Dodaj do ulubionych

Czy nauczyciel to nierób i leser?

05.09.05, 22:29
Jak ja jadę do pracy nauczyciele jeszcze śpią. Jak wracam już są dawno po
robocie. Ciągle mają wolne i to nie tylko w ferie i wakacje.
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Edytor zaawansowany
  • matka305 06.09.05, 09:48
    To czemu nie pracujesz w szkole jak nauczycielom jest tak dobrze?
    Zaznaczam ze nie jestem nauczycielem a do pracy wyjeżdżam 5:35 w wracam
    najwcześniej o 17.w soboty kończę budowę domu i nie mam czasu spacerować po
    targu.Ale w szkole nie chciałbym pracować.
  • heymdall 06.09.05, 10:11
    ..zgadzam się z Matką305..oprócz pracy w szkole, mają jeszcze mnóstwo do roboty w domu..przygoowanie, konspekty, robota papierkowa..nie masz pojęcia, to spytaj się jakichś nauczycieli..u nich praca nie konczy się po wyjściu z budynku szkoły..duzo później..
  • pataryna 06.09.05, 12:37
    A do tego ciagle jakies egzaminy, podnoszace ich kwalifikacje, bo nie dosc ze
    oni nauczają, to czesto sami sa kntrolowani z poziomu swojej wiedzy, ktora
    musza z roku na rok poglebiac. Znam to dzieki kolezance, ktora jest
    nauczycielka... Oj ciezki to chleb... A wakacje? No coz, wychodzi 3-4 tygodnie.
    Bo reszta, mimo ze dzieci maja wolne, nauczyciele i tak pracuja - w szkole duzo
    do zrobienia jest wowczas.
    --
    _szminka jest protestem przeciw niedoskonałości bytu_
  • poodzian 06.09.05, 16:24
    Nie pracuję w szkole, ponieważ po liceum poszedłem na studia i mam lepszy zawód.
    Ci, którzy byli, słabo zdolni zostali nauczycielami. Kończyli jakieś dziwne SN
    lub pseudo wyższe studia w Opolu bądź Zielonej Górze.
    Teraz, się mają za inteligentów i rozpowiadają jak ciężko pracują. (Mając 18
    godzin pracy).
    Ja mam więcej niż 2 razy tyle i często zostaje dłużej w pracy, bądź biorę
    robotę do domu.
    Może, tym ostrym tematem kogoś obraziłem ale podtrzymuję większość z
    nauczycieli nie wie nawet jak ciężko inni pracują na chleb.
  • adamogo 14.10.05, 00:12
    Tak?? dziwne?? dwa razy tyle pracujesz?? 18 * 2 = 36, to pomyśl że ja w Anglii pracowałem 72 godziny tygodniowo<wolne niedziele miałem>, żeby na studia zarobić, a jestem teraz na Historii na Uniwerku.Mój dawny wychowawca miał 34 godziny zajęć tygodniowo, nie licząc korepetycji i innych prac domowych, związanych z jego zawodme, więc trochę szcuknu kolesiu z "wyższym wykształceniem".I nie popadaj tak w zadumę nad swoim życiem, bo jeszcze źle skończysz.
  • paskudekk 10.03.06, 12:19
    Te 18 godzin to jest ich etat. Wszystkie lekcje powyzej 18, to sa juz ich
    nadgodziny, za ktore maja bodajze placone "50", czy jakos tak. Przynajmniej tak
    nam tlumaczyla jedna nauczycielka, jak jeszcze chodzilem do szkoly sredniej.
    Jak ona mowila, ile zarabia na tych 18 godzinach, to moze nie sa to duze
    pieniadze, ale jak zesmy przeliczyli, ze jesli bedzie miala ze 30h tygodniowo
    to juz ma 2 razy tyle. Wiec nie jest zle, powiem wiecej calkiem nie zle. Nawet
    jesli jej doliczyc ze bedzie jeszcze 10h tygodniowo pracowala w domu.
    Jesli chodzi o prace po zajeciach to roznie to bywa. Z nauczycielami jest jak z
    wszystkimi innymi ludzmi. Jedni staraja sie wykonywac dobrze swoja prace i
    przygotowuja sie do zajec. Inni przygotowali sie raz, jak zaczynali uczyc i
    teraz na tym jada. A jeszcze inni improwizuja przez wszystkie lata pracy.
    Jesli chodzi o te wolne na wakacje, to te 3, 4 tygodnie o ktorych ktos pisal
    wczesniej, to chyba drobna przesada. Zgadza sie ze nauczyciele nie zaczynaja
    wakacji rowno z uczniami i ze koncza je zazwyczaj troszke szybciej, ale to sa
    przesuniecia rzedu kilku dni.
    Jesli natomiast mowa o korepetycjach, to nauczyciele robia to juz jako prywatne
    prace wiec nie liczmy im tego do godzin pracy. A racja jest taka, ze jak znam
    ceny korepetycji, to sa to calkiem niezle pieniadze (napewno znacznie wieksze
    niz w szkole).
    Zebym nie byl zle zrozumiany. Nie zazdrosze pracy ani placy nauczycielom. Ale
    tak z mojego punktu widzenia wyglada sprawa: nauczyciele maja lepiej niz wiele
    innych grup zawodowych.
  • tobias7 19.04.06, 21:42
    Wiesz Poodzianku ja też skończyłem Liceum, potem poszedłem na studia, podobnie
    jak Ty i teraz jestem nauczycielem. Każdy wybrał to co chciał, to sie nazywa
    powołanie. I jeszcze jedna sprawa,zarabiam pewnie mniej niż tyale, nie
    narzekam. Cieszę się, że moge jeszcze kogoś czegoś nauczyć i nawet gdyby to
    miała być tylko jedna osoba (jeden uczeń) warto, bo to jest powołanie, jak i
    również kapłaństwo, o czym ty chyba nie masz kompletnego pojęcia.
  • piano8 08.11.06, 18:38
    szkoda ze tak wysoko jestes kształconym D... jesli nie potrafic rozroznic
    ''roboty od pracy'' .To najblirzszy taki zakład [roboty] znajduje sie w Lubszy
    ... ;] bo mniej wiecej tak sie tam kształtuja zarobki



















  • piano8 08.11.06, 18:41
    szkoda ze tak wysoko jestes kształconym D... jesli nie potrafisz rozroznic
    ''roboty od pracy'' .To najblirzszy taki zakład [roboty] znajduje sie w Lubszy
    ... ;] bo mniej wiecej tak sie tam kształtuja zarobki



















  • fk90 06.09.05, 15:35
    To zależy o jakieg nauczyciela pytasz ; P
  • pataryna 06.09.05, 20:12
    No oczywiscie też zależy jaki to nauczyciel i czego uczy smile
    --
    _szminka jest protestem przeciw niedoskonałości bytu_
  • jasfinks 06.09.05, 20:47
    Oj,ktoś tu chyba nie lubi nauczycieli!Pamiętacie jak Agnieszka Chylińska z
    O.N.A. wykrzyczała na całą Polskę przez TV : "Nauczyciele! Nienawidzę was!!!"
  • fk90 06.09.05, 21:17
    Nie pamiętamy, a co? indifferent
  • jasfinks 07.09.05, 00:13

    Odpowiadasz na :

    fk90 napisała:

    > Nie pamiętamy, a co? indifferent

    A nic..skojarzenie...bo Chylińska,mocno wtedy zaskoczyła miliony telewidzów...
  • fk90 11.03.06, 16:05
    Jasfinks, gdzie Ty sad?
    --
    ♥ ♥ ♥ "Człowiek nie jest głupi. Jeśli nie ma zmartwień to je sobie sam
    wymyśla.” ♥ ♥ ♥
  • djmixer1 07.09.05, 10:49
    Nauczyciele wywalczyli sobie takie warunki socjalne jakich nie ma nikt (np. 54
    dni urlopu i całą kartę nauczyciela)
    Mają silne lobby w sejmie i w samorządach.
    A pojedyńczo jak wszyscy pozostali pracownicy są sumienni i pracowici i
    leserzy. Każdy z nas może przytoczyć przykłady dobrych i złych nauczycieli.
  • zohra 11.09.05, 19:15
    A ja mysle ze trzeba takze spojrzec na jeszcze jeden problemik z jakim borykaja
    sie nauczyciele...a mianowice dzieciaki i młodziez...warunki do edukacji sa
    coraz bardziej utrudnione..brak szacunku,jakiejs skromnosci ze strony
    uczniow..oczywiscie wszystko zalezy od tego jakim czlowiekiem jest
    nauczyciel...ja nie bronie zadnej ze stron gdyz uwazam ze czesto wina lezy po
    srodku..ale reasumujac o wiele trudniej jest teraz współpracowac z
    dzieciakami.. pozdrawiam wszystkich wymeczonych nauczycieli i dzieciakow...smile
  • jasfinks 11.09.05, 21:05
    A pewnie i zdarza się tak, że wierzący i praktykujący nauczyciel-katolik czy też
    inny chrzescijanin uczy dzieci teorii ewolucji.Ciekawe jak on godzi wtedy w swym
    sumieniu sprzeczność między nauką Kościoła a programem szkolnym? Co odpowie
    jeśli uczeń zapyta: To jak jest naprawdę - człowiek"pochodzi od małpy" czy
    został stworzony przez Boga?
  • djmixer1 13.10.05, 21:58
    To jak jest naprawdę - człowiek"pochodzi od małpy" czy został stworzony przez
    Boga?
    No właśnie jak to jest.
  • heymdall 14.10.05, 13:34
    przypominam Ci, że Kościół Katolicki uznał, że obie teorie: darwinizm i
    kreacjonizm nie wykluczają się wzajemnie. Zresztą, w obu istnieją poważne
    dziury...
  • petit7 14.10.05, 07:43
    Ta grupa społeczna ma napewno za duże lobby w parlamencie i w samorządzie. Ma
    też zbyt dużo uprawnień (karta nauczyciela).
    Jeśli chodzi o ich pracę, to oceniam ich tak jak każdą grupę zawodową, są
    nauczyciele dobrzy z powołaniem ale są tacy, którzy do tej pracy w ogóle się
    nie nadają.
    Dziś im życzę cierpliwości i zadowolenia z pracy.
  • petit7 25.11.05, 20:05
    Widzieliście świetną reklamę Plusa w telewizji? Z tą wrzeszczącą nauczycielką.
    To obraz typowego nauczyciela.
  • zohra 27.11.05, 18:57
    petit dlaczego generalizujesz? ta reklama ma troche inne przeslanie ale nie
    mowi wcale o tym ze nauczyciel tak [postepuje. Owszem czesto sie tacy zdarzaja
    ale nie wszyscy. Precyzujmy swoje wypowiedzi!
  • lalula 10.03.06, 11:42
    No właśnie.Ja na kilkudziesięciu nauczycieli w swoim krótki życiu spotkałem zaledwie trzech krzyczących, a reszta była wyrozumiała, i zawsze dało się pogadać, jeśli się potrafiło.Teraz nauczyciel ma coraz gorzej, mimo iż płace nie są takie złe, to szuka zarobku, pisząc prace maturalne lub udzielając korepetycji.W szkole musi się męczyć z niekulturalną młodzieżą<ostatnie pobicia nauczycieli> i z gronem pedagogicznym, zwłaszcza młdoszy nauczyciel musi uważać na starych belfrów, którzy rządzą szkołą i czasami stoją ponad dyrem.Co do poodziana to załóżę się czy wytrzymał by 7 lekcji po 45 minut każda z dzieciakami w liceum.Wystarczy jedna godzina lekcyjna, podczas której nikt cię nie słucha, każdy gada, i takie tam, żebyś został wyprowadzony z równowagi, a wtedy na ucznia nie możesz podnieść ręki, ostatnio to nawet nakrzyczeć nie możesz, bo cię do sądu pozwie.Grają w karty, nie możesz zabrać, bo to jego własność osobista, nagrywa cię na dyktafon lub robi zdjęcia, owszem możesz go pozwać, lecz on te zdjęcia później tak potrafi przerobić, i zrobić z nich użytek, że będzie wstyd do końca życia.A oprócz pracy w szkole, czasami tylko po dwie godziny, idziesz do domu, a tam co, zamiast telewizorka lub ciekawej książki, sterta prac domowych, wypracowań, zeszytów, sprawdzianów, kartkówek, i wszystko sprawdzić, bo uczniowie się niecierpliwią, i jeszcze trzeba myśleć jak poprowadzić lekcję, tak żeby nie zanudzić<nie mówię tu o nauczycielach wf-u czy informatyki> Poza tym, żeby być nauczycielem, trzeba być też dobrym pedagogiem, i czasami nauczyciel musi sobie radzić z tak zwanymi trudnymi uczniami, a tu wizyty u rodziców, a tam wywiadówki.Tak teraz swą wypowiedzią bronię nauczycieli, gdyż czasami mają o wiele ciężą pracę niż ci się wydaje.A ty się tak nie chwal swoim wyższym wykształceniem, bo dyplomik możesz sobie wsadzić no wiesz gdzie.
  • mysterus 19.04.06, 22:19
    tak, wszyscy są źli petit
    mszczą się na uczniach
    chcą ich stłamsić
    sprawdzanie karnych kartkówek po nocy sprawia im orgazmiczną przyjemność, na
    prawde
    poza tym żądzą światem do spóły ż żydami i masonerią
    mogą wszystko, rządzą światem

    i zarabiają jak sprzątaczki z ronalu

    jeden z najbardziej niewdzięcznych zawodów w polsze, obok policjantów
    i to tylko dlatego że chcą dzieci czegoś nauczyć
    a dzieci mówią że pancio nauczyciel zły, bo krzyczy i robi sprawdziany i pyta
    a co, ma stawiać stopnie za słowo honoru i pobłażać na przeklinanie i bicie
    kolegów


    niektóre wypowiedzi porażają, na prawde
  • joanna0411 10.03.06, 23:25
    Z wykształcenia jestem nauczycielem matematyki. Pracowałam w szkole 2 lata.
    Tygodniowo miałam od 18 do 24 godzin, do tego wolne ferie i wakacje. Po dwóch
    latach zrezygnowałam z tej pracy na rzecz pracy w firmie finansowej gdzie
    średnio dziennie pracuję od 10 do 16 godzin, a w dni wolne od pracy ( 20 dni
    urlopu + weekendy i dni ustawowo wolne) jestem non stop pod telefonem. A do
    szkoły nie mam ochoty wracać. Może zastanowicie się dlaczego??
  • fasoll 11.03.06, 08:33
    16 godzin dziennie? Jestes w pracy o 6 i wychodzisz o 22? Nie żartuj...A w
    szkole nie pracujesz bo albo mało zarabiałaś(co rozumiem), ale nie wytrzymałas
    psychicznie i lepiej CI pracowac od 6 do 22 bo to nie jest takie stresujące.
  • poodzian 18.04.06, 17:23
    Nieroby mają dziś wolne.


    --
    "ŚMIEJMY SIĘ Z GŁUPICH, CHOĆ I PRZEWIELEBNYCH" - Ignacy Krasicki
  • lidka2603 18.04.06, 18:33
    Wychodzi na to, że wszyscy ludzie wokół ciebie to jak nie oszuści to nieroby i
    leserzy, a ty wzór wszelkich cnót. Już nie wiem czy jesteś tak bardzo
    nieszczęśliwy czy tak bardzo głupi, a może jedno i drugie. Nic tylko ci współczućsad
  • fk90 18.04.06, 20:16
    Ej poodzian...nierobie! A Ty cosmile! heheh....smile

    Lidko, nasz poodzian to prowokator xD No cóż ma swój styl, co zauważylaś smile Nie
    rozumiem czemu tak Ci to przeszkadza, że go obrażasz...Niech sobie chłopak
    ponarzeka, byle mu to "w krew" nie weszło tongue_out
    --
    ♥ ♥ ♥ "Człowiek nie jest głupi. Jeśli nie ma zmartwień to je sobie sam
    wymyśla.” ♥ ♥ ♥
  • faranhaid 18.04.06, 20:02
    Postawione pytanie jest na pewno nie trafione , można również zapytać o
    duchownych ,kominiarzach , lekarzach itd.i dojdziemy do wniosku, że każdy jest
    albo pracusiem , albo nierobem.[zadając takie pytanie to na szkołe rzucałeś
    kamieniami} .Ale większość nauczycieli nie grzeszy inteligencją ,niekoniecznie
    dotyczy to spraw zawodowych , ale życiowych . Nauczyciel powinien mieć powołanie
    do tego zawodu i powinien wypracować swój autorytet swoją postawą i wiedzą, a z
    tym różnie bywa.
  • mamil 18.04.06, 20:26
    W sumie to każdy do każdej pracy powinien mieć powołanie!Poodzian to szuka
    wszędzie dziury, ale skoro zazdrości nauczycielom to sam mógł nim
    zostać.Księdzem też mógł.Ale może był nierobem w szkole?I na takie uczelnie się
    nie nadawał??Tak chawalisz Górkiego(pozdrawiam)a wiesz, że jego Mama też jest
    nauczycielką?Czyli co?Jest nierobem bo dziś nie poszła do pracy?Według mnie
    nauczycielką jest super,a że dziś miała wolne...Też mogłeś wziąć urlop!!!
    Trudno też powiedzieć:"że większość nie grzeszy inteligencją"?Co to zanczy
    wiekszość?Robiłeś badania?Ilu znasz nauczycieli,że wyciagasz takie wnioski?
  • poodzian 18.04.06, 20:39
    Niestety też pochodzę z rodziny nauczycielskiej i mam też wielu znajomych wśród
    tej grupy zawodowej. Moja ocena polega na wieloletniej obserwacji tej grypy
    zawodowej. Jeżeli ktoś uważa inaczej, niech napisze. Wielu skupia się jednnak
    na krytyce mojej osoby. No cóż, mozna się przyzwyczaić.
    --
    "ŚMIEJMY SIĘ Z GŁUPICH, CHOĆ I PRZEWIELEBNYCH" - Ignacy Krasicki
  • mamil 18.04.06, 20:45
    Wobec tego współczuję twojej rodzinie, skoro za nierobów ich uważasz!Też z
    takiej pochodzę i zawsze widziałam ile moi rodzice muszą pracy włożyć
    w:przygotowanie się do lekcji(a jesli maja lekcje z różnymi klasami*tyle),
    sprawdzanie wszelkiego rodzaju prac(bo już na następnej lekcji uczniowie
    dopominają się o sprawdziany, kartkówki, inne prace),rady
    pedagogiczne,szkolenia,sprawdzanie matur,zebrania, konsultacje.
    A co do krytyki to zastanów się dlaczego tyle ciebie krytykuje a tak niewielu
    bronismile
  • fk90 19.04.06, 13:46
    Zaraz jeszcze wyjdzie na to, że nauczyciel to najcięższy zwód na świecie!
    Litości! Spójrzmy na to obiektywnie. Nikt nie ma łatwej pracy. Każdy ma jakieś
    obowiązki, jedni mniejsze inni większe. Niektórzy dostają na ich wypełnianie
    dwa dni inni dwa miesiące, Każdy musi cos robić. Ale nauczyciele zaczynają z
    reguły pracę o 7:45 i do domu wracają o 13. Nawet jeśli musza sprawdzać
    kartkówki czy sprawdziany, to wystarczy, ze systematycznie przeznaczyliby na
    to godzinę dziennie. I co to jest? Średnio 6 godzin pracy? indifferent Do tego dwa
    miesiące wakacji, ferie zielone szkoły!
    Dla porównania. Moi rodzice wstają o 6:00 hm..albo i wcześniej. Pracę zaczynają
    o 7:30 i w domu są po 16:00 koniec ich obowiązków. No raczej nie! Przynajmniej
    raz w tygodniu, albo i częściej każde z nich robi coś dodatkowo w domu, nie
    wspomne już o pracy w sobotę, albo jakiś innych wyjazdach. A urlop? Hahaha!
    Ostatnio jakieś porządne wakacje spędzili 3 lata temu!

    Nie brońcie nauczycieli, bo oni sami przynznają ze ich praca nie jest aż tak
    ciężka.
    --
    ♥ ♥ ♥ "Człowiek nie jest głupi. Jeśli nie ma zmartwień to je sobie sam
    wymyśla.” ♥ ♥ ♥
  • mamil 19.04.06, 14:46
    Z tego co wiem to kazdy ma prawo do urlopu więc jesli twoi rodzice juz od 3 lat
    go nie mieli to powinni to gdzieś zgłosić.Wy liczycie pracę na godziny a
    pomyślcie też o odpowiedzialności jaka ciąży na nauczycielach w czasie
    lekcji,na przerwach.Niech tylko coś się stanie zaraz przeczytacie w Fakcie,że
    to wina nauczyciela, ktory nie pilnował ucznia,itp.A zielone szkoły?Z tego co
    wiem to nauczyciele rękoma i nogami się ich wypieraja bo to praca non stop
    24h,patrzac na obecna kreatywnosc uczniow.
    Niby nie idzie do pracy tylko jedzie z dziecmi do kina, wiec nierób, a tam
    dzieci mięsem rzucają po sali.I kto winny?Zapewne nauczyciel bo nie upilnowal?
    No i jakie dwa miesiace wakacji??Konia z rzędem temu kto wskaże nauczyciela,
    który ma 2 miesiące wakacji!!!Rady pedagogiczne w lipcu, sierpniu i od połowy
    sierpnia poprawki uczniów, bardziej odpornych na wiedze.Jakos tych 2 miesiecy
    doliczyc sie nie moge.A poza tym urlop jest odgornie narzucony,a moze ktos woli
    wyjechac we wrzesniu?Nie moze.
    Kazda praca ma plusy i minusy,nauczyciel jest nauczycielem bo chcial, a jesli
    ktos zazdrosci to tez mogl nim zostac.
  • asik57 19.04.06, 15:04
    Nie nie jest najcięższy zwłaszcza dla tych co lubią uczyć. Ale z tą godziną na
    sprawdzanie klasówek to troszke przesadziłaś. Powiedzmy 30 uczniów w klasie,
    każdy pisze sprawdzian przez 45 minut (czasami przez 2 godziny lekcyjne) i
    myslisz, że np polonista przez godzinę to sprawdzi? A ile stron Ty czytasz przez
    godzinę? A tu jeszcze trzeba błędy poprawić i komantarze jekieś napisać. Na
    matematyce wystarczy mały błąd na początku zadania i trzeba przeliczać jedno
    zadanie czasami 30 razy bo tylu uczniów w klasie - to też zajmuje dużo czasu. No
    chyba, że (a wiem że są tacy)przekreśli całe zadanie i ma gdzieś, że nały błąd
    na początku a dalej dobrze. Dodajmy do tego lesrów, którzy oddając sprawdzian
    pytają "kiedy poprawa" a potem poprawa poprawy i poprawa poprawy poprawy i tak w
    koło Macieju sprawdzasz kilka razy to samo a czas leci i leci i leci
  • fk90 19.04.06, 15:22
    Nie ma to jak czytanie ze zrozumieniem indifferent Czy ja każe belfrom sprawdzać
    kartkówki na następny dzień?! indifferent Codziennie po trochę. Gdyby robili to
    CODZIENNIE i przeznaczyli na to tylko godzinę to BY SIĘ WYROBILI.
    Już dawno nie słyszałam o czymś takim jak poprawa, a komentarz na mojej pracy
    klasowej hahaha…z czego w jednym roku szkolnym mam ich 3. No to łoł. Zaczynam
    się zastanawiać czy ta godzina codziennie to nie za dużo w przypadku, co
    poniektórych nauczycieli xD
    A obowiązki, tu bardziej w stronę mamil. Gdybyś uważnie przeczytał/ła moją
    wypowiedz to nie pisałabyś o nich. KAŻDY zawód wnosi ze sobą jakieś obowiązki.
    A nauczyciel smile heh no dobra jest gdzieś tam w połowie tongue_out

    I po raz kolejny. Ja NIE KRYTYKUJE nauczycieli, tylko stwierdzam, ze ich praca
    jest mniej zajmująca niż praca większości innych ludzi. A czy cięższa? O tym
    też nie wspomniałam. Ale widzę, że moje dowody na to jak dużo czasu wolnego
    mają nauczyciele są na równi z tym ze sądzę ze mają łatwą prace. A to, to już
    nie mnie oceniać wink


    --
    ♥ ♥ ♥ "Człowiek nie jest głupi. Jeśli nie ma zmartwień to je sobie sam
    wymyśla.” ♥ ♥ ♥
  • mamil 19.04.06, 18:33
    Fk90 czy ty jeszcze chodzisz do szkoły?Bo w mojej nauczyciele maja obowiązek
    pisac komentarze na sprawdzianach, sprawdzianów musi byc co najmniej 4 w ciągu
    roku(zalezy od przedmiotu)no i to uczniowie wymagaja sprawwdzenia nie na
    nastepny dzien, ale na nastepna lekcję!!!(a może sie niestety zdarzyc ze
    nastepna lekcja jest na nastepny dzien).Tak jak w kazdym zawodzie: są dobrzy i
    źli nauczyciele-tylko niestety mówi sie o tych złych.
  • asik57 20.04.06, 09:25
    Ja czytam ze zrozumieniem ale Ty chyba w każdym widzisz krytykanta swoich
    wypowiedzi. Gdybyś znała ustawy dotyczące szkolnictwa oraz statut jakiejkolwiek
    szkoły (może za Twoich szkolnych czasów statutów nie było - "Już dawno nie
    słyszałam o czymś takim jak poprawa, a komentarz na mojej pracy
    klasowej hahaha")to byś wiedziała, że uczeń ma prawo poprawić każdy sprawdzian i
    że każda ocena musi być uzasadniona. Komantarze na pracach piszą dobrzy
    nauczyciele, którzy przykładają się do pracy i którym zależy, żeby uczniowie
    wiedzieli co było źle i żeby następnym razem (na poprawie) takich błędów nie
    zrobili. Przygotowanie dobrego sprawdzianu też zajmuje trochę czasu. To nie
    sztuka przepisać parę zadan ze zbioru (fizyka, matematyka, informatyka), czy
    parę tematów (polski, historia) albo przepisać parę zdań (jezyki obce) - wielu
    nauczycieli tak robi, ale dobry nauczyciel przeliczy te zadania i sprawdzi jak
    mogą odebrać je uczniowie, przeliczy czas na ich rozwiązanie itd. Generalnie
    nauczyciele to ludzie i jak to z ludzmi bywa jednym godzina o której piszesz to
    i tak za dużo innym zdecydowanie za mało. Myśle ze podobnie ma się sprawa z
    innymi zawodami. Jedni się przykładają i inni nie i nic na to nie poradzimy.
  • fk90 21.04.06, 16:03
    I to mi się podoba smile Ja naprawdę nie chcę tu nikogo obrażać, czy cos w tym
    stylu. Ja tylko bronie swojego zdania i nie powinnyście brać moich argumetów za
    krytykę smile Ciesze sie, że jest ktoś z kim mogę podyskutować smile
    A co do moich "szkolnych czasów"...heh smile Być może się zdziwicie, ale chodze do
    szkoły i mam nadzieje, że jeszcze wiele nauki przede mną smile

    Dlatego też wypowiadam się na temat nauczycieli. I piszę to co widze i z czym
    spotykam się na codzień...
    --
    ♥ ♥ ♥ "Człowiek nie jest głupi. Jeśli nie ma zmartwień to je sobie sam
    wymyśla.” ♥ ♥ ♥
  • adamogo 20.04.06, 09:12
    A ja bym chciał wstawać codziennie o 10 rano, służąca przynosiła by mi śniadanie, żona robiła masaż, potem wskakiwać do wielkiego basenu przy jeszcze większej willi, po pysznym obiedzie iść na sjestę, potem się ponudzić, czasami coś cięższego porobić, czyli ponudzić się za dwóch.Zjeść sobie jakieś trufle na kolację, popić to wytrwanym winkiem<pod sklepem słyszałem, że wytwane są już od 8 zł, a nie wytrawne za 3,50> Po kolacji zabawić się w swoim haremie, potem poleniuchować i do snu.I tak w kółko aż do usranej śmierci, a jakby ktoś powiedział, że ze mnie nierób i leser, to bym mu w pysk dał.No a na koniec zawsze trzeba się obudzić, i jak najszybciej zapamiętać sen, żeby móc o tym później napisać.
  • tobias7 18.04.06, 21:32
    Bądz sam nauczycielem to potem pogadamy kto jest leserem i nierobem
  • buddyn 19.04.06, 11:10
    poodzian Ty jednak jesteś niespełna rozumu
  • poodzian 19.04.06, 16:27
    Cieszę się, że są na forum ludzie, którzy potrafią podjąć dyskusję,
    zaargunentować swój odmienny pogląd na daną sprawę. Tym dziękuję, ponieważ
    lubię się spierać ale musi to mieć poziom. Niestety jest na forum grupka ludzi,
    którzy tego nie umieją, potrafią tylko rzucać epitetami. Sami sobie stawiają
    tym świadectwo. Nie mam zamiaru na takich zwracać uwagi.

    --
    "ŚMIEJMY SIĘ Z GŁUPICH, CHOĆ I PRZEWIELEBNYCH" - Ignacy Krasicki
  • lidka2603 19.04.06, 20:37
    Tu nie chodzi o rzucanie epitetami,tylko o to, że wszędzie doszukujesz się
    spisków i bez przerwy tylko krytykujesz. Naprawdę nie spotkało cię nic
    pozytywnego?!jeśli tak to tylko współczuć
  • tobias7 19.04.06, 21:36
    Dla wybitnego poodziana
    Wiesz dlaczego dzwon głośny? Bo w środku pusty- Ignacy Krasicki
  • mysterus 19.04.06, 22:12
    przepraszam że mój post nie nawiązuje do poprzednich postów bo ich nie czytałem

    zobaczyłem temat i widze z postu autora że jest tak idiotyczny jak
    niedawny "jakie majtki noszą księża"

    zauważ jednak pudzian ignorancie że jak ty siedzisz w barze, to nauczyciele
    sprawdzają sprawdziany, jak oglądasz mecz układają prace klasową, a jak śpisz
    piszą konspekt na następną lekcje

    jak ty skończyłeś dawno nauke i sobie bimbałeś to oni siedzieli w bibliotece
    uniwersyteckiej
    5 lat, przez długie wieczory

    a jak masz jakiś problem to zostań sam nauczycielem i borykaj sie z bandą
    bezczelnych gówniarzy którzy klną na ciebie na ulicach, placach, korytarzach
    tylko dlatego, że chcesz ich czegoś nauczyć, żeby mieli gdzie pracować i nie
    zadawali takich idiotycznych opytań jak ty

    przepraszam i pozdrawiam
    ale temat irytujący
  • librys 19.04.06, 23:05
    Ja w odróżnieniu od poprzednika przeczytałem wszystkie posty na temat
    nauczycieli. Muszę przyznać, że poodzian na dużo racji. Ja nie uważam, że
    wszyscy nauczyciele to nieroby i leserzy, ponieważ nigdy nie można tak
    uogólniać. Wśród nauczycieli nie brakuje ludzi, którzy poważnie traktują swoją
    pracę. A pracę mają niełatwą "o byś cudze dzieci uczył" jak kiedyś mawiano.
    Jednak musimy sobie jasno powiedzieć, że nauczyciele mają dużo więcej czasu niż
    reszta pracujących. Z tej grupy społecznej pochodzi wielu radnych a nawet
    posłów, przez co wywalczyli dla siebie więcej niż lekarze. Mało znana karta
    nauczyciela daje tej grupie zawodowej wiele niepotrzebnych przywilejów. Np.
    nauczyciele mogą sobie wziąść roczny płatny urlop na tzw. poratowanie zdrowia.
    Z czego skrzętnie korzystają. Mogą też iść wcześniej na emeryturę.
    Odniosę też się do studiów jakie kończą nauczyciele, jeśli porównamy do np.
    nauki na lekarza to studia nauczycielskie to "piwo". Wielu kończyło tzw. SN lub
    bardzo mało renomowane uczelnie w Zielonej Górze lub Opolu.
    Podsumowując, poodzian przesadził i przerysował ale ma też dużo racji.
  • katka256 20.04.06, 09:10
    SN to juz archaizm i nauczyciele, ktorzy je pokonczyli są od dawna na
    emeryturze.Z tego co wiem to obecnie nie ma czegoś takiego jak "studia
    nauczycielskie".Studiuje się jakiś kierunek, np.matematykę, polski czy biologię
    a poza tym robi się dodatkowo blok pedagogiczno-psychologiczny, więc trudno
    powiedzieć czy to jest "piwo".A poza tym piszemy chyba ogółem o nauczycielach,
    więc pokończyli oni uczelnie w różnych miastach, nie tylko w Opolu czy ZG.No i
    "renomowana uczelnia"to pojęcie względne.
  • adamogo 20.04.06, 09:19
    Nie no zazwyczaj są nauczycielskie, jak np. na Historii na Uniwerku Wrocławskim.Od drugiego roku są zawsze trzy specjalizacje - nauczycielska, archiwizacyjna, dokumentalistyka konserwatorska.A jak to z Historią bywa, to chyba nierobem nie da się być, spędzając całe dni z głową w książkach.
  • tobias7 20.04.06, 10:27
    ja jestem nauczycielem, ucze w szkole zawodowej, i wiesz myślę, że musisz iść
    troche pouczyc do takich szkół, to wtedy podadamy o tym co nauczyciel robi po
    powrocie ze szkoły.
  • adamogo 20.04.06, 11:09
    Nie wiem co robią po przyjściu ze szkoły, ale co do ciebie, to widać dlaczego uczysz w zawodówce.Zaczynaj zdanie od dużej litery, pisze się uczę a nie ucze i pogadamy a nie podadamy.Z chęcią bym pouczył w szkole, ale nie w zawodowej.
  • katka256 20.04.06, 11:48
    Wiesz adamogo, myślałam,że Ty się nie czepiasz byle czego i reprezentujesz myśl
    zdroworozsądkową, więc dlaczego czepiasz się wielkości liter i literówek, może
    ktoś nie lubi używać polskich znaków lub pisze w pośpiechu?A uczy tam gdzie
    znalazł pracę i zapewne zgodnie z wykształceniem jakie uzyskał(np.skończył
    politechnikę-wieć uczy przedmiotów zawodowych).Poza tym nauczyciel liucemum,
    podstawówki, gimnazjum czy szkoły zawodowej to nauczyiel i tyle, bez względu na
    typ szkoły w jakiej uczy.Ani gorszy ani lepszy!!!
  • adamogo 20.04.06, 12:02
    Wiem o tym, dziwne to, sam popełniam błędy a czepiam się innych, ale taka moja natura, a że czepiam się byle czego? No cóż tak też bywa, człowiek nie może reprezentować ciągle myśli zdroworozsądkowej, bo by dostał fioła, mimo iż schizo mam już od dawna.A czy nauczyciel gorszy czy lepszy? Niech oni rozsądzają, mnie to już powoli nudzi.
  • mysterus 20.04.06, 22:25
    adamogo aaaaa co za pani negocjowalnego afektu małostkowy z ciebie pgmej aaaaaa

    dziękuje za uwage
  • adamogo 20.04.06, 23:29
    Nie ma za co. A tam zapewne miało być pigmej a nie pgmej?
  • jasfinks 28.04.06, 22:01
    proszę przeczytać też komentarze pod tymi wiadomościami.Sporo rozjaśniają!
  • djmixer1 12.05.06, 15:56
    Wpiszcie w googlach słowo kretyn i zobaczcie kto się ujawni.
    Hahaah
  • katka256 12.05.06, 20:50
    wyjdzie djmixer1??
  • djmixer1 12.05.06, 15:59
    Szef nauczycieli wymyslił wolne na czas przyjazdu papy:
    wiadomosci.onet.pl/1321346,11,item.html
    ciekawe co nam jeszcze szykuje?
  • katka256 12.05.06, 20:49
    oj, naiwoności.Nowy szef nauczycieli jak wszyscy wiedza jest do pewnej częsci
    ciałą, ale to stary szef nauczycieli już to wolne wymyslił.A stary szef, był
    jeszcze z innej opcji politycznej, bo że wizyta bedzie wiedziano już dawno, nie
    wiedziano tylko kiedy, więc wolne było zaplanowane.
  • irrabell 13.05.06, 19:02
    ech... wy nie macie pojęcia co sie dzieje podczas tych 45min. przyznam: kiedyś
    było inaczej, młodzież inna, miała większy szacunek do osób dorosłych. Teraz...
    teraz nauczyciela nasza 'kochana' młodzież [oczywiście nie wszyscy] ma za
    nikogo. Pojeżdża przy każdej okazji. Pożądnej lekcji nie można poprowadzić
    dopóki przez 5 min nie będzie uspokajać, a czasem to cała lekcja zleci na
    wykłocaniu się. Ogólnie młodzież myśli, że jej wszystko wolno. A nauczyciele
    muszą znosić humorki smarkaczy [bo jak to inaczej nazwać?]. Jeżeli ktoś myśli,
    że taki nauczyciel ma lekką, łatwą i przyjemną pracę to się grubo myli. Szanujmy
    się. Ktoś chce, niech spróbuję choć przez jeden dzień [nie mówiąc o tygodniu,
    albo jeszcze gorzej całym roku szkolnym] spędzić w towarzystwie jakiejkolwiek
    klasy. Ledwo żywy wróci. Chaos, masakra i kaplica.
  • djmixer1 02.06.06, 16:19
    W ostanim brukowcu oławskim pisze o nauczycielu fizyk z gimnazjum nr 2.
    Ostatnio złapano pijanego nauczyciela z gimnazjum w Oławie.
    Nierób, leser, pijak i czubek.
  • katka256 02.06.06, 16:26
    o sobie piszesz?
    Coś na dodatek kiepsko u ciebie ze stylistyką i składnią!
    No i pewnie fizyk przez ciebie nerwowo nie wytrzymał, nie dziwię się...
  • irrabell 03.06.06, 20:41
    A dziwisz się fizykowi, że tak reaguje? Bo ja nie. Typowo uwzięli się na niego.
  • jasfinks 20.08.06, 15:26
    do poodziana i djmixera1:

    No to wreszcie jest informacja nowego rządu z której będziecie chyba obaj
    zadowoleni!; ) Otóż od 1 września b.r. może stracić pracę kilka tysięcy
    niedouczonych nauczycieli,którzy nie uzupełnili braków w wykształceniu w
    wymaganym terminie...

    www.liberator.org.pl/l/html/modules.php?name=News&file=article&sid=4356

    Niestety djmixer1, nic na razie nie słychać o wycofaniu wujów ("opowiadających
    nędzne dowcipy i przechwałki")co obok niedouczonych nauczycieli mieli chyba
    wpływ na obecny stan twojego umysłu...; )

  • buddyn 20.08.06, 16:19
    opowiadał mi znajomy,że zna osobę w J-L,która ma 50 lat i kończy studia,aby
    uczyć w szkole,nie zdziwiłbym sie tym gdyby to była aktualnie ucząca w szkole
    nauczycielka i uzupełnia wykształcenie ze względu na ustawę o nauczycielach,ale
    to jest podobno osoba,która nigdy nie uczyła w szkole,ale ma ambicje i na stare
    lata chce zostać nauczycielem,jestem ciekaw jakiego przedmiotu chce
    uczyć,śmiechu warte.Wg danych ministerstwa edukacji rocznie kończy studia w
    fachu nauczycielskim ok.70 tyś.osób to jak ta pani wyobraża sobie konkurencję
    w staraniu się o pracę z młodymi wykształconymi ludźmi to byłby dopiero leser i
    nierób.
  • jasfinks 20.08.06, 17:16
    Nie generalizuj zbytnio buddyn bo to błąd!Owszem należy stawiać na młodość ale
    bardzo też się liczy doświadczenie życiowe i zawodowe starszych.Po za tym wiek
    aktywności zawodowej wydłuża się, np w Niemczech będzie się teraz przechodzić na
    emeryturę w wieku 67 lat!Trzeba też rozpatrywać kandydatów indywidualnie;są
    młodzi wyjątkowo głupi i leniwi, jak i są starsi wyjątkowo mądrzy i pracowici!
    A może też ta pani chce otworzyć własną szkołę lub np udzielać korepetycji na
    wyższym poziomie?
    Przypomina tu mi się w związku z tym obejrzany w TV chyba rok temu film
    dokumentalny o pewnej żwawej starszej pani,która na emeryturze dorabiała sobie w
    pobliskiej szkole średniej jako dozorczyni...A z tego filmu najbardziej pamiętam
    szokujący fragment: ...na boisku szkolnym plenerowy stół
    ping-pongowy(betonowy)...na stole w pozycjach półleżących kilku uczniów i
    uczennic ćmiących papierosy...wokół stołu pełno petów w trawie..i drwiące
    uśmieszki tych młodych ze starszej pani biegającej sobie w dresie i w adidaskach
    lekko i bez wysiłku wokół tego boiska!
  • djmixer1 08.11.06, 17:28
    Pijana nauczycielka uczyła dziś we Wrocławskim liceum (zgadnijcie którym)
    wiadomosci.onet.pl/1430261,11,item.html
  • makler4 08.11.06, 18:26
    W naszym mieście pijany nauczyciel czy kierownik szkoły to nic nowego. Sam
    pamiętam jak jeden z belfrów nie raz przychodził do szkoły pijany. Teraz go
    widziałem na liście kandydatów na radnych.
  • piano8 08.11.06, 18:27
    znasz powiedzenie...''kto ma szkołe ten ma lzej !!! ''

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka