Dodaj do ulubionych

Spędziliśmy 3 tygodnie w Austrii...

03.08.12, 14:29
...i chętnie podzielimy się wrażeniami i ew. informacjami dla osób zainteresowanych. Byliśmy po jednym tygodniu odpowiednio w Burgenlandzie (miejscowość Podersdorf), Karyntii (Krumpendorf) i Wiedniu. Wszystko załatwialiśmy sami, jechaliśmy samochodem (ja z żoną i dwójka dzieci). Zwiedziliśmy masę fantastycznych miejsc w każdym regionie, doświadczyliśmy jezior, gór, miast i całej masy innych rzeczy. Jeśli ktoś ma jakieś pytania na temat wyjazdu, cen, noclegów, itp. to piszcie - tym co wiemy, chętnie się podzielimy.

Pozdrawiam
M
Edytor zaawansowany
  • mair 03.08.12, 21:28
    No to wal stary rozkladajac to na trzy razy, co tam takiego fantastycznego widzieliscie. Juz sie spinam z czytaniem. Nie musi byc dokladnie ale tak z grubsza, poprostu twoje osobiste .Wiesz, trudno pytac jak sie nie wie co jest adekwatne do tego co widzielisci.
  • aaa961 03.08.12, 22:11
    Pierwszy tydzień spędziliśmy w Burgenlandzie, nocowaliśmy w miejscowości Podersdorf, jako nocleg wybraliśmy tzw. Ferienwohnung, czyli po prostu mieszkanie z kuchnią. Generalnie ta okolica to świetne miejsce dla kogoś, kto chce się wyciszyć, spędzić spokojnie czas, bez tłumów turystów, itp. Nawet tamtejsze kąpieliska nad jeziorem Neusiedler, w największe upały nie są jakoś specjalnie oblężone, zawsze można znaleźć kawałek cienia, itp. Poza tym to kraina wina i słoneczników, gdzie okiem sięgnąć tam widać plantacje winogron i właśnie słoneczników. To co interesujące, to fakt, że ludzie niekoniecznie znają tam język angielski i dotyczy to zarówno właścicieli pensjonatów, obsługi restauracji, itp. Widać że przeważają tam goście z rejestracjami z literką "A", ew. "D". Z ciekawych miejsc, o których zdecydowanie warto wspomnieć, zaliczyliśmy:
    - FamilyPark - obowiązkowa pozycja dla rodzin z dziećmi - pięknie położony, w otoczeniu starych drzew, park rozrywki. Masa atrakcji zarówno dla dzieci w wieku od 1 do 99 lat.
    - Miasteczko Halbturn - pałac Schlosshalbturn, park i ogólnie fajne miejsce do połażenia. Ciekawie to wygląda, gdy w środku tygodnia, ok. godz. 15, na głównej ulicy tego miasteczka nie ma prawie żywego ducha, widać, że życie płynie tam w zupełnie innym tempie.
    - Rezerwat zwierząt w Pamhagen - można się wybrać jeśli ktoś ma blisko, ogólnie nie jest to tak atrakcyjne miejsce jak typowe zoo, ale można np. pokarmić niektóre zwierzaki, co dla dzieciaków zawsze jest frajdą.
    - Miasto Eisenstadt - pałac Esterhazy, piękny park obok i ogólnie fajne miasteczko z klimatycznym deptakiem z knajpkami i sklepikami.
    - Rust - maleńka, ale piękna starówka, fajny plac zabaw, i... po raz pierwszy stałem metr od żywego bociana smile
    - Neusiedl - miasto z pięknie położonym kąpieliskiem, mnóstwo drzew, niestety dno jeziora w tym miejscu jest bardzo nieprzyjemne (kamienie), na szczęście jest oddzielny brodzik dla maluchów ze zjeżdżalnią, itp.
    Sam Podersdorf to w sumie nieduża mieścina, ale bardzo przyjemna - dużo zieleni, spokój, itp. Poza tym Burgenland to raj dla miłośników rowerów, naprawdę jest gdzie pojeździć. No i wino, chociaż to akurat nie moja bajka, nie jestem znawcą tego trunku, ale osoby zainteresowane zapewne miałyby co robić, wiele pensjonatów mieści się przy winiarniach, także degustacje są punktem obowiązkowym.
    Podsumowując - polecam ten region osobom, które ponad niezliczone atrakcje i fajerwerki preferują spokój i chcą chociaż na trochę spowolnić płynący czas...
    W następnym odcinku Karyntia smile


    Pzdr
    M
  • wislok1 03.08.12, 22:58
    Kapaliście się w jeziorze ?

    Moje dzieciaki stwierdziły 2 lata temu, że kąpiel w jeziorze jest o wiele lepsza
    niż w basenie, bardzo im się podobało.
  • aaa961 03.08.12, 23:19
    wislok1 napisał:

    > Kapaliście się w jeziorze ?
    >
    > Moje dzieciaki stwierdziły 2 lata temu, że kąpiel w jeziorze jest o wiele lepsz
    > a
    > niż w basenie, bardzo im się podobało.

    Tak, przy czym najfajniej jest właśnie w Podersdorf - tam dno to jakby ubity piasek, żadnych kamieni, czy nieprzyjemnych wodorostów. Poza tym dla dzieci fajne jest to, że można odejść daleko od brzegu, a woda jest nadal bardzo płytka...

    Pzdr
    M
  • aaa961 04.08.12, 00:00
    Drugi tydzień urlopu spędziliśmy w Karyntii. Pierwszą przygodę mieliśmy już w drodze - otóż jechaliśmy tam 21 lipca, a właśnie tego dnia miały miejsce w Austrii katastrofalne ulewy, które w niektórych miejscach wyrządziły bardzo poważne szkody. Na szczęście nas najgorsze ominęło, ale praktycznie cała podróż (ok 350 km) odbyła się w strugach deszczu, gdzie widoczność na autostradzie wynosiła momentami kilkadziesiąt metrów, także umęczyłem się w czasie tej jazdy niemiłosiernie. Dobrze, że późnym popołudniem przestało w końcu padać i można było zobaczyć, gdzie tak naprawdę mieszkamy...
    A mieszkaliśmy w miejscowości Krumpendorf. To małe miasteczko, ale, jak to w Austrii, jest wszędzie mnóstwo zieleni, masa fajnych ścieżek do spacerów, no i piękne widoki (góry i jezioro Worthersee). Zresztą, jeśli chodzi o widoki, to nie trzeba nikogo przekonywać, połączenie gór i jezior zawsze jest oszałamiające. Jeśli chodzi o miejsca w okolicy, to udało nam się zobaczyć:
    - Minimundus (park miniatur w Klagenfurt) - pozycja obowiązkowa dla dużych i małych.
    - droga widokowa Villacher Alpenstrasse - tu niestety popełniliśmy błąd, bo wjechaliśmy tam gdy było dość pochmurno i okazało się, że na górze jest taka mgła, że widoczność to kilkanaście metrów, a temp. wynosiła 9 st. Także za bardzo nie nacieszyliśmy się widokami.
    - miasto Villach - w sumie fajna starówka, ale nie ukrywam, że są miejsca tego typu, które zrobiły na nas większe wrażenie (o czym poniżej).
    - Turracher Hohe i tamtejsze atrakcje - sanki Nocky Flitzer i plac zabaw Nocky Almzeit. To miejsce jest fantastyczne, przepiękne, świetne dla dzieci i dorosłych, a Nocky Flitzer - niestety dość drogie, ale naprawdę warto się przejechać.
    - Gerlitzen - to miejsce bardziej dla osób lubiących górskie spacery - wielu ludzi dojeżdża kolejką linową do stacji pośredniej, a dalej idzie na piechotę. Niewątpliwie widok jeziora Ossiacher z kolejki jest godny polecenia.
    - St. Veit - po prostu przepiękne, typowe dla Austrii czy południowych Niemiec górskie miasteczko, kolorowe budynki, uderzająca czystość i dbałość o szczegóły i fajny klimat.
    - rezerwat przyrody w Rosegg - świetne miejsce na górski spacer, dojście na sam szczyt i widoki rekompensują wcześniejszy trud, no i oczywiście zwierzęta, czyli dzieci wniebowzięte.
    - Klagenfurt - cytując dzisiejszą młodzież - "Klagenfurt rządzi". To miasto uderza swoim przepychem, czystością, fantastycznymi budynkami, deptakami, knajpami i wszystkim co najlepsze. Oczywiście jeśli komuś nie przeszkadzają tłumy ludzi, między którymi chwilami ciężko się przecisnąć smile
    - droga widokowa Malta Hochalmstrasse - powiem tak - to była wisienka na torcie całego tego wyjazdu. Po pierwsze, sam dojazd do Malty i widoki po drodze. Po drugie, trasa widokowa, z wodospadami po bokach i wydrążonymi w skałach tunelami, w których obowiązuje wahadłowy ruch. Po trzecie tama, po której spacer jest naprawdę niezwykłym przeżyciem, a widoki pozostają w pamięci na zawsze...
    Podsumowując, Karyntia to miejsce gdzie nie można się nudzić i naprawdę każdy znajdzie tu coś interesującego dla siebie, bez względu na wiek, ulubiony sposób spędzania czasu, itp. Zdecydowanie polecam zakup karty "Kaerntern Card", która zwraca się mniej więcej już po 4 "zaliczonych" atrakcjach. Ludzi jest ogólnie dość dużo, w godzinach szczytu można mieć problem ze znalezieniem miejsca na parkingu, ale z jakimiś gigantycznymi kolejkami się nie spotkaliśmy, także tragedii nie ma. Ilość ciekawych miejsc, które warto zobaczyć po prostu przytłacza, zresztą wystarczy wejść sobie na stronę www.karyntia.pl i poczytać co nieco o tym regionie.
    W ostatnim odcinku (jutro), Wiedeń.

    Pzdr
    M
  • wislok1 04.08.12, 23:22
    Bardzo ciekawa relacja.

    Karyntię znam tylko przejazdem, w tym roku byliśmy nad Woerthersee,
    pięknie położony zajazd przy autostradzie,
    jezioro cudne, fantastyczne,

    tyko te tłumy ludzi,
    cały autokary młodzieży, "okupacja"
    wszystkich restauracji, gwar, szum, ścisk w Burger Kingu,
    brrrrrrr
    po przerwie na jedzenie byłem bardziej zmęczony niż przed
  • aaa961 05.08.12, 10:24

    My nie trafiliśmy wprawdzie na jakieś gigantyczne kolejki i straszne tłumy, ale to fakt, że Karyntia jest miejscem dość "gwarnym". Warto stosować zasadę, której my się trzymamy już od dawna, tzn. jechać na atrakcje przed południem, tuż po ich otwarciu (godz. 10-11), wtedy nie ma problemów z parkowaniem i przy kasach na pewno jest mniej ludzi.

    Pzdr
    M
  • aaa961 05.08.12, 12:55
    Ostatnich kilka dni spędziliśmy w Wiedniu. Mieszkaliśmy w małym pensjonacie na południowym krańcu miasta czego plusem był fantastyczny park, jaki mieliśmy niedaleko - Laaer Berg Kurpark. Ogromny teren z mnóstwem miejsca do odpoczynku atrakcjami dla dzieci (suchymi i mokrymi), itp. Naprawdę zazdroszczę ludziom, który mają coś takiego blisko miejsca zamieszkania. O samych atrakcjach Wiednia nie będę się rozpisywał, chyba już wiele zostało powiedziane na ten temat na forum. Ciekawostką może być fakt, że linia metra U1 jest w trakcie przygotowania do przedłużenia w kierunku południowym, za parę lat ma sięgać aż do hotelu Therme Wien.
    Poza tym jednym z ciekawszych momentów było przypadkowe spotkanie w parku starszej pani (Polki), która od 30 lat mieszka w Wiedniu. Poopowiadała trochę co i jak, że coraz większym problemem są mniejszości tureckie, chorwackie, itp., które coraz trudniej nazwać "mniejszościami", że różnie bywa z bezpieczeńśtwem w mieście, tworzą się gangi, itp., że "typowej" Austrii trzeba szukać zdecydowanie poza Wiedniem, itd. To fakt, że wsiadając do tramwaju czasem trudno trafić na niemiecki język...

    Także podsumowując - Austria po raz kolejny nas nie zawiodła (a był to już nasz trzeci "rodzinny" wyjazd tam). Żałuję, że nie znam jęz. niemieckiego, w miejscach oddalonych od dużych miast jest to znacznym ułatwieniem, szczególnie, że starsze pokolenie Austriaków raczej nie zna angielskiego, na szczęście są na tyle sympatyczni i otwarci, że dogadać zawsze się "jakoś" można smile W przyszłym roku szykujemy się na podobne klimaty, tylko może w rejonie Salzburga, już raz tam byliśmy i zdecydowanie warto tam wrócić.

    Pzdr
    M
  • ciri_77 05.08.12, 21:08
    Dasz namiary na fajny pensjonat w Wiedniu?
    --
    Ciri
    Prawo Kociej Kompozycji:
    Kot składa się z materii, antymaterii i fanaberii. Ja też.
  • aaa961 05.08.12, 22:34
    ciri_77 napisała:

    > Dasz namiary na fajny pensjonat w Wiedniu?

    Zależy co rozumiesz przez "fajny". Dla nas priorytetem w tym roku była cena, własny parking i jakieś podwórko, żeby dzieciaki mogły pobyć na dworze. Wybraliśmy coś takiego: www.wieselthaler.net/. Było naprawdę ok, chociaż to południowe krańce Wiednia, także dojazd do centrum trochę zajmuje.
    Z kolei dwa lata temu musiało być przede wszystkim blisko do metra i niekoniecznie z parkingiem. Znaleźliśmy takie mieszkania: www.apartmentsvienna.net/ Bardzo miło wspominam tamto miejsce, chociaż otoczenie nie jest specjalnie malownicze.
    Najlepiej ściągnij sobie Hotel Guide z tej strony: www.wien.info/de/reiseinfos/hotel-unterkunft/hotelguide/ i oceń, co najbardziej Ci odpowiada.


    Pzdr
    M
  • wislok1 05.08.12, 23:08
    Akurat Chorwacji to łatwo się integrują tak jak Polacy,
    ale co do muzułmanów to bywa różnie,
    jednym się to udaje, inni żyją w swoim świecie.
    W porównaniu np. do Brukseli, gdzie Arabowie utworzyli swoje dzielnice, wręcz getta, to problem jest niewielki, szkod atylko wielu tych biednych kobiet zmuszanych do chodzenia w czadorach i traktowanych jak niewolnice
  • mair 06.08.12, 08:08
    Halo wislok.
    Wybacz ale nie moge sie powstrzyamac z pytaniem. Mieszkajac w Poslce co ty wiesz na temat "problemow integracji" w krajach zachodniej Europy ?
  • wislok1 06.08.12, 09:17
    Coś tam wiem, nawet więcej niż trochę
  • mair 06.08.12, 10:11


    wislok1 napisał:

    > Coś tam wiem, nawet więcej niż trochę

    ?????????????????????????????????????

    Zapytalem calkiem serio, bo to jest trudny problem nie tylko ze wzgledu na akceptacje obcych przez tubylcow ale raczej dazenie obcych do bycia zaakceptowanym. A to trzeba znac z autopsji. Czytanie czy sluchanie opowiadan innych o problemie to zbyt malo.
  • wislok1 06.08.12, 22:52
    Znam z autospji
  • mair 07.08.12, 07:03
    Ach, to dla mnie juz wszystko jasne.
  • mair 08.08.12, 14:16
    Nie martw sie, potrafie byc dyskretny i zachowam to dla siebie.
    Zdroweczko.
  • wislok1 08.08.12, 23:11
    Ale co ?
    Ja tam nie narzekałem za granicą, wróciłem z powodów osobistych
  • wislok1 03.08.12, 22:03
    Jak tam latatnia w Podersdorf ?
    Stoi ?

    Fajny program, fajnie że wam się podobało.

    Odwiedziliście bociany w Rust ?
  • aaa961 03.08.12, 22:15
    Stoi, stoi smile
    A dodatkową atrakcją są przelatujące co chwilę samoloty, które kierując się do Wiednia zawracają nad jeziorem na dość niedużej wysokości...

    Pzdr
    M
  • wislok1 03.08.12, 22:55
    No i dobrze, to jedyna latarnia jeziorowa w Austrii,

    płynęliście statkiem po jeziorze ?
  • aaa961 03.08.12, 23:21
    wislok1 napisał:

    > No i dobrze, to jedyna latarnia jeziorowa w Austrii,
    >
    > płynęliście statkiem po jeziorze ?

    Nie pływaliśmy. Byliśmy z 17-miesięcznym szkrabem, dość ruchliwym i jakoś woleliśmy trzymać się lądu smile

  • mair 04.08.12, 19:30
    Ciekawe okolice, szkoda ze nam nie po drodze ale moze i tam kiedys sie wybierzemy. Swego czasu, och to chyba juz okolo 30 lat temu bylismy dwukrotnie w okolicach Hartberg - Pingau. Bardzo nam sie podobalo. Bywamy w Wiedniu a to juz blisko. Koryntie "znam" tylko z tranzytu, jakos tak wychodzi, ze nie mamy czasu na chocby krotki, jedno nocny postoj, jesli juz ta trasa to najczesciej zatrzymujemy sie w Liezen.
  • asiazych 24.02.13, 21:59
    Gdzie nocowaliście w Podersdorfie? Ile placiliście za nocleg? Czy mogę prosić o namiary?
    Ile ogólnie was kosztował taki wyjazd?
  • aaa961 24.02.13, 23:26
    W ub. roku nocowaliśmy tu: www.ferienwohnung-nemeth.at/index.htm, mieszkanie "B", płaciliśmy bodajże 85E/noc. Gdy w tym roku chcieliśmy również zarezerwować je w lipcu na tydzień, okazało się, że już nie ma miejsc. Znaleźliśmy coś takiego: www.podersdorf-gisch.at/index.htm, wychodzi nawet odrobinę taniej. Generalnie obowiązuje prosta zasada - im dalej od jeziora, tym cena niższa, dlatego trzeba sobie ustalić priorytet.
    Ubiegłoroczny wyjazd (całość - 3 tygodnie bez 1 dnia) kosztował nas niecałe 15 tys. zł. Ta kwota obejmuje dosłownie wszystkie wydatki - noclegi, paliwo, jedzenie, atrakcje, itp. Wydaje mi się, że jest to kwota porównywalna (o ile nie niższa), z cenami typowych wyjazdów oferowanych przez biura podróży, gdzie za tygodniowy pobyt trzeba zapłacić w granicach 6 tys. zł (mówię o rodzinie 2+2). Oczywiście o wszystko trzeba zatroszczyć się samemu, ale nie jest to trudne, a satysfakcja przy tym gwarantowana smile.


    Pzdr
  • andiat 05.03.13, 19:53
    fajnie ze ci sie podobalo
    ja czesto jeste w Podersdorfie na cempingu albo kawalek dalej na termach wegierskich w Mosonmagyarowa
    a na rybkach z grila byles (przed Neusidler obok drogi)
    a w Ossiach przy grobie naszego Krola (lata jakos 1200-Bolko mu bylo)
    skocznie miales obok-Planica
    na ten rok tez masz ladny region-Salzburg
    tylko 1 tydzien ci nie starczy na ten region-masz jeszcze worek niemiecki a jest tam naprawde ladnie
  • martina-0 18.11.13, 00:06
    Tak na przyszłość, gdyby ktoś wybierał się do Austrii, oto inne praktyczne informacje zebrane przeze mnie.

    Jak będziecie przejeżdżać lub nocować w większym mieście i nie chcecie wydać majątku na obiad i zjeść coś bardziej domowego, trzeba sprawdzić czy nie ma tam miejsca pod nazwą Mensa (stołówka studencka).

    Stołówki na uczelniach są dostępne dla wszystkich, potrawy za max. 6 Euro, bardzo smaczne (to cena dla nie-studentów), jest też menu dla wegetarian/wegan. Ja byłam tylko w Wiedniu - to jest tuż przy stacji Karlsplatz i Naschamarktu:TU Wien Mensa Markt, Wiedner Hauptstraße 8-10 1040 Wien

    Lista innych stołówek w całej Austrii:

    www.mensen.at/

    Można tam nawet przeglądać menu - Speiseplan

    W Niemczech i Czechach też można korzystać, tylko nie w Polsce, bo stołówki już dawno nie istnieją na uczelniach...

    Można też w internecie szukać haseł "Kantinen in..." (też stołówki). Instytucje samorządowe, ośrodki kultury i nauki mają takie kantyny i też są one dostępne dla wszystkich oraz mają ceny niższe niż restauracje w punktach uczęszczanych przez turystów. To samo jest w Niemczech i tam te kantyny mają nawet swoją stronę www.diekantinen.de, gdzie można przeglądać ofertę wg landów.

    A najlepiej na miejscu pytać lokalnych o te kantyny.

    Ponadto jeśli autorzy wątku byli w tym roku w Salzburgu, to może dołączą porcję przydatnych informacji.
  • wikikor 20.06.15, 16:03
    Witam,
    w lipcu wybieram się z rodzinką na tydzień do Krumpendorf. Pensjonat już zarezerwowany smile Większość czasu zamierzamy spędzić w Klagenfurcie, gdzie będą się odbywać mistrzostwa Europy w siatkówce plażowej. Krumpendorf traktujemy jako bazę noclegową i wypadową. Mam w związku z tym pytania następujące:
    - czy pociągi przejeżdżające przez Krumpendorf są bardzo uciążliwe (chodzi mi o poziom hałasu w dzień i w nocy)
    - czy dojazd samochodem do Klagenfurtu przebiega sprawnie (ewentualne korki, przejazdy kolejowe itd.)
    - czy w samej miejscowości albo w najbliższej okolicy jest gdzie pochodzić popołudniami i wieczorami (ścieżki, trasy turystyczne, szlaki itd.),
    - czy w miejscowości są sklepy spożywcze,
    - czy to prawda, że woda w Worthersee jest bardzo ciepła,
    - co warto zobaczyć w okolicy (poza Klagenfurtem) - np. może kolejki górskie, punkty widokowe, ciekawe szlaki itd.
    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź smile
  • mair 25.06.15, 18:37
    www.krumpendorf.gv.at
    klinij i poczytaj a napewno znajdziesz potrzebne ci informacje.
  • wikikor 25.06.15, 21:37
    Wielkie dzięki mair, super strona smile
  • mair 25.06.15, 23:25
    Albo tu www.krumpenforf.com
  • mair 25.06.15, 23:28
    Pardon www.krumpendorf.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka