02.05.16, 11:53
Chcę was bardzo prosić o pomoc
To moja może jedyna nadzieja
Piszę takie coś po raz pierwszy wiec jeśli coś będzie nie tak, wybaczcie
No to tak w skrócie
Mam chlopaka z którym na prawdę na początku związku było wspaniale, byliśmy że sobą strasznie szczęśliwi. Wszystko było idealnie.. A przynajmniej tak nam się wydawało
Zaczął mi nagle mówić że wywołuje zazdrość która go bardzo boli i niszczy a ja z początku nic z tym nie zrobiłam
Dopiero potem to ogarnelam ale i tak nie było dobrze bo wyszło na jaw bardzo dużo kłamstw, oszustw i ukrytych okropnych rzeczy
W pewnym momencie zauroczyłam się w kierowcy autobusu a przynajmniej zastanawiałam się czy to nie zauroczenie, był dla mnie po prostu miły i dla innych chyba też a tak poza tym to nic o nim nie wiedziałam.. Nie podobał mi się no tylko zwyczajnie był miły. bardzo mnie to bolało i gdy powiedziałam o tym chłopakowi było okropnie
Myślałam że to już koniec naszego związku ale jednak jakimś cudem dał mi szanse.. I miałam się wiele razy starać z całych sił, nie nawalić, mówić wszystko co złe mi się przypomni z przeszłości od razu i wgl nie okłamywać go no i trzymam się tego.. Spełniam to
Czuję się zmotywowana i gotowa do ciężkiej pracy nad soba
Najbardziej na świecie chcę być dla niego dobra
Po tej sytuacji z kierowcą ogólnie chyba zwariowałam .. Zaczęły się okropne myśli (natrętne) z ktorymi po dziś dzień nie jestem w stanie sobie poradzić, wmawialam sobie wiele razy zauroczenia po tamtym z kierowcą
Byłam u psychologa i u psychiatry
Myślałam nawet o szpitalu psychiatrycznym żeby tylko moc być dobra
Brałam tabletki chyba jakieś ziołowe na uspokojenie i czasem dzięki nim było dobrze
On mówi że mnie już tylko nie nawidzi
Ze mnie już nie kocha
Ja chcę i kocham tylko jego a wmawiam sobie że nie
Ciągle jest coś co muszę mu złe powiedzieć
Nie wiem czy to właśnie nie koniec tego związku
Umrę jeśli mnie zostawi
Po 3 tyg bo tak obiecałam
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka