Dodaj do ulubionych

czy to nadkrzepliwość?

30.12.12, 09:34
Chciałam się przywitaćsmile (część dziewczyn kojarze z Promyczka) na to forum zagladam od dnia kiedy powstało, szukałam i nadal szukam przyczyny ciąży obumarłej w 11tyg. W ciągu 4 mcy zrobilam masę badań, teraz wiem, że mam hashimoto (biorę euthyrox w dawce 37,5)
zrobiłam badania tarczycowe, na chlamydię, toxoplazmozę, zespół antyfosfolipidowy i wyniki są w porządku. Ale przeglądając wczoraj wyniki badań trafilam na wypis ze szpitala po łżeczkowaniu, znalazłam tam wyniki parametrów krzepniecia

czas kaolinowo-kefalinowy 26,8 sek
czas protrombinowy 11,4 sek
fibrynogen 3,55g/
wsk protrombiny 89

wypis widział ginekolog, nie wspomniał nic o w/w parametrach
czy powinnam powtórzyć te badania?
wyprosilam skierowanie od gina na badania w kierunku trombofili (mam przypadek w rodzinie), ale jeszcze nie wiem czy będą robione NFZ czy będę pełnopłatene

aha leczę się u immunologa (konsultowałam zespół antyfosfolipidowy - mam niską temp ciała, hasimoto, podwyższone leukocyty i lekarz podejrzewa stan zapalny - biorę już spora dawkę antybotyku)

na początku stycznia jestem umówiona na konsultację w por genetyczniej tam lekarz zdecyduje czy skierowanie od ginekologa dot mutacji jest zasadne

czy do tej wizyty powtórzyc parametry krzepnięcia?
Edytor zaawansowany
  • julka2404 30.12.12, 11:45
    Witaj Lumija.
    Moim zdaniem nie musisz powtarzać tych parametrów krzepnięcia. Pewnie teraz będą niższe,
    niż te które masz zrobione w szpitalu. Ja bym poczekała do wizyty. Pozdrawiam.
  • smoru1 01.01.13, 11:40
    Myślę tak jak Julka. To normalne po poronieniu. Skonsultuj to z lekarzem.
    --
    Ania S
    mama Patryka 13.03.2004
    I poronienie 9tc 13.04.2010 II poronienie 8tc 17.06.2011 III poronienie 20.03.2012
  • lumija 01.01.13, 17:33
    Dzięki dziewczyny, zaczekam do wizyty.
  • miximi 04.01.13, 23:26
    Nie wiem, czy to właściwe miejsce, ale zapytam was, bo jesteście bardziej doświadczone. Lumija miała badania robione w szpitalu, a czy właściwe jest robienie ich 3 miesiące "po"? Czy to zmieni wyniki na "+"? I jak jest z badaniami na zespół antyfosfo. - wiem tylko, że trzeba badania powtórzyć po pewnym czasie, ale kiedy jest najlepszy moment na zaczęcie badań? Przepraszam za mętlik i pozdrawiamsmile I BARDZO dziękuję Smoru, że stworzyła to forum!!!smile
  • karmenk 05.01.13, 02:13
    Badania w kierunku zespołu to im szybciej, tym lepiej, bo bywa, że on się uaktywnia tylko i wyłącznie w ciąży. Ostatni dzwonek to do 6 tygodni po poronieniu.
    Same p/c kardiolipinowe to też za mało do jego diagnostyki.
  • miximi 05.01.13, 17:27
    Dzięki Karmenksmile Czyli wygląda na to, że u mnie to już musztarda po obiedzie...(bo to 3 m-ce) i tylko przeciwciała. I teraz trzy opcje: 1. Męczyć swojego ginekologa żeby się doszkolił i dał skierowania 2. robić ta diagnostykę na własną rękę (badania wprawdzie drogie, ale jak trzeba to cóż) czy 3. szukać gdzieś gin., który o tym wszystkim ma pojęcie..
    W Wawie w Inst. Hematologii jest dr Kopeć , tylko że tam chyba tylko jest Poradnia dla kobiet w ciąży (co w tej chwili odpada...sad
  • karmenk 05.01.13, 17:59
    W Wawie żadnego nazwiska nie polecę, ale ja bym się skłaniała ku hematologowi. Nawet jak aktualny gin się doszkoli, to chciałabyś być królikiem doświadczalnym? smile Dziewczyny polecają Wilczyńskiego z Łodzi, więc może jakaś konsultacja?
    Nie mam też pojęcia, na ile da się załatwić skierowania na te badania w ramach NFZ. W ten sposób miałam tylko badane trombofilie wrodzone, a za całą resztę niestety grube pieniądze buliłam...
  • miximi 06.01.13, 16:17
    Też myślałam o hematologu. Do Łodzi mam dość daleko, ale może by się udała choć konsultacja (dzięki za namiarsmile
    Jeśli chodzi o badania to tak sobie myślę - po 2 poronieniach mieliśmy skierowanie na genetyczne refundowane. Dlaczego dziewczyny po 2 stracie nie mają "z automatu" dołączanych do tego "zestawu" mutacji na VLeiden, skoro to ma lub może mieć związek z poronieniami... Niedługo mam wizytę, więc zapytam. Jeśli trafię na zero zrozumienia to zacznę działać na własną rękę, bo jak mówisz - królikiem doświadczalnym , mam wrażenie, już byłam...
  • smoru1 07.01.13, 15:53
    W Łodzi jest też dobry immunolog dr Tchórzewski. Jeśli nie jesteś w ciąży i nie planujesz w najbliższym czasie to może warto do niego się udać. On robi też szczepionki z limfocytów męża. Ale to dla kogoś kto ma duuużo kasy.
    Wyniki zawsze warto zrobić. To nic, że jest już ponad 3 miechy, ja robiłam po ponad pół roku i wyszło. Jak ma wyjść to wyjdzie. Ale faktem jest, że u niektórych osób choroba ujawnia się tylko w ciąży.
    --
    Ania S
    mama Patryka 13.03.2004
    I poronienie 9tc 13.04.2010 II poronienie 8tc 17.06.2011 III poronienie 20.03.2012
  • karmenk 07.01.13, 22:01
    Immunologia to generalnie droga impreza smile
    Inny guru od immunologii to dr Dubrawski z Wawy.
  • lumija 12.01.13, 13:24
    I już, jestem po wizyciesmile

    jeśli chodzi o parametry krzepnięcia (te które zrobili mi w szpitalu, są niemiarodajne, mogą tak wlaśnie wyglądac po poronieniu)

    byłam też w poradni genetycznej, po długim i wnikliwym wywiadzie zostałam zakwalifikowana do badań na NFZ na czerwiec br, ale nie chciąlam tak długo czekać, więc zrobilam je na miejscu prywatnie, wyniki będą do 5lutego

    w zasadzie to chyba wszystko co moglam zrobić już zrobiłam, teraz pozostaje sie tylko starać, bo młody chce być już starszym bratem, a ja nie myślę o niczym innym - tylko o dziecku, mam nadzieję, że szybko się uda
  • karmenk 12.01.13, 15:38
    A jakie badania genetyczne robiłaś?
    I jeśli dobrze rozumiem, to nie wiadomo, jak u Ciebie parametry krzepnięcia, tak?
  • lumija 12.01.13, 16:11
    Karmenk chyba coś pomieszałam robilam badania w kierunku trombofilii, czynnik V Leideni jakieś mutacje teraz żałuje bo nie spisąlam ze skierowania co to dokladnie było (prawdopodobnie trombofilie mam w rodzinie)
  • lumija 12.01.13, 16:23
    jestem jeszcze w tym temacie zielona i ciągle błądzę, choć wydaje mi się że jeśli by wziąć pod uwage fakt, że dotarłam do wszystkich informacji sama, bez pomocy lekarzy, to i tak dużo....
  • karmenk 12.01.13, 19:31
    Wiem, jak to jest, bo też sama dochodziłam...
    Czyli pewnie mutacja genu protrombiny i MTHFR. Poczekamy na wyniki to się okaże smile Dużo za nie płaciłaś, jeśli mogę spytać? Ja miałam dość szybki termin w ramach NFZ.

    A skoro szukasz trombofilii wrodzonych, to dlaczego nie kontrolujesz podstawowych parametrów krzepnięcia?
  • lumija 12.01.13, 22:40
    Rozumie, że podstawowe powinnam zrobić najpierw?
    jeśli tak, to widzisz...jakoś tak, nie dotarłam do takich informacji, powiedziąlam ginowi na wizycie, że mam w rodzinie trombofilie, ten dal skierowanie, ale uprzedził, że prawdopodobnie będzie trzeba zrobić prywatnie, innych badań nie zalecił - od razu V Leiden i mutacje

    placilam 450zł
  • miximi 13.01.13, 00:16
    Dziewczyny - mam pytania, bo sama trochę błądzę w kółko. Jeśli możecie poradzić, to proszę, piszcie.
    Czy tzw. zły wywiad rodzinny (udary, tętniaki itp. moja babcia np.od 15 lat bierze leki rozrzedzające krew Sintrom i podobne) to przypuszczalnie trombofilia w rodzinie? Jeśli tak, to zrobię badania prywatnie (na razie, jak wcześniej pisałam, dostałam od gin tylko na przeciw.antyfosfo) , bo w sumie czuję, ze tracę czas zanim lekarz coś wymyśli...
    Czy prosić o skierowania gin czy iść "dróżką": rodzinny - specjaliści (hematolog, angiolog, immunolog). Któraś z dziewczyn pisała, ze w razie stwierdzenia jednego czynnika i tak jest takie samo leczenie...
    I a propos tego, o co tu pytam - wiem już, że badania można zrobić w Bstoku w szpitalu klinicznym (ze skierowanie bezpłatnie, bez - odpłatnie), ale na tocznia w innej klinice, na trombofilie w innej... ech Bądź tu człowieku mądryuncertain jeśli któraś z was miała skierowania, to proszę, powiedzcie, od czego zacząć, bo dla mnie to wciąż jeszcze galimatias smile
  • karmenk 13.01.13, 09:11
    Miximi, łatwo nie jest - to fakt.
    Ja osobiście jestem zwolenniczką diagnozowania/leczenia problemu u specjalisty. Na takiej samej zasadzie, jak po mięso chodzę do mięsnego, a nie warzywniaka wink
    Od rodzinnego wzięłam skierowanie jedynie do poradni genetycznej i dzięki temu trombofilie wrodzone i kariotypy zbadałam w ramach NFZ. Tu miałam szczęście - termin badań po ok. 1,5 miesiąca od wizyty u genetyka.
    Skierowanie do hematologa sobie odpuściłam, bo tu terminy były kosmiczne i poszłam prywatnie. No i badania robiłam odpłatnie.
  • karmenk 13.01.13, 08:54
    To nie, że najpierw. Trombofilie są różne. Zrobiłaś badania na wrodzone i dobrze, bo one na dobrą sprawę są najgroźniejsze - nie ograniczają się tylko do heparyny w ciąży.
    Jednak jest masa badań, niestety nie najtańszych, które wskazują na inne ich rodzaje. Bada się białko S, wolne białko S, białko C, homocysteinę, czynniki krzepnięcia itp.
    Ten podstawowy panel krzepnięcia to raczej taki "znak rozpoznawczy". Może być tak, że wszystko Ci tu wyjdzie idealnie. Jednak skierowanie na to bez problemu powinien dać Ci rodzinny, więc dlaczego nie sprawdzić?
  • lumija 13.01.13, 09:10
    W takim razie chyba temat będzie trzeba poruszyć w rodzinie i dopytać z jakiego dokładnie powodu bierze leki rozrzedzające krew, bo narazie tyle tylko wiem.
    Ale czy skierowanie dostanę sie okaże, bo chcialam ostatnio sprawdzić poziom wit b12 po uzupełnieniu i powiedziano mi ze to badanie nie jest refundowane uncertain
    a w NFZ dowiedziałam się, że każde badanie, które lekarz uważa za uzasadnione może byc refundowane, i być tu mądry uncertain
  • karmenk 13.01.13, 10:09
    Na pewno warto zapytać. Hematolog przeprowadzał ze mną szczegółowy wywiad.

    NFZ lubi takich "jasnych" odpowiedzi udzielać...
    Ten załącznik określa, co rodzinnemu "wolno" tak naprawdę:
    www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/zal1_pop_27102010.pdf
  • miximi 13.01.13, 14:40
    Teraz już rozumiem, że babcine leki nie muszą mieć związku z tą samą chorobą, która nas tak "podkręca"wink ale musowo zapytać.
    Jeśli chodzi o poziom wit. to za "śmieszne" witaminki zapłaciliśmy około 200 zł - poziom D i B12 (okazało się, że mam bardzo niskie wyniki). Dawali mi wcześniej sam Acard (ale po poronieniu kazali odstawić)(czemu? szkodzi?). Teraz po badaniach wit. biorę 1X 4 krople Vigantolu i kapsułkę Calperosu wieczorem.
    Genetyczne (kariotyp) są refundowane po 2 nieudanych (a inaczej to 500 zł za jedno, czyli badanie pary prywatnie to dość dużo).
    Teraz mam skierowanie na te przeciwciała - robią w szpitalu (z tego, co się dowiedziałam to jakieś 180 zł), ale czy będą płatne czy nie, nie wiem...
  • karmenk 13.01.13, 22:34
    Miximi, to masz koszmarnie drogie laboratorium. Za same kardiolipinowe płaciłam niecałe 120 zł.

    A jaki miałaś poziom B12 i D3?
  • miximi 15.01.13, 02:15
    Przez rok wydaliśmy dużo, fakt, ale naprawdę nie myśleliśmy o tym. Dopiero teraz, kiedy mam teczkę papierków, druczków itp a moich maluszków nie ma to zaczynam myśleć przytomniej.
    Ale fakty są takie, że to jest dżungla procedur i trudno się połapać. Np. dzięki tym wspólnym poszukiwaniom wiem już, że jednak badania na zakrzepicę do poradni genetycznej powinien na fundusz wypisać lekarz 1.kontaktu. (Przynajmniej jeśli chodzi o 2 lub więcej niepowodzeń i zły wywiad rodzinny. Nie jestem na 100% pewna, ale jutro idę do przychodni i się okaże).
    Moje wyniki to vit. D 28.9 ng/mL, a B12 507pg/mL - confused
  • karmenk 15.01.13, 18:46
    U mnie droga do genetycznych była taka: rodzinny wystawił skierowanie do poradni genetycznej -> umówiliśmy się do genetyka -> na wizycie dostaliśmy skierowania -> zrobiliśmy badania w ramach NFZ.

    Wow.. poziom D3 masz super w porównaniu do mnie - jak mam 9,1 smile Znaczy miałam. Brałam przez miesiąc 2000 j Vigantoletten, potem 1000 j i w poniedziałek powtarzam wynik. Mam nadzieję, że podskoczyła choć trochę...
    Wit. B12 mam gorszą, bo 296 pg/mL, ale hematolog póki co mi nic nie dał na nią.
  • miximi 16.01.13, 12:25
    To trochę słabo z tymi wynikami. A jeśli chodzi o B12 to ten preparat z vit. D zwiększa poziom wapnia, więc możne na razie nie powinnaś nic brać i dlatego na razie nic ci nie dał.
    A z tymi badaniami to jakiś obłęd... trochę się rozpiszę, ale to jest tak:
    Wczoraj obdzwoniłam kilka laboratoriów i klinik w Białymstoku. Jeśli chodzi o badania w kierunku tocznia, przeciwciał anty. (IgG, IgM) i przeciwciał beta2-glikoproteinie I IgG, I IgM to tylko w prywatnym laboratorium robią wszystko w jednym miejscu (koszt w sumie 300 zł).
    W szpitalu klinicznym (w lab. oddziału reumatologii) refundowane są tylko te, na które wystawi skierowanie specjalista w ich szpitalu. (bez takiego skierowania 170zł, ale na toczeń nie robią , trzeba szukać osobno).
    Na mutację V Leiden i protrombinową prywatnie po 270 zł. Można zamówić przez internet (odbiera się pakiet w wybranej aptece) koszt 250zł za jedno.
    Spróbuję jeszcze przez rodzinnego, ale zobaczę jaki jest czas czekania na wizytę u specjalisty. Ile to u ciebie trwało - od wizyty do wyników? Ile czekałaś na same wyniki? Życzę wysokich wynikówsmile
  • karmenk 16.01.13, 19:18
    Terminy do immunologa i hematologa były koszmarne, więc zdecydowałam się na wizyty prywatne.
    Za badania na zespół (p/c kardiolipinowe IgM i IgG, p/c p/beta-2-glikoproteinie (IgM i IgG), p/c p/fosfatydyloserynie (IgM i IgG) o raz antykoagulant tocznia) zapłaciłam dokładnie 302 zł.

    Na termin wizyty u genetyka czekałam jakieś 2 tygodnie, po czym badanie kariotypów mieliśmy po 3 tygodniach, a mutacji - po 6. Termin oczekiwania na wynik to już standardowy chyba: kariotypy - 4 tygodnie, mutacje - 2.
  • lumija 16.01.13, 19:40
    Karmenk może pytanie głupie, ale w jakim celu/do wykluczenia bada sie kariotypy?
  • karmenk 16.01.13, 23:05
    Lumija nie ma głupich pytań.
    Kariotypy bada się m.in. po to, by ustalić, czy do poronień nie przyczyniają się wady (zmiany) w chromosomach rodziców. Wówczas jest bardzo wysokie prawdopodobieństwo, iż zarodek będzie obciążony i brutalnie mówiąc, naturalnie wyeliminowany. Nieprawidłowe kariotypy mogą też przyczyniać się do problemów z płodnością. To tak moimi słowami...
  • miximi 13.01.13, 00:00
    Lumija - podpisuję się obiema rękamismile ... Po nitce do kłębka... Gina w szpitalu dzień po rzuciła hasło "heparyna' i w domu się zaczęło siedzenie nocami przy kompie... Przez te dziwne 2 mce nadziei wymieszanej ze strachem wpisywałam w wyszukiwarkę wszystkie mozliwe kombinacje z "krwawienie w ciąży" i nic to nie dało... Cieszę się, że was tu znalazłam, tylko szkoda, ze tak późno. Bardzo pozdrawiam i życzę owocnego i radośnie spokojnego nowego rokusmile
  • lumija 13.01.13, 08:57
    Miximi ja trafilam na chyba dobrego immunologa, choć opinie o nim są zróżnicowane, twierdzi że mój problem jest wlasnie natury ginekologicznej, zawsze przy badaniu uciska lekko prawą i lewą strone brzucha a ja ciągle czuje tam ból - i to właśnie wg tam tkwi przyczyna.

    Pytałam czy on poleci mi dobrego ginekologa, ale on twierdzi że obecnie takich nie ma, i właściwi czytając wpisy dziewczyn na forach to się potwierdza, większość z nas dochodzi do przyczyny straty ciąży sama, mając wiedze wyłącznie z internetu.

    Na badania wydalam już mnóstwo kasy, ale mam nadzieję, że znajde przyczynę, a potem chyba z lista leków udam się do gina uncertain
  • lumija 16.01.13, 13:08
    Miximi szybko działaszsmile

    Ja czekam na wyniki mutacji, i tak myśle czy jest sens zrobić jutro APTT, INR i fibrynogen?
  • miximi 16.01.13, 16:11
    Lumija- ja mam wrażenie, że działam za wolnosmile ale cieszę się, że w ogóle działam w tym kierunku... Dziękismile I jednak cały czas myślę tylko na zasadzie "przyczyna", a nie "pomoc przy kolejnej". Naprawdę myślę, że chyba dobry psycholog byłby na tak, bo gdzieś pod skórą jest taki strach przed ciążą, że nie wiem. Mój synek dziś zaskoczył mnie hasełkiem "moja dziewczynka (tzn. siostrzyczka) będzie Hania i będzie miała warkocz"... I co robić? Jak myślę o sobie, to NIE zachodzić, jak o nim to TAK...
    Nie znam żadnego immunologa, muszę popytać. A co do tych badań, o których mówisz to nie wiem czego dotyczą - powiesz kto je zlecał i czego się po nich dowiesz? Chciałbym usłyszeć, że któraś z was już spokojnie czekasmile na maluszka...
  • lumija 16.01.13, 18:08
    Maximi badania zlecam sobie sama...niestety nie ma chyba lekarza, który po jednym niepowodzeniu położniczym zleci wszystkie badania...
    więc po lekturze forum robię kolejne badania żeby wiedzieć na czym stoję, moze to byla statystyka, ale wolę to sprawdzić...

    badania w kierunku trombofilii i podstawowe parametry krzepnięcia chce zrobic żeby wykluczyć sklonność do zakrzepów
  • karmenk 16.01.13, 19:20
    Lumija, można zrobić. Ale mam nadzieję, że skierowanko od rodzinnego zalatwilas? smile
  • lumija 16.01.13, 19:35
    hmm skierowania nie mam, wiem że najdroższy z tego jest fibrynogen, dwa pozostale to niewielka kwota, do rodzinnego mam kawałek, a dzisiaj chorego młodego nie miałam z kim zostawić, więc jutro będę bulić....
  • miximi 16.01.13, 16:15
    Smoru, dlaczego cisza u ciebie? Pozdrawiamsmile

    Ania - mama Maxa (4l.) i 4 Aniołków
  • smoru1 16.01.13, 20:29
    Popsuł mi się komp. Teraz muszę się prosić syna by mnie dopuścił. To chyba poważniejsza sprawa, nie wiem czy da się go naprawićsad
    Obecnie mam grypę, raczej nie uda mi się wyleczyć do następnego cyklu - grypa ciągnie się już prawie miesiąc. Przeszło mi na oskrzela. Biorę 3 antybiotyk ale jakoś nie widzę poprawysad

    --
    Ania S
    mama Patryka 13.03.2004
    I poronienie 9tc 13.04.2010 II poronienie 8tc 17.06.2011 III poronienie 20.03.2012
  • lumija 17.01.13, 13:02
    zrobiłam dzisiaj INR, APTT, fibrynogen za 28zł wiec chyba nie tak źle wink ale następnym razem wybiorę sie po skierowanie
  • miximi 17.01.13, 14:15
    I u nas zagościłasad Będę próbowała takiej kuracji wzmacniającej, bo ostatnio za często były antybiotyki, czyli z odpornością do niczego...) Poza tym nie wiedziałam, że nie wolno odstawić tak z dnia na dzień duphastonu, przez co mam strasznie powiększony torbiel w piersi. Umówiłam się na USG i w sumie nie mam siły już się bać...
    Wezmę z was dobry przykład i w poniedz. idę po skierowanie do genet. (resztę zrobię prywatnie, bo po co czekać (jeśli w ogóle się odważę, to już nie młodnieję..mam 38 lat...sad
    --
    Ania mama
    Max (4 l.smile
    4 aniołków - 25.02.2008(Martynka), 28.11.2011 (Jaś), 17.10.2012(Aluś i Michaś)
  • miximi 17.01.13, 14:19
    Teraz ja zapytam smile a te INR, APTT i fibrynogen to coś z krzepnięciem mają wspólnego, ale nie wiem o co chodzi dokładniej... smile
    --
    Ania mama
    Max (4 l.smile
    4 aniołków - 25.02.2008(Martynka), 28.11.2011 (Jaś), 17.10.2012(Aluś i Michaś)
  • lumija 17.01.13, 15:19
    Miximi wiem tyle co Tywink jeśli wyjdą w normie nie bedę się przemować, jeśli nie to zgłębie temat
  • ela-80 17.01.13, 21:46
    mają,mają- mówią o gęstości krwi...
  • lumija 18.01.13, 14:16
  • ela-80 18.01.13, 16:22
    ja nie widzę tych wyników sad
  • lumija 18.01.13, 17:01
    dzisiaj odebrałam (badania robiłam wczoraj)

    na czczo:
    glukoza we krwi 93,8 mg/dl norma 70 - 105,0
    insulina 14,79 mlU/ml norma 3 - 28

    glukoza 2 godz po posiłku 79,0 mg/dl norma 70,00 -105
    insulina 1 godz po posiłku 43,32 mlU/ml norma 3 - 28

    PT-czas protrombinowy sek 11.19 norma 9,8 - 12,1
    % aktywnosci 99,35 norma 70 - 130
    INR 1.01 norma nie podana

    APTT 31,42 sek norma 25,9 - 36,6
    fibrynogen 3,82 g/l norma 1,8 - 3,5


    o czym świadczy za wysoki fibrynogen i insulina?
  • ela-80 18.01.13, 21:07
    ja w interpretacji insuliny i fibrynogenu niestety nie pomogę sad mam nadzieję,że któraś z dziewczyn bardziej sie zna na rzeczy-mi akurat fibrynogen wyszedł za niski jak jakiś czas temu robiłam badania i do tej pory nie wiem o czym to świadczy uncertain
  • karmenk 19.01.13, 00:09
    Fibrynogen to białko, jeden z czynników krzepnięcia. Jego nadmiar wskazuje na nadmierną krzepliwość. Mam identyczny wynik.
  • lumija 19.01.13, 10:01
    Karmenk dziękuje! co teraz? czekam na wyniki badań mutacji czy jeżli mam nadmierną krzepliwość to wyjdzie mutacja, czy powinnam zrobic teraz więcej badań w tym kierunku? (białko S i C?)
    jeszcze nie wiem co z ta insuliną, z informacji które udało mi sie znaleźć wydaje mi sie że jest to insulinooporność, ale wiem tyle co wyczytałam w necie...
  • karmenk 19.01.13, 14:52
    Ten wynik fibrynogenu nie jest jakiś dramatyczny.
    Ciężko mi Tobie radzić, czy powinnaś robic dalsze badania. Ja Ci mogę powiedzieć, jaki mi hematolog zlecił, ale docelowo to myślę, że warto by się specjalisty poradzić.
    A no i nie ma zależności, że dalsze badania, jeśli wyjdą mutacje. Mutacje to trombofilie wrodzone, a jest jeszcze stado nabytych.
  • lumija 19.01.13, 15:52
    Dzięki Karmenk, skierowanie do hamatologa i tak muszę zdobyć. Wiesz jak to jest....ciekawa jestem jak to u innych forumek wygląda, czego się spodziewać, ewentualnie jak z lekarzem rozmawiać, o co pytać.
  • karmenk 20.01.13, 11:08
    Więc ja do mojego hematologa poszłam już z wynikami:
    - zespołu (p/c kardiolipinowe, p/beta-2-glikoproteinie, p/fosfatydyloserynie, antykoagulant tocznia)
    - białko C
    - białko S
    - homocysteina
    - wit. B12
    - ferrytyna
    - kwas foliowy
    Zlecił mi w kontekście trombofilii:
    - wolne białko S
    - czynnik VIII
    - czynnik XI
    - plazminogen
    - antytrombina
    Badania na mutacje miałam już w trakcie.
    Ze względu na nie najlepszy poziom wit b.12 miałam tez zrobic dodatkowo p/c p/czynnikowi wewnętrznemu i p/ATP-azie komórek okładzinowych.
  • lumija 20.01.13, 11:24
    sporo tych badań, ja poczekam teraz do wyników mutacji i zobaczymy co dalej, przy najbliższej wizycie wezmę skierowanie do hematologa (tylko czy dostanę tylko na pdst podwyższonego fibrynogenu?), i skonsultuję tę insulinę

    ja miałam
    ferrytynę
    wit b12
    wit d3
    (wszystkie poniżej normy)
    p/c kardiolipinowe
    ANA
    na mutację czekam
    p/c p/c wewnętrznemu castla nie robiłam bo lekarz mówił że jezeli helicobakter był ujemny to nie ma potrzeby tego robić

    Karmenk a jak Ci wyszły mutacje?
  • karmenk 20.01.13, 12:29
    Nie stwierdzono u mnie mutacji ani Leidena, ani genu protrombiny.
    Ja do hematologa chodzę prywatnie, więc niestety nie wiem, jakie są kryteria. Myślę, ze wiele zależy od dobrej woli lekarza.
  • ela-80 20.01.13, 22:16
    tak patrzę na nazwy tych badań i sporo z nich właśnie miałam robionych i złapał mnie mega stres uncertain ale ja na nfz robiłam badania wiec podejrzewam,że do łapek ich nie dostane...muszę jak najwięcej się od Was nauczyć wink co bym rozumiała co lekarka do mnie w ogóle mówi wtedy będę mogła Wam cokolwiek powtórzyć big_grin
    a co to jest za badania co piszecie o helicobacter? co ma jedno do drugiego?
  • lumija 20.01.13, 23:01
    helicobacter mialam robiony podczas gastroskopii, a tą z powodu problemów żolądkowych (ostre bóle), dopiero po poronieniu trafiłam na forum gdzie dziewczyny poleciły wykonanie innych badań, które mogły się wiązać z bólami, z hashimoto i dlatego też zrobiłam B12 w pakiecie z ferrytyną i D3
    Karmenk wspomina jeszcze o p/c p/c wewnętrznemu castla, i komorkom okadzinowym żołądka, bo one moga powodować złe wchłanianie wit b12

    Karmenk popraw mnie proszę jeżeli coś pomieszałamsmile
  • smoru1 21.01.13, 08:49
    Robiłam te badania, niestety wyszły mi przeciwciała przeciw komórkom okładzinowym żołądka, to nic innego tylko kolejna choroba immunologiczna tzw. niedokrwistość złośliwa (nazwa przestarzała, bo kiedyś na to umierali). Układ odpornościowy atakuje własne tkanki w żołądku uznając je za wirusy - tak najprościej mówiąc. Trzeba uważać, bo złe wchłanianie wit B12 to jedno, ale może powodować raka żołądka dlatego konieczne jest regularne robienie wziernikowania żołądka. Jak większość chorób autoimmunologicznych nie da się tego wyleczyć, ale biorąc regularnie wit B12 objawy ustępują i daje się z tym żyć. Dlatego warto zrobić te badania.
    --
    Ania S
    mama Patryka 13.03.2004
    I poronienie 9tc 13.04.2010 II poronienie 8tc 17.06.2011 III poronienie 20.03.2012
  • karmenk 22.01.13, 19:30
    Bardziej "nowoczesna" nazwa to choroba Addisona-Biermera. Tematu szczególnie nie zgłębiałam, bo p/c wyszły ujemne.
    Z kolei immunolog zleciła mi jeszcze badanie w celu wykluczenia celiakii - przy niej też poziom b12 może być niski. No ale jej na szczęście też nie mam.
  • smoru1 19.01.13, 21:24
    Wyniki nie są najgorsze ale to chyba insulinoopornośc. Raczej bez metforminy się nieobędzie
    --
    Ania S
    mama Patryka 13.03.2004
    I poronienie 9tc 13.04.2010 II poronienie 8tc 17.06.2011 III poronienie 20.03.2012
  • lumija 19.01.13, 21:42
    dzięki Smorusmile
  • lumija 21.01.13, 13:48
    lekarz powiedział, że to insulinooporność, o lekach wspomniał, ale odeslał do ginekologa
  • smoru1 21.01.13, 14:40
    Lumija to u jakiego lekarza byłaś?
    --
    Ania S
    mama Patryka 13.03.2004
    I poronienie 9tc 13.04.2010 II poronienie 8tc 17.06.2011 III poronienie 20.03.2012
  • lumija 21.01.13, 14:44
    pierwszego kontaktu, to on zrobił rozpiskę jakie badania zrobić, ale że chyba ciężki ze mnie przypadek odesłana ostałam dalej sad
  • smoru1 21.01.13, 14:57
    To idź i to szybko. Im szybciej weźmiesz metforminę (obojętnie w jakiej postaci: glukophage czy siofor) tym lepiej dla Ciebie. Do kogo się wybierasz: immunologa, endokrynologa? Jakie wyniki Ci zlecił? - To tak z ciekawości.
    --
    Ania S
    mama Patryka 13.03.2004
    I poronienie 9tc 13.04.2010 II poronienie 8tc 17.06.2011 III poronienie 20.03.2012
  • lumija 21.01.13, 15:09
    Immunologa mam 7 lutego
    endo - kontrola hormonów kwiecień
    do gina mam przyjsc luty/marzec po CLO

    wszytskie badania robie prywatnie, po lekturze forum i jak widać znalazłam już parę choróbsad
  • lumija 21.01.13, 15:11
    do lekarza chodzę już z gotowcami (wyniki + sugestie/zapytania) a i tak czasami bez efektów
  • smoru1 21.01.13, 15:26
    Znam to bardzo dobrze, ja też tak robię, ale nie przyznaję się, że doczytałam na forum. Zawsze zganiam na jakiegos lekarza. Najczęściej mowię, że znajoma lekarka mi zasugerował. Nie lubią jak się "leczymy" przez fora.
    --
    Ania S
    mama Patryka 13.03.2004
    I poronienie 9tc 13.04.2010 II poronienie 8tc 17.06.2011 III poronienie 20.03.2012
  • lumija 21.01.13, 15:32
    o to to!smile ide do immuno i mówię, że endo zasugerował, u endo mówie, że gin i tak wkółko, ale lekarze przytakują i okazuje sie że wiekszośc tych badań nie jest refundowanych, nie wiem ile już kasy wydałam od października
  • smoru1 21.01.13, 15:50
    Skąd ja to znam. Kiedyś z mężem próbowałam podliczyć wydaną kasę na wyniki ( trzymam wszystkie rachunki) - stanęłam na 3.050 zł.
    Jestem za zniesieniem NFZ i wszystkich tych składek zdrowotnych. Wolałabym aby oddali mi tą kasę co mi odciągają z wypłaty a sama wykupiłabym sobie jakiś abonament. Zresztą i tak leczę się praktycznie tylko prywatnie, bo dostać sie do takich specjalistów jak my musimy na NFZ graniczy z cudem w normalnych terminach. No ale, ja to sobie tylko mogę.... pomarzyć.... sad
    --
    Ania S
    mama Patryka 13.03.2004
    I poronienie 9tc 13.04.2010 II poronienie 8tc 17.06.2011 III poronienie 20.03.2012
  • ela-80 21.01.13, 21:20
    helicobacter też w swoim życiu przerabiałam a od 10 lat choruje na colitis ulcerosa tak wiec też już trochę tych chorób niestety mam sad
    ferrytynę robiłam jakiś czas temu na własną rękę i miałam poniżej normy,wit B12 robiła mi teraz hematolog a D nie robiłam nigdy.
    smoru takie samo mam zdanie o nfz choć mi z hematologiem akurat naprawdę się udało...
    ja mam plus taki,ze u męża w firmie mamy wykupiony abonament i tam jest sporo badań które mogę wykonać za sama składkę miesięczną wiec chociaż tyle odchodzi.
  • karmenk 22.01.13, 19:37
    ela, hematologa na nfz zazdraszczam...
    a bierzesz jakieś żelazo w związku z tą ferrytyną? moja dosyć opornie wzrasta sad jeszcze bardziej oporna D3 uncertain
  • ela-80 22.01.13, 21:09
    karmenk ja biorę teraz tylko leki na jelita a oprócz tego kompletnie nic dlatego cieszę się,że trafiłam to hematologa bo czułam się zostawiona sama sobie uncertain z hematologiem czysty przypadek-szkoda tylko,że tak późno do niego doszło ale najważniejsze,że wreszcie się zaczęłam badać!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka