• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Podroze, wycieczki i odwiedziny. Dodaj do ulubionych

  • 06.04.13, 09:30
    Odbylam podroz do kraju na litere P. Ale zima byla! Zima wiosna. Snieg, zawieje, mroz. A tak to nihil novi. Z rzeczy tradycyjnych nabylam miod gryczany, chleb razowy i jakies tam kabanosy, zeby miec na sniadanie, jak wroce. Z rzeczy miniej tradycyjnych torebke pieprzu mieszanego, bo mi sie kolorki spodobaly:-).
    --
    co za czasy, co za ludzie;-)
    Edytor zaawansowany
    • 06.04.13, 22:21
      od 15 lat marzę o zimowej wyprawie na półwysep S... w tym roku znowu poległam... ale w przyszłym... hahaha... i tak rok w rok.?


      --
      "pierońska gorolka"
      to ja!:-)
      • 08.04.13, 01:15
        Zima? a dlaczego zima? Coz za, pardon, niedorzeczny pomysl. Najladniej jest tu latem:-). Tak od maja do wrzesnia jesli lato jest latem of course. Dlugie dni, slonko i przyroda. Losie lataja po lasach, lyby plywaja w wodach a ludzie wyjezdzaja do cieplych krajow, bo chca zaznac goraca. Zima? Coz za pomysl.
        --
        co za czasy, co za ludzie;-)
        • 26.04.13, 01:33
          Pamietajcie o ogrodach, przeciez stamtad wyszliscie. Ach, pojechac do Vancouver!

          kobieta.interia.pl/dom-i-ogrod/news-najpiekniejsze-ogrody-swiata-butchart,nId,960691
          --Co za ludzie, co za czasy!
          • 20.05.13, 05:35
            Mam w planie wycieczke do Sojuza, pardon to znaczy do Rosji. Kiedy? No jeszcze nie teraz, teraz to sie podroz urlopowa do kraju na litere P.szykuje ale tez nie w tym momencie tylko w lipcu. Nioc to paziviom uvidim czy ten Sojuz, pardon., Rosja rozwinie czy tez tylko w paku tzn w planach pozostanie.
            --
            co za czasy, co za ludzie;-)
            • 20.05.13, 10:14
              Marze o wycieczce do Sankt Petersburga , najchetniej statkiemi i o kolei transyberyjskiej...
              Ciekawe czy mi sie spelni.
              • 22.05.13, 03:16
                Ja byłem ostatnio w mieście na literę T. Nie, nie był to Tczew a było to w Kanadzie. Chyba kiedyś słyszałem że Rose jakoś stamtąd, ale może nie.
                A w sobotę udajemy się na wakacje w okolice innego miasta na T na Florydzie. Niedaleko mieszka akawillek.

                --
                akawill - man of many uses
                Bistro
                • 22.05.13, 11:32
                  Szczesliwej podrozy!!!
                • 22.05.13, 16:04
                  toronto :-)
                  jade tam jutro na kilka dni

                  kiedys mieszkalam dosc blisko - dwie godziny jazdy, teraz mam szesc
                  na polnocy bardziej pomieszkuje teraz
                  --
                  co bylo to bylo
                  co moze byc jest
                  a bedzie to co bedzie
                  • 22.05.13, 17:32
                    No tak, dwie godziny jazdy to calkiem blisko:-) a szesc to juz troszeczke dalej:-) . Hmmm dziwne wyraznie robic te odleglosci w malej Europie. No coz, w America vel Canada wszystko jest wieksze.
                    --
                    co za czasy, co za ludzie;-)
                    • 24.05.13, 07:57
                      to może być bardzo blisko:)
                      w godzinach szczytu to z mojej wsi T (o! jaki zbieg okoliczności!) do wsi na literkę O (tam samoloty lądują:P)... czyli jakieś 25-30km???
                      --
                      "pierońska gorolka"
                      to ja!:-)
    • 08.06.13, 00:15
      w tym roku wakacje organizuje Chłop mój ukochany....
      lecimy na wyspę M, na którą to wybieramy się ze względu na kuchnię, słońce i wodę słoną.
      słońce i słona woda dla mnie - mam po powrocie nie marudzić na skórę i stawy.
      woda dla Trollic - coby zmęczyć towary tak by choć trochę dały po powrocie odpocząć:-)
      chłop - ma nagrodę samą w sobie - organicznie nie toleruje hoteli z opcją all...

      no... to ja planuję grzać się i moczyć w wodzie... a reszta logistyki niech się dzieje sama:-)

      --
      "pierońska gorolka"
      to ja!:-)
      • 09.06.13, 22:32
        No to fajne macie. Czy ta M to lezy na duzej wodzie czy na mniejszej? Ja bardzo polecam wyspe na litere S. Bardzo a bardzo. Fajne tam a i ludzie fajowscy. A mafii to tam ni widu ni sluchu. NIKT nie widzial, NIKT nie slyszal ;-). Ja tez nie:-).
        --
        co za czasy, co za ludzie;-)
        • 18.06.13, 22:48
          ta wyspa bedzie za rok:)
          zaplanowałam!

          nasza na tej samej wodzie - podpowiedz - juz w zamierzchłych czasach w podrecznikach do nauki języka wiadomego czytałam, że Niemcy z RFN ja sobie na wakacje ukochali:)
          nio...?:)))))

          --
          "pierońska gorolka"
          to ja!:-)
          • 19.06.13, 10:11
            Ta wyspa tez jest fajowska. Nie musicie od razu nasladowac Niemcow i Szwedow;-). Pokreccie sie sami na wyspie, zajrzyjcie to tu, to tam, obejrzyjcie siedlisko wielkiego muzykanta;-) a takze jaskinie na poludniowym wybrzezu wyspy. Nie wiem, czy perly cenne;-) jeszcze sie lowi w fabryce Ale mozna popatrzec na cykl lowienia:-). A wyspe na litere S. Bardzo a bardzo polecam.
            --
            co za czasy, co za ludzie;-)
    • 20.06.13, 00:10
      Bylem ostatnio na wycieczce z pracy w miescie na SF, a wlasciwie niedaleko SF w tej tak zwanej Dolinie na K. SF jest jednym z moich ulubionych miast, co z tego skoro wycieczka byla z pracy i program wycieczki byl pracowy. Cholera, leci sie tam prawie jak do Polski. Slonce kalafiornijskie jakies takie inne, az mi okularow braklo. I tyle, nie bede pisal kogo odwiedzalismy bo to tajemnica zawodowa, ale wspomne ze do lanchu obowiazkowo byly jablka.

      --
      akawill - man of many uses
      Bistro
      • 20.06.13, 03:03
        :)))))))
        Ja jestem zwolenniczka jablek absolutnie. Na okna mam alergie.
        A jechales tramwajem w SF bo to jedno moich marzen jest...
      • 20.06.13, 17:32
        A czy kazde jablko bylo nadgryzione? A co z morelowymi sadami? Zasadzili wreszcie? Przeczytalam te opasla biografie pana S.J. Tjaaaa noz niesamowity typ, troche wstrzasniety w glowie Ale NIKT z nas nie jest perfect;-). Szkoda, ze go nie ma. Takich jak , on nie ma wielu. Straszne lubie ogladac dialogi na cztery nogi czyli jak pan S.J siedzi i dialoguje z panem B.G. I jeszcze jak sie obydwaj smieja. Straszne to fajne.
        Szkoda, ze sobie tramwajami w SF nie pojezdziles.
        --
        co za czasy, co za ludzie;-)
    • 16.07.13, 00:48
      To duze, amerykanskie i polskie tez.
      Udaje sie w tamte okolice w czwartek sprawie pracy. Prosze za mnie trzymac kciuki.

      --
      akawill - man of many uses
      Bistro
      • 16.07.13, 18:14
        Masz kciuki jak w banku. Ja jutro lece do miasta na K , duze w Oj , a potem najpiekniejszego miasta w PL , na W , autobusem.
        • 04.08.13, 17:33
          jan.kran napisała:

          > Masz kciuki jak w banku. Ja jutro lece do miasta na K , duze w Oj , a potem naj
          > piekniejszego miasta w PL , na W , autobusem.

          --------> Z mojej wyprawy nic nie wyszlo poniewaz zamiast pojechac do Oj , spedzilam dwa tygodnie w lozku z antybiotykiem.
      • 04.08.13, 23:53
        no i?
        no i?

        a może jednak europa?;)


        akawill napisał:

        > To duze, amerykanskie i polskie tez.
        > Udaje sie w tamte okolice w czwartek sprawie pracy. Prosze za mnie trzymac kci
        > uki.
        >


        --
        "pierońska gorolka"
        to ja!:-)
        • 06.08.13, 21:18
          . Bieszczady sa fajne. Bylam tam raz bardzo bardzo dawno temu. Takiej kuchni jaka serwowala goralka w Solinie nie mialam nigdy. To byl Hilton jak na owczesne czasy. A ja bylam biednym zaczkiem.

          Szkoda Kran,biedna Ty. To powiem tak, jak mowia na polnocy: krya på dig! Lez w lozku, lykaj pastylki, pij herbate z cytryna. Duzo spij. Nie denerwuj sie. Pojedziesz pozniej Ale za to...zdrowa:-).
          --
          co za czasy, co za ludzie;-)
          • 07.08.13, 09:20
            Dziekuje Karelio , juz jestem zdrowa ale ponad dwa tygodnie wyjete z zyciorysu.
            Chyba z dziesiec lat nie chorowalam wiec mam nadzieje ze odpracowalm choroby na kolejne lata:PPP
            Good news , dostane dwa tygodnie urlopu zpowrotem:)
            Mam tydzien jesienia juz zaplanowany i bilety kupione , ja : samolot Oslo - Paryz ,
            corka : pociag Monachium - Paryz.
            Spedzimy razem tydzien:)
            Pozostale cztery tygodnie podziele na trzytygodnie i tydzien. Juz mam plany jak i kiedy wykorzystac na razie czekam zeby moja szefowa zdecydowala kiedy moge dostac urlop.
    • 16.07.13, 17:02
      laczy fiord z zatoka rzeki sw wawrzynca
      kilka km na polnoc jest letnie zerowisko wielorybow

      tam bylismy :-)
      --
      co bylo to bylo
      co moze byc jest
      a bedzie to co bedzie
      • 19.07.13, 21:44
        Jestem w kraju na litere P. Pogoda super, serniczki, makowiec, torciki super. Owoce, warzywna super. Wszystko jest super:-). Pozdrawiam wszystkich z naszego kraju-:).
        --
        co za czasy, co za ludzie;-)
        • 03.08.13, 16:51
          W dalszym ciagu jestem w kraju na litere P. Goraco, czasami duszno. Uffff deszczu, deszczu odrobine. No Ale jakos to trzeba zniesc, te upaly. Pozdrawiam wszystkich w kraju na litere P. I w innych krajach.
          --
          co za czasy, co za ludzie;-)
          • 04.08.13, 23:52
            potwierdzam - w kraju na literę P duszno jak diabli;)

            ooo... własnie wymysliłam, że na długi weekend sierpniowy Bieszczady odwiedzimy...
            o! mam chetnego na wycieczke...
            o! dzieciary odmawiaja współpracy:)
            bosko!!!

            --
            "pierońska gorolka"
            to ja!:-)
    • 16.08.13, 04:12
      Akawillowie przeprowadzają się na początku września do mniejszego miasta na N niedaleko (50km) dużego miasta na C. Dziękuję Kranowi za kciuki, innym też jeżeli trzymali, jak nie to nie. Dużo mam na głowie, ale ogólnie wszystko dobrze i fajnie. Kończy się era nowoangielska a zaczyna ...śródzachodnia? Loty z C do kraju na P dalsze o jakieś 1,5 godz. kurcze blade, ale jedzonka dobrego ojczystego będzie więcej, no bo Polaków w okolicach dużo (teraz o 3 więcej będzie). Lidkę poślemy do szkoły sobotniej im. H. Modrzejewskiej w N. Póki co ...pożegnania.

      --
      akawill - man of many uses
      Bistro
      • 21.08.13, 00:01
        dobrze, że nie na literę J.:P
        trzymac trzymałam - przysięgam! - ale dalej czary odczyniam byś na europejskie łono wrócił:)

        mi się cholera znowu skandynawia oddaliła;/ a bilety juz po 30pln można nabyć...
        ale polecę, popłynę, kurde... doczłapię się, bo ile razy można tak?!!!!
        --
        "pierońska gorolka"
        to ja!:-)
        • 21.08.13, 19:19
          Zycze udanej przeprowadzki i szybkiego zadomowienia !!!
          Bardzo popieram nauke jezyka polskiego u najmlodszej latorosli:)
          • 22.08.13, 04:21
            Kranie,
            z językiem polskim u Małej jest fatalnie. Prowadzimy dziwne rozmowy w której my po polsku a ona po angielsku. Tym sposobem zmusza nas do mówienia po angielsku. Więc walczymy.

            --
            akawill - man of many uses
            Bistro
            • 22.08.13, 07:21
              akawill napisał:

              > Kranie,
              > z językiem polskim u Małej jest fatalnie. Prowadzimy dziwne rozmowy w której
              > my po polsku a ona po angielsku. Tym sposobem zmusza nas do mówienia po angiel
              > sku. Więc walczymy.


              ----------> Dopoki mowicie po polsku jest ok. A wyjazdy do PL czynia cuda.

              Znasz to forum ?

              forum.gazeta.pl/forum/f,37229,Wielojezycznosc_w_rodzinie.html
              • 03.09.13, 16:41
                Kranie, znam i chyba nawet mam tam funkcję.
                Powinienem zaglądać.


                --
                akawill - man of many uses
                Bistro
                • 03.09.13, 16:44
                  wnuk, tak na razie to "klepie" tylko po angielsku...:D
                  Ale, ma dopiero 3 lata.:S

                  --
                  "robta co chceta, ja nie pije....."
                  • 05.09.13, 01:20
                    W ponoedzialek lece do kraju na litere P. Mam nadzieje, ze nie bedzie takich strasznych upalow jak latem. To bylo straszne. Mpzna bylo zapalu dostac z goraca.
                    --
                    co za czasy, co za ludzie;-)
                    • 05.09.13, 08:07
                      ja we wtorek. Jade....:S

                      --
                      "robta co chceta, ja nie pije....."
                      • 05.09.13, 08:28
                        A daleko jedziesz Zorro ?

                        Ja jade za dwa tygodnie do stolicy Francji. Tzn. lece z Oslo a corka przyjedzie pociagiem z Monachium.
                        Mieszkalam w P dwa lata , wiele lat temu a nawet slub bralam tamze.
                        Malzenstwo nie przetrwalo ale sentyment do Miasta owszem.
                        Po dluszej przerwie bylam dwa lata temu i postanowialm je odwiedzac co dwa lata.
                        Mam tam cztery najblizsze kolezanki:)
                        Glownym åunktem jest odwiedzenie Jima na Père-Lachaise , wizyta w teatrze ktory wystawia tylko i wylacznie sztuki Ionesco i wytarzanie sie na lonie stesknionych znajomych :)
                        --
                        forum.gazeta.pl/forum/f,244778,Bistro.html
                        • 06.09.13, 13:59
                          chmmmmm....ja jade do P....Polski! 1.000 km. Z Niemiec.:S
                          jan.kran napisała:

                          > A daleko jedziesz Zorro ?
                          >
                          > Ja jade za dwa tygodnie do stolicy Francji. Tzn. lece z Oslo a corka przyjedz
                          > ie pociagiem z Monachium.
                          > Mieszkalam w P dwa lata , wiele lat temu a nawet slub bralam tamze.
                          > Malzenstwo nie przetrwalo ale sentyment do Miasta owszem.
                          > Po dluszej przerwie bylam dwa lata temu i postanowialm je odwiedzac co dwa lata
                          > .
                          > Mam tam cztery najblizsze kolezanki:)
                          > Glownym åunktem jest odwiedzenie Jima na Père-Lachaise , wizyta w tea
                          > trze ktory wystawia tylko i wylacznie sztuki Ionesco i wytarzanie sie na lonie
                          > stesknionych znajomych :)


                          --
                          Bistro
        • 22.08.13, 04:27
          Aniś,
          Ja miałem myśli europejskie, ale chyba były one jednak nierealne, nawet jakby mnie chcieli. Akawillowa matka nie chce mieć dziecka (akawillek) daleko a on przecież amerykanin. Póki co plany "europejskie" (dość odległe na razie) to Kanada. No bo Kanada to trochę jak Europa.

          --
          akawill - man of many uses
          Bistro
          • 22.08.13, 13:17
            Jejku jejku Ale sie Akawil wyprowadza i przeprpwadza. Co do mnie to tak mam, ze "wrastam" i jakakolwiek przeprowadzka mnie obezwladnia. Aber jak tak pomysle, to mi rozne plany do glowy przychodza. Ale raczej nie drastyczne, Bo tego bym nie zniosla. Jak tak teraz pomysle glebiej, to mnie te Australien, Ameryki lekko przerazaja a to z roznych wzgledow. Nie tylko odleglosciowych. Co do dzieci i jezyka polskiego, to Kran wie najlepiej, ba , jest w tym experten osmielam sie twierdzic.
            --
            co za czasy, co za ludzie;-)
            • 22.08.13, 13:20
              Anita, o co Ci chodzi z ta Skandynawia? Opetalo Cie, czy co? Jakie masz plany? I dlaczego Skandynawia???
              --
              co za czasy, co za ludzie;-)
              • 22.08.13, 13:43
                Zapomnialam byla dodac, ze we wrzesniu ponownej do kraju na litere P jade. Chcialaby bardzo, zeby to byla dobra podroz, no bo qurde co? Niech sie juz zacznie dobrze! Zle bylo wiele razy, nawet bardzo zle no to teraz czas na dobrze i bardzo dobrze!
                --
                co za czasy, co za ludzie;-)
                • 25.08.13, 22:44
                  bo ja się zakochałam 20lat temu z hakiem i mi nie przeszło;)
                  nawet kryminały mnie nie zniechęciły:P

                  --
                  "pierońska gorolka"
                  to ja!:-)
                  • 26.08.13, 00:46
                    A na jakiej podstawie sie zakochalas? Wymien 10 punktow. Okokok, 5 punktow. Okokok jeden punkt. Strasznie mnie to zaciekawilo. To zakochanie sie i przyczyny/wplywy powodujace owo zakochanie sie.
                    Nooo, te kryminaly to tutejszy towar exportowy. Jakos tak sie "narobilo" tych kryminalnych pisacieli. Inna inszosc, ze sa niezli. Jednakowoz nikt chyba nie przebije Millenium. Dzielo wrecz hmhm epokowe;-). Filmy maja sie nijak do tych trzech ksiag. Ksiag nie da sie sfilmowac, zeby oddac to, co Stieg pisze. No nie da sie.

                    --
                    co za czasy, co za ludzie;-)
    • 06.09.13, 15:11
      tym razem wypad romantyczny, weekendowy do miasta na q, o tej samej nazwie co prowincja

      bylismy juz x razy, ale to w niczym nie przeszkadza :-)
      --
      co bylo to bylo
      co moze byc jest
      a bedzie to co bedzie
      • 09.09.13, 14:10
        Wlasnie biore ostatni oddech przed podroza do kraju na litere P. Mam chuda torebke podrozna
        i nièco grosiwa w kieszeni. Walizom, bagazom, paczkom mowie stanowczo : nie.
        --
        co za czasy, co za ludzie;-)
        • 09.09.13, 18:02
          Baw sie swietnie !!!
          --
          forum.gazeta.pl/forum/f,244778,Bistro.html
    • 09.09.13, 18:19
      A my bylismy latem w kraju na D, bo Potomek medzil, ze sie powiesi jesli nie zobaczy atrakcji na L, a ja nie chce zeby on mi tu wisial.


      --
      Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!
      • 09.09.13, 18:57
        Ale dokad nie pojechal Twij maz skoro na sasiednim watku Ci wisi na karku ?
        Ja sie tez kiedys wybieram do kraju na D, miejsca na L ( nawet blisko mam ) z moim ciotecznym wnukiem.
        --
        forum.gazeta.pl/forum/f,244778,Bistro.html
        • 11.09.13, 16:18
          A tutaj pada i sie nièco ochlodzilo. W sumie lepiej, ze nie ma takich zwalajacych upalow jak w lipcu, sierpniu. Nic to, jakos to przezyjemy.
          --
          co za czasy, co za ludzie;-)
          • 19.09.13, 07:46
            Wczoraj bylam w miescie Odzi, tam , gdzie slonce wschodzi. No coz, sa miejsce cudnej urody i miejsca mniej cudne. Cos sie tam sie robi, nawet duzo. Rozkopane centrum, rozgrzebana czesc glownej ulicy. Paziviom, uvidim. Miasto ma potencjal Ale zeby to uwidocznic, potrzeba pieniedzy. Duzo pieniedzy. Zjadlam paczka firmowaneo przez Bliklego, wypilam latte i pogapilam sie na cudne kamienice. Nawet widzialam Janka Tomaszewskiego, jak udzielal wywiadu.
            --
            co za czasy, co za ludzie;-)
        • 21.09.13, 21:40
          Nigdzie nie poszedl. Wisial mi na karku i czekal pokornie, az sie skoncze tu udzielac.
          On jest pierunsko cierpliwy. Ale czeka tak jakos straszliwie wyraziscie (mimo nie wydawania dzwiekow...), ze sie robie nerwowa.
          --
          Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!
          • 21.09.13, 21:51
            No i znowu mi post wszedl nie tam gdzie trzeba...

            Trudno. Bedzie dziwacznie.

            A ja mialam taka powolna sobote, ze az milo. Poplynelismy sobie z Potomkiem do starego miasta na F. i lazilismy kompletnie bez sensu i celu. Nakarmilismy kaczki, wypilismy kakao, zjedlismy wafle z dzemem i bylo fantastycznie. Nic nie bylo trzeba zrobic, nigdzie nie bylo trzeba zdazyc... Oj jak ja tak lubie...
            --
            Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!
            • 22.09.13, 09:25
              To jest to, co lubie. Nic nie robic, nic nie musiec tylko sie walesic. Dobrze spedzilas czas!
              --
              co za czasy, co za ludzie;-)
    • 01.10.13, 13:07

      Wczotaj wrocilam z Lutecji , bylam tydzien.
      • 01.10.13, 19:32
        A moze cos wiecej w tym temacie?
        --
        co za czasy, co za ludzie;-)
        • 02.10.13, 12:18
          Byłam tydzień z córką.Przeszłam P. na piechotę wzdłuż i wszerz i było wspaniale:)))))))
          • 04.10.13, 13:09
            Lutecja? A gdzie to ?:S

            --
            forum.gazeta.pl/forum/f,244778,Bistro.html
            • 04.10.13, 17:29
              Lutecja= Paris. Kran mial zawsze odchyly ku lacinie i Kartaginie;-).
              --
              co za czasy, co za ludzie;-)
              • 06.10.13, 07:57
                po co komplikowac? Laciny to sie uczylem . 1 rok, wieki temu. Nic nie pamietam....:D
                karelia napisała:

                > Lutecja= Paris. Kran mial zawsze odchyly ku lacinie i Kartaginie;-).


                --
                forum.gazeta.pl/forum/f,244778,Bistro.html
                • 06.10.13, 16:19
                  Zorro, nie wiem, po co sie komplikuje sprawy proste;-). Po prostu, niektorzy komplikuja inni upraszczaja. I kazdy jakos zyje:-). A z linqua latina to mam podobnie jak Ty.
                  --
                  co za czasy, co za ludzie;-)
    • 11.10.13, 03:58
      ani-ta napisała:

      > i zachowaj mój obraz w pamięci Akawillu:)))))))
      > jako i ja twój zachowałam;))
      > i rosanne i jana.krana...
      > kurcze... nikt nie ląduję w 100licy?!!!
      > skandal!
      >

      ...a chciałoby Ci się odwiedzić lotnisko Szopena w godzinach (po)południowych 3 stycznia (piątek)? Akawille w prawie pełnym składzie (3) będą...

      --
      akawill - man of many uses
      Bistro
    • 14.10.13, 14:39
      Wlasnie wrocilismy z kraju na B.
      Milo bylo, nie powiem, ale jakos kompletnie sobie nie wyobrazam tego zeby tam mieszkac.
      Bardzo milo wrocic do do domu.
      --
      Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!
      • 18.10.13, 12:44

        Do Carthago chetnie bym pojechala ... bylam kiedys i milo wspominam.

        Natomiast teraz jestem w Monachium u Mlodej.
        Mieszkalam w 1985 roku pol roku w M. , a ogolnie 12 lat w Bawarii.
        Po 15 latach odwiedzam stare katy i jest super.
        Monachium o ile to mozliwe jeszcze wypieknialo. Po niedawnym pobycie w Paryzu gdzie bylo brudno , nerwowo i halasliwie tu naprawde odpoczywam.
        Paryz jest ok ale jakosc zycia w porownaniu z M. zerowa. Tu jest czysto , duzo miejsca , szerokie ulice i chodniki , wszedzie dobre oznaczenia.
        Poza tym ja lubie niemiecki , francuski i norweski tez ale niemiecki to moj ulubiony jezyk.
        Corka studiuje od kilku lat w Monachium i wreszcie Ja odwiedzilam.
        Nie bylam pewna jak sie Jej tu mieszka ale jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
        Mieszka w akademiku , sa to byle amerykanskie koszary , niskie bloki polozone wsrod pieknej zieleni , duzo drzew i przestrzen , blisko do centrum.
        Akademiki sa to mieszkania szescioosobowe z duza wspolna kuchnia , lazinke corka dzieli z kolega.
        Ma mily pokoj , wygodny , duzo ksiazek , plakatow , ma to cale mieszkanie jakas dusze i natroj.
        Oczywiscie zadne luksusy ale jest wygodnie i fajnie a cena jak na M. bardzo niewielka.

        Pogode mam super , niemiecka zlota jesien.
        Bede w sumie osiem dni , na weeken jade spotkac dwie niekmieckie kolezanki mieszkajace niedaleko Norymbergii . Mieszkalm tam szesc lat i to byly jedne z najmilszych lat mojej emigracji.
        Poza tym trafilam na Noc Muzeow w Monachium , za 15 euro mozna zwiedzac kilkadziesiat muzeow , wystaw , galerii , trasnport jest za darmo i dobrze zorganizowany.
        Bralam kiedys udzial w podobnym wydarzeniu w Oslo , milo wspominam .
        Na net wpadam ostatnio rzadko .. pozdrawiam.
        • 18.10.13, 15:31
          a kraj na B to .....Bulgaria?:D
          --
          forum.gazeta.pl/forum/f,244778,Bistro.html
          • 21.10.13, 18:45
            A nie. To ten kraj na B co ma tez stolice na B
            W Bulgarii to bym chyba nawet mogla zamieszkac....
            --
            Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!
            • 26.10.13, 16:10
              ........Brukselka?:D
              sukiennica napisała:

              > A nie. To ten kraj na B co ma tez stolice na B
              > W Bulgarii to bym chyba nawet mogla zamieszkac....


              --
              forum.gazeta.pl/forum/f,244778,Bistro.html
    • 26.10.13, 00:44
      Godzinę temu dojechałam do mojego ukochanego miasta na W. Jest świetnie.
      • 26.10.13, 16:11
        Wieden?:D
        #jan.kran napisała:

        > Godzinę temu dojechałam do mojego ukochanego miasta na W. Jest świetnie.


        --
        forum.gazeta.pl/forum/f,244778,Bistro.html
        • 26.10.13, 16:42
          Jaki Wieden? Jaki Wieden? Jak Kran pisze W. To znaczy , ze to jest hm W. A nie Wieden;-).
          --
          co za czasy, co za ludzie;-)
          • 27.10.13, 00:53
            To miasto ma wiele liter i nazw i bylo czeskie , polskie , pruskie , niemieckie , teraz ponownie po siedmiuset latach polskie. I chyba juz takie zostanie...
            • 27.10.13, 01:05

              Chyba muszę trochę odpuścić podróźowanie bo dziś się obudziłam i nie wiedziałam w jakim kraju jestem ...
            • 27.10.13, 03:16
              Pozwolę sobie tu wspomnieć osobę pewnego Wrocławiaka:

              pl.wikipedia.org/wiki/Fritz_Haber

              Żyd niemiecki i patriota w nazistowskich Niemczech, który musiał emigrować z ukochanego kraju.
              "Zrobił chleb z powietrza" oraz przyczynił się do śmierci wielu ludzi, w tym wielu Żydów.
              Noblista traktowany przez wielu naukowców z pogardą.

              Dla mnie fascynująca postać.

              --
              akawill - man of many uses
              Bistro
              • 27.10.13, 08:49

                Ciekawe ... Tez go znam i mam podobne odczucia jak Ty. A jak chodzi o Breslau, nie wstydźmy się tego słowa, to wiele znanych i waznych postaci w niemieckiej kulturze pochodzi z
                praslowiańskiego miasta Vratislavia gdzie według Polaków kamienie mówią po polsku a według Niemców po niemiecku. Ja mam temat tego miasta opracowany dokładnie i moźe kiedyś napiszę coś więcej.

            • 27.10.13, 13:50
              Wroclaw.....:S
              jan.kran napisała:

              > To miasto ma wiele liter i nazw i bylo czeskie , polskie , pruskie , niemieckie
              > , teraz ponownie po siedmiuset latach polskie. I chyba juz takie zostanie...


              --
              forum.gazeta.pl/forum/f,244778,Bistro.html
              • 27.10.13, 13:52
                Breslau.....:S
                Voila:
                de.wikipedia.org/wiki/Breslau
                --
                forum.gazeta.pl/forum/f,244778,Bistro.html
                • 28.10.13, 14:22
                  Nie wstydze sie slowa Breslau, tak jak nie wstydze Danzig, Stettin, Lizmarstadt, Warschau etc. Nie rozumiem tylko dlaczego mam mowic Breslau skoro moge mowic Wroclaw.
                  --
                  co za czasy, co za ludzie;-)
                  • 28.10.13, 14:26
                    Po chwili medytacji nad problemem. No ostateczne moge uzywac nazwy Breslau ale ....kiedy Niemcy zaczna mowic....Wroclaw. A tak serio mowiac, dlaczego uparcie, Kran, nazywasz Wroclaw Breslau? Tak tylko sie pytam.
                    --
                    co za czasy, co za ludzie;-)
                    • 28.10.13, 16:29
                      chyba dlatego nazywa, zeby sprawiedliwosci stalo sie zadosc. No bo Breslau byl dluzej niz Wroclaw.....:S

                      --
                      forum.gazeta.pl/forum/f,244778,Bistro.html
                      • 07.11.13, 07:56
                        Mnie się w tych dwóch tygodniach pobytu w piastowskim Wrocławiu skumulowało... Cztery przyjaciółki , jedna mi w tym roku dobiła po przeprowadzce z Warszawy.
                        Z trzema spotykałam się w knajpach ale tę byłą warszawska wizytowałam ( musiałam obejrzeć wypasioną rezydencję ), potem rewizyta tejże u Bratostwa u których mieszkam.
                        Imieniny Brata , Wszystkich Świętych, kolegowanie się z Mamusią obydwoma Braćmi i Bratową.
                        Młoda była ze mną we Wrocławiu osiem dni i się nałaziłyśmy i nagadałyśmy .
                        Było super ale po Jej wyjeździe musiałam odetchnąć ...
                        W przyszłym roku cały urlop , pięć tygodni , przeznaczam na Wrocław , najwyżej kilka dni zahaczę o Monachium.
          • 27.10.13, 13:50
            .....to moze chodzi o W.....ladywostok?:D
            karelia napisała:

            > Jaki Wieden? Jaki Wieden? Jak Kran pisze W. To znaczy , ze to jest hm W. A nie
            > Wieden;-).


            --
            forum.gazeta.pl/forum/f,244778,Bistro.html
    • 11.11.13, 08:47
      Powrocilam szczesliwie po blisko czterech tygodniach do Oslo. Jednak stwierdzam ze mimo mojej wieloletniej niecheci do Norwegii ona , ta niechec sie pare lat temu ulotnila.
      Wrocilam chetnie po zwiedzeniu dokladnym Monachium i Wroclawia.
      Trzeba miec jakies miejsce na swiecie gdzie sie czujesz u siebie...
      Na razie probuje sie ogarnac , dzis po poludniu ide do pracy czyli wracam do rzeczywistosci.
      Usciskalam serdecznie mojego Maka , w podrozy korzystalam z roznych przygodnych
      kompow , na szczescie w PL moi Bracia obaj tez makowi wiec bylam szczesliwa nie muszac sie szarpac z Diablem.
      Natomiast nie mam na maku moim polskiej klawiatury , Junior i Mloda spia , jedno obok mnie w Oslo drugie w Monachium a sama nie wiem jak wlaczyc polskie literki wiec na razie bedzie bez..
      • 11.11.13, 11:58
        Oslo jest fajne ale.....koszmarnie drogie! Nawet jak sie z Niemiec przyjezdza.:S

        --
        forum.gazeta.pl/forum/f,244778,Bistro.html
        • 11.11.13, 14:10
          jest taka super knajopa w Oslo, w porcie. Z zewnatrz to wyglada jak barak ale w srodku.....:D
          Ryby, owoce morza i tlum ludzi. Bez rezerwacji nie ma szans na wolny stolik. Bylem tam juz chyba z trzy razy, za kazdym razem jak jestem w Oslo. Ale ceny maja dwa razy takie jak w dobrej knajpie we Francji.

          --
          forum.gazeta.pl/forum/f,244778,Bistro.html
      • 11.11.13, 23:10
        Prywata: Kranie drogi. Ten Twoj numer co ja go mam to on jakis nie ten tego.
        Prosze nowy.
        U mnie zmian nie bylo, wiec daj glos :-)
        --
        Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!
        • 11.11.13, 23:57
          Dam głos niebawem ale na razie po pierwszym dniu pracy muszę walczyć z powalona szefową jutro potem lecę dwa dni na siłkę a potem pracuję...
          Mieszkanie po mojej nieobecności zaczęlo żyć własnym życiem i muszę ogólnie wrócić do rzeczywistości z Juniorem na głowie i Młodą w tle...
          • 18.11.13, 18:27
            Pisze z lotnisko, znowu w podrozy. Bede jak wroce:-).

            Sprawujcie sie dobrze. Bez lenistwa i klotni. Brac przyklad z Krana i jej nadludzkiej aktywnosci.
            --
            co za czasy, co za ludzie;-)
            • 18.11.13, 19:44
              ja sie powolutku przygotowuje na wyjazd:-)
              nastepne weekendy mam napakowane na max
              w ta sobote spotkanie z przyjaciolmi
              nastepna - impreza swiateczna firmowa, kostiumowa :-)
              nastepna- wylot na tydzien na kube
              --
              co bylo to bylo
              co moze byc jest
              a bedzie to co bedzie
              • 19.11.13, 07:29
                na lotnisku to bylem wczoraj. I bede znowu w piatek.:D
                Po zone.....:D

                --
                forum.gazeta.pl/forum/f,244778,Bistro.html
                • 26.11.13, 09:14
                  W piatek leci Zorro do UK na trzy dni. Dostal zdanie bojowe: rozgladqc sie i obserwowac a takze wracac szybko. Ciekawe czy sie zastosuje do polecen.
                  --
                  co za czasy, co za ludzie;-)
                  • 26.11.13, 10:11
                    ....lece z zona wiec bede mial.....luz.:D
                    karelia napisała:

                    > W piatek leci Zorro do UK na trzy dni. Dostal zdanie bojowe: rozgladqc sie i ob
                    > serwowac a takze wracac szybko. Ciekawe czy sie zastosuje do polecen.


                    --
                    forum.gazeta.pl/forum/f,244778,Bistro.html
                    • 26.11.13, 15:05
                      Tez jade dzis na spotkanie z corka i zieciem, niedaleko, 1100 km w jedna strone.
                      Pisze spotkanie bo oni tez tyle jada aby sie zobaczyc z nami.
                      • 26.11.13, 18:46
                        No tak, Zorro w rozjazdach, Dunajec w rozjazdach, ja w rozjazdach.... Jeden ma blizej, inny dalej. Takie je zytko, a zytko nie je letkie;-). Oj , nie je! Obserwujcie i napiszcie co i jak. UWAGA! Zona nie jest przeszkoda do obserwacji. No, chyba nie jest. A jak jest, to zajac ja czyms! Niech nie utrudnia ciezkiego zywota;-). Za to kran jest w domowych pielszach po podrozach, rozjazdach, wedrowkach. Milo:-).
                        --
                        co za czasy, co za ludzie;-)
                        • 26.11.13, 23:30
                          Ja się nie ruszam z Oslo do wiosny!!!
                          • 27.11.13, 07:42
                            wszystko juz zamarzlo?:D
                            jan.kran napisała:

                            > Ja się nie ruszam z Oslo do wiosny!!!


                            --
                            forum.gazeta.pl/forum/f,244778,Bistro.html
                            • 27.11.13, 07:51
                              Zero śniegu i dodatnie temperatury:)
                              • 27.11.13, 17:49
                                Po co mam sie gdzies wybierać jak dziś wracajac z pracy zobaczyłam dokładnie takie niebo jak na zacytowanym poniżej obrazie:

                                www.google.no/search?q=munch+skrik&safe=off&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=9CGWUt_dM6iCzAPs8oHABQ&sqi=2&ved=0CAcQ_AUoAQ&biw=1680&bih=853#facrc=_&imgrc=_bmjbFY50f_YEM%3A%3BzBhIuoIC2JPfMM%3Bhttp%253A%252F%252Fndla.no%252Fsites%252Fdefault%252Ffiles%252Fimages%252Fsya9a139.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fndla.no%252Fnb%252Fnode%252F98172%3B750%3B1000
                                Lubię mieszkać w Oslo ...



                                • 27.11.13, 18:41
                                  No, to bylo bardzo cenne niebo;-). A bylo ono w oranzu/rozweselajace czy tez w brudnej zieleni/niebieskosci raczej dolujace?
                                  --
                                  co za czasy, co za ludzie;-)
                                  • 27.11.13, 20:10
                                    karelia napisała:

                                    > No, to bylo bardzo cenne niebo;-). A bylo ono w oranzu/rozweselajace czy tez w
                                    > brudnej zieleni/niebieskosci raczej dolujace?


                                    ---------> Rozweselające !!!


  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.