Dodaj do ulubionych

zaczynam prowadzic samochod : )

22.08.10, 12:56
Witam po wakacjach :)

Jakis czas temu Mona przelamywala swoje "leki" samochodowe a teraz przyszla
pora na mnie. Ostatni pobyt w Polsce wykorzystalam do wziecia kilkunastu
lekcji jazdy i przypomnienia sobie jak to jest gdy prowadzi sie samochod :)
Prawo jazdy zrobilam bowiem w wieku lat 17-tu (czyli lata swietlne temu ;)) i
od tego czasu nigdy nie prowadzilam.

Tak wiec teraz przede mna wybor i kupno samochodu i przyznam sie ze zupelnie
nie orientuje sie w holenderskich realiach, wiec zakladam watek, w ktorym bede
was zasypywac tysiacem pytan :)

Przede wszystkim kupione auto trzeba ubezpieczyc. Powiedzcie mi prosze jak sie
nazywaja holenderskie odpowiedniki AC, OC, i NW i czy sa jeszcze jakies inne
formalnosci konieczne do dopelnienia po zakupie samochodu ? Oprocz tych
ubezpieczen jest jeszcze jakis podatek do zaplacenia prawda ? On zalezy od
wielkosci samochodu, silnika, czy jeszcze czegos innego ?

Powiedzcie mi tez prosze, czy w NL moge sobie kupic jakas nalepke na szybe
samochodu, tak jak w PL jest jakas koniczynka czy inny lisc, ktory informuje,
ze kierowca jest swiezo upieczony i ze trzeba na niego uwazac, bo moze jakies
glupoty na drodze popelniac. Jak by byla, to bym ja sobie kupila, bo mysle, ze
sporo czasu jeszcze uplynie zanim sie dobrze wprawie w prowadzenie samochodu,
hi, hi...


--
[img]http://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
Edytor zaawansowany
  • tijgertje 22.08.10, 13:35
    Super Lenkaaa! Samochod czesto ulatwia zycie, zwlaszcza jak
    dzieciaki dorastaja;)
    Co i gdzie zalatwic, powiedza ci w kazdym salonie sprzedazy. O
    ubezpieczenie musisz sie rozejrzec, bo roznice w cenach moga byc
    ogromne, to samo z podatkami. Pomysl, do czego ci ten samochod
    bedzie potrzebny, bo wszystko ma swoje plusy i minusy. Jesli to wasz
    drugi samochod i bedziesz jezdzic tylko po miescie, to najtaniej
    wyjdzie cos malego albo hybryda, podatki beda najnizsze (zaleza od
    rodzaju paliwa i pojemnosci silnika). Kotki, ale wyzszy samochod to
    wgoda w miescie, waskie drzwi latwo otworzyc i wysiasc, widocznosc
    zazwyczaj duuuzo lepsza. Ja jezdze juz 12-letnim Mercedesem A160,
    jest z zewnatrz malutki, ale pojemny i na wyjazdy do Pl tez sie
    swietnie nadaje. Tyle tylko, ze mam automat, co jest suuuper wygodne
    (nigdy ci na swiatlach nie zgasnie), tyle, ze wiecej pali.
    Ale ci zazdroszcze. Strasznie lubie kupowac samochody, mimo, ze jako
    tako do samochodow w ogole mnie nie ciagnie;)
  • nesla 22.08.10, 16:20
    Tijgertje dobrze pisze, ze ubezpieczenia bardzo roznia sie w cenach!
    wiec nie bierz pierwszego lepszego tylko porownaj. Czesto to samo
    krycie a inna cena. Podatek drogowy placisz od wagi samochodu, wiec
    im lzejsze auto tym mniej placisz. Co do kupna to sie nie znam, wiec
    nie bede madrkowac, dla mnie wazny jest silnik i cena czesci, ktore
    ewentualnie trzeba wymieniac. Sama jezdze honda civic. To moja druga
    honda, ale nastepne autko chodzi mi po glowie jakas fajna skoda :)

    Nalepki bym nie kupowala, koniczyna w ogole nie ma takiej funkcji
    tutaj, a inna nalepka z jakims napisem ze jestes niedoswiadczona na
    drodze moze tylko sprowokowac innych do robienia ci na zlosc.
    W ogole to czemu nie wzielas sobie TUTAJ paru lekcji tylko w Polsce
    skoro tak sie boisz jezdzic? Przeciez nie chodzi tylko o znajomosc
    techniczna prowadzenia pojazdu ale rowniez o znajomosc terenu, o
    tutejsze zwyczaje na drogach. Ja robilam prawko w Polsce, a potem jak
    tu przyjechalam to PL nie byla jeszcze w UE i robilam od nowa prawko
    tutaj i jestem bardzo zadowolona bo tutejsze podejscie jest duzo
    bardziej praktyczne. Polecam ci naprawde wziasc kilka lekcji w
    renomowanej szkole to ci powiedza jakie bledy popelniasz, na co
    zwracac uwage.
    Tutaj chyba najwwieksza roznica to rowerzysci, ktorych w Polsce tyle
    nie ma i oni zawsze maja racje cokolwiek sie nie wydarzy na drodze i
    bez wzgledu na czyja wine. No i na pierwszenstwo jazdy trzeba uwazac
    jak nie masz zebow na drodze i nie ma znakow, a zakret z prawej jest
    okragly to auto z prawej ma pierwszenstwo, a jak zakret jest
    kanciasty (droga podrzedna) to ty masz pierwszenstwo. Wiem, ze
    Tijgertje sie u nas kiedys na tym naciela, pamietasz Tijgertje?
    Myslalas ze to wyjazd z parkingu a to byl okragly zakret, a zeby na
    drodze dotyczyly sciezki rowerowej a nie drogi dla samochodow. Ale
    namieszalam, ide lepiej kleic dalej album z Milena ;)

    --
    pozdrawiam
    nesla
  • tijgertje 22.08.10, 17:02
    Nesla, pamietam z tym WYJAZDEM. Do tej pory uwazam, ze to wyjazd. Az
    z ciekawosci bede musiala sprawdzic w przepisac, bo jesli sciezka
    jest w odleglosci do ilus tam metrow zwdluz drogi, to do niej nalezy
    i pierwszenstwo jest takie samo. Nie moze byc tak, ze kawalek drogi
    ma pierwszenstwo, a drugi nie. Nie pamietam, czy tam stoi
    jakakolwiek tablica przed tym wyjazdem? Bo zmyla strasznie.
  • zonajana 22.08.10, 18:44
    Hehe, pierwsze slysze o tych zakretach :D Ja patrze po prostu na znaki, jesli
    nie mam znaku ani zebow na ulicy, to traktuje automatycznie, ze prawa ma
    pierszenstwo.

    Jaki bedziesz placic podatek, mozesz sprawdzic na stronie belastingu.

    Tanie ubezpieczenie znajdziesz np na stronie independer.nl (bodajze), ja place
    39 euro/mc.

    Auto najlepiej na marktplaatsie znalezc, u dilera sa duze marze a gwarancja zerowa.

    Wez sobie tutaj tez pare lekcji, wlasnie pod katem rowerzystow i np
    zjezdzania/wjezdzania na autostrady, bo tego w PL tez raczej nie pocwiczylas.

    Szerokiej drogi!
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/uch5k6nlt1exqbp7.png[/img][/url]
  • tijgertje 22.08.10, 19:00
    zonajana napisała:
    Auto najlepiej na marktplaatsie znalezc, u dilera sa duze marze a
    gwarancja zer
    > owa.

    Niekoniecznie. Daja gwarancje rowniez na uzywane samochody, tylko
    trzeba patrzc, czy maja certyfikat BOVAG. Nie pamietam czy to bylo
    rok, czy 2, ale na pewno dawali przy kupnie mojego samochodu.
    Wlasnie kupno bezposrednio od wlasciciela mimo, ze taniej, to wiaze
    sie ze sporym ryzykiem, bo wtedy nie masz zadnej gwarancji, a
    samochod moze miec rozne uktyte wady. Tak warto kupowac tylko wtedy,
    jesli sie zna wlasciciela i mu ufa, albo ma bardzo duze pojecie o
    samochodach.
  • majadeblij 22.08.10, 18:56
    Gratulacje,
    Swietnie cie rozumiem, bo tez kilka lat temu przelamywalam swoja
    antysamochodowa fobie) pamietam jak pierwszy raz sie na A1 znalazlam
    kolo amsterdamu i ze strach malo co nie posikalam sie – siedzalam i
    plakalam a kierownica) na poczatku cwiczylam na osiedlu amsterdam
    zuidoost i ciagle na mnie wszyscy mnie klaksonem poganiali, bo ja
    balam sie szybciej niz 40-50km na godzine. Oni mnie poganiali a ja
    sie pocilam ze strachu. Tez szukalam jakiejs koniczynki ale nic nie
    znalazlam – wymyslilam sobie taki napis i chialam go nalepic-
    a.u.b niet toeteren, ik doe mij best! Ale w koncu po kilku
    tygodniach oswoilam sie na tyle, ze sama zaczelam poganiac )))
    ostatnio znowu mialam przygode motoryzacyjna – jakis czas temu
    zmienilismy samochod na automat (b.t.w polecam kazdemu)) i troszke
    sie odzwyczailam. Pewnego razu, musiala wypozyczyc samochod, a ze nie
    mieli automatow to dostalam tkaki z biegami. Wsiadlam do niego – i
    black out – naprawde nie wiedzalam jak sie do tego zabrac!!!! Nie
    wiele myslac, wysiadlam z samochodu i poszlam sie pana zapytac (dodam
    ze jestem bladynka) gdzie jest sprzeglo w samochodzie – pan sie na
    mnie dziwnie popatrzyl, ale mowi – po lewej. Ja wiadlam, naciskam na
    pedal po prawej (okazalo sie ze to gaz) i ruszam przez trawnik, pan
    wybiega blady – prosze pani, prosze pani co pani robi!!!!!!!!! W
    koncu kazal mi pocwiczyc na parkingu)) i 10 razy sie pytal, czy
    napewno jestem pewna, ze chce samochod))
    powodzzenia!!!maja
  • lenkaaa 22.08.10, 20:27
    Moj maz twierdzi, ze tu w NL jest zielone L, ktore mozna nakleic na
    szybe. Ja tam bym wolala miec jakas nalepke, bo zdarza mi sie
    momentami durnoty na drodze odstawiac, wiec wolalabym zeby na mnie
    inni uwazali. Naprawde myslisz, Nesla, ze kierowcy mogliby zlosliwie
    reagowac na taki znaczek ?
    Dzis po raz pierwszy przejechalam sie samochodem meza i biedaczek
    pewnie sie strasznie denerwowal jak tak siedzial kolo mnie i patrzyl
    co wyprawiam... Ja tez sie zreszta denerwowalam, bo to audi firmowe
    bylo a nie nasze wlasne. W PL jezdzilam na Toyocie Yaris.

    Wolalam w Polsce wziac lekcje, bo zalozylam, ze taniej i uznalam, ze
    warunki trudniejsze, wiec jak dalam rade w centrum Torunia na tych
    wszystkich skomplikowanych skrzyzowaniach, to powinnam sobie
    poradzic tu na miejscu, gdzie w wiekszosci mam drogi szybkiego
    ruchu, wiec manewrowania nieco mniej. Choc nie wykluczam, ze sie nie
    zlamie i nie wezme jeszcze paru lekcji tu. Na razie jednak planuje
    sama sobie radzic (tzn. poczatkowo z mezem w fotelu pasazera dla
    otuchy).

    Chcemy kupic samochod uzywany, jakis 3-letni. Wstepnie chodzi mi
    glowie VW Polo albo Mazda albo Toyota albo Seat jakis, tudziez maz
    Suzuki ostatnio wymyslil.
    Jak macie jakies ciekawe typy na maly 4-drzwiowy samochod, to
    chetnie poslucham :)

    Tylko japonce pewnie maja drogie czesci, jak myslicie ?

    zonajana, dzieki za linka :)

    Maz mi co jakis czas automatika proponuje, a ja sie stanowczo
    opieram, bo wole sie nauczyc na normalnym i wtedy bede umiala oba
    poprowadzic, a jak sie naucze na automatiku, to normalnego juz nigdy
    w zyciu nie poprowadze.

    --
    [img]http://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
  • tijgertje 22.08.10, 21:13
    Lenkaaa, ty nie na wiek, tylko przebieg samochodu patrz! 3-letni
    moze miec natluczone mnostwo kilometrow, a czasem mozna trafic na
    starszy, ale z malym przeniegiem. Ja mialam zawsze takiego fuksa;)
    Jak mojego merca kupowalismy 2 lata temu z hakiem, to mimo 10 lat
    sasiedzi byli przekonani, ze nowy samochod kupilam:) Mial bodajze 24
    tys przejechane. Z poprzednimi to samo, za pierwsza Mikre nawet przy
    wymianie na Almere dostalam wiecej przy sprzedazy niz przy zakupie.
    Czase sa starsi ludzie, co to tylko do sklepu raz w tygodniu jezdza
    i na auto chuchaja. Nie spiesz sie, porozgladaj sie w roznych
    miejscach.
    Czesci japonce moze i maja drozsze, ale w rozrachunku ogolnym i tak
    taniej wyjdzie, bo one sie nie psuja:) Ja bardzo lubie Toyoty i
    Nissany. Jezdzilam 2 Nissanami i zlego slowa na nie nie powiem.
    napraw jako takich nigdy nie mialam, poza tym, o rozbilam kiedys pod
    Krakowem, trzeba bylo lamby wymienic i lakier podmalowac. Z
    japoncami to czesto tak bywa, ze jak juz ktos raz nimi zacznie
    jezdzic, to ciezko sie przesiasc na cos innego. Polecam Nissana
    Micre, te nowsze modele sa bardzo fajne, jak chcesz ciut wiekszy, to
    Nissan Almera Tino. Ostatnio Citroën robi swietne samochody, w tej
    samej cenie maja lepsze wyposazenie niz konkurenci i jezdzi sie
    super wygodnie. Taki C3 bylby pewnie w sam raz, wygodny, malutki,
    ale jak dla mnie strasznie niski. Chlop ostatnio dostal z garazu na
    2 dni, stal obok mojego, na zewnatrz nawet ciut dluzszy, ale
    wewnatrz to ja mam o niebo wiecej miesca, dlatego nigdy w zyciu sie
    do niskiego samochodu juz nie przesiade;)
    Daj sie namowic na automat, jak ci chlop proponuje! Automaty sa
    drozsze, ale za kilka lat to pewnie tylko automaty beda robic, a nie
    sadze, zebys co 2 lata zamierzala zmieniac samochod? Chyba, ze
    musisz miec najnowsze modele do szpanowania? ;) Dom i samochod to
    wydatki, ktore uwazam, ze trzeba dooobrze przemyslec, lepiej
    pomyslec ciut dluzej i kupic cos, z czego i za kilka lat bedziesz
    zadowolona, niz zrzedzic po pol roku. W automacie nie musisz
    zmieniac biegow, w zasadzie masz reke wolna i mozesz sie lepiej
    skoncentrowac na tym, co widzisz, czy widziec powinnas:) Przy
    dziecku tez latwiej, mozesz chocby za reke trzymac, jak siedzi
    obok;)
  • lenkaaa 22.08.10, 21:55
    tak, tak, na przebieg tez bedziemy patrzec, zeby byl niski.
    Na Nissana popatrze zaraz, dzieki :)
    Na automat sie nie dam na razie namowic. Sie zaparlam, ze sie
    naucze normalny prowadzic ;)
    --
    [img]http://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
  • zonajana 23.08.10, 12:03
    Japonce maja dobra renome, raczej sie nie psuja. Automata w zyciu bym sie nie
    zgodzila kupowac, to kalectwo, za rok dwa juz nie bedziesz w stanie jezdzic
    normalnym autem. Zreszta, automaty nie maja zrywu i sa nudne do prowadzenia ;)

    Co do auta to nie poradze, ja jezdze wielka beema, maz jeszcze wieksza toyota,
    generalnie nie mamy problemow, czasem tylko te nowe parkingi sa naprawde tycie i
    wtedy trzeba sie nakrecic, np ten kolo bijenkorfu w adamie, ma niektore miejsca
    tak waskie, ze nawet jak wjade, to z auta nie wysiade. Ale za to pod ikea sa
    mega wielkie!
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/uch5k6nlt1exqbp7.png[/img][/url]
  • lenkaaa 23.08.10, 13:06
    Narazie najbardziej podobaja mi sie Mazdy i VW Polo, tylko ten Polo
    drozszy od Mazdy jest na Marktplaats. I tak dumam czy by Toyoty
    Yaris jednak nie kupic....
    --
    [img]http://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
  • zonajana 23.08.10, 13:39
    Yariski sa swietnie, to sa najlepsze auta w tej klasie cenowej wg top gear,
    oczywiscie ;)
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/uch5k6nlt1exqbp7.png[/img][/url]
  • majadeblij 24.08.10, 00:47
    lenka, ja jezdzilam yarisem i ja KOCHALAM!!! wszedzie sie zmiesci,
    bardzo wygodnie sie jezdzi!!! moze i drozsze czesci ale nam sie przez 4
    lata nigdy nie popsula:-))
    a i daj sie namowic na automat:-))) ja tez bylam na nie na automat do
    poki do mojego pryiusa nie wsiadlam, juz nigdy nie kupie ninnego auta:-
    )) niz automatu no i toyoty:-)))
  • lenkaaa 24.08.10, 12:56
    Ha, ha, ha, wiecie co, chyba polowa Holandii jezdzi automatikami, bo
    co chwile ktos mnie tu namawia na niego (na forum i poza forum,
    lacznie z wlasnym mezem) a jak w PL mowilam komus, ze zaczynam
    jezdzic i bede szukac samochodu, to absolutnie nikt nie sugerowal
    automatika. One chyba nie sa tam az tak popularne.
    A ja mam ambicje nauczyc sie jezdzic tradycyjnym samochodem i
    juz ! :D Jak juz przemoglam wlasne leki, to nie bede szla na
    latwizne. Zreszta jak polece do Polski, to bede mogla na miejscu
    pozyczac samochod od siostry np, a tak to bym nie mogla, bo bym byla
    nauczona tylko automatika i balabym sie normalny poprowadzic.
    A na meza to sie prawie obrazilam, bo mu tlumacze, ze chce sie
    nauczyc z biegami a ten co rusz podpytuje czy jednak sie nie skusze
    na automatika, co powoduje, ze odnosze wrazenie, ze on we mnie nie
    wierzy i mnie to wkurza, o !
    --
    [img]http://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
  • tijgertje 24.08.10, 14:44
    Lenkaaa, ty w nadambicje nie popadaj, tylko umow sie gdzies na jazde
    probna automatem i zaoacz sama, jak sie jezdzi. Jesli nie jestes
    pewna za kierownica, to pojezdzij pare lat automatem, a potem sobie
    zmien, bo w autoamcie naprawde mozesz sie skupic tylko na jezdzie i
    jedzic BEZPIECZNIEJ! Duuuzo mniej stresu, bo nie zgasne ci na
    swiatlach i nikt za toba nie bedzie trabic.
  • martaj7 24.08.10, 11:50
    >>Co do auta to nie poradze, ja jezdze wielka beema



    I za te wielka beeme placisz ubezpieczenia 39 euro za miesiac?
    Hmmmm
    --
    Marta
  • zonajana 24.08.10, 18:06
    Haha, najpierw placilam 49 ale po roku mi obnizyli skladke. Jak na razie tylko
    raz korzystalam z ubezpieczenia, peknieta przednia szyba, 100% pokryte.
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/uch5k6nlt1exqbp7.png[/img][/url]
  • martaj7 24.08.10, 12:07
    Powodzenia, to strasznie fajnie byc niezaleznym. Ja strasznie
    schizowalam na poczatku, nawet mialam specjalne buty (plaskie, na
    gumie) do samochodu zeby go lepiej czuc:):):):)
    Pierwsze dwa tygodnie chyba zabieralam ciuchy na przebranie do
    pracy, bo dojezdzalam mokra od potu:):):)
    Juz teraz nie wyobrazam sobie zycia bez samochodu:)
    Robilam jak ty prawko w PL, nie jezdzilam prawie wcale potem juz w
    NL tak mi w kosc daly dojazdy do pracy metrem, pociagiem i autobusem
    ze moj starch przed autostrada zostal przezwyciiezony przez
    koniecznosc...
    Po raz pierwszy weszlam do salonu renault kolo domu z
    postanowieniem, ze nie wyjde bez autka i stalo sie. Mily pan udal ze
    daje mi znizke, ja z wdziecznosci nabylam slicznego blekitnego clio
    i jezdzilam nim 3 lata:)
    A potem juz jak pokochalam jazde (2 lata temu) to weszlam do salonu
    volvo i pokazujac palcem na pieknego czerwonego C30 powiedzialam: ik
    wil die........
    I od tej pory przezywamy ze soba wiele bijna intymnych momentow:):):)


    --
    Marta
  • schinella 26.08.10, 11:09
    Hej Lenka, gratulacje! Ja tez pol roku temu wreszcie odwazylam sie
    wsiasc do samochodu i jechac, i teraz nie wobrazam sobie jak ja
    zylam bez auta.
    Na samochodach to ja sie nie znam. Moj Nissana Quashqai do
    najmniejszych nie nalezy, ale mam duzo miejsca na dwa foteliki z
    tylu i spory bagaznik. No i jest wysoki, latwo wsadzac maluchy i
    generalnie wydaje sie bezpieczniejszy.
    Mam automatika 2.0, spokojnie - zryw ma, nigdy nie gasnie, nie musze
    sobie zawracac glowy redukcja biegow, sprzeglem etc. Automatik daje
    niesamowity komfort jazdy.
    Powodzenia i szerokiej drogi1



    --
    Julia Emma & Jason Junior website
  • lenkaaa 26.08.10, 11:35
    a, wlasnie, pamietam, ze tez sie dzielilas wrazeniami z poczatkow
    jazdy samochodem :)
    Ja chce na poczatek malutki samochodzik. Wybor mi sie zawezyl do 3
    modeli i z tych bede wybierac. Same japonce: Mazda 2, Toyota Yaris,
    Honda Jazz.
    Optycznie z zewnatrz to mi sie z powyzszych najlepiej Mazda podoba,
    ale skolei Honda ma najlepsze rekomendacje i wyniki w porownaniu z
    innymi mini-samochodami (zaraz za nia jest w rankingu Yaris), wiec
    wciaz dumam i dumam nad ostateczna decyzja....
    --
    [img]http://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
  • anitax 27.08.10, 00:14
    Lenkaaa,

    W wyborze ubezpieczenia nie pomoge, bo mamy sluzbowe auta, ale
    zdecydowanie polecam wziecie kilku lekcji w okolicy, gdzie bedziesz
    jezdzic. W ten sposob oswoisz najtrudniejsze dla Ciebie miejsca i
    jazda bedzie przyjemnoscia, a nie stresem.

    Dobry pomysl z malym autem, latwiej zaparkujesz, wcisniesz sie gdzie
    trzeba, predzej Cie faceci przepuszcza bez kolejki :-) Najlepiej
    umow sie na jazde probna i zobaczysz ktore auto Ci najbardziej
    odpowiada. Automatem jechalam tylko raz i nie bardzo mi sie
    podobalo. Dla mnie zmiana biegow to czesc przyjemnosci prowadzenia
    samochodu.

    Powodzenia!
  • mona812 08.09.10, 09:42
    Lenkaaa i jak ci idzie a raczej jedzie ? ;)
    Ja tez uparlam sie na manualna skrzynie biegow ale jednak nastepny samochod bedzie w automacie .
    Zagladnij sobie tutaj
    www.zdamprawko.pl/index.php/artykuly/egzamin/nauka_jazdy_na_wesolo_czesc_pier
    facet naprawde obrazowo opisuje podstawe prowadzenia samochodu i sadze ze warto poczytac .Szerokiej drogi i gumowych slupow jak to mawiaja ;D

    "Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,
    nie obleka tego faktu w słowa."
  • lenkaaa 08.09.10, 12:05
    Hej, Mona ! No nareszcie jestes ! Zniknelas z forum juz na dobre i nie dajesz znaku zycia, ale ja wiedzialam jakim watkiem cie przywolac, hi, hi, hi :D
    Ach, na razie wciaz jeszcze nie jezdze, bo czekam na moj wlasny samochodzik, a wciaz go jeszcze nie kupilismy... Stanelo na Mazdzie 2, ale teraz jestesmy na etapie ogladania i targowania sie o cene...
    A dlaczego jednak zdecydowalas sie na automata ? Wygoda czy czy inne wzgledy ? Kolezanki maz wybral jako samochod firmowy hybryde, automatika, ze wzgledu na bardzo niskie koszty utrzymania. Zdziwilam sie, bo myslalam, ze to glownie kobiety decyduja sie na automatiki, a tu prosze...koszty zdecydowaly...
    --
    [img]http://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
  • mona812 08.09.10, 22:10
    Zagladam dosc czesto tylko chyba wlasna sygnaturka mnie oniesmiela :D
    Ja wciaz jezdze na manualnej skrzyni ,automat w planach jest tylko oboje z malzem maloczasowi i nie ma komu poszukac chyba Tygrysa musze zagadac ;)
    Poniekad niektorzy nigdy nie zostaja dobrymi kierowcami i ja chyba do tych biedakow naleze ha ha nie czuje sie dobrze za kierownica jezdze bo musze .Pamietam ze majac samochod w automacie jezdzilo mi sie lepiej .Dokladnie tak jak Ty chcialam sie nauczyc takze jezdzic na manualnej , nauczylam sie i jednak chce wrucic do automata bo jest latwiej i wygodniej.Fajnie jest sobie postawic wyzwanie co nie oznacza ze czasami nie mozna isc na latwizne ;)
    --
    "Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,
    nie obleka tego faktu w słowa."
  • lenkaaa 18.09.10, 15:47
    Nie rozumiem i jestem zla, bo dzis odbieralismy samochod z salonu i mial on byc moj, ale gosciu powiedzial, ze system nie przyjmuje mojego prawa jazdy (mam polskie), wiec musielismy kupic na mojego meza (on ma holenderskie prawo jazdy)

    Czy wszystkie macie holenderskie prawo jazdy, czy moze ktos z was kupowal i rejestrowal na polskie prawo jazdy ?


    --
    [img]http://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
  • milamala 18.09.10, 16:20
    Lenka nie masz sie co martwić. Ja przeszło rok temu przechodziłam podobną procedurę: prawko zrobione lata świetlne temu w Polsce plus dodatkowe jazdy wykupione w Polsce, ale ja tez sobie pare lekcji wykupiłam w Holandii tak dla kurażu.
    Nie ma żadnych listków w Holandii. Sama o tym myślałam, mówiłam nawet że gdyby istniały to cały samochód bym sobie w takie listki zrobiła. Ale się na szczęście nie da.
    Holendrzy jeżdża nieco grzeczniej niż Polacy toteż jazda jest bezpieczniejsza. Będzie dobrze. Ja dziś śmigam po całej Holandii jak stara.

    Co do samochodu, to moge Ci poradzić (jak Cie stać) coś czego ja nie zrobiłam, ale teraz bym to zrobiła, tzn. kupienie nowego auta wolnego od podatku drogowego. Kolezanka kupiła taką Toyotę. Nie dość , że fajne auto, to jeszcze sporo oszczędza na tym podatku. A ja kupiłam auto używane (wcale nie takie stare bo z 2005r. i z zaledwie 25 tyś. km na liczniku) i właśnie zapaliła mi się lampka kontrolna sygnalizująca jakieś tam uszkodzenie. Moze mnie ta impreza kosztować ponoć 700euro.
  • lenkaaa 18.09.10, 16:37
    Tak, wiem, ze np Toyota Aygo jest taka lekka, ze nie placi sie od niej podatku drogowego, ale ona mi sie tak strasznie nie podoba, ze nie ma sily, nie moglam jej kupic ;)
    Kupilismy Mazde 2 ostatecznie.
    --
    [img]http://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
  • milamala 18.09.10, 17:53
    A to rzeczywiście nie mozna sie zmuszać. Nawet samochód trzeba lubić. Ja lubie bardzo to moje auto, tylko mnie ostatnio wkurzył tą lampką. Musiałam go troche zwymyslać. No ale cóż, musze go dalej kochać... i naprawić to cholerstwo.
  • milamala 18.09.10, 16:26
    nie ma z tym problemów, nie ponosisz dodatkowych kosztów, a jedynie standartowe za wyrobienie prawka. Holenderskie prawko Polacy otrzymują bez problemów, i uwazam, że to ułatwia życia.
  • lenkaaa 18.09.10, 16:39
    Pewnie sobie niedlugo wymienie, ale na razie jakos nie moge....Musze sie najpierw psychicznie przygotowac do takiej decyzji, bo chwilowo jakos nie moge oddac polskiego prawa jazdy, hi, hi....
    --
    [img]http://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
  • milamala 18.09.10, 17:55
    A fakt, prawko musisz oddać. Dziwne, ale ja też miałam takie uczucie. Nawet sama się przed sobą do tego nie przyznałam ... ale zrobiłam sobie ksero mojego polskiego prawka i nosze je razem z holenderskim. Tak mi jakoś lepiej.
  • anitax 18.09.10, 21:04
    A na pewno musisz oddac polskie? Ja nie oddalam, ale holenderskie prawko robilam chyba w 2002r., wiec moze byly inne przepisy. Wtedy polskie bylo honorowane jedynie przez 6 m-cy lub rok, firma nie chciala mi dac auta sluzbowego, wiec nie mialam wyjscia. Tlumaczono mi, ze nie mialabym ubezpieczenia OC, wiec moze dowiedz sie czy na pewno mozesz bez problemow jezdzic tu na polskim prawie jazdy. Znajomemu Francuzowi chcieli niedawno mandat wlepic, bo mieszka tu od 4 lat a mial tylko francuskie prawo jazdy.
  • lenkaaa 18.09.10, 22:33
    na stronie RDW jest napisane, ze prawo jazdy wydane w kraju unijnym jest wazne w Holandii przez 10 lat od daty wydania, wiec moze to francuskie prawo jazdy mialo dawniejsza date wydania i dlatego chcieli mu wlepic...
    --
    [img]http://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
  • majadeblij 11.10.10, 22:12

    ja wymienilam - bo i tu sprawdzaja sie kawaly o policjantach;-))) nie sa zawsze najbardziej rozgarnieci i kilka razy czepiali sie. a na holenderskim nie dosc ze sie nie czepiaja to jeszcze 2 mandatow uniknelam:-))
  • lenkaaa 12.10.10, 00:49
    ej, to opowiadaj jak uniknelas tych mandatow ! notatki sobie porobie ;)
    --
    [img]http://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
  • majadeblij 12.10.10, 19:54
    troszke flirtu z panami i po mandatach:-)))
  • lenkaaa 27.09.10, 17:11
    czy jak mnie ktos puszcza/usuwa sie, to moge mu mignac awaryjnymi, tak jak w PL, zeby podziekowac, czy nie stosuje sie tago tutaj i tylko bede zadziwiac tubylcow takim miganiem.
    Albo jak durnote jakas zrobie i sie wepchne komus niechcacy przed nos przy zmianie pasa, tudziez zablokuje droge, to moge mignac awaryjnymi zeby przeprosic, czy lepiej nie kombinowac ?
    Rany, mowie wam, jak ja przezywam te poczatki ! Dzis pojechalam samochodzikiem dziecia ze szkoly odebrac i tym samym zapoczatkowalam samodzielne jezdzenie :)

    --
    [img]http://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
  • mamantkaa 27.09.10, 21:50
    Z tego co ja wiem, to awaryjnymi poza Polską nikt nie miga. Włączenie awaryjnych oznacza tu, że na drodze korek. Zdarza się, że niektórzy dziękują migając na zmianę kierunkowskazami. W Holandii chyba tego nie doświadczyłam, ale już w Niemczech tak.
  • ika.alias 28.09.10, 09:58
    Wiekszosc kierowcow macha reka w podziekowaniu. Jezeli ja jade jako pasazer, to tez "dodatkowo" macham, bo wiadomo, ze ten gest kierowcy nie zawsze jest widoczny.

    --
    "Nothing in life is to be feared. It is only to be understood."
    Maria Skłodowska-Curie
  • ika.alias 28.09.10, 09:59
    mamantkaa napisała:

    > Włączenie awaryjnych oznacza tu, że na drodze korek.

    Tak! Wlaczenie swiatek awaryjnych przy korkach jest bardzo wazne, zwlaszcza na autostradzie.

    --
    "Nothing in life is to be feared. It is only to be understood."
    Maria Skłodowska-Curie
  • milamala 28.09.10, 11:10
    Ja też macham, nigdy nie spotkałam sie z inną formą. Chyba lepiej polskich zwyczajów nie wprowadzać w NL, bo sie nie sprawdzają.
  • lenkaaa 28.09.10, 16:10
    dzieki, dziewczyny ! :)
    A wozicie dzieci w foteliku na przednim siedzeniu ?
    --
    [img]http://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
  • zonajana 28.09.10, 17:21
    Macha sie reka, wystarczy ja podniesc, w koncu nie ma w tym momencie az takiej predkosci, by przeoczyc.

    Awaryjnym sygnalizuje sie np zamiar gwaltownego hamowania, np a autostradzie, bo nagle wjezdzajac setka ladujemy sie w slimaczy korek. Awaryjnym mozemy tez zasygnalizowac jakies nagle niebezpieczenstwo, przeszkode, np tuz przed nasza maska przewraca sie na rowerze matka z dzieckiem. Awaryjne powoduje wzmozona czujnosc u kierowcy za nami.

    Jesli chcesz kogos przepuscic, to migasz dlugimi.

    Fotelik z przodu, tylko jesli nie masz poduszki, lub jest wylaczona. Male dzieci tylem.
    Ja woze z tylu, bo i tak czesto jezdzimy w trojke, wiec mloda sie przyzwyczja do swojego miejsca.
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/uch5k6nlt1exqbp7.png[/img][/url]
  • anitax 30.09.10, 00:00
    Lenkaaa, ale super, ze juz jezdzisz!!!! Przypominaja mi sie moje poczatki.
    Widze, ze zonajana Ci juz wszystko wyjasnila. Dodam tylko, ze podniesieniem reki mozesz zarowno podziekowac, jak i przeprosic (jak sie np. wcisniesz z podporzadkowanej, zastawisz przejazd itp.) Swiatlami migam jak kogos przepuszczam, albo jak ktos przede mna jedzie w nocy bez swiatel.
    Szerokiej drogi!
  • lenkaaa 30.09.10, 09:07
    Dzieki Anitax :) Ja to jestem wciaz taki "cykor" z tym samochodem, ze jezdze tylko wtedy jak mnie przyprze do muru, czyli tak jak dzisiaj: padalo, wiec nie bede odstawiac komedii, ze samochod stoi zaparkowany przed domem a ja na rowerku w deszcz zasuwam (jak dotychczas), wiec zawiozlam dziecia do szkoly. Generalnie robie wszystko na opak, bo kazdy mi radzi, zebym sobie pojezdzila jak jest ladna pogoda i dobre warunki atmosferyczne a ja wtedy wybieram rower ;)

    --
    [img]http://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
  • lenkaaa 11.10.10, 14:41
    Powiedzcie mi, prosze, jeszcze jedna rzecz. W Polsce jak wlepiaja mandat, to oprocz kary pienieznej zabieraja tez punkty i jesli w ciagu roku straci sie 21 punktow, to trzeba jeszcze raz egzamin zdawac (chyba) albo isc na kurs platny o zasadach ruchu drogowego i wowczas sie utracone punkty odzyskuje (mam nadzieje, ze nic nie namieszalam).
    Czy W NL tez sa jakies punkty, tak jak w Polsce ? Jest jakis limit zgromadzonych mandatow w ciagu roku, po ktorym zabieraja prawko ? Na jakiej stronie szukac takich informacji ? Wole teraz sie zapytac, niz pozniej sie zdziwic po fakcie....

    --
    [img]http://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
  • tijgertje 11.10.10, 18:04
    Tu nie ma zadnych punktow, ale jesli bedziesz czesciej przekraczac predkosc, zwlaszcza sporo, to moga cie miec na oku, tzn. przy znacznym przekraczaniu predkosci , gdy sedzia ustala stawke mozesz dostac wyzsza kare. JAk przekroczysz dozwolona predkosc o 50km/h, to zabiora ci prawko (nawet w trasie i moga cie co najwyzej odtransportowac do najblizszego komisariatu, ale dalej jechac nie mozesz) i sedzia ustali na jak dlugo. W pierwszych 5 latach posiadania prawka przy powtarzajacych sie mandatach moga cie wyslac na powtorny egzamin, pozniej mozliwe ze tez, ale to naprawde musza byc notoryczne wystepki. Raz, ze nie zawsze cie zlapia;) , a dwa, jesli nawet, to nie sadze, zebys az tak po piracku jezdzila:)
  • lenkaaa 11.10.10, 18:53
    ale to chyba mocno trzeba przekroczyc dozwolona predkosc, zeby miec sprawe sadowa (tak jak piszesz pewnie z 50km wiecej), bo jak maz przekraczal gdzies w drodze do pracy, to mu pare razy mandaty do domu przyslali ale wezwania na rozprawe nie bylo.
    Jasne, ze nie planuje lamac przepisow, ale wole sie poinformowac zawczasu, bo sie tak zastanawialam czy moze jest jakis limit np. no nie wiem, 20 mandatow rocznie za przekroczenie predkosci (nawet minimalnie) i moze potem jakas sankcja. Myslalam, ze moze jakas strona jest z przepisami. Znacie jakies ?
    --
    [img]http://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
  • tijgertje 11.10.10, 20:24
    Mnostwo informacji jest na stronie ministerstwa, pisza, ze rejestruja mandaty za przekroczenie predkosci powyzej 30km/h, na autostrasdzie 40, czyli nawet jakbys codziennie dostawala mandat za przekroczenie predkosci o kilka czy kilkanascie km/h, to wyfglada, ze nie ma centralnego registru i po prostu placisz kazdy osobno. Poszperaj tu:
    www.om.nl/onderwerpen/verkeer/
  • lenkaaa 12.10.10, 00:48
    Dzieki Tygrys, jestes wielka :) Poszperam.

    --
    [img]http://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka