Dodaj do ulubionych

"sztuczne"kosci i inne

25.11.04, 09:08
chcialam was zapytac, czy dajecie swoim zwierzakom te specjaly: "sztuczne"
kosci,rózne ciasteczka,smakosze, te specjalne kosci , które podobno
oczyszczaja zeby? jesli tak, to jak czesto? czy wasi podopieczni je lubia?
nie choruja po nich?
Edytor zaawansowany
  • pierozek_monika 25.11.04, 09:30
    ja daję pus czasami kości preparowane, świńskie uszy, ale raczej jako rozrywkę.
    Pies jest przyzwyczajony do czyszczenia zębów specjalną pastą i szczoteczką.
    Ale, ale: pani w jakimś tam programie w niedzielę (chyba na "2") mówiła, że
    czyszczenie szczoteczką i pastą (zwłaszcza ludzką) psich zębów (wyjątek: psy
    przyzwyczajone od małego do czyszczenia zębów w ten sposób, i użyta do tego
    specjalna pasta i szczoteczka), to zamach na godność psa, że to tak, jakby
    człowiek wytarzał się w padlinie. I co wy na to? Ja złupiałam, nie wiem co o
    tym myśleć.
  • m.malone 25.11.04, 09:45
    Moniko, a co ta pani (w "2" - czy to tv?) polecała dla zapobieżenia/redukcji
    tworzenia się kamienia nazębnego, jeśli szczoteczka jest be?

    Ja daję moich "dzieciuchom" sztuczne kości Deta-Rask (Pedigree) 2-3 razy na
    tydzień. Bardzo je lubią, ząbki piękne, problemów - zero.
    --
    Niech go tam! Łajdak, myślę, ale człowiek przyjemny. (MZ)

    www.spreadfirefox.com/?q=user/register&r=15387
  • pierozek_monika 25.11.04, 10:02
    (w "2" - czy to tv?) -tak to telewizyjna dwójka.
    Ta pani właśnie polecała sztuczne kości i suche karmy ścierające kamień :)
  • balumi 25.11.04, 10:09
    moja psina bardzo lubi te sztuczne kosci.kiedy teraz po operacji balam sie dac
    mu takowa i odczekalam chyba dwa miesiace,to biedak tak sie nia cieszyl, ze
    postanowil ja zjesc do konca i trwalo to do 2 po pólnocy!obudzil mnie tym
    mlaskaniem i stad wiem kiedy skonczyl:)
    kiedys dalam mu tez ta kosc do czyszczenai zebów, ale bardzo sie po niej
    schorowal, wiec zrezygnowalam.
  • izunia.m 25.11.04, 10:05
    mam pytanko, jak namawiasz psa do płukania zebów z resztek pasty?? wydaje mi
    sie to skomplikowane ;)

    jeśli chodzi o Deta-Rask to sunia rodzinna (u rodziców) wcale nie chce tego
    gryźć. Dunkanowi dawaliśmy tego rodzaju kości przysłane nam przez życzliwych z
    USA ale na nich wyczytałam że można raz na miesiąc. m.malone, doczytaj sie moze
    czy 2-3 razy na tydzień to nie za często
    pozdr
  • pierozek_monika 25.11.04, 10:17
    sam sobie pysiora płucze w wodzie z miski ;)
  • m.malone 25.11.04, 10:49
    Izunia.m:

    ...
    >wyczytałam że można raz na miesiąc. m.malone, doczytaj sie moze
    > czy 2-3 razy na tydzień to nie za często

    Dziękuję za zwrócenie uwagi:)
    Procent na opakowaniu pdaje, że można jedną d z i e n n i e(?) i że szczeniakom
    powyżej 4 mies. życia (moje mają prawie po 9). Zapytam jeszcze dziś weta, który
    sie nimi opiekuje.
    No, to teraz rozumiem, czemu od czasu do czasu "szamają" mniej suchej karmy - po
    zastanowieniu widzę, że to zwykle w dni, kiedy dostają Denta-Raski. Zresztą
    wahania łaknienia to normalna rzecz.

    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam:))
    MM
    --
    Niech go tam! Łajdak, myślę, ale człowiek przyjemny. (MZ)

    www.spreadfirefox.com/?q=user/register&r=15387
  • comma 25.11.04, 10:11
    Dawałam mojej suczce "kości" ze sprasowanej skóry (dostępne w sklepach
    zoologicznych) ale nie była nimi szczególnie zachywcona. Poniewierały się potem
    po mieszkaniu, aż je wyrzucałam. Dawałam jej też herbatniczki, również bez
    rewelacji. Gotowany makaron - to jest przedmiot pożądania. Spaghetti
    szczególnie. Zęby czyszczę jej pastą dla psów i nakładaną na palec szczotką.
    Nie zauważam, by był to dla niej szczególnie poniżajacy zabieg, traktuje to tak
    samo jak czyszczenie uszu, czy przycinanie pazurów.
    --
    On ne voit bien qu'avec le coeur. L'essentiel est invisible pour les yeux.
  • pierozek_monika 25.11.04, 10:16
    Pino zadowolony mało ale traktuje to jak kąpiel - obowiązek. :)
    Płuczesz psu zęby z pasty? Ja nie płuczę. Nie nakłada się jej dużo, a pies
    potem płucze pysiora tak jak po suchej karmie, czyli idzie wychłeptać trochę
    wody z miski (zawsze potem mam zmianę wody, bo pełno śmieciurów w niej pływa i
    z deka zamulona jest ;) )
  • baskarek 25.11.04, 12:12
    Ja swoim dałam raz kosteczki, co czyszczą zęby.Połknęły po przegryzieniu na
    pół. Może słyszeliście o wersji XXXL? Chętnie skorzystam, bo po myciu psią
    szczoteczką i pastą mam pogryzione ręce przez Bajkę a dla Baskara też jakaś
    większa szczotka by się przydała -paszcza bardzo ponadwymiarowa, własnej ręki
    nie mogę tam znależć, a co będzie jak szczoteczka spadnie z palca?
  • pierozek_monika 25.11.04, 12:21
    może szczotka do butów będzie dobra ;)
  • baskarek 25.11.04, 12:29
    pierozek_monika napisała:

    > może szczotka do butów będzie dobra ;)
    Nooo, coś zbliżonego w rozmiarach!
  • 84aga 25.11.04, 13:26
    Najlepszymi kośćmi do higieny ząbków psa są naturalne np. cielęce. Jeśli pies dobrze je toleruje, tzn nie ma biegunek czy wymiotów po kościach to można dawać raz na tydzień lub dwa. Dla psiaka taka kość to wielki przysmak a ząbki są chronione w naturalny sposób.
  • balumi 25.11.04, 13:38
    84aga,
    te kosci maja byc swierze czy gotowane?
  • balumi 25.11.04, 13:39
    uppps, mialo byc "swieze" !
  • 84aga 26.11.04, 14:13
    To już jak chcesz. Raz możesz podać surową, ale polecam spażyć wrzątkiem przed podaniem, drugi raz gotowaną, przy okazji rosołek będzie ;)
  • albert.flasz 25.11.04, 15:38
    Kiedyś dawałem ale przestałem: po "sztucznych kościach" zostawały obrzydliwe,
    klejące sie do wszystkiego ochłapy, poza tym zdarzały się biegunki (takie
    zabawki robione są ze ściegien, skór, chrząstek, które zawierają dużo żelatyny,
    która znów jest praktycznie niastrawna i ma działanie rozwalniające); różne
    oczyszczające "wynalazki" natomiast są za drogie. Podobne efekty może przynieść
    chrupanie różnych suchych rzeczy, zabawa prawdziwą kością, patykiem...
  • miss_dronio 25.11.04, 23:33
    Nie daję mojemu Heliaszowi nic szczególnego specjalnie na zęby. Heliasz ma 13
    lat i ostatnio wet, oglądając jego pysk spytał jak czesto pies ma sciagany
    kamień, ze mimo wieku ma zeby w doskonałym stanie. Głupio mi się zrobiło bo
    kamienia nie miał sciaganego nigdy.....:)
    Denta-rask natomiast regularnie kupuję pewnej biednej wiejskiej suni- siedzi
    przy budzie na łańcuch i tak sobie myślę, że gryzienie takiej kości to zawsze
    jakaś atrakcja dla niej.... Rozmowa z jej włascicielem nic nie daje:(
    --
    Właśnie Ty możesz pomóc
    Zajrzyj KONIECZNIE :)
  • blue.berry 26.11.04, 10:35
    jako ze moj pies dysponuje wielka paszcza wszelkie sklepowe przysmaki do
    czyszczenia zebow mijaja sie z celem bo zostaja od razu znjedzone (bez
    specjalnego gryzienia:)))
    pies za to uwielbia zuc takie formowane klejone kosci ale nie sadze aby one
    czyscily zevy. co jakis czas dostaje kosci cielece (surowe lub obgotowane) w
    lecie pogryza patyki.
    no a zeby sa po prostu myte szczotka i pasta. ze szczoteczki na palec
    zrezygnowalam juz dawno, szoruje mu zwykla ludzka szczoteczka choc przyznam ze
    czasem porzadliwie patrze na rozmiar szczotki do szorowania kibelka:))))
    mycie zebow jest traktowane jako potworna ujam na honorze (podobnie jak
    kapiel:))) bulgot straszliwy wydobywa sie przez caly "zabieg" a jezor osiaga
    dlugosc 2 metrow i jest wszedzie:) ale nie ma "zmiluj sie" po skonczeniu pies
    obrazony oddala sie do kuchni aby napic sie wody. dodam ze ostatnio najlepsze
    rezultaty osiagamy dzialajac we dwojke - jedna osoba probuje okielznac fafle,
    jezor i generalnie cala paszcze a druga osoba szoruje szczotka po zebach:))
    atrakcji co niemiara
  • baskarek 26.11.04, 11:29
    Jak miło to czytać:
    > jako ze moj pies dysponuje wielka paszcza wszelkie sklepowe przysmaki do
    > czyszczenia zebow mijaja sie z celem bo zostaja od razu znjedzone (bez
    > specjalnego gryzienia:)))

    Widzę, że mamy ten sam problem!!


  • paluszek11 26.11.04, 22:02
    Mój dostaje ciasteczka - ale tylko po zabawie jedno (taki rytuał - patrz wątek
    o rytuałach).
    Co do kości, to nie za bardzo dobrze znosi je Palucha żołądek.
    Ale czasem dostaje, bo goście w prezencie przynoszą. A zębów w żaden sposób
    wyczyścić sobie nie da (przypominam, że mam psa ze schroniska - wzięty stamtąd
    w wieku lat 8, więc na nic uczenie)
  • venus22 27.11.04, 21:58
    ja sie boje wszelkich sztucznych, kupuje specjalne twarde ciasteczka albo
    bardzo tawrde suche bulki..
    Te plastikowe gryzaczki do czyszczenia spowodowaly smierc paru pieskow ktore
    jak to pogryzly to kawalki polknely i zdaje sie tym sie zatruly.

    Od tej pory coraz bardziej sie przechylam ze albo mycie zebow ( nie ma sily)
    albo cos naturalnego..

    Venus
  • orvokki 28.11.04, 10:14
    My dawaliśmy właściwie tylko w szczenięctwie takie różne paskudztwa (żeby
    maleństwu nie wpadł do głowy pomysł zajęcia ząbków czymś innym). Teraz
    przerzuciliśmy się na smakołyki dietetyczne oraz ekologiczne: surowa marchewka
    albo suchy chlebek. Suchy chlebek też fajnie czyści zęby, a Denta Raski Sunday
    potrafi zjeść w minutę, więc jakoś wątpię w ich efekt :o)
    --
    "Co do mnie, w co nie uwierzyłbym jednemu, nie uwierzę i stu, i nie sądzę o
    mniemaniach wedle ich lat."
  • eulalija 29.11.04, 12:15
    Jest preparat, chyba holenderski, drogi, butelka ze dwa lata temu kosztowała
    ok. 80 złotych ale starcza na długo, którym psika się zębiska. Preparat
    rozpuszcza nieco kamień a jęzor załatwia resztę bo pies usiłuje go wylizać.
    Problemem jest niechęć psa do tej imprezy, moja dała sobie, chyba z ciekawości
    napsikać raz, za drugim już miała uszy w helikopter a za trzecim zwiała z
    kuchni, wróciła na wołanie ale jak ją zobaczyłam, przypadniętą do ziemi, uszy
    płaskie, głowa prawie pod brzuchem to dałam spokój. Wogóle to nie jest taki
    ogromny problem u dużych psów, gorzej z małymi. Zaprzyjaźniony kundelek miał
    dwa razy ściągany kamień pod narkozą.
  • baskarek 02.12.04, 23:48
    Kupiłam dzisiaj taki żel do smarowania zębów, bez szczotkowania. Sam rozpuszcza
    całe fuj na zębach, brudek bieżący i kamień. Potem trzeba dać duzo wody do
    wyplukania ząbków. Oczywiście nie robię tego w/g zalecenia za pomoca dozownika
    na końcu tubki, tylko wywalam duzo na palce i smarując całą ręką ząbeczki błądzę
    w otchłaniach paszcz wielkich.
    Jakoś tak się zrobiło, że nagle sobie poszły. Baskar pewnie do budy, bo jeszcze
    uszy mu wyczyściłam, a Bajka - wersja salonowa od trzech godzin leży pod
    garażem,i nie zamierza wrócić do łóżeczka.
    Chyba się obraziły.......
    Może ten sposób zastąpi mi wersję XXXL polecanych kosteczek.
    .
  • balumi 03.12.04, 08:49
    czy na efekty trzeba czekac i tylko systematyczne stosowanie cos daje? czy moze
    dziala troche szybciej?
  • baskarek 03.12.04, 21:58
    Trudno powiedzieć, ja stosuje jak mi się przypomni. po trzech razach dziąsła
    nie są czerwone.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka