• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Czy Polsce grozi faszyzm?

  • 07.09.11, 11:48
    Jakże niezmiernie trudno niezgodzić się ze słowami Stefana Bratkowskiego -
    www.sdpwarszawa.pl/aktualnosci-155,Stefan_Bratkowski:_Bez_niedomowien.html
    obserwując narastanie agresji i ksenofobii (zajścia na stadionach w Białymstoku i we Wrocławiu czy też kompromitujące napisy w Jedwabnem). Na to nakładają się nieodpowiedzialne postawy polityków -
    warszawa.naszemiasto.pl/artykul/1066889,pis-w-obronie-starucha-kempa-i-kaczmarek-recza-za-kibica,id,t.html
    Edytor zaawansowany
    • 07.09.11, 12:09
      Czy Polsce grozi faszyzm? To ciekawe pytanie. O tym co to jest właściwie faszyzm można poczytać np. tutaj: www.sciaga.pl/tekst/29059-30-faszyzm_wloski
      Ciekawie zaprezentowane jest tam podejście faszyzmu do gospodarki..Oto mały fragment:
      "Wzór modelu gospodarczego
      Gospodarka państwa faszystowskiego była przykładem silnego modelu etatystycznej gospodarki rynkowej, tzn. iż państwo respektowało istnienie własności prywatnej i nie zakazywało funkcjonowania prywatnej przedsiębiorczości, to jednak prowadziło bardzo silny interwencjonizm gospodarczy, a powiązania z wielkimi koncernami lub zakładami nie odbywały się na zasadzie procentowego udziału państwa w danej spółce lecz zwyczajnych zleceń-kontraktów desygnowanych przez państwo do poszczególnych przedsiębiorstw (nawet prywatnych). Podsumowując w państwie faszystowskim własność była dwojakiego rodzaju; albo całkowicie państwowa albo całkowicie prywatna, wszystko jedno czy na zasadzie konsorcjum czy pojedynczego właściciela. Majątki „wrogów narodu”, działaczy opozycyjnych, były jednak przejmowane przez państwo. Zarazem polityka ekonomiczna ukierunkowana głównie na duże zakłady produkcyjne skutkowała zupełnym upadkiem małej i średniej przedsiębiorczości - głównej siły napędowej gospodarki rynkowej. W czasie rządów faszystów we Włoszech mamy do czynienia z upadkiem średnich prywatnych zakładów o charakterze wytwórczym (zwykle rodzinne przedsiębiorstwa). Ogólnie cały sektor średniej gospodarki przeżywał trudności związane z brakiem środków kredytowych. Wspieranie przez państwo przemysłu ciężkiego i militaryzacja gospodarki pochłaniała większą część finansów do sektorów: a) budżetowego (wysokie podatki, pozwalające sfinansować szereg państwowych inwestycji, b) przemysłu ciężkiego powiązanego z państwem." itd..

      • 07.09.11, 12:44
        to też cytat z przywołanego przez Ciebie matriału -

        "Podstawowe cechy i założenia faszyzmu
        . szowinizm, niekiedy wręcz rasizm, sugerujący, że własna wspólnota narodowa jest lepsza od innych, jest predestynowana do odegrania misji dziejowej, ekspansji, podboju (chorobliwy mistycyzm); dobre jest to, co zgodne i nie stoi w sprzeczności z interesami tej wspólnoty, człowiek kształtuje się w pełni tylko w ramach narodu - "własnej rasy"
        . wodzostwo, czyli ślepe posłuszeństwo przywódcy narodu a zarazem - partii: "fuhrerowi", "duce" czy "caudillo";
        . odrzucenie pacyfizmu, przeświadczenie, że wojna jest czymś normalnym, a nawet naturalnym sprawdzianem wartości człowieka i narodu, zawód wojskowego jest tym, który najbardziej przystoi mężczyźnie; w konfliktach wygrywali oczywiście "lepsi" czyli silniejsi; militaryzm życia publicznego i rozbudowa armii; gloryfikacja ekspansji w celu rozszerzenia "przestrzeni życiowej";
        . odrzucenie demokracji i wszystkich założeń tkwiących u jej podstaw ("zgniły liberalizm"), uniwersalizmu chrześcijańskiego oraz socjalizmu i komunistycznej walki klas;
        . wskazywanie wroga, wręcz jego czasem kreowanie, aby znaleźć kozła ofiarnego i obwinić o wszystko co możliwe, tłumacząc wszelkie porażki jego działalnością, bliżej go nie precyzując, np. plutokracja (bliżej nie określona grupa posiadaczy) lub Żydzi bądź jeszcze inni w zależności od potrzeby;
        . pełna kontrola, dyktatura partii nad całością życia społecznego;
        . zorganizowanie społeczeństwa w różnego rodzaju zuniformizowanych tworach organizacyjnych od partii po różne branżowe czy środowiskowe, co w jakiejś mierze stało się wejściem w sferę prywatności;
        . z przeświadczenia, iż naród jest wielką rodziną i negacji marksistowskiej walki klas wynikało tworzenie tzw. korporacji, czyli instytucji zrzeszających zarówno pracowników jak i pracodawców (mogły posiadać różne nazwy, np. Niemiecki Front Pracy);
        . ideologizacja życia publicznego i społecznego, kult wodza narodu, afirmacja ruchu politycznego, wymaganie społecznego entuzjazmu dla poczynań władz w celu budowy społeczeństwa bezgranicznie lojalnego wobec przywódcy i partii;"
        • 07.09.11, 13:16
          Białoruś Łukaszenki - demokracja czy dyktatura?
          tvp.info/informacje/polska/kandydat-pis-zachwala-lukaszenke/5211815
          • 07.09.11, 13:53
            OK, i co z tego wszystkiego wynika?
            • 07.09.11, 14:34
              mieszkajacywpl napisał:

              > OK, i co z tego wszystkiego wynika?

              ??? ,
              każdy we własnym sumieniu (szczególnie w przeddzień wyborów) winien sobie udzielić odpowiedzi na tak postawione pytanie i uświdomić sobie możliwe efekty własnego głosowania (lub nie).
              Jesli chodzi o mnie (dałem temu wyraz w pierwszym poście), powtórzę zatem, daleki jestem od posądzania p. Bratkowskiego o mówienie nieprawdy.
    • 07.09.11, 18:41
      Polsce faszyzm grozic moze jedynie od zachodnich i polnocnych najblizszych sasiadow, zajscia na stadionach nie maja nic wspolnego z narodowym socjalizmem na skale Niemiec lat 30-tych minionego stulecia.
      Ksenofobia w Polsce jest wynikiem frustracji wynikajacej z oczywistych dla wsztystkich realiow, chodzi glownie o nasilajace sie zroznicowanie majatkowe spoleczenstwa, z tym ze...Kogo w ogole mamy brac pod uwage jako ksenofoba i faszyste?? Gowniarza na stadionie pilkarskim?
      Zawsze pierwsi w kolejce do kopniaka stoja Zydzi ze wzgledu na swoja zaradnosc, ktora pozwala im osiagac wysokie stanowiska w spolkach, bankach itd; czesto sa posiadaczami funduszy inwestycyjnych, ktore inwestuja w takie miesca jak galerie handlowe, hotele, kompleksy mieszkaniowe i wypoczynkowe, w koncu pelno ich w mediach (bez wzgledu na to czy maja odpowiednie talenty czy nie) - a wiec stad sie budzi nienawisc, zwykla zawisc i zazdrosc prowadza do glupoty.
      Z drugiej strony sa panstwa, ktore ostroznie podaja reke inwestorom zydowskim, sa to na przyklad panstwa skandynawskie a przede wszystkim i co jest ich najwieksza bolaczka-Chiny, ktore rozwijaja sie w zawrotnym tempie.
      Takie jest moje zdanie wypracowane na osobistych doswiadczeniach i obserwacjach z mojego najblizszego otoczenia, takze bez linkow niestety.
      A wiec uwazam, ze faszyzm Polsce nie grozi, po pierwsze nie ma przywodcy wielkosci Pilsudskiego czy pokroju Walesy, ktory moglby poderwac masy do walki przeciwko - no wlasnie przeciwko czemu?
      --
      _______________________________________________________________________
      Prawdziwy seks - to taki, po którym nawet sąsiedzi wychodzą zapalić...
      • 16.11.11, 09:44
        z przykrością stwierdzam, że w tej kwestii mam coraz mniej wtpliwosci co do powyższego zagrożenia. Ostatnie "niepodległościowe" manifestacje "patriotów inaczej", wspieranych przez "kwiat" polskich kibiców nie napawają mnie optymizmem.
        A tymczasem:
        fakty.interia.pl/polska/news/mlodziez-wszechpolska-i-onr-stworza-ruch-narodowy,1722311
        W kontekscie powyższego jak czytam posty miejscowych Breivikopodobnych to tylko patrzeć jak nadejdą czasy długich noży i wtedy takie forum jak nasze będzie zdominowane przez jedynie słuszne poglądy pod wodzą ściśle okreslonego fuehrera.
    • 16.11.11, 15:48
      Wnioskuję to po wpisach takich internautów jak djmixer1, kasjan007, makler4, poodzian. Och trochę władzy im dać a zrobili by porządek z "czarnymi", "mocherami", "katolami" aż wszyscy by byli szczęśliwia jak za towarzysza Dzierżyńskiego.
      • 16.11.11, 20:28
        heh smile
      • Oj tak!Zwykle reżimy totalitarne i ich zwolennicy miały zwyczaj sprowadzania sobie internacjonalistycznej pomocy.Zupełnie jak 11.11 w Warszawie na Kolorowej Niepodległej.Stara komuszo-faszystowska tradycja rozwijana od czasu wojny domowej w Hiszpanii.
    • 18.11.11, 16:33
      Ja się tych "faszystów" niespecjalnie boję. Bardziej czuję się terroryzowany przez wszelkich ekologów pośrednio wyciagających moje zarobione pieniądze na swoje poronione pomysły typu żarówki energooszczędne, czy podatki od diesla. Irytuje mnie, kiedy jestem medialnie i hałaśliwie atakowany przez pedalstwo, puszczalskie celebryctwo i metroseksualnych chłystków, oraz mylenie pojęć kibic, kibol, bandyta.

      Nie znoszę Ziemkiewicza, ale pod tym co ostatnio napisał podpisuję się obydwoma rękami.

      Cytuję:

      Agresja kastratów

      Kto właściwie zaprosił tych Niemców, pyta cała Polska. A to żadna zagadka. Osobą, która sygnowała rozklejane na berlińskim Krojcbergu i rozpowszechniane w sieci plakaty z prośbą o bratnią pomoc towarzyszy niemieckich był niejaki Jacek Purski ze stowarzyszenia "Nigdy Więcej".
      Wspomniane stowarzyszenie to grupa maniaków, przekonanych, że skoro walczą z "faszyzmem", samemu zresztą określając, co nim jest, to wszystko im wolno. Jest pewien typ ludzi, którzy jakiejkolwiek, choćby najszlachetniejszej idei by się chwycili - walki o czyste środowisko, sprawiedliwość społeczną, cokolwiek - zawsze uczynią z niej przeciwieństwo, ludzie z "Nigdy Więcej" do tego właśnie gatunku należą i nie są wyjątkiem.
      Wyjątkiem jest poczucie bezkarności i bezwarunkowego przyzwolenia na każde zdziczenie, w jakim tę konkretnie grupę od dawna podtrzymywały salony. Nie ją jedną, oczywiście. Skoro ktoś walczy z faszyzmem, to wszyscy mają mu schodzić z drogi, jeśli nie chcą dostać po mordzie jako faszyści. I nie dość, że dostaną po mordzie, to jeszcze zostaną potępieni przez najwyższe autorytety moralne - no bo bicie faszystów jest przecież dialektycznie usprawiedliwione dziejową koniecznością.
      Ludzie z "Krytyki Politycznej", z innych organizacji współtworzących niesławne "Porozumienie 11listopada" najwyraźniej zdumieni są, że muszą się z czegokolwiek tłumaczyć. Szok. Nigdy dotąd nikt ich słów nie kwestionował. Idą więc w zaparte. Po pierwsze, nie było żadnych Niemców, po drugie, nikogo nie pobili, po trzecie, pobitym się od dawna należało. A w ogóle, to wszystko spisek faszystowskich mediów, które bezpodstawnie oczerniają kochanych niemieckich przyjaciół, którym trzeba raczej dziękować, że tak daleko fatygowali się, żeby potańczyć na pokojowym, kolorowym festynie.
      To dobre - o zbydlęceniu ludzi z "Antify" pisała przecież nie tylko "Rzeczpospolita", ale i "Newsweek", ten sam, który na okładki daje Urbana czy ukrzyżowanego Palikota. A o tym, że to anarchiści uczestniczący w "Kolorowej Niepodległej" pierwsi zaczęli wyrywać bruk i obrzucać nim narodowców, a nie odwrotnie, napisała w jakimś przypływie uczciwości (pewnie ktoś już za to beknął) "Gazeta Stołeczna". Rzeczywiście, ma rację redaktor Blumsztajn - szeregi faszystów rosną w przerażającym tempie.
      Każdy, kto ma dostęp do internetu może na własne oczy przekonać się, jak bezczelnie łżą w Polsce "autorytety" i tzw. wiodące media. Serdecznie zachęcam i na tym kończę, bo mam już tego wszystkiego dość.
      Dziennikarz niemieckiego tygodnika "Der Spiegel" napisał rzecz oczywistą - że w Niemczech lewaccy ekstremiści, których zaprosiło do Polski stowarzyszenie "Nigdy Więcej", a logistycznego zaplecza dostarczyła im "Krytyka Polityczna", traktowani są jako zwykli bandyci, maskujący szczątkową ideologią "antyfaszyzmu" zwykłe chuligańskie zamiłowanie do urządzania ulicznych burd.
      Nie do pomyślenia jest u naszych zachodnich sąsiadów, żeby na ich zadymy zapraszali celebryci, żeby sprawowała nad nimi patronat medialny poważna gazeta, a stowarzyszenie obdarowywane publicznymi grantami i zaliczane do mainstreamu życia publicznego użyczało lokalu na składowanie pałek, miotaczy gazu i innych bandyckich utensyliów.
      Ale u nas jest nie tylko do pomyślenia, ale i do zobaczenia. Dla naszych, za przeproszeniem, elit, z ich typowymi dla kraju postkolonialnego kompleksami niższości, Niemiec, nawet ostatni tępy troglodyta z "Antify", to zawsze ubermensch.
      Niemcy patronują nam w drodze do Europy, Niemcy rozdają naszym lewicowym intelektualistom granty, a artystom stypendia, Niemcy obdarowują świetnymi chałturami, zapraszając na gościnne wykłady, konferencje czy płatne spotkania autorskie - więc jak jeszcze zechcą przyjechać tutaj dać po mordzie miejscowemu ciemnemu motłochowi, który zamiast się szybko cywilizować, jak mu elity każą, urządza jakieś święta niepodległości i próbuje wskrzeszać swe zakichane dzieje, przebierając się w historyczne mundury, to wdzięczność nie powinna mieć granic.
      Myślę, że ta groteskowa zajadłość to jednak nie tylko efekt kompleksów. Także poczucia bezradności. Nasze tzw. elity są bowiem przede wszystkim dojmująco głupie i bezpłodne intelektualnie. Muszą być anty, bo nie potrafią być za. Muszą mieć jakiegoś wroga, faszystę, mohera, pisowca, kibola, choćby zupełnie trzeba go było zmyślić - bo bez wroga wyłazi z nich całkowity brak pomysłu na cokolwiek.
      Co potrafią z siebie wydusić jako program pozytywny? Parę frazesów i pustych hasełek, w rodzaju, że Polska powinna być "kolorowa" i "otwarta, że tak powiem, ludzko". Czyli jaka? Chodzi o tzw. multi-kulti? Zachód przeszedł tę fazę dekadę temu. A teraz gorzko żałuje. Bo niestety, jak się tak otworzy kraj na różne kultury, to przyłażą i takie zupełnie nie do przyjęcia - na przykład takie, w której jak dziewczyna zada się z płcią przeciwną bez certyfikatu od imama, to dla zmazania hańby rodu własny ojciec albo starszy brat ma obowiązek ją zamordować, i biada państwu, które próbuje tego zakazać. I w takiej sytuacji mędrcy od kolorowości i otwartości nie mają już nic do powiedzenia.
      Holendrzy rozpaczliwie próbują się wycofać z legalności "miękkich" narkotyków, bo okazało się, że wyszły z tego same szkody. Niemcy rozpaczliwie szarpią się z narastającą mafijną przestępczością i handlem kobietami, którego legalizacja prostytucji bynajmniej nie ukróciła, tylko wręcz przeciwnie, wzmogła. A u nas za szczyt postępu i nowoczesności uchodzi właśnie legalizowanie marychy i, najnowszy przebój palikociarni, burdeli. I tyle rozumu jest w stanie wykrzesać z siebie "elita".
      W takiej sytuacji cóż ma innego robić, niż szczuć, judzić i podsuwać coraz to nowych wrogów?
      Rafał A. Ziemkiewicz

      I kto tu jest faszystą?
      • 18.11.11, 18:19
        Świetny artykuł Ziemkiewicza. Jak trudno się ten głos rozsądku przebija.
        • 18.11.11, 19:01
          wreszcie konkretne wypowiedzi.
        • 18.11.11, 19:25
          A co, lepiej paść klechów i kiboli?
          --
          „Nie spotkałem nikogo, kto stracił wiarę po przeczytaniu Marksa i Lenina, natomiast wielu straciło ją po spotkaniu z własnym proboszczem” Ksiądz Józef Tischner
          • 13.12.11, 09:16
            ... już nie mogę się doczekać dzisiejszego "nipodległościowego" marszu z pochodniami. Czuję trudny do opanowania głód rewelacji, które padną dzisiaj z ust PiSoprezia nt. co z tą naszą utratą suwerenności. Już naprawdę mam dość tego "nieświeżego" niemiecko - francuskiego oddechu na własnych plecach. Dobrze, że mamy takich "wybawców" jak Jarosław Wszystkowiem i Wszystkomogę.
            • 13.12.11, 09:35
              Tam żadnych rewelacji nie znajdzesz. tutaj poczytaj..:
              www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2313
            • Za to my tu mamy ciebie "G.. mogę choć wszystko wiem".Ja osobiście jestem ciekaw jakie tym razem diagnozy napiszesz.Czuję trudny do opanowania głód twoich powtarzalnych rewelacji.
    • 17.12.11, 07:20
      Tutaj coś znalazłem na ten temat.. smile
      www.youtube.com/watch?v=h-39BCDPY8o&feature=related
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.