Dodaj do ulubionych

Zaczęłam zbierać kupki :-))))

26.04.05, 08:31
Od kilku dni zbieram woniejące kupska mojej wilczycy :-)))
Do tej pory robił to tylko mój Luby, ja nie mogłam się przemóc. W końcu
poczucie obywatelskiego obowiązku i ludzkiej przyzwoitości zwyciężyło - biorę
woreczek, następnie głęboki wdech w bezpiecznej odległości :-) i jazda! Choć
przyznam się, że odruchy wymiotne jeszcze są.
Piszę to, bom dumna z siebie (a trzeba Wam wiedzieć, żem wymiotliwa
straszliwie a i kupska owczarka niemieckiego do małych nie należą)no i dla
zachęty... Teraz jeszcze chciałabym, żeby na moim osiedlu pojawiły się kosze
na odchody (na razie kupki lądują w zwykłym, podwórkowym zsypie) i żeby
zbierano: papiery, śmieci, butelki, góry petów i kromki chleba rzucane ptakom
na trawnik i gnijące tam... kromki chleba, nie ptaki :-)))
Nawiasem mówiąc - tyle osób na forum deklaruje, że zbiera kupki, duża liczba
czytelników GW również, a dziwnym trafem ani ja, ani mój Miły nie widzieliśmy
ANI RAZU żadnego właściciela, który to robił. Dziwne. Może zbierający nie
mieszkają w mojej okolicy? :-)))

--
Ich habe Pläne, große Pläne / Ich baue dir ein Haus / Jeder Stein ist eine Träne / Und du ziehst nie wieder aus
Edytor zaawansowany
  • orvokki 26.04.05, 09:59
    Gratulacje :o) Tak trzymać!

    No, ja też mam wrażenie, że na moim osiedlu to tylko ja jestem taka bohaterka
    :o) za to mam świadkow, jakby mi ktoś nie wierzył :o)

    Kurde, co by tu zrobić, żeby postawili specjalne kubły? W końcu skoro jest
    podatek od psa, to mogliby psiarze (i reszta społeczeństwa) coś mieć z tego
    podatku...
    --
    sundayivigo.blox.pl/html/1310721.html
  • comma 26.04.05, 10:30
    Jak już pisałam - molestowałam spółdzielnię o postawienie takich koszy -
    prosiłam o choćby dwa. Ostatecznie postawili 4, a obok każdego - drugi kubeł z
    piaskiem i łopatką. Co prawda nie wiem, czy łopatka się uchowuje, ale
    widziałam, że była. Moim zdaniem, najlepiej złożyć pismo w spółdzielni, z
    prośbą o ustawienie kosza (koszy) na zwierzęce odchody. U mnie na pewno zrobiło
    to więcej osób, nie wierzę, żeby mój pojedynczy głos został wzięty pod uwagę.
    --
    On ne voit bien qu'avec le coeur. L'essentiel est invisible pour les yeux.
  • annskr 26.04.05, 10:53
    Dziewczyny, gratuluję samozaparcia, ja też jestm dość "obrzydliwa", kuwetkę po
    moich kotach sprzątam w zasadzie bez sensacji, ale po kotach mamy już gorzej.
    No i w kuwetce oklejone żwirkiem, a tu czyste-żywe :).Ale macie rację, chętnie
    przeszłabym przez skwerek pod moim blokiem nie patrząc pilnie pod nogi ...
  • dalija26 26.04.05, 16:39
    gratuluję, może kiedyś wszyscy tak będą robić..ech.. na razie omijam
    trawniki..szkoda,bo chętnie bym się wybrała do parku na jakiś piknik...ale i tak
    dobrze,że większość piesków załatwia się na trawie, bo jakby się przeniosły na
    chodniki??blee... ja mam kicie i sprzątam po niej w domu, ale w schronisku jak
    sprzatałam kuwety no to rzeczywiście przy większej ilość to mdli strasznie i
    trzeba się przyzwyczaić,ech.. no ale co zwierzaki mają sobie dupkę zawiązać żeby
    nam nie smedziało?
    --
    empatia.pl/
  • urbanchaos 26.04.05, 21:20
    też sprzątam !
    dostałam ze spółdzielni takie pakiety WC pies jest to po 5 sztuk kartonik do
    przerobienia w łopatkę i mocny czarny worek
    ale zbieram samym workiem
    na razie ludzie patrzą na mnie jak na ufo
  • nxo 26.04.05, 22:22
    Ech, ja bym chciała, żeby choćby zwykłe kosze były... Często muszę chodzić z
    taką "woniejącą inaczej" torebką z 15-20 min, zanim znajdę kosz, żeby ją wyrzucić.
    A używasz takiej specjalnej łapki? Ja kupiłam taką czarną, dość sporą (mam
    goldena, też conieco po sobie zostawia ;), trochę ułatwia jak ktoś obrzydliwy
    jest...
    Wiecie co, ja też czytam i słyszę, jak się ludzie chwalą, że sprzątają, a
    jeszcze nikogo nie widziałam. A mnie tak sobie przechodnie oglądają, że aż się
    czasem zatrzymują, żeby popatrzeć na to dziwo
  • narysuj.mi.baranka 26.04.05, 23:52
    Bardzo piekny czyn obywatelski, ale w sumie kupka to sie rozlozy a taka butla
    plastikowa nie :(
    --
    tiny.pl/h5cz
  • nxo 27.04.05, 01:02
    To nie jest żaden czyn obywatelski tylko zwykła przyzwoitość i szacunek dla
    innych członków społeczeństwa. Nie zostawię psiej kupy na trawniku, tak samo jak
    nie wyrzucę na ulicy plastikowej butelki.
    Czyn obywatelski to by był gdybyśmy sprzątali po innych. Bez przesady...
  • venus22 27.04.05, 06:53
    Najszybciej rozlozy sie kupka rozdeptana szczegolnie taka wielka dobrze
    przyklejona do buta bo takie to trzeba dlugo zmywac woda- i jakos sladu po niej
    wtedy nie ma..

    Owszem worki z kupami rozkladaja sie troche dlugo ale w koncu sie rozloza -
    zawsze jest alternatywa zeby nosic ze soba lopatke i zakopywac, jak ktos chce.
    Ale kupa musi byc sprzatnieta.

    Venus
  • narysuj.mi.baranka 27.04.05, 10:21
    Ja uwazam, ze idea sprzatania kupek zostala podniesiona przez ludzi
    nieposiadajacych zwierzat i wymierzona w ich posiadaczy. Sadze, ze jest to
    wyraz hipokryzji i nie ma w tym troski o srodowisko, w innym wypadku
    apel "czyscioszkow" dotyczylby butelek i innych smieci, ktore zalegaja w
    przyrodzie 200-500 lat.
    --
    tiny.pl/h55h
  • morgen_stern 27.04.05, 10:53
    Bardzo upraszczasz sprawę. Mówimy o śmierdzących kupach zalegających na
    trawnikach. Śmieci to już jest zupełnie inna historia, od sprzątania ich są
    odpowiednie służby, które, jak widać, nie wykonują dobrze swoich obowiązków.
    A szukanie w tym wrogości wobec posiadaczy zwierząt świadczy raczej o Twojej
    hipokryzji i kompletnym niezrozumieniu problemu.
    Poza tym twój argument o rozkładających się śmieciach jest mocno nietrafiony.
    One tak samo się rozkładają na wysypiskach, co pod domem, tyle że trawnik to
    nie śmietnik. A od wyrzucania butelek są odpowiednie pojemniki, polecam. Skoro
    tak Cię kłują w oczy butelki, a nie ma ich kto posprzątać, to worek w łapkę i
    proszę pozbierać choćby w najbliższym otoczeniu, rączka od tego nie uschnie,
    bądź też zmotywować do tego odpowiednie służby. Chodzimy z Lubym po górach i
    pływamy kajakiem, z takich wypraw wracamy obładowani workami ze śmieciami.
    Polecam Ci to, Drogi Baranku, znacznie to pożyteczniejsze niż bezmyślne
    kłapanie dzióbkiem :-))))))
    --
    Ich habe Pläne, große Pläne / Ich baue dir ein Haus / Jeder Stein ist eine Träne / Und du ziehst nie wieder aus
  • comma 27.04.05, 16:52
    No ja niestety, choc sama sprzatam, wielokrotnie mialam watpliwa przyjemnosc
    wdepnac w kupe obcego psa. Raz zmuszona bylam wyrzucic tenisówki, ktore
    cuchnely tak, ze nie zdecydowalam sie na ich upranie - dostalam torsji, nie
    wiem, czym bylo karmione to nieszczesne zwierze. Nie wspomne juz, ile razy z
    zoladkiem pod gardlem szorowalam z kupy protektory butów mojego syna. Uwazam,
    ze sprzatanie kup to obowiazek wlasciciela psa mieszkajacego w miescie.
    --
    On ne voit bien qu'avec le coeur. L'essentiel est invisible pour les yeux.
  • narysuj.mi.baranka 27.04.05, 20:05
    Ja tylko chcialam powiedziec, ze taki sam obowiazek w zbieraniu smieci czy moze
    nie rzucaniu ich gdzie popadnie. I mimo, ze smiecenie jest wyrazem skrajnego
    lekcewazenie srodowiska to nikt o tym nie pisze z rowna pasja co o kupach.
    I na to tylko chcialam zwrocic Wasza uwage.
    --
    tiny.pl/h51k
  • comma 27.04.05, 20:34
    ale oczywiscie Baranku :-) Jak mój syn byl malutki i rzucal papierki na
    chodnik, zbieralam za nim, dopóki nie nauczyl sie sam, do czego sluzy kosz.
    Pamietam, jak kiwajac sie na niepewnych nózkach szedl w parku do kosza ze
    skorka od banana, a jakies panie rozplywaly sie nad nim - jakie grzeczne
    dziecko! Dzisiaj, jak 10-latek zbiera na spacerze kupy za nasza suka. I
    rozumie, dlaczego powinien to robic. To oczywiscie bron Boze nie jest atak na
    Ciebie, mam nadzieje, ze tak tego nie odbierzesz :-))))
    --
    On ne voit bien qu'avec le coeur. L'essentiel est invisible pour les yeux.
  • narysuj.mi.baranka 27.04.05, 20:00
    Czemu taka agresja? Nawet poczulam, ze mnie obrazasz. Ja nic takiego do Ciebie
    przeciez nie powiedzialam. Wielokrotnie zabieralam glos w watkach o kupach na
    roznych forach i wielokrotnie ustalilam, ze najglosniej krzycza w nich ludzie
    nieposiadajacy zwierzat. I tyle chcialam powiedziec.
    --
    tiny.pl/h51k
  • orvokki 27.04.05, 18:35
    No, wiesz baranku, ja to jednak wolę wdepnąć w plastikową butelkę niż w psią
    kupkę, chociaż ta druga w odróżnieniu od pierwszej jest zupełnie ekologiczna.
    --
    sundayivigo.blox.pl/html/1310721.html
  • venus22 27.04.05, 20:15
    A czy ty masz dzieci, Baranku?

    psie i kocie kupki to jest nie tylko nieestetycznie wygladajaca "kupka" ale i
    zdrowotny hazard.

    Dzieci biegaja na oslep nie patrzac pod nogi, raz widzialam jak sie dziewczynka
    szybko biegnac posliznela sie i przejechala na psim g..nie ubrudziwszy cale
    plecy. I co tu zrobic na spacerze, do wody i do domu daleko.
    Malutkie dzieci biora wszystko do rak i czesto do buzi. Chwila nieuwagi
    wystarcze zeby...

    Ile razy widzialam beztroskich wlascicieli pozwalajacych aby pies zalatwil sie
    na boisku szkolnym. Potem w porze lunchu ze szkoly wybiegaja dzieci i...
    niemila sprawa.

    Moje wlasne dziecko raz wdepnelo obiema nogami w dwie wielkie kupy ktore ktos
    zyczliwie zostawil pod jedynym drzewem. I musielismy wracac tak do domu, pol
    godziny jazdy samochodem, samochod upaprany no bo dziecko zrzucilo ze wstretem
    buty nie patrzac na nic.

    To samo na placach zabaw. W Kanadzie nie wolno w zasadzie psom przebywac na
    takich placach ale wiadomo prawo swoje zycie swoje.
    Czy to nie zgroza jak pies zrobi kupe albo nasika tam gdzie bawia sie dzieci.
    Potem one robia z tego "babki".

    (bedac wiele lat temu w Polsce jeszcze widzialam spiczaste denka od butelek i
    w ogole kawalki szkla wyrzucanych do piaskownicy przez oblegajacych lawki
    pijakow).

    A w ogole co to za przyjemnosc isc na spacer i widziec szpalery g..ien na
    brzegach sciezki? nie wspomne juz jak to w sloncu smierdzi.

    ja uwazam ze sprzatanie po psach to dobry zwyczaj.

    Oczywscie jak mozna wyrzucic w krzaki gdzie jest pewnosc ze nikt tam nie
    wejdzie to ekologiczniej, ale jak trzeba worek to worek.
    jak ktos chce moze uzywac torebek papierowych.


    Venus




  • narysuj.mi.baranka 27.04.05, 20:29
    Alez ja tez uwazam, ze kupki mozna i warto zbierac. Poniewaz zwlaszcza na
    wiosne wygladaja nieestetycznie. Nigdzie nie napisalam nic innego. Ale nie
    mozna ze zbierania kupek czynic wiekszego obowiazku, bardziej donioslego niz
    segregacja smieci i inne zachowania proekologiczne.
    Zwroc uwage: na kazdym forum masz watek o kupkach (zakladany przez osobe nie
    posiadajaca zwierzat, co podkreslam, bo sprawdzilam) a nikt nie nawoluje do
    segregacji smieci czy sprzatania w czynie spolecznym.
    --
    tiny.pl/h51k
  • comma 27.04.05, 20:34
    Moze nawoluja, na forach poswieconych ekologii :-))))))
    --
    On ne voit bien qu'avec le coeur. L'essentiel est invisible pour les yeux.
  • narysuj.mi.baranka 27.04.05, 20:40
    No, tam to akurat nie musza :)
    --
    tiny.pl/h51k

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka