Dodaj do ulubionych

Proszę doradźcie

22.11.15, 15:46
Hej, mam problem z chłopakiem. Jestem z nim 1,5 roku. Tydzień temu w weekend nachlał się w piątek i później robił mi akcje, krzyczał i wyklinał. Dodam, że on jest Irlandczyków, a ja oczywiście Polką. W sobotę rano wstał obrażony z wielkim kacem, wyszedł z domu (nie mieszkamy razem ale często u mnie przebywa i śpi), nie odzywał się cały dzień, w nocy napisał że ze mną zrywa. W niedzielę wieczorem przyszedł dalej pijany i przepraszał, mówił że był nachlany i nawet nie pamięta że mi wysłał takiego smsa. Obiecał że przestanie pić, a ja mu wybaczylam bo bardzo go kocham . Wczoraj wieczorem poszedł z kolegami do baru o 19 i powiedział że później zadzwoni i po mnie przyjedzie to pójdę z nimi. O 22 ja zadzwoniłam i on powiedział że za 10 min po mnie będzie, a zaraz napisał sms że nie przyjedzie. Ja próbowałam zadzwonić ale jego telefon był wyłączony. Mama zawiozła mnie na miasto, nie znalazłam go, dopiero pojawił się 2 godz później kompletnie nachlany. Jak zamknęli bar to olał mnie, zostawił samą w środku nocy 2 km od domu w deszczu i poszedł z kolegą, a ja do donu. Napisałam że mam tego dość i z nim zerwałam. On się jeszcze nie odezwał a ja płaczę i nie wiem co mam do cholery z tym zrobić. Kocham go naprawdę jak nikogo wcześniej ale jak moje życie ma tak wyglądać że ja cały czas się denerwuje i płaczę... Co ja mam do cholery zrobić w takiej sytuacji? Czy ja przesadzam? Czy daję sobą za bardzo pomiatać?
Edytor zaawansowany
  • lucyy3 23.11.15, 10:11
    Z Tobą jest wszystko w porządku, to on ma poważny problem z alkoholem po którym nie myśli i nie zachowuje się racjonalnie. Dopóki on nie zrozumie że ma problem i nie zacznie z tym walczyć to nigdy nie będziesz szczęśliwa. Dlatego musisz sama sobie odpowiedzieć czy chcesz tak żyć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka