• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Moje rozmyślania nad IND

  • 09.03.10, 15:43
    Dziewczyny,moja koleżanka mieszka w Holandii ponad dwa
    lata,pracowała,urodziła tu dziecko,pobiera zasiłki,ale nigdy nie
    zarejestrowała się w IND.Wygląda też na to,że i jej mąż tego nie
    uczynił,a założył w Holandii firmę.
    Czy w takim razie rejestracja w IND to obowiązek czy raczej
    możliwość?

    --
    **********
    Pozdrawiam,
    Szumirodam
    **********
    Edytor zaawansowany
    • 09.03.10, 15:58
      od kiedy polska jest w uni nie musimy rejestrowac sie w ind z tego co
      wiem wystarczy miec meldunek i numer sofi
      --
      paulien suzanne 11.12.2007
      • 09.03.10, 16:24
        Dzięki Gosia_hh,
        w Gemeente mi mówili,że "ci z Immigration" lubią wszystko wiedzieć ;)
        Ale ja wydzwoniłam już 40 euro i nie mogę się doczekać rozmowy.
        Jest napisane:"Osoby obywatelstwa polskiego (m.in.) przebywajace
        dluzej niz 3 miesiace w Holandii
        powinny zarejestrowac sie w Ministerstwie Sprawiedliwosci, Wydziale
        Imigracji i
        Naturalizacji (Ministerie van Justitie, Immigratie en
        Naturalisatiedienst - IND)."
        W Holandii chcę pozostać na stałe,więc nie wiem czy mam się do nich
        wybrać,czy sobie darować....
        --
        **********
        Pozdrawiam,
        Szumirodam
        **********
        • 09.03.10, 17:00
          Zalezy od gminy. U nas wystarczy sie zameldowac w gminie, o IND
          nawet niec nie slyszac. Jak sie meldowalas w gminie, to powinni cie
          poinformowac, jesli dodatkowo musisz sie zglosic w IND. Nie sadze,z
          eby byla taka koniecznosc, ale zapytaj w gminie, gdzie jestes
          zameldowana, zapisz z kim gadalas i w razie czego beda co najwyzej
          gminie truc, ze zle ludzi informuje.
          • 09.03.10, 18:50
            "Nasz" urzędnik sam się przyznał,że słynie z popełniania błędów,więc
            może by i przeszło.Sęk w tym,że to ja sama wspomniałam o IND i on po
            prostu dał mi numer na kartce.Ale tak jak już wspomniałam-
            dzwonię,dzwonię i nic.Raz odezwała się kobita w centrali,która
            przełączyła mnie dalej i....kolejne kilka euro w plecy.Nie wiem jak
            to wróży na przyszłość,np. jak kiedyś będę starała się o obywatelstwo
            holenderskie...
            **********
            Pozdrawiam,
            Szumirodam
            **********
            • 09.03.10, 23:13
              wniosek o obywatelstow sklada sie w gminie i z IND nie musisz miec
              do czynienia. Jesli jestes CIAGLE zameldowana w Wiatrakowie (bez
              zadnej, nawet kilkudniowej przerwy), to o obywatelstwo mozesz sie
              starac po 5 latach, chyba, ze partnerem jest tubylec, wowczas po 3.
              • 10.03.10, 13:26
                Ale w Belastingu dziś sobie zażyczyli dokumenty z IND,więc ta
                przyjemność mnie nie ominie...
                --
                **********
                Pozdrawiam,
                Szumirodam
                **********
    • 09.03.10, 18:59
      Ja sie w zeszlym roku u nich pokazalam. Wypelnia sie krotki
      formularz, w ktorym sie podaje pracodawce badz inne zrodlo dochodow
      i zapewnia, ze na najblizsze 12 m-cy ma sie srodki do zycia. To byla
      czysta formalnosc. Dali stempel do paszportu i juz. Partner sie
      pytal, czy starajac sie o obywatelstwo NL liczy sie 5 lat od
      zameldowania w gminie czy w IND i powiedzieli, ze wazne jest ile
      czasu jest sie zameldowanym w gminie.
      Mysmy to zrobili, poniewaz bylo dziecko a brak opieki dla niego,
      wiec nie moglam podjac pracy. Moglibysmy sie starac o bijstaand
      uitkering, ale tam wlasnie w formularzu bylo pytanie czy sie jest
      zarejestrowanym w IND. Tak wiec, mozliwe ze jest to jedyna sytuacja,
      w ktorej IND sie przydaje :))
      • 09.03.10, 21:25
        Teraz jest tak, ze podczas pierwszorazowego meldunku na terenie NL zostaje sie
        do IND zgloszonym przez gmine. Na Twoim miejscu nie marnowalabym kasy na
        dzwonienie do IND, bo sie niczego nie dowiesz, tylko zadzwon do gminy, czy Cie
        zglosili.
        --
        [img]http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.5491.jpg[/IMG]
        • 09.03.10, 21:35
          Dzięki,przedzwonię lub lepiej przejdę się do Gemeente przy
          najbliższej okazji i zapytam.
          Ciekawe czy takie IND może się o biednego imigranta upomnieć?
          Wolałabym już dostać list z konkretną datą spotkania i
          tyle...Pocieszam się tym,że koleżanka mieszka w tym samym mieście co
          ja i nigdy o IND nie słyszała.A ja przed przyjazdem do Holandii tyle
          się o tym urzędzie naczytałam,że po nocy mi się śniło,jak się ukrywam
          przed deportacją ;D
          --
          **********
          Pozdrawiam,
          Szumirodam
          **********
      • 09.03.10, 23:11
        julanna75 napisała:
        Moglibysmy sie starac o bijstaand
        > uitkering, ale tam wlasnie w formularzu bylo pytanie czy sie jest
        > zarejestrowanym w IND.

        Tu jest wlasnie haczyk. Nie moglibyscie. Holandia otworzyla dla
        Polski granice, kazdy moze siedziec ile chce, pod warunkiem, ze ma
        sie z czego utrzymac i nie wystepuje do panstwa o pomoc socjalna.
        Mozesz dostac zasilek tylko "wypracowany". Jak pracujesz,
        pracoidawca placi skladke, jesli prace stracisz, to mozesz dostac
        zasilek ale tylko w formie zwrotu tej skladki, nic wiecej. W
        momencie, jakbys zlozyla wniosek o zasilek mimo, ze nigdy nie
        pracowalas, od razu by ci podziekowali i kazali pakowac do Polski:-/
        • 11.03.10, 15:18
          mam, jakby, troche inna sytuacje, bo jestem zona Holendra, wiec nie
          musze udowadniac, ze mam sie tu z czego utrzymac,a le do IND
          musialam jechac. najpier wsprawe miala zalatwic gmina, motalam sie z
          nimi chyba ze 2 miesiace (bo wiadomo - umawiasz sie na spotkanie, a
          oni wyznaczaja za 3 tyg.), zeby w koncu (po wypelnieniu dokumentow,
          zrobieniu zdjec, pokazaniu dzieci) uslyszec, ze prawo sie zmienilo i
          sama musze do IND. tam umowili nas na spotkanie, ktore trwalo kilka
          minut. dostalam nalepke w paszporcie - najpierw na pol roku, a potem
          juz bezterminowa. cos w rodzaju zgody na pobyt + adnotacja, ze nie
          potrzebuje pozwolenia na prace, bo jestem z EU. ta nalepka jest
          potrzebna w sytuacjach, kiedy np. pracodawca pyta o pozwolenie na
          prace, bo wielu z nich nadal nie wie, ze Polska jest w EU, a co za
          tym idzie nie potrzebujemy takiego pozwolenia.
        • 11.03.10, 19:10
          Tijgertje, ja wczesniej pracowalam w NL 2 lata, potem bylam w DE na
          wychowawczym przez rok. Moj partner caly czas tu pracowal.
          Tez sie balam tego ewentualnego wydalenia, wiec sie wahalam co
          zrobic. Ale skoro w IND podpisalismy, ze na 1 m-cy mamy srodki na
          zycie, to juz wiadomo bylo, ze nie ma sie co o bijstanduitkering
          pytac.
          • 12.03.10, 21:46
            Wysłałam papiery do SVB-tam przynajmniej w formularzu nikt nie
            wypytywał o pozwolenia do pozwolenie ;)
            Mam nadzieję,że załapię się na kwietniowe świadczenia.
            --
            I've seen so many strange things in my life and they were all today...
            • 14.03.10, 17:10
              Tijgertje napisała: " W momencie, jakbys zlozyla wniosek o zasilek
              mimo, ze nigdy nie pracowalas, od razu by ci podziekowali i kazali
              pakowac do Polski".

              Pleciesz totalne bzdury dziewczyno. Nikt nie ma formalnej włądzy
              nakazać Polakowi pakowania manatków. A już zwłaszcza w sytuacji
              kiedy nie popełnił przestępstwa a jedynie zwrócił się o jakiś tam
              zasiłek. Chyba ci się epoki pokręciły.
              W IND byłam (bo mnie właśnie niedoinformowani Polacy postraszyli),
              nikt mnie o żadne dochody nie pytał, o nic mnie nie pytali. Urzędnik
              wstawił stempel i oświadczył, że niepotrzebnie przychodziłam bo mi
              to do niczego nie potrzebne.
              • 14.03.10, 18:00
                Dzięki za informację,ale zwróć proszę na przyszłość uwagę na ton swojej
                wypowiedzi.
                --
                I've seen so many strange things in my life and they were all today...
              • 14.03.10, 19:28
                Ja bylam w IND ok maja 2008 i musielismy podac zrodlo dochodow
                (pracodawca tez tam jakies pole wypelnial) i zlozyc oswiadczenie, ze
                mamy srodki na utrzymanie sie przez najblizsze 12 m-cy.
                Nie zamierzalam na swojej skorze sprawdzac tego czy by mnie wydalili
                czy tez nie z NL, ale logicznie rozumujac: kazdy kraj ostatnimi laty
                broni sie przed przyjezdnymi, ktorzy zamierzaja u nich zyc z
                zasilkow. Wiec skoro juz tu jestes to zapewnij sobie zrodlo
                dochodow. Inna sytuacja jest oczywiscie gdy sie pracowalo i w wyniku
                roznych okolicznosci zostalo bez srodkow utrzymania - ale wtedy
                przysluguje zasilek dla bezrobotnych i pomoc w znalezieniu pracy.
              • 14.03.10, 19:42
                Wypraszam sobie...
                IND nie ma nic do zasilkow, wydaja zaswiadczenia o pozwoleniu na
                pobyt czy prace. Co innego jednak jak w cwi zlozysz wniosek o
                zasilek, a nie pracowalas, czy pracowalas zbyt krotko, wowczas
                zwracaja sie do IND, ktory cofa pozwolenie na pobyt. Ile czasu daja
                na samowolne wyprowadzenie sie, tego juz nie wiem, ale nigdy nie
                wypowaiadam sie na tematy, o ktorych pojeciua nie mam. Jakbym bzdury
                plotla, to kazdy Polak moglby sie tu zameldowac i zglosic o zasilek,
                po co mieliby pracowac??? wez sie najpierw doinformuj i zastanow,
                zanim zaczniesz nastepnym razem ludzi obrazac.
                • 14.03.10, 21:50
                  Na pracę Polacy mają już pozwolenie,cytuję:
                  "Z dniem 01 maja 2007 nie jest wymagane pozwolenie na zatrudnienie
                  (tewerkstellingsvergunning - TWV) polskiego pracownika.
                  Polscy obywatele moga pracowac w Holandii nie posiadajac owego
                  pozwolenia ani pracodawcy nie musza miec pozwolenia na ich
                  zatrudnienie."

                  Ale o pozwolenie na pobyt powyżej 3 miesięcy trzeba się podobno
                  postarać-czyli koło się zamyka.(Patrz: poprzednie wpisy).
                  Ja tylko nie byłam pewna czy "powinien" oznacza "musi".
                  --
                  I've seen so many strange things in my life and they were all
                  today...
                  • 14.03.10, 23:41
                    Chyba to żart. Aż się wierzyć nie chce, że do kogoś jeszcze nie
                    dotarła wiadomość, że POLACY NIE POTRZEBUJĄ POZWOLEŃ ANI NA POBYT
                    ANI DO PRACY.
                    Mamy 2010 rok i Polacy mogą mieszkać w Holandii na dokładnie takich
                    samych zasadach jak Holendrzy. Muszą się tylko zameldować w Gemeente
                    i uzyskać BSN. I to wszystko co interesuje władze holenderskie.
                    Przysługują Polakom wszystkie zasiłki, te same, które przysługują
                    Holendrom.
                    Holender również jeśli nie pracował, jest zdolny do pracy, dostaje z
                    urzędu propozycje i odmawia to nie otrzymuje zasiłku.
                    Tijgertje czy ty jesteś aby pewna, że mieskasz w Holandii?
                    Nie mogę uwierzyć, że jeszcze żyje w Holandii ktoś kto o tym nie
                    wie.

                    A co do mojego tonu, to wolę uzywać takiego jakiego uzywam i mówić o
                    rzeczywistości niż pleść jakieś nieprawdopodobne banialuki ale za to
                    w "lepszym" tonie.
                    No chyba, że ktoś woli nieprawdziwe informacje, ale za to w fajnym
                    tonie. To co innego.
                    • 14.03.10, 23:48
                      dmuchawcelatawce napisała:

                      POLACY NIE POTRZEBUJĄ POZWOLEŃ ANI NA POBYT
                      > ANI DO PRACY.

                      Pod warunkiem, ze sa w stanie sie utrzymac, a nie byc na garnuszku
                      panstwa!

                      Mamy 2010 rok i Polacy mogą mieszkać w Holandii na dokładnie takich
                      > samych zasadach jak Holendrzy. Muszą się tylko zameldować w
                      Gemeente
                      > i uzyskać BSN. I to wszystko co interesuje władze holenderskie.
                      > Przysługują Polakom wszystkie zasiłki, te same, które przysługują
                      > Holendrom.

                      Taaaak... Ciekawe po co jeszcze takie wymagania maja przy staraniu o
                      obywatelstwo holenderskie. Skoro Polacy maja dokladnie takie same
                      prawa jak Holendrzy i mieszkaja tu na tych samych warunkach to co za
                      roznica???

                      • 15.03.10, 00:44
                        Wiesz co Tijgertje nie chce mi się polemizować z Twoimi
                        poglądami ... bo dalej nie wierze, że można takich rzeczy nie
                        wiedzieć. Nie wiem, może mnie podpuszczasz.
                        Niesamowite, że można tak uparcie takie bzdury pleść. Nie ma żadnych
                        warunków, pod którymi Polacy mogą mieszkać w Holandii i to już od
                        conajmniej 2007r.
                        Czy jesteś Polakiem, czy Holendrem jak jesteś zdolny do pracy, nigdy
                        nie pracowałeś (a tym samym nie wypracowałeś sobie prawa do zasiłku)
                        i otrzymasz propozycje pracy i odmawiasz to z całą pewnością na
                        garnuszku państwa nie będziesz.
                        I to bez wzgledu na to czy wierzysz w to czy nie.
                        Możesz tupać, protestować, nawet wymyslać pytania do mnie ... ale to
                        nic nie zmieni.

                        Ja nie będę Cie przekonywać, że białe jest białe a czarne jest
                        czarne. Jak chcesz sobie w ignorancji funkcjonować, to prosze
                        bardzo. Tylko jeśli nie masz na celu świadomego wprowadzania innych
                        w błąd to albo upewnij sie, że to co piszesz jest prawdą albo lepiej
                        nie informuj nikogo (tak na wszelki wypadek).

                        Pisząc o upewnieniu się, mam na myśli fakty, a nie wewnętrzne
                        przekonanie, że ma się racje.

                        cyt.
                        "Taaaak... Ciekawe po co jeszcze takie wymagania maja przy staraniu
                        o obywatelstwo holenderskie. Skoro Polacy maja dokladnie takie same
                        prawa jak Holendrzy i mieszkaja tu na tych samych warunkach to co za
                        roznica???"

                        ... i dlatego Polacy (jak równiez inni obywatele EU) za wyjątkiem
                        Rumunii i Bułgarii nie mają włąściwie już żadnych powodów do
                        starania się o obywatelstwo. Właśnie dlatego, że mogą mieszkać
                        normalnie .... I NIKT ICH Z NL NIE WYRZUCA BO NIE MAJA NA CHLEB.
                        Oczywiście każdy moze się starać o obywatelstwo jesli ma na to
                        ochotę i wtedy musi spełniać określone warunki (ale nawet w kwestii
                        obywatelstwa, żadnym z tych warunków nie jest posiadanie
                        odpowiednich środków do zycia).

                        Możesz dalej snuć swoje opowieści. Masz prawo. Jak ktoś chce to moze
                        nawet i uwierzyć.
                        Ale jak ktoś chce znać fakty, to nie musi wierzyć mnie (i dla
                        własnego dobra lepiej żeby nie wierzył Tobie), niech po prostu
                        zadzwoni do Gemeente.
                        I myśle, że nie ma co ciągnąć tematu.
                        • 15.03.10, 07:59
                          Poczytaj w linku podanym nizej.
                          • 15.03.10, 08:37
                            ufff...dzięki za pomoc :)
                            --
                            I've seen so many strange things in my life and they were all today...
                    • 15.03.10, 00:13
                      Zamelduj się w IND, będziesz się lepiej czuć. Zreeztą jak teraz
                      sobie sprawdziłam to nadal widnieje informacja na stronie
                      internetowej, że trzeba iść do IND.
                      Ja też się zameldowałam, choć Gemeente mi powiedziało, że nie trzeba
                      i przy meldunku w ING urzędnik też wzruszył ramionami, że w zasadzie
                      nie jest mi to do niczego potrzebne, no ale skoro już jestem.
                      I spij spokojnie, jak nie popełnisz jakiegos morderstwa lub coś z
                      tym stylu to nikt Cie z Holandii nie ma prawa wyrzucić. A już na
                      pewno nie za złożenie wniosku o jakiś zasiłek. Najwyżej Ci odmówią.
                      • 15.03.10, 00:16
                        To do mnie bylo?
                        Wlasnych obywateli tak latwo nie wywalaja;)
                        • 15.03.10, 00:48
                          Nie, do osoby, która pytała o IND.
                          Jak jesteś obywatelka Holandii to masz prawo nie wiedzieć co tam się
                          pozmieniało w ostatnich latach.

                          Ale też jeśli chcesz ludzi informować to po prostu sama się
                          poinformuj. Wszystko się bardzo zmieniło i stale zmienia.
                          • 15.03.10, 10:22
                            Dmuchawce, to Ty wydajesz sie nie do konca poinformowana.
                            Meldujac sie w gminie i starajac sie o BSN, jestes ROWNOCZESNIE zglaszana do
                            IND, czy Ci sie to podoba, czy nie. To ze fizycznie nie musisz tam jechac, to
                            jest nowe ulatwienie dla nas, ale wierz mi, obckokrajowiec meldujac sie pierwszy
                            raz na terenie NL, jest zglaszany do IND. Jesli sprawa jest standartowa, to IND
                            nigdy nic do Ciebie pisac nie bedzie, ale jesli beda miec pytanie, to dostaniesz
                            list i zaproszenie na wizyte. I to na ich wniosek moze zostac Ci cofniete
                            pozwolenie na pobyt.
                            Tonu Twojej wypowiedzi nawet nie bede komentowac...
                            --
                            [img]http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.5491.jpg[/IMG]
                            • 15.03.10, 11:19
                              No ale właśnie co zrobić w przypadku, gdy starając się o dodatek na
                              ubezpieczenie zdrowotne jestem proszona o dokument z IND?
                              Może pójść tam jeszcze raz licząc na innego urzędnika?
                              --
                              I've seen so many strange things in my life and they were all today...
                              • 15.03.10, 12:41
                                Od kiedy do zorgtoeslag potrzebny jest IND? Jak to wogole fizycznie mozliwe,
                                skoro wniosek sie przesyla przez net i sie zadnych dokumentow nie zalacza????
                                --
                                [img]http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.5491.jpg[/IMG]
                                • 15.03.10, 12:46
                                  zonajana napisała:

                                  > Od kiedy do zorgtoeslag potrzebny jest IND? Jak to wogole fizycznie
                                  mozliwe,
                                  > skoro wniosek sie przesyla przez net i sie zadnych dokumentow nie
                                  zalacza????
                                  Ja byłam osobiście w Belastingindiest z teczką pełną dokumentów i
                                  pani w komputerze "wyskoczyło" okienko z napisem obwieszczającym moją
                                  powinność względem IND.Niezłe,co?
                                  --
                                  I've seen so many strange things in my life and they were all
                                  today...
                                  • 15.03.10, 13:17
                                    Dobra,mam tymczasowym DigID,więc spróbuję złożyć wniosek w formie
                                    elektronicznej.Przecież to jest do niczego niepodobne,żebym latała od
                                    urzędu do urzędu...
                                    --
                                    I've seen so many strange things in my life and they were all today...
                                    • 15.03.10, 17:30
                                      Trafilas do baaardzo niedoinformowanego urzedasa, nie moze oczekiwac od Ciebie
                                      swisku z IND w sprawie zorgtoeslagu, bo jedno z drugim nie ma nci wspolnego. Od
                                      Holendra tez by chciala?
                                      A to ze urzednicy odsylaja do IND to jest wytlumaczone ich niewiedza, oni nie
                                      maja zielonego pojecia jakie sa obecne przepisy, wiec wola sprawe zepchnac na
                                      inny urzad, niby wazniejszy, bo w ten sposob rozmywa sie odpowiedzialnosc. W
                                      mnie w gminie do tej pory zdaza sie, ze Polak przy meldowaniu uslyszy pytanie: a
                                      Polska jest juz w UE czy jeszcze nie? I to pytaja pomimo tego, ze maja dupny
                                      wydruk wiszacy na drzwiach, jakie panstwa sa w UE, chociaz przy Rumunii i
                                      Bulgarii jest dopisany dlugopisem znak zapytania :D
                                      --
                                      [img]http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.5491.jpg[/IMG]
                              • 15.03.10, 12:42
                                Myślę,że nasze niedoinformowanie bierze się z niedoinformowania
                                urzędników.Właśnie dzwoniłam do Gemeente i jakiś bardzo wystraszony
                                chłopak powiedział,że muszę iść do Immigration i już.
                                Co nie zmienia faktu,że moja koleżanka,od której zaczął się cały
                                watek otrzymuje dotacje,czy jak to tam nazwać z Belastingu bez tych
                                całych ceregieli.No trochę się Holandia gubi...ja tyż.
                                --
                                I've seen so many strange things in my life and they were all
                                today...
                                • 15.03.10, 14:09
                                  zgdzam sie z toba - my nie wiemy dokladnie, bo one sami niewiedza.
                                  ja tu jestem od 2000 roku, najpierw na wizie, ktora zalatwial mi
                                  uniwerek, a potem od 2004 kiedy do uni przystapilismy, nikt mnie sie
                                  o nic nigdy nie pytal, dwa razy prace zmienialam - szczerze mowiac
                                  sama nie wiem czy powinnam sie gdzies zglosic. nie mam ID
                                  holenderskiego (chyba kiedys mialam, ale zgubila ), o paszport sie
                                  nie staram i nie bede bo nie wiem po co. pracuje, place podatki to
                                  sie nieczepiaja.
                                  co do zasilku, to nie wiem jakie sa oficjalne wytyczne, ale ja znam
                                  polakow ktorzy sie o bijstand starali - nie dostali, ale nikt ich z
                                  NL nie deportowal..(przedtem pracowali i zurzyli zasilek ktory sobie
                                  sami wypracowali). wiech przepisy przepisami moze - ale
                                  rzeczywiscosc jest czeto inna.
                                  pozdrawiam,
                                  maja
                            • 15.03.10, 20:25
                              Moja droga, Polak idzie się zameldować do Gminy i dostaje BSN. A
                              możesz mi wyjaśnić co może przeciętnego cżłowieka obchodzić, gdzie
                              Gmina wysyła ewentualnie nasze dane, czy do IND, czy do Hagi. Niech
                              sobie nawet na księżyc wysyłają.
                              Zresztą znakomicie jesteś poinformowana jak chodzi o wewnętrzne
                              działania gminy.
                              • 15.03.10, 20:32
                                A teraz do kogo piszesz? Bo ja się już gubię...Powiedz szczerze-byłaś w
                                IND?Jesteś rodzicem i otrzymujesz z tego tytułu dodatki (ang. child
                                benefit)?Możesz mi coś doradzić czy tak tylko ciągniesz temat???
                                --
                                I've seen so many strange things in my life and they were all today...
                                • 19.03.10, 21:43
                                  Wiesz, że ja też się gubie.
                                  A ten ostatni wątek pisałam do jakiejś koleżanki, nie mam już
                                  pojęcia jakiej, ale jakiejś, która zarzucała mi niedoinformowanie
                                  albowiem ... nasze dane po zameldowaniu Gemeente przekazuje do IND.
                                  Ale to raczej koleżanka była niedoinformowana - odnosnie treści
                                  dyskusji.
                                  Bo nikt tu sie nie zastanawiał (bo i po co) co robi Gemeente z
                                  naszym zameldowaniem. Ani ja, ani nikt inny (bo nie było to
                                  przedmiotem dyskusji) nie zastanawiał się a tym samym ani nie
                                  potwierdzał ani nie zaprzeczał temu, że Gemeente wysyła nasze dane
                                  do IND. Dla mnie może wysyłać nawet do królowej. Pod warunkiem , że
                                  sama nie muszę do niej jeżdzić.
                                  Koleżanka lekko zboczyła z tematu, zarzucając mi niedoinformowanie w
                                  kwestii ... w której wogóle nikogo nie informowałam.
                                  Ani też wogóle o tym mowy nei było.

                                  Reasumując: najważniejsze to to, że nie musimy chodzić do IND - choć
                                  na stronie IND pisze dalej, że trzeba.
                                  Ma to taką samą "wartość" jak ta strona, którą podała Tijgertje, w
                                  której najpierw czytamy, że nie musimy mieć pozwolenia na pobyt,
                                  nastepnie, że mamy prawo do tego bijstand, a następnie, że ma to
                                  wpływ na nasz pobyt (w domyśle negatywny wpływ).
                                  Żeby nie było, tym razem krytykuje stronę a nie Tijgertje, bo
                                  rzeczywiście czytając to kuriozum mozna dojść do wniosku, że można z
                                  Holandii wylecieć za brak środków do życia.
                                  Dlatego rzeczywiście jak sie znajduje takie "miśki i rodzynki"
                                  prawne, a dla kogoś to jest ważne to lepiej zadzwonić i zapytać
                                  kogoś kompetentnego.
                                  Bo strony internetowe jak widać na załączonym obrazku są mówiąc
                                  dyplomatycznie mało przekonywujące.

                                  Natomiast odpowiadając na Twoje pytanie.
                                  Powiem szczerze, byłam w IND dwa lata temu. A byłam bo pare Polaków
                                  mnie przestraszyło, że muszę. Najpierw chyba ze trzy różne osoby jak
                                  dobrze pamiętam pytałam w Gemeente czy muszę. Wszyscy odpowiedzili
                                  mi, że absolutnie NIE. Ale ja "Tomasz-niedowiarek" i tak poszłam
                                  tam, na wszelki wypadek, uważając, że lepiej mieć coś za dużo niż za
                                  mało. Przyszłam a pan urzędnik mi powiedział, że szkoda mojego
                                  czasu, bo nie ma takiej potrzeby abym wizytowała IND. Dostałam
                                  pieczątke (no bo skoro już przyszłam!), która jest i do niczego nie
                                  potrzebna.
                                  Nie jestem rodzicem i nie otrzymuje z tego tytułu dodatków. Ale
                                  wiem, a także widzę z doświadczenia mamuś, że te, które nie miały
                                  czasu ulec namowom innych i pójść do IND też otrzymują te zasiłki.
                                  A w czym konkretnie potrzebujesz porady?
                                  Co masz zrobić aby dostać taki zasiłek? Gdzie i w jaki sposób się o
                                  niego zwrócić? O co konkretnie pytasz?
                                  • 19.03.10, 22:38
                                    > A w czym konkretnie potrzebujesz porady?
                                    > Co masz zrobić aby dostać taki zasiłek? Gdzie i w jaki sposób się o
                                    > niego zwrócić? O co konkretnie pytasz?

                                    Pytałam o to na co Julanna75 mi już odpisała,cyt.:

                                    > A jesli chodzi o wszystkie toeslag'i i kinderbijslag z SVB to nikt
                                    > mnie nigdy o IND nie pytal. Zalatwialam wszystko przez internet...

                                    To był jedyny szkopuł,bo osobiście nie mogłam nic załatwić.Teraz się
                                    okazuje,że to wina niedoinformowanych urzędasów. Obeszłam
                                    procedury,załatwiłam DigiD i wysyłam wniosek do belastingu online.
                                    Do SVB wniosek wysłałam normalnie-pocztą.
                                    W sumie wszystko dzięki mamamaxia ,która na forum EiO wstępnie mnie
                                    oświeciła-za co przy okazji bardzo Jej dziękuję :)

                                    A odnośnie:
                                    > Nie jestem rodzicem i nie otrzymuje z tego tytułu dodatków.
                                    Ja się nie czepiam,ale czy to forum nie nazywa się "Forum RODZICÓW" w
                                    Holandii" ? ;)Hehehe...
                                    --
                                    I've seen so many strange things in my life and they were all
                                    today...
                                    • 20.03.10, 00:36
                                      Koleżanko skoro się nie czepiasz ... to się nie czepiaj.
                                      O ile ja zauważyłam to forum jest dla rodziców w Holandii bez
                                      wyszczególnienia czy są rodzicami dziecka już narodzonego i mającego
                                      prawo do zasiłku.
                                      Ha ha ha
                                      Czy złośliwość i niegościnność to rodzaj dobrego tonu?
                                      • 20.03.10, 00:40
                                        Choć miałam nie reagowac to wpiszę się w twój ton i na pytanie
                                        o "ciągnięcie teamtu" proponuje podlicz ilość swoich wypowiedzi a
                                        ilośc moich i będziesz miała odpowiedż na pytanie - i to w
                                        najlepszym tonie.
                                        • 20.03.10, 09:16
                                          Słuchaj,w dobrym tonie byłoby się najpierw przedstawić zanim już
                                          zaczniesz obrażać i zaczepiać wszystkich dookoła.
                                          Powinnaś o tym wiedzieć,biorąc pod uwagę ilość forów,na których się
                                          udzielasz.
                                          --
                                          I've seen so many strange things in my life and they were all today...
                                  • 20.03.10, 09:11
                                    Co ty sie mnie tak czepiasz? Nie podawalabym linka, nie sprawdzajac
                                    rzetelnosci informacji. Poczytaj i zobacz, ze na tej stronie cytuja
                                    OBOWIAZUJACE PRZEPISY! Ten podany przeze mnie jest najaktyalniejszy,
                                    obowiazuujacy od 1. stycznia 2010. Jestem krytyczna, nie gadam o
                                    czyms, o czym nie mam pojecia, nie powtarzam informacji gdzies
                                    zaslyszanych, tylko sprawdzam u zrodla, a ze ze zrozumieniem tekstu
                                    nie mam problemu, wiec moge sobie na to pozwolic. Informacje
                                    bezposrednio z przepisow sa rzetelniejsze od tych podanych przez
                                    urzednika, bo nie raz na forum bylo o ich niedoinformowaniu i
                                    niekompetencji! To, ze ktos jest urzednikiem w gminie jeszcze nie
                                    znaczy, ze jest kompetentny, ale to juz nie moja wina;)
                                    • 20.03.10, 11:08
                                      tijgertje masz racje jezeli chodzi o urzednikow.Sama jak ide do
                                      urzedu ,to szukam pierw odpowiednich przepisow i nie daje sie zbyc
                                      jak urzednik twierdzi ,ze to nie mozliwe,i czesto to ja mam racje.:)
                                      --
                                      ------
                                      Gdy czegoś bardzo pragniesz,
                                      cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
                    • 15.03.10, 00:32
                      Qrde noo... spac bym nie mogla nie psrawdzajac u zrodla:
                      www.rechtopbijstand.nl/inhoud/index/pid/507
                      Prosze sobie poczytac, a potem sie burzyc.
                      • 15.03.10, 14:43
                        Mozesz sie starac o dokument-verblijfsdocument EU/EER Onderdaan-to
                        jest taki holenderski dowod osobisty dla czlonkow Unii
                        Europejskiej,ja to mam od wielu lat i bardzo ulatwia zycie,formulaze
                        pobierasz w IND.
                        --
                        ------
                        Gdy czegoś bardzo pragniesz,
                        cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
                        • 15.03.10, 15:01
                          Maja,saraanna dzięki za nowe informacje :)
                          A czy za ten dowód się coś płaci?
                          --
                          I've seen so many strange things in my life and they were all today...
                          • 15.03.10, 15:05
                            I jeszcze jedno:czy to nie jest dokument stałego pobytu wydawany
                            dopiero po 5 latach zamieszkania w Holandii?
                            --
                            I've seen so many strange things in my life and they were all today...
                            • 15.03.10, 15:16
                              Ciągnę temat IND dalej...

                              Na stronie IND w broszurce

                              www.ind.nl/en/Images/brochure_EU_0907_tcm6-115507.pdf
                              sprawa rejestracji jest wyjaśniona w sposób następujący:

                              "It has been determined at European level that measures should be
                              taken
                              to enable nationals of EU member states to exercise their right to
                              free
                              movement and to live in other member states more easily. The same
                              applies to nationals of EEA member states and Switzerland. As a
                              result
                              nationals of these countries no longer require a residence permit,
                              but
                              should instead register with the IND, stating the purpose of their
                              stay."


                              --
                              I've seen so many strange things in my life and they were all
                              today...
                              • 15.03.10, 16:11
                                napewno sie placi, ale nie poeiwm ci ile, bo nie mam pojecia.

                                ja tu sie glownie posluje prawem jazdy tutejszym.
                                prawda jest taka, ze posiadanie tutejszego dokumentu ulatwia zycie.
                                ludzie w roznych instytucjach nie sa do konca ponformowanie, ze
                                polska to kraj EU (trudnow w to uwierzyc, ale taka prawda). mi
                                jakies dwa latat temu, facet nie chial abonamentu sprzedac do
                                telefonu - bo polska to nie EU!!!! wmawiam mi to zawziecie i co
                                gorsze, nie dal sie przekonac.....
                                • 15.03.10, 16:15

                                  moze troche zbocze z tematu: czy sa jakies korzysci z tytulu
                                  posiadania hlenderskiego obywatelstwa?? wiecie cos na ten temat?
                                  pozdrawiam,
                                  maja
                                  • 15.03.10, 16:59
                                    Mozna glosowac;) I do Stanow bez wizy latac:) Ja akurat mam tam
                                    rodzine, wiec mi robi roznice. Mimo, ze Polska w uni, to jednak z
                                    tubylczym paszportem mniej sie mnie na lotniskach czepiali, zarowno
                                    tu jak i w Polsce. Ja sie o obywatelstwo staralam zanim ptworzyli
                                    granice, zalezalo mi,z eby miec to samo obywatelstwo co mlody, w
                                    zyciu nigdy nic nie wiadomo, a nie przezylabym, jakby sie okazalo,
                                    ze musialabym bez mlodego do Polski wracac. Tubylczy paszport troche
                                    ulatwia rowniez urzednikom zycie, nie musza glowkowac jak to z
                                    roznymi przepisami jest i nie musze za kazdym razem roznych papierow
                                    z Polski miec, tu jak im trzeba, to z gminy papier wezme i juz, nie
                                    musze do ambasady jezdzic czy kombinowac z tlumaczeniami. Chocby z
                                    wymiana dokumentow nie ma problemu, jak mi sie waznosc paszportu
                                    konczy, to przysylaja mi list i po drodze do gminy wstepuje. Taniej,
                                    szybciej i bez stresow;)
                                    • 15.03.10, 17:18
                                      ter info:-))) do stanow holendrzy tez wizy potrzebja - od niedawna:-
                                      ))szwagier tam mieszka i rodzina czesto jezdzi, stad wiem:-) mam
                                      wize do stanow do 2016 wiec narazie to nie argument dla mnie:-))
                                      tak sie zastanawiam od dluzszego czasu, czy sie starac o ichsiejszy
                                      paszport czy nie, masz racje wymiana polskiego jest uciazliwa. ja
                                      wlasnie wymieniam i bylam raz w hadze (dzien wolny) i musze jeszcze
                                      raz pojechac (dzien wolny) - razem z biletami, koszt prawie 200E:-))
                                      no i dwa dni w podrozy, bo dla mnie haga to na koncu swiata:-)))
                                      pozdrawiam,
                                      m
                                    • 15.03.10, 17:21
                                      Ja sie na razie wstrzymuje z zmiana paszportu, musialabym sie zrzec
                                      obywatelstwa, a co do tego, to mam watpliwosci. Poza tym najpierw chce urodzic
                                      dziecko, niech dostanie po matce jeden paszport, po tatusiu drugi, a za jakis
                                      czas i tak bedzie mogla zmienic je na holenderskie, a po 18rz ewentualnie
                                      jeszcze raz zmienic decyzje. Przynajmniej bedzie miec wybor, a jakbym ja sie
                                      'przemalowala" to juz do polskiego obywatelstwa nie mialaby prawa.

                                      Na codzien wcale a wcale nie odczuwam braku holenderskiego paszportu, zreszta na
                                      codzien posjuguje sie holenderskim prawkiem, wiec im nawet do glowy nie
                                      przyjdzie zapytac sie jakiem ma obywtatelstwo. Na granicy tez nigdy nie
                                      odcczulam roznicy, stoi sie w koncu w tej samej kolejce ;)
                                      Nie mielismy nigdy z mezem zadnych problemow, kupilismy dom, zrobilismy prawko,
                                      mmamy karty kredytowe, duzo podrozujemy, ralismy nawet tutaj slub cywilny i
                                      nigdy, przenigdy brak obywatelstawa nie okazal sie przeszkoda. Do USA sie na
                                      razie nie wybieramy ;)
                                      --
                                      [img]http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.5491.jpg[/IMG]
                                      • 15.03.10, 17:34
                                        Polskiego obywatelstwa nie trzeba sie zrzekac, jesli ma sie slub z
                                        tubylcem (tylko slub, rejestracja zwiazku sie nie liczy). Tak
                                        wlasnie zrobilam, mam oba obywatelstwa, choc polskie dokumenty dawno
                                        mi sie przeterminowaly:/
                                        • 15.03.10, 18:03
                                          --> Polskiego obywatelstwa nie trzeba sie zrzekac, jesli ma sie slub
                                          z
                                          > tubylcem (tylko slub, rejestracja zwiazku sie nie liczy).


                                          ---pewna jestes???? mi w gminie kiedys babka powiedzala, ze musze 3
                                          lata na jednym adresie z holenderskim partnerem mieszkac....???
                                          o slubie nic nie wspominala..

                                          ************************************************
                                          ........where is the what if the what is in why.......
                                          • 15.03.10, 18:44
                                            Maja, Grazyne pamietasz z mieszkaniowego, nie? Ona wlasnie slubu nie
                                            ma, jak skladala wniosek , to jej pan w gminie powiedzial, ze nie
                                            bedzie sie musiala polskiego zrzekac, jak dostala tubylcze
                                            obywatelstwo, to razem z listem zadajacym zrzeczenia sie polskiego
                                            obywatelstwa w okreslnym terminie. Starac sie o tubylcze
                                            obywatelstwo mozna albo po 5 lat ciaglego zamieszkania (bez luk w
                                            zameldowaniu) albo po 3 latach mieszkania z tubylczym partnerem.
                                            Jednak bez slubu polskiego trzeba sie zrzekac niestety. Przejrzyj
                                            stare watki na mieszkaniowym, bylo tam nieco szerzej i o perypetiach
                                            Grazyny tez.
                                            • 15.03.10, 20:50
                                              o moze moja pani w gminie nie wie o tym:-))
                                              moze sie hajtne za paszport???:-))
                                        • 15.03.10, 20:44
                                          Ale moj nie tubylec, my oba emigranty ;)
                                          --
                                          [img]http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.5491.jpg[/IMG]
                            • 15.03.10, 17:50
                              To nie jest dokument pobytu stalego,ja mam na 5 lat i pozniej moge
                              przedluzyc,kosztowal chyba 40 euro ale co roku ceny sie zmieniaja.
                              --
                              ------
                              Gdy czegoś bardzo pragniesz,
                              cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
                              • 15.03.10, 18:28
                                Saraanna,możesz przesłać jakiś link?Szukałam na stronie IND,ale nic nie
                                znalazłam.
                                Dzięki z góry.
                                --
                                I've seen so many strange things in my life and they were all today...
                                • 15.03.10, 20:30
                                  To ja już zgłupiałam od tych wszystkich info w tym wątku... Do IND chciałam się
                                  wybrać w przeszłości jak miałam problem z zameldowaniem pierwszy raz - tak sobie
                                  zażyczył NIEDOUCZONY i niechętny obcokrajowcom urzędnik z gemeente. Tylko, że
                                  ten pan wysyłał nas nie do IND a na "policję imigracyjną" :O! Policja ta - jak
                                  się dowiedzieliśmy od policji - już nie istnieje!A sprawami imigracji zajmuje
                                  się właśnie IND. A pani urzędnik w "siostrzanym" gemeente poinformowała nas - na
                                  moje wyraźne pytanie o IND, że skoro PL jest w UE i NL otworzyła granice dla
                                  polskich pracowników, to nie mamy obowiązku się tam stawiać. Jasno się wyraziła,
                                  że Polacy nie potrzebują ani pozwolenia na pracę, ani na pobyt. I nigdy nikt, w
                                  żadnym urzędzie nie wymagał od nas jakiegoś dokumentu z IND. Choć faktycznie,
                                  czasem trzeba było "doinformować" jakąś osobę (np. w innym gemeente, w CWI,
                                  sprzedawcę w salonie tel.), że Polska jest w UE, i że NL otworzyła rynek pracy
                                  dla Polaków w maju 2007, co zwykle skutkowało w pospiesznym "grzebaniu" w necie
                                  lub systemie dla potwierdzenia prawdziwości naszych zapewnień ;). To ostatecznie
                                  rozwiewało wątpliwości, i już.
                                  Tak więc, temat sobie odpuściliśmy sobie, a on tu (w wątku) powrócił jak zły
                                  sen, to i zgłupiałam ;).
                                  • 15.03.10, 20:38
                                    mamamaxia,toż ja właśnie wkleiłam tekst z broszurki,że mi.in. Polacy
                                    nie potrzebują ani pozwolenia na pracę,ani na pobyt (choć wcześniej
                                    myślałam,że owszem) ,tylko żeby dopełnić obowiązku należy w IND
                                    zgłosić "CEL SWOJEGO POBYTU".
                                    Codziennie zgłebiam coraz to nowe tajemnice holenderskiej biurokracji
                                    hihihihiih ;D
                                    Podsumowując: iść czy nie iść? Bo już też zgłupiałam...
                                    --
                                    I've seen so many strange things in my life and they were all
                                    today...
                                • 15.03.10, 20:40
                                  podaje ci link-

                                  www.indklantdienstwijzer.nl/KnowledgeRoot.aspx?knowledge_id=MWOEU_Burgers


                                  Wyraznie pisze,ze osoby z Unii Europejskiej jezeli chca przebywac w
                                  Holandii wiecej niz 3 miesiace to musza sie zarejestrowac w IND.




                                  --
                                  ------
                                  Gdy czegoś bardzo pragniesz,
                                  cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
                                  • 15.03.10, 20:42
                                    wybierz z tej strony Bijzondere groepen i EU-onderdanen
                                    --
                                    ------
                                    Gdy czegoś bardzo pragniesz,
                                    cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
                        • 15.03.10, 20:34
                          Sarano a w czym Ci to ułatwiło zycie? Pytam poważnie. Ja takiego
                          dokumentu nie mam (bo nie jest potrzebny) i nigdy nie miałam z
                          niczym żadnych problemów. Posługuje się wszędzie polskim dowodem,
                          paszportem lub prawem jazdy.

                          Co do strony, to przeczytałam i się doczytałam:
                          "Als u in een van deze landen (EU)woont, heeft u geen
                          verblijfsvergunning nodig om rechtmatig in Nederland te kunnen
                          verblijven"
                          Na stronie pisze, że nie potrzebujemy pozwoleń na pobyt (co jest
                          świetą prawdą).
                          Następnie, że mamy prawo do bijstand.
                          A następnie, że moze to mieć wpływ na utratę .... prawa do pobytu
                          (jesli dobrze zrozumiałam - bo stwierdzenie jest tak absurdalne, że
                          może to kwestia mojego niderlandzkiego).
                          Jednym słowem - mamy prawo do bijstand - ale za to możemy
                          zostać "ukarani" utratą pozwolenia na pobyt - którego wcale nie
                          potrzebujemy.
                          Genialne - ale mnie nie przekonuje.
                          W każdym razie mój mózg nie działa w sposób az tak
                          podejrzanie "skomplikowany".

                          Myśle, że jeśli ktoś jest tym zainteresowany (ja nie) to powinien
                          zapytac urzędnika jak może mieć do czegoś prawo, i za to może zostać
                          ukarany pozbawieniem czegoś czego nie potrzebuje. To już
                          jest "wyższa szkoła jazdy" intelektualnej.

                          • 15.03.10, 20:46
                            Nie denerwuj się. Śpij spokojnie. Jest tak jak mówisz.
                            Potrzebujemy tylko zameldowania i BSN. To wszystko.
                            Mnie pięć razy moje Gemente mówiło, żebym NIE szła do IND bo Polska
                            jest w Unii. Ale mnie Polacy przekonali żebym jednak poszła.
                            I poszłam, dostałam jakiś stempelek i urzędnik powiedział, że
                            niepotrzebnie przyszłam, ale skoro przyszłam to mi przystepluje. Do
                            niczego ta wizyta nie była potrzebna.

                            Jeśli ktoś potrzebuje jakieś tutejsze dowody to zawsze można, ale
                            zupełnie nie potrzeba, wszędzie posługuje się polskim dowodem,
                            paszportem i holenderskim prawkiem i nikt nigdy nie plumkał i poza
                            panią w sklepie ze znaczkami gdy poprosiłam o znaczek do Polski to
                            sprzedała mi znaczek na kraje pozaeuropejskie jakoś szczęśliwie nikt
                            nigdy nie kwestionował przynależności Polski do EU.
                            • 15.03.10, 21:00

                              to mialas, szczescie.

                              ja nie wiem, czy wygladam podejrzanie - ale zawsze, standardowo na
                              schipholu sie mnie czepiaja. z pracy, dosyc czesto poza szengen
                              podrozowalam. moich holenderskich kolegow bez problemow a mnie sie
                              pytaja o verblijfsvergunning. ja sie zawsze sie kloce (ooooooooo
                              jestem bardzo nieprzyjemna!!!!!) i im mowie ze mam prawo do holandi
                              przyjechac kiedy chce i na ile chce bo my EU - ale do przyjemnosci
                              to nienalezy......
                          • 15.03.10, 21:01
                            Powtorze po raz n-ty: podczas pierwszego meldunku na terenie Holandii, dostaje
                            sie taki bialy druk do wypelnienia, stron bodajze 3 , drobnym druczkiem, w kilku
                            jezykach. Tam sie trzeba wyspowiadac z rodzicow, (ex)malzonkow, dzieci, zrodel
                            dochodu itd, zalaczyc odpowiednie papiery, min europejski akt ur, akt malzenstwa
                            i co tam jeszcze, zaleznie od sytuacji. I ten druk, wraz z zalacznikami i
                            kopiami paszportow itd zostaje wyslany do IND, gdzie zostaje zalozona nam
                            teczka. Gmina sobie zostawia tylko czesc ksero z tych dokumentow. Czasem
                            urzednik w gminie przyjmie druk bez kompletu zalacznikow, wtedy za jakis czas
                            pisza o doniesienie tego czy tamtego, ale to sie nie dzieje na zadanie gminy,
                            tylko wlasnie IND.
                            Gdy dostajemy kilkustronnicowe potwierdzenie o pierwszym meldunku, gdzie rowniez
                            nadany nam zostaje nr BSN, to to jest zarazem potwierdzenie tego, ze IND wyraza
                            zgode na nasz pobyt na terenie NL dluzszy niz 3 mce.
                            Do IND nie trzeba jezdzic, a jesli jakis urzedas tego oczekuje, to oznacza ze on
                            jest nie na biezaco. Nalezy wtedy poprosic, by sam sobie do IND zadzwonil i
                            potwierdzil informacje.

                            Do zadnych dodatkow, na dziecko, do czynszu czy tez do ubezpieczenia, nie jest
                            potrzebny zaden papier z IND, tylko i wylacznie wazny jest fakt zameldowania.
                            Dlatego trzeba uwazac o dopilnowaniu przemeldowania przy przeprowadzce, bo jesli
                            znikniemy a systemu, to automatycznie zostana wstrzymane wyplaty wszelkich
                            swiadczen.

                            Jest mozliwym mieszkac wiele lat w NL i nigdy w IND nie byc, bo po co?
                            Kazdy emigrant, bez wyjatku, ma teczke w IND. To ze osobiscie tam sie nie bylo,
                            nie ma zadnego znaczenia. IND wie o Tobie i ma prawo wymowic pozwolenie na pobyt
                            i poprosic o opuszczenie kraju. To, ze PL jest w EU wcale nie ozanacza, ze
                            mozemy sobie mieszkac gdzie chcemy itd. Tak samo jak w razie naruszenia
                            przepisow moze zostac cofniete pozwolenie na pobyt Polaka w NL, tak samo Polska
                            moze "pozbyc sie" Niemca czy Bulgara. EU to nie USA, przepisy wewnatrz panstwowe
                            maja priorytet.
                            --
                            [img]http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.5491.jpg[/IMG]
                            • 15.03.10, 21:24
                              zonajana napisała:

                              > Powtorze po raz n-ty: podczas pierwszego meldunku na terenie
                              Holandii, dostaje
                              > sie taki bialy druk do wypelnienia

                              A ja nic nie dostałam-wszystko urzędnik wklepał w komputer.Coż, do
                              tej pory wszędzie szło gładko,więc w którymś momencie musiało się
                              sp....
                              Będę więc się starała załatwiać sprawy bez rejestracji,przynajmniej
                              jakiś czas.Może się IND samo o nas upomni?
                              Dzięki za wszystkie wpisy-nie jestem tylko pewna,czy wiem teraz
                              więcej czy mniej ;)
                              --
                              I've seen so many strange things in my life and they were all
                              today...
                              • 15.03.10, 21:41
                                Ok, moze w Twojej gminie juz nie daja druczku do wypelnienia, tylko sami to w
                                komp wrzucaja, ale efekt koncowy jest taki sam, dane ida do IND.

                                Nie musisz wogole isc do IND, a jesli jakis niedouczony urzedas twierdzi
                                inaczej, to kaz mu przy sobie dzwonic i sie dowiadywac.
                                A najlepiej to zalatwiac wszystko online, wtedy wogole nigdzie nie trzeba
                                chodzic i bzudrami sie nie przejmowac ;)
                                --
                                [img]http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.5491.jpg[/IMG]
                                • 16.03.10, 08:24
                                  A najlepiej to zalatwiac wszystko online, wtedy wogole nigdzie nie
                                  trzeba
                                  > chodzic i bzudrami sie nie przejmowac ;)
                                  Tak właśnie zamierzam robić :)
                                  --
                                  I've seen so many strange things in my life and they were all today...
                          • 15.03.10, 21:03
                            Pozwolenia nie trzeba miec,ale trzeba byc zarejestrowanym w IND jak
                            przebywasz powyzej 3 miesiecy - patrz link powyzej.A karta mi
                            pomogla jak wlasnie pare lat temu przez chwile bylam na bijstandzie
                            i wogole przydje sie jak ide do urzedu cos zalatwiac.
                            --
                            ------
                            Gdy czegoś bardzo pragniesz,
                            cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
                          • 15.03.10, 21:35
                            Hehe, w tubylczym jezyku maja wiecej takich "kruczkow";)
                            "Vergunning voor verblijf" en "verblijfsvergunning" to nie to samo;)
                            Pierwsze Polacy dostaja automatycznie jako czlonkowie EU i tu masz
                            racje, drugie oznacza DOKUMENT potwierdzajacy pobyt zgodny z prawem,
                            ktory mozna otrzymac na wlasna prosbe, o czym dziewczyny wyzej
                            wspomnialy:
                            "Als u in een van deze landen woont, heeft u geen
                            verblijfsvergunning nodig om rechtmatig in Nederland te kunnen
                            verblijven. U kunt er wel voor kiezen om een document aan te vragen
                            waaruit uw rechtmatig verblijf in Nederland blijkt. Dit is het
                            zogenaamde EU/EER-document."

                            Warunkiem otrzymania zasilku socjalnego jest bycie Holendrem lub
                            uznanie za rownowaznego z tubylcem, pisza, ze jest to mozliwe w
                            okreslonych sytuacjach, czyli nie zawsze!
                            Tabela jest dosc jasna:
                            mieszkajac tu krocej niz 3 miesiace nie ma sie prawa do zasilku.
                            Mieszkajac dluzej i majac dokument EU/EER w zasadzie spelnia sie
                            warunki do otrzymania zasilku, ale ma to wplyw na pozwolenie na
                            pobyt. Wystepujac o zasilek socjalny i tak sie go nie dostanie a IND
                            moze wystapic o wydalenie z kraju, o takim przypadku niestety
                            slyszalam od urzedniczki, ktora miala owa watplwa przyjemnosc
                            odmowic zasilku i zglosic Polke do IND, ktora musiala jednak
                            wyjechac z kraju. Zasilek socjalny jest okresowo mozliwy jesli sie
                            pracuje, jednak poziom zarobkow jest zbyt niski. Warunkiem
                            zachowania prawa do pobytu jest wyzsza kwota wlasnych dochodow niz
                            przyznanego zasilku (tzn moga czasowo dolozyc wyrownanie do wlasnych
                            dochodow).
                            Warunek uznania rownorzednosci z Holendrami jest spelniony po stalym
                            zameldowaniu w Wiatrakowie powyzej 5 lat.

                            Moj chlop twierdzi, ze 80% spoleczenstwa to idioci;) Nie ma sie
                            zatem co dziwic, ze urzednicy sa niedoinformowani, skoro sami takich
                            tekstow nie rozumieja. Ja uwielbiam Wiatrakowe przepisy;) Nie mam
                            problemu z ich zrozumieniem, sa bardzo jasne, tylko skomplikowanym
                            jezykiem napisane:P Wprawdzie widze, ze moj jedyk jest baaaardzo
                            daleki od doskonalego, ale jedna mam ubaw po pachy, jak tubylcow z
                            dziada pradziada musze instruowac, co znacza zapisy w
                            roznych "madrych" papierach;) Moj chlop chyba ma racje, bo mimo, ze
                            niderlandzki wcale trudnym jezykiem nie jest, tubylcy maja z nim
                            naprawde spore problemy.
                            • 15.03.10, 21:45
                              > niderlandzki wcale trudnym jezykiem nie jest, tubylcy maja z nim
                              > naprawde spore problemy.....
                              nie jest, no co ty:-))))) ja nie raz slyszalam od holendrow, ze ich
                              jezyk toooo taaaaaaaaaaaki trudny:-)) i taaak mnie podziwjaja, ze
                              sie go nauczylam:-))))


                              --
                              ************************************************
                              ........where is the what if the what is in why.......
                              • 15.03.10, 21:53
                                majadeblij napisała:
                                ja nie raz slyszalam od holendrow, ze ich
                                > jezyk toooo taaaaaaaaaaaki trudny:-)) i taaak mnie podziwjaja, ze
                                > sie go nauczylam:-))))

                                Ja w takich sytuacjach mowie, ze jakby im sie ktos podstaw polskiej
                                gramatyki kazal uczyc (tylko odmiany rzeczownika przez przypadki i
                                czasownika przez osoby), to by inaczej spiewali;)
                                • 15.03.10, 22:32
                                  o nie, nie...ja im racje przyznaje, tak taaaaaaaki trudny - ale ja
                                  sie jednak nauczyla, bo taka zdolna jestem:-)))
                            • 15.03.10, 21:57
                              He, jak już gdzieś wcześniej pisałam - dopiero się uczę holenderskiego, więc nie
                              jestem w stanie zrozumieć tekstu prawnego, a tym bardziej "posiłkować" się
                              jakimkolwiek przepisem w rozmowach z tubylcami...
                              Tigertje, dla mnie ten język jest TRUDNY ;)! Angielskiego nauczyłam się bez
                              problemów, rosyjskiego też... a z niderlandzkim mam spory problem, ale to już
                              może kwestia wieku i/lub długo trwającego "otępienia po ciążowego" ;)... No, to
                              sama sobie "pojechałam"...

                              A wracając do tematu zasiłku socjalnego... dla mnie to w ogóle niezrozumiała
                              sprawa, a to dlatego, że znam sytuacje, w których np. Polce będącej tutaj 8 lat
                              odmówiono przyznania zasiłku socj., a Polakowi będącemu dużo krócej zasiłek taki
                              przyznano. Mieszkają w różnych gminach, więc może sprawa rozbija się o np.:
                              nastawienie urzędników do starających się o socjal imigrantów? Bo chyba przepisy
                              dotyczące tego zasiłku obowiązują jednakowe w całej Holandii, dobrze myślę? A
                              taka dowolność w interpretacji prawa wydaje mi się być zdecydowanie anormalna :/.
                              • 15.03.10, 22:37
                                mamomaxia,

                                jesli chodzi o zasilek socjalny, to one kazda sparawe bardzo
                                osobiescie rozpatruja - trzeba, naprawde nie miec NIC, aby go
                                dostac. drobne oszczednosci, czy tez posiadanie auta moga sprawic,
                                ze odmowia. moja koleanke, ktora sie o socjal starala, nachodzono w
                                domu, grzebano w szafkach ipt itd, musiala sie tlumaczyc z kadego
                                euro ale i tak nie przyznali, ale to inna historia..
                              • 16.03.10, 00:46
                                mamamaxia08 napisała:

                                Tigertje, dla mnie ten język jest TRUDNY ;)! Angielskiego nauczyłam
                                się bez
                                > problemów, rosyjskiego też... a z niderlandzkim mam spory problem

                                To w sumie nic dziwnego. Angielski slychac wszedzie, sam wchodzi do
                                glowy, rosyjski jest do polskiego bardzo podobny, a niderlandzki to
                                dla nas zupelnie obca grupa jezykowa i mimo, ze obiektywnie jest
                                prostym jezykiem moze sprawiac bardzo duze trudnosci na poczatku. Ja
                                dopiero po kilku mieisacach jak sie osluchalam i zaczelam spiewac z
                                dzieciakami piosenki, to zaskoczylam melodyke jezyka i ruszylam z
                                kopyta;) Za to Niemcy, ktorzy byli ze mna na kursie po miesiacu
                                gadali plynnie, dopiero na wyzszych poziomach nieco gubili sie z
                                gramatyka, bo pewne rzeczy mi o, ze podobne to u nich sa odwrotnie
                                niz tu.
                                • 16.03.10, 08:16
                                  ja mialam w liceum 4 lata niemieckiego, i chociarz po niemiecku teraz ani slowa,
                                  to musze powiedzec, ze bardzo mi to pomoglo w nauce tutejszego narzecza...
                            • 15.03.10, 22:03
                              My jestesmy w NL prawie piec lat (minie koncem czerwca) -
                              zameldowani oficjalnie od poczatku, posiadajacy verblijfsdocument's -
                              nawet dzieci - oraz my z mezem holenderskie prawa jazdy. Ostatnio
                              zastanawiamy sie nad obywatelstwem coraz czesciej.
                              Podpowiedzcie mi prosze gdzie najpierw sie udac po informacje:
                              Gemeente, IND? Zalezy mi na spotkaniu z kompetentna osoba i
                              uzyskaniu odpowiedzi na kilka podstawowych na poczatek pytan:
                              dokladnie kiedy mozemy sie starac o obywatelstwo, jakie warunki
                              musimy spelnic. Czy musimy czekac do konca czerwca aby rozpoczac
                              cala procedure, czy moze juz teraz mozemy startowac. Z tego co
                              rozumiem jako oboje Polacy musimy zrzec sie obywatelstwa polskiego?
                              O co jeszcze pytac?
                              Pozdrawiam
                              Aga
                              • 15.03.10, 22:28
                                diuna wszystko jest tu napisane i jezeli tego nie zrozumiesz to nici
                                z obywatelstwa, bo jednym z warunkow jest udokumentowana znajomosc
                                jezyka holenderskiego przynajmniej na poziomie A2

                                www.indklantdienstwijzer.nl/Dialog.aspx?knowledge_id=%2fdialoogvreemdeling%3finit%3dtrue%26prefill%3dtrue%26WensKlant%
                                3dNederlanderWorden


                                --
                                ------
                                Gdy czegoś bardzo pragniesz,
                                cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
                                • 15.03.10, 22:29
                                  wejdz na
                                  Ik wil Nederlander worden

                                  i pozniej
                                  Nederlander worden door naturalisatie
                                  --
                                  ------
                                  Gdy czegoś bardzo pragniesz,
                                  cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
                                  • 16.03.10, 08:56
                                    mam holenderski paszport od 5 lat i wiem ze jak sie o niego staralm
                                    musialam zlozyc podanie w gemeente wraz z kopia NT2 wtedy mieszkalam
                                    juz holandii 4 lata -odpowiedz dostalam po 2 miesiacach ze przynano
                                    mi obywatelstwo,polski paszport mam ale sie nim nie posluguje
                                    poniewaz tu mieszkam i moja przyszlosc zwiazana jest z holandia-
                                    polski paszport mam wazny do 2014 roku i sie zastanawiam czy go bede
                                    przedluzac bo w polsce nie jestem juz zameldowana nigdzie a wszysto
                                    zalatwic mozna z dowodem osobistym,
                                    doswiadczen z socjalnym nie mam tak dlugo ja tu jestem zawsze mialam
                                    prace i nawet po rozwodzie z pierwszym mezem doskonle sobie
                                    poradzilam bez zadnego uitkering,na pewno pomogla mi znajomosc jezyka
                                    w znalezieniu pracy wiec tylko polecam dziewczyny nauke
                                    niderlandzkiego bo wtedy ze wszystkim jest o wiele latwiej o ile
                                    decydujecie sie spedzic w holandii wasze zycie...
                                    --
                                    paulien suzanne 11.12.2007
                                    • 16.03.10, 10:16
                                      Ja nigdy nie twierdziłam,że chcę się starać o zasiłek,tylko o to co
                                      "szarym masom" ;) się należy:
                                      -zorgtoeslag
                                      -huurtoeslag (choć ten mi nie przysługuję-ciut za dużo płacę,a max to
                                      ok.630 € p.m.)
                                      -oraz jak ja to nazywam "child benefit" z SVB.
                                      Latam jak kot z pęcherzem i przysłowiowe "gucio" z tego mam :D
                                      --
                                      I've seen so many strange things in my life and they were all
                                      today...
                                      • 16.03.10, 10:42
                                        Saraanna, Gosia dziekuje.
                                        Poczytalam na stronach IND jeszcze wczoraj, dzisiaj wybralam sie do
                                        Gemeente. Juz wiem nieco wiecej. Pani spokojnie odpowiedziala na
                                        moje pytania. Czas odswiezyc holenderski ;).
                                        Moze podpowiecie gdzie jeszcze mozemy zdac egzamin NT2 w miare
                                        szybko (pani w Gemeente mowila ze IB jest trudniejszy od tego
                                        zdawanego w Drenthe College).
                                        Pozdrawiam Aga
                                      • 17.03.10, 00:08
                                        Pozostaje mi sie tylko pokajac, bo to przeze mnie sprawa zasilku sie
                                        rozpetala (napisalam, ze przegladajac papiery o bijstand uitkering
                                        zobaczylam pytanie o IND).
                                        A jesli chodzi o wszystkie toeslag'i i kinderbijslag z SVB to nikt
                                        mnie nigdy o IND nie pytal. Zalatwialam wszystko przez internet, jak
                                        mieli pytania to zadzwonili i sie dopytali albo przeslali mi
                                        formularze do wypelnienia i tyle. Jesli chodzi o SVB i kinderbijslag
                                        to trzeba dostarczyc zaswiadczenie, ze sie w swoim kraju nei pobiera
                                        rodzinnego na dziecko. Nie wiem jak sie to ma w przypadku dzieci
                                        polskich urodzonych w NL, bo ja synka rodzilam w Niemczech (ma PL i
                                        DE obywatelstwo) i tylko z Niemiec bralam papierek, ze nie pobieram
                                        kindergeld. Kinderbijslag dostaje rodzic, ktory jest albo min 3 lata
                                        zameldowany w NL albo pracuje (ja skladalam papiery i mi nie
                                        przyznano, bo za krotko tu bylam zameldowana i w momencie skladania
                                        nie pracowalam - wraz z pismem, w ktorym mi odmowiono, przyslali
                                        formularze do wypelnienia dla mojego partnera bo moze on spelnia
                                        warunki)
                                        • 17.03.10, 10:11
                                          julanna75,każdy temat wart poruszenia :) Ja tylko się staram
                                          ukierunkować dyskusję na zagadnienie,które najbardziej mnie nurtuje.
                                          Dużo się już dowiedziałam dzięki takiej wspólnej "burzy mózgów" także
                                          jeszcze raz podziękowania :)
                                          --
                                          I've seen so many strange things in my life and they were all today...
                                    • 16.03.10, 10:54
                                      gosia -nawet jak nie przedluzysz paszportu polskiego, to nadal
                                      bedziesz miala obywatelstwo polskie ,poki sie go nie zrzekniesz :)
                                      --
                                      ------
                                      Gdy czegoś bardzo pragniesz,
                                      cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
                                      • 16.03.10, 11:05
                                        Warto jeszcze przeczytac,kiedy nie trzeba pozbywac sie swojego
                                        obywatelstwa-

                                        www.ind.nl/nl/algemeen/afstandnationaliteit/Uitzonderingen_afstand_nationaliteit.asp
                                        --
                                        ------
                                        Gdy czegoś bardzo pragniesz,
                                        cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
                                        • 16.03.10, 12:49
                                          Dziekuje za linki. Moze wiecie jeszcze gdzie znalezc przykladowe
                                          testy, jakies wczesniej przeprowadzane egzaminy? Pani w Gemeente
                                          powiedziala wlasnie ze to IB trudniejsze jest od NT2 dajmy na to w
                                          Drenthe College. Ma ktos rozeznanie moze?
                                          Pozdrawiam Aga
                                          • 16.03.10, 13:20
                                            egzamin panstwowy NT2 nie jest trudny po paru miesiacach nauki jezyka
                                            jest sie w stanie go zdac , mi bardzo pomoglo czytanie,przegladanie
                                            holenderskich gazet i czasopism no i ogladanie wiadmosci...kurs
                                            mialam bardzo intensywny na uniwerku w utrechcie -nie wiem jak to
                                            teraz jest ale 9 lat temu byl bardzo drogi i gemeent emi nie
                                            pokrywalo kosztow,ale oplacilo sie po 6 miesiacach nauki w miare
                                            dobrze nauuczylam sie jezyka a gdy poszlam do pracy to byla najlepsza
                                            szkola ,glowa do gory jeyzka mozna sie nauczyc,polskiego chyba ejst
                                            sie o wiele trudniej nauczyc ;)
                                            --
                                            paulien suzanne 11.12.2007
                                          • 16.03.10, 13:24
                                            moze ta strona ci sie przyda-

                                            users.telenet.be/Geert.Ceuppens1/NT2/Linksc/Linksc.htm

                                            --
                                            ------
                                            Gdy czegoś bardzo pragniesz,
                                            cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.