Dodaj do ulubionych

kocham powiśle

12.05.05, 15:35
na serio kocham!!!
Obserwuj wątek
    • marakota Re: kocham powiśle 13.05.05, 10:47
      ja tu mieszkam dopiero 5 miesięcy, ale rozmumien sympatię do tego miejsca. Dla
      mnie ma Powiśle charakter i atmosferę :)
      planuje kupić tu mieszkanie (na razie wynajmuję)
      pomimo hałasu z obu mostów ...
    • kisiulak Re: kocham powiśle 17.05.05, 17:32
      Musze powiedziec ze ja rowniez bardzo Powisle kocham! Niestety mieszkam teraz na
      innym kontynencie, juz dobre 13 lat, ale zawsze mnie ciagnie z powrotem na
      Powisle! Mimo tego ze tu gdzie mieszkam jestem juz 13 lat to wogole nie czuje
      zadnego sentymentu do tego miejsca. Powisle to zawsze bedzie moj dom! Mam
      nadzieje ze kiedys wroce. :)

      Kisia
    • drevnikocur Re: kocham powiśle 22.05.05, 02:40
      ja też!
      a szczególnie o tej porze roku :)
      jak jest ciepło, droga np.na Tamkę z okolic Poniatowskiego zajmuje mi
      conajmniej pół godziny! Z przyzwyczajenia zaglądam w każdą witrynę - mijam
      zakład foto(kot!), obok bardzo ciekawe torebki(drogie jak jasny gwint, ale
      podziwiać można za darmo) i (w mojej pamięci) otwarte drzwi do małej,
      zapełnionej książkami po sufit biblioteczki. Potem przyspieszonym krokiem
      przemykam pod mostem kolejowym(przyspieszonym od czasu, kiedy siedzący gdzieś
      na górze gołąb nasrał mi na tornister i berecik), omijając wzrokiem paskudnego
      łososia na szpitalnym murze śmigam na drugą stronę czerwonego krzyza gdzie w
      przelocie zerkam w lusterko zawsze pustej(i brudnej) witrynki... kiedyś
      wstępowałam do mieszczącej się parę metrów dalej "słodkiej dziurki" - tak w
      trzydziestej czwartej nazywaliśmy nieistniejący już sklepik ze słodyczami. Obok
      była jeszcze kwiaciarnia, jej miejsce zajął chyba bar "chickenik", do którego
      jak narazie nie odważyłam się wejść. Parę metrów dalej jak zawsze pozdrawiam
      skinieniem głowy panią Basię - fryzjerkę, u której byłam tylko raz - z 15 lat
      temu(założe się, że nadal strzyże "na palemkę") ale znamy się właśnie z
      widzenia.
      Śmieszne - jak teraz odtwarzam w myślach tę trasę, którą przecież wczoraj
      szłam na zakupy do Rosjanki(wnęka między "starą" drogerią a "nowym" fryzjerem),
      mam przed oczami równie wyraźny obraz ulicy sprzed kilkunastu lat. Czyli z
      czasów kiedy objuczona książkami i zeszytami, wywijając workiem z kapciami
      maszerowałam z przyjaciółką-sąsiadką do/ze szkoły.
      Oj fajne to Powisle. I chyba nie chcę żeby się za bardzo zmieniało - bo nie
      będzie już takie moje.
    • breizh Re: kocham powiśle 22.05.05, 12:09
      ja powiślanka tylko z 5 letnim stażem ale za to ze świadomego wyboru, nie
      wyobrazam juz sobie mieszkac gdzie indziej i nigdy nie zrozumiem moich
      znajomych ktorzy osiedlaja sie na Ursynowie
    • alagal Re: kocham powiśle 22.05.05, 22:14
      ja tez kocham powisle. Mieszkalam tam 3 lata, wyprowadzilam sie 3 lata temu, bo
      nie udalo mi si tam kupic mieszkania. Z zalu i z sentymentu przez te 3 lata nie
      moglam sie zblizyc do domu, ktorym mieszkalam. Dopiero ok. miesiac temu z moim
      mezem i malenkim synkiem poszlismy sobie na spacer w tamte strony. Potrzebujemy
      wiekszego mieszkania i chcielibysmy je kupic na Powisle, bo to cudowne miejsce
      z niepowtarzalnym klimatem.
      • szansonistka Re: kocham powiśle 24.05.05, 18:11
        I ja kocham :-) Dlatego założyłam forum! Urodziłam sie na Filtrach i tamto
        miejsce bardzo lubie, ale zawsze uwielbiałam rejony Solca. Podczas studiów
        wynajmowałam mieszkanie na Dobrej, a teraz udało się i mieszkam na Rozbrat :-))
        Ciesze sie, ze nasze forum sie rozwija!
        --
        Zapraszam na Powiśle
            • doko_ksp Re: kocham powiśle 09.06.05, 09:06
              Podobno miłość na odległość ma małe szanse na przetrwanie i w moim przypadku
              się to sprawdziło ;) Choć szczerze mówiąc to nie przeprowadzka wpłynęła na moje
              uczucia. Zwyczajnie coś się we mnie wypaliło i tyle. Sentyment mam, w końcu z
              Powiślem związana jest duża część mojego dzieciństwa...
              • kaska-londyn Re: kocham powiśle 02.10.05, 00:14
                wow i lza sie zakrecila w oku! od 13 lat mieszkam w londynie! ale sercem i tak
                jestem na powislu choc tak duzo sie pozmienialo za kazdym razem jak tam
                podjade-az milo usiasc na lawce na przystanku i wrocic do czasow kiedy ulica
                dobra dreptalam do szkoly wymachujac workiem z juniorkami ble ble i fartuszkiem
                granatowym z tarcza szkoly nr41 mojego domu z czasow dziecinstwa juz nie ma
                stoi przepiekny budynek biblioteki! choc mala fontanna zostala na rogu! wow ale
                wspominki w sobotni deszczowy wieczor! pozdrawiam!
                • all.correct2 Re: kocham powiśle 21.12.13, 19:45
                  Kocie łby pod oknami, gazowe latarnie i dużo zieleni. Autobus linii 118. Przebijanie ul. Kruczkowskiego od Tamki do Czerwonego Krzyża. Zjazd na sankach z Bartoszewicza na Dynasy. Kino "Energetyk" i zawody ZKS "Elektryczność" w zapasach (styl klasyczny) na sali gimnastycznej w szkole na Drewnianej. Najpiękniejsze dziewczyny w Warszawie ... .
                  • gucio60 Re: kocham powiśle 04.02.14, 16:14
                    Powiśle się zmieniło. Mojego Powiśla właściwie już nie ma. Tyle nowych domów. Pozostała szkoła na Drewnianej i częściowo inne ulice. Urodziłem się w szpitalu czerniakowskim, dzieciństwo na Starym Mieście do zakończenia wojny, a od 1946 do 1967 na Powiślu. Od 1970 za granicą. W piłkę grałem pod "Dąbkiem" na Dynasach. O dziwo, drzewo ciągle stoi. Na saneczkach z Oboźnej. Na nartach skarpa na Meriensztacie. Zawsze, gdy odwiedzam Warszawę muszę być na Powiślu. Muszę popatrzyć choćby przez chwile na ulice i dom, w którym mieszkaliśmy z rodzicami i gdzie spędziłem najpiękniejsze lata mego życia. Póki mam jeszcze siły to mi tylko pozostało. Tam już nie wrócę.
                    • jan.urbaniak1 Re: kocham powiśle 06.02.14, 08:22
                      gucio60 napisał:

                      > Powiśle się zmieniło. Mojego Powiśla właściwie już nie ma. Tyle nowych domów. P
                      > ozostała szkoła na Drewnianej i częściowo inne ulice. Urodziłem się w szpitalu
                      > czerniakowskim, dzieciństwo na Starym Mieście do zakończenia wojny, a od 1946 d
                      > o 1967 na Powiślu. Od 1970 za granicą. W piłkę grałem pod "Dąbkiem" na Dynasach
                      > . O dziwo, drzewo ciągle stoi. Na saneczkach z Oboźnej. Na nartach skarpa na Me
                      > riensztacie. Zawsze, gdy odwiedzam Warszawę muszę być na Powiślu. Muszę popatrz
                      > yć choćby przez chwile na ulice i dom, w którym mieszkaliśmy z rodzicami i gdzi
                      > e spędziłem najpiękniejsze lata mego życia. Póki mam jeszcze siły to mi tylko p
                      > ozostało. Tam już nie wrócę.
                      Fakt. Wiele dawnego Powiśla już nie zostało. Jest jeszcze taki fragment, który się zachował. Podwórko na rogu Dobrej i Tamki (tam gdzie kiedyś był sklep z koniną a teraz jest księgarnia).
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka