Dodaj do ulubionych

Przedwiośnie

16.02.17, 16:10
Wiosna to nie jest, ale pogoda jest taka, że można pomalować drzewa. Bo to taki czas, gdy w dzień słońce rozgrzewa ciemne pnie tak bardzo, że soki zaczynają krążyć. A nocą minusowe temperatury ścinają te świeże soki zwiększając ich objętość, co powoduje, że nie mieszczą się, rozpychają i powodują pęknięcia kory. A to już otwarta furtka dla wszelkich patogenów. No i co by tu jeszcze można było zrobić korzystając z tych kilku ciepłych dni? Wyciąć suche trawy i inne suchotniki, które zostały na zimę. Wyciąć pędy malin, które owocowały późnym latem i jesienią, np. odmiana Polana tak robi. Przyciąć wrzosy, które kwitły w ubiegłym roku. Do tego miejsca, gdzie skończyły się kwiatki. Przyciąć lawendę np. o 2/3. Pozbierać (i nie wyrzucać na kompost!) stare liście spod róż, bo w nich siedzą przetrwalniki przeróżnych grzybów np. bardzo wstrętnej czarnej plamistości. Róż jeszcze nie ciąć, poczekać aż zakwitną forsycje, ich kwitnienie, to sygnał że już czas na cięcie róż. No i drzewa owocowe można zacząć ciąć. Czego na pewno nie ciąć: magnolii, azalii, różaneczników, pierisów, czarnych porzeczek (wycinać tylko co 3 lata najstarsze pędy), hortensji dębolistnych i ogrodowych. Nie ciąć teraz krzewów i drzew, które kwitną wczesną wiosną, zrobić to po kwitnieniu. No i cieszyć się słońcem, ciepłem, a poza miastem, to można nawet głęboko oddychać smile
Edytor zaawansowany
  • 16.02.17, 19:52
    I chyba można już opryskać brzoskwinie na kędzierzawość liści.
  • 17.02.17, 08:37
    Na oprysk jeszcze trochę za wcześnie. Zaleca się wykonywać go, gdy temperatura przekracza +6 stopni, a więc tak było, ale w fazie nabrzmiewania pąków, jednak nie później niż przed ich pęknięciem. To, w zależności od przebiegu temperatury, będzie miało miejsce w marcu, a czasem dopiero na początku kwietnia. Tak więc, trzeba obserwować drzewa i gdy pąki zaczną nabrzmiewać, a będzie ponad 6 stopni, wykonać oprysk np. Syllitem. Warto też, aby wybrać taki czas, gdy przynajmniej przez kilka godzin nie będzie padał deszcz.
  • 17.02.17, 20:12
    I już jestem mądrzejszy smile. Zawsze oprysk robiłem w drugiej połowie lutego albo wcale.
  • 17.02.17, 22:07
    Miło mi, że mogłam pomóc smile
    Spotkałam się z taką sugestią żeby tydzień przed wiosennym opryskiem Syllitem czy też Carpene (to taka sama substancja czynna, tylko inna nazwa handlowa) zrobić dodatkowy oprysk Miedzianem. Ja nigdy tak nie robiłam. Jesienią Miedzian i w marcu/kwietniu Syllit lub Carpene wystarczająco zabezpiecza moje drzewa przed kędzierzawością. Raczej wolę mniej chemii niż więcej. Ale jeśli już pryskam, robię to bardzo dokładnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.