Dodaj do ulubionych

otwiera lodówkę:(

08.06.06, 07:58
może wpadnie Wam do głowy jakieśsensowne rozwiązanie, choć może powinnam
pytać raczej na forum majsterklepki? Moja sunia-owczarek niemiecki- podczas
nieobecności domowników otwiera lodówkę. Odkęciliśmy uchwyty, ale to nie
pomogło. Wyżera wszystko, co zdoła sięgnąć (łamiąc przy okazji półki), a
potem ma żołądkowe sensacje. Kuchnia połączona jest z salonem (nie ma
drzwi),zastawianie fotelem nie pomaga -odsuwa fotel... Psikam drzwiczki
lodówki Pronto, płynem do mycia naczyń - zero efektu. Kupiliśmy jakiś
odstraszacz w sklepie dla zwierząt- nawet nie zauwazyła... zabrakło nam już
pomysłów. Oprócz lodówki otwoera takżeszafkęz koszem na śmieci, ale tu jest
rozwiązanie-kosz zawsze (gdy zostaje sama w domu) musi być pusty.Macie jakiś
pomysł??? :)
Edytor zaawansowany
  • venus22 08.06.06, 08:55
    hehehe, widzialam w TV psa ktory dobieral sie do lodowki mocno okreconej
    szeroka guma. ciagnal ciagnal az otworzyl na tyle ze zdazyl zlapac jeszcze za
    gume od izolacji od drzwi lodowki i ja urwal :)

    mysle ze trzeba zalozyc cos w rodzaju deski z klodka.
    ale macie inteligentego psa :)

    Venus
  • po.prostu.ona 08.06.06, 09:24
    Mój drugi pies otwierał szuflady, wywlekał i pożerał (całkowicie lub częściowo)
    ich zawartość. Niestety tam gdzie sięgał, trzeba było je zabezpieczać
    gustownymi gwoździkami, mocno zagiętymi. Wzbudzało to wiele komentarzy
    znajomych :-) W lodówkę nie da się wbić gwoździ, ale zabezpieczeniem
    rzeczywiście może być jakaś rama nakładana na od góry, albo listwa ze skoblem
    czy coś w tym guście. Życzę powodzenia :-)))
  • venus22 08.06.06, 22:25
    no wlasnie jaka rama, zdolny majsterkowicz juz na pewno cos wymysli..

    .. eh te pieski co :D

    Venus
  • karuma 09.06.06, 09:12
    ostatnio schowała sobie serek brie (na poźniej) pod poduchami na sofie w
    pokoju, do którego nie zaglądamy każdego dnia...znaleźliśmy go po tygodniu... a
    porwaną z lodówki kość (ta akurat była dla niej),zaniosła do sypialni i włożyła
    pod poduszkę męża. Wyjechałam wtedy na trzy dni, a mąż kładąc się spać
    opieprzył naszego synka, (który przyszedł do łożka przytulić się na
    dobranoc),że się nie myje i śmierdzi, jakby się psuł... ratunku...
  • bajkal2000 09.06.06, 18:11
    to, ze nie je spozywki, ale ją chowa troch zmienia postać rzeczy. Jak długo
    pies przebywa na spacerach i jak intensywnie w ich trakcie pracuje ? Być może
    jest "pracocholikiem" (to częste u owczarków niemieckich)i robi to po prostu z
    nudów ????
  • venus22 09.06.06, 22:28
    no nie, pies po prostu ma w naturze zakopywanie na pozniej.
    moj tez tak robi jak dostanie cos na co nie ma akurat ochoty albo mu nie
    smakuje no to idzie zakopac listek salaty do doniczki z kwiatami.
    zeby mi, darowicielce, nie zrobic odmowa przykrosci :)

    Venus
  • venus22 09.06.06, 22:29
    ps. a swoja droga wesolo u ciebie Karuma :)

    fajny masz dom :)

    Venus
  • karuma 09.06.06, 23:15
    Dzięki ;) ale uwierz mi, jest mi średnio wesoło, gdy po powrocie do domu widzę
    kuchnię zasypaną/zalaną zawartością lodówki i kosza na śmieci ;) najgorsze, że
    pani,która czasem przychodzi do nas pomóc w sprzątaniu znalazła ten serek i
    zapytała taktownie czy go jeszcze będziemy jeść, czy może wyrzucić, bo jakiś
    taki dziwnie miękki... ona w pierwszej chwili nie wpadła na to, że to pies
    schował ser pod poduchę...pomyślała, że ktoś z nas podjadał np.przy czytaniu i
    może nie chciało się odłożyć do lodówki...też pewnie pomyślała, że fajny dom
    mamy :)))) luzik taki :)

    a propos poprzedniego wpisu: pies nie zostaje nigdy sam dłużej niż na 4-5
    godzin, 2 razy dziennie ma zapewnione dłuugie bieganko na spacerze z ONkiem
    sąsiadów albo spacer z aportem lub innymi atrakcjami,do tego krótsze wyjścia
    (10 minut) na siku. Latem ma do dyspozycji niewielki ogródek, nie sądzę więc,
    że lodówkę czyści z nudów.Poza tym ona większość łupów pożera, chowa na później
    widocznie to,co się już nie mieści. Swoją karmę je regularnie, bez grymaszenia,
    ale też nie rzuca się na nią łapczywie. Pomysł z ramąi kłódką nieco mnie
    przeraża ;) jak zawiązaliśmy szafkę od śmieci, to wyrwała z zawiasami... a
    wiecie jaką ma minę, gdy narozrabia?(a rozrabia średnio co trzeci raz)
    Pamiętacie kota ze Shreka? z tymi wielkimi, niewinnymi oczami???To własnie tak
    i do tego uszy płasko na głowie...
  • lena_zet 10.06.06, 20:01
    tyle, że u mnie nie pies tylko kot otwiera.Nie krępuje się, robi to nawet przy
    nas.Też nie wiem co robić, zasłaniamy lodówkę szafkami i innymi sprzętami, ale
    psy zawsze odsuną, kot otworzy i wszystko zjadają wspólnie :/
  • venus22 10.06.06, 23:20
    wiesz, musze przyznac ze nie mam takiego problemu ale mialam niezly meksyk ja
    pies byl maly- znajdowalam pzrewaznie rozszarpane smieci po calej kuchni ale to
    byla tez nasza wina bo czasem nam sie nie chcialo albo zapomnialo wyrzucic.

    wiec raczej wiem jak sie czujesz. ale znowu co zrobic- pies to pies, jest to
    silniejsze od niego, pozostaje tylko zapobiegac..

    albo, jesli jest taka mozliwosc- kraty w drzwiach do kuchni na zamek :D

    Venus

  • zyrafa46 11.06.06, 01:55
    Postawić lodówkę dnem do dołu. Albo do góry - i szafę na to.
    Aaaaaale jestem dowcipna. Nasz pies jadł tylko to co miał na własnej misce. Na
    hasło "miska" reagował ZAWSZE.
    Ten pies już jest w Krainie Wiecznych Łowów (wiek). I to jest jego BARDZO
    POWAŻNA WADA :_(.
    Żyrafa
  • mama007 13.06.06, 17:26
    hehe, rady masz swietne, ale troche nierealne ;) chyba ze ta klodka jednak
    wygra :))
    a tak na serio - sa zabezpieczenia antydzieciowe na lodowke. co prawda one sa
    platikowe i podejrzewam, ze psica moglaby je rowniez zjesc, ale gdybys zalozyla
    je na gorze (nie wiem jak wielka masz lodowke) to moze nie dosiegnie? a jesli
    nie to moze ktos zrobilby Ci dzialajace na takiej samej zasadzie, ale jakies
    psoodporne? z czegos mocnego?
    powodzenia i pozdrawiam :)
    aga
    --
    Nagle pojął, że na od lat dręczące go podstawowe pytanie egzystencjalne: czym
    mianowicie wypełnić czas pomiędzy kolejnymi kopulacjami? – nigdy nie znajdzie
    zadawalającej odpowiedzi.
  • mama007 13.06.06, 17:32
    na przykład takie coś
    www.sklep.babymoose.pl/product_info.php?cPath=22&products_id=45
    jeśli się okaże, że klej jest za słaby to ostatecznie możecie to przymocować
    jakoś inwazyjnie - ale chyba lepsze to, niż taki serek pod poduszką :)
    pozdr
    aga
    --
    Nagle pojął, że na od lat dręczące go podstawowe pytanie egzystencjalne: czym
    mianowicie wypełnić czas pomiędzy kolejnymi kopulacjami? – nigdy nie znajdzie
    zadawalającej odpowiedzi.
  • karuma 14.06.06, 22:53
    wieeelkie dzięki!!! własnie na taką radę(konkretną) czekałam! co za
    ironia...przed dzieckiem nieczego nie musiałam zabezpieczac, bo nie rozrabiało,
    a teraz takie wynalazki antydzieciowe muszę kupować dla psa:) jeszcze raz
    dzięki!
  • venus22 13.06.06, 22:43
    jak to nie pomoze to pozostaje wsadzic lodowke do sejfu :D

    Venus
  • mama007 30.06.06, 09:39

    --
    Schodzą się powoli, pełzną na swoje upiorne obrady, towarzysz zawał, towarzysz
    wylew, towarzyszka całkowita ślepota, towarzysz rak i cały szereg innych
    towarzyszy pośledniejszego szczebla. Za chwilę będą na miejscu,już słychać
    szuranie ich ropiejących stóp
  • pokraczna_kasia 23.07.06, 19:39
    karuma napisała:

    > może wpadnie Wam do głowy jakieśsensowne rozwiązanie, choć może powinnam
    > pytać raczej na forum majsterklepki? Moja sunia-owczarek niemiecki- podczas
    > nieobecności domowników otwiera lodówkę. Odkęciliśmy uchwyty, ale to nie
    > pomogło. Wyżera wszystko, co zdoła sięgnąć (łamiąc przy okazji półki), a
    > potem ma żołądkowe sensacje.

    ma bulimie
  • alta11 02.08.06, 21:20
    Nasza sznaucerka-olbrzym jednym ruchem łapy otwierala lodówkę, wsadzała swój kwadratowy wielki łeb i oglądała co my tam chowamy, ale nie zabierala.
    --
    1)serdeczne pozdrowienia
    przesyła alta11
    lato...lato czeka:)))
  • sara21-21 13.08.06, 08:43
    Wpadł mi do głowy pomysł ,może byś w sklepie z akcesoriami konnymi kupiła
    "elektrycznego pastucha"i oplotła nim lodówkę.Konie są bardzo wrażliwe na słabe
    napięcie i jak raz dotkną taśmy z płynącym prądem ,więcej już nie podejdą.Robię
    potem małe oszustwo i nawet jak taśma nie jest pod napięciem moja klacz omija ją
    szerokim łukiem.Proponuję ,abyś u siebie wykorzystała ten "wynalazek",cena tego
    urządzenia jest przystępna ,podpowiadam,aby taśma była w
    "krzykliwym"kolorze,potem możesz stosować i moje małe oszustwo,warto
    spróbować.Obudowa lodówki jest metalowa ,wieszając "pastucha"musiałabyś podłożyć
    materiał izolujący.Gwarantuję ,że po zetknięciu się nosa Twojego owczarka ze
    "szczypiącym "prądem ,długo się zastanowi ,zanim zbliży się ponownie.
  • 0anesia0 01.09.06, 18:04
    po zetknięciu się nosa Twojego owczarka ze
    > "szczypiącym "prądem ,długo się zastanowi ,zanim zbliży się ponownie.

    psi nos może trafić w miejsce obok pastucha.

    Konie są bardzo wrażliwe na słabe
    > napięcie i jak raz dotkną taśmy z płynącym prądem ,więcej już nie podejdą

    znam konia(właściwie to kucyk) który ucieka z pastwiska ocierając sie o
    pastuch. :)
  • aniani3 02.09.06, 16:58
    moi znajomi mają boksera. Zachowuje sie dokładnie jak twój owczarek.
    Próbowali różnych sposobów, ale nic to nie dawało.
    Obecnie lodówkę zamykają na kłódkę.
  • capuccino_days 17.09.06, 20:36
    mi znajomy opowiadał, że tak robiły jego koty - przestawili drzwi do lodówki -
    tak żeby otwierały się nie na lewo, ale naprawo, a koty nie załapały i
    próbowały otwierać po starej stronie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka