Dodaj do ulubionych

Odliczanie marcowe !

01.03.07, 14:06
Marzec:

• 12.03 azza4
• 15.03 kruszynka28
• 18.03 schinella
• 22.03 sylkompa

W tym miesiacu mamy tu baby-boom. Dziewczyny zaczynamy odliczanie dla Was.
Prosze informowac jak samopoczucie i meldowac o wszystkich nowoasciach :)
Trzymamky kciuki i ciekawe czy urodzicie w tej kolejnosci jaka planowana?
--
pozdrawiam
nesla
Edytor zaawansowany
  • kruszynka28 01.03.07, 22:11
    Melduje sie jako pierwsza :)
    Oczywiscie wciaz 2 w 1 i na razie nic nie wskazuje na to zeby bylo inaczej.
    Czuje sie ok tylko jakos tak mi ciasno ;-)
  • schinella 02.03.07, 10:56
    Wlasnie wrocilam z wizyty u poloznej, stwierdzila ze dzidzia ma jeszcze troche
    miejsca, duzo plynu wokol wiec raczej nic w najblizszych dniach sie nie
    wydarzy. Cale szczescie, bo moj maz na wyjezdzie do niedzieli i byla by niezla
    panika ;-)
    A ja juz nie moge sie doczekac!
  • azza4 02.03.07, 12:02
    I ja bylam dzis u kontroli.Echo pokazalao,ze glowa na dole,takze cesarki
    narazie nie bedzie.A ja tak juz bym chciala urodzic bo sie doslownie tocze.W
    poniedzialek znowu.
  • nesla 02.03.07, 12:38
    Marzec:

    • 12.03 azza4
    • 15.03 kruszynka28
    * 17.03 anyaa2
    • 18.03 schinella
    • 22.03 sylkompa

    Jeszcze doszla anyaa2. Trzymam za Was wszystkie kciuki!

    --
    pozdrawiam
    nesla
  • anyaa2 07.03.07, 10:01
    OoO widzę ze zostałam dopisana do wątku odliczeniowego :))))
    Ze mną na razie nic wielkiego sie nie dzieje,choć niejakie oznaki są ,ale to
    dopiero zapowiedzi.Póki co pije liście malin ,a dziś zamierzam kupić tabletki z
    wiesiołka i łykać co by ładniej się szyjka do porodu przygotowywała:))))
    --
    Little Treasure
    "Tafla jeziora podczas deszczu jest jak Twoja świadomość kiedy płaczesz."
  • tijgertje 07.03.07, 10:50
    Szkoda forsy. Liscie malin to ja pol ciazy pilam, a szyjka tak sie slicznie
    przygotowala, ze rodzilam 30 godzin, na 6 cm rozwarcie stanelo, a potem to juz
    byl jeden wielki cyrk. Porod wspominam bardzo dobrze, ale na oddziale
    stanowilam swego rodzaju atrakcje:-))) Co ma byc to bedzie i raczej wczesniej
    nie masz na to zbyt wieljkiego wplywu.
  • sylkompa 03.03.07, 11:28
    Ja tez jeszcze 2 w 1! Oby jeszcze troche, bo oczywiscie wiele rzeczy zostalo mi
    do zrobienia/kupienia przed wielkim dniem! W tym tygodniu dopiero zamowilismy
    wozek! Pani w sklepie bylo lekko zdziwiniona, ze wozek chcemy juz.. bo
    normalnie czeka sie 8-10 tygodni! Juz czasem mnie to denerwuje, ze tutaj na
    wszystko trzeba czekac... dobrze, ze mleko w AH sprzedaja od reki :-)
  • beba3 03.03.07, 18:08
    Powaznie? Tak dlugo sie czeka na zamowiony wozek? Liczylam na tydzien, gora
    dwa...
    Trzymam kciuki! Informujcie nas o zmianach! ;-)
    --
    Forum rodzicow w Holandii
    Singapur
  • sylkompa 03.03.07, 22:51
    Dwa tygodnie sie czeka na wozek, ktory jest akurat w magazynie i jak sie
    specjanie poprosi, zeby bylo szybko, a jak nie ma to 8-10 tygodni. W sklepie to
    oni chyba w ogole wozkow nie maja oprocz tych ktore sa na wystawie. Nawet jak
    sie chce torbe do noszenia roznych rzeczy dla malucha to tez trzeba specjanie
    zamawiac i czekac...
  • beba3 06.03.07, 06:13
    No to spontaniczne zakupy tuz po porodzie nie sa wykonalne w przypadku takich
    rzeczy.
    Dobrze wiedziec! :-)
    --
    Forum rodzicow w Holandii
    Singapur
  • nesla 06.03.07, 10:22
    My czekalismy na wozek 2 tygodnie, moglismy kupic egzemplarz wystawowy, ale
    mielismy czas.
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • schinella 07.03.07, 21:13
    U mnie cisza. Bylam na wizycie u poloznej, dziecko sie rozkraczylo ;-) glowka w
    dole, pupa u gory, a kazda nozka w inna strone - ma fantazje dziewuszka.
    Torba spakowana, wszystko gotowe, nawet testowalam dzisiaj mocowanie maxi cosi
    w samochodzie oraz sterylizacje butelek i podgrzewanie (zamierzam karmic
    piersia, ale na wszelki wypadek trenuje).
    Jakies dobre rady jak przetrwac ostatnie dni i co jeszcze zrobic w domu? Dodam,
    ze opcja pranie - prasowanie juz wyczerpana, wypralam juz wszystko lacznie z
    firankami, no chyba ze dywan pojde wytrzepac hi hi hi...!
  • kruszynka28 07.03.07, 21:23
    Wyspij sie kochana! :) Poczytaj sobie fajna ksiazke (nie o dzieciach ;-),
    wybierz sie z mezem do kina, idz na lunch do kawiarni i poogladaj sobie ludzi,
    ktorzy sie spiesza...
    Tego mi chyba najbardziej brakowalo w poczatkowych miesiacach po urodzeniu
    Bastiana takze teraz mimo, ze chetnie przytulilabym malenstwo to ciesze sie
    wolnoscia (przynajmniej w te dni, w ktore Bastian jest w zlobku ;-)
    Jak ci sie nudzi to zapraszam na kawe do mnie.
    Ja tez dzis bylam u poloznej. Brzuch sie opuscil, glowka nisko bez mozliwosci
    odwrotu teraz tylko spokojnie czekamy na rozwiazanie.
  • azza4 07.03.07, 22:54
    U mnie to juz po prostu totalny dol.Jeszcze wczoraj jako tako sie kulalam a
    dzisiaj tak jakby mi sie jakas obrecz zacisnela ponizej pasa i ani lezec ani
    chodzic.Jak juz siade to musze na samym skrawku bo mam uczucie,ze inaczej
    usiade dziecku na glowce.Na USG wyszlo,ze wszystkiego mam za duzo.To
    znaczy,duuzy brzuch,duuuzo wod,duuuze kindje(ok.4 kilo!!!dziewcze),duuuze
    cisnienie.Zrobili mi wyniki i juz dzwonili,ze wszystko ok.Poza tym ludziska
    mnie wkurzaja swoimi komentarzami,ze niby to juz chodze cale zycie w tej
    ciazy.No i obawiam sie tych wizyt zaczynajacych sie 2 godziny po
    porodzie.Ustalilismy,ze gebortekaartje wyslemy po 3-4 dniach po porodzie.Ale w
    zasadzie to wiekszosc jest rodzina mojego i juz sie trzachaja,ze jak urodze to
    mamy dzwonic bo musza szybko zawitac do nas.Takze kartki to moze ze cztery
    wyslemy do dalszych znajomych.Kurde...juz widze te wszystkie twarze chuchajace
    i cmokajace nie daj Bog ta niewinna istotke.I na rece tez wszyscy,lacznie z
    dziecmi tez beda ja brali???Jezu!Co to bedzie?!
  • tijgertje 08.03.07, 00:22
    Azza, wyluzuj! To twoje dziecko, postaw sie tatusiowi, po porodzie ponarzekaj
    (masz prawo do hustawki hormonalnej), zabron pokazywac sie komukolwiek w
    pierwszym tygodniu, jezeli ci to nie pasuje. Jak bedziesz miec kraamzorg, to
    jej kaz odbierac telefony, te babki juz wiedza jak zbyt ciekawskich gosci na
    miejscu usadzic:-) Najlepiej pogadaj z mezem juz teraz, ustal zasady, powiedz
    jasno i dosadnie, tak, zeby dotarlo, a nie"pozyjemy, zobaczymy", ze nie zyczysz
    sobie, aby ktokolwiek bral dziecko na rece bez twojej wyraznej zgody w danym
    momencie, zadnego calowania itp. Kartki mozna wyslac wczesniej, ale napisac na
    nich, w jakim okresie chcecie sie sami dzieckiem nacieszyc, telefoon wylaczcie
    na poczatku, to bedzie spokoj:-) Warto na kartkach zaznaczyc, ze wizyty powinny
    byc wczesniej ustalone telefonicznie i w jakich godzinach opoczywacie, zeby wam
    nikt glowy nie zawracal. Jest to jak najbardziej przyjete wsrod tubylcow, wiec
    na dziwolaga nie wyjdziesz. Wyjsciem jest tez zorganizowanie przyjecia np
    miesiac po porodzie, wynajmujesz jakas sale z kawa i "beschuit met muisjes" i
    szampanem, odwalasz wszystkie wizyty za hjednym zamachem, choc blizsza rodzine
    tak dlugo na dystans nie da sie utrzymac, ale jak macie duzo znajomych, to moze
    warto.Ustalasz w jakich godzinach (2 godziny i masz z glowy), a dom bedziesz
    miec tylko dla siebie:-) Nie daj sie przegadac i wmowic czegokolwiek,"ze tak to
    jest tu przyjete. Twoje dziecko=twoje zasady, koniec, kropka, zero dyskusji.
    Jak komus nie pasuje, to niech sobie sam bejbika skombinuje:-) Z drugiej
    strony... Teraz moze cie to przeraza, ale po porodzie moze sie kazac, ze
    bedziesz chciala pochwalic sie calemu swiatu:-) TAk bylo u mnie.
  • gosia06 08.03.07, 08:44
    Wszyscy się u nas umawiali na wizyty. I dopiero w drugim tygodniu po porodzie
    dzwonili.
    Ale szwagierka moja 'ukochana' z mężem, dwójką dzieci(7 i 9) i teściową zjawiła
    się niezapowiedziana w szpitalu o 8 rano. Znaczy się zapowiadziała-zadzwoniła,
    że jest na dole i nie wie który pokój.
    Poza tym wszyscy brali pod uwagę fakt, że na początku chcieliśmy być sami. A na
    ręce dawać nie musisz. Powiedz, że dziecko później bardzo niespokojne i tyle.
    Z drugiej strony pani z kraamzorg bardzo jest pomocna jak ktoś z wizytą
    przychodzi. Kawę zrobi, beschuit met muisjes, a później posprząta.
    To wszystko nie takie straszne jak się przed porodem wydaje.
    --
    Tessa
  • kasia191273 08.03.07, 10:18
    potwierdzam- czas po porodzie jest TYLKO TWÓJ i ma być taki, jak TY chcesz,
    cokolwiek by to nie oznaczało, choćby było w sprzeczności z poglądami innych

    dziewczyny znają mój problem z mamą z PL, która już stała w blokach, by zaraz
    po porodzie się tu pojawić. Musiałam ją rozczarować (nie po raz pierwszy...) i
    dość dosadnie powiedzieć (bo dyplomatycznie się nie udało), że nie życzymy
    sobie wizyt w pierwszych tygodniach po narodzinach dziecka. Chodzi oczywiście o
    wizyty 1-2-tygodniowe z nocowaniem w naszym pseudodużym pokoju;))) Nie
    wyobrażałam sobie tego: my, kraamzorg, kot i moja mama w tym wszystkim ze
    swoimi podróżnymi bambetlami. Nawet teściowa jak się dowiedziała, wyraziła
    oburzenie, że 'mama Kasi jest niemile widziana' (grunt to wszystko ująć tak, by
    wzbudzić poczucie winy). Ale powtarzałam sobie- to NASZ czas z dzieckiem i
    będzie po mojemu. No i się rozeszło. Mama nie chowa urazy, chyba zrozumiała, a
    na moje oko ktoś mądry jej to w pracy wytłumaczył, bo na pewno się żaliła
    koleżankom...A myśmy i tak dość intensywny okres przeżyli bez dodatkowego
    stresu, bo dla mnie goszczenie nawet rodziny w małym mieszkaniu to stres i nic
    na to nie poradzę.

    Holederscy znajomi przychodzili licznie po urodzeniu Niny, ale zawsze umówieni
    i zawsze na max. godzinkę. Inaczej ma się sprawa z polskimi znajomymi, którzy
    miewają czasem tendencję do siedzenia baaaaardzo długo;)))Ale Nina
    niekłopotliwa, więc dałyśmy radę.
  • azza4 08.03.07, 10:38
    U mnie z mama podobnie Kasia,ale jeszcze sie nie zdeklarowala co do przyjazdu i
    mam nadzieje (niestety:(),ze do tego nie dojdzie.Mama jest taka osoba,ktora
    niewiele by mi mogla pomoc.Jest bardzo wygodna,poza tym roztrzepana,chaotyczna
    i chyba obcej osobie predzej bym dziecko powierzyla.Przykro to pisac,ale
    niestety tak to jest.Nie wiem jak to ujac,ale wiem,ze mialabym nie pomoc tylko
    klopot.Na dodatek warunki mieszkaniowe tez nie sa najlepsze i musialaby spac na
    lozku turystycznym ustawionym tez nie wiem gdzie.Ludzie jednak pytaja czy mama
    przyjedzie mi pomoc a ja wymyslam rozne historie,ze nie moze itd.Ona sama
    jeszcze na poczatku ciazy przyjela do wiadomosci,ze zobaczy dziecko dopiero w
    lipcu,bo tak planujemy najwczesniej jechac do Polski,a teraz juz wymysla.Ale
    znajac moja mame i jej"co ludzie powiedza"to ona tez musi byc bombardowana
    pytaniami czy jedzie do mnie i pewnie wywnioskowala,ze tak wypada.
  • azza4 08.03.07, 10:21
    Chyba mi sie jednak nie uda utrzymac rodziny z daleka bo oni juz zaczeli wizyty
    od miesiaca i telefony ciagle dzwonia.Podziwiaja moj brzuch chyba przed
    porodem.Porobili liste zakupow rzeczy,ktorych jeszcze nie mamy.Rozdziela miedzy
    soba zakupy zeby sie prezenty nie powtarzaly.W sumie same wizyty nie sa
    zle,tylko nie wiem jak tu sie ludzie zachowuja wobec dziecka.Taki maluszek nie
    ma jeszcze odpornosci wystarczajacej zeby go czestowac jakimis calusami z
    bakteriami.Bylam dwa dni temu u Holendrow z taka wizyta (rzeczywiscie-bylo
    zaznaczone na kartce,zeby zrobic wczesniej afspraak)i malucha mi na sile
    wcisneli do potrzymania,potem mojemu facetowi a potem jeszcze sasiadce i jej
    corce.Takze niech przychodza ale bez branaia na rece,calowania itp.zachowan.Mam
    porownanie do Polski bo siostra niedawno urodzila.Nawet moja mama zaczekala z
    wizyta az TYDZIEN!!!Po drugie nawet nikomu do glowy nie przyszlo zeby na rece
    brac a juz o calowaniu zapomnij!Poza tym jak za blisko mu stanelam nad glowka
    to szwagier zaraz mnie upmonial.I wlasciwie nie wiadomo,czy za przesadzali,czy
    tu zbyt lekko to traktuja.
  • kasia191273 08.03.07, 10:24
    z moich obserwacji- nasi znajomi Holandrzy nigdy nie brali Niny na ręce bez
    zapytania, czy można. I nie każdy się do tego rwał, bo wiele osób 'obawia' się
    podnosić noworodka;)
  • nesla 08.03.07, 10:43
    Ja mam dokladnie ten sam problem, chociaz to drugie dziecko, a moze wlasnie
    dlatego.. bo wiem jak to wygladalo za pierwszym razem. Rodzilam w szpitalu i
    nastepnego dnia mialam oprocz tesciow jeszcze pare innych czlonkow rodziny na
    wizyte pomimo, ze wyraznie i kategorycznie zaznaczylam mezowi ze sobie nie zycze
    zadnych wizyt w szpitalu. On sie nie pohamowal i zadzwonil do rodzicow a ci do
    dzieci itd. Wygladalo to tak, ze ja sie nie spodziewalam gosci, bylam kompletnie
    nie w formie, oni sie nie zapowiedzieli w szpitalu, mala plakala, ja karmilam
    piersia podczas wizyty i kazdy bral (ku mojej wscieklosci) niemowle na rece.
    Bylam slaba i nie bylam w stanie nawet sie przeciwstawiac i tylko marzylam zeby
    sobie juz poszli, a dodam ze nie byli dlugo, moze pol godziny-godzine i kontakty
    mamy dobre. Potem jak na spokojnie juz to przemyslalam, to stwierdzilam ze
    zachowali sie nieladnie wlazac mi z buciorami w najintymniejszy moment zycia.
    Ale tutaj zwyczaj taki i czesto nawet RODZI sie wspolnie z rodzina, w obecnosci
    siostr, mam, dzieci, istna paranoja. Tym razem zastrzeglam jeszcze
    kategoryczniej mezowi ze ABSOLUTNIE nie zycze sobie ZADNYCH wizyt w ciagu
    pierwszych 3 dni po porodzie czy to w szpitalu czy w domu, nawet jesli to ma
    oznaczac ze nie zadzwoni do swoich rodzicow od razu tylko pozniej.
    Jeszcze inny mialam problem, bo ciotki niektore sobie przychodzily na
    kraambezoek kiedy im pasowalo i BEZ zapowiedzenia sie, pomimo ze na kartce
    zaznaczylismy zeby sie umawiac. Konczylo si eto tak ze taka ciotka sama
    siedziala w pokoju dziennym, bo ja akurat bylam zajeta wizyta poloznej, albo
    karmieniem. Ale glupio mi bylo. Tym razem mi nie bedzie glupio i powiem od razu
    kraamzorg zeby nawet nie wpuszczala do srodka bez wzgledu na relacje rodzinne
    jesli pojawia sie bez wczesniejszego umowienia.
    Jak juz mi burza hormonow minela to juz wiedzialam co mam robic, ale te pierwsze
    dni sa takie dziwne, potem na wizytach juz mi nie bylo glupio odmawiac jak ktos
    chcial Milene zabrac na rece, albo zabraniac palenia papierosow w obecnosci
    dziecka nawet jesli nie u mnie w domu.
    --
    pozdrawiam
    nesla
  • tijgertje 08.03.07, 10:31
    Azza, mysle, ze roznica dotyczy konkretnych osob, a nie narodow. A co do
    odpornosci: noworodek ma wieksza odpornosc, niz polroczniak czy roczniak:-)
    Tylko trudno w to uwierzyc widzac takie 3 kilo z hakiem:-)
  • azza4 08.03.07, 10:42
    No cos ty?!A ja bylam przekonana,ze ono dopiero z mlekiem matki wysysa te
    wszystkie przeciwciala.To pocieszajaca wiadomosc:)Jeszcze mam taka schize
    przedporodwa,ze nie bede umiala dzidzi utrzymac,ze wypadnie mi z rak,o kapaniu
    nie wspomne.Tez slyszlam jednak,ze wbrew pozorom niemowlak nie jest taki
    kruchy:)
  • tijgertje 08.03.07, 10:59
    Maluchy maja odpornosc nabyta w ciazy, dopiero po pol roku zaczynaja produkowac
    wlasne przeciwciala, a z mlekiem dostaja caly czas dodatkowo. Reczywiscie tez
    nie sa takie kruche te nasze malenstwa, bo na poczatku kosci nie sa tak
    zwapnione, tkanka jest bardziej chrzastna niz kostna, przez co duzo bardziej
    elastyczna. Nic sie nie boj, wszystko bedzie dobrze, wszystkiego sie nauczysz i
    jeszcze sie zdziwisz, jakie to latwe, jak ciut praktyki nabierzesz. Nie ma sie
    co bac, przeciez nie zrobisz dziecku krzywdy:-) W papieli malucha tez nie tak
    latwo utopic, maja odruch, jak dziecko zanurzy glowe pod wode, to wstrzymuje
    oddech. Ale moze tego nie sprawdzaj od razu:-) Jak zapiszesz dziecko na basen,
    to ci dokladnie pokaza, jak malucha zachecic do nurkowania:-)
  • kasia191273 08.03.07, 11:58
    a propos mamy i generalnie wizyty dziadków

    WSZYSCY Holendrzy zadają pytanie, czy 'dziadkowie już byli' i są zszokowani, że
    nie

    Oni są jednak rodzinni;))))

    Dopiero jak im się uświadomi, że pobyt dziadków oznacza ich min. tygodniowe
    spanie na łóżku polowym, o które się potykają wszyscy domownicy, bo tzw. salon
    ma niecałe 15 m.kw., zaczynają być bardziej wyrozumiali
  • asiekok 08.03.07, 13:46
    U nas minelo juz prawie 5 tygodni. Ludzie zaczynaja dzwonic i sie pytac czy
    nawal gosci mamy juz za soba, bo by chcieli przyjsc :) A do tej pory niewielu
    nas odwiedzilo :D
    --
    Misio
  • tijgertje 08.03.07, 14:07
    kasia191273 napisała:
    Dopiero jak im się uświadomi, że pobyt dziadków oznacza ich min. tygodniowe
    > spanie na łóżku polowym, o które się potykają wszyscy domownicy, bo tzw.
    salon
    > ma niecałe 15 m.kw., zaczynają być bardziej wyrozumiali

    Kasiu, a nie uslyszalas tak jak ja kiedys, ze w Holandii przeciez sa HOTELE???
  • kasia191273 08.03.07, 18:45
    nikt tego nie zasugerował, ale powiem Ci, że ja uważam hotel za świetne
    rozwiązanie na okoliczność wizyt dziadków, tyle że
    a. trochę drogo (mniej istotne, ale...)
    b. polscy dziadkowie by się obrazili- nie ta mentalność, żeby zrozumieć, że
    przez dwa tygodnie można być nieco uciążliwym w małym mieszkaniu z dzieckiem,
    kotem itd...
  • beba3 09.03.07, 04:15
    A ja, tak na zachete dodam, ze 6 marca urodzil sie moim dziewczynom kuzyn!
    Numer trzy z kuzynostwa a numer dwa od tej cioci.
    Marcel ma na imie i jest niemal identyczny jak jego starszy o 6 lat brat,
    Mikolaj. Sliczny chlopak! :-)
    Porod przez cesarke.
    --
    Forum rodzicow w Holandii
    Singapur
  • schinella 09.03.07, 12:13
    Tu masz link z zdjeciami jak trzymac maluszka, przewijac etc.
    www.canpol.com.pl/krotki_kurs.htm
    Pawel Zawitkowski jest fizjoterapeuta i wystepuje takza w programie Mamo juz
    jestem na TVN Style - swoja droga fajny program.
  • lariks 09.03.07, 18:18
    hej, a ja ogladam Wielki Swiat malych odkrywcow, tez bardzo fajny program. polecam na itvp.pl
    powodzenia Wam wszystkim zycze zeby poszlo jak najszybciej.
    pozdrawiam
  • azza4 10.03.07, 15:52
    O dzieki!Czasem cos tam ogladalam,ale nie wiedzialam,ze taki program istnieje:).
  • azza4 12.03.07, 10:56
    Anyaa2!Wlasnie przeczytalam na forum marcowym co sie stalo w nocy!Mam
    nadzieje,ze sie nie obrazisz jak poinformuje reszte,ze w nocy odeszly wody i
    byc moze juz jestes mama?!Ale jestem ciekawa...Ja mam na dzis termin i wczoraj
    mi sie czop zaczol odklejac (sorry za szczegoly)co moze oznaczac wszystko albo
    nic.Na razie niestety nic:(.
  • sylkompa 12.03.07, 11:20
    No wlasnie tez o tym przeczytalam... Anyaa2 miala termin na 17-tego, chyba
    zmobilizuje mnie to w koncu do spakowania torby do szpitala, chociaz moja
    polozna mowi, ze raczej sie opozni o tydzien, ale nigdy nic nie wiadomo.
    Azza4 konizenie daj znac jak sie czujesz, dzis masz termin.. moze bedziesz w
    tych 5% ktorym sie udaje dokladnie w wyznaczonej dacie :-) powodzenia i trzymam
    kciuki!
  • lariks 12.03.07, 11:27
    czesc Azza, mi czop odpadl a maly urodzil sie dopiero po ponad tygodniu, wiec nigdy nie wiadomo ale
    mam nadzieje dla Ciebie ze u Ciebie to szybciej pojdzie!
    Anyaa to bylaby chyba pierwsza na tym forum (odkad je sledze) ktora urodzila przed terminem. trzymam
    kciuki!
  • azza4 12.03.07, 12:08
    Nie wydaje mi sie zebym dzis urodzila,ale kto wie jak moze sie akcja
    rozwinac:).To pierwsza ciaza,takze zero doswiadczen.Bardzo zle mi sie chodzi od
    kilku dni,taki ucisk czuje na dole i takie jakby napiecie w podbrzuszu.Nie
    bol,nie skurcze,ale takie jakby uczucie zblizajacej sie miesiaczki.Ja sie
    urodzilam 13 tego (w piatek);)takze moze corcia tez sobie wybierze taka date?
  • anyaa2 12.03.07, 15:23
    w nocy o trzeciej pękł mi pęcherz ,wody się leja cały czas.Miałam dwa badania i
    dopiero teraz zaczęły się jakies skurcze,ale nie krakam bo mi miną ,a ja chcę
    rodzić ze swoja położną ,a nie z lekarzami.Jeśli minie 24 godziny od odejścia
    wód ,wtedy położna będzie mnie musiała oddać w ręce lekarzy.
    Trzymajcie za mnie kciuki i wyczekujcie wiadomości,Azza4 sledzi też forum
    marcowe tam też piszę,jak dam rade to i tu będę pisać.
    --
    Little Treasure
    "Tafla jeziora podczas deszczu jest jak Twoja świadomość kiedy płaczesz."
  • azza4 12.03.07, 17:07
    Moze byc tak,ze ty urodzisz w moim terminie a ja w twoim:)
  • schinella 13.03.07, 22:04
    anyaa2 napisała:

    > w nocy o trzeciej pękł mi pęcherz ,wody się leja cały czas.Miałam dwa badania
    i
    > dopiero teraz zaczęły się jakies skurcze,ale nie krakam bo mi miną ,a ja chcę
    > rodzić ze swoja położną ,a nie z lekarzami.Jeśli minie 24 godziny od odejścia
    > wód ,wtedy położna będzie mnie musiała oddać w ręce lekarzy.
    > Trzymajcie za mnie kciuki i wyczekujcie wiadomości,Azza4 sledzi też forum
    > marcowe tam też piszę,jak dam rade to i tu będę pisać.

    I co????? Jakies wiesci??
  • schinella 16.03.07, 12:54
  • schinella 16.03.07, 13:10
    Juz od wczoraj mam skurcze, pol nocy nie spalismy mierzac skurcze i przerwy
    stoperem, ale nad ranem sie uspokoilo i moj maz poszedl niewyspany do pracy. I
    znowu mnie naszlo tej nocy, i tak mnie trzyma, skurcze co 20 min, miedzy 35 i
    45 sekund, niektore calkiem wredne. Zdaje sie ze czop juz odszedl, a
    przynajmniej tak interpretuje gesta maz zabarwiona krwia.
    Czuje ze to jeszcze potrwa...
  • kruszynka28 16.03.07, 14:04
    U mnie nadal cisza. Dzis bylam u poloznej, wszystko ok. Nic tylko rodzic :)
    A nam dobrze tak 2w1 ;-)
  • tijgertje 16.03.07, 14:08
    Schinella, trzymam kciuki i mam nadzieje, ze sie cos szybciej ruszy, bo co 20
    minut to jeszcze sie w zasadzie niewiele rusza i tak to mozna dluuugo chodzic.
    Stoper wywal, szkoda sie stresowac. Sprobuj zajac sie czyms innym, czasem to
    pomaga. Stres czesto blokuje skurcze, przez co porod sie przedluza. MAm
    nadzieje, ze sie malenstwo jednak namysli i cie zbytnio nie wymeczy. Powodzenia!
  • schinella 18.03.07, 16:57
    Racja Tijgertie, trzeba bylo wywalic ten stoper - teraz po fakcie to juz wiem ;-
    ) Jak przyszly mocne skurcze to mi nawet pethadyna nie pomogla hi hi...
  • tijgertje 12.03.07, 18:02
    Anyaa to bylaby chyba pierwsza na tym forum (odkad je sledze) ktora urodzila pr
    > zed terminem. trzymam
    > kciuki!

    Ja urodzilam 5 dni przed terminem:-)
    Anyaa, trzymam mocno kciuki!
  • lariks 12.03.07, 18:28
    no to nie wiedzialam, ja to dopiero od niedawna tutaj zagladam
  • schinella 12.03.07, 18:59
    Powodzenia!
    Ale mnie zazdrosc bierze, bo u mnie cisza, a juz bym chciala...!
  • beba3 13.03.07, 05:35
    Anyaa!
    Trzymam mocno, mocno kciuki!
    Robi sie goraca w tym watku! :-)
    --
    Forum rodzicow w Holandii
    Singapur
  • kruszynka28 18.03.07, 13:26
    No prosze, wszystkie mnie wyprzedzaja... ;-)

    U mnie caly czas cisza. Cos jakis czas lekki skurcz ale nic poza tym.
    Dzis za to wyspalam sie tak dobrze, ze nawet nie slyszalam jak maz z synkiem
    wstali. Juz pewnie niewiele takich nocek zostalo :)
  • sylkompa 18.03.07, 14:02
    U mnie tez jeszcze cisza, chyba sie troche opozni...
  • schinella 18.03.07, 17:01
    No to juz cos sie powinno rozwinac. Trzymam kcuki, ze to juz bo ile mozesz tak
    chodzic w dwupaku ;-) A na kawe i tak nie pojdziemy, bo ja juz rozdwojona ;-)
  • sylkompa 20.03.07, 10:28
    Ale szybko poszlo.... tylko ja zostalam na placu boju :-)
  • kasia191273 20.03.07, 10:41
    tym bardziej,że możemy szczególnie mocno, boś jedna została!!!
    na pewno wszystko będzie dobrze!!! dawaj znać!
  • sylkompa 24.03.07, 10:07
    No i sie przeterminowalam, narazie ciagle nic sie nie dzieje, poza tym, ze mam
    bardzo czesto skurcze Braxtona Hicksa i sa one coraz silniejsze, ale zupelnie
    bezbolesne. Ale korzystam z ostatnich dni ciazy i odwiedzam koleznaki :-), bo
    pozniej chyba bedzie ciezko przez jakis czas, a ja jestem bardzo stadne
    zwierze ;-)
  • azza4 24.03.07, 11:14
    Nie martw sie i korzystaj z kazdej chwili aby odpoczywac (chociaz podobno na
    zapas sie nie da:( )Bo potem nawet jak bedziesz spala to tzw.jednym okiem.
  • schinella 24.03.07, 19:36
    Sylkompa trzymam kciuki, ze to juz tuz tuz!
  • asiekok 24.03.07, 20:17
    Sylkopa, ja Ci dobrze radze, idz ty lepiej spac i spij do porodu :)
    --
    Misio
  • nesla 27.03.07, 13:32
    Chyba nie przegapilam jakies waznej informacji o narodzinach?
    Sylkopa jak tam sie czujesz? Moze masz zamiar zostac Kwietniowka? ;)
    --
    pozdrawiam
    nesla
    (Milenka 8.11.04 & Ktos 30.04.07)
  • sylkompa 27.03.07, 16:04
    No wlasnie jeszcze nic sie nie dzieje... zupelnie cisza w czwartek ide do
    poloznych, ale jak tak dalej pojdzie to rzeczywiscie zostane kwietniowka!
    Czuje sie super, czasem tylko jak dluzej posiedze to nie moge sie ruszyc, bo
    mnie kosci bola i te nocne wedrowki ludow do toalety mnie wykanczaja, ale poza
    tym czuje sie jak w szostym miesiacu - zadnych dolegliwosci :-)
    Smiesznie jest tylko, ze jak dzwonie do kogos ze znajomych to kazdy z
    przerazeniem odbiera telefon i mowi : "Mylslalem/ myslalam, ze to juz - nie
    strasz" :-)
    A ja powoli juz nie moge sie doczekac ...
  • schinella 30.03.07, 21:05
    Hej hej... marzec sie konczy! Chyba trzeba bedzie przepisac Cie do grupy
    kwietniowej ;-) Daj znac jak sie czujesz, byc moze malenstwo czeka na 1
    kwietnia ;-))
  • sylkompa 01.04.07, 18:56
    Hej Dziewczyny! 29 marca o 23.55 (a wiec jednak jestem marcowka) urodzila sie
    Zuzia. Wazy 3740 g, porod naturalny, ale troche ciezki. Opisze jak juz bede
    mogla siedziec, bo narazie to na stojaco pisze :-) Malenstwo jak narazie woli
    nocne zycie, w dzien natomiast spi caly czas, ze nie mozna jej dobudzic. Dzieki
    za trzymanie kciukow!
  • asiekok 01.04.07, 20:42
    Gratuluje corci i zycze szybkiego powrotu do formy :)
    --
    Misio
  • azza4 01.04.07, 21:23
    Gratulacjeeeeeeeee!!!!!!!
  • beba3 03.04.07, 17:13
    Jeszcze raz gratulacje! :-)
    O porodzie szybko zapomnisz! A w kazdym razie o jego trudach. Pozostanie Ci
    sliczna corcia i tylko dobre wspomnienia! Trzymam za to kciuki!
    Trzymaj sie cieplutko i dochodz do siebie!
    --
    Forum rodzicow w Holandii
    Singapur
  • nesla 27.03.07, 13:39
    Hej Mona, a Tobie tez juz niedlugo zostalo! Raptem niecale 2 tygodnie?! Nic nie
    piszesz, jak sie czujesz, jestes jeszcze 2 w 1?
    Ja dzisiaj malo nie zemdlalam na fotelu u ortodonty, wymieniali mi gumki chyba z
    godzine, bo musialam co chwila wstawac, napic sie wody i zmieniac pozycje, te
    fotele dentyztyczne w ogole nie dostosowane sa dla kobiet ciezarnych ;P
    --
    pozdrawiam
    nesla
    (Milenka 8.11.04 & Ktos 30.04.07)
  • mona812 03.04.07, 13:57
    Dziekuje za pamiec Nesla :)przez ostatnie dni borykalam sie z problemami
    osobistymi i tak jakos przycichlam .
    Mam nadzieje ze czujesz sie dobrze poniewaz nie zostalo Ci do porodu juz az tak
    wiele czasu :).Co u mnie slychac zakomunikowalam w poscie o bocianie ;D
    --
    ...You spend the first two years of their life teaching them to walk and talk.
    Then you spend the next sixteen telling them to sit down and shut up...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka