Moje rozmyślania nad IND Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dziewczyny,moja koleżanka mieszka w Holandii ponad dwa
    lata,pracowała,urodziła tu dziecko,pobiera zasiłki,ale nigdy nie
    zarejestrowała się w IND.Wygląda też na to,że i jej mąż tego nie
    uczynił,a założył w Holandii firmę.
    Czy w takim razie rejestracja w IND to obowiązek czy raczej
    możliwość?

    --
    **********
    Pozdrawiam,
    Szumirodam
    **********
  • od kiedy polska jest w uni nie musimy rejestrowac sie w ind z tego co
    wiem wystarczy miec meldunek i numer sofi
    --
    paulien suzanne 11.12.2007
  • Dzięki Gosia_hh,
    w Gemeente mi mówili,że "ci z Immigration" lubią wszystko wiedzieć ;)
    Ale ja wydzwoniłam już 40 euro i nie mogę się doczekać rozmowy.
    Jest napisane:"Osoby obywatelstwa polskiego (m.in.) przebywajace
    dluzej niz 3 miesiace w Holandii
    powinny zarejestrowac sie w Ministerstwie Sprawiedliwosci, Wydziale
    Imigracji i
    Naturalizacji (Ministerie van Justitie, Immigratie en
    Naturalisatiedienst - IND)."
    W Holandii chcę pozostać na stałe,więc nie wiem czy mam się do nich
    wybrać,czy sobie darować....
    --
    **********
    Pozdrawiam,
    Szumirodam
    **********
  • Zalezy od gminy. U nas wystarczy sie zameldowac w gminie, o IND
    nawet niec nie slyszac. Jak sie meldowalas w gminie, to powinni cie
    poinformowac, jesli dodatkowo musisz sie zglosic w IND. Nie sadze,z
    eby byla taka koniecznosc, ale zapytaj w gminie, gdzie jestes
    zameldowana, zapisz z kim gadalas i w razie czego beda co najwyzej
    gminie truc, ze zle ludzi informuje.
  • "Nasz" urzędnik sam się przyznał,że słynie z popełniania błędów,więc
    może by i przeszło.Sęk w tym,że to ja sama wspomniałam o IND i on po
    prostu dał mi numer na kartce.Ale tak jak już wspomniałam-
    dzwonię,dzwonię i nic.Raz odezwała się kobita w centrali,która
    przełączyła mnie dalej i....kolejne kilka euro w plecy.Nie wiem jak
    to wróży na przyszłość,np. jak kiedyś będę starała się o obywatelstwo
    holenderskie...
    **********
    Pozdrawiam,
    Szumirodam
    **********
  • Ja sie w zeszlym roku u nich pokazalam. Wypelnia sie krotki
    formularz, w ktorym sie podaje pracodawce badz inne zrodlo dochodow
    i zapewnia, ze na najblizsze 12 m-cy ma sie srodki do zycia. To byla
    czysta formalnosc. Dali stempel do paszportu i juz. Partner sie
    pytal, czy starajac sie o obywatelstwo NL liczy sie 5 lat od
    zameldowania w gminie czy w IND i powiedzieli, ze wazne jest ile
    czasu jest sie zameldowanym w gminie.
    Mysmy to zrobili, poniewaz bylo dziecko a brak opieki dla niego,
    wiec nie moglam podjac pracy. Moglibysmy sie starac o bijstaand
    uitkering, ale tam wlasnie w formularzu bylo pytanie czy sie jest
    zarejestrowanym w IND. Tak wiec, mozliwe ze jest to jedyna sytuacja,
    w ktorej IND sie przydaje :))
  • Teraz jest tak, ze podczas pierwszorazowego meldunku na terenie NL zostaje sie
    do IND zgloszonym przez gmine. Na Twoim miejscu nie marnowalabym kasy na
    dzwonienie do IND, bo sie niczego nie dowiesz, tylko zadzwon do gminy, czy Cie
    zglosili.
    --
    [img]http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.5491.jpg[/IMG]
  • Dzięki,przedzwonię lub lepiej przejdę się do Gemeente przy
    najbliższej okazji i zapytam.
    Ciekawe czy takie IND może się o biednego imigranta upomnieć?
    Wolałabym już dostać list z konkretną datą spotkania i
    tyle...Pocieszam się tym,że koleżanka mieszka w tym samym mieście co
    ja i nigdy o IND nie słyszała.A ja przed przyjazdem do Holandii tyle
    się o tym urzędzie naczytałam,że po nocy mi się śniło,jak się ukrywam
    przed deportacją ;D
    --
    **********
    Pozdrawiam,
    Szumirodam
    **********
  • julanna75 napisała:
    Moglibysmy sie starac o bijstaand
    > uitkering, ale tam wlasnie w formularzu bylo pytanie czy sie jest
    > zarejestrowanym w IND.

    Tu jest wlasnie haczyk. Nie moglibyscie. Holandia otworzyla dla
    Polski granice, kazdy moze siedziec ile chce, pod warunkiem, ze ma
    sie z czego utrzymac i nie wystepuje do panstwa o pomoc socjalna.
    Mozesz dostac zasilek tylko "wypracowany". Jak pracujesz,
    pracoidawca placi skladke, jesli prace stracisz, to mozesz dostac
    zasilek ale tylko w formie zwrotu tej skladki, nic wiecej. W
    momencie, jakbys zlozyla wniosek o zasilek mimo, ze nigdy nie
    pracowalas, od razu by ci podziekowali i kazali pakowac do Polski:-/
  • wniosek o obywatelstow sklada sie w gminie i z IND nie musisz miec
    do czynienia. Jesli jestes CIAGLE zameldowana w Wiatrakowie (bez
    zadnej, nawet kilkudniowej przerwy), to o obywatelstwo mozesz sie
    starac po 5 latach, chyba, ze partnerem jest tubylec, wowczas po 3.
  • Ale w Belastingu dziś sobie zażyczyli dokumenty z IND,więc ta
    przyjemność mnie nie ominie...
    --
    **********
    Pozdrawiam,
    Szumirodam
    **********
  • mam, jakby, troche inna sytuacje, bo jestem zona Holendra, wiec nie
    musze udowadniac, ze mam sie tu z czego utrzymac,a le do IND
    musialam jechac. najpier wsprawe miala zalatwic gmina, motalam sie z
    nimi chyba ze 2 miesiace (bo wiadomo - umawiasz sie na spotkanie, a
    oni wyznaczaja za 3 tyg.), zeby w koncu (po wypelnieniu dokumentow,
    zrobieniu zdjec, pokazaniu dzieci) uslyszec, ze prawo sie zmienilo i
    sama musze do IND. tam umowili nas na spotkanie, ktore trwalo kilka
    minut. dostalam nalepke w paszporcie - najpierw na pol roku, a potem
    juz bezterminowa. cos w rodzaju zgody na pobyt + adnotacja, ze nie
    potrzebuje pozwolenia na prace, bo jestem z EU. ta nalepka jest
    potrzebna w sytuacjach, kiedy np. pracodawca pyta o pozwolenie na
    prace, bo wielu z nich nadal nie wie, ze Polska jest w EU, a co za
    tym idzie nie potrzebujemy takiego pozwolenia.
  • Tijgertje, ja wczesniej pracowalam w NL 2 lata, potem bylam w DE na
    wychowawczym przez rok. Moj partner caly czas tu pracowal.
    Tez sie balam tego ewentualnego wydalenia, wiec sie wahalam co
    zrobic. Ale skoro w IND podpisalismy, ze na 1 m-cy mamy srodki na
    zycie, to juz wiadomo bylo, ze nie ma sie co o bijstanduitkering
    pytac.
  • 12.03.10, 21:46
    Wysłałam papiery do SVB-tam przynajmniej w formularzu nikt nie
    wypytywał o pozwolenia do pozwolenie ;)
    Mam nadzieję,że załapię się na kwietniowe świadczenia.
    --
    I've seen so many strange things in my life and they were all today...
  • Tijgertje napisała: " W momencie, jakbys zlozyla wniosek o zasilek
    mimo, ze nigdy nie pracowalas, od razu by ci podziekowali i kazali
    pakowac do Polski".

    Pleciesz totalne bzdury dziewczyno. Nikt nie ma formalnej włądzy
    nakazać Polakowi pakowania manatków. A już zwłaszcza w sytuacji
    kiedy nie popełnił przestępstwa a jedynie zwrócił się o jakiś tam
    zasiłek. Chyba ci się epoki pokręciły.
    W IND byłam (bo mnie właśnie niedoinformowani Polacy postraszyli),
    nikt mnie o żadne dochody nie pytał, o nic mnie nie pytali. Urzędnik
    wstawił stempel i oświadczył, że niepotrzebnie przychodziłam bo mi
    to do niczego nie potrzebne.
  • 14.03.10, 18:00
    Dzięki za informację,ale zwróć proszę na przyszłość uwagę na ton swojej
    wypowiedzi.
    --
    I've seen so many strange things in my life and they were all today...
  • 14.03.10, 19:28
    Ja bylam w IND ok maja 2008 i musielismy podac zrodlo dochodow
    (pracodawca tez tam jakies pole wypelnial) i zlozyc oswiadczenie, ze
    mamy srodki na utrzymanie sie przez najblizsze 12 m-cy.
    Nie zamierzalam na swojej skorze sprawdzac tego czy by mnie wydalili
    czy tez nie z NL, ale logicznie rozumujac: kazdy kraj ostatnimi laty
    broni sie przed przyjezdnymi, ktorzy zamierzaja u nich zyc z
    zasilkow. Wiec skoro juz tu jestes to zapewnij sobie zrodlo
    dochodow. Inna sytuacja jest oczywiscie gdy sie pracowalo i w wyniku
    roznych okolicznosci zostalo bez srodkow utrzymania - ale wtedy
    przysluguje zasilek dla bezrobotnych i pomoc w znalezieniu pracy.
  • 14.03.10, 19:42
    Wypraszam sobie...
    IND nie ma nic do zasilkow, wydaja zaswiadczenia o pozwoleniu na
    pobyt czy prace. Co innego jednak jak w cwi zlozysz wniosek o
    zasilek, a nie pracowalas, czy pracowalas zbyt krotko, wowczas
    zwracaja sie do IND, ktory cofa pozwolenie na pobyt. Ile czasu daja
    na samowolne wyprowadzenie sie, tego juz nie wiem, ale nigdy nie
    wypowaiadam sie na tematy, o ktorych pojeciua nie mam. Jakbym bzdury
    plotla, to kazdy Polak moglby sie tu zameldowac i zglosic o zasilek,
    po co mieliby pracowac??? wez sie najpierw doinformuj i zastanow,
    zanim zaczniesz nastepnym razem ludzi obrazac.
  • 14.03.10, 21:50
    Na pracę Polacy mają już pozwolenie,cytuję:
    "Z dniem 01 maja 2007 nie jest wymagane pozwolenie na zatrudnienie
    (tewerkstellingsvergunning - TWV) polskiego pracownika.
    Polscy obywatele moga pracowac w Holandii nie posiadajac owego
    pozwolenia ani pracodawcy nie musza miec pozwolenia na ich
    zatrudnienie."

    Ale o pozwolenie na pobyt powyżej 3 miesięcy trzeba się podobno
    postarać-czyli koło się zamyka.(Patrz: poprzednie wpisy).
    Ja tylko nie byłam pewna czy "powinien" oznacza "musi".
    --
    I've seen so many strange things in my life and they were all
    today...
  • Chyba to żart. Aż się wierzyć nie chce, że do kogoś jeszcze nie
    dotarła wiadomość, że POLACY NIE POTRZEBUJĄ POZWOLEŃ ANI NA POBYT
    ANI DO PRACY.
    Mamy 2010 rok i Polacy mogą mieszkać w Holandii na dokładnie takich
    samych zasadach jak Holendrzy. Muszą się tylko zameldować w Gemeente
    i uzyskać BSN. I to wszystko co interesuje władze holenderskie.
    Przysługują Polakom wszystkie zasiłki, te same, które przysługują
    Holendrom.
    Holender również jeśli nie pracował, jest zdolny do pracy, dostaje z
    urzędu propozycje i odmawia to nie otrzymuje zasiłku.
    Tijgertje czy ty jesteś aby pewna, że mieskasz w Holandii?
    Nie mogę uwierzyć, że jeszcze żyje w Holandii ktoś kto o tym nie
    wie.

    A co do mojego tonu, to wolę uzywać takiego jakiego uzywam i mówić o
    rzeczywistości niż pleść jakieś nieprawdopodobne banialuki ale za to
    w "lepszym" tonie.
    No chyba, że ktoś woli nieprawdziwe informacje, ale za to w fajnym
    tonie. To co innego.
  • 14.03.10, 23:48
    dmuchawcelatawce napisała:

    POLACY NIE POTRZEBUJĄ POZWOLEŃ ANI NA POBYT
    > ANI DO PRACY.

    Pod warunkiem, ze sa w stanie sie utrzymac, a nie byc na garnuszku
    panstwa!

    Mamy 2010 rok i Polacy mogą mieszkać w Holandii na dokładnie takich
    > samych zasadach jak Holendrzy. Muszą się tylko zameldować w
    Gemeente
    > i uzyskać BSN. I to wszystko co interesuje władze holenderskie.
    > Przysługują Polakom wszystkie zasiłki, te same, które przysługują
    > Holendrom.

    Taaaak... Ciekawe po co jeszcze takie wymagania maja przy staraniu o
    obywatelstwo holenderskie. Skoro Polacy maja dokladnie takie same
    prawa jak Holendrzy i mieszkaja tu na tych samych warunkach to co za
    roznica???

  • Zamelduj się w IND, będziesz się lepiej czuć. Zreeztą jak teraz
    sobie sprawdziłam to nadal widnieje informacja na stronie
    internetowej, że trzeba iść do IND.
    Ja też się zameldowałam, choć Gemeente mi powiedziało, że nie trzeba
    i przy meldunku w ING urzędnik też wzruszył ramionami, że w zasadzie
    nie jest mi to do niczego potrzebne, no ale skoro już jestem.
    I spij spokojnie, jak nie popełnisz jakiegos morderstwa lub coś z
    tym stylu to nikt Cie z Holandii nie ma prawa wyrzucić. A już na
    pewno nie za złożenie wniosku o jakiś zasiłek. Najwyżej Ci odmówią.
  • 15.03.10, 00:16
    To do mnie bylo?
    Wlasnych obywateli tak latwo nie wywalaja;)
  • 15.03.10, 00:32
    Qrde noo... spac bym nie mogla nie psrawdzajac u zrodla:
    www.rechtopbijstand.nl/inhoud/index/pid/507
    Prosze sobie poczytac, a potem sie burzyc.
  • Wiesz co Tijgertje nie chce mi się polemizować z Twoimi
    poglądami ... bo dalej nie wierze, że można takich rzeczy nie
    wiedzieć. Nie wiem, może mnie podpuszczasz.
    Niesamowite, że można tak uparcie takie bzdury pleść. Nie ma żadnych
    warunków, pod którymi Polacy mogą mieszkać w Holandii i to już od
    conajmniej 2007r.
    Czy jesteś Polakiem, czy Holendrem jak jesteś zdolny do pracy, nigdy
    nie pracowałeś (a tym samym nie wypracowałeś sobie prawa do zasiłku)
    i otrzymasz propozycje pracy i odmawiasz to z całą pewnością na
    garnuszku państwa nie będziesz.
    I to bez wzgledu na to czy wierzysz w to czy nie.
    Możesz tupać, protestować, nawet wymyslać pytania do mnie ... ale to
    nic nie zmieni.

    Ja nie będę Cie przekonywać, że białe jest białe a czarne jest
    czarne. Jak chcesz sobie w ignorancji funkcjonować, to prosze
    bardzo. Tylko jeśli nie masz na celu świadomego wprowadzania innych
    w błąd to albo upewnij sie, że to co piszesz jest prawdą albo lepiej
    nie informuj nikogo (tak na wszelki wypadek).

    Pisząc o upewnieniu się, mam na myśli fakty, a nie wewnętrzne
    przekonanie, że ma się racje.

    cyt.
    "Taaaak... Ciekawe po co jeszcze takie wymagania maja przy staraniu
    o obywatelstwo holenderskie. Skoro Polacy maja dokladnie takie same
    prawa jak Holendrzy i mieszkaja tu na tych samych warunkach to co za
    roznica???"

    ... i dlatego Polacy (jak równiez inni obywatele EU) za wyjątkiem
    Rumunii i Bułgarii nie mają włąściwie już żadnych powodów do
    starania się o obywatelstwo. Właśnie dlatego, że mogą mieszkać
    normalnie .... I NIKT ICH Z NL NIE WYRZUCA BO NIE MAJA NA CHLEB.
    Oczywiście każdy moze się starać o obywatelstwo jesli ma na to
    ochotę i wtedy musi spełniać określone warunki (ale nawet w kwestii
    obywatelstwa, żadnym z tych warunków nie jest posiadanie
    odpowiednich środków do zycia).

    Możesz dalej snuć swoje opowieści. Masz prawo. Jak ktoś chce to moze
    nawet i uwierzyć.
    Ale jak ktoś chce znać fakty, to nie musi wierzyć mnie (i dla
    własnego dobra lepiej żeby nie wierzył Tobie), niech po prostu
    zadzwoni do Gemeente.
    I myśle, że nie ma co ciągnąć tematu.
  • Nie, do osoby, która pytała o IND.
    Jak jesteś obywatelka Holandii to masz prawo nie wiedzieć co tam się
    pozmieniało w ostatnich latach.

    Ale też jeśli chcesz ludzi informować to po prostu sama się
    poinformuj. Wszystko się bardzo zmieniło i stale zmienia.
  • 15.03.10, 07:59
    Poczytaj w linku podanym nizej.
  • 15.03.10, 08:37
    ufff...dzięki za pomoc :)
    --
    I've seen so many strange things in my life and they were all today...
  • 15.03.10, 10:22
    Dmuchawce, to Ty wydajesz sie nie do konca poinformowana.
    Meldujac sie w gminie i starajac sie o BSN, jestes ROWNOCZESNIE zglaszana do
    IND, czy Ci sie to podoba, czy nie. To ze fizycznie nie musisz tam jechac, to
    jest nowe ulatwienie dla nas, ale wierz mi, obckokrajowiec meldujac sie pierwszy
    raz na terenie NL, jest zglaszany do IND. Jesli sprawa jest standartowa, to IND
    nigdy nic do Ciebie pisac nie bedzie, ale jesli beda miec pytanie, to dostaniesz
    list i zaproszenie na wizyte. I to na ich wniosek moze zostac Ci cofniete
    pozwolenie na pobyt.
    Tonu Twojej wypowiedzi nawet nie bede komentowac...
    --
    [img]http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.5491.jpg[/IMG]
  • 15.03.10, 11:19
    No ale właśnie co zrobić w przypadku, gdy starając się o dodatek na
    ubezpieczenie zdrowotne jestem proszona o dokument z IND?
    Może pójść tam jeszcze raz licząc na innego urzędnika?
    --
    I've seen so many strange things in my life and they were all today...
  • 15.03.10, 12:41
    Od kiedy do zorgtoeslag potrzebny jest IND? Jak to wogole fizycznie mozliwe,
    skoro wniosek sie przesyla przez net i sie zadnych dokumentow nie zalacza????
    --
    [img]http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.5491.jpg[/IMG]
  • 15.03.10, 12:42
    Myślę,że nasze niedoinformowanie bierze się z niedoinformowania
    urzędników.Właśnie dzwoniłam do Gemeente i jakiś bardzo wystraszony
    chłopak powiedział,że muszę iść do Immigration i już.
    Co nie zmienia faktu,że moja koleżanka,od której zaczął się cały
    watek otrzymuje dotacje,czy jak to tam nazwać z Belastingu bez tych
    całych ceregieli.No trochę się Holandia gubi...ja tyż.
    --
    I've seen so many strange things in my life and they were all
    today...
  • 15.03.10, 12:46
    zonajana napisała:

    > Od kiedy do zorgtoeslag potrzebny jest IND? Jak to wogole fizycznie
    mozliwe,
    > skoro wniosek sie przesyla przez net i sie zadnych dokumentow nie
    zalacza????
    Ja byłam osobiście w Belastingindiest z teczką pełną dokumentów i
    pani w komputerze "wyskoczyło" okienko z napisem obwieszczającym moją
    powinność względem IND.Niezłe,co?
    --
    I've seen so many strange things in my life and they were all
    today...
  • 15.03.10, 13:17
    Dobra,mam tymczasowym DigID,więc spróbuję złożyć wniosek w formie
    elektronicznej.Przecież to jest do niczego niepodobne,żebym latała od
    urzędu do urzędu...
    --
    I've seen so many strange things in my life and they were all today...
  • 15.03.10, 14:09
    zgdzam sie z toba - my nie wiemy dokladnie, bo one sami niewiedza.
    ja tu jestem od 2000 roku, najpierw na wizie, ktora zalatwial mi
    uniwerek, a potem od 2004 kiedy do uni przystapilismy, nikt mnie sie
    o nic nigdy nie pytal, dwa razy prace zmienialam - szczerze mowiac
    sama nie wiem czy powinnam sie gdzies zglosic. nie mam ID
    holenderskiego (chyba kiedys mialam, ale zgubila ), o paszport sie
    nie staram i nie bede bo nie wiem po co. pracuje, place podatki to
    sie nieczepiaja.
    co do zasilku, to nie wiem jakie sa oficjalne wytyczne, ale ja znam
    polakow ktorzy sie o bijstand starali - nie dostali, ale nikt ich z
    NL nie deportowal..(przedtem pracowali i zurzyli zasilek ktory sobie
    sami wypracowali). wiech przepisy przepisami moze - ale
    rzeczywiscosc jest czeto inna.
    pozdrawiam,
    maja
  • 15.03.10, 14:43
    Mozesz sie starac o dokument-verblijfsdocument EU/EER Onderdaan-to
    jest taki holenderski dowod osobisty dla czlonkow Unii
    Europejskiej,ja to mam od wielu lat i bardzo ulatwia zycie,formulaze
    pobierasz w IND.
    --
    ------
    Gdy czegoś bardzo pragniesz,
    cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
  • 15.03.10, 15:01
    Maja,saraanna dzięki za nowe informacje :)
    A czy za ten dowód się coś płaci?
    --
    I've seen so many strange things in my life and they were all today...
  • 15.03.10, 15:05
    I jeszcze jedno:czy to nie jest dokument stałego pobytu wydawany
    dopiero po 5 latach zamieszkania w Holandii?
    --
    I've seen so many strange things in my life and they were all today...
  • 15.03.10, 15:16
    Ciągnę temat IND dalej...

    Na stronie IND w broszurce

    www.ind.nl/en/Images/brochure_EU_0907_tcm6-115507.pdf
    sprawa rejestracji jest wyjaśniona w sposób następujący:

    "It has been determined at European level that measures should be
    taken
    to enable nationals of EU member states to exercise their right to
    free
    movement and to live in other member states more easily. The same
    applies to nationals of EEA member states and Switzerland. As a
    result
    nationals of these countries no longer require a residence permit,
    but
    should instead register with the IND, stating the purpose of their
    stay."


    --
    I've seen so many strange things in my life and they were all
    today...
  • 15.03.10, 16:11
    napewno sie placi, ale nie poeiwm ci ile, bo nie mam pojecia.

    ja tu sie glownie posluje prawem jazdy tutejszym.
    prawda jest taka, ze posiadanie tutejszego dokumentu ulatwia zycie.
    ludzie w roznych instytucjach nie sa do konca ponformowanie, ze
    polska to kraj EU (trudnow w to uwierzyc, ale taka prawda). mi
    jakies dwa latat temu, facet nie chial abonamentu sprzedac do
    telefonu - bo polska to nie EU!!!! wmawiam mi to zawziecie i co
    gorsze, nie dal sie przekonac.....

  • moze troche zbocze z tematu: czy sa jakies korzysci z tytulu
    posiadania hlenderskiego obywatelstwa?? wiecie cos na ten temat?
    pozdrawiam,
    maja
  • Mozna glosowac;) I do Stanow bez wizy latac:) Ja akurat mam tam
    rodzine, wiec mi robi roznice. Mimo, ze Polska w uni, to jednak z
    tubylczym paszportem mniej sie mnie na lotniskach czepiali, zarowno
    tu jak i w Polsce. Ja sie o obywatelstwo staralam zanim ptworzyli
    granice, zalezalo mi,z eby miec to samo obywatelstwo co mlody, w
    zyciu nigdy nic nie wiadomo, a nie przezylabym, jakby sie okazalo,
    ze musialabym bez mlodego do Polski wracac. Tubylczy paszport troche
    ulatwia rowniez urzednikom zycie, nie musza glowkowac jak to z
    roznymi przepisami jest i nie musze za kazdym razem roznych papierow
    z Polski miec, tu jak im trzeba, to z gminy papier wezme i juz, nie
    musze do ambasady jezdzic czy kombinowac z tlumaczeniami. Chocby z
    wymiana dokumentow nie ma problemu, jak mi sie waznosc paszportu
    konczy, to przysylaja mi list i po drodze do gminy wstepuje. Taniej,
    szybciej i bez stresow;)
  • ter info:-))) do stanow holendrzy tez wizy potrzebja - od niedawna:-
    ))szwagier tam mieszka i rodzina czesto jezdzi, stad wiem:-) mam
    wize do stanow do 2016 wiec narazie to nie argument dla mnie:-))
    tak sie zastanawiam od dluzszego czasu, czy sie starac o ichsiejszy
    paszport czy nie, masz racje wymiana polskiego jest uciazliwa. ja
    wlasnie wymieniam i bylam raz w hadze (dzien wolny) i musze jeszcze
    raz pojechac (dzien wolny) - razem z biletami, koszt prawie 200E:-))
    no i dwa dni w podrozy, bo dla mnie haga to na koncu swiata:-)))
    pozdrawiam,
    m
  • Ja sie na razie wstrzymuje z zmiana paszportu, musialabym sie zrzec
    obywatelstwa, a co do tego, to mam watpliwosci. Poza tym najpierw chce urodzic
    dziecko, niech dostanie po matce jeden paszport, po tatusiu drugi, a za jakis
    czas i tak bedzie mogla zmienic je na holenderskie, a po 18rz ewentualnie
    jeszcze raz zmienic decyzje. Przynajmniej bedzie miec wybor, a jakbym ja sie
    'przemalowala" to juz do polskiego obywatelstwa nie mialaby prawa.

    Na codzien wcale a wcale nie odczuwam braku holenderskiego paszportu, zreszta na
    codzien posjuguje sie holenderskim prawkiem, wiec im nawet do glowy nie
    przyjdzie zapytac sie jakiem ma obywtatelstwo. Na granicy tez nigdy nie
    odcczulam roznicy, stoi sie w koncu w tej samej kolejce ;)
    Nie mielismy nigdy z mezem zadnych problemow, kupilismy dom, zrobilismy prawko,
    mmamy karty kredytowe, duzo podrozujemy, ralismy nawet tutaj slub cywilny i
    nigdy, przenigdy brak obywatelstawa nie okazal sie przeszkoda. Do USA sie na
    razie nie wybieramy ;)
    --
    [img]http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.5491.jpg[/IMG]
  • 15.03.10, 17:30
    Trafilas do baaardzo niedoinformowanego urzedasa, nie moze oczekiwac od Ciebie
    swisku z IND w sprawie zorgtoeslagu, bo jedno z drugim nie ma nci wspolnego. Od
    Holendra tez by chciala?
    A to ze urzednicy odsylaja do IND to jest wytlumaczone ich niewiedza, oni nie
    maja zielonego pojecia jakie sa obecne przepisy, wiec wola sprawe zepchnac na
    inny urzad, niby wazniejszy, bo w ten sposob rozmywa sie odpowiedzialnosc. W
    mnie w gminie do tej pory zdaza sie, ze Polak przy meldowaniu uslyszy pytanie: a
    Polska jest juz w UE czy jeszcze nie? I to pytaja pomimo tego, ze maja dupny
    wydruk wiszacy na drzwiach, jakie panstwa sa w UE, chociaz przy Rumunii i
    Bulgarii jest dopisany dlugopisem znak zapytania :D
    --
    [img]http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.5491.jpg[/IMG]
  • Polskiego obywatelstwa nie trzeba sie zrzekac, jesli ma sie slub z
    tubylcem (tylko slub, rejestracja zwiazku sie nie liczy). Tak
    wlasnie zrobilam, mam oba obywatelstwa, choc polskie dokumenty dawno
    mi sie przeterminowaly:/
  • 15.03.10, 17:50
    To nie jest dokument pobytu stalego,ja mam na 5 lat i pozniej moge
    przedluzyc,kosztowal chyba 40 euro ale co roku ceny sie zmieniaja.
    --
    ------
    Gdy czegoś bardzo pragniesz,
    cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
  • --> Polskiego obywatelstwa nie trzeba sie zrzekac, jesli ma sie slub
    z
    > tubylcem (tylko slub, rejestracja zwiazku sie nie liczy).


    ---pewna jestes???? mi w gminie kiedys babka powiedzala, ze musze 3
    lata na jednym adresie z holenderskim partnerem mieszkac....???
    o slubie nic nie wspominala..

    ************************************************
    ........where is the what if the what is in why.......
  • 15.03.10, 18:28
    Saraanna,możesz przesłać jakiś link?Szukałam na stronie IND,ale nic nie
    znalazłam.
    Dzięki z góry.
    --
    I've seen so many strange things in my life and they were all today...
  • Maja, Grazyne pamietasz z mieszkaniowego, nie? Ona wlasnie slubu nie
    ma, jak skladala wniosek , to jej pan w gminie powiedzial, ze nie
    bedzie sie musiala polskiego zrzekac, jak dostala tubylcze
    obywatelstwo, to razem z listem zadajacym zrzeczenia sie polskiego
    obywatelstwa w okreslnym terminie. Starac sie o tubylcze
    obywatelstwo mozna albo po 5 lat ciaglego zamieszkania (bez luk w
    zameldowaniu) albo po 3 latach mieszkania z tubylczym partnerem.
    Jednak bez slubu polskiego trzeba sie zrzekac niestety. Przejrzyj
    stare watki na mieszkaniowym, bylo tam nieco szerzej i o perypetiach
    Grazyny tez.
  • Moja droga, Polak idzie się zameldować do Gminy i dostaje BSN. A
    możesz mi wyjaśnić co może przeciętnego cżłowieka obchodzić, gdzie
    Gmina wysyła ewentualnie nasze dane, czy do IND, czy do Hagi. Niech
    sobie nawet na księżyc wysyłają.
    Zresztą znakomicie jesteś poinformowana jak chodzi o wewnętrzne
    działania gminy.
  • 15.03.10, 20:30
    To ja już zgłupiałam od tych wszystkich info w tym wątku... Do IND chciałam się
    wybrać w przeszłości jak miałam problem z zameldowaniem pierwszy raz - tak sobie
    zażyczył NIEDOUCZONY i niechętny obcokrajowcom urzędnik z gemeente. Tylko, że
    ten pan wysyłał nas nie do IND a na "policję imigracyjną" :O! Policja ta - jak
    się dowiedzieliśmy od policji - już nie istnieje!A sprawami imigracji zajmuje
    się właśnie IND. A pani urzędnik w "siostrzanym" gemeente poinformowała nas - na
    moje wyraźne pytanie o IND, że skoro PL jest w UE i NL otworzyła granice dla
    polskich pracowników, to nie mamy obowiązku się tam stawiać. Jasno się wyraziła,
    że Polacy nie potrzebują ani pozwolenia na pracę, ani na pobyt. I nigdy nikt, w
    żadnym urzędzie nie wymagał od nas jakiegoś dokumentu z IND. Choć faktycznie,
    czasem trzeba było "doinformować" jakąś osobę (np. w innym gemeente, w CWI,
    sprzedawcę w salonie tel.), że Polska jest w UE, i że NL otworzyła rynek pracy
    dla Polaków w maju 2007, co zwykle skutkowało w pospiesznym "grzebaniu" w necie
    lub systemie dla potwierdzenia prawdziwości naszych zapewnień ;). To ostatecznie
    rozwiewało wątpliwości, i już.
    Tak więc, temat sobie odpuściliśmy sobie, a on tu (w wątku) powrócił jak zły
    sen, to i zgłupiałam ;).
  • 15.03.10, 20:32
    A teraz do kogo piszesz? Bo ja się już gubię...Powiedz szczerze-byłaś w
    IND?Jesteś rodzicem i otrzymujesz z tego tytułu dodatki (ang. child
    benefit)?Możesz mi coś doradzić czy tak tylko ciągniesz temat???
    --
    I've seen so many strange things in my life and they were all today...
  • Sarano a w czym Ci to ułatwiło zycie? Pytam poważnie. Ja takiego
    dokumentu nie mam (bo nie jest potrzebny) i nigdy nie miałam z
    niczym żadnych problemów. Posługuje się wszędzie polskim dowodem,
    paszportem lub prawem jazdy.

    Co do strony, to przeczytałam i się doczytałam:
    "Als u in een van deze landen (EU)woont, heeft u geen
    verblijfsvergunning nodig om rechtmatig in Nederland te kunnen
    verblijven"
    Na stronie pisze, że nie potrzebujemy pozwoleń na pobyt (co jest
    świetą prawdą).
    Następnie, że mamy prawo do bijstand.
    A następnie, że moze to mieć wpływ na utratę .... prawa do pobytu
    (jesli dobrze zrozumiałam - bo stwierdzenie jest tak absurdalne, że
    może to kwestia mojego niderlandzkiego).
    Jednym słowem - mamy prawo do bijstand - ale za to możemy
    zostać "ukarani" utratą pozwolenia na pobyt - którego wcale nie
    potrzebujemy.
    Genialne - ale mnie nie przekonuje.
    W każdym razie mój mózg nie działa w sposób az tak
    podejrzanie "skomplikowany".

    Myśle, że jeśli ktoś jest tym zainteresowany (ja nie) to powinien
    zapytac urzędnika jak może mieć do czegoś prawo, i za to może zostać
    ukarany pozbawieniem czegoś czego nie potrzebuje. To już
    jest "wyższa szkoła jazdy" intelektualnej.

  • 15.03.10, 20:38
    mamamaxia,toż ja właśnie wkleiłam tekst z broszurki,że mi.in. Polacy
    nie potrzebują ani pozwolenia na pracę,ani na pobyt (choć wcześniej
    myślałam,że owszem) ,tylko żeby dopełnić obowiązku należy w IND
    zgłosić "CEL SWOJEGO POBYTU".
    Codziennie zgłebiam coraz to nowe tajemnice holenderskiej biurokracji
    hihihihiih ;D
    Podsumowując: iść czy nie iść? Bo już też zgłupiałam...
    --
    I've seen so many strange things in my life and they were all
    today...
  • 15.03.10, 20:40
    podaje ci link-

    www.indklantdienstwijzer.nl/KnowledgeRoot.aspx?knowledge_id=MWOEU_Burgers


    Wyraznie pisze,ze osoby z Unii Europejskiej jezeli chca przebywac w
    Holandii wiecej niz 3 miesiace to musza sie zarejestrowac w IND.




    --
    ------
    Gdy czegoś bardzo pragniesz,
    cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
  • 15.03.10, 20:42
    wybierz z tej strony Bijzondere groepen i EU-onderdanen
    --
    ------
    Gdy czegoś bardzo pragniesz,
    cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
  • Ale moj nie tubylec, my oba emigranty ;)
    --
    [img]http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.5491.jpg[/IMG]
  • Nie denerwuj się. Śpij spokojnie. Jest tak jak mówisz.
    Potrzebujemy tylko zameldowania i BSN. To wszystko.
    Mnie pięć razy moje Gemente mówiło, żebym NIE szła do IND bo Polska
    jest w Unii. Ale mnie Polacy przekonali żebym jednak poszła.
    I poszłam, dostałam jakiś stempelek i urzędnik powiedział, że
    niepotrzebnie przyszłam, ale skoro przyszłam to mi przystepluje. Do
    niczego ta wizyta nie była potrzebna.

    Jeśli ktoś potrzebuje jakieś tutejsze dowody to zawsze można, ale
    zupełnie nie potrzeba, wszędzie posługuje się polskim dowodem,
    paszportem i holenderskim prawkiem i nikt nigdy nie plumkał i poza
    panią w sklepie ze znaczkami gdy poprosiłam o znaczek do Polski to
    sprzedała mi znaczek na kraje pozaeuropejskie jakoś szczęśliwie nikt
    nigdy nie kwestionował przynależności Polski do EU.
  • o moze moja pani w gminie nie wie o tym:-))
    moze sie hajtne za paszport???:-))

  • to mialas, szczescie.

    ja nie wiem, czy wygladam podejrzanie - ale zawsze, standardowo na
    schipholu sie mnie czepiaja. z pracy, dosyc czesto poza szengen
    podrozowalam. moich holenderskich kolegow bez problemow a mnie sie
    pytaja o verblijfsvergunning. ja sie zawsze sie kloce (ooooooooo
    jestem bardzo nieprzyjemna!!!!!) i im mowie ze mam prawo do holandi
    przyjechac kiedy chce i na ile chce bo my EU - ale do przyjemnosci
    to nienalezy......
  • 15.03.10, 21:01
    Powtorze po raz n-ty: podczas pierwszego meldunku na terenie Holandii, dostaje
    sie taki bialy druk do wypelnienia, stron bodajze 3 , drobnym druczkiem, w kilku
    jezykach. Tam sie trzeba wyspowiadac z rodzicow, (ex)malzonkow, dzieci, zrodel
    dochodu itd, zalaczyc odpowiednie papiery, min europejski akt ur, akt malzenstwa
    i co tam jeszcze, zaleznie od sytuacji. I ten druk, wraz z zalacznikami i
    kopiami paszportow itd zostaje wyslany do IND, gdzie zostaje zalozona nam
    teczka. Gmina sobie zostawia tylko czesc ksero z tych dokumentow. Czasem
    urzednik w gminie przyjmie druk bez kompletu zalacznikow, wtedy za jakis czas
    pisza o doniesienie tego czy tamtego, ale to sie nie dzieje na zadanie gminy,
    tylko wlasnie IND.
    Gdy dostajemy kilkustronnicowe potwierdzenie o pierwszym meldunku, gdzie rowniez
    nadany nam zostaje nr BSN, to to jest zarazem potwierdzenie tego, ze IND wyraza
    zgode na nasz pobyt na terenie NL dluzszy niz 3 mce.
    Do IND nie trzeba jezdzic, a jesli jakis urzedas tego oczekuje, to oznacza ze on
    jest nie na biezaco. Nalezy wtedy poprosic, by sam sobie do IND zadzwonil i
    potwierdzil informacje.

    Do zadnych dodatkow, na dziecko, do czynszu czy tez do ubezpieczenia, nie jest
    potrzebny zaden papier z IND, tylko i wylacznie wazny jest fakt zameldowania.
    Dlatego trzeba uwazac o dopilnowaniu przemeldowania przy przeprowadzce, bo jesli
    znikniemy a systemu, to automatycznie zostana wstrzymane wyplaty wszelkich
    swiadczen.

    Jest mozliwym mieszkac wiele lat w NL i nigdy w IND nie byc, bo po co?
    Kazdy emigrant, bez wyjatku, ma teczke w IND. To ze osobiscie tam sie nie bylo,
    nie ma zadnego znaczenia. IND wie o Tobie i ma prawo wymowic pozwolenie na pobyt
    i poprosic o opuszczenie kraju. To, ze PL jest w EU wcale nie ozanacza, ze
    mozemy sobie mieszkac gdzie chcemy itd. Tak samo jak w razie naruszenia
    przepisow moze zostac cofniete pozwolenie na pobyt Polaka w NL, tak samo Polska
    moze "pozbyc sie" Niemca czy Bulgara. EU to nie USA, przepisy wewnatrz panstwowe
    maja priorytet.
    --
    [img]http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.5491.jpg[/IMG]
  • 15.03.10, 21:03
    Pozwolenia nie trzeba miec,ale trzeba byc zarejestrowanym w IND jak
    przebywasz powyzej 3 miesiecy - patrz link powyzej.A karta mi
    pomogla jak wlasnie pare lat temu przez chwile bylam na bijstandzie
    i wogole przydje sie jak ide do urzedu cos zalatwiac.
    --
    ------
    Gdy czegoś bardzo pragniesz,
    cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
  • 15.03.10, 21:24
    zonajana napisała:

    > Powtorze po raz n-ty: podczas pierwszego meldunku na terenie
    Holandii, dostaje
    > sie taki bialy druk do wypelnienia

    A ja nic nie dostałam-wszystko urzędnik wklepał w komputer.Coż, do
    tej pory wszędzie szło gładko,więc w którymś momencie musiało się
    sp....
    Będę więc się starała załatwiać sprawy bez rejestracji,przynajmniej
    jakiś czas.Może się IND samo o nas upomni?
    Dzięki za wszystkie wpisy-nie jestem tylko pewna,czy wiem teraz
    więcej czy mniej ;)
    --
    I've seen so many strange things in my life and they were all
    today...
  • 15.03.10, 21:35
    Hehe, w tubylczym jezyku maja wiecej takich "kruczkow";)
    "Vergunning voor verblijf" en "verblijfsvergunning" to nie to samo;)
    Pierwsze Polacy dostaja automatycznie jako czlonkowie EU i tu masz
    racje, drugie oznacza DOKUMENT potwierdzajacy pobyt zgodny z prawem,
    ktory mozna otrzymac na wlasna prosbe, o czym dziewczyny wyzej
    wspomnialy:
    "Als u in een van deze landen woont, heeft u geen
    verblijfsvergunning nodig om rechtmatig in Nederland te kunnen
    verblijven. U kunt er wel voor kiezen om een document aan te vragen
    waaruit uw rechtmatig verblijf in Nederland blijkt. Dit is het
    zogenaamde EU/EER-document."

    Warunkiem otrzymania zasilku socjalnego jest bycie Holendrem lub
    uznanie za rownowaznego z tubylcem, pisza, ze jest to mozliwe w
    okreslonych sytuacjach, czyli nie zawsze!
    Tabela jest dosc jasna:
    mieszkajac tu krocej niz 3 miesiace nie ma sie prawa do zasilku.
    Mieszkajac dluzej i majac dokument EU/EER w zasadzie spelnia sie
    warunki do otrzymania zasilku, ale ma to wplyw na pozwolenie na
    pobyt. Wystepujac o zasilek socjalny i tak sie go nie dostanie a IND
    moze wystapic o wydalenie z kraju, o takim przypadku niestety
    slyszalam od urzedniczki, ktora miala owa watplwa przyjemnosc
    odmowic zasilku i zglosic Polke do IND, ktora musiala jednak
    wyjechac z kraju. Zasilek socjalny jest okresowo mozliwy jesli sie
    pracuje, jednak poziom zarobkow jest zbyt niski. Warunkiem
    zachowania prawa do pobytu jest wyzsza kwota wlasnych dochodow niz
    przyznanego zasilku (tzn moga czasowo dolozyc wyrownanie do wlasnych
    dochodow).
    Warunek uznania rownorzednosci z Holendrami jest spelniony po stalym
    zameldowaniu w Wiatrakowie powyzej 5 lat.

    Moj chlop twierdzi, ze 80% spoleczenstwa to idioci;) Nie ma sie
    zatem co dziwic, ze urzednicy sa niedoinformowani, skoro sami takich
    tekstow nie rozumieja. Ja uwielbiam Wiatrakowe przepisy;) Nie mam
    problemu z ich zrozumieniem, sa bardzo jasne, tylko skomplikowanym
    jezykiem napisane:P Wprawdzie widze, ze moj jedyk jest baaaardzo
    daleki od doskonalego, ale jedna mam ubaw po pachy, jak tubylcow z
    dziada pradziada musze instruowac, co znacza zapisy w
    roznych "madrych" papierach;) Moj chlop chyba ma racje, bo mimo, ze
    niderlandzki wcale trudnym jezykiem nie jest, tubylcy maja z nim
    naprawde spore problemy.
  • 15.03.10, 21:41
    Ok, moze w Twojej gminie juz nie daja druczku do wypelnienia, tylko sami to w
    komp wrzucaja, ale efekt koncowy jest taki sam, dane ida do IND.

    Nie musisz wogole isc do IND, a jesli jakis niedouczony urzedas twierdzi
    inaczej, to kaz mu przy sobie dzwonic i sie dowiadywac.
    A najlepiej to zalatwiac wszystko online, wtedy wogole nigdzie nie trzeba
    chodzic i bzudrami sie nie przejmowac ;)
    --
    [img]http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.5491.jpg[/IMG]
  • 15.03.10, 21:45
    > niderlandzki wcale trudnym jezykiem nie jest, tubylcy maja z nim
    > naprawde spore problemy.....
    nie jest, no co ty:-))))) ja nie raz slyszalam od holendrow, ze ich
    jezyk toooo taaaaaaaaaaaki trudny:-)) i taaak mnie podziwjaja, ze
    sie go nauczylam:-))))


    --
    ************************************************
    ........where is the what if the what is in why.......
  • 15.03.10, 21:53
    majadeblij napisała:
    ja nie raz slyszalam od holendrow, ze ich
    > jezyk toooo taaaaaaaaaaaki trudny:-)) i taaak mnie podziwjaja, ze
    > sie go nauczylam:-))))

    Ja w takich sytuacjach mowie, ze jakby im sie ktos podstaw polskiej
    gramatyki kazal uczyc (tylko odmiany rzeczownika przez przypadki i
    czasownika przez osoby), to by inaczej spiewali;)
  • He, jak już gdzieś wcześniej pisałam - dopiero się uczę holenderskiego, więc nie
    jestem w stanie zrozumieć tekstu prawnego, a tym bardziej "posiłkować" się
    jakimkolwiek przepisem w rozmowach z tubylcami...
    Tigertje, dla mnie ten język jest TRUDNY ;)! Angielskiego nauczyłam się bez
    problemów, rosyjskiego też... a z niderlandzkim mam spory problem, ale to już
    może kwestia wieku i/lub długo trwającego "otępienia po ciążowego" ;)... No, to
    sama sobie "pojechałam"...

    A wracając do tematu zasiłku socjalnego... dla mnie to w ogóle niezrozumiała
    sprawa, a to dlatego, że znam sytuacje, w których np. Polce będącej tutaj 8 lat
    odmówiono przyznania zasiłku socj., a Polakowi będącemu dużo krócej zasiłek taki
    przyznano. Mieszkają w różnych gminach, więc może sprawa rozbija się o np.:
    nastawienie urzędników do starających się o socjal imigrantów? Bo chyba przepisy
    dotyczące tego zasiłku obowiązują jednakowe w całej Holandii, dobrze myślę? A
    taka dowolność w interpretacji prawa wydaje mi się być zdecydowanie anormalna :/.
  • 15.03.10, 22:03
    My jestesmy w NL prawie piec lat (minie koncem czerwca) -
    zameldowani oficjalnie od poczatku, posiadajacy verblijfsdocument's -
    nawet dzieci - oraz my z mezem holenderskie prawa jazdy. Ostatnio
    zastanawiamy sie nad obywatelstwem coraz czesciej.
    Podpowiedzcie mi prosze gdzie najpierw sie udac po informacje:
    Gemeente, IND? Zalezy mi na spotkaniu z kompetentna osoba i
    uzyskaniu odpowiedzi na kilka podstawowych na poczatek pytan:
    dokladnie kiedy mozemy sie starac o obywatelstwo, jakie warunki
    musimy spelnic. Czy musimy czekac do konca czerwca aby rozpoczac
    cala procedure, czy moze juz teraz mozemy startowac. Z tego co
    rozumiem jako oboje Polacy musimy zrzec sie obywatelstwa polskiego?
    O co jeszcze pytac?
    Pozdrawiam
    Aga
  • 15.03.10, 22:28
    diuna wszystko jest tu napisane i jezeli tego nie zrozumiesz to nici
    z obywatelstwa, bo jednym z warunkow jest udokumentowana znajomosc
    jezyka holenderskiego przynajmniej na poziomie A2

    www.indklantdienstwijzer.nl/Dialog.aspx?knowledge_id=%2fdialoogvreemdeling%3finit%3dtrue%26prefill%3dtrue%26WensKlant%
    3dNederlanderWorden


    --
    ------
    Gdy czegoś bardzo pragniesz,
    cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
  • 15.03.10, 22:29
    wejdz na
    Ik wil Nederlander worden

    i pozniej
    Nederlander worden door naturalisatie
    --
    ------
    Gdy czegoś bardzo pragniesz,
    cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
  • 15.03.10, 22:32
    o nie, nie...ja im racje przyznaje, tak taaaaaaaki trudny - ale ja
    sie jednak nauczyla, bo taka zdolna jestem:-)))
  • mamomaxia,

    jesli chodzi o zasilek socjalny, to one kazda sparawe bardzo
    osobiescie rozpatruja - trzeba, naprawde nie miec NIC, aby go
    dostac. drobne oszczednosci, czy tez posiadanie auta moga sprawic,
    ze odmowia. moja koleanke, ktora sie o socjal starala, nachodzono w
    domu, grzebano w szafkach ipt itd, musiala sie tlumaczyc z kadego
    euro ale i tak nie przyznali, ale to inna historia..
  • mamamaxia08 napisała:

    Tigertje, dla mnie ten język jest TRUDNY ;)! Angielskiego nauczyłam
    się bez
    > problemów, rosyjskiego też... a z niderlandzkim mam spory problem

    To w sumie nic dziwnego. Angielski slychac wszedzie, sam wchodzi do
    glowy, rosyjski jest do polskiego bardzo podobny, a niderlandzki to
    dla nas zupelnie obca grupa jezykowa i mimo, ze obiektywnie jest
    prostym jezykiem moze sprawiac bardzo duze trudnosci na poczatku. Ja
    dopiero po kilku mieisacach jak sie osluchalam i zaczelam spiewac z
    dzieciakami piosenki, to zaskoczylam melodyke jezyka i ruszylam z
    kopyta;) Za to Niemcy, ktorzy byli ze mna na kursie po miesiacu
    gadali plynnie, dopiero na wyzszych poziomach nieco gubili sie z
    gramatyka, bo pewne rzeczy mi o, ze podobne to u nich sa odwrotnie
    niz tu.
  • ja mialam w liceum 4 lata niemieckiego, i chociarz po niemiecku teraz ani slowa,
    to musze powiedzec, ze bardzo mi to pomoglo w nauce tutejszego narzecza...
  • 16.03.10, 08:24
    A najlepiej to zalatwiac wszystko online, wtedy wogole nigdzie nie
    trzeba
    > chodzic i bzudrami sie nie przejmowac ;)
    Tak właśnie zamierzam robić :)
    --
    I've seen so many strange things in my life and they were all today...
  • 16.03.10, 08:56
    mam holenderski paszport od 5 lat i wiem ze jak sie o niego staralm
    musialam zlozyc podanie w gemeente wraz z kopia NT2 wtedy mieszkalam
    juz holandii 4 lata -odpowiedz dostalam po 2 miesiacach ze przynano
    mi obywatelstwo,polski paszport mam ale sie nim nie posluguje
    poniewaz tu mieszkam i moja przyszlosc zwiazana jest z holandia-
    polski paszport mam wazny do 2014 roku i sie zastanawiam czy go bede
    przedluzac bo w polsce nie jestem juz zameldowana nigdzie a wszysto
    zalatwic mozna z dowodem osobistym,
    doswiadczen z socjalnym nie mam tak dlugo ja tu jestem zawsze mialam
    prace i nawet po rozwodzie z pierwszym mezem doskonle sobie
    poradzilam bez zadnego uitkering,na pewno pomogla mi znajomosc jezyka
    w znalezieniu pracy wiec tylko polecam dziewczyny nauke
    niderlandzkiego bo wtedy ze wszystkim jest o wiele latwiej o ile
    decydujecie sie spedzic w holandii wasze zycie...
    --
    paulien suzanne 11.12.2007
  • 16.03.10, 10:16
    Ja nigdy nie twierdziłam,że chcę się starać o zasiłek,tylko o to co
    "szarym masom" ;) się należy:
    -zorgtoeslag
    -huurtoeslag (choć ten mi nie przysługuję-ciut za dużo płacę,a max to
    ok.630 € p.m.)
    -oraz jak ja to nazywam "child benefit" z SVB.
    Latam jak kot z pęcherzem i przysłowiowe "gucio" z tego mam :D
    --
    I've seen so many strange things in my life and they were all
    today...
  • 16.03.10, 10:42
    Saraanna, Gosia dziekuje.
    Poczytalam na stronach IND jeszcze wczoraj, dzisiaj wybralam sie do
    Gemeente. Juz wiem nieco wiecej. Pani spokojnie odpowiedziala na
    moje pytania. Czas odswiezyc holenderski ;).
    Moze podpowiecie gdzie jeszcze mozemy zdac egzamin NT2 w miare
    szybko (pani w Gemeente mowila ze IB jest trudniejszy od tego
    zdawanego w Drenthe College).
    Pozdrawiam Aga
  • 16.03.10, 10:54
    gosia -nawet jak nie przedluzysz paszportu polskiego, to nadal
    bedziesz miala obywatelstwo polskie ,poki sie go nie zrzekniesz :)
    --
    ------
    Gdy czegoś bardzo pragniesz,
    cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
  • 16.03.10, 11:05
    Warto jeszcze przeczytac,kiedy nie trzeba pozbywac sie swojego
    obywatelstwa-

    www.ind.nl/nl/algemeen/afstandnationaliteit/Uitzonderingen_afstand_nationaliteit.asp
    --
    ------
    Gdy czegoś bardzo pragniesz,
    cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
  • 16.03.10, 12:15
    diuna, wejdz na te strone i tam sa daty i lokalizacje egazminow
    www.ib-groep.nl/particulieren/examens/NT2/examendata.asp
  • 16.03.10, 12:49
    Dziekuje za linki. Moze wiecie jeszcze gdzie znalezc przykladowe
    testy, jakies wczesniej przeprowadzane egzaminy? Pani w Gemeente
    powiedziala wlasnie ze to IB trudniejsze jest od NT2 dajmy na to w
    Drenthe College. Ma ktos rozeznanie moze?
    Pozdrawiam Aga
  • 16.03.10, 13:20
    egzamin panstwowy NT2 nie jest trudny po paru miesiacach nauki jezyka
    jest sie w stanie go zdac , mi bardzo pomoglo czytanie,przegladanie
    holenderskich gazet i czasopism no i ogladanie wiadmosci...kurs
    mialam bardzo intensywny na uniwerku w utrechcie -nie wiem jak to
    teraz jest ale 9 lat temu byl bardzo drogi i gemeent emi nie
    pokrywalo kosztow,ale oplacilo sie po 6 miesiacach nauki w miare
    dobrze nauuczylam sie jezyka a gdy poszlam do pracy to byla najlepsza
    szkola ,glowa do gory jeyzka mozna sie nauczyc,polskiego chyba ejst
    sie o wiele trudniej nauczyc ;)
    --
    paulien suzanne 11.12.2007
  • 16.03.10, 13:24
    moze ta strona ci sie przyda-

    users.telenet.be/Geert.Ceuppens1/NT2/Linksc/Linksc.htm

    --
    ------
    Gdy czegoś bardzo pragniesz,
    cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
  • 17.03.10, 00:08
    Pozostaje mi sie tylko pokajac, bo to przeze mnie sprawa zasilku sie
    rozpetala (napisalam, ze przegladajac papiery o bijstand uitkering
    zobaczylam pytanie o IND).
    A jesli chodzi o wszystkie toeslag'i i kinderbijslag z SVB to nikt
    mnie nigdy o IND nie pytal. Zalatwialam wszystko przez internet, jak
    mieli pytania to zadzwonili i sie dopytali albo przeslali mi
    formularze do wypelnienia i tyle. Jesli chodzi o SVB i kinderbijslag
    to trzeba dostarczyc zaswiadczenie, ze sie w swoim kraju nei pobiera
    rodzinnego na dziecko. Nie wiem jak sie to ma w przypadku dzieci
    polskich urodzonych w NL, bo ja synka rodzilam w Niemczech (ma PL i
    DE obywatelstwo) i tylko z Niemiec bralam papierek, ze nie pobieram
    kindergeld. Kinderbijslag dostaje rodzic, ktory jest albo min 3 lata
    zameldowany w NL albo pracuje (ja skladalam papiery i mi nie
    przyznano, bo za krotko tu bylam zameldowana i w momencie skladania
    nie pracowalam - wraz z pismem, w ktorym mi odmowiono, przyslali
    formularze do wypelnienia dla mojego partnera bo moze on spelnia
    warunki)
  • 17.03.10, 10:11
    julanna75,każdy temat wart poruszenia :) Ja tylko się staram
    ukierunkować dyskusję na zagadnienie,które najbardziej mnie nurtuje.
    Dużo się już dowiedziałam dzięki takiej wspólnej "burzy mózgów" także
    jeszcze raz podziękowania :)
    --
    I've seen so many strange things in my life and they were all today...
  • Wiesz, że ja też się gubie.
    A ten ostatni wątek pisałam do jakiejś koleżanki, nie mam już
    pojęcia jakiej, ale jakiejś, która zarzucała mi niedoinformowanie
    albowiem ... nasze dane po zameldowaniu Gemeente przekazuje do IND.
    Ale to raczej koleżanka była niedoinformowana - odnosnie treści
    dyskusji.
    Bo nikt tu sie nie zastanawiał (bo i po co) co robi Gemeente z
    naszym zameldowaniem. Ani ja, ani nikt inny (bo nie było to
    przedmiotem dyskusji) nie zastanawiał się a tym samym ani nie
    potwierdzał ani nie zaprzeczał temu, że Gemeente wysyła nasze dane
    do IND. Dla mnie może wysyłać nawet do królowej. Pod warunkiem , że
    sama nie muszę do niej jeżdzić.
    Koleżanka lekko zboczyła z tematu, zarzucając mi niedoinformowanie w
    kwestii ... w której wogóle nikogo nie informowałam.
    Ani też wogóle o tym mowy nei było.

    Reasumując: najważniejsze to to, że nie musimy chodzić do IND - choć
    na stronie IND pisze dalej, że trzeba.
    Ma to taką samą "wartość" jak ta strona, którą podała Tijgertje, w
    której najpierw czytamy, że nie musimy mieć pozwolenia na pobyt,
    nastepnie, że mamy prawo do tego bijstand, a następnie, że ma to
    wpływ na nasz pobyt (w domyśle negatywny wpływ).
    Żeby nie było, tym razem krytykuje stronę a nie Tijgertje, bo
    rzeczywiście czytając to kuriozum mozna dojść do wniosku, że można z
    Holandii wylecieć za brak środków do życia.
    Dlatego rzeczywiście jak sie znajduje takie "miśki i rodzynki"
    prawne, a dla kogoś to jest ważne to lepiej zadzwonić i zapytać
    kogoś kompetentnego.
    Bo strony internetowe jak widać na załączonym obrazku są mówiąc
    dyplomatycznie mało przekonywujące.

    Natomiast odpowiadając na Twoje pytanie.
    Powiem szczerze, byłam w IND dwa lata temu. A byłam bo pare Polaków
    mnie przestraszyło, że muszę. Najpierw chyba ze trzy różne osoby jak
    dobrze pamiętam pytałam w Gemeente czy muszę. Wszyscy odpowiedzili
    mi, że absolutnie NIE. Ale ja "Tomasz-niedowiarek" i tak poszłam
    tam, na wszelki wypadek, uważając, że lepiej mieć coś za dużo niż za
    mało. Przyszłam a pan urzędnik mi powiedział, że szkoda mojego
    czasu, bo nie ma takiej potrzeby abym wizytowała IND. Dostałam
    pieczątke (no bo skoro już przyszłam!), która jest i do niczego nie
    potrzebna.
    Nie jestem rodzicem i nie otrzymuje z tego tytułu dodatków. Ale
    wiem, a także widzę z doświadczenia mamuś, że te, które nie miały
    czasu ulec namowom innych i pójść do IND też otrzymują te zasiłki.
    A w czym konkretnie potrzebujesz porady?
    Co masz zrobić aby dostać taki zasiłek? Gdzie i w jaki sposób się o
    niego zwrócić? O co konkretnie pytasz?
  • 19.03.10, 22:38
    > A w czym konkretnie potrzebujesz porady?
    > Co masz zrobić aby dostać taki zasiłek? Gdzie i w jaki sposób się o
    > niego zwrócić? O co konkretnie pytasz?

    Pytałam o to na co Julanna75 mi już odpisała,cyt.:

    > A jesli chodzi o wszystkie toeslag'i i kinderbijslag z SVB to nikt
    > mnie nigdy o IND nie pytal. Zalatwialam wszystko przez internet...

    To był jedyny szkopuł,bo osobiście nie mogłam nic załatwić.Teraz się
    okazuje,że to wina niedoinformowanych urzędasów. Obeszłam
    procedury,załatwiłam DigiD i wysyłam wniosek do belastingu online.
    Do SVB wniosek wysłałam normalnie-pocztą.
    W sumie wszystko dzięki mamamaxia ,która na forum EiO wstępnie mnie
    oświeciła-za co przy okazji bardzo Jej dziękuję :)

    A odnośnie:
    > Nie jestem rodzicem i nie otrzymuje z tego tytułu dodatków.
    Ja się nie czepiam,ale czy to forum nie nazywa się "Forum RODZICÓW" w
    Holandii" ? ;)Hehehe...
    --
    I've seen so many strange things in my life and they were all
    today...
  • Koleżanko skoro się nie czepiasz ... to się nie czepiaj.
    O ile ja zauważyłam to forum jest dla rodziców w Holandii bez
    wyszczególnienia czy są rodzicami dziecka już narodzonego i mającego
    prawo do zasiłku.
    Ha ha ha
    Czy złośliwość i niegościnność to rodzaj dobrego tonu?
  • Choć miałam nie reagowac to wpiszę się w twój ton i na pytanie
    o "ciągnięcie teamtu" proponuje podlicz ilość swoich wypowiedzi a
    ilośc moich i będziesz miała odpowiedż na pytanie - i to w
    najlepszym tonie.
  • 20.03.10, 09:11
    Co ty sie mnie tak czepiasz? Nie podawalabym linka, nie sprawdzajac
    rzetelnosci informacji. Poczytaj i zobacz, ze na tej stronie cytuja
    OBOWIAZUJACE PRZEPISY! Ten podany przeze mnie jest najaktyalniejszy,
    obowiazuujacy od 1. stycznia 2010. Jestem krytyczna, nie gadam o
    czyms, o czym nie mam pojecia, nie powtarzam informacji gdzies
    zaslyszanych, tylko sprawdzam u zrodla, a ze ze zrozumieniem tekstu
    nie mam problemu, wiec moge sobie na to pozwolic. Informacje
    bezposrednio z przepisow sa rzetelniejsze od tych podanych przez
    urzednika, bo nie raz na forum bylo o ich niedoinformowaniu i
    niekompetencji! To, ze ktos jest urzednikiem w gminie jeszcze nie
    znaczy, ze jest kompetentny, ale to juz nie moja wina;)
  • 20.03.10, 09:16
    Słuchaj,w dobrym tonie byłoby się najpierw przedstawić zanim już
    zaczniesz obrażać i zaczepiać wszystkich dookoła.
    Powinnaś o tym wiedzieć,biorąc pod uwagę ilość forów,na których się
    udzielasz.
    --
    I've seen so many strange things in my life and they were all today...
  • 20.03.10, 11:08
    tijgertje masz racje jezeli chodzi o urzednikow.Sama jak ide do
    urzedu ,to szukam pierw odpowiednich przepisow i nie daje sie zbyc
    jak urzednik twierdzi ,ze to nie mozliwe,i czesto to ja mam racje.:)
    --
    ------
    Gdy czegoś bardzo pragniesz,
    cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.