Dodaj do ulubionych

temat nadgodzin

22.05.13, 16:30
Trouble popraw mnie jeśli się mylę, ale w temacie opisanym tutaj forum.gazeta.pl/forum/w,34837,144633706,,Nadgodziny_no_i_sie_doczekalem.html?v=2 w pierwszej kolejności pracownik ma zagwarantowany odbiór godzin i dopiero jak nie wyrazi na to zgody to firma płaci nadgodziny?
Edytor zaawansowany
  • troublemaker_recovery 22.05.13, 17:07
    malma590 napisała:

    >w pierwszej kolejności
    >pracownik ma zagwarantowany odbiór godzin i dopiero jak nie wyrazi na to zgody to firma płaci >nadgodziny?

    Diabli wiedzą co to są za nadgodziny. Więcej tam jest o Rudych POwstańcach i Irlandii smile
    Zakładając, że chodzi o normalne wink dni to w pierwszej kolejności jest kasa w drugiej wolne ale o połowę więcej (bez wniosku pracownika). Na wniosek pracownika dostaje się wolne w tym samym wymiarze czyli wnioskowanie się nie opłaca smile
    Inaczej jest za pracę w dniach wolnych. Tam zwykle należy się dzień wolny.
    goo.gl/cgAaW str. 57 do 61
  • p-p-i 22.05.13, 20:44
    za nadgodziny już nie płacą. godziny są odbierane na "wniosek" pracownika. dostajesz na koniec miesiąca papiery do podpisania i sprawa zamknięta. spróbuj nie podpisać... zalecenie odgórne... ciekawe co na to powie PIP?
  • lukaj1953 23.05.13, 05:06
    a co na to powie wafel?Już wiem:powie,że to wina Twojego przełożonego i na niego trzeba napisać i podesłać kogo trzeba.Zwolnią tego niedojdę dyrektorka,który przecież wykonuje tylko polecenia centralki,bo trzeba oszczędzać i zamiast płacić za nadgodziny daje dni wolne.
  • troublemaker_recovery 24.05.13, 11:31
    lukaj1953 napisała:

    > a co na to powie wafel?Już wiem:powie,że to wina Twojego przełożonego i na nieg
    > o trzeba napisać i podesłać kogo trzeba.Zwolnią tego niedojdę dyrektorka,który
    > przecież wykonuje tylko polecenia centralki,

    To akurat najczęściej jest wina bezpośredniego przełożonego. Poleceń z góry raczej nie ma bo skubani są na to za sprytni, są tylko sugestie, że jak sobie nie radzisz to... wink To przełożony ostatecznie decyduje o czasie pracy pracownika. Zawsze może wybrać między przestrzeganiem prawa a jego łamaniem. Poleceń niezgodnych z prawem nie musi wykonywać. Robi to dla korzyści (tak sąd powie...)

    Co innego twierdzenie które gdzieś widziałem, że łamiąc prawo taka osoba nie reprezentuje pracodawcy. Mam inne zdanie. Zawsze reprezentuje tylko być może w sposób jakiego pracodawca nie akceptuje (oficjalnie oczywiście). Dla pracownika polecenie przez przełożonego pracy w nadgodzinach jest poleceniem pracodawcy i kropka. Praca jest wykonana na rzecz pracodawcy bo nie polega na skopaniu ogródka przełożonego tylko jest zgodna z umową. Za taką pracę należy się wynagrodzenie lub czas wolny od pracodawcy a nie od przełożonego. Jak przełożony "zapomniał" powiadomić (zapytać) pracodawcy czy może, nie ma to znaczenia. Praca była i pracodawca ma obowiązek to zrekompensować. W opisywanych przypadkach myślę, że wystarczy tylko powiadomić kogoś wyżej i sprawa zostanie załatwiona. Jak to załatwią między sobą przełożony i jego "góra" to pracownika nie interesuje. Wynagrodzenia żąda się od pracodawcy.

    Sprawa kontroli. Przeczytałem gdzieś jacy to biedni są Ci w centrali bo przecież nie mogą pilnować każdego w oddziale a winni są ludzie bo nie donoszą. Wzruszające... W banku gdzie działania pracowników są bez przerwy monitorowane, wejścia-wyjścia do i z pomieszczeń, dostęp do systemów, lista obecności, niezliczone akcepty itd. nie da się stwierdzić czy pracownik nie przebywa za długo w oddziale... <rofl> Wystarczy, że przypadki bycia zalogowanym lub obecnym w pomieszczeniach banku poza godzinami pracy będą automatycznie rejestrowane i uwaga, będą wymagały akceptu przełożonego dodatkowo z info w jaki sposób ten czas jest rozliczony. To rozwiązuje problem. Dokładamy jeszcze ściślejszą kontrolę urlopów udzielanych poza planem i problemy lewych nadgodzin i szantażu urlopem w przypadku niewykonania planów mamy załatwione. Z tego co widać na forach to chyba najczęściej występujące problemy z prawem pracy w banku. Te dwie sprawy wymagają trochę pracy ale dużo większe projekty zostały w banku zrealizowane. Pamiętam jak nawet pracując na zapleczu musiałem oddawać dwie różne tabelki wink dziennie żeby ktoś durne statystyki sobie robił. To co ja proponuję ma przynajmniej sens i likwiduje patologie. Dlaczego jeszcze nikt na to nie wpadł? Bo nie chcą...
  • troublemaker_recovery 24.05.13, 11:46
    p-p-i napisał:

    > spróbuj nie podpisać... zalecenie odgórne...

    Żebyś wiedział ilu papierów nie podpisałem smile lub podpisałem z dodatkowym komentarzem smile i nic smile Trzeba wiedzieć kiedy można sobie na to pozwolić. Stąd troublemaker wink

    Znałem kiedyś faceta co przez jakieś 2 lata nie podpisał żadnego dokumentu kadrowego... Po prostu nie uznawał aktualnego dyrektora. Odmawiając zawsze twierdził, że jego dyrektorem jest ten poprzedni smile Sprawdziłem akta ludzi w tym oddziale. To było jak powstawały OC. Nie znalazłem żadnych dokumentów z informacją o zmianie pracodawcy. Facet po prostu miał rację i dlatego był nietykalny big_grin
  • p-p-i 24.05.13, 11:51
    ja już miałem rozmowę dyscyplinującą. powiedziano mi żebym się zastanowił czy nadal chcę tu pracować...smile
  • troublemaker_recovery 24.05.13, 12:04
    p-p-i napisał:

    > ja już miałem rozmowę dyscyplinującą. powiedziano mi żebym się zastanowił czy n
    > adal chcę tu pracować...smile

    Pewnie coś źle zrobiłeś smile
  • p-p-i 24.05.13, 12:13
    smile pewnie tak...smile
  • bankoadmin 03.06.13, 23:18
    Za czas przepracowany ponad normę godzin pracodawca ma obowiązek udzielenia pracownikowi czasu wolnego, do końca obowiązującego okresu rozliczeniowego.
    Waga w takim przypadku wynosi:
    a) pracodawca udziela pracownikowi 1:1,5h na wniosek pracodawcy
    b) pracownik odbiera od pracodawcy 1:1h. na wniosek pracownika
    Przy czym w przypadku a) wynagrodzenie pracownika za przepracowany okres nie może być niższe niż przyjęte w umowie o pracę za przepracowany okres tzw.rozliczeniowy.
    Więc nie dziwne że zmusza...Bo to dla niego opłacalne. Jak ktoś jest ...to zawsze podpisze co mu podsuwają.
  • troublemaker_recovery 04.06.13, 15:29
    bankoadmin napisał:

    > Za czas przepracowany ponad normę godzin pracodawca ma obowiązek udzielenia pr
    > acownikowi czasu wolnego, do końca obowiązującego okresu rozliczeniowego.

    Nie ma obowiązku tylko możliwość i tylko w jednym przypadku do końca okresu rozliczeniowego. Jak na wniosek pracownika to w KP nie ma tego ograniczenia (Art. 151 2)
    Obowiązkiem pracodawcy jest zapłacić i kropka. Jak oddaje wolne to nie płaci tylko dodatków. Normalne wynagrodzenie płaci ale za to nie płaci za oddane nieprzepracowane godziny. Godziny przepracowane zwiększają wynagrodzenie a wolne zmniejszają. Na wniosek pracownika wychodzi mniej więcej wink na zero. Z woli pracodawcy jest ograniczenie żeby za to dodatkowe (0,5) wolne wynagrodzenia nie obcinać smile Zysk to dodatkowe wolne.

    > Przy czym w przypadku a) wynagrodzenie pracownika za przepracowany okres nie mo
    > że być niższe niż przyjęte w umowie o pracę za przepracowany okres tzw.rozlicze
    > niowy.

    Okres rozliczeniowy? Tak powinno być wink Pewnie tak sie interpretuje ale w KP (o ile mam najnowszy) ciągle jest to nieszczęsne "za pełny miesięczny wymiar czasu pracy" smile

    > Więc nie dziwne że zmusza...Bo to dla niego opłacalne. Jak ktoś jest ...to zaws
    > ze podpisze co mu podsuwają.

    Ja się dziwię że zmusza. Bo to łamanie prawa. Na pewno jest na to jakiś paragraf smile Sam dobrze to znam, to podsuwanie karteczek do "odbioru" nadgodzin to stały zwyczaj. Nikt nie może zmusić pracownika do podpisania tego gówna... Trzeba grzecznie odmówić i czekać smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka