• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

jakie opinie o centrum zdrowia dziecka w warszawie

  • 21.12.05, 00:36
    witam córka ma wade asdII jesteśmy z warszawy i dostalyśmy skierowanie do
    czdz w warsz.czy ktoś mial w tym szpitalu operacje ?czy mozna zostać tam na
    noc zdzieckiem jacy są dobrzy lekarze??
    Edytor zaawansowany
    • 21.12.05, 23:52
      Na kardiochirurgii mażna być z dzieckiem cała dobę i atmosfera jest super, na
      kardiologii nie można być z dzieckiem, atmosfera straszna, pielęgniarki
      nieprzyjemne (zdarzały się wyjątki) lekarze z reguły też. Bardzo żle się tam
      czuliśmy, ale nie było to dla nas zaskoczeniem bo z tego forum wiedzieliśmy, że
      jest tam nieciekawie. Lekarzy trudno mi oceniać. Kardiochirurgom jestem
      wdzięczna za uratowanie życia mojego synka i to nie ulega wątpliwości,
      kardiologom miałam sporo do zarzucenie, ale to już przestało mieć znaczenie.
      Gdzieś na forum są opinie na temat szpitali, m.in. CZD.
      Asia mama Adasia TGA
      www.adasasi.bobasy.pl/
      • 12.04.06, 14:57
        Chciałam dać odpowiedź pani o loginie ASIAJULK
        Pisze, że na kardiologii w CZD jest strasznie, nieprzyjemne pielęgniarki i
        wogóle jest gorzej niż na KCH. Niewątpliwie KCh jest oddziałem na którym jest
        max 20 pacjentów na kardilogii tych pacjentów jest 40 - 50 w zależności od
        okresu. Na KCh na sali jest góra 2 dzieci na kardilogii na salach o takiej
        samej powierzchni jest nawet po 4 łóżeczka. KCh hospitalizuje dzieci, które
        muszą być zdrowe mam tu na myśli te dzieci, które nie mają infekcji, na
        kardiologii dzieci są przyjmowane na oddział bez względu na stan. Byłam na KCh
        i jeśli chodzi o panie pielęgniarki to naprawdę można mieć różne odczucia bo
        zdarzają się te mniej i te bardziej sympatyczne, tak samo i na kardiologii.
        Myślę, że nie jesteś sprawiedliwa w swojej opini wsadzając wszystkie pracujące
        tam osoby do jednego worka i określić je mianem niesympatycznych , bo to jets
        nieprawda. Są panie które są mniej sympatyczne ale zawsze jest osoba miła i
        ciepła i jeśli ktoś Ci nie odpowiada możesz zwrócić się do tej drugiej osoby.
        Oby rzadna z tych Pań nie przeczytała tej wspaniałej opinii, bo było im
        przykro, szczególnie tym które w tą pracę wkładają całe swoje serce, a te które
        są okropne i tak nic sobie z tego nie zrobią wręcz przeciwnie mogą być jeszcze
        gorsze. Ja osobiściew była tam bardzo długo i wystarczająco napatrzyłam się na
        ich przcę, która jest bardzo ciężka i bardzo odpowiedzialna. Nikomu nie stała
        się krzywda, wszystkie dzieci wychodziły z tamtąd całe i zdrowe. Osobiście
        współczuję im kontaktu z niektórymi nawiedzonymi rodzicami. Może o takich
        rodzicach warto by było napisać parę słów. Przez mój ponad 2 miesięczny pobyt
        tam widziałam tam kilkudziesięciu tatusiów którzy swoją złość na niektórych
        lekarzy wyładowywali na pielęgniarkach. Warto się na tym zastanowić Pani
        asiajulk zanim się wyda komuś opinię .
        pozdrawiam nie bójcie się tam jest ok.
        • 18.05.06, 00:35
          Więc w odpowiedzi na odpowiedź pani bednaskiej:
          Zupełnie nie rozumiem Twojej agresji wobec nas, rodziców tu na forum.
          Przeczytałam kilka psotów i przyznam, że aż mnie zmroziło. Ja naprawdę jestem
          zadowolona, że komuś odpowiada opieka na kardiologii w CZD, bardzo się z tego
          cieszę i nie neguje a to o czym piszę to są MOJE OSOBISTE ODCZUCIA i po to jest
          to forum, żebym mogła o tym napisać. Nie zauważyłaś, że dodałam - "zdarzały się
          wyjątki", ale ogólnie atmosfera nieciekawa. Słyszałam wiele rzeczy, których
          wolałabym nie słyszeć - nie cytowałam ich, bo to nie ma znaczenia, było wiele
          sytuacji, o których wolałabym nie pamiętać i też o nich nie piszę, bo to też
          kompletnie bez znaczenia. Jednego nie rozumiem - czemu Ty tak atakujesz, każdy
          ma prawo do własnych odczuć i swojego zdania. Pozdrawiam:)
          --
          Asia mama Adasia TGA
          www.adasasi.bobasy.pl/
          • 24.05.06, 10:19
            Myślę, że jesteś TROCHĘ PRZEWRAŻLIWIONA jeśli uważasz, że moja opinia jest
            agresją godzącą w rodziców tutaj na forum. Jestem jednym z rodziców
            korzystających z tego forum, i nie wydaje mi się, żebym wobec kogokoliwek tutaj
            była agresywna, ale widać się pomyliłam i niechcący uraziłam czyjeś uczucia.
            Myślę, że nie jesteś zadowolona z tego co napisałam, że akurat byłam zadowolona
            z opieki nad miom dzieckiem na tym oddziale, bo gdyby tak było nie pisałaś byś
            teraz w ten sposób. Podobnie jak Ty pisałam o swoich odczucia jakie wyniosłam
            po pobycie w tym szpitalu. Bardzo mi przykro, że pobyt Twojego dziecka na tym
            oddziale nie był pobytem przyjemnym a wręcz przeciwnie coś się wydarzyło co
            zraziło Cię do tego oddziału. W zupełności się z Tobą zgadzam, że każdy z nas
            ma prawo do wyrażania własnych opinii i tak też jest w moim przypadku. Pisząc
            poprzednią odpowiedź na Twoje uwagi miałam na myśli fakt, że bardzo łatwo jest
            ludzi oceniać i wydawać im opinię nieciekawych i okropnych, jeśli napiszemy, że
            zdarzały się wyjątki uważamy, że jesteśmy w porządku w stosunku do tych osób,
            które są tam miłe, sympatyczne i całym sercem oddane w stosunku do dzieci i ich
            rodziców. Ja myślę, że opinie podobne do Twojej nie mają kompletnie rzadnego
            znaczenia dla wstrętnych pielęgniarek, które tam pracują. Ze swojego pobytu
            wspominam bardzo ciepło Panie, które opiekowały się moją Martusią i myślę, że
            jeśli ja byłabym na ich miejscu i przeczytałabym opinię, którą Ty wydałaś
            pracującym tam ludzkim pielęgniarką nie wiedziałabym w jakim stopniu mam się
            zaliczać do tych wyjątków. Ja pracuję w przedszkolu i wierz, że nie wszystkie
            osoby tam pracujące nadają się do tej pracy, pomimo tego, że wiedzą co sądzą o
            nich rodzice dzieciaczków i nic sobie z tego nie robią. Tak pewnie będzie w
            przypadku kardiologii CZD. Te nieciekawe osoby będą miały w nosie to co
            napisałyśmy ale myślę, że te ludzkie pielęgniarki w penym stopniu moga zwątpić
            w sens swojej pracy i oddania tej pracy.
            Mam nadzieję, że tym meilem nikogo nie ATAKUJĘ I NIE JESTEM AGRESYWNA. Poprostu
            staram się nie oceniać w taki sposób bo mogę kogoś bardzo skrzywdzić. Chyba mam
            prawo do tego, żeby zareagować na Twoje opinie i napisać co na ich temat myślę,
            nie było moim zamiarem Ciebie atakować ani być wobec ciebie agresywną, jeśli
            tak się stało, że poczułaś się dotknięta bardzo mi przykro.
            Pomyśl o osobach, które jeszcze nigdy tam nie były a los zdecydował, że tam się
            znajdą czytając to co napisałaś idą tam z duszą na ramienu a przecież może być
            tak jak w moim przypadku bardzo ciepło i miło, pomimo wszystkich innych
            problemów z którymi przyjdzie im się zmierzyć.
            Pozdrawiam i życzę zdrowia Twojemu maluchowi.
            • 24.05.06, 11:48
              Zgadzam się z Tobą, nigdy tam nie byłam ale nie można tak przekreślać ludzi i
              ujednolicać. Myślę, że obydwie jesteście trochę podminowane.
              • 25.05.06, 00:14
                "Przekreślać i ujednolicać"??? Chyba nasza dyskusja zeszła na jakiś inny tor.
                No nie ważne... Ale bardzo mnie rozbawiłaś tyokreśleniem "podminowane" -
                oczywiście pozytywnie:) A z tego, że ktoś jest zadowolony z pobytu na
                kardiologii naprawdę się cieszę - to może znaczyć, że idzie ku dobremu, bo
                niewiele takich opinii zdarza się czytać. A to dla nas jest istotne, bo się
                chyba niedługo wybieramy.
                --
                Asia mama Adasia TGA
                www.adasasi.bobasy.pl/
                • 25.05.06, 00:20
                  a wybieramy się na echo.--
                  Asia mama Adasia TGA
                  www.adasasi.bobasy.pl/
                  • 25.05.06, 08:12
                    Trzymam za was kciuki
                    Napisz jak było po powrocie sama jestem ciekawa jakie będziesz miała odczucia.
                    Powodzenia
                    • 06.06.06, 16:14
                      Byłam teraz na kardiologii i było ok
    • 22.12.05, 00:54
      martwią mnie te zle opinie o centrum ale chyba jak dziecko jest po operacji to
      jest na kardiochirurgii czy ktos przebywal tam z dzieckiem???pa
      • 22.12.05, 01:24
        Tak, dziecko po operacji jest na kardiochirurgii, zadaża się, że potem trafia
        na kardiologię, ale to zazwyczaj po operacji poważnych, złożonych wad. Mój
        synek miał ciężką wadę, ale kardiologii po operacji udało nam się uniknąć,
        trafiliśmy dopiero po 3 miesiącach.
        --
        Asia mama Adasia TGA
        www.adasasi.bobasy.pl/
    • 22.12.05, 14:51
      Asia już chyba wszystko napisała:) Mogę tylko dodać, że również zdecydowanie
      bardziej byłam zadowolona z opieki na kardiochirurgii niż na kardiologii. Poza
      tym na KCh jest mniejsze zagęszczenie dzieci na salach, przeważnie leżą po
      dwoje. A jeśli chodzi o przeniesienie na kardiologię to nie ma reguły. Moj
      synek mimo złożonej wady bezpośrednio z Kch wyszedł do domu i tego też Wam
      życzę. Ania
    • 22.12.05, 23:55
      mam pytanie jeżeli dziecko trafia na operacje do szpitala to idzie od razu na
      kardiochirurgie czy na kardiologie??przeraża mnie fakt że nie można być z
      dzieckim!!!pozdrawiam
      • 23.12.05, 10:17
        W naszym przypadku było tak, że trafiliśmy bezpośrednio na KCh tzn. wcześniej
        synek leżał kilka dni na kardologii i miał tam wykonywane echo w premedykacji
        oraz cewnikowanie. Na kominku zapadła decyzja, że kwalifikuje sie już do
        zabiegu i wtedy prof Maruszewski wyznaczył termin. Czekaliśmy ok. 2 tygodni na
        przyjęcie na KCh i byliśmy w tym czasie w domu. Z tego co zauważyłam to tak to
        wygląda w większości przypadków tzn. dzieci zgłaszają się bezpośrednio z domu,
        ale oczywiście może się zdarzyć, że dziecko będzie przeniesione z kardiologii
        kiedy np.będzie musiało być operowane w trybie pilnym. Nie martwcie sie na
        zapas. Najważniejsze, żeby dziecko było bezpieczne. Powodzenia. Anka
    • 23.12.05, 10:35
      Mama Sikoraptak przypomina mi mnie w pierwszych tygodniach po diagnozie z
      perspektywą operacji. Podobnie jak ona byłam przerażona całą syutuacją.
      Przeciez to moje dziecko miało byc operowane. Na oślep szukałam wszelkich
      informacji związanych z wadą Radka. Tak jest i teraz ale przebiega to chyba
      nieco spokojniej. Trzymam kciuki za powrót do zdrowia jej dziecka. Ola, mama
      Radka
    • 25.12.05, 12:50
      powiem szczerze że już sie pogubilam i nie wiem czy można zostac na noc w
      szpitalu z dzieckiem jedni mowia ze tak inni ze nie czy ktos ostatnio przez to
      przechodzil i wie.poza tym jedni mowia ze na kardiol.jest okropnie a na
      kardioch.jest w miare prosze o opinie please poazdrawiam i zycze wesolych swiat.
      • 27.12.05, 10:30
        Na kardiologii generalnie nie można zostawać na noc z dzieckiem, chyba że w
        szczególnych przypadkach za zgodą pani prof. (tak słyszałam). Możesz za to być
        przy dziecku naprawdę do późna, dopóki nie zaśnie i przyjść wcześnie rano. Ja
        przychodziłam już przed 6-tą bo moje dziecko to taki ranny ptaszek:) Jeśli
        chodzi o kardiochirurgię to możesz zostawać na noc; z tym że na intensywnej -
        tylko siedzieć na krześle (ze zrozumiałych względów - dzieci wymagają b.
        intensywnej opieki i pielęgniarki ciąglę się tam krzątają; więc trudno tu
        myśleć o spaniu...). Kiedy dziecko zostanie przeniesione na odcinek możesz się
        położyć przy łóżeczku na karimacie. Pozdr. Anka
    • 27.12.05, 23:43
      BYŁAM TAM Z SYNKIEM JUŻ DWA RAZY NA BADANIACH. ZA MIESIĄC MAMY OPERACJĘ I
      CIESZĘ SIĘ, ŻE WŁAŚNIE TAM! UFAM SPECJALISTOM Z CZDZIECKA, WYSTARCZY POCZYTAĆ
      STATYSTYKI UDANYCH OPERACJI I ZABIEGÓW CHIRURGICZNYCH W SZPOTALACH POLSKICH.
      JEDYNA WADĄ TEGO SZPITALA, JEST TO, ŻE NIE MOŻNA ZOSTAĆ Z DZIECKIEM NA NOC. NA
      ODDZIALE KARDIOLOGICZNYM PRZEBYWAŁAM TAK OD 5:50 DO 23:00. ŻEBY NIE UMRZEĆ Z
      TROSKI O DZIECKO, TRZEBA ZAUFAĆ PERSONELOOWI I KŁAŚĆ SIĘ SPAĆ, ŻEBY PRZYJECHAĆ
      RANO DO DZIECKA I MIEĆ SIŁĘ BYĆ Z NIM DO NOCY!
      • 26.02.07, 08:27
        Popieram całkowicie. I myslę, że spokojem i rozmową można wiele problemów i
        niedogodności rozwiązac. Często bywam w CZD, w tym i na Kardiologii - tam
        naprawdę bardzo się zmieniło przez ostatnie lata. Jak na ogromny ruch na
        oddziale, wiele dzieci, mnóstwo zdenerwowanych i zmęczonych rodziców, jest OK.
        Pozdrawiam,
        Justyna, mama Julka (wspólna komora)- po operacji w CZD i od wielu lat pod
        opieką tamtejszej Poradni
    • 28.12.05, 09:25
      Potwierdzam, że na kardiologii w CZD nie można zostawać z dzieckiem na noc. Ale
      regularnie bywam tam z dzieckiem od trzech lat i widzę dużo zmian na lepsze.
      Rodzice mają wydzielony kącik czajnikowy, jest fajna świetlica dla dzieci,
      wyposażona w coraz lepsze zabawki. To prawda, że w porównaniu do
      kardiochirurgii kardiologia przegrywa, ale kch to naprawdę wyjątkowy luksus jak
      na Polskę. Na kardio jest zwykle dużo dzieci i pewien chaos, trzeba samemu
      pilnować zabiegów (np. inhalacji), ale w miarę możliwości dzieci
      są "zatroszczone", szczególnie te bez rodziców. Pielęgniarki są bardziej i
      mniej sympatyczne, ale znają się na swojej pracy, sprawnie pobierają krew ,
      zakładają wenflony itp. a to chyba tak naprawdę się liczy. A przede wszystkim
      najważniejsze jest to, że CZD to jeden z kilku najlepszych w Europie ośrodków
      kardiochirugicznych. Dziewczyny, nie panikujcie, chyba warto troche przemęczyć
      się w "kołchozie", żeby dziecko miało dobrze zrobioną operację.
    • 30.12.05, 21:15
      dzieki za odpowiedz mam pytanie na jakich badaniach byłaś i jaką wade ma synek
      ja mam pod koniec stycznia pierwsze badanie corka ma asdII pozdrawiam aneta
      • 30.12.05, 22:09
        Na pewno nie jest to regułą, ale dzieci z ASD/VSD są na kardiologii tylko dobę -
        na echo i to z reguły koniec diagnostyki na oddziale. Można być z Maluchem do
        1.00 i być o 5.00 rano. Czasem trzeba pokombinować, żeby zostać tak długo w
        nocy ale wystarczy powiedzieć, że dziecko je o 1.00 a i zje tylko od mamy i
        nikt nie będzie miał nic przeciwko, bo "oficjalnie" można do 22.00, ale da się
        naciągać. Nie polecam zostawiać nru telefonu i liczyć na to, że pielęgniarki
        zadzwonią. W ostateczności można, czasem dzwonią, ale tylko w przypadku
        większych dzieci.Asia mama Adasia TGA
        www.adasasi.bobasy.pl/
    • 30.12.05, 23:27
      JESTEM MATKĄ 11 MIESIĘCZNEGO CHŁOPCA PO DWÓCH OPERACJACH (1 DOBA ŻYCIA I PO 14
      DNIACH) W CZDZ W-WA. OPIEKA JEST FACHOWA.MOJE DZIECKO CZUJE SIĘ DOBRZE I CZEKA
      NA KOLEJNE (2) OPERACJE. POZDRAWIAM.
      • 25.02.07, 16:56
        Witam! Mam zapytanie, wprawdzie nie o kardiologię,ale może któraś z Was mi
        pomoże.
        Moja córeczka również ma wizytę w CZD 01.03 w poradni chorób metabolicznych.
        Badania krwi wykazały,że we krwi może mieć kwas mlekowy.
        Pytałam się już o to wielu lekarzy ale rzaden nie chce mi powiedzieć o co
        chodzi.
        Jestem przerażona!
        Straciłam pierwsze dziecko w 41 tygodniu ciąży, dlatego też boję się teraz o to
        drugie moje maleństwo. Jak dla mnie mała jest zdrowa,ale znając moje szczęście
        to........
        Błagam o pomoc.
        Jeżeli wiecie coś na ten temat to proszę o odpowiedz.
    • 26.02.07, 11:15
      Z naszych doswiadczen wynika, ze jest to szpital o bardzo wysokich standardach,
      gdzie medycyna jest na bardzo wysokim poziomie, maja tam jednych z
      najwybitniejszych kardiochirurgow, a mysle, ze to najwaznejsze. Sa co prawda
      problemy z zostaniem na noc rodzica, ale to jest do przezwyciezenia.
      --
      Zuziak Łobuziak
      ma już ...
    • 26.02.07, 13:18
      powiem Wam ze przeraza mnie to ze niemozna zostac z dzieckim na noc tak jak tu
      piszecie.chociaz z jednej strony to rozumiem.mam 3 letniego synka, który całą
      dobę jest ze mna .w nocy sie czasem budzi i musze go potrzymac za raczke i
      wtedy spi dalej.a jak mnie nie bedzie?tymbardziej ze to obce miejsce dla
      naszych dzieci.czytajac wczesniejsze wypowiedzi na foru to wcale nie jest tak
      zle z tym zostaniem na noc z dzieckim.wieku rodziców pisze ze za zgoda lekarza
      prowadzacego mozna zostac.wiec nie ma co martwic sie na zapas.moze bedzie ok.

      pozdrawiam
      mama oliwiera (pda)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.