Dodaj do ulubionych

Jaka najlepsza roznica wieku?

11.11.05, 09:04
Wlasnie.. jaka wedlug Was jest optymalna roznica wieku miedzy rodzenstwem
zeby sie rozumialo, wspolnie moglo bawic i uczyc? a do tego zeby rodzice nie
dostali kociokwiku ;-)
Edytor zaawansowany
  • zaneta9 11.11.05, 11:34
    Jakies 2-3 lata....
    U mnie jest jedynie 13 i pol miesiaca.
    Juz najtrudniejszy okres mi minal(mam nadzieje!!!).......
    Ciezko bylo....lecz z kazdym miesiacem jest lepiej.!!!
    Pozdrawiam Zaneta
  • maxijo 11.11.05, 16:59
    dobre pytanie, tez sie nad tym zastanawiam
  • agagaby 11.11.05, 23:33

    -- I ja tez o tym dzis myslalam , nawet chcialam taki watek zalozyc!
    ale super przypadek
    papapappapa
    Najnowsze fotki Gabriela
    Gabriel
  • werbena11 11.11.05, 17:37
    Moim zdaniem im mniejsza tym miedzy dziecmi lepszy kontakt, wspolne zabawy,
    zwlaszcza gdy sa tej samej plci. Ale dla mamy to chyba troszke podrosniete
    pierwsze dziecko lepsze, bo mozna cos wytlumaczyc. U nas bedzie roznica 2 lata
    8 mies, Helena juz rozumie, ze bedzie dzidzius, itd, zdam relacje, jak sie
    ukladaja sprawy:) natomiast moja kolezanka niedawno urodzila drugiegi chlopaka,
    roznica 22 mies. Starszy daje mlodemu po glacy :) probuje na nim usiasc. Ale
    moze mimo wiekszej roznicy u nas tez tak bedzie :)
  • kasia157 11.11.05, 19:29
    Roznica wieku nie ma zadnego wplywu na to jak sie rodzenstwo bedzie rozumialo,
    ani tez razem bawilo. Podobnie rzecz ma sie z plcia. Znam swietne rodzenstwa
    (znakomicie sie rozumieja i zawsze za soba przepadali) gdzie roznica jest 6-7
    lat i beznadziejne gdzie roznica jest roku lub 2 lat i na odwrot. Czlowiek
    powinnien sie raczej zastanowic czego chce od zycia: chce wrocic do pracy,
    kontynuowac prace, przestac na pare lat z ryzykiem ze nie wroci juz do zycia
    zzawodowego, co do dlaniego jest wazne, ile chce miec dzieci etc., etc.
  • pantagruella 11.11.05, 19:47
    zycie zawodowe nie zajac, nie ucieknie, a latka leca nieublagalnie, tez sie nad
    tym zastanawiam
  • agagaby 11.11.05, 23:40

    -- No w sumie to moja siostra jest o 4 lata mlodsz i jakby byla moze o 2 to by
    mi nie przeszkadzalo lazenie za mna jakiejs tak malej z lalka. Chodzi o to czy
    jako dzieci beda sie rozumialy. Chyba dwulatek i czterolatek lepiej sie
    zrozumie niz dwulatek i dziewieciolatek? A w doroslym zycie to wiadomo , ze sie
    i z 10cioletnia roznica zrozumiec mozna.
    Moje zdanie: najlepiej od razu jak maly ma 7-9 mcy zajsc z ciaze a potem dwoje
    za jednym razem. Z zupek mama nie wyrosnie , z pieluch , i prawie razem do
    szkoly pojda wiec mama moze sie dalej kariera zajac na caly etat.
    Wiem , ze jest roboty ale pomyslcie o tych co maja blizniaki, trojaczki! Boze
    tez chcialam ale teraz jakos chyba nie. Ale jakby bylo to by sie odchowalo , no
    nie?
    pozdrowionka i papapapapapa
    Najnowsze fotki Gabriela
    Gabriel
  • nesla 12.11.05, 10:21
    no zbyt mala roznia wieku nie uwazam za optymalna z punktu widzenia rodzicow,
    jedno niemowle jakos da sie ogarnac ale dwoje? to juz duzo pracy. No i koszty
    podwojne, a jak roznica wieku wieksza to jak jedno wyrosnie juz z maxi-cosi to
    drugie w nie wsiada, wozek itd.. blizniakom wszystko podwojnie kupowac trzeba,
    a jak sie wraca do pracy to podwojnie zlobek trzeba placic.
    Zawodowo to ja sie wlasnie zastanawiam tak czy lepiej jedna przerwa a konkretna
    czy dwie mniejsze przerwy.. i sama nie wiem..
    I pomyslec ze rok temu nawet slyszec nie chcialam o drugim dziecku ;-)
  • beba3 12.11.05, 13:28
    Nesla!
    Tak sobie kiedys wlasnie myslalam kiedy i Ty pomyslisz o drugim bobo?
    Na samym poczatku znajomosci, kiedy Ty jeszcze sie staralas, pisalam Ci ,ze
    zastanawiam sie czy przypadkiem nie jestem w ciazy. Z trzecim dzieckiem. ;-D
    Pamietam, ze nawet nie rozwazasz drugiego a gdzie trzecie! ;-D
    Dla nas trzecie to wciaz szalenstwo. A wlasciwie: to w naszej sytuacji, bo tak
    ogolnieto ok.:-)
    W kazdym razie my o drugim dziecku pomyslelismy kiedy Jagoda skaczyla 13
    miesiecy a ja zakonczylam karmienie piersia.
    Trzeba pomyslec o wielu aspektach i zgadzam sie, ze finanse rowniez nalezy brac
    pod uwage. Rowniez swoja i meza sile a takze aby dzieci mialay dobre wzajemne
    relacje.
    Pierwszy rok wydaje mi sie najtrudniejszy, no pierwsze 18 mc. Potem dzieciaki
    juz rowno broily...

    cdn bo maz mnie wygania...
    --
    Forum rodzicow w Holandii
  • tijgertje 12.11.05, 15:28
    Jak kurczatko skonczylo 18 miesiecy to wtedy zaczal mi sie dol niemowlecy...
    Ktoregos dnia uznalam, ze wlasnie teraz powinnam miec drugie, bo mlody juz sam
    chodzi, sam potrafi zjesc i nawet ze szklanki poterafi wypic bez chlapania,
    przestal byc "Baby" i wszystko chce robic sam. No i wtedy pozegnalabym sie z
    pieluchami , kaszkami i calym kiermaszem jednoczesnie. No a tak najpierw sie
    odzwyczaje, a potem znowu bede przyzwyczajac. Bynajmniej mam taka nadzieje, bo
    na razie malo przkonujaca jestem i sie nie zanosi... Tatus sie strasznie mojego
    kalectwa boi i obawiam sie, ze jak mu nie przyloze raz a dobrze, to kurczatko
    jedynakiem zostanie, buuuu...
  • tijgertje 12.11.05, 15:33
    Widze tu ludzi z dziecmi, gdzie roznica wieku jest4-5 lat i zawsze robia
    wszystko osobno, taqta z jednym, a mama z drugim, bo zrobic cos razem, to
    zawsze jest albo jedno juz za duze, albo drugie jeszczew za male. Brat meza to
    nawet podwojnie jezdzi na wakacje: raz rodzice jada z 6-latkiem, a 3-letnie
    blizniaki zostaja z babcia, a potem zamiana. Dla mnie to juz przesada.
    Sama mam 3 rodzenstwa, z siostra rok mlodsza zawsze cos razem wyprawialysmy, a
    druga siostra i brat, mimo, ze ode mnie tylko 4 i 5 tal mlodsi zawsze byli dla
    nas "maluchami", do momentu, jak mieli juz po ponad 20 lat. Teraz najlepiej
    dogaduje sie z najmliodszym bratem.
  • natalya20 12.11.05, 22:24
    mysle ze roznie to bywa...u mnie jest 8 lat i nie rozumiem sie z moja siostra
    wogole
  • kasia157 13.11.05, 11:19
    Mysle, ze wymieniaja sie wyjezdazajac na wakacje zeby po prostu miec cos z
    wakacji, a nie dlatego, ze trudno zorganizowac czas dla 6 i 3 latkow. My tez sie
    z mezem czesto wymieniamy i on idzie gdzies ze starszym, a ja zostaje z mlodsza
    w domu. Robimy to po to abym mogla sobie troche odsapnac. U mnie z siostra jest
    roznica wieku 2 lata i nigdy jakos zesmy sie razem nie bawily, a teraz to owszem
    podpora jest, ale zadne z nas "przyjaciolki" od serca.
  • agnieszkaela 13.11.05, 14:28
    Mnie z siostra dzieli prawie 3,5 roku. Kiedy sie urodziala bylam juz na tyle
    duza ze wiedzialam, ze mama nie bala sie ze potraktuje ja jak lalke.
    oOiekowalam sie nia, organizowalam zabawy. W szkole podstawowej nasze drogi sie
    rozeszly, ale juz kiedy zaczela chodzic do liceum zaprzyjaznilysmy sie na nowo.
    Sama teraz mam 7tygodniowego szkraba i tez sie zastanawiam kiedy zafundowac mu
    siostrzyczke. Na pewno szybko, bo latka leca, a i o jakiejs pracy trzeba by
    bylo pomyslec w koncu. Gorna granice ustalilismy na 3 lata roznicy, nad dolna
    sie ciagle zastanawiamy.
  • mendys 14.11.05, 09:01
    Moi rodzice mieli 3 dzieci co 5 lat: ja, moj brat, moja siostra. Na pewno
    rodzicom jest latwiej, starsze dziecko juz jest samodzielne, nie jest tak
    zazdrosne i nawet moze pomoc. Z drugiej strony prawie caly czas jest jakis
    maluch w domu ktory wymaga stalej opieki, wiec dluzej to trwa zanim rodzice
    maja wreszcie wiecej czasu dla siebie.

    Dla mojej siostry bylam troche 'druga mama' i do dzis mamy bardzo bliski
    kontakt. Z bratem bylo roznie, najpierw duzo sie bawilismy razem (pod moim
    przewodnictwem), potem duzo sie klocilismy (gdy ja mialam 20 a on 15 lat), a
    potem znow sie do siebie zblizylismy.
  • zuzka71 14.11.05, 10:20
    rozpatrujac pod katem wygody rodzica na kotrego spanie najwiekszy ciezar,
    stwierdzam po gruntownej obserwacji tu i tam, ze lepsza wieksza, tak mw 4 lata.
    wtedy to starsze nei jest takie okropnie zazdrosne i latwo wytlumaczyc kto co i
    poco;)
    ja z moim mlodszym o niecale 3 lata breciskziem darlam koty cale zycie, (co nie
    znaczy ze nie bawilismy sie czesto razem, ale jednka wolalam towarzsytko
    rowiesnikow a nie 'malucha'. zawsze jest element dominacji itp), dopoki sie nie
    wyprowadzilam z domu....jakos niedlugo po tym zaczelismy byc naprade rodzenstwem
    i teraz dalabyms ie za niego pociac. za duzo mielismy siebie wczesniej chyba;)
    mysle sobie z eta roznica nie jest znowu taka wazna dla dzieci, i nie od tego
    tylko zalezy czy beda sie dogadywac..wydaje mi sie tez ze dziewczynki lepiej
    snosza konkurencje w domu niz czlopcy...wiec co mowie moj mlody swiata poza mama
    jeszcze niewiele widzi;)) zycze przemyslanych decyzji, czyli piewszy kork za
    toba, myslenie, teraz drugi...;)) pozdrowka.zuzka

    --
    Szukaj swojej Przygody! A gdy już znajdziesz, zmierz się z nią wszystkim co
    masz, z całą swoją mocą, doświadczeniem i pasją!
    [Sir Edmund Hillary]
  • mamamai4 14.11.05, 18:02
    Wiekszosc z Was wypowiada sie tu jako siostra, to ja moze dorzuce cos od strony
    mamy dwojki dzieci. Mam dwie coreczki z roznica wieku niecale dwa lata i musze
    sie przyznac ze jest ciezko. Np. 2,5 letnia Maja jest jeszcze za mala zeby
    zrozumiec ze powinna byc nieco ciszej jak siostra spi. Jest tez bardzo
    zazdrosna. Co oczywiscie nie wyklucza tego ze potrafi siostrzyczke ukochac i
    ucalowac. Ale rady typu: wciagnij starsze dziecko do przejwijania czy kapieli
    niemowlaczka zupelnie sie niesprawdzily - Maja jest na to jeszcze za mala.
    (choc akurat pod tym wzgledem teraz juz jest lepiej bo obie juz sie kapia w
    jednej wannie). Trzymam Cie Beba za slowo ze najciezszych jest pierwszych 18
    miesiecy. To jeszce przede mna tylko 11 miesiecy ...:). Kasia bardzo mnie
    zmartwila wypowiedzia ze nie ma kontaktu ze swoja o 2 lata mlodsza siostra.
    Wlasnie min. dzieki tej malej roznicy wieku mam nadzieje na duze porozumienie
    pomiedzy moimi coreczkami. Ale mysle ze tu tez duzo ode mnie zalezy. I jeszcze
    jedno: jest ciezko ale nie bylo ani jednej chwilki kiedy zalowalam swoich
    decyzji. Jestem szczesliwa ze mam je obie.
  • kasia157 14.11.05, 19:08
    Ja nie tylko nie mam za bliskiego kontaktu z moja siostra, ale wrecz odkad
    pamietam nigdy nie bawilismy sie razem. Mysle, ze my po prostu jestesmy
    calkowicie rozne i nawet jako bardzo male dzieci chodzilysmy wlasnymi drogami.
    Nie mieli na to wplywu moi rodzice, ktorzy bardzo ubolewaja nad ta sytuacja.
    Podalam ten przyklad dlatego, aby obalic u niektorych przekonanie, ze jak mala
    roznica wieku (dokladnie 20 mies.) to dzieci beda sie ladnie razem bawic.
    Sama mam dwojke z roznica nieco ponad 2 lata i jest tak, a nie inaczej bo ja po
    prostu "nie moglam" czekac, tak strasznie chcialam miec drugiego "bobaska".
    Jest bardzo ciezko, a ja mimo to chcialabym miec trzecie, gdyby nie rozsadek i
    maz to kto wie....:)
  • nesla 14.11.05, 19:46
    fajnie sie was czyta, kazda inne zdanie, kazda inne doswiadczenie, nie
    spodziewalam sie uslyszec, ze z dwojka malych dzieci jest latwo, ani nie
    spodziewalam sie ze znacie zloty srodek, ktory dziala u kazdego, ale fajnie sie
    czyta jakie macie doswiadczenia i cos pewnie zdecyduje w koncu, bo brak decyzji
    tez jest w tym przypadku decyzja .. hehe

    czy ktoras z was ma jedno dziecko i chce aby tak pozostalo? bo to tez nie jest
    przeciez zasada, ze jedynaki sa rozpieszczone, albo cale zycie samotne
  • beba3 14.11.05, 23:47
    Znam rodzicow ktorzy maja jedynaki i nie planuja drugiego dziecka, mimo, ze
    przed urodzeniem pierwszego planowali inaczej.
    Maja po prostu serdecznie dosc. Czekaja az dziecko podrosnie a w koncu
    wydorosleje i _nigdy wiecej_ powtorki z rozrywki! Mysla o sobie a nie o tym czy
    dziekco bedzie rozpieszczone czy tez samotne. Nie chodzi o warunki finasowe,
    dodam. Chca dac dzecku wszystko co najlepsze ale z utesknieniem mysla o chwili
    oddechu.
    Nie potepiam. Czesto marzenia po realizacji okazuja sie nie calkiem tym czego
    oczekiwalismy...
    Julka!
    Na poczatku balam sie nawet pokazywania przez Jage paluszkiem oczka maciupkiej
    Pysi. Zawsze i naprawde przypadkiem, Jagoda wkladala tego paluszka jej prosto w
    oko...
    Kojec, wczesniej niepotrzebny, zostal kupiony jako pierwszy po to by odizolowac
    te dwie panienki.
    Usypianie niemowlaczka bylo koszmarne. Bo jak zrelaksowac sie i nakarmic jedno
    piersia kiedy drugie domaga sie czytana, czegos do jedzenia, wspolnej zabawy
    itp i przede wszystkim nie jest cicho...? Zasz to dobrze!
    Ale po tym roku czy pozniej kiedy dzieci razem sie bawia i moga juz
    samodzielnie (pod czujnym okiem rodzica) pobiegac po domu/ogrodzie jest chwila
    czasu na w miare spokojne napicie sie kawy. ;-)
    Kiedy Jagoda spala jeden raz w ciagu dnia a Patrycja dwa, wlasciwie wymienialy
    sie. Troche sie musialam nagimnastykowac ale kiedy juz ktoras uspilam mialam
    troche czasu _tylko_ da tej durugiej.
    Kiedy spaly obie jeden raz w ciagu dnia staralam sie aby zasypialy o tej samej
    porze i wtedy mialam czas dla siebie. Piekna sprawa!
    Julka! Przyjdzie taki czas, wczesniej czy pozniej!
    Mysle, ze nie tylko roznica wieku jest wazna. Charaktery i temperamety dzieci
    rowniez. Nastawienie rodzicow tez jest istotne.
    Kiedy urodzila sie Patrycja Jagoda musiala 'wydoroslec' i 'zrozumiec' pewne
    rzeczy. Pojawily sie nowe zasady. Chcac - niechcac dostala role starszej
    siostry a nie zawsze moze sie to podobac. Traci sie przywileje i wylacznosc
    rodzicow, dochodza 'obowiazki'. Bunt wisi w powietrzu. Czesto niechec kierowana
    jest przeciw rodzenstwu.
    Nie chodzi tez tylko o to, ze ma sie teraz dwoje dzieci i np dwa razy tyle
    ubran do prania itp tylko o sprawienie, aby w miare jednakowo traktowac swoje
    dzieciaki, poswiecic im tyle samo uwagi i okazac tyle samo milosci...
    Prawie niemozliwe!
    Moja starsza corka domagala sie poklasku za zrobienie tego samego co mlodsza.
    Pyske chwalilam, ze pieknie powiadziala 'mama' a Jagoda zaraz chwalila sie tym
    samym. Czy ja tez mialam chwalic i satwiac jej tak niska poprzeczke? Skreslic
    ta roznice wieku? Czy tez wymyslac i uczyc ja nowych rzeczy i tlumaczyc
    dlaczego ona musia sie wysilic i wtedy dostac pochwale? Trudne i czasochlonne
    zajecie. I tak na kazdym kroku...
    To jest ciezkie, dbanie o swoje relacje z dzieckiem, razy dwa i jeszcze ich
    wzajemne relacje.
    Teraz sa w takim wieku, ze nie musze opowiadac sie po ktorejs ze stron i czesto
    w walce o zabawke, kiedy nie moge dojsc kto komu zabral itp po prostu zabieram
    zabawke i mowie, ze skoro sie same nie potrafia dogadac i potem wymienic, to
    _nikt_ nie dostanie zabawki.
    Podzial na szkolniaka i przedszkolaka tez juz istnieje i dzieci wiedza ze
    wymagania sa w stosunku do nich rozne... Ale co sie trzeba nagimnastykowac
    czasmi...!
    Boje sie, ze dla mnie Pysia zawsze bedzie bobasem i przez to skrzywdze i ja i
    Jagode. Usilnie staram sie stawaic jej poprzeczke adekwatna do wieku.
    Oczywiscie do zdolnosci tez ale to niezmiernie trudne czasmi.
    Spokojnie moglaby wyjsc juz dawno z pieluch ale mi na tym az tak bardzo nie
    zalezalo. Dluzsze karmienie piersia i smoczek, pozniejsze pojscie do
    przedszkola. Ucze sie oczywiscie na bledach ktore popelnilam z Jagoda i nie
    chec ich powtorzyc ale boje sie tez faworyzowania.
    I znowu sie jakos tak rozpislam...;-D
    --
    Forum rodzicow w Holandii
  • zuzka71 15.11.05, 10:16
    no powiem ze jak mlody przechodzil bunt 2 a potem drugi 2,5 latka to
    powiedzialam sobie basta! nie chce drugiego a jak zmienie zdanie to znaczy ze mi
    odbilo...ale to szybko minelo i dawno zapomnialam;) bywaja chwile ze czlek chce
    pojsc w diably i idzie;) a jak wraca to czekaja na niego wytesknione ramionka i
    slodki pysiol;))
    osobiscie moj mlody mi styknie jest tak cudowny ze nie chce wiecej bo jest
    wspanaiale. ale mysl sobie nad przyszloscia i wtedy rozsadek podpowiada jaka ja
    jestem szczesliwa ze mam rodzenstwo. rodzicow keidys zabraknie, relacje z reszta
    rodziny moga byc rowne...i to jest wlasciwie w tym momencie mojego zycia jedyny
    powod ze mysle nad zapewnieniem mlodemu siostrzyczki. no jak bedzie braciszek to
    zalamki nie bedzie ale kurcze az sie boje 2 malych facecikow plus drugi duzy i
    ja sama jedna;))) nesla ja cie prosze, nie popelnij mojego bledu z czekaniem.
    podejmij jedyna sluszna decyzje juz teraz;))) znaczy dezycje. bo ja to tylko na
    nie dotad bylam, jestem? pozdrowki.zuzka
    --
    Szukaj swojej Przygody! A gdy już znajdziesz, zmierz się z nią wszystkim co
    masz, z całą swoją mocą, doświadczeniem i pasją!
    [Sir Edmund Hillary]
  • bibi1 16.11.05, 10:03
    miedzy moimi chlopakami jest 5 lat roznicy.
    Teraz bardzo mi to odpowiada,zreszta od poczatku byly tego same plusy,ale
    pamietam,ze zawsze chcialam zeby to byla roznica 3lat.
    Kiedy urodzil sie Kubus,Pawelek potrafil juz sam o siebie zadbac.Kuba stale
    ryczal i chcial byc noszony na rekach.Czasem nawet nie moglam ugotowac
    obiadu.Gdybym wtedy miala jeszcze obok dwulatka lub co gorsze roczne dziecko,
    chyba sama potrzebowalabym opieki:)))
    Teraz Kuba ma 2lata i swietnie bawi sie z bratem.Uczy sie od niego doslownie
    wszystkiego,szybciej i latwiej sie rozwija,bo nie jest tylko z doroslymi,ale ma
    stale kontakt z dziecmi i to juz troche madrzejszymi od niego,wiec naprawde
    moze sie czegos nauczyc.
    Mowie Wam dziewczyny, to wielka ulga dla mnie kiedy moge liczyc na pomoc
    starszego syna,zwlaszcza ze tutaj nie mam zadnej rodziny i sama wychowuje
    dzieci.Pawel sam pilnuje zeby jego brat nie zrobil sobie krzywdy,kiedy mnie nie
    ma przy nich.No i w domu jest wesolo i bedzie jeszcze przez kilka latek.
  • zuzka71 16.11.05, 15:01
    amen bibi;)) to ja z tego samego wozu,obok;)) zwlaszcza to zes tu sama do mnie
    przemawia i widze ze dobrze robie ciut czekajac.pozdrowaski.zuzka
    --
    Szukaj swojej Przygody! A gdy już znajdziesz, zmierz się z nią wszystkim co
    masz, z całą swoją mocą, doświadczeniem i pasją!
    [Sir Edmund Hillary]
  • zuzka71 08.02.06, 16:07
    jak dziewczyny polepszylo sie, najgorsze za wami? Ja stoje przed decyzja i tak
    sobie przypomnialam nasze wypowiedzi. Mze ktos jeszcze cos nowego doda? Moze
    inspirujacego;)pozdrowki.zuzka
    --
    Szukaj swojej Przygody! A gdy już znajdziesz, zmierz się z nią wszystkim co
    masz, z całą swoją mocą, doświadczeniem i pasją!
    [Sir Edmund Hillary]
  • nesla 08.02.06, 20:29
    hehehe, zuza, mysle ze u was to dobra roznica wieku bedzie, do roboty! :-D Ja
    na razie pas
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • mona812 09.02.06, 08:35
    My wlasnie planujemy siostrzyczke dla Fabiana i mamy nadzieje w najblizszych
    miesiacach uslyszec ze nie tylko nadzieje :))Jezeli nam sie uda to napisze za
    jakis rok jak to jest z tymi rozniczmi czasowymi pomiedzy ;))
    --
    ...Doświadczony żeglarz nie walczy z prądem ani wiatrem, ale pozwala im unosić
    się w obranym przez siebie kierunku...
  • beba3 09.02.06, 10:00
    Mona!
    Odwazna kobieto! Zalezy i od dziecka, jednego jak i drugiego, od mamusi, taty i
    ogolnej sytuacji ale u nas byly naprawde momenty krytyczne.
    Cieze znosilam kiepsko, mialam mdlosci & wymioty, bylam notorycznie senna. Jaga
    byla brykajacym roczniakiem i niestety, mimo, ze sie staralam nie dalam jej
    100% siebie.
    Teraz jest ok, (Pysia 3, Jaga prawie 5) ale oczywiscie jeszcze sie kloca o
    jedna zabawke. Potrafia sie tez razem ladnie bawic. Czytanie ksiazeczek juz
    raczej indywidualne. Pyska woli krotsze kawalki i wiecej opowiadania, pytan.
    Mnie ciagnelo do 3 malucha ale tak bardziej emocjonalnie (nie mowie o eozsadku,
    syt. finansowej itp.
    Teraz zaczynam lapac oddech i wole sie skupic na tej 'dorastajacej' dwojce i
    tez na sobie. Zaczac uczyc sie jezyka, zgubic kilka kg, byc bardziej towarzyska
    itp
    Na moja decyzje co do drugiego dziecka wplynelo rowniez zakonczenie karmienia
    piersia. Wydawla mi sie, ze Jaga juz podrosla i to dobry moment. Zostalo
    jeszcze przeniesianie do jej lozeczka, pozegnanie ze smoczkiem i pieluchami.
    Slowem bylo jeszcze troche rzeczy do zrobienia przed urodzeniem Pysi.
    Bunt dwulatka Jagoda przechodzila b. intensywnie i wydaje mi sie, ze obecnosc
    siostry mogla to zdeczko nasilic....
    Nie chce Ciebie zniechecac Mona ale sobie dokladnie przealanizuj sytuacje.
    Ja jak tylko uznalam, ze Jaga jest samodzielna wizielam sie do planowania.
    Gdyby poczekala chocby ze trzy miesiace dluzej to jestem pewna, ze odlozylabym
    decyzje na pol roku lub i rok.
    Dopiero teraz moge wyjsc z pokoju i nie bac sie, ze dziewczyny go zdemoluja i
    zrobia sobie krzywde. ;-D
    --
    Forum rodzicow w Holandii
  • beba3 09.02.06, 10:02
    A Ty Zuza na co czekasz? ;-D
    Ja na Twoim miejscu wzielabym sie za nauke jezyka. Teraz lub jak mlody pojdzie
    do szkoly. Ta faktycznie daje wiecej czasu i mozliwosci.
    Ja tak _planuje_. Zobaczymy jak wyjdziew praktyce!
    Jak sie zkopie w pieluszki po raz trzeci to _nigdy_ nie naucze sie
    tubylczego.... :-(
    --
    Forum rodzicow w Holandii
  • kruszynka28 09.02.06, 10:21
    mala roznica wieku i pewnie niedlugo zaczniemy starania o siostrzyczke lub
    braciszka dla Bastiana ;-)
    Co do nauki jezyka to wlasnie zaczelam sie uczyc... norweskiego! :-) Ooo taka
    jestem ambitna! Pracuje, ucze sie jezyka, udzielam sie towarzysko, wychowuje
    male dziecko i jeszcze nastepne mi sie marzy hehehe. A moze ja nieswiadoma
    jestem? Ale tak mi sie marzy duzo rodzina, ze nikt nie jest w stanie mnie
    zniechecic. A Bastian jak na razie jest super latwym dzieckiem (odpukac!) wiec
    damy rade.
    Zuza, do roboty! Im dluzej bedziesz czekac tym truniej Ci sie bedzie
    zdecydowac. Tak ja mysle...
  • beba3 09.02.06, 10:25
    Kruszynka!
    Skoro Ty z jednym berbeciem sobie swietnie dajesz rade i masz na wszystko czas,
    to i zapewne dasz sobie rade i z drugim i sytacja sie nie zmieni. No tego Ci
    zycze. :-)
    Ja z malenka Jagoda nie moglam wziac spokojnie prysznica wiec troche to inaczej
    wygladalo w moim przypadku... :-(
    I zeby nie bylo: jestem jak najbardziej 'pro' dzieci!!! :-D
    --
    Forum rodzicow w Holandii
  • a.polonia 09.02.06, 12:26
    a ile Twoja doba ma godzin? ;-)
    --
    kapusniak sie przejadl, przejdzmy na barszczyk
  • kruszynka28 09.02.06, 13:26
    Hej Pola,
    z dzieckiem wcale nie musi byc tak zle. Bastian chodzi spac ok 19 i spi do 7.30-
    8.00. Wieczory mam dla siebie. Pracuje 3x w tygodniu. W pn i pt jestem z nim w
    domu. Bastian spi 2x w ciagu dnia, raz godzine a raz 2. Maz kapie dziecko i tez
    sie nim zajmuje w miare potrzeby. Nie wszystkie dzieci sa absorbujace ;-)
    Bardzo malo z kolei ogladam TV i tu mam czas na jezyk.
  • nesla 09.02.06, 13:28
    popieram i wdrazam w zycie co kruszynka, tylko zamiast jezykow inne hobby ;-)
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • a.polonia 09.02.06, 14:07
    Dziewczyny, widocznie potraficie sobie lepiej zorganizowac czas. A sprzatacie w
    domu czy macie kogos do pomocy?
    Ja nie mam dzieci, pracuje part time, studiuje i nie moge sie wyrobic z niczym.
    --
    kapusniak sie przejadl, przejdzmy na barszczyk
  • kruszynka28 09.02.06, 16:14
    nie badz dla siebie taka okrutna. Studiujesz, pracujesz i dziwisz sie, ze czasu
    nie masz? Co do sprzatania to wciaz sobie obiecuje, ze wezme pania najczesciej
    jak sie brudno robi ;-) Wtedy wpadam w szal sprzatania i tak do nastepnego
    razu... Obiecalam sobie, ze jak wroce do pracy to wezmiemy kogos ale jakos leci
    i sie wstrzymuje. Cenie berdzo swoja prywatnosc i mam opory przed wpuszczeniem
    kogos do mojego domu...
  • bibi1 11.02.06, 13:15
    wtrace swoje 3 grosze.
    Kruszynko,ja zanim urodzilam moje drugie dziecko,
    myslalam dokladnie tak jak Ty.
    Niestety drugi syn nie byl juz tak spokojny jak starszy,
    nie bylo mowy o wolnym czasie dla siebie,bo nawet kiedy spal,to ja tez skonana
    padalam do lozka.Nawet zdazalo sie ,ze nie moglam ugotowac obiadu,co wczesniej
    bylo dla mnie nie do pomyslenia!dziwilam sie moim kolezankom,ktorym musialy
    pomagac mamusie,babcie ,ciocie,bo ja bylam calkowicie zdana tylko na siebie
    kiedy urodzil sie moj pierwszy synek,w obcym kraju,bez znajomosci jezyka,ba!
    nawet bez znajomych!
    Myslalam wtedy- skoro w takich warunkach nie mam problemu z wychowywaniem
    dziecka,to na pewno dam sobie rade przy dwojce.A ten moj drugi dawal mi tak w
    kosc jakbym miala trojaczki.
  • kruszynka28 11.02.06, 21:50
    Ale ja nic nie mysle, mowie jak jest. Na razie mam latwe dziecko wiec mam duzo
    czasu dla siebie. Chce miec duza rodzine i niewielka roznice wieku ot co. Jesli
    drugie dziecko bedzie bardziej absorbujace to poswiece mu wiecej czasu. Zdaje
    sobie z tego sprawe.
    A co do obiadu to nie gotowalam codzienne nawet zanim mialam dziecko a tym
    bardziej jak je mam. Od czasu do czasu pizza czy indyjskie (tak jak dzis ;-)
    jest tez dobrym rozwiazaniem.
  • zuzka71 09.02.06, 11:01
    no wlasnie czekalam caly ubiegly rok, bo uczylam sie jezyka..kurs skonczony no i wlasnie pomyslalam ze w moim wieku to raczej praca nie zajac i nie ucieknie...nie chcialabym kiedys zalowac zle podjetej decyzji...kto wie czy uda sie od razu...przy mlodym nam dlugo zeszlo. no nic, decyzja podjeta 3majcie kciuki;)
    milo mi ze nie bede jedyna w tym czasie majaca nadzieje;) lubie towarzystwo w stanie blogoslawionym;)pozdrowki.zuzka

    --
    Szukaj swojej Przygody! A gdy już znajdziesz, zmierz się z nią wszystkim co masz, z całą swoją mocą, doświadczeniem i pasją!
    [Sir Edmund Hillary]
  • martaj7 09.02.06, 12:12
    Eee......Zuz.......
    To sie zubrowki nie napijemy razem?, eeeeeeeeeeee
    --
    Marta
  • tijgertje 09.02.06, 12:18
    Dziewczyny, jak sobie wlasnie poczytalam, to mi sie tylko ryczec chce.
    Odechcialo mi sie czytania na razie. :-(((((((((((
  • nesla 09.02.06, 12:22
    A ja mysle ze to piekny radosny watek, nie ma nic piekniejszego niz okres
    staran sie o dziecko, a jeszcze najfajniej jak uwienczony sukcesem.
    Zycze Wam dziewczyny jak najszybszego zafasolkowania, przyjemnych ciaz i
    zdrowych dziciaczkow. Ja tak sobie mysle ze jak mloda juz wyjdzie z pieluch i
    przejdzie okres buntu dwulatka i zacznie troche rozumiec co sie do niej mowi,
    pojdzie do szkoly (coz wzgledy finansowe..) to wtedy moze moze moze... ;-)
    Tymczasem czekam na radosne wiesci od Was :-)
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • zuzka71 09.02.06, 23:51
    eee tam zaraz nie napijemy...;) przecie jeszcze nie przy nadziei jestem;)

    --
    Szukaj swojej Przygody! A gdy już znajdziesz, zmierz się z nią wszystkim co masz, z całą swoją mocą, doświadczeniem i pasją!
    [Sir Edmund Hillary]
  • a.polonia 09.02.06, 12:22
    Dziewczny, 3mam kciuki!
    Ciekawe, czy ja sie kiedykolwiek zdecyduje na dziecko? Chociaz jedno? Na razie
    to tylko rozsadek mi mowi, ze kiedys trzeba sie zdecydowac, ale instynktu
    niet :/
    --
    kapusniak sie przejadl, przejdzmy na barszczyk
  • maxijo 09.02.06, 19:25
    i mi sie kolacze po glowie drugie dziecko, nie chcialabym, aby Adam byl sam i
    za dlugo czekac nie chce, bo mam 34 l. Moj maz na razie nie podziela moich
    wizji, raczej przekonuje do pracy, najlepiej na caly etat, a Adam w zlobku.
    Mam tez 20 % mysli, ze Adam moze jednak powinien zostac jedynakiem. W moim
    uznaniu, dal nam synek popalic. Cos jak u Beby - dopiero teraz moge wejsc pod
    prysznic ( oczywiscie z Adamem w lazience), noce sa super, bo budzi sie juz
    tylko co 3 godziny na jedzenie + 10 razy ot tak i wstaje o 4-5, czasem o 6, a w
    sklepie i w samochodzie rezerwuje dla niego do 20 minut, bo wiecej nie
    wysiedzi. Zastanwiam sie czy moze siostrzyczka bylaby spokojniejsza??:) Coz,
    daje sobie okolo roku do namyslu.
  • martaj7 09.02.06, 20:21
    Siostrzyczka niekoniecznie bylaby spokojniesza, na to nie masz co liczyc...
    Ja dzieciom mowie: STOP!
    --
    Marta
  • kruszynka28 09.02.06, 22:05
    na dwoje babka wrozyla... Moze coreczka bedzie aniolkiem ;-)
    Daj sobie troche czasu.
    A wiek 34? Jak na holenderskie standarty to mloda z ciebie mama =)
  • tijgertje 09.02.06, 22:15
    Martaj, jakie stop?!!! Jeszcze ze trojke "wyprodukuj" i mi oddaj:-))))
  • beba3 10.02.06, 21:45
    Mona, Kruszynka, Zuzka!
    Trzymam kciuki za spelnienie Waszych marzen! Zycze przyjemnej pracy nad
    dzidziusiami! ;-D Zdrowych i grzecznych maluchow!
    Zuzka, Ty mnie najbardziej zaskoczylas!
    Maxijo!
    Adas to jeszcze berbec. Wszedzie slyszalam, ze najlepsza roznica pomiedzy
    dziecmi to jakies trzy lata czyli kiedy pierwsze skaczy dwa lata nalezy sie
    zastanawiac bardziej intensywnie. Masz jeszcze czas... A 34 to 39 czy 42.
    Spokojnie.
    Ja dobije w tym roku do 30 a tez nie wykluczam mozliwosci trzeciego malucha jak
    wszystko ulozy sie po mojej mysli. A to potrwa....
    Na caly etat to ja nie znam chyba nikogo pracujacego a posiadajacego dzieci.
    Dzisaiaj rozmawialam z kobitka ktora pracuje 4 dni w tygodniu ale na jakies
    polowki i uslyszalam, ze jest jej ciezko i ograniczy sie do dwoch dni. Dzieci
    ma w wieku 5 lat i 3.
    Tak sobie mysle, ze gdybym znala jezyk a dzieci poszly juz do szkoly to wlasnie
    wtedy zajelabym sie praca a nie ograniczla etat....
    Tygrys!
    Przykro mi ze wzgledy zdrowotne nie pozwalaja Ci na zajscie w ciaze. Moze nie
    wszystko stracone? Czy cesarka nie rozwiaze problemu?
    Martaj!
    Nigdy nie mow nigdy! ;-D
    --
    Forum rodzicow w Holandii
  • tijgertje 10.02.06, 23:27
    Beba, ty kochana kobitka jezdes:-)))
    W moim przypadku to nie tylko o sam porod chodzi. Najpierw musze cus mezowi
    zrobic, jak juz sie uda, to przetrwac ciaze, bo sam ten stan moze byc dla mnie
    skazaniem na wozek, a porod to najmniejsze piwo, bo juz wiem, jak z medykami
    gadac ;-)
  • beba3 11.02.06, 00:09
    Ryzykowna sprawa ze zdrowiem!
    A mezowi musisz dac troche odetchnac. Moze Ty juz odetchnelas z ulga:
    Kurczaczek jest zdiagnozowany, wiadomo jak z nim postepowac, rosnie, przybiera
    na wadze. Wszystko idzie w dobra strone. Maz moze miec jeszcze uraz i uwazac,
    ze powinnas/powinniscie skupic sie na Kurczaczku. Moze tez sie obawiac, ze
    bedziecie miec klopoty z drugim dzieciaczkiem i sie boi. O Ciebie pewnie
    rowniez... Za Was dwoje sie martwi...
    --
    Forum rodzicow w Holandii
  • tijgertje 11.02.06, 00:52
    Beba:-) ;oj maz to sobie odetchnal juz daaawno temu. Najwyzszy czas, zeby sie
    wzial do roboty:-)
  • beba3 12.02.06, 00:55
    Ta robota to najprzyjemniejsza, dopiero potem sa schody! ;-)
    --
    Forum rodzicow w Holandii
  • mona812 12.02.06, 13:26
    Czyli nie bede sama :))My tak na razie to raczej na luzaka czyli z podejsciem
    jak bedzie to bedzie, bez polowania na dni plodne :))ale gdyby przez kilka m-cy
    nic to wtedy konkretnie zabierzemy sie za robote ;))
    Dziewczyny trzymam za was kciuki .
    Przyznam ze troche sie boje czy sobie poradze ale zdaje sobie sprawe ze jednak
    wiecej jest plusow niz minusow a poza tym wiem ze im dluzej sie czeka tym
    wiecej powodow sie wynajduje zeby jeszcze poczekac z nastepnym maluszkiem .
    --
    ...Doświadczony żeglarz nie walczy z prądem ani wiatrem, ale pozwala im unosić
    się w obranym przez siebie kierunku...
  • saviera 12.02.06, 13:46
    mona812 napisała:

    > Czyli nie bede sama :))My tak na razie to raczej na luzaka czyli z podejsciem
    > jak bedzie to bedzie, bez polowania na dni plodne :))ale gdyby przez kilka m-
    cy
    >
    > nic to wtedy konkretnie zabierzemy sie za robote ;))
    > Dziewczyny trzymam za was kciuki .
    > Przyznam ze troche sie boje czy sobie poradze ale zdaje sobie sprawe ze
    jednak
    > wiecej jest plusow niz minusow a poza tym wiem ze im dluzej sie czeka tym
    > wiecej powodow sie wynajduje zeby jeszcze poczekac z nastepnym maluszkiem .


    No i tak trzymac :)))....o problemach i klopotach nie myslec....myslec tylko
    pozytywnie , a wszystko bedzie dobrze....wiadomo na poczatku jest trudno , ale
    im dzieci starsze bedzie latwiej ( pod pewnymi wzgledami )....z drugiej strony
    pomyslcie ...nasze babki , prababki mialy po 5- 10 lub wiecej dzieci i radzily
    sobie , a zyly w nielatwych czasach....pomyslcie chociazby same Pampersy jaki
    mamy luksus , one tego niemialy ;)))




    --
    Trzeba zyc naprawde , zeby oszukac pedzacy czas,
    pieknie zyc w zachwycie , zycie zdarza sie raz...
  • nesla 12.02.06, 20:31
    Mona, jest wiele zalet majej roznicy wieku, a najwieksza wada jest to ze
    najtrudniej jest MATCE, ale skoro i tak masz przerwe zawodowa to ja mysle ze
    dobrze robisz. Ja jednak jestem bardzo przezorna i nie potrafie tak sobie
    powiedziec, a zrobimy sobie dziecko i jakos to bedzie, musze miec wszystko
    zaplanowane i ulozone. Jak Saviera porownuje nas do naszych babc to ja bym
    chyba w zyciu sie na dzieci nie zdecydowala gdybym pieluchy w rekach miala
    rpac, palic w piecu na drzewo i ciagnac wode ze studni. O RANY!!!
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • tijgertje 12.02.06, 20:50
    To ja wam powiem tylko tak, ze wedlug mojej fizjoterapeutki (majacej potomstwa
    sztuk 5!), z grozacym mi kalectwem, jezeli chce miec drugie dziecko, to
    powinnam jak najszybciej. Sama tez tak kumalam, wydaje mi sie latwiejsze, jezeli
    czlowiek jeszcze nie "wypadnie z rytmu" przy pierwszym, zeby sie wowczas
    dwojka, a nawert trojka zajac. Pierwsze lata sa rzeczywiscie przechlapane, ale
    dosc szybko dzieci zaczynaja bawic sie razem i mama ma wiecej czasu dla siebie.
    Przy duzej roznicy wieku wlasciwie trzeba wychowywac dwojke jedynakow, kazdemu
    organizowac zajecia osobno. Ja jestem za mala roznica, i uwazam, ze dla mnie to
    i tak juz za pozno, a maz sie zdecydowac nie chce, gilemptok jeden...
  • beba3 12.02.06, 21:13
    Hm...
    Ja majac polrocznego bebrbecia bym sie nie decydowala na "bedzie to bedzie, nie
    to nie".
    Nalezy jednak zalozyc, ze sie zajdzie w ciaze za pierwszym razem. Przynajmniej
    wziac to pod uwage. 9 mc ciazy i pierwsze dziecko bedzie w wieku zaledwie rok i
    trzy miesiace! Byc moze pierwsze dziecko nie bedzie nawet jeszcze chodzic!
    Naprawde chcesz je dziwgac i schylac sie aby podac mu raczki, podtrzymywac w
    nauce chodzenia z duzym brzuchem?
    Mysle, ze jak pisala Nesla jest to meczace dla matki ale super niesprawiedliwe
    dla pierwszego dziecka. Dlaczego ma stac sie szybko tym starszym berbeciem
    ktory 'musi' zrozumiec, ze mame bola plecy i nie moze wziac go na rece, wniesc
    po schodach itp.
    Nie neguje decyzji Mony ale czy spojrzalas na to z tego punktu widzenia?
    Zrobisz i tak jak chcesz ale wiem jak to jest kiedy drugie dziecko rodzi sie
    bardzo szybko po pierwszym. U mnie uwazam bylo jeszcze w miare ok. Dopiero
    potem stwierdzilam, ze dodatkowe pol roku byloby lepsze. Mam inny przyklad i
    widze jak takie cos zawazylo na zyciu tego starszego dziecka.
    Moze Ciebie to nie bedzie dotyczylo bo zawsze bedziesz rowno traktowala swoje
    dzieci?
    --
    Forum rodzicow w Holandii
  • mona812 12.02.06, 21:41
    Hmmm cudze dzieci zawsze szybciej rosna ;))Fabian ma juz prawie 8 m-cy :))
    Juz teraz jest bardzo samodzielny i bardzo czesto woli sam odkrywac swiat niz
    razem ze mna wiec nie sadze aby wiele zmienilo sie w przyszlosci , zrobilam
    wywiad srodowiskowy i jednak stanowczo wiekszosc mam uwaza ze strach ma wielkie
    oczy .
    Poza tym uwazam ze ja takze mam prawo kiedys powrocic do tego do czego dazylam
    przed decyzja o dzieciach ,planuje jakies cztery lata spedzic na wychowywaniu
    dzieci a pozniej dac im wiecej wolnosci ;))Na mnie wciaz czekaja nie skonczone
    studia ,zamknieta czasowo firma oraz masa innych rzeczy :))

    --
    ...Doświadczony żeglarz nie walczy z prądem ani wiatrem, ale pozwala im unosić
    się w obranym przez siebie kierunku...
  • beba3 16.02.06, 01:20
    Mona!
    No pewnie ze tak!
    Ja tylko pamietam, ze u nas sielanka byla kiedy Jaga skaczyla 13 mc. Decyzja
    podjeta, drugi cykl i bingo! Dopiero potem zaczely sie schody.
    Swojej decyzji nie zalowalam nigdy! Ani Jagody, ani Pysi nie oddalabym i nie
    wymienila. Moje! ;-D
    Najwyzej poczekala klika miesiecy. ;-) Ale _po fakcie_ dopiero doszlam do
    takich wnioskow...
    A teraz to sie chwilowo zapieram ze w przyszlosci ale jak sie 'samo' zaplanuje
    to jak myslisz, kto tu radosne watki bedzie pisal? ;-D
    To moze dla odmiany zyczyc Ci dziewczynki? ;-D Czy tez wolisz miec drugiego
    chlopaka?
    --
    Forum rodzicow w Holandii
  • mona812 16.02.06, 07:23
    Koniecznie musi byc coreczka :))
    Ja takze chcialam poczekac az Fabian skonczy dwa lata ale doszlam do wniosku ze
    chcac opiekowac sie do trzeciego roku zycia to bedzie jeszcze jakies piec lat ,
    troche pozno sie zrobi a ja kupe planow mam .Bardzo duzo kobiet radzi sobie z
    dwoma maluchami wiec mam nadzieje ze i mnie sie uda :))A tak wogole to nie jest
    powiedziane ze szybko w ciaze zajde , nawet jeszcze okresu nie dostalam po
    Fabianie wiec jak na razie szanse sa male .
    --
    ...Doświadczony żeglarz nie walczy z prądem ani wiatrem, ale pozwala im unosić
    się w obranym przez siebie kierunku...
  • beba3 16.02.06, 22:11
    Mona!
    Rozumiem, ze karmisz jeszcze piersia? I po porodzie jeszcze nie mialas @? A wy
    tak natural czy jakos sie zabezpieczliscie? Pytanie retoryczne!
    Ale moze juz jestes w stanie odmiennym? ;-D Warto sie wczesnie dowiedziec ze wg
    na inne podejscie do swojej diety i styl zycia a takze aby okreslic wiek dzidzi
    i przewidziec termin porodu. Mysle, ze czeka Cie zkup opakowania zbiorczego
    testow ciazowych! ;-)
    No to ja Cie nie bede odwodzila juz od staran a raczej trzymala kcikasy za
    bezproblemowa ciaze i porod. :-)
    Sporo moich znajomych i znajomych krolika nie zdazylo jeszcze @ dostac a juz
    bylo drugi raz w ciazy... Cykl zaczyna sie od jajeczkowania, dopiero potem jes
    malpa. Mozna sia zalapac tylko na jajo a malpki nie doczekac... ;-D
    --
    Forum rodzicow w Holandii
  • moni-bel 16.02.06, 22:19
    miedzy moimi chlopcami jest roznica 2 lat, ale mosze powiedziec ze mialam duzo
    szczescia poniewaz mlodszy byl naprawde aniolkiem jako niemowle, nic tylko
    spal i jadl, a ja w tym czasie spokojnie moglam zajac sie starszym
    dzieckiem.ale jesli komus "przytrafilo" sie dziecko , ktore duzo placze to
    rzeczywiscie przy takiej roznicy przez pierwszy rok moze byc ciezko
  • mona812 16.02.06, 22:23
    Beba nie wiedzialam ze to nazywa sie @ :))
    Do tej pory sie zabezpieczalismy ,jestem juz po sprawdzeniu pierwszego testu
    ciazowego na razie nic ,nastepny zrobie za jakies 6 tyg.i kto wie moze juz
    bedzie kreseczka :))
    Bedzie dobrze ,wiem ze bedzie ,dzieki za kciuki :))
    --
    ...Doświadczony żeglarz nie walczy z prądem ani wiatrem, ale pozwala im unosić
    się w obranym przez siebie kierunku...
  • beba3 16.02.06, 22:26
    Kciuki to zawsze! :-D
    --
    Forum rodzicow w Holandii

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka