Dodaj do ulubionych

Grupa wsparcia dla mnie i Lariks :)

16.01.07, 11:13
Zebym nie zostala sama z czekaniem, to zapraszam tez do czekania na Lariks :)
Tez juz mozesz przeciez na dniach rodzic :) Nic jeszcze nie slychac? :)

--
Biedroneczka
Edytor zaawansowany
  • mysza_33 16.01.07, 13:23
    Bidulku, dziewczyny się rozsypały właśnie, a Ty jeszcze czekasz. Jeśli Cię to
    pocieszy to z pewnością lekarze Ci nie pozwolą czekać więcej jak 2 tygodnie,
    więc gdzieś tam ten koniec i poczatek rozwiązania jednak widać :-)
    Ściskam Cię (hm, Was) mocno

    Mysza z Irusiem

    --
    jesteśmy z wami
  • beba3 16.01.07, 14:10
    Nic sie nie martw Asia! I na Was przyjdzie czas. Dziecie sobie w brzusiu
    podrosnie i urodzi sie jak bedzie gotowe. ;-P
    Delektuj sie wolnoscia! ;-D
    A tak na powaznie to wypoczywaj ile sie da, spaceruj i zbieraj sily!
    Doczekasz sie i Ty pieknego, zdrowego maluszka! :-)
    --
    Forum rodzicow w Holandii
    Singapur
  • corneliss 17.01.07, 10:19
    tak sie pieknie rozsypal worek z maluszkami w tym nowym roku, ech...
    wiec kibicuje Wam moje drogie i zycze szybkich rozwiazan :)
  • asiekok 17.01.07, 22:37
    Moj dzidzius, zamiast spokojnie siedziec, bo miejsca juz malo, to sie zrobil
    teraz aktywny :) Kopie i boksuje ze hoho :)
    --
    Biedroneczka
  • lariks 18.01.07, 05:48
    hej Asia, dawno nie zagladalam na to forum ale masz racje ja mam termin za dwa tygodnie. jestem tak
    zajeta ze na razie to tylko mowie mojemu maluszkowi zeby jeszcze poczekal. jutro ostatnie wazne
    spotkanie i moze przychodzic. tak szczerze to nie jestem pewna ale chyba mialam juz jakies delikatne
    proefweeen (wedlug mojej poloznej).
    mam nadzieje ze dzidzia nie da nam zbyt dlugo na siebie czekac. od dnia terminu zamierzam: zjesc
    ananasa (ponoc dziala na wywolanie skurczy, ma cos w sobie takiego), chodzenie po schodach, itd.
    chociaz powiedziala mi znajoma doktor ze jak sie jest zbyt aktywnym to sie powstrzymuje prace
    macicy, wiec tez trzeba lezec do gory brzuchem.
    no nic, rozpisalam sie troche, powodzenia Tobie zycze i pozdrawiam, a na kiedy masz termin?
  • kasia191273 18.01.07, 15:30
    bardzo mocno wspieram, żeby wszystko poszło super !!!

    a dziewczyny mają rację- zbieraj siły na potem, jak musisz jeszcze czekać. Niby
    wyspać na zapas się nie da, ale ja okres od świąt do porodu miałam naprawdę
    leniwy, spałam na potęgę i nie wiem, czy to dlatego, ale funkcjonuję teraz,
    mimo że od porodu spałam może łącznie 12 godzin, szok!
  • asiekok 18.01.07, 17:23
    Ja tez spie dosyc. Rano 10-10.30 to norma i jeszcze czesto spie popoludniu :)
    Lariks, termin mam na dzisiaj :)
    --
    Biedroneczka
  • flucha 18.01.07, 19:32
    Trzymam kciuki !!! Asia powodzenia!
  • lariks 18.01.07, 22:43
    no to tuz tuz, trzymam kciuki! mam nadzieje ze nie bedziesz musiala dlugo czekac. i szybkiego porodu!
    daj znac jak juz bedzie po.
    pozdrawiam!
  • asiekok 19.01.07, 21:30
    Melduje, ze u mnie bez zmian :) Jedyne co sie zmienilo to ludzie zaczynaja
    dzwonic i sie pytac czy juz bole mam :D
    --
    Biedroneczka
  • tijgertje 19.01.07, 21:38
    Wspolczuje:-) Pamietam, jakie to bylo upierdliwe, jak sie niektorzy mesiac
    przed terminem dziwili, ze jeszcze nie urodzilam. Jak ktos jesszcze bedzie
    pytac, to powiedz, ze przeciez termin masz na luty, a nie styczen:-) Jakis czas
    bedzie spokoj:-)))
  • asiekok 19.01.07, 22:14
    Juz chyba za pozno z tym "przelozeniem terminu" :)
    Ale zato jedna sasiadka dzisiaj mnie zobaczyla i powiedziala, ze nie wiedziala :)
    --
    Biedroneczka
  • lariks 21.01.07, 04:55
    i co Asiekok? dzieje sie juz cos? bo u mnie jeszcze nic. i trace nadzieje ze cos sie stanie w terminie. a tak
    bym chciala!ale te nasze maluchy same o tym zadecyduja. pozdeawiam.Ania
  • asiekok 21.01.07, 10:55
    U mnie tez ciagle nic. Codziennie mam skurcze, ale to ciagle nie te :) Pozostaje
    mi jedynie odprezyc sie, dlugo spac i cierpliwie czekac :)
    --
    Biedroneczka
  • tere_tere 21.01.07, 11:08
    dziewiczyny, trzumajcie sie! to juz naprawde koncowka, jeszcze troszke
    cierpliwosci... chociaz wiem, jak ot trudno bo moja cora tez prawie 2 tygodnie
    po terminie sie urodzila. ale sie URODZILA!
  • asiekok 23.01.07, 11:11
    Uprzejmie donosze ze jeszcze nosze :)
    Maluch sie nie spieszy z wyjsciem. Bylismy wczoraj na kontroli. Wszystko ok i
    pani stwierdzila, ze maluch ma jeszcze duzo miejsca. No to co ma sie mu spieszyc :)
    --
    Biedroneczka
  • beba3 24.01.07, 04:38
    Czekam na nowe watki narodzinowe. Kogo poganiac: maluchy czy Was
    ciezaroweczki? ;-)
    Ananas to jedno, (nie testowalam ale ma dobra opinie) ale poprzytulac sie do
    meza i 'wzbic iskre namietnosci', to drugie!
    I dziala!
    ;-D
    --
    Forum rodzicow w Holandii
    Singapur
  • asiekok 24.01.07, 11:34
    Na mnie nic nie dziala. Cos mi sie zdaje, ze przyjdzie mi czekac, az sie
    holenderski lekarz nade mna zlituje, a jak wiadomo, oni nie kwapia sie do
    szybkiego litowania :)
    --
    Biedroneczka
  • lariks 24.01.07, 21:39
    ja od dzisiaj probuje ananasa, moj maz niestety boi sie za bardzo przytulac, wiec to odpada. no ale ja
    jeszcze mam tydzien do terminu.
    mam nadzieje ze nie bedziesz musiala miec wywolywanego porodu. trzymaj sie i powodzenia.
  • asiekok 24.01.07, 21:42
    A o co chodzi z tym ananasem dokladnie? Taki z puszki moze byc czy swierzy? Cos
    obilo mi sie kiedys o uszy, ze to chodzi o srodek z ananasa.
    --
    Biedroneczka
  • tijgertje 24.01.07, 22:08
    Asiek, ty w kregle idz pograc:-) U kilku osob podziallo blyskawicznie, jeden
    facet opowiadal mi, jak sobie zone na kregielnie wieczorem zabral, w nocy
    urodzila, tylko ze chyba 6 czy 7 tygodni za wczesnie:-/ Mowia, ze chodzenie po
    schodach tez przyspiesza, ale odradzam, baaardzo niezdrowe dla miednicy.
  • asiekok 24.01.07, 22:25
    No kregielnie to mam prawie po drugiej stronie ulicy :)
    Nie wiem tylko jakbym sie tam ruszala, bo ja ledwo chodze :)
    Chyba zostane przy tej przyjemnej metodzie, chociaz tez nie mam na nia zbytniej
    ochoty.
    --
    Biedroneczka
  • lariks 25.01.07, 11:45
    nie wiem dokladnie z tym ananasem, wyczytalam w dwoch zrodlach ze ma cos w sobie
    co wywoluje chyba skorcze macicy lub te hormony porodowe. ja nie lubie z puszki
    ananasa wiec jem swiezego.
    Ale tylko zewnetrzna czesc bo srodka przeciez sie nie je? pozdrawiam
  • asiekok 25.01.07, 14:01
    Trzeba jesc hart van ananas. Co to jest ten hart??
    Chyba najlepiej sie na CiPie zapytac, one tam wszystko wiedza :)
    --
    Biedroneczka
  • nesla 27.01.07, 13:44
    Asiek, nie zameldowala sie.. cos czuje ze sie zaczelo! Albo moze jus skonczylo?
    Daj znac Asiek tak czy inaczej.
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • asiekok 27.01.07, 14:21
    Prosze bardzo, daje znac :) Nic sie jeszcze nie zaczelo :( Chyba Lariks szybciej
    ode mnie urodzi. Na tego mojego malego uparciucha to nic nie pomaga. siedzi
    wygodnie i kopie w najlepsze. A ja czuje sie jak slon.
    --
    Biedroneczka
  • nesla 27.01.07, 14:38
    Biedna asiek, na pewno sie niecierpliwisz i na pewno ci juz ciezko, ale
    wytrzymaj jeszcze pare dni, a moze godzin? juz niedlugo !!
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • lariks 27.01.07, 20:56
    hej Asiek, trzymaj sie dzielnie pamietaj ze to juz blizej niz dalej. u mnie tez nic sie nie dzieje, wiec nie
    podejzewam zebym cie wyprzedzila. ja teoretycznie mam jeszcze 2 i pol tygodnia.i jak na razie
    pogodzilam sie z czekaniem, mam nadzieje ze Tobie juz niedlugo czekania zostalo.
    pozdrawiam
  • asiekok 28.01.07, 07:26
    Jak do czwartku nic sie nie wydarzy, to dopiero w czwartek musze do szpitala na
    kontrole wod i lozyska. A jak wszystko bedzie ok, to pewnie powiedza zeby
    czekac. I tak pewnie nic przed weekendem nie zrobia.
    A mnie juz cholera bierze. Trzecia noc juz nie spie.
    --
    Biedroneczka
  • tijgertje 28.01.07, 09:34
    Jeszcze mozesz pocyganic, ze sie dziwcko prawie wcale nie rusza i wymusic
    wizyte wczesniej...
  • tere_tere 28.01.07, 09:56
    albo ze sie strasznie stresujesz, i martwisz, i masz watpliwosci czy wszystko
    jest o.k. (podzialalo przy pierszej ciazy) albo ze cie wszystko boli i nie mozez
    chodzic (moja druga ciaza)... blefuj i przesadzaj, oni sa na to wrazliwi!
  • flucha 28.01.07, 11:18
    Z tym przesadzaniem to racja. Ja tez probowalam, ale nie robilo to na poloznych
    wrazenia. mowilam, ze sie dziecko nie rusza w porownaniu do kilku dni
    wczesniej, to zadawaly mi pytanie czy w ogole nie czuje ruchow, wiec niesmialo
    mowilam, ze czuje, ale bardzo slabe i to juz wystarczylo i dalej wszystko bylo
    dla nich perfekt. Moj pierwszy syn urodzil sie tydzien po terminie, dlatego
    zaraz po dniu terminu panikowalam tylko troche, ale nie wiem jakby to bylo
    pozniej. W kazdym badz razie, zeby zrobic wrazenie trzeba naprawde przesadzac:)
  • asiekok 28.01.07, 11:57
    No ja przesadzac nie musze. Ostatnio sypiam na siedzaco bo mnie maly cisnie na
    zoladek i pluca i lezac nie moge oddychac i mam okropne mdlosci.
    We wtorek mam wizyte. Polozna powiedziala, ze zrobi masaz szyjki (czy to to sie
    strippen nazywa??) Jest jeszcze inna mozliwosc, ze przebija mi pecherz plodowy.
    Ale troche sie boje, bo wtedy bede musiala czekac 12 godzin czy sie cos ruszy.
    Jak nie, to mnie wysla do szpitala.
    Moja mama mowila, ze jak ze mna w ciazy byla i jej wody odeszly, a nie miala w
    ogole boli, to po paru godzinach zaczal mi puls zanikac. A tu mnie moze zostawia
    w domu z saczacymi sie wodami i wroca za 12 godzin. Co innego jak sie lezy w
    szpitalu pod ktg.
    Juz sama nie wiem co lepsze.
    --
    Biedroneczka
  • corneliss 28.01.07, 12:04
    Asiek mi przebito pecherz w domu ale po 12 godz. bolach krzyzowych; nikt Cie na
    tyle czasu samej z saczacymi wodami nie zostawi - bo to jest juz dzialanie
    powodujace akcje porodowa, do mnie dzwonila polozna co pol godz. i
    przyjezdzala, sprawdzala rozwarcie kiedy bylo na 5 cm pojechalysmy do
    szpitala...
  • nesla 28.01.07, 12:23
    Kurde, jesli ci przebija pecherz plodowy to cie chyba nie wysla do domu?!
    Przeciez to wywolanie porodu! Mnie co prawda wody zaczely odchodzic a skurczow
    nie mialam i czekalam 2 doby w domu (bo tak wybralam, ale moglam tez zostac w
    szpitalu) i dojezdzalam 2 x dziennie do szpitala na ktg, ale mnie te wody
    odeszly SAME nikt mi nie przebijal pecherza. Gdy wody odejda to wzrasta ryzyko
    zakazenia, dlatego potem spedzilam w szpitalu na obserwacji jeszcze 2 doby (ale
    zakarzenia nie mialam ani ja ani dziecko). Na moj gust zrobi ci masaz ale wod ci
    nie przebije, to by bylo lekkomyslne z jej strony moim zdaniem..
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • asiekok 28.01.07, 18:09
    Z tym przebijaniem wod, to jest tak. Ostatnio jak bylismy na kontroli to sie
    mnie zapytala, czy chcemy wziac udzial w badaniu takim. Dziela kobiety na dwie
    grupy i nie wie sie wczesniej w ktorej grupie sie jest. Przyjezdza polozna do
    domu i albo nie robi nic i jak sie nic nie zacznie to sie idzie do szpitala,
    albo wlasnie przebija pecherz i sie czeka na reakcje. Na ta reakcje czekaja 12
    godzin, jak sie nic nie zacznie w tym czasie, to wysylaja do szpitala. Chodzi o
    to, zeby sprawdzic u ilu kobiet zacznie sie porod po takim przbiciu wod jeszcze
    pod opieka poloznej.
    My nie powiedzielismy czy sie zgadzamy czy nie, wzielam ulotke tylko zeby
    poczytac. We wtorek mam wizyte to sie chce dopytac dokladnie co i jak. Tylko tak
    sobie mysle, ze jak sie nie zgodze, to bede jeszcze siedziec moze z tydzien. A
    jakbym sie zgodzila, i faktycznie te wody by przebili to mam szanse na szybszy
    porod.
    Sama mam jeszcze wiele pytan na ten temat do poloznej, bo jak mowie niewiele
    wiem poza ta ulotka. Wlasnie np jak to jest z opieka poloznej w tym czasie. Czy
    tylko dzwoni i sie pyta jak tam, czy jak.
    --
    Biedroneczka
  • asiekok 30.01.07, 09:39
    Melduje ze jeszcze nie urodzilam i ze juz mnie bierze cholera naprawde.
    --
    Biedroneczka
  • kruszynka28 30.01.07, 10:10
    Oj biedactwo!
    Czyli jak sie sprawy teraz maja? Kiedy masz kolejna wizyte u poloznej? Maja juz
    jakies plany wzgledem ciebie?
    Trzymam kciuki zeby juz cos sie zaczelo. :-)
  • asiekok 30.01.07, 10:54
    Tutaj to pewnie plany sa "czekac" :)
    Dzisiaj ide do poloznej, a wedlug planu jak do czwartku nic sie ruszy to do
    gina. Sprobuje wydebic dzisiaj ewentualna wizyte u tego gina na jutro. Moze sie
    przed weekendem zlituja kurcze :)
    --
    Biedroneczka
  • flucha 30.01.07, 14:36
    Trzymam kciuki !!!
  • schinella 30.01.07, 18:58
    No nie! Nadal nic?
    Chyba bedziemy musialy zaczac czarowac, bo inaczej nic z tego...
    'Abrakadabra...!'
  • asiekok 30.01.07, 20:14
    Nic i nic. Bylam dzisiaj u poloznej. Wszystko ok. Nie dalo sie przyspieszyc
    wizyty w szpitalu. Mam umowiona na czwartek rano. Mam nadzieje, ze sie zlituja.
    Powymyslam troche i pomarudze.
    Chcialam, zeby mi masaz szyjki zrobila, ale powiedziala, ze maja kogos kto rodzi
    i woli nie. Sprawdzila tylko stan szyjki i stwierdzila, ze szyjka jest rijp.
    Kazala mi jutro zadzwonic i poprosic zeby ktos do domu przyszedl mi jeszcze ten
    masaz zrobil, jak czas beda mieli. No ciekawa jestem.
    Wiec nadal czekam.
    --
    Biedroneczka
  • tere_tere 31.01.07, 10:59
    asia, nie wiem czy cie pociesza, ale nie znam jeszcze nikogo, komu masaz szyjki
    pomogl. za to bardzo boli... szpital juz jutro, to juz naprawde koncowka!
  • maxijo 31.01.07, 12:36
    asiekok, cierpliwosci ci nie brakuje, bedziesz dobra mama;) powodzenia jutro!
  • asiekok 31.01.07, 14:04
    Z ta cierpliwoscia to roznie bywa. Juz mnie naprawde bierze. Ale coz mozna
    zrobic. To Holandia nie Polska. Na szczescie ten tydzien leci jakos szybciej.
    Poprzedni wlokl sie niemilosciernie. Jak druga ciaza doslownie.
    Mam nadzieje, ze w szpitalu juz nie dadza mi dlugo czekac. Chociaz wiadomo jak
    tu jest. Zdac sie jak najdluzej na nature. Jak mi jutro nic interesujacego nie
    zaproponuja to chyba usiade tam na srodku i zaczne wyc zewnymi lzami :) Moze sie
    wtedy zlituja :)
    --
    Biedroneczka
  • flucha 31.01.07, 19:11
    Mi masaz szyjki pomogl, chyba, polozna zrobila go okolo 10.00 a 18.00 skurcze
    sie zaczely. Fakt nie jest to najprzyjemniejsza rzecz.
  • asiekok 31.01.07, 21:13
    U mnie jak narazie niewiele sie dzieje. Jedyne co to zaczal mi slawetny czop
    odchodzic.
    --
    Biedroneczka
  • tere_tere 02.02.07, 09:09
    flucha, to jestes pierwsza, ktorej pomogl! :)
  • asiekok 01.02.07, 16:49
    Hej, jeszcze jestem w domu. Bylam dzisiaj w szpitalu na kontroli. Z dzidzia
    wszystko jest ok. Tak marudzilismy, ze jutro beda mi wywolywac porod :) Najpierw
    zelem, co i tak pewnie nic nie da, a potem oxy. Gdyby nie marudzenie to chyba
    jeszcze z tydzien musialabym czekac.
    --
    Biedroneczka
  • nesla 01.02.07, 20:53
    Czyli JUTRO D-DAY!!?
    Mysle ze uwiniesz sie max do 18-tej. Ja tez mialam wywolywany ale 1 dzien przed
    terminem ;) Tylko zabezpiecz sie i pogadaj przed podaniem oksytocyny o mozliwosc
    podania ZZO bo przy porodzie wywolywanym bol jest inny, a skurcze bywaja
    niekontrolowane. Ja do poludnia nic nie czulam, dopiero kolo 13 walnely mi takie
    skurcze ze myslalam ze umre, wtedy dostalam ZZO. Kroplowke dostalam o 8:15, o
    18:15 Milena sie urodzila.
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • lariks 01.02.07, 20:58
    hej, no to dobre wiesci! super ze ci sie udalo zalatwic wywolanie, jak ci sie to udalo?
    zycze Wam powodzenia jutro i zeby jak najszybciej poszlo.
    teraz ja czekam ale to dopiero jeden dzien po terminie dla mnie, wiec jeszcze moze troche potrwac.
    pozdrawiam,
    Ania
  • asiekok 02.02.07, 07:26
    Nie wiem Nesla czy sie tak szybko uwine, bo najpierw beda mi zel nakladac moze i
    ze dwa razy, a dopiero pozniej oxy, moze i nastepnego dnia. Bede zadowolona jak
    sie do rana uwine :)

    Lariks, ja mialam dosyc dobry argument. Moja mama stracila dziecko przez
    opieszalosc lekarzy i powiedzialam, ze ja sie ciagle martwie czy wszystko jest
    ok i w nocy spac nie moge. Niewiele musialam zmyslac, bo to prawda. W tym
    tygodniu moze jedna noc dosc dobrze przespalam.
    --
    Biedroneczka
  • maxijo 02.02.07, 13:47
    mnie zelem traktowano przez tydzien i ani rusz, z tym, ze u mnie nie bylo
    pospiechu bo to byl 39 tydzien. Po tygodniu bylo jakies rozwarcie i mozliwosc
    przebicia wod i podlaczenie kroplowki. Zzo wzielam bardzo szybko i moze dlatego
    rozwarcie mialam w 3 godziny, polcam to znieczulenie, podobnie jak nesla mysle,
    ze po butli oksytocyny skurcze moga byc bardzo silne.
  • ella2101 03.02.07, 22:46
    asiek ma syna!!! gratuluje!!!
  • kasia191273 03.02.07, 22:58
    bardzo serdecznie GRATULUJĘ! Doczekałaś się i Ty!!! Czekamy na relację i
    fotoski.
  • lariks 04.02.07, 07:03
    Gratulacje!!!zycze duzo zdrowka dla mamy i synka! jak bedziesz miala sily i ochote to daj znac jak poszlo.
    teraz ja w oczekiwaniu i juz sie nie moge doczekac!
    pozdrawiam,
  • asiekok 08.02.07, 19:12
    Lariks, ciekawa jestem, czy Ty tez juz po bolach :) Jak jeszcze nie, to zycze Ci
    lzejszego porodu niz moj i bez komplikacji jak moj :)
    --
    Biedroneczka
  • lariks 09.02.07, 13:38
    hej, jak tam dzidzia? moje malenstwo sie chyba przestraszylo ze bedzie mial masaz i sie zmobilizowal do
    wyjscia, niestety idzie powoli ale bol jeszcze ujdzie, jak na razie. mam skurcze co 10-8 minut od paru
    godzin. wiec poczekamy sobie jeszcze pare godzin.dam znac jak juz bedzie po wszystkim.
    dzieki za wsparcie.pozdrawiam.
  • kruszynka28 09.02.07, 14:54
    U mnie od takiech boli co 8-10 minut do porodu minelo 24 godziny. Mam nadzieje,
    ze u Ciebie bedzie znaczeni szybciej. Zostajesz w domu czy jedziesz do szpitala?
  • asiekok 09.02.07, 19:35
    No Lariks, mam nadzieje, ze juz po bolach :) Moze juz za pozno, ale trzymam
    kciuki :) Ja ide karmic :) Chyba z tym dochodzimy wreszcie do porozumienia z
    Sebastianem

    --
    Biedroneczka
  • schinella 12.02.07, 14:59
    Zakladam, ze juz jest po wszystkim...
    Lariks, daj znac jak poszlo i pochwal sie malenstwem!
  • lariks 14.02.07, 00:13
    czesc dzieki za wsparcie urodzilam 9 lutego synka nazywa sie Teo, jeszcze raz dzieki za kciuki
    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka