Dodaj do ulubionych

polskie przedszkole w Hadze

18.07.05, 17:20
slyszalyscie moze o tym przedszkolu? czy ktoras z Was wysyla tam swoje
dziecko? Bede wdzieczna za wszystkie opinie. Na razie wiem, ze ponoc grupa
dzieci liczy 15 osob, a opiekunki sa 2 "na zmiane". Oznaczaloby to ze w danym
momencie z tak wielka grupka dzieci jest tylko jedna osoba dorosla. Wydaje mi
sie to prawie nierealne...

pozdrawiam serdecznie
--
-----------------------------------
tak mi dobrze, ze mam kogo kochac...
-----------------------------------
Edytor zaawansowany
  • 25.07.05, 20:08

    -- Mi tez sie to wydaje nie realne, szczegolnie ze w holenderskich jest jedna
    opiekunka na 3, 4 dzieci.
    Pewno to nieoficjalne przedszkole.
    Sprawdz zanim skarzesz swoja pocieche na bycie "bez opieki"
    Powodzenia

    agagaby
  • 26.07.05, 10:01
    dzieki za odpowiedz. Szczerze mowiac, to sobie odpuscilam to przedszkole, chyba
    nawet nie ma co sprawdzac. Nie wierze, ze jedna pani moze sie dobrze zajac 15-
    ka dzieci - nie mowie juz o zabawie i edukacji, ale nawet takie podstawowe
    sprawy jak zmiana pieluchy, karmienie, ukladanie do snu, ubieranie...

    Fakt, zlobki holenderskie maja wyzszy standard, ale niestety nie stac mnie na
    nie. Nie wiem, chyba pozostaje mi trzymac moja mala jeszcze troche w domu...
    --
    -----------------------------------
    tak mi dobrze, ze mam kogo kochac...
    -----------------------------------
  • 27.07.05, 01:41
    Wiecej dzieci jest pod opieka w polskich Domach Dzieckach. Chcialm pracowac w
    jednym z nich ale po kilku rozmowach z zaprzyjaznionymi dziewczynami, odeszlam
    od tej mysli. Mysle, ze jak one nie wytrzymalabym psychicznie.
    Piszesz o zmianie pieluchy a pomysl o kapieli. Panie salowe, nie maja obowiazku
    pomoc... To tak na marginesie, tak mi sie przypomnialo...
    Oczywiscie, w zlobku nie kapie sie dzieci...
    Pracowalam w polskim i tam od 6 do 9 i od 14 do 17 byla jedna opiekunka,
    pomiedzy 9 a 14 dwie. Panie salowe mialy obowiazek pomagac przy karmienu,
    myciu, nocnikowaniu. Bardzo czesto byly tez uczennice.
    Paradoksem bylo to, ze salowe nie mogly nawet na chwile zostawac z dziecmi
    same. To znaczy, ze jezeli musialam przebrac niemowle w czasie kiedy bylam
    sama, lamalam zasady...... Kazdy lamal...
    Mysle, ze wiele zalezy od zaplecza. Czy jest ta pani salowa. Czy w sali sa
    toalety 'otwarte', tak ze opiekunka ma wszystkie dzieciaki na oku. Czy np
    podczas pobytu na dworzu przychodzi dodatkowy personel pomoc?
    Jest to w kazdym razie wykonalne....
    --
    pozdrawiam
    Forum rodzicow w Holandii

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.