25.04.05, 11:01
jeden leń to ja, drugi - to mój pies. Leżelismy sobie razem na tapczanie.
Pies leżał tyłkiem koło mojej głowy. jak wróciła pani domu, to pies cieszył
się na leżąco. Nie chciało mu sie wstawać, tylko merdał na leżąco i walił
mnie tym merdającym ogonem po głowie. Bardzo ciekawe wrażenie, polecam,
spróbujcie :)))
--
☻♥Życie po życiu ♥☻
Obserwuj wątek
    • comma Re: dwa lenie 25.04.05, 11:40
      Niezapomnianych wrażeń dostarczyło mi przebudzenie się ze zmorą w postaci 4-kg
      bestii leżącej na mej wątłej piersi i widok wielkich, brązowych ślepiów
      wpatrujących się we mnie intensywnie z odległości 0,5 cm. To była niesłychanie
      subtelna próba obudzenia pańci-śpiocha, zakończona pełnym sukcesem :-)
      --
      On ne voit bien qu'avec le coeur. L'essentiel est invisible pour les yeux.
      • annskr Re: dwa lenie 25.04.05, 12:13
        Ja lubię w niedzielę (lub sobotę, o ile nie musze gdzieś pędzić), poleżeć sobie
        z kotami. Pusiunia (tylko 3kg) układa mi się dolną częścia swojej osóbki pod
        brodą, zawija koło policzka i łepuś wkłada w oczodół, od czasu do czasu
        wwiercając się jesscze w ten oczodół. Szarotka (4,5kg) uwala się na nogach, na
        każdą próbę zmiany pozycji reagując niezadowolonym warczeniem (kot!). Gavroche
        (6kg) próbuje mościć się na twarzy mojej mamy. Wszystkie oczywiście przedtem
        udeptują teren ... Czasem przy tym obłożeniu udaje mi się jednym okiem os
        przeczytać :)))
      • margie Re: dwa lenie 26.04.05, 13:28
        to mialas urocze przebudzenie. A teraz wyobraz sobie sytuacje, ze twoj pies spi
        obok ciebie na poduszcze. Tyle, ze na poduszce ma odwlok:)) ty sie budzisz i
        przed oczami widzisz dwa urokliwe, owlosione psie jajka:))albo co gorsza, jajka
        i otwor:)) bo pies nie dosc ze spi do gory nogami horyzontalnie, to i
        wertykalnie, znaczy na plecach z rozwalonymi tylnymi lapami, ktore dodatkowo
        lechca cie w nos ( sznaucer, ma klaki w nadmiarze wszedzie tam, gdzie ich byc
        nie powinno:))
        --
        faceci rozwijają sie do trzeciego roku życia, potem już tylko rosną:))
        • annskr Re: dwa lenie 26.04.05, 14:19
          Toteż na przebudzenia nie narzekam :)). Kiedyś miałam foksterierkę i zanim
          mądry wet mi wytłumaczył, że pies musi od czasu do czasu dostać nieświeże
          mięsko (jakieś bakterie potrzebne), skarbiątko tarzało się w różnych ..,
          starych rybkach, a kiedyś w padlinie (stąd znam aromat padliny), i potem
          leciało na pieszczoty. Kiedyś tak wróciła z porannego spaceru, ja biegiem do
          pracy, a aromatyczny pies został w domu. Po powrocie kąpałam psa i szorowałam
          całe mieszkanie :) W tym kontekście przebudzenia przy psim zadeczku to sama
          przyjemność :)
        • vww Re: dwa lenie 26.04.05, 16:35
          Tak - szare, wlochate sznaucerskie jajochy tuż przy mojej twarzy -
          dużo wiem na ten temat:))
          I kopa w twarz przy psim przebudzeniu - bo się przecież toto musi przeciągnąc!
    • m.malone Re: dwa lenie 25.04.05, 15:35
      E tam walenie ogoniem. Dobrze, że nie puścił bączka, bo jego pani natychmiast by
      sie spionizowała:))))))
      --
      If you're going through the hell, keep going. (W.Churchill)
        • m.malone Re: dwa lenie 25.04.05, 16:35
          jaszczuria napisała:


          >
          >
          > jak puszcza bąka, to patrzy na mnie z oburzeniem

          One zawsze tak robią. Bym powiedział, że wręcz z niesmakiem. I odchodza w inne
          miejsce:))))

          --
          If you're going through the hell, keep going. (W.Churchill)
          • pierozek_monika Re: dwa lenie 25.04.05, 21:40
            mój pies puszcza bąki baardzo rzadko (nie żadko! ) . Tylko raz coś mu
            nieprzypasowało i puścił bąka. I sobie potem zdziwiony obwąchiwał dziurkę pod
            ogonem :)))))))
            • m.malone Re: dwa lenie 26.04.05, 00:06
              pierozek_monika napisała:

              > mój pies puszcza bąki baardzo rzadko (nie żadko! ) . Tylko raz coś mu
              > nieprzypasowało i puścił bąka. I sobie potem zdziwiony obwąchiwał dziurkę pod
              > ogonem :)))))))

              Oj tak! Masz rację. jesli im wyjdzie "pruk" strasznie się dziwią, co/kto tam z
              tyłu się odzywa:)))))))
              --
              If you're going through the hell, keep going. (W.Churchill)
          • izunia.m Re: dwa lenie 26.04.05, 15:03
            moje psy SPECJALNIE przychodzą do pokoju w którym przebywamy (np. na 20 minut
            oglądać wiadomości - w osobnym pokoju mamy tivi)w celu puszczenia bączka i
            oddalenia się do swoich apartamentów z wyrazem obrzydzenia na pysku... a bąki
            są ciche i smrodliwe...
            --
            moje Korabiewickie szczęście - Delta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
            f=631&w=19762867
      • wiesia.and.company Re: Jakie lenie, jakie lenie.. 27.04.05, 15:53
        Moje dzisiaj harcowały od czwartej. Potem obudziły się tramwaje. Przysnęłam.
        Zadwoniły jeden po drugim dwa budziki. Wstałam, a moja szóstka rozwalona na
        łóżku została (+ jedna na legowisku pod łóżkiem). Oj, zachciało mi się wstawać!
        Moje typy wstały dopiero na hasło z kuchni: Jeść!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka