Dodaj do ulubionych

Mam 24 lata, związek i toksyczną matkę

14.05.19, 12:35
Dzień dobry Wam wszystkim.
Mam 24 lata, jestem jeszcze w trakcie studiów dziennych więc wciąż mieszkam z rodzicami. Ponad to dorabiam sobie po zajęciach.
Od zawsze problemem w moim domu była toksyczna matka. Matka, która ciągle mnie za wszystko krytykowała już od najmłodszych lat : Dostałaś 5 w szkole? A dlaczego nie 6? Dlaczego masz 2 miejsce w konkursie a nie 1! Popatrz się na siebie jak wyglądasz? Patrz jakie nogi masz grubasie. To są tylko elementarne sytuacje bo czasami w złości idą takie wyzwiska, że głowa mała. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ojciec albo udaje że tego nie widzi albo po prostu to akceptuje. Rozmawiałam już z nim na ten temat ale on idzie od razu do matki i chce jej punkt widzenia na daną sytuację. Wtedy w domu zaczyna się wojna ponieważ ona wszystkiego się wypiera, zaczyna się histeria, że jestem niewdzięcznicą itd. Matka nie jest krytyczna tylko wobec brata i najmłodszej siostry. Ja i moja starsza siostra przeżywałyśmy to samo z tym, że ona już dobre parę lat temu wyszła za mąż i wyprowadziła się z tego cyrku.

To taki wstęp aby nakreślić sytuację w domu, który wydawałoby się nie jest żadną patologią.

Jestem od kilku lat w związku z chłopakiem. Chłopak ten jak wszyscy ma swoje wady i zalety. Rodzice na początku go nie cierpieli, później był jakiś przełom i wydawało się być wszystko okej a teraz znów wraca stan pierwotny. Nie zdradza mnie, nie bije. Przez pewien czas miał problemy ze znalezieniem nowej pracy ale wyszedł z tego i jest ok.
Rodzice ciągle mnie namawiają aby się z nim rozstać. Czasami wiadomo jak to w związku posprzeczamy się i jest np. tak, że w dzień w który zawsze przyjeżdżał go u mnie nie ma. Wtedy od matki słyszę tylko drwiny, teksty typu: No to masz czas żeby ci w końcu klapki spadły z oczu! Ojciec pod wpływem matki chodzi jak papuga i powtarza to samo.

Nie wiem jak mam wyjść z tej toksycznej sytuacji. Wątpię, że matka chce dla mnie dobrze. Wydaje mi się, że ona nie potrafi znieść tego, że coś mi się układa a gdy już się coś psuje to czuje z tego jakąś satysfakcję.

Najbardziej martwi mnie to, czy faktycznie jest tak, że ja czegoś nie widzę co jest złego w tym chłopaku czy oni robią to tylko żeby to wszystko zepsuć...
Edytor zaawansowany
  • wieczny_singiel97 14.05.19, 12:55
    Cóż życie..
  • wieczny_singiel97 15.05.19, 01:34
    Takie mamy życie na jakie zasługujemy smutne ale prawdziwe niestety...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.