Dodaj do ulubionych

Czy mogę mu się podobać?

28.04.15, 22:57
Wiem, że nie jesteście wróżkami, ale być może któraś z Was przynajmniej spróbuje cokolwiek powiedzieć o tej sytuacji ze stanowiska bardziej neutralnego smile
Otóż spodobał mi się taki chłopak na warsztatach (psychologicznych), w zasadzie od samego początku zwróciłam na niego uwagę. Okazja do rozmowy nadarzyła się dopiero później, jak wracaliśmy z zajęć, ja się do niego odezwałam w pewnej sprawie kiedy staliśmy w grupce, aczkolwiek był małomówny (a on, jak było widać od początku, należy do otwartych i śmiałych osób). No, ale to nie było nic takiego. Na kolejnych zajęciach zauważyłam, że mi się przygląda. Jednakże jakoś nie rozmawialiśmy ze sobą, on w międzyczasie dogadał się z dziewczyną podobną do niego (zajętą) i łazili i gadali razem.

Dopiero na kolejnych zajęciach coś się pozmieniało. Najpierw kiedy weszłam do przedsionka i powiedziałam wszystkim cześć, on dziarsko zaczął mówić 'dzień dobry', ale kiedy uniósł głowę i zobaczył, że to ja, po prostu urwał w połowie słowa i uciekł wzrokiem. Trącił mnie później dosyć mocno, kiedy siedziałam już na krześle, a z powodzeniem mógł przejść bez czegoś takiego (było dużo miejsca obok mnie).

Później na zajęciach wynikł temat, w którym oboje staliśmy na zupełnie różnych, skrajnych stanowiskach (w skrócie było ćwiczenie pogrupować się od naj-naj, prowadzący rzucali temat a my mieliśmy się dogadać w danej kwestii i ustawić w rządek - akurat tutaj padło pytanie o to, kto chce mieć najmniej dzieci, kto najwięcej - ja chciałam 0 i byłam na samym końcu, jedyna, on 3 - było parę osób, które chciały też 3, ale on akurat lubił się skrajnie ustawiać w wielu pytaniach). Zaczęliśmy się na siebie gapić... smile a potem on do prowadzących 'wiecie państwo, zdziwiła mnie pewna sytuacja, ponieważ pewna (a wiem, że doskonale znał moje imię) dziewczyna chce mieć 0 dzieci, a ja 3, to była nietypowa sytuacja.. ja się wtedy wtrąciłam, że to byłam ja, patrząc się na niego i też zaczęłam o tym gadac.
Na przerwie usiadłam celowo koło niego, ale czekałam aż sam do mnie zagada, spory czas tego nie zrobił; potem przyszło przełamanie, bo odezwałam się do przechodzącej osoby, i nawiązał do tematu; potem znowu cisza, aż zadał pytanie 'to jak to jest z tymi dziećmi?' i zaczęliśmy gadać jak nawiedzeni smile. Zwracał się po imieniu, pamiętał wiele szczegółów o mnie z pierwszych zajęć (zapoznawczych).
Jak wracaliśmy z zajęć, to z kolei ja się odezwałam, podchwycił temat, powypytywał o mnie etc, ale potem doczepiła się do nas jedna dziewczyna, która się tak rozgadała, że hoho wink

No i na ostatnich - wychodziłam z toalety, on stał niedaleko i chyba czekał na tamtą dziewczynę, z którą tak rozmawiał, przywitałam się i poszłam w stronę poczekalni, a on w te pędy za mną i nie zdążyłam usiąść na ławce, a on już jakby miał przygotowane 'i jak tam, co słychać? opowiadaj co było na ostatnich zajęciach' (nie było go). Przyznam, że się trochę zestresowałam.. ale potem przywróciłam się do porządku smile. Co ciekawe, kiedy przyszli inni, on stał się nagle bardziej małomówny.

Powiem wam, że jak z nim rozmawiam, to gada nam się tak lekko, swobodnie, dogadujemy się (oprócz mojego zestresowania się ostatnio) i mam wrażenie, że on ma jakiś taki.. miękki głos. Ale to zignorujmy, może mi się wydaje wink. Chociaż ja też jak z nim gadam to jestem jakaś delikatniejsza, flirtuję też lekko (zmieniając tonację głosu, dając jakieś sugestie, kiedy rozmawiamy o pewnych rzeczach etc).
Ano i na koniec jeszcze - nie chciał jechac z tamtą dziewczyną tramwajem (jadą w tą samą stronę i sugerowała, że mogliby się przesiąść, bo lało niepomiernie) - a akurat ze mną gadał - mówił 'a nie, postoję sobie i poczekam jeszcze' - aczkolwiek ja też do niego w końcu wsiadłam wink. Nie wiem, czy chciał ze mną jeszcze pogadać, bo myślał, że jadę czym innym. Ale to też wrzućmy do worka ewentualnych nadinterpretacji.

Nie wiem, co o tym myśleć, wszyscy mi mówią, że coś jest na rzeczy, a ja się upieram, że nie chcę nadinterpretować smile. W dodatku zajęcia się niebawem kończą (za 2 tygodnie) a ja nie wiem, co robić...
A wy co o tym myślicie?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka