Dodaj do ulubionych

Powiedziec czy nie mowic?

12.10.06, 11:48
Ja oczywiscie na zasadzie "nie masz problemu to sobie go wymysl" ;)
Mam maly dylemat i zastanawiam sie co zrobic. Jestem w 3 miesiacu ciazy
(jeszcze nie widac) i od kilku tygodniu szukam nowej pracy. Szukam dlatego,
bo musze szukac zeby miec prawo do zasilku, jesli o mnie chodzi to moge
spokojnie sobie posiedziec w domu z rok, ale gdyby sie trafilo cos fajnego to
bym bardzo chetnie wrocila do pracy. W przyszlym tygodniu mam dwie rozmowy o
prace w tym jedna naprawde fajna w moim zawodzie i na 2 dni w tygodniu (!) i
tu przechodze do meritum: mowic czy nie mowic o ciazy?
Wiem, ze prawnie nie musze mowic, nie mam takiego obowiazku, a potencjalny
pracodawca nie ma prawa zadawac pytan na ten temat. Ale teoria to jedno, a
praktycznie wiadomo jak jest.. Co Wy byscie zrobily?
Sama mysle zeby poczekac ewentualnie do drugiej bardziej konkretnej rozmowy,
ale jednak powiedziec o ciazy przed podpisaniem umowy, ale istnieje DUZE
ryzyko, ze dowiedziawszy sie o ciazy umowy nie beda chcieli podpisac, bo na
co komu pracownik, ktory za pol roku pojdzie na macierzynski? Po ciazy
wrocilabym do pracy oczywiscie, bo 2 dni w tygodniu moglabym pogodzic z
dwojka dzieci, ale te 4 miesiace by mnie nie bylo.
Czekam na Wasze opinie :)
--
pozdrawiam
nesla
Edytor zaawansowany
  • nesla 12.10.06, 11:50
    A tu opinia prawnika na ten temat:

    Deze regelmatig terugkerende vraag van websitebezoekers vind ik echt een
    dilemma. Zwangerschap is officieel geen reden om een sollicitant niet aan te
    nemen, maar de meeste werkgevers - en ook nieuwe collega's - zitten niet te
    wachten op een nieuweling die na de inwerkperiode meteen een groot aantal
    maanden met zwangerschapsverlof gaat.

    In mijn praktijk krijg ik vaak cliënten die zwanger zijn, en die deze periode
    gebruiken om goed te kijken wat ze daarna willen met hun werk. Fulltime blijven
    werken of overstappen op parttime wek, in dezelfde baan verder gaan of naar
    iets anders solliciteren, of soms zelfs ophouden met werken.

    Bij zo'n laatste keuze sta ik niet te juichen, maar in loopbaanbegeleiding gaat
    het niet om de keuzes en opvattingen van de adviseur, maar om wat de cliënt in
    haar leven wil doen. Ik respecteer de keuze, maar vraag wel goed door of de
    aanstaande moeder ook de consequenties van haar keuze kan accepteren.

    Veel aanstaande moeders besluiten pas te solliciteren als de baby geboren is,
    ook al omdat ze (vooral als het een eerste kind is) toch niet van tevoren weten
    hoe ze na de bevalling zullen zijn. Ze weten ook niet hoe ze zich tijdens de
    zwangerschap zullen voelen, en dat kan dan wel eens een probleem worden als je
    in een nieuwe baan zit waar je je echt moet bewijzen. Daar staat tegenover dat
    zwangerschap meestal nauwelijks een probleem is voor de werkgever, als je iets
    bijzonders te bieden hebt op de arbeidsmarkt.

    Het hangt dus van veel factoren af, wat voor jou uiteindelijk de beste keuze
    is. Voel je je fysiek goed - dit is bijvoorbeeld je tweede kind en je weet heel
    zeker dat je na de geboorte gewoon weer gaat werken - dan is er weinig dat je
    sollicitatie in de weg staat. Maar zeg je niets tijdens die sollicitatie en je
    komt na je opzegtermijn als nieuwe medewerkster binnen met een zichtbaar
    zwangere buik, dan krijg je waarschijnlijk reacties waar je echt niet op zit te
    wachten.

    Dit klinkt misschien niet zo opgewekt, maar in mijn omgeving maakte ik ook
    onlangs mee dat een dertigster in haar nieuwe baan ogenblikkelijk zwanger was
    en niemand zag dat als een probleem, zijzelf ook niet. Ik heb dus geen pasklaar
    antwoord. Ik kan hoogstens zeggen dat de kans inderdaad groot is dat de baan
    niet doorgaat als je het vertelt. Hoe onterecht dat ook is. Ga op je gevoel en
    je intuïtie af. En alvast gefeliciteerd met de nieuwe baby.

    zrodlo: www.intermediair.nl/artikel.jsp?id=66362
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • mad_die 12.10.06, 12:15
    A ja tak troche nie na temat - do jakiego zasiłku masz prawo?
  • nesla 12.10.06, 12:18
    Do zasilku dla bezrobotnych oczywiscie, to nie z nikad, tylko dlatego ze
    pracowalam i placilam skladki WW
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • kasia157 12.10.06, 12:19
    Ja bym powiedziala, bo po pierwsze najpierw siedzisz w stresie 1 miesiac zanim
    im powiesz, a pozniej jak sie dowiedza to masz szanse na bardzo "mila"
    atmosfere w pracy.
  • agnieszkaela 12.10.06, 12:22
    Hm. ja mialam sytuacje podobna. Z ta roznica, ze na pracy mi juz nie zalezalo,
    ale sami gdzies wynalezli moje CV i zaprosili na rozmowe. Pojechalam aby
    pocwiczyc rozmowe po holendersku. Pod koniec powiedzialam, ze jestem w ciazy.
    Powiedzieli, ze to nie problem o ile chce szybko wrocic do pracy i pracowac do
    konca. Spytali jak chce to rozwiazac, kto zajmie sie dzieckiem itd. No, ale nie
    zadzwonili, choc zanim powiedzialam, ze jestem w ciazy wydawalo sie, ze sa na
    mnie zdecydowani. Moze wyczuli, ze mi nie zalezy? No i praca wymagala
    dyspozycyjnosci a o to z malym dzieckiem byloby trudno.
    Jesli powiesz o ciazy, przedstaw argumenty, ze wiesz co robisz, ze umiesz
    zorganizowac czas. To Twoje drugie dziecko, wiec wiesz co Cie czeka. Mysle, ze
    nie skresla Cie od razu.


    --
    Filip ur.27-09-2005
  • nesla 12.10.06, 12:26
    No wlasnie tak jest agnieszkaela, to nawet jest placowka panstwowa, wiec tam
    chyba lagodniej sie traktuje te sprawy, ale czytalam o przyjmowaniu do pracy i
    w wiekszosci jednak prawnicy i pracodawcy potwierdzaja ze kobiet w ciazy raczej
    nie przyjmuje sie do pracy oczywiscie nie podajac ciazy jako powod.
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • kasia157 12.10.06, 12:37
    Zgadza sie, ale jakie masz szanse na ewentualy staly kontrakt jak cos takiego
    przed nimi zataisz?
  • nesla 12.10.06, 12:45
    Chyba nie doczytalas mojego postu, nie wiem dlaczego sadzisz ze chce zataic?
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • martaj7 12.10.06, 12:54
    Ja bym powiedziala, i to od razu na pierwszej rozmowie. Oczywiscie do 6
    miesiaca nie musisz mowic, ale albo chcesz tej pracy albo nie. Rozumiem, ze
    rozwazasz nie czy wogole powiedziec, ale czy powiedziec od razu na pierwszej
    czy dopiero na ewentualnej drugiej rozmowie. Jesli powiesz od razu na poczatku,
    przedstawiajac plan, jak zamierzasz pogodzic obowiazki, to w panstwowej firmie
    jest szansa ze zatrudnia cie jednak dla kwalifikacji. Oczywiscie jesli powiesz
    ze chcessz wrocic do pracy po roku to szanse marne, nie ma sie co oszukiwac. I
    wszystko ubralabym w bardzo umotywowana historie jak bardzo pasuje do ciebie ta
    praca i jak latwo i radosnie po 3 miesiacach wrocisz miedzy ludzi.
    PS> Nesla, jesli mozna wiedziec, ale przeceiz niedawno zaczelas pracowac? I
    bylas zadowolona? CO sie stalo?
    --
    Marta
  • nesla 12.10.06, 13:01
    Martaj, mam pecha do pracodawcow anty-rodzinnych ;D Pierwszy zwolnil mnie po
    macierzynskim, a drugi nie przedluzyl umowy jak sie dowiedzial o mojej ciazy.
    Dlatgo staram sie teraz skupiac na placowkach panstwowych chociaz to
    ograniczony wybor..

    A dlaczego myslisz ze na pierwszej rozmowie lepiej? Wydaje mi sie, ze ciaza
    moglaby zawazyc na selekcji do drugiej tury.
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • martaj7 12.10.06, 14:42
    Ja mysle ze na pierwszej lepiej, bo od razu bedziesz miala przeglad sytuacji.
    Jezeli nie beda chcieli zatrudnic brzuchacza, to po diabla sie stresowac na
    nastepnej rozmowie, skoro i tak jak sie dowiedza to zrezygnuja. A jesli im sie
    spodobasz (i twoja szczeros zostanie doceniona) to tym wieksze masz szanse ze
    ta praca (i pracodawca) beda OK. Jezeli ciaza rzeczywiscie mialaby zawazyc na
    selekcji do drugiej tury, to do nastepnej tak czy siak bys nie przeszla.

    --
    Marta
  • martaj7 12.10.06, 14:47
    Acha, i jeszce mi przyszlo do glowy, ze bedziesz miala wyjasnienie na pytanie
    dlaczego tak krotko pracowalas w ostatniej pracy...Najlepsze chyba z mozliwych,
    bo nie z twojej winy...
    --
    Marta
  • nesla 12.10.06, 17:00
    martaj, niby masz racje, ale nigdy bym sie nie dowiedziala, dlaczego do drugiej
    tury nie przeszlam..
    a z tym poprzednim pracodawca to bede ostrozna, bo jak zadzwonia po referencje
    to WIADOMO, ze sie nie przyzna ze z powodu ciazy nie przedluzyl umowy.. heheh,
    on chyba wierzy ze mu na zlosc zrobilam zachodzac w ciaze ;D
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • kasia157 12.10.06, 13:00
    "W przyszlym tygodniu mam dwie rozmowy o
    prace w tym jedna naprawde fajna w moim zawodzie i na 2 dni w tygodniu (!) i
    tu przechodze do meritum: mowic czy nie mowic o ciazy?"

    Rozumiem , ze zastanawisz sie czy powiedziec o ciazy. Ja tylko rozwazam
    konsekwencje niepowiedzenia o ciazy i Ci to odradzam.
  • nesla 12.10.06, 13:03
    "Sama mysle zeby poczekac ewentualnie do drugiej bardziej konkretnej rozmowy,
    ale jednak powiedziec o ciazy przed podpisaniem umowy, "

    Lubisz czytac wybiorczo Kaska, nie pierwszy raz, ale dzieki za rade.

    --
    pozdrawiam
    nesla
  • anja0123 12.10.06, 13:35
    Nesla, ja bym powiedziala. Owszem, nie masz obowiazku, ale rzeczywiscie, taka
    deklaracja na dzien dobry zaraz na poczatku pracy nie zapewni Ci przychylnosci
    pracodawcy i dobrej atmosfery w nowym miejscu. Z drugiej strony, poczekalabym
    z ta infomacja, az bedziesz znala wynik rozmowy (to znaczy mowisz dopiero, gdy
    wiesz, ze Cie wybrali). Dlaczego nie od razu na rozmowie? Bo inaczej nigdy nie
    bedziesz miala pewnosci, dlaczego odrzucili Twoja kandytdature.

    Ja jestem najlepszym przykladem tego, ze ciaza nie zawsze dziala odstraszajaco.
    Miesiac temu wyslalam list motywacyjny w odpowiedzi na ogloszenie. A ze juz
    wtedy mialam duzy brzuch, ktorego i tak nie udalony sie ukryc, napisalam
    wprost, ze dyspozycyjna jestem dopiero po zwolnieniu macierzynskim. Nie tylko
    zostalam zaproszona na rozmowe, ale rowniez, jako jedyna kandydatka,
    zakwalifikowalam sie do drugiej rundy :)
  • maxijo 12.10.06, 13:48
    ja nie powiedzialabym. Oddzielilabym w tym momencie sprawy osobiste od pracy.
    Jestes w ciazy, chcesz ta prace, masz kilka miesiecy, zeby sie wykazac (nie
    powinno to interseowac nikogo czy masz brzuch czy nie), a oni zadecydyduja po
    poczatkowym "szoku" czy warta jestes dalszego zatrudnienia. W koncu i tak
    stracilas dotychczasowa prace, a teraz jestes w super sytuacji, bo masz okazje
    na kolejna prace.
    Powiesz - moga cie z tego powodu nie zatrudnic, nie powiesz - moga cie nie
    zatrudnic, ale z innego powodu
    W ogole poczekalabym z tym dylematem do jakiejs konkretnej, kolejnej rozmowy
  • kasia157 12.10.06, 14:54
    No faktycznie niedoczytalam, ale sie tak nie denerwuj Anitko.
  • nesla 12.10.06, 16:34
    A po czym niby domniemalas Kaska ze sie denerwuje? bo tak wcale nie bylo
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • kasia157 12.10.06, 16:39
    Anitko,
    Wywnioskowalam po twoim poscie, ale jezeli sie mylilam to bardzo sie ciesze.
  • mona812 12.10.06, 13:41
    Nesla sadze ze jezeli rzeczowo powiesz co masz w planach oraz pokazesz sie z
    profesjonalnej strony zostaniesz potraktowana powaznie i da ci to duza szanse
    na prace oraz kontrakt ...a jezeli cie odrzuca to znaczy ze firma nie warta
    byla aby w niej pracowac bo co za roznica teraz czy za kilka m-cy :)Powodzenia
    zycze .
    --
    ...Jestesmy tym ,co o sobie myslimy. Wszystko ,czym jestesmy ,wynika z naszych
    mysli. Naszymi myslami tworzymy swiat...
  • go.ga 12.10.06, 14:12
    Trudna sprawa. Wydaje mi sie, ze bardzo wiele zalezy od podejscia ludzi, ktorzy
    beda Cie "przesluchiwac". Jeden Cie nie zatrudni, bo jestes w ciazy ale inny
    moze docenic Twoja uczciwosc (jesli powiesz) i stwierdzic, ze chce miec takiego
    pracownika. Zwlaszcza, ze bedziesz pracowac kilka miesiecy i zamierzasz wrocic
    do pracy po macierzynskim (jak sama napisalas, 2 dni w tygodniu dasz rade
    pogodzic). Chyba poczekalabym jednak do rozmowy o konkretach i nie chwalila sie
    ciaza na samym wstepie. Ale raczej powiedzialabym.
  • beba3 12.10.06, 14:34
    Przeczytalam calosc i chyba najzwyczajniej w swiecie podpisze sie pod Go.ga.
    Nie na pierwszej rozmowie ale jak beda bardzo zainteresowani to wtedy. Istnieje
    bardzo duza szansa ze Cie wtedy nie zatrudnia ale bierzesz to pod uwage, jak
    widze. Niepowiedzenie i podpisanie umowy pstawi Cie w bardzo zlym swietle, jak
    sadze ale ciezko doradzac...
    Szkoda, ze tak niefajnie wyszlo w tej nowej pracy...
    Jak rozumiem, teraz masz prawo do bezrobotnego? To jakies 80% pensji? Tez nie
    jest zle a mozesz spokojnie poczekac jeszcze te kilka miesiecy do porodu, potem
    macierzynski i wtedy ew zaczac prace?
    To nie bedze tez chyba najgorsze rozwiazanie?
    Jak dlugo przysluguje bezrobotne? Czy jako kobiecie w zaawansowanej ciazy tez
    przysluguje jakis dodatkowy zasilek, coc po bezrobotnym? Jakis macierzynski dla
    bezrobotnych?
    Sorki za glupie pytania ale jestem ciekawa jak to wyglada. ;-)
    --
    Forum rodzicow w Holandii
    Singapur
  • anitax 12.10.06, 15:43
    Anita, ja bym zdecydowanie poczekala z taka informacja do ostatniej rozmowy.
    Niech to nie bedzie kryterium na samym wstepie. Ja bym najpierw probowala ich
    przekonac, ze powini Cie zatrudnic i dopiero jak sie zdecyduja, ze chca wlasnie
    Ciebie poinformowalabym, ze nie bedziesz dyspozycyjna przez 4 miesiace i masz
    nadzieje, ze nie wplynie to na ich oferte. Zawsze mozesz pozniej powiedziec, ze
    w momemcie pierwszej rozmowy nie wiedzialas o ciazy, czy tez nie bylas pewna.
    Trzymam kciuki!
  • nesla 12.10.06, 16:31
    Dzieki za rady dziewczyny,
    Martaj, jeszcze o tym mowieniu o ciazy na pierwszej rozmowie - powstrzymuje
    mnie troche fakt, ze pracodawca (potencjalny) moze potraktowac negatywnie taka
    wczesna deklaracje z mojej strony, to tak jakby mowic "staram sie o prace,
    wysylam aplikacje, bo musze zeby miec prawo do zasilku, ale skoro jestem w
    ciazy to i tak mnie nie przyjmiecie". Wiesz, chcialabym aby jesli mnie odrzuca
    nie kierowali sie ciaza ale jakims obiektywnym powodem. Dlatego chyba raczej
    wolalabym na drugiej rozmowie o tym powiedziec, a moze w ogole drugiej rozmowy
    nie bedzie i nie bede sie zastanawiac czy to przez ciaze czy nie? no nie?

    Beba, co do zasilku to jestem w sytuacji komfortowej, mam przyznany na rok (70%
    pensji), ale w trakcie macierzynskiego dostaje sie 100% pensji przez 4 miesiace
    i zasilek zostaje przedluzony o te 4 miesiace.. czyli w sumie wychodzi mi do
    konca przyszlego roku. Gdybym zaczela prace i nie przedluzyli mi kontraktu to
    jestem w kropce bo wtedy podlegam (chyba) pod NOWE prawo (weszlo od
    pazdziernika) i pewnie wszystko by mi okroili o polowe.
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • martaj7 12.10.06, 18:01
    Niekoniecznie Nesla. No boprzeciez chcesz te prace? Czyli zaczelabys juz od
    teraz? Popracowala kilka miesiecy? No chyba ze rzeczywiscie wysylasz te
    aplikacje tylko dlatego, ale to ty juz sama wiesz (biorac pod uwage to co
    napisalas o zasilku). Tak czy siak powodzenia. I daj znac jak poszlo i co
    zadecydowalas.
    --
    Marta
  • beba3 13.10.06, 21:39
    Dzieki Nesla!
    I od pazdziernika tak wszystko zaostrzyli?
    Biorac pd uwage kwoty ktore podalas chyba nie powinnas sie stresowac pod wg
    finansowym. Chodzi Ci o sama prace i to co sie z nia wiaze?
    Masz i tak komfortowa sytuacje w takim razie. Zycze Ci powodzenia na rozmowach!
    I ja chyba tez juz zawsze zastanawialabym sie czy nie zatrudnili mnie z powodu
    ciazy czy tez mieli lepszych kandydatow.
    He, he! Zajsc w ciaze pracodawcy na zlosc! ;-D No to chyab poczekalabys jednak
    na staly etat a nie 'ciazyla' bedac na czasowym.
    --
    Forum rodzicow w Holandii
    Singapur
  • nesla 19.10.06, 11:44
    Powiedzialam o ciazy juz na pierwszej rozmowie. Rozmowe mialam z cala komisja 3-
    osobowa wiec drugiej rozmowy nie planowano w procedurze kwalifikacyjnej.. jedna
    rozmowa, a potem screening 3-miesieczny (!) od ktorego zalezy przyjecie do
    pracy. Wiec ZANIM zdecyduja sie na ten skomplikowany screening wolalam aby
    wiedzieli w co sie pakuja i wygladalo na to ze docenili moja szczerosc. Za
    tydzien sie dowiem czy decyduja sie kontynuowac ze mna procedure czy nie.
    Niestety jesli odpowiedz bedzie negatywna to nie dowiem sie czy ciaza zawazy na
    ich decyzji :-/
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • mona812 19.10.06, 11:51
    Gratuluje Nesla poniewaz wiem ze takie decyzje sa trudne ,trzymam kciuki aby
    wszystko poszlo po Twojej mysli :)
    --
    ...Jestesmy tym ,co o sobie myslimy. Wszystko ,czym jestesmy ,wynika z naszych
    mysli. Naszymi myslami tworzymy swiat...
  • beba3 25.10.06, 11:17
    No to czekamy dalej?
    Tak czy inaczej, gratuluje! Zrobilas dobre wrazenie! :-)
    --
    Forum rodzicow w Holandii
    Singapur
  • nesla 25.10.06, 12:00
    No i zadzwonili z decyzja negatywna jak sie juz domyslalam. Naiwnym bylo sadzic
    ze bedzie inaczej, szczegolnie ze po 3-miesiecznym screeningu praktycznie jedna
    noga bylabym juz na macierzynskim.. No ale troche mi szkoda, bo czuje ze ciaza
    to byl powod, bo fajna praca i dawali kontrakt roczny, wiec zanim by sie
    skonczyl to moze by juz zapomnieli ze w ogole na macierzynskim bylam w
    miedzyczasie ;-) Tylko nie wiem czy by sie to nie odbilo na atmosferze w
    pracy.. Jako powod podali ze zdecydowali sie na kogos z wiekszym
    doswiadczeniem, co oczywiscie bzdura, bo ja mam 10 lat doswiadczenia w
    temacie ;-D
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • beba3 26.10.06, 08:34
    Nesla!
    Nie przejmuj sie! Moze bedzie jeszcze miejsce po Twoim macierzynskim, moze ta
    osoba sie nie sprawdzi itp
    Mysl o dzidziusiu! Tak naprawde to zobaczysz ze przyda Ci sie wypoczynek w
    domu. Popracujesz po macierzynskim! :-)
    --
    Forum rodzicow w Holandii
    Singapur
  • martaj7 26.10.06, 08:55
    Nesla, to przykre, ale czynnikow moze byc naprawde wiele. Sama wiem, ze tylko
    nam, ktorzy szukaja pracy wydaje sie ze jestesmy idealnymi kandydatami.
    --
    Marta
  • gosia06 26.10.06, 09:45
    Jeszcze cos znajdziesz, zobaczysz. ja po macierzyńskim bez pracy zostaję i co?
    Znowu muszę szukać.
    --
    wiem, ale nie powiem:-)))
  • nesla 26.10.06, 10:30
    martaj, ty to masz dar, nie ma co.. :)
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • zuzka71 26.10.06, 10:38
    ;)) nooo...;)) nesla nie przejmuj sie, popatrz na to z drugiej strony, masz
    przeciez okazje na spokojna i bezstresowa ciaze, 'siedzac w domu'. latwiej bezie
    ci szukac czegos potem. 3mam kciuki. nie ma co sobie zapratac glowe bylo minelo.
    a ty i tak znasz swoja wartosc. powodzenia.pozd.zuza
    --
    Szukaj swojej Przygody! A gdy już znajdziesz, zmierz się z nią wszystkim co
    masz, z całą swoją mocą, doświadczeniem i pasją!
    [Sir Edmund Hillary]
  • nesla 26.10.06, 10:57
    No wiem, wiem niby.. sama szukam tej pracy "na niby" ale jednak mnie to
    ruszylo, bo rozmowa byla naprawde bardzo dobra i juz ustalalismy nawet w jakich
    godzinach moglabym pracowac zebym miala najkorzystniejszy dojazd bez korkow i
    place, a jak na sam koniec powiedzialam o ciazy to sie nagle rozmowa skonczyla
    i dlatego zaluje ze powiedzialam. Gdybym w koncu doastala odmowna odpowiedz to
    bym teraz nie musiala zalowac, bo bym miala pewnosc ze powodem nie byla ciaza..
    Dzieki, zuz :)
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • martaj7 26.10.06, 12:46
    "Powiedzialam o ciazy juz na pierwszej rozmowie. Rozmowe mialam z cala komisja
    3-
    osobowa wiec drugiej rozmowy nie planowano w procedurze kwalifikacyjnej.. jedna
    rozmowa, a potem screening 3-miesieczny (!) od ktorego zalezy przyjecie do
    pracy. Wiec ZANIM zdecyduja sie na ten skomplikowany screening wolalam aby
    wiedzieli w co sie pakuja i wygladalo na to ze docenili moja szczerosc. Za
    tydzien sie dowiem czy decyduja sie kontynuowac ze mna procedure czy nie."

    Nesla, tak napisalas swiezo po rozmowie. I bylas zadowolona ze powiedzialas, ba
    nawet to byl twoj wybor zeby grac uczciwie. Ja mysle ze nie mialas wyjscia,
    kiedy sie dowiedzialas o tym screeningu... Nawet gdyby cie wybrali, to po 3
    miesiacach byloby ciaze widac...I wtedy mogliby rownie dobrze wybrac jednak
    kogos innego.
    Myslisz ze ciezko jest ludziom od HR wyczuc jesli ktos szuka pracy "na niby"
    tak jak sama to ujelas?


    --
    Marta
  • nesla 26.10.06, 13:01
    martaj, akurat ta praca mi sie spodobala i pomimo ciazy chetnie bym ja podjela
    i po macierzynskim kontynuowala, na TE akurat rozmowe nie pojechalam "na niby".
    Faktycznie po 3 miesiacach by bylo jasne, ale zaluje ze powiedzialam NIE
    dlatego ze mnie nie przyjeli, ale dlatego ze nie dowiem sie czy przeszlabym ten
    screening i czy gdyby nie ciaza to bym te prace dostala.

    Poza tym skoro juz rozmawiamy na ten temat to dlaczego wlasciwie "grac
    uczciwie" znaczy powiedziec o ciazy? Juz abstrahujac od mojego przypadku, ale
    ogolnie kobiety w ciazy wcale nie musza (a cwi wrecz odradza) aby mowily o
    ciazy w trakcie szukania pracy. Dlaczego nie powiedzenie o ciazy traktowanie
    jest jako "gra nieuczciwa" a dyskryminowanie kobiety w ciazy jako normalne i
    uczciwe?

    A powodow moglo byc oczywiscie milion, dla ktorych sie na mnie nie zdecydowali,
    tylko rozmowa na to nie wskazywala, ale sprowadzilas mnie na ziemie.

    --
    pozdrawiam
    nesla
  • martaj7 26.10.06, 15:28
    Nesla, nie badz dzieckiem. Nie mialam najmniejszego zamiaru zarzucac ci ze bys
    sie nie nadawala do tej pracy. Mialam w swoim zyciu kilka rozmow, i zawsze
    wydawalo mi sie ze jestem najlepszym kandydatem do funkcji. Pracy nie dostalam
    i tez zastanawialam sie dlaczego.
    A co by to zmienilo, gdybys wiedziala, ze pracy nie dostalas przez ciaze?
    Czulabys sie lepiej? Myslalabys sobie: jestem fantastyczna, a nie chca mnie do
    pracy tylko dlatego ze zaraz ide na maciezynski? Chyba nie musisz sie
    dowartosciowywac w ten sposob....
    Nesla, ja naprawde trzymaalam kciuki za ciebie, i bylam chyba jedyna osoba w
    tym gronie ktora optowala za powiedzeniem o ciazy na pierwszym spotkaniu. I
    ucieszylo mnie twoje entuzjastyczne sprawozdanie po rozmowie...
    A ze sie nie udalo to mi przykro. I wiem ze tobie przykro, czujesz sie
    zawiedziona.



    --
    Marta
  • martaj7 26.10.06, 12:41
    A mianowicie?
    Nie mam daru wszystkowiedzenia...
    --
    Marta
  • nesla 26.10.06, 10:58
    Jak to mozliwe, ze juz teraz wiesz ze po macierzynskim zostajesz bez pracy?
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • gosia06 26.10.06, 11:45
    Bo pracowałam na 7 rano, a mój Remco wraca z pracy najwcześniej o 8,30. I nie
    mam z kim dziecka na 1,5 godziny zostawić. Teściowa się nie zgodzi, bo ona tak
    rano wstawać nie będzie. I dupa.
    Tak mi żal, bo w końcu miałam pracę, która mi sie podobała (w recepcji w hotelu)
    i szefa, który był normalny. Powiedział, że może coś innego sie znajdzie ( w
    innych godzinach), ale wiem, że małe szanse. Łatwiej mu będzie kogoś innego na
    to miejsce zatrudnić. Jakbym miała normalną umowę, to by było inaczej, a przez
    Start-to szkoda gadać.
    --
    wiem, ale nie powiem:-)))
  • nesla 26.10.06, 11:55
    A nie mozesz jakiejs gastouders zorganizowac? szkoda by bylo przez te 1,5
    godziny rezygnowac z pracy..
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • nesla 12.11.06, 13:26
    Z oficjalnego zrodla:

    "Zwanger solliciteren
    Dossier Zwanger op het werk

    Wat als je als zwangere vrouw solliciteert: moet je je kandidaat-werkgever
    hierover inlichten tijdens de selectie?

    Neen, een werkgever of potentiële werkgever mag niet vragen naar zaken die
    louter tot de privé-sfeer behoren, zoals godsdienst, seksuele voorkeur en
    partners. Hij mag dus niet eens vragen of je zwanger bent. Hij mag ook niet
    polsen of je kinderen wil.
    Niet antwoorden tijdens een sollicitatie ligt intussen niet voor de hand.
    Daarom heeft de wetgever bepaald dat je mag liegen tijdens een
    sollicitatiegesprek, maar dan wel alleen over zaken die de privacy flagrant
    schenden en die niet relevant zijn voor je job.

    Wat betekent dat concreet voor je zwangerschap?
    Je mag verzwijgen dat je zwanger bent en je mag er zelfs over liegen, tenzij
    het uitoefenen van de job daardoor al meteen tijdelijk onmogelijk wordt. Dat is
    bijvoorbeeld het geval als je auditie doet als danseres of mannequin. Ook om
    gezondheids- of veiligheidsredenen kan het nodig zijn dat je eerlijk zegt dat
    je zwanger bent."


    tylko to chyba w Belgii tak jest, a nie wiem jak w Holandii.. zrodlo:
    www.jobat.be/nl/info/zwangerschap/zwangersolliciteren.aspx

    --
    pozdrawiam
    nesla
  • nesla 12.11.06, 13:37
    Sorry ze tak ciagne temat, ale jestem juz po dwoch rozmowach na topie w firmie,
    w ktorej od dawna czekam na wlasnie ten konkretny etat i NIE powiedzialam
    jeszcze o ciazy (!)
    Co myslicie nt ponizszego tekstu?

    zrodlo:
    www.carrieretijger.nl/carriere/solliciteren/uitdagingen/vertellen-verzwijgen

    Zwanger
    Je zult zelf de inschatting moeten maken of je tijdens je sollicitatiegesprek
    vertelt dat je zwanger bent. Als je dikke buik overduidelijk is, dan kun je er
    niet omheen en is het verstandig er een opmerking over te maken. Is je buik nog
    niet zichtbaar, dan kun je er voor kiezen om het nog even stil te houden.
    In principe is het eerste gesprek vooral bedoeld om te achterhalen of de
    functie iets voor je is, of het bedrijf en de bedrijfscultuur je aanspreken en
    of je genoeg opleiding en ervaring hebt. Uit dit gesprek kun je vaak al opmaken
    of het 'klikt'.

    Kom je in de tweede ronde, dan ben je dus voldoende gekwalificeerd voor de
    baan. Krijg je tijdens het tweede gesprek de indruk dat je een goede kans
    maakt, dan is het einde van dat gesprek een goed moment om te vertellen dat je
    zwanger bent. Ze kunnen je dan later niet verwijten dat je dit verzwegen hebt.


    Een werkgever mag een sollicitant niet afwijzen om reden van zwangerschap. Vaak
    verzint hij echter een smoes: "We hebben toch een betere kandidaat gevonden"
    of "De vacature is plotseling intern opgevuld".

    Word je afgewezen en vermoed je dat dit te maken heeft met je zwangerschap, dan
    kun je een zogenaamd "verzoek om een oordeel' indienen bij de Commissie Gelijke
    Behandeling (CGB). De CGB heeft als taak de gelijkebehandelingswetgeving te
    handhaven en beoordeelt of een werkgever in strijd met de wet heeft gehandeld.


    --
    pozdrawiam
    nesla
  • nesla 12.11.06, 14:07
    A tu ciekawe znalazlam w Intermediair od strony pracodawcy :D
    www.pwnet.nl/rubriek.jsp?art=121639
    Klassiek geval van verzwegen zwangerschap bij sollicitatie

    Er heeft een sollicitatieprocedure plaatsgevonden, en met succes: mondeling
    zijn toezeggingen gedaan. Pas daarna vertelt ze dat ze zwanger is. Mogen wij nu
    alsnog van de overeenkomst afzien?

    Nee, tenzij u juridische geschiedenis wil schrijven die al geschreven is.
    Werkgevers mogen noch direct, noch indirect ongelijke behandeling toepassen
    naar sekse. Dat houdt onder meer in dat zwangerschap, of plannen in die
    richting, geen geldige reden is om iemand niet aan te nemen.

    Een en ander is neergelegd in een geruchtmakend arrest van het Europese Hof van
    Justitie (het Dekker-arrest), dat een finale uitspraak behelsde in een zaak
    waarbij een werkgever een vrouw had aangenomen, maar ervan afzag toen die vrouw
    vertelde dat ze zwanger was.

    Precies wat in uw geval dreigt te gebeuren! Ten tijde van de publicatie van het
    arrest was het bewuste kind al 6 jaar oud, maar dat doet aan de juridische
    gevolgen voor latere gevallen niets af.

    Uit de jurisprudentie vloeit verder voort dat u als werkgever tijdens een
    sollicitatiegesprek niet naar zwangerschap mag informeren, en dat de
    sollicitant (omdat een ontwijkend antwoord ook een antwoord zou zijn op een
    overigens ongeoorloofde vraag) niet naar waarheid hoeft te antwoorden.
    Inderdaad, ze mag erom liegen.

    Bron: IntermediairPW
    Auteur: Bernard van Lammeren
    Datum: 20 mei 2006



    --
    pozdrawiam
    nesla
  • beba3 17.11.06, 19:40
    Nesla! Kobito! Ty wiesz ze ja nie napisze co ja o tym artykule mysle ;-D ale Ty
    powaznie chcesz isc do pracy _teraz_?
    Moim zdaniem niepotrzebnie sie stresujesz. Wiem ze chcesz realizowac sie w
    pracy ale jestes stosunkowo blisko rozwiazania i raczej powinnas sie chyba
    skupic na innych rzeczach. Czy Milenka jest swiadoma ze pojawi sie rodzenstwo?
    Czy ma juz nowe lozeczko skoro stare bedzie dla malucha? Jak wyglada sprawa z
    pieluchami i nocnikem? Smoczek? Jak dlugo potrafi zajac sie soba?
    Nie ma cisnienia ale warto przemyslec sobie jak to bedzie kiedy beda dwa
    maluchy a Ty potrzebujesz czasu na odpoczynek. Wierz mi ze bedziesz go miala
    mniej po porodzie mimo pomocy ze strony meza. Jak sprawa z peuterspeelzal?
    Zdecydowaliscie sie, wybraliscie cos, zapisaliscie Milenke?
    Jestem 'za' paraca ale czy to odpowiedni moment?
    --
    Forum rodzicow w Holandii
    Singapur
  • nesla 18.11.06, 10:14
    Wiesz co Beba, to zalezy do jakiej pracy, bo do tej, skad czekam na reakcje to
    TAK poszlabym, gdyby mnie chcieli wiedzac ze jestem w ciazy. Napisalam juz ze
    nie szukam desperacko, ale MUSZE szukac aby miec prawo do zasilku dla
    bezrobotnych, na ktory placilam skladki przez lata pracujac i nie widze powodu
    aby z niego rezygnowac. Kobieta w ciazy prawnie nie jest zwolniona od
    obowiazku "solicytowania" (jak do niedawna bylo, ale zmienili to). Juz
    wczesniej napisalam, moze nie doczytalas, ze nie mam nic przeciwko posiedzeniu
    rok w domu, ale obawiam sie szczerze, ze ten rok nie bedzie mial pozytywnego
    wplywu na moj rozwoj zawodowy i zredukuje moje szanse na rynku pracy, a ja
    naprawde nie jestem typem pelno-etatowej wylacznie mamy, potrzebuje pracy i
    spelnienia zawodowego do poczucia wlasnej wartosci. Ale zgadzam sie z Toba ze
    to nie jest odpowiedni moment ani ciaza ani krotko po porodzie to nie jest
    odpowiedni moment na myslenie o karierze. Wiem, ze bycie w ciazy to najgorszy
    czas do szukania pracy i licze sie z tym ze mi sie to nie uda, wiem ze szanse
    mam znikome, ale co mam niby zrobic? Nie szukac i zrezygnowac z zasilku?
    Milenka swiadomosc pojawienia sie nowego domownika chyba zaczyna miec, daje
    buzi brzuszkowi na dobranoc i karmi butelka swoja nowa lalke-dzisiusia.
    Pieluchy wciaz nosi, daje jej jeszcze czas, smoczek nosi tylko do zasniecia
    albo do uspokojenia (np w szpitalu), przesypia cale noce, jest otwarta na inne
    dzieci i chetnie zostaje pod opieka innych i wszyscy ktorzy sie nia opiekuja
    mowia ze to dziecko aniol. DO peuterspeelzaal jest zapisana, zaczyna
    regulaminowo jak skonczy 2,5 roku. Mebelki juz kupione i pokoj w trakcie
    remontu. Nic sie nie martw Beba, wszystko pod kontrola.
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • tijgertje 18.11.06, 10:45
    nesla napisała:
    Nic sie nie martw Beba, wszystko pod kontrola.

    Jakzeby inaczej:-)))) Cala nesla:-)
  • beba3 19.11.06, 16:37
    No faktycznie nie mam sie o co martwic. Wszystko dobrze sie uklada.
    Jesli masz przykazane aby szukac pracy bo jest to warunkiem aby zasilek
    otrzymywac, to rob to ale nie stersuj sie!
    Tylko o to sie obawiam: ze za bardzo Cie to wszystko zaprzata. Moze tak nie
    jest ale jest mi cieko takie rzeczy wychwycic.
    Jedyne czego moge Ci teraz zyczyc to spokoju ducha. No i zdrowka ale to
    oczywiste.
    Rozczulilas mnie tym calowaniem brzuszka. :-) Tuleniem i karmieniem lali. Tez
    to przerabialismy, wzruszajace sa takie chwile.
    --
    Forum rodzicow w Holandii
    Singapur

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka