Dodaj do ulubionych

Koszmarek przy książęcej

15.02.06, 22:37
Solczanie i Powislanie jak mozecie milczec w tej kwesti... Własnie stawiają
wam, na skraju parku kultury, w jednej z bardziej reprezentacyjnych części
waszej dzielnicy, w sąsiedztwie willi Pniewskiego, luksusowych
apartamentowców, uroczego parku, najpiekniejszych przedwojennych kamienic,
domeczek jak z przedmieść!!! Mam na mysli wyrosłą z szaletu lecznice zwierząt.
To skandal, a wy nic, to jeszcze większy skandal, i jeszcze gwiazdkę
macie...normalnie nie moge;)
Obserwuj wątek
    • no.morro Re: Koszmarek przy książęcej 16.02.06, 09:32
      Był już na ten temat artykuł Majewskiego w Gazecie Wyborczej w zeszłym
      tygodniu. Dadam też, że nie stawiają NAM, tylko wszystkim mieszkańcom Warszawy.

      Jedyne co możemy zrobić to namawiać dziennikarzy by o tym pisali a Parkiem
      zarządza miasto, więc tam powinieneś kierować pretensje a nie do mieszkańców
      Powiśla.
    • fogelka Re: Koszmarek przy książęcej 16.02.06, 10:25
      mvitti,

      mnie, jako mieszaknkę Powiśla, budynek ten też przyprawa o zdumienie i
      wściekłość. Nie tyle sam budynek tylko sprytny zabieg właścicieli lecznicy,
      którzy ciuchutko rezydowali w szalecie - lecznicy i tak cichutko załatwili
      budowę domu i lecznicy weterynaryjnej w środku PARKU!!!Zacznijmy budować domki
      w parkach. Jestem pierwsza w kolejce, nie narzekałabym np; na Łazienki, ew.
      ogród Saski. Moja wściekłość nie wynika z zawiści wobec właścicieli, może
      raczej wobec bezczelności (śmieją się traz wszystkim w twarz) i wobec głupoty i
      korupcjogenności urzędników miejskich.
      Takie kwiatki zdarzają się w naszym mieście regularnie i nic. NIE WYCIĄGA SIE
      ŻADNYCH KONSEKWENCJI! POWINNI DOSTAĆ NAKAZ ROZBIÓRKI!Nikt następny nie
      zdecydował by się na taki przewał, bo bał by się kosztów i problemów, a tak
      wszyscy liczą, że i tym razem się upiecze. Niestety.
      Moim zdaniem jedyne, co można zrobić, aby dać do zrozumienia właścicielom, że
      nie tylko oni są tacy "zaradni" i sprytni a reszta to ciemna masa - tzw.bojkot
      konsumencki. Nie korzystać z tej lecznicy.
      • mvitti Re: Koszmarek przy książęcej 16.02.06, 12:47
        Na to bym nieliczyła...posiadacze czworonogow na pewno juz zacierają ręce, że
        ich lecznica się rozrasta. Niestety.
        Tu nie chodzi tylko o powstanie budynku w takiej lokalizacji, ale i o to jak
        wygląda...ten projekt też musiał ktoś zaakceptować przecież!!!
          • mvitti Re: Koszmarek przy książęcej 16.02.06, 14:08
            Dokładnia tek uważam, ba, jestem tego pewna:)
            Poprostu jestem zdziwiona, że nie rozpawiacie o tym na forum. Że ktoś z was,
            majacy dojscia niesprawdzi legalności itp. Ja ostatnio niewiele mam do czynienia
            z Powislem, ale za kazdym razem jak tamtędy przejeżdżam to mnie serce boli;) To
            była niegdyś moja stała trasa spacerów, powrotów do domu, z pl. 3 krzyży, w dół
            i wzdłuż rozbrat.
            • mvitti Re: Koszmarek przy książęcej 16.02.06, 14:18
              Mamy już i my gwiazdkę zresztą:)
              Tak w ogóle to bardzo chciałam na Solcu zamieszkać...i wtedy bym walczyła z
              lecznicą...ale w ciekawych kamienicach, których aż tak wiele nie ma ceny były
              astronomiczne...nawet w porównianu z ochotą stara (koloniami)...nie dziwne, to
              przecież śródmieście...chociaż domek na kurzej nóżce temu przeczy...
                • fogelka Re: Koszmarek przy książęcej 16.02.06, 17:00
                  Gargamel stanął w parku vis a vis szpitala, pamiętasz jak zjeżdża się Książęcą
                  (od Pl. Trzech Krzyży) to tuż przed skrzyżownaiem, po prawej stronie był taki
                  obskurny budynek, wpuszczony w ziemię, niewiele wystający ponad powierzchnię.
                  Chyba niegdyś miejski szalet. Teraz został przekształcony na równie coś
                  pięknego.
                  Idziesz sobie na spacer do parku i tu nagle na ścieżce dom, a co.
                  Podsumuję to jednym zdaniem AKCJA FILMU DZIEJE SIĘ W POLSCE.
                    • mvitti Re: Koszmarek przy książęcej 16.02.06, 19:13
                      Dokladnie tak. W szelcie miejskim, który ledwo co wystawal z ziemi byla
                      lecznica, a teraz na tym szalecie nadbudowali 2 piętrowy chyba, domek...taki
                      klasyk z warszaskiej prowincji...ceglany, blaszany, spadzisty dach...no
                      absolutna pomylka...
                      • supadupafly Re: Koszmarek przy książęcej 17.02.06, 10:22
                        Ja jako posiadacz 2 czworonogów również jestem zbulwersowany. Rozumiem
                        dobudowanie piętra lecz w charakterze architektury pawilonu parkowego gdzie
                        byłby urządzony jakiś konkurs architektoniczny . Napewno wtedy powstałaby
                        ciekawa mała architektura parkowa niestety inwestor ( którego bojkotuję od
                        tamtego czasu) postanowił postawić domek na szkielecie kanadyjskim jeszcze
                        powinien go wykończyć w sidingu i będzie super :(
                        • no.morro Re: Koszmarek przy książęcej 17.02.06, 12:53
                          To wszystko karygodne bo to park, bo nie powinno tam nic stać itd. i ja sie z
                          tym zgadzam że nic tam nie powinni budować, ale ... skąd wiecie, że to Gargamel
                          skoro jeszcze go nie skończyli budować? Proporcje nie są takie złe w porównaniu
                          z typową polską zabudową przedmieść, wsi i miasteczek.

                          Przy okazji, do 1944 roku ta okolica była zabudowana i na rogu stała kamienica.
                          • fedorczyk4 Re: Koszmarek przy książęcej 17.02.06, 17:59
                            No.morro, jaką mi zrobiłes przyjemność tym postem to sobie nawet nie
                            wyobrażasz:-))). Chciałam słowo w słowo to samo napisać, ale jakoś zabrakło mi
                            odwagi. Wczoraj nawet pomaszerowałam tam z psem zeby sprawdzić czy nie
                            odsłonili tego pod moją nieuwagę, bo te miażdżące krytki tak brzmią jakby już
                            wszystko było wiadomo.
                            --
                            - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
                          • stdz1 Re: Koszmarek przy książęcej 18.02.06, 13:19
                            > To wszystko karygodne bo to park, bo nie powinno tam nic stać itd. i ja sie z
                            > tym zgadzam że nic tam nie powinni budować, ale ... skąd wiecie, że to Gargamel
                            >
                            > skoro jeszcze go nie skończyli budować? Proporcje nie są takie złe w porównaniu
                            >
                            > z typową polską zabudową przedmieść, wsi i miasteczek.

                            A moze ktos podrzucilby jakies zdjecie? Jestem w tej chwili za granica a bardzo
                            jestem ciekaw jak ta budowa wyglada...
    • tapeta Re: Koszmarek przy książęcej 22.02.06, 10:57
      Wczoraj wieczorem to sobie obejrzałem:

      dramat! Wygląda jak stacja transformatorowa na Tarchominie, albo jak garaż
      mojego kolegi pod Piasecznem. Mały murowany domek z dwuspadowym dachem pokrytym
      czerwoną blachą imitującą dachówkę. Do czego to ma pasować? Do modernistycznego
      szpitala po drugiej stronie ulicy? Do źródełka wody oligoceńskiej w parku obok
      czy do nowoczesnych apartamentów na Książęcej? To nawet nijak się ma do bloków z
      lat 60tych na Ludnej. Fakt wybudowania TEGO wiedzie mnie do jedynie słusznej w
      tym wypadku konkluzji że architekt miasta jest ŚLEPY.
        • stdz1 Re: Koszmarek przy książęcej 22.02.06, 14:26
          > No to jak?
          > Robimy zbiorowe pismo czy pikietę pod biurem Borowskiego (jakby ktoś nie
          > wiedział to miejski architekt).

          A myslisz, że to coś zmieni? Ja podejrzewam, że w sprawie tego budynku już
          niewiele da się zrobić...

          Z drugiej strony może warto protestować, żeby na przyszłość trochę bardziej się
          bali.
            • stdz1 Re: Koszmarek przy książęcej 22.02.06, 17:45
              Przeczytaj uważnie mój poprzedni post (nie jest długi).

              W pierwszym akapicie przedstawiłem argumenty przeciw (a raczej: wątpliwości czy
              akcja odniesie skutek), a w drugim argumenty za.

              Oczywiście podpiszę się pod ewentualnym protestem (choć ze wzwględów
              praktycznych to może być trudne bo mieszkam za granicą).

              Pozdrawiam,

              Stefan

        • supadupafly Re: Koszmarek przy książęcej 22.02.06, 20:26
          Bardzo mi się podoba pomysł na zbiorowe pismo ale ja bym go raczej zmodyfikował
          można by przygotować pismo które chcący zaprotestować przeciwko takiemu
          traktowaniu przestrzni publicznej mogliby skopiować i wysłać za pomocą poczty
          elektronicznej lub zwykłej. Zmieniane byłyby tylko dane osobowe nadawcy(wydaje
          mi się że powinny one również adres zameldowania tak zby zostać potraktownym
          poważnie) Zatem do dzieła ! Ktoś ma propozycje dotyczące listu ?
            • stdz1 Re: Koszmarek przy książęcej 22.02.06, 22:37
              Moze lepiej poczekać aż będzie już dokładnie widać jak ta buda wygląda (jak
              rozumiem teraz jest dopiero w budowie - nie mogę sprawdzić sam, bo jestem za
              granicą). Jak zaczniemy protestować za wcześnie, to narazimy się na zarzut:
              "jeszcze nie wiedzą jak ma wyglądać a już protestują". W zasadzie każdego dnia
              ktoś przeciw czemuś protestuje i łatwo zostać zaszufladkowanym...

              A może gdzieś można zdobyć oficjalne plany tej budowy?
    • a_weasley Ale o sso chozzzi? 13.03.06, 10:36
      Jak był sam szalet, to lepiej było? Stoją w parku finiaki, stoi podobnej
      wielkości domek przy Myśliwieckiej i komu to przeszkadza, no komu? Wieżowiec tam
      mieli postawić?
      Pytanie "do czego to ma pasować" nie jest głupie - tyle, że w najbliższym
      sąsiedztwie jest klasycystyczna studnia oligoceńska, szpital na Czerniakowskiej,
      Elizeum, gierkowskie bloki na Orłowicza, słowem co budynek to z innej bajki i
      cokolwiek by postawić, to do czegoś nie będzie pasowało.
      Mnie bardziej irytują trzy nowomodne bloki przy pałacyku koło głuchych, ale czy
      to jeszcze Powiśle?

      --
      Mądry głupiemu ustępuje i dlatego ten świat tak wygląda.
      • supadupafly Re: Ale o sso chozzzi? 13.03.06, 13:08
        Tak to swietny pomysl zeby jeszcze jeden element z kosmosu tam postawic !!!
        Bardziej ciebie irytuja "nowomodne bloki" niz domek ktory powinien stac gdzies
        na trasie w okolicach Grojca ? Niewiem czy zauwazyles ale to to jest Srodmiescie
        Warszawy. Straszne podejscie :(
        • fedorczyk4 Ale o sso chozzzi? To zalezy komu:-) 13.03.06, 15:20
          A może jednak mimp wszystko poczekajmy z ocenami aż będzie gotowy? Ja chyba
          jednak wolę czysty domek z okolic Grójca od rozpadającego się szaletu
          miejskiego. Ale naprawdę wyrobię sobie zdanie po odsłonie:-)
          --
          - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
        • a_weasley Re: Ale o sso chozzzi? 14.03.06, 10:17
          supadupafly napisał:

          > Bardziej ciebie irytuja "nowomodne bloki" niz domek ktory powinien stac gdzies
          > na trasie w okolicach Grojca?

          Owszem. Zwłaszcza że bloki deweloperskim zwyczajem nadgryzły park, a domek jest
          nadbudową istniejącego budynku.
          I nic na to nie poradzę, że bardziej mi się podoba domek niż taki wystający z
          ziemi bunkier.

          > Niewiem czy zauwazyles ale to to jest Srodmiescie Warszawy.

          Nie, nie zauważyłem. Śródmieście jest na skarpie, a Powiśle to jest Powiśle.
          Wiejską architekturę mają również niektóre zabudowania sióstr na Tamce, a jak
          dobrze poszukać to i na górze przy Wizytkach, i dobrze jest. Ten pałacyk z wieżą
          koło głuchoniemych to też nie jest miejska architektura.

          --
          Mądry głupiemu ustępuje i dlatego ten świat tak wygląda.
    • fogelka Bez dwóch zdań to skandal 14.03.06, 12:06
      Tak się akutat składa, że oglądałam "budynek" w towarzystwie architekta, który
      z uśmiechem pokiwał głową (architekt ze szkoły warszawkiej prof. Guta.)....
      No, cóż arumenty już padły na Forum: jak domek w stylu z Grójca (dwupadowych
      dach z blachą falistą zamiast dachówek i pewnie wkrótce oknami PCV + złoty
      szpros) ma się do Willi Pniewskiego, Szpitala Orłowskiego czy modernistycznych
      apartamentowców z piaskowca stylu przy Książęcej. Już samo zestawienie
      materiałów ujawnia przepaść blacha falista versus okładzina z piaskowca.
      Przedwojenny modernizm - dwuspadowy szkieletowiec.

      Ok. rozumiem stanowisko lepiej cokolwiek niż szalet; ale jak ktoś ma ambicje
      aby mieszkać w tak prestiżowym miejscu i umie sobie wiadomymi sposobami
      załatwić, to niech ambicje te będa adekwatne to tego co jest dookoła.

      A jak to w Polsce bywa nakłada się karę finansową, albo wydaje nakaz
      rozbiórki, którego nikt nie egzekwuje. I dlatego np: na Żoliborzu znany
      adwokacina wyburzył modernistyczną willę i dziwił się, że na to trzeba mieć
      pozwolenie, zapałcił 20 tyś kary i co i super wyszło na to co chciał, 20 tyś to
      żaden koszt dla niego. Gdyby egzekwowano nakazy rozbiórki to nie byłoby takich
      kwiatków.

      Do pasji dporowadzają mnie tacy ludzie, którzy np: budują dom w otulinie
      Kampinosu (co jak im wiadomo jest nielegalne) i jak mają zapłacić 25 tyś kary,
      aby to zalegalizować to idą do prawnika i płaczą, że to takie drakońskie sumy i
      piszą odwołania żeby się wywinąć. Wybaczcie ale nie mam w takich kwestiach
      litości, powinnni kazać rozebrać i zapłacić za koszty postępowania. Basta, a
      nie doprowadzać do tego, że świadomie działa się wbrew prawu i regułom
      społecznym a później się to legalizuje.

            • mvitti Re: Bez dwóch zdań to skandal 15.03.06, 20:54
              W tej okolicy spadzisty dach pasuje jak kwiat do kożucha, wół do karety, no
              poprostu ni przypiął, ni wypiął;)
              Na Starej Ochocie, gdzie mieszkam to rozumiem takie daszki - a nam akurat, nie
              wiedzieć z jakiej paki, postawili kilka lat temu właśnie taki
              pseudomodernistyczny apartamentowiec z wykuszami - ale tu?
              albo Stary Mokotów, puławska, róg narbutta bodajże, modernizm i funkcjonalizm w
              pełnej krasie, a tu jakiś palant pseudodworkowy biurowiec stawia z koluminekami,
              daszkami i ogóle...
              Ludzie, stosowność to jedna z podstawowych kategorii oceny architektury!!!:)
              • no.morro Re: Bez dwóch zdań to skandal 15.03.06, 21:33
                Przecież tu nie ma żadnej stosowności bo to jest park. W dodatku w zasięgu
                wzroku (poza szpitalem) nie ma niczego do czego miałby nawiązywać ten
                nadbudowany szalet. Wymienione wyżej obiekty są niewidoczne. Jeżeli zaś miałoby
                istnieć nawiązanie do szpitala to należałoby zbudować ten obiekt z szarej cegły
                i z płaskim dachem czyli jak kwiatek do kożucha jeśli chodzi o park, bo polscy
                architekci nie są niestety w stanie zbudować nic na tyle eleganckiego i
                nawiązującego do 20-lecia, żeby to nie raziło swoją paskudną formą.
                • mvitti Re: Bez dwóch zdań to skandal 15.03.06, 21:46
                  Ale ten park jest gdzieś, gdzie? W Śródmieściu, bo Powiśle to część śródmieścia,
                  a Solec, to w dodatku elegancka część Powisla...inna architektura przystoi w
                  parku śródmiejskim, a inna w parku na Tarchominie, przyznasz chyba? Poza tym nie
                  chodzi o to czy z perspektywy domku coś poza szpitalem widać. Jak sobie np.
                  jedziesz lub idziesz z pl. 3 krzyży to masz wille pniewskiego, masz
                  apertamentowce z piaskowca, a potem wchodzisz na to cóś...sam smutek...
                  Uroda miasta nie polega li tylko na tym, że masz zbiór zachwycających budowli,
                  wystarczy zbiór ładnych, normalnych, ale harmonizujących...taki Paryż, nie wiele
                  tam tak naprawdę zapierających dech w piersiach widoków w porównaniu z innych
                  zabytkowymi miastami (Wenecja, Florencja), ale wszystko ze sobą gra. Tak jak
                  zreszta na mojej starej ochocie;)
                  • no.morro Re: Bez dwóch zdań to skandal 16.03.06, 00:51
                    Sorry ale gdzie te apartamentowce i gdzie willa Pniewskiego. Przecież ich z
                    tego miejsca nie widać. W dodatku od kiedy to modernizm ma
                    symbolizować "Śródmiejskość"? Dla mnie symbolizuje raczej odhumanizowanie i
                    banalność (w warszawskim wydaniu oczywiście bo nie jesteśmy w Berlinie).

                    Co do sąsiedztwa to równie dobrze mozna powiedzieć, że w pobliżu jest studnia
                    po parku na Książęcym i neorenesansowy wiadukt mostu Poniatowskiego, które są
                    zbudowane wg klasycznych wzorow.

                    W tym mieście nic z niczym nie harmonizuje i nic temu już nie pomoże, dlatego
                    należy dbać o to by nie budowano gdzie popadnie. W tym należałoby conajmniej
                    dowiedzieć się jak to się stało, że ma miejsce jakakolwiek zabudowa parku.

                    ps. w Paryżu nie ma zapierających dech w piersiach widoków? Polemizowałbym.
                    • no.morro Re: Bez dwóch zdań to skandal 04.05.06, 09:37
                      Jeżeli ktoś chce się czegoś wiecej dowiedzieć w urzędach, to na tablicy są
                      nast. dane:
                      Pozwolenie nr: 499/8 (lub 3)/2005
                      Nadzór Budowlany: Inż. Marek Korzec
                      Inwestor: Waldemar i Lidia Wośko
                      Wykonawca: Top-Bud ul. Bartycka 26 paw.43 A
                      Kierownik Budowy: mgr inż Stanisław Arciuch
    • tesssi Re: Koszmarek przy książęcej 06.05.06, 08:51
      Czy Wy aby nie przesadzacie?
      o ile mnie pamięc nie myli ten koszmarek powstał na bazie szaletu miejskiego
      który był tak zapuszczony i smierdzący że służył jedynie okolicznym menelom.
      Powstała z tego lecznica dla zwierząt która się rozbudowuje, w każdym razie
      wygląda to o wiele lepiej niż betonowy bunkrowy szalet w kolorze "praska
      wiosna". Vis a vis jest brudnoszary szpital Orłowskiego i budynek STOENu który
      do pereł architektury również nie należy. Do Willi jest spory kawałek drogi, na
      dodatek jest oddzielona wiaduktem - nijak nie łączy się to w całość z ex
      szaletem, żeby podnosić protesty o zły smak.
      • no.morro Re: Koszmarek przy książęcej 06.05.06, 20:58
        Szalet był właściwie niewidoczny bo wystawał raptem dwa metry nad ziemię i był
        obrośnięty krzakami. Teraz powstało straszydło, które zaburza swoją agresywną
        formą przestrzeń naszego wspólnego parku. Gdy widzę koszmarne szprosy w oknach
        to mnie bolą zęby :(
        Szpital Orłowskiego czyli dawna Siedziba Zakładu Ubezpieczeń Pracowników
        Umysłowych (wg projektu Romualda Gutta i Józefa Jankowskiego) w założeniu miał
        być "brudnoszary". Widocznie nie dociera do Ciebie dyskretny urok ciepłej
        szarości ścian :) To świetny przykład minimalistycznej międzywojennej
        architektury. Podobny budynek ww. architekci wybudowali na rogu Koszykowej i
        Al. Niepodległości
        www.warszawa1939.pl/zdjecia/koszykowa/old/koszykowa_79_1.jpg .
        • no.morro Re: Koszmarek przy książęcej 06.05.06, 21:26
          Właściwie podałem niespecjalnie dobry przykład bo przecież mamy bliżej dwie
          podobne "szaroceglane" realizacje Romualda Gutta. Jest to gmach dawnej
          zawodowej szkoły żeńskiej przy Rozbrat (teraz to chyba jakieś technikum
          budowlane) z rombami art deco na elewacji i willa profesora Gutta z 1926 r. w
          Kolonii Profesorskiej przy ul. Górnośląskiej.

        • tesssi Re: Koszmarek przy książęcej 06.05.06, 22:07
          być może nie dociera ;) szczególnie w kompanii STOENowskiego klocka.
          co nie zmienia postaci rzeczy, że obrośnięty krzakami szalet śmierdział na
          ładnych pare metrów.. cieszę się że został zagospodarowany i służy mieszkańcom.
          Wydaje mi się że problem jest wyolbrzymiony - budynek lecznicy jest odsunięty od
          ulicy Rozbrat, byle nie strzelili elewacji w barwie "pistacja" albo
          "siny-fiolecik" jak na budynkach przy Górnośląskiej - od tego zęby rzeczywiście
          cierpną!
          • no.morro Re: Koszmarek przy książęcej 07.05.06, 00:12
            Problem nie jest wyolbrzymiony. Idąc za tym przykładem w parku może powstać
            kilkanaście takich koszmarków, bo przecież każdy może być "pożyteczny" dla
            wąskiej grupy mieszkańców. Może jeszcze Wietnamczyk? Solarium? Fryzjer?

            Sprawa jest prosta. Nie może być akceptowane to co służy zawłaszczeniu dla
            zysku wspólnej przestrzeni kosztem lokalnej społeczności.
            --
            O gustach się jednak dyskutuje:
            www.polskiekrajobrazy.republika.pl
            • tesssi Re: Koszmarek przy książęcej 07.05.06, 22:45
              "Nie może być akceptowane to co służy zawłaszczeniu dla
              zysku wspólnej przestrzeni kosztem lokalnej społeczności."
              Pięknie powiedziane - tylko że nie do tej sprawy, to nie jest "jeszcze", nikt
              nie rozbudowuje bez potrzeby tego budynku, tylko dla własnego
              "widzimisię"..chyba że optujesz za powrotem szaletu miejskiego w to miejsce i
              zgadza się to z twoją wizją niezawłaszczania wspólnej przestrzeni kosztem
              lokalnej społeczności - jakos nikt nie miał lepszego pomysłu na wykorzystanie
              tego terenu a w tej chwili wynajduje się jakieś dziwaczne preteksty.. tylko
              właściwie po co? co jesteś w stanie konkretnego zaproponować w tej sprawie? czy
              wiesz co proponowano? konkret proszę, nie hasła, choć nie powiem - brzmią pięknie.
              • stdz1 Re: Koszmarek przy książęcej 08.05.06, 01:13
                > jakos nikt nie miał lepszego pomysłu na wykorzystanie
                > tego terenu

                Skąd to niby wiesz?

                Ja mam lepszy pomysł: wyburzyć szalet i zasadzić drzewa...

                Problem polega na tym, że nikt nikogo nie pytał o żaden pomysł, tylko po prostu
                jakieś cwaniaczki "załatwiły sobie" pozwolenie na rozbudowę przychodni
                weterynaryjnej.
                • no.morro Re: Koszmarek przy książęcej 08.05.06, 09:47
                  Napisałaś "nikt nie rozbudowuje bez potrzeby tego budynku, tylko dla własnego
                  "widzimisię"." - to w jakim celu jeśli nie tylko i wyłącznie dla
                  zwiększenia "przerobu" przyjmowanych tam zwierząt dokonano tej nadbudowy? Nikt
                  tam nie prowadzi działalności charytatywnej. A nawet jeśliby prowadził to i tak
                  nic nieusprawiedliwia dewastacji parku. Dodam że dewastacji dokonanej w sposób
                  ordynarny, ponieważ nadbudowa jest nieestetyczna i wkracza w przestrzeń parku,
                  który jest przestrzenią publiczną.
                  --
                  O gustach się jednak dyskutuje:
                  www.polskiekrajobrazy.republika.pl
                  • no.morro Artykuł Jerzego Majewskiego 08.05.06, 09:52
                    Artykuł z Gazety Wyborczej

                    "Malinowy gust: dom na dawnym szalecie w Parku Kultury"

                    Jerzy S. Majewski

                    Na przystanku przy Rozbrat obok parku Kultury na Powiślu siedzi pan Marek.
                    Popija piwo i głośno narzeka. - Za potrzebą się chce, a tu nie ma dokąd. Kiedyś
                    stał tu szalet, a teraz to szpital dla psów i kotów. O, jaką chałupę na nim
                    postawili - pokazuje.


                    Przecieram oczy ze zdumienia. Rzeczywiście - tam, gdzie jeszcze niedawno ledwo
                    wystawał nad ziemię bunkier podziemnego szaletu, dziś rośnie chałupa. Trochę
                    jak z kanadyjskiego przedmieścia. Konstrukcja powstała w mgnieniu oka. Potem
                    drewniane belki zniknęły za ścianami z prefabrykatów oblepionych folią. Dachy
                    czerwienią się dachówką, ale reszta nie wygląda zachęcająco.

                    Szalet na początku lat 90. zaadaptowano na klinikę małych zwierząt. Ciasną - z
                    kolejką kotów, drżących królików i dogów niemieckich skulonych ze strachu.
                    Teraz budowla rośnie. Z jednej strony to cieszy, bo zwierzaki znajdą lepszą
                    opiekę. Z drugiej złości - cóż to bowiem za pomysł, by w środku parku wznosić
                    drewniak.

                    O budowie w parku pawilonów urzędnicy marzyli już za prezydentury Pawła
                    Piskorskiego. Marzenia spełniają się teraz, tyle że w wersji karykaturalnej. Na
                    fundamencie podziemnego szaletu, w malinowym guście i w stylu godnym
                    przedmieścia.
                    Ten "kanadyjczyk" w pobliżu podręcznikowych przykładów architektury, jak gmach
                    giełdy czy willa Pniewskiego, razi BRZYDOTĄ i PRYMITYWIZMEM. To nie tylko
                    architektoniczny ŚMIEĆ, ale wręcz OBRAZA ŁADU PRZESTRZENNEGO."

                    • tesssi Re: Artykuł Jerzego Majewskiego 08.05.06, 11:25
                      dlaczego nikt nie protestował kiedy stawiono koszmarek Stoenu? i tyle innych
                      budynków w poblizu? przecież stoją obok zabytkowej willi Pniewskiego i perły
                      architektury gmachu giełdy..
                      moze jakies konstruktywne kroki w związku z faktem, ze "powstaje koszmarek przy
                      Ksiązęcej"? jakieś pismo do UM? ktoś się zainteresował wcześniej tym, że będzie
                      rozbudowana lecznica? na szalecie... na dodatek. To że powiększa się budynek po
                      to żeby można było w przyzwoitych warunkach leczyć zwierzeta to nagle istotny i
                      zywotny problem? A korzystaliście z tej lecznicy? widzieliście w jakich
                      warunkach ci ludzie pracowali i pracują? a jest to jedna z najlepszych lecznic w
                      Warszawie!
                      o ile mi wiadomo, warunkiem powiększenia budynku było zrobienie tego tak, żeby
                      można było go łatwo rozebrać - gdyż jest to teren parku..
                      widać opcja pana Marka (którego niniejszym pozdrawiam) ma więcej zwolenników..
                      • stdz1 Re: Artykuł Jerzego Majewskiego 08.05.06, 12:15
                        > dlaczego nikt nie protestował kiedy stawiono koszmarek Stoenu?

                        To argument z cyklu: "tyle kradną w wielkich aferach, a policja czepia się
                        biednych ludzi, że coś zwędzą coś małego".

                        W ten sposób można zamknąć usta dowolnym protestom ("nie podoba ci się nowy
                        budynek? dlaczego nikt nie protestował kiedy stawiano pałac kultury?")

                        PS Czy ktoś może pamięta kiedy był postawiony budynek Stoenu? Pytam z ciekawości...
                • tesssi Re: Koszmarek przy książęcej 08.05.06, 11:27
                  szkoda że nie umiesz docenic czyjegoś wysiłku i starań...
                  a to, że zarabiają na tym pieniadze - za dobra pracę należy się dobra płaca..
                  a skąd to niby wiem.. no cóż, może dlatego że się zainteresowałam sprawą co
                  oznacza ruszenie się i udanie do odpowiednich urzędów i zapoznanie się z
                  dokumentami a nie jedynie siedzenie i krytykowanie :) miłego dnia.
                  • lmalczewski Re: Koszmarek przy książęcej 08.05.06, 13:38
                    Ten wysiłek nie ma charakteru altruistycznego i odbywa się naszym kosztem bo
                    szpeci "naszą" dzielnicę i "nasz" park.
                    Mamy tu niestety do czynienia z brakiem troski o wspólną przestrzeń
                    zakrawającym niestety o bezczelność. Poziom poczucia estetyki w Polsce nie jest
                    wysoki a ten budynek tylko potwierdza ten pogląd. Co ma do tego Stoen? Jeżeli
                    znajdziesz w swoim domu śmieci czy to znaczy, że mozesz w nim śmiecić do woli?

                    • tesssi Re: Koszmarek przy książęcej 08.05.06, 21:42
                      twoja wypowiedź jest widać dla mnie nazbyt intelektualna bo nie bardzo wiem o co
                      ci chodzi.
                      ja się cieszę że w "mojej" dzielnicy i w "moim" parku zamiast śmierdzącego
                      zapuszczonego kibla ktoś robi coś pożytecznego i zdaje sobie sprawe ze
                      pomieszczenia jakie tam zrobiono sa zbyt małe, żeby lekarze mogli tam normalnie
                      pracować, biorąc pod uwagę że jest to rewelacyjna lecznica co pociąga za sobą
                      fakt, że przychodzi tam coraz więcej ludzi, nawet z odległych części miasta.
                      • no.morro Re: Koszmarek przy książęcej 09.05.06, 09:09
                        Napisane jest wszystko dosć precyzyjnie i ja wiem o co chodzi.

                        Mam sąsiadkę która twierdzi że ta lecznica jest FATALNA bo zmarnowano jej tam
                        zwierzaka, więc ta rewelacyjność to niczym nie poparta twoja reklama jaką
                        próbujesz tutaj głosić. Relama której nie rozumiem, chyba że zacząłbym Cię
                        podejrzewać o kontakt z ludźmi, którzy stoją za inicjatywą wybudowania tego
                        koszmarku, który nam zniszczył park.
                          • no.morro Re: Koszmarek przy książęcej 09.05.06, 13:00
                            Niekoniecznie, bo poziom leczenia tamże mnie zupełnie nie interesuje ponieważ
                            nie ma związku z zagadnieniem. Tym bardziej, że to nie ja wątek weterynaryjny
                            wywołałem. Jednak trudno nie zareagować gdy się słyszy o tym, że jest tam super
                            poziom, gdy z autopsji znam opinie skrajnie odmienne. Gdyby mój kontakt z
                            takimi osobami determionował mój pogląd na postawienie tam tego szkaradzieństwa
                            to nie pisałbym o estetyce ale o moim sprzeciwie, przykładowo przeciwko
                            rozwinięcia działalnosci polegającej na zamęczaniu zwierząt.
                            Dla mnie ta lecznica w tym szalecie może sobie istnieć, bo jest to tematyka dla
                            mnie obojętna. Natomiast ma dla mnie znaczenie czy szpeci się moją najbliższą
                            okolicę czy nie.
                            • atenaaa Re: Koszmarek przy książęcej 10.05.06, 14:22
                              Co wy się tak bulwersujecie, tacy niby wrażliwi jesteście?, raptem jedna
                              kondygnacja więcej i już szum, a przecież to jest jeszcze nie skończone, więc
                              nawet nie wiecie jaki będzie efekt końcowy. Co do lecznicy to uważam że jest
                              najlepsza w wawie, mają super lekarzy, zobaczcie ile zawsze jest tam ludzi.
                              mojego pieska też wyciągnęli z poważnej choroby, za co jestem im bardzo
                              wdzięczna. Mają pełne ręce roboty, więc muszą się rozwijać i niech się
                              rozwijają. Jakoś ktoś kiedyś pozwolił otworzyć w tym miejscu lecznicę, przez te
                              15 lat to już chyba zdążyliście się przyzwyczaić, więc w czym teraz problem, za
                              bardzo wystaje?:) Wasze oburzenie jest dla mnie naprwadę dziwne, a nawet
                              śmieszne.
                            • atenaaa Re: Koszmarek przy książęcej 10.05.06, 14:36
                              > Niekoniecznie, bo poziom leczenia tamże mnie zupełnie nie interesuje ponieważ
                              > nie ma związku z zagadnieniem. Tym bardziej, że to nie ja wątek weterynaryjny
                              > wywołałem. Jednak trudno nie zareagować gdy się słyszy o tym, że jest tam
                              super
                              >
                              > poziom, gdy z autopsji znam opinie skrajnie odmienne. Gdyby mój kontakt z
                              > takimi osobami determionował mój pogląd na postawienie tam tego
                              szkaradzieństwa
                              >
                              > to nie pisałbym o estetyce ale o moim sprzeciwie, przykładowo przeciwko
                              > rozwinięcia działalnosci polegającej na zamęczaniu zwierząt.
                              > Dla mnie ta lecznica w tym szalecie może sobie istnieć, bo jest to tematyka
                              dla
                              >
                              > mnie obojętna. Natomiast ma dla mnie znaczenie czy szpeci się moją najbliższą
                              > okolicę czy nie.

                              a nic innego już nie oszpeciło Twojej pięknej okolicy? ja osobiście się cieszę,
                              że lecznica będzie bardziej komfortowa, ale pomijając to, to rozejrzyj się
                              wokół, w porównaniu z innymi "koszmarkami" na powiślu ten budynek jest
                              naprawdę "delikatny". I nie rozumiem całego zamieszania, chociaż jeszcze nie
                              widać go w całek krasie , to już robicie straszne zamieszanie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka