Dodaj do ulubionych

Błagam o pomoc

01.08.19, 02:47
Dzień dobry chciałam prosić Was abyście się odnieśli ( wyrazili swoje zdanie) do sytuacji, która mnie spotkała.
Otóż od ponad 2- lat jestem w nowym związku ( z pierwszego małżeństwa mam 13-letnią córkę). Postanowiliśmy z partnerem że polecimy sobię na wakacje do Turcji, z racji tego że mam pieska to odrazu zapytałam brata czy na czas naszego wyjazdu będzie w domu i czy zaopiekuje się psiakiem. Niestety reszta rodziny w tym samym czasie co my również jechała na wakacje. Brat się zgodził więc byłam spokojna. Niestety po krótkim czasie bratu przesunęli urlop i nie mógł zaopiekować się pasem. Więc poinformowała partnera że będziemy musieli przesunąć nasz wyjazd o dosłownie kilka dni chyba o tydzień i poczekać aż wrócą moi rodzice. Niestety nie było opcji żeby dać pieska do hotelu dla zwierząt. Zaznaczam że nie było żadnej rezerwacji zarobionej jeszcze i oboje mogliśmy spokojnie lecieć później nie były wpłacone pieniądze i oboje nie mieliśmy żadnych zobowiązań wobec pracodawców. Po czym mój partner kazał wypierdalać mi z dzieckiem i się natychmiast wyprowadzić z powodu tego że nie chciałam oddać psa do hotelu (pies by umarł w jakimkolwiek innym miejscu niż dom moich rodziców czy brata) . Jaki problem był żeby poczekać parę dni i wtedy sobie lecieć? Tym bardziej że nie mieliśmy też jakiś ograniczeń finansowych. Niby mnie tak bardzo kochał. Dwa miesiące wcześniej zrezygnowałam z wynajmowanego mieszkania i wprowadziłam się z córką do niego. Wspominał o ślubie nawet o dziecko się staraliśmy. Proszę was powiedzcie coś!!! Ja doznałam szoku!! Tym bardziej że uczestniczyło w tym wszystkim dziecko, które było i jest do niego przywiązane. Co powiedzieć córce i jak to powiedzieć. Zostałysmy wyrzucone na zbity pysk. Błagam pomóżcie bo ja tego nie pojmuję.
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka