Czy spotkaliście się w naszym mieście z tzw. etyczną sprzedażą? Tzn. z czy mieliście taki przypadek w sklepie, że po poproszeniu o jakiś (głównie) spożywszy produkt sprzedający poinformował nas, że nie poleca akurat tego, bo np. nie jest zbyt smaczny lub świeży, a równocześnie zaproponował nam, coś innego podobnego.
--
Drink provokes the desire but takes away the performance.
— William Shakespeare
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.