Dodaj do ulubionych

list ks. Lemańskiego do A. Ziółkowskiej

05.07.13, 19:13
...po jej wczorajszej apostazji:

(...)
Pani Agnieszko. Przykro mi, że tak to się skończyło. Ja wierzę, że to jednak nie jest koniec. Ja wierzę, że spotkamy się po tamtej stronie. Jakoś jestem spokojny, że Dobry Pasterz odnajdzie Panią i skuteczniej niż ja przemówi do Pani i zaprosi do wiecznego Jeruzalem. Wierzę, że tak będzie potem. Wiem jednocześnie, że zanim to „potem” nastąpi, przyjdzie Pani i nam wszystkim pokonać jeszcze niejedną bruzdę, i ciemność, i bezduszność, i doświadczenie osamotnienia, niezrozumienia, zranienia. Pewnie ja pierwszy stanę przed tamtą bramą. Obiecuję poczekać na Panią. Jeśli by to Pani trafiła tam wcześniej, to proszę, by nie zapomniała Pani o mnie.

całość:
wojciechlemanski.natemat.pl/67151,a-jednak-apostazja
Edytor zaawansowany
  • mkw98 05.07.13, 20:01
    To ja przy tej okazji przyznam się, że nie jestem fanką ks. Lemańskiego.

    Żeby było jasne - bardzo doceniam np. jego działania na rzecz dialogu chrześcijańsko-żydowskiego. A zakaz wypowiedzi uważam za skrajnie niesprawiedliwy i oburzający.

    Na żywo widziałam go raz, udzielał znajomym ślubu, nie zrobił na mnie żadnego wrażenia ani na plus ani na minus. Więc mówiąc, że nie jestem fanką mam na myśli nie księdza-człowieka, tylko księdza-publicystę, którego teksty mnie irytują, ale wciąż je czytam, bo ciągle ktoś je gdzieś wrzuca ;-) - a to na facebook, a to tutaj, a to jeszcze w inne miejsca w sieci, które odwiedzam.

    W tym liście do p. Agnieszki podoba mi się oczywiście jego ogólne przesłanie i ciepły ton. A nie podoba to, co w większości teksów księdza, które przeczytałam, czyli nieustanne podkreślanie, jak to inni księża są źli i straszni, pyszni i o zatwardziałym sercu. Jakoś nie lubię takiego ciągłego publicznego analizowania cudzych grzechów.

    A, i nie lubię też gdybania co będzie "po tamtej stronie"...
  • mary_ann 05.07.13, 20:21
    Nie ma konstytucyjnego obowiązku bycia fanką ks. Lemańskiego:-)
    Ale może coś więcej napisz, jak już zaczęłaś i zaciekawiłaś:-)
  • mary_ann 05.07.13, 21:12
    Dopiero zobaczyłam, że napisałaś więcej:-)

    Nie przewinęłam w dół, przeczytałam tylko pierwszy akapit (pierwsze zdanie) i nie zauważyłam, że po przerwie jest dalszy ciąg:-)))
  • mary_ann 05.07.13, 21:20
    >>>A nie podoba to, co w większości teksów księdza, które przeczytałam, czyli nieustanne podkreślanie, jak to inni księża są źli i straszni, pyszni i o zatwardziałym sercu. Jakoś nie lubię takiego ciągłego publicznego analizowania cudzych grzechów.

    Przyznam, ze czasem mam podobne wrażenie.
    Z drugiej strony - jak inaczej jasno napiętnować to, co złe? Jak stanąć jednoznacznie po stronie pokrzywdzonych i być dla nich wiarygodnym? Enigmatyczne mówienie o zjawiskach w oderwaniu od konkretnych ludzi, którzy są za nie odpowiedzialni, jest bezproduktywne. Zatem dochodzę do wniosku, ze Lemański po prostu zrywa z fałszywą pokorą i hipokryzją, nazywa rzeczy po imieniu.

    >>A, i nie lubię też gdybania co będzie "po tamtej stronie"...

    Ja na ogół też nie, zwłaszcza tam, gdy samozwańczo i z wielką pewnością formułuje się dyrektywy dla bliźnich. Ale podzielenie się własną nadzieją? :-)
  • mkw98 07.07.13, 21:06
    Właśnie miałam Ci odpisywać, kiedy przeczytałam o wysłaniu księdza Lemańskiego na mocno przedwczesną emeryturę... W związku z tym niezręcznie mi teraz pisać o jego publicystyce cokolwiek niepozytywnego. :-/
  • mary_ann 07.07.13, 21:58
    O rany, nie wiedziałam. Okropne.
  • mary_ann 07.07.13, 22:07
    Przeczytałam. Abp Hoser spędził wczoraj cały dzień na uzdrowicielskich rekolekcjach na Stadionie - zaiste, dziwne wydały one owoce...
  • verdana 07.07.13, 23:24
    Mogę tylko zacytować parafrazując noblistę "Dobrze, ze mi KK nigdy nie był przyjacielem i za głos jego wstydziś sie nie mam obowiązku".
    --
    zpopk.pl
  • mary_ann 08.07.13, 09:53
    verdana napisała:

    > Mogę tylko zacytować parafrazując noblistę "Dobrze, ze mi KK nigdy nie był przy
    > jacielem i za głos jego wstydziś sie nie mam obowiązku".

    :-)
    Ciekawa jestem teraz postawy parafian.
  • mary_ann 08.07.13, 13:09
    >>>"To, co się wydarzyło podczas mojego spotkania z Abp. Hoserem, można by, czerpiąc z przypadku kardynała O'Briena, określić terminem - "głęboko niestosowne zachowanie wobec księdza".

    pl.wikipedia.org/wiki/Keith_O%27Brien
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 08.07.13, 13:35
    O rany, czyżby o to chodziło z tą zapowiadaną możliwą "osobistą decyzją", którą ma podjąć Lemański?? Postanowił wyjawić zachowanie biskupa?

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • mary_ann 08.07.13, 13:51
    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

    > O rany, czyżby o to chodziło z tą zapowiadaną możliwą "osobistą decyzją", którą
    > ma podjąć Lemański?? Postanowił wyjawić zachowanie biskupa?

    > Nie wiem, przypuszczam raczej, że tą osobistą decyzją jest - wobec niemożliwości obrony inną drogą - ujawnienie całego przebiegu konfliktu (poprzez wydanie oświadczenia):
    www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,14241646,Kocham_Kosciol__jest_On_moim_domem_i_nie_pozwole_sie.html#BoxSlotII3img
    A co przy tym wyszło, to wyszło... Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.
  • iwoniaw 08.07.13, 13:52
    No raczej o to - wcześniej mówił, że bije się z myślami w tej sprawie od 3 lat.

    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 08.07.13, 14:01
    Tak, na pewno o to.
    Ja się zastanawiałam dziś rano, co to za osobista decyzja miała być? Gdyby chciał np. odejść z kapłaństwa czy z Kościoła, to nie pisałby odwołań. Jedyne co mi się nasuwało, to że miałby ujawnić jakiś dodatkowy skandal, który dotyczył go osobiście. No i faktycznie.

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • verdana 08.07.13, 14:29
    A mnie się to nie bardzo podoba. Albo publicznie mówimy "Biskup molestował mnie, przy okazji wypominając, ze jestem zydowskim pachołkiem", albo się nie mówi nic.
    --
    zpopk.pl
  • mary_ann 08.07.13, 14:44
    verdana napisała:

    > A mnie się to nie bardzo podoba. Albo publicznie mówimy "Biskup molestował mnie
    > , przy okazji wypominając, ze jestem zydowskim pachołkiem", albo się nie mówi n
    > ic.

    Też uważam, że jak już się zdecydowała, to powinien to jasne powiedzieć, a nie pozostawiać pole do jakichś domysłów.
  • mkw98 08.07.13, 15:06
    Uff, dzięki, że to napisałyście, bo zastanawiałam się, czy to są tylko moje odczucia, wynikające z wcześniejszych uprzedzeń...

    Poniżej jeszcze oświadczenie Nosowskiego:
    www.laboratorium.wiez.pl/blog.php?bl&lepiejkrotkonizwcale&632
    Wspomina w nim, że "nie chodziło o jakiekolwiek zachowania seksualne". Po co zatem został przywołany O’Brien?
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 08.07.13, 15:12
    mkw98 napisała:

    > Uff, dzięki, że to napisałyście, bo zastanawiałam się, czy to są tylko moje odc
    > zucia, wynikające z wcześniejszych uprzedzeń...
    >
    > Poniżej jeszcze oświadczenie Nosowskiego:
    > rel="nofollow">www.laboratorium.wiez.pl/blog.php?bl&lepiejkrotkonizwcale&632
    > Wspomina w nim, że "nie chodziło o jakiekolwiek zachowania seksualne". Po co za
    > tem został przywołany O’Brien?

    No to ja już nic nie rozumiem.

    To wszystko układa się w logiczną całość tylko w przypadku, gdyby chodziło o molestowanie seksualne.
    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • mary_ann 08.07.13, 15:55
    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

    Wspomina w nim, że "nie chodziło o jakiekolwiek zachowania seksualne". Po
    > co za
    > > tem został przywołany O’Brien?
    >
    > No to ja już nic nie rozumiem.
    >
    > To wszystko układa się w logiczną całość tylko w przypadku, gdyby chodziło o mo
    > lestowanie seksualne.

    Ja to odbieram tak samo, tzn. nie wiem, co innego miałaby sygnalizować wzmianka o O'Brienie.
    Skądinąd całkowicie dla mnie zaskakująca.
  • mary_ann 08.07.13, 15:13
    Akurat ja z kolei nie jestem fanką Nosowskiego. Nie lubię ludzi odważnych wtedy, kiedy odwaga nic już nie kosztuje (patrz sprawa Paetza).
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 08.07.13, 15:15
    Chcesz powiedzieć, że tutaj zaprzecza ze strachu?

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • mary_ann 08.07.13, 15:46
    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

    > Chcesz powiedzieć, że tutaj zaprzecza ze strachu?

    Jeżeli to do mnie i a propos Nosowskiego to - nie, uwaga była raczej off topic. W ogóle nie traktuję go poważnie, bo w "całokształcie twórczości" to jest dla mnie taki śliski facet, co każdemu chce się przypodobać i całe życie ustawia się tak, żeby zachować wizerunek otwartego katolika jednocześnie broń Boże nie ryzykując utraty prominentnej pozycji katolickiego działacza.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 08.07.13, 15:03
    verdana napisała:

    > A mnie się to nie bardzo podoba. Albo publicznie mówimy "Biskup molestował mnie
    > , przy okazji wypominając, ze jestem zydowskim pachołkiem", albo się nie mówi n
    > ic.

    Tak, ja też uważam, że powinien powiedzieć wprost o co chodzi.

    Zastanawiałam się, dlaczego tylko rzucił aluzję i możliwości są trzy. Wymieniam je w kolejności od najmniej do najbardziej prawdopodobnego:

    1. Chciał zostawić Hoserowi furtkę i pomyślał, że gdy z grzeczności nie nazwie rzeczy po imieniu, to aluzja trafi tylko do wąskiego grona - ale wówczas by to znaczyło, że wykazał się kompletnym niezrozumieniem, jak działa internet. (Ale - znany bloger??)

    2. Przesiąkł instytucjonalno-kościelną tendencją do mglistego wypowiadania się.

    3. Po prostu jest mu głupio mówić o sobie jako o ofierze molestowania seksualnego. Chłop jak dąb, ale może tym bardziej nie przechodzi mu przez usta publiczne mówienie o sobie jako ofierze.

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • sebalda 08.07.13, 15:04
    Po tym liście Lemański jest mi jeszcze bliższy, bo mam wrażenie, że będąc na jego miejscu, dokładnie tak samo bym napisała dziewczynie. Nawet styl ma podobny po mojego, ups, znaczy ja mam podobny styl:D
    Ładnie pisze i ciepło, może to odrobinę przesłodzone aż, ale tu jest co osładzać, ratować jakoś twarz KK.
    Teraz chyba mniej dziwi to, że jest cięty, że krytykuje, że głośno mówi o złych rzeczach w KK. Nie przeszkadza mi to, wręcz uważam, że ktoś musi, on wziął na siebie ten ciężar, krzyż, ja go za to podziwiam. Że medialny? A jak ma działać inaczej, jeśli wszystkie inne ścieżki wydeptał i nic nie wskórał? Jak jest gnębiony i szykanowany i nie ma ochoty się na to godzić?
    Tak bym chciała, żeby on był kamyczkiem, ktory uruchomi lawinę, najwyższy czas!
  • mary_ann 08.07.13, 15:50
    Sebalda napisała:

    >>Tak bym chciała, żeby on był kamyczkiem, ktory uruchomi lawinę, najwyższy czas!

    Żeby tak się stało, musieliby wreszcie solidarnie i masowo ruszyć 4 litery świeccy:-)
    A ci pewnie popsioczą w Internecie i na tym się skończy.
  • slotna 08.07.13, 14:29
    Ostatnio ciezko mysle (sa powody :P), wiec nie jestem pewna, czy rozumiem. Chcecie powiedziec, ze w zemscie za zeslanie na emeryture ks. Lemanski ujawni, ze biskup jest gejem i go molestowal?

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
  • verdana 08.07.13, 14:39
    Nie wiemy, co ujawni. Moze że jest gejem-antysemitą...
    --
    zpopk.pl
  • slotna 08.07.13, 14:42
    No wlasnie przeczytalam oswiadczenie, to sa dla mnie insynuacje, a nie wyjasnienie czegokolwiek. Dziwne.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
  • sebalda 08.07.13, 15:08
    No mnie jakoś do głowy nie przyszło, że to były działania arcybiskupa o takim wymiarze. Ja zrozumiałam, że chodziło o jakieś wypowiedzi antysemickie mocno i krytykę działań na rzecz dialogu.
    Fakt, teraz jest tak, że Lemański się skarży i opisuje swoje perypetie związane z lekceważeniem swoich skarg, ale na dobrą sprawę nie wiemy, o co dokładnie chodzi. Z drugiej strony może on naprawdę nie może powiedzieć, co to było. Hmmm, pogubiłam się chyba.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 08.07.13, 15:08
    slotna napisała:

    > Ostatnio ciezko mysle (sa powody :P), wiec nie jestem pewna, czy rozumiem. Chce
    > cie powiedziec, ze w zemscie za zeslanie na emeryture ks. Lemanski ujawni, ze b
    > iskup jest gejem i go molestowal?

    Ale dlaczego "w zemście"?
    Po prostu ujawnił molestowanie przez przełożonego w miejscu pracy. Wcześniej starał się tę sprawę załatwić drogą służbową wewnątrz firmy. Ale to właśnie jego dotykała zemsta. (Tzn. tak wynika z tego, co on pisze, zakładam, że to prawda.) Więc po kolejnej szykanie sprawę upublicznił.


    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • slotna 08.07.13, 15:17
    No tak, mozna i tak to interpretowac. Z molestowaniem w miejscu pracy powinno sie isc na policje jednak, zwlaszcza, kiedy sie ma swiadomosc, ze instytucja ma niezla historie skutecznego ukrywania takich spraw. Kolejna ofiara moze bowiem nie miec tak silnej psychiki i moze stac sie nieszczescie.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 08.07.13, 15:34
    slotna napisała:

    > No tak, mozna i tak to interpretowac. Z molestowaniem w miejscu pracy powinno s
    > ie isc na policje jednak

    Zgadzam się. Tylko powiedzmy sobie szczerze - pracownicy tej akurat firmy mają wyprane mózgi - obawiam się, ks. Lemański też - i polega to na tym, że donoszenie policji na "swojego biskupa" traktują jak donoszenie na własnego ojca. :-\ Oni po prostu od seminarium są trenowani w tym, że sprawy firmy załatwia się bez mieszania w to władz świeckich. Taka długoletnia tradycja. ;-)

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • slotna 08.07.13, 15:50
    Z jednej strony pomyslalam sobie "jejku, jaki by nie byl, to i tak ksiadz, wiec czego tu sie spodziewac", z drugiej - stawial sie wyjatkowo uparcie, wiec odnioslam wrazenie, ze jest wlasnie mniej ujednolicony niz inni i gotow do walki z hierarchia i postawienia zastanego porzadku na glowie. Jesli faktycznie byl molestowany albo byl swiadkiem antysemickich wystapien biskupa i wszystko, co z tym robil, to bylo domaganie sie przeprosin, to jednak swiadczy o tym, ze gadal byle sobie ulzyc po tym zdarzeniu i upuscic pary przy kolejnych szykanach... Nie ma w tym nic zlego co prawda, ale jednak taka motywacja stawia dla mnie wczesniejsze wypowiedzi ksiedza w innym swietle.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 08.07.13, 16:02
    slotna napisała:

    > Jesli faktycznie byl mol
    > estowany albo byl swiadkiem antysemickich wystapien biskupa i wszystko, co z ty
    > m robil, to bylo domaganie sie przeprosin

    No przecież czytaj uważnie...
    On i mówił o sprawie w kurii u Hosera przed komisją złożoną z kilku duchownych; i pisał do abp. Nycza; i pisał dwukrotnie do nuncjusza apostolskiego.

    www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,14241646,Kocham_Kosciol__jest_On_moim_domem_i_nie_pozwole_sie.html#BoxSlotII3img
    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • slotna 08.07.13, 16:05
    Heh, i myslal, ze co zrobia? :D

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
  • slotna 08.07.13, 16:11
    Chodzi mi o to, ze Lemanski w swoich wypowiedziach sprawial wrazenie, jakby diagnozowal kosciol i jego problemi w szerszej skali i niejako "z zewnatrz", a teraz wychodzi na to, ze po pierwsze to byly prywatne porachunki, a po drugie wlasnie wcale nie byl w stanie wyzwolic sie z tego myslenia, ktore kaze zamiatac sprawy pod dywan i wierzyc w to, ze hierarchia sie nimi zajmie (chociaz tysiac razy udowodnila, ze nie kiwnie palcem).

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 08.07.13, 16:19
    slotna napisała:

    > Chodzi mi o to, ze Lemanski w swoich wypowiedziach sprawial wrazenie, jakby dia
    > gnozowal kosciol i jego problemi w szerszej skali i niejako "z zewnatrz", a ter
    > az wychodzi na to, ze po pierwsze to byly prywatne porachunki,

    Tu bym nie potępiała, bo krytyka zawsze bierze się z osobistych doświadczeń. Jak ktoś nie ma osobistych złych doświadczeń w Kościele, to zazwyczaj jest zadowolony i nie krytykuje. Gdyby Lemański nie miał osobistych złych doświadczeń, a krytykował, to by mu zarzucano, że dlaczego wypowiada się w nie swoich sprawach.

    > a po drugie wlas
    > nie wcale nie byl w stanie wyzwolic sie z tego myslenia, ktore kaze zamiatac sp
    > rawy pod dywan i wierzyc w to, ze hierarchia sie nimi zajmie (chociaz tysiac ra
    > zy udowodnila, ze nie kiwnie palcem).

    A tu jak najbardziej zgoda. Dokładnie to miałam na myśli mówiąc o wypranych mózgach.

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • slotna 08.07.13, 16:55
    > Tu bym nie potępiała, bo krytyka zawsze bierze się z osobistych doświadczeń. Ja
    > k ktoś nie ma osobistych złych doświadczeń w Kościele, to zazwyczaj jest zadowo
    > lony i nie krytykuje. Gdyby Lemański nie miał osobistych złych doświadczeń, a k
    > rytykował, to by mu zarzucano, że dlaczego wypowiada się w nie swoich sprawach.

    Ja bym nie zarzucala - w koncu nie mam osobistych zlych doswiadczen w KK, a i tak go krytykuje. Nie chce tez brac slubu lesbijskiego, nie jestem w niechcianej ciazy, nie bije mnie maz, a i tak nieustannie wypowiadam sie w tych i innych nie swoich sprawach :P

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 08.07.13, 17:17
    Ale to, że ktoś krytykuje opierając się na własnych doświadczeniach, nie czyni tej krytyki nieuprawnioną. :-P
    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • slotna 08.07.13, 18:01
    Nie no, jasne :)

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
  • slotna 08.07.13, 15:19
    Komentarze u Ziemkiewicza: www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=518566421532557&id=100001376100585

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
  • mary_ann 08.07.13, 15:37
    Są takie dziwadła, co nie mają konta na facebooku:-)
    Przekleisz co ciekawsze?
  • sebalda 08.07.13, 15:56
    mary_ann napisała:

    > Są takie dziwadła, co nie mają konta na facebooku:-)

    Ty też? Możemy sobie podać rączki:)
  • sebalda 08.07.13, 16:05
    Ja uważam, że kategorycznie nie można rozpatrywać jego wyznań w kategoriach świeckich. Zarzucać mu, że wcześniej nie doniósł, za mało z tym zrobił (cokolwiek to było), bowiem on wyraźnie o tym pisze. To nie jest zwykła instytucja, zwykły zakład pracy, ich obowiązują zupełnie inne reguły. I on je wszystkie po kolei podejmował, a one wszystkie po kolei się nie sprawdzały, a wręcz przeciwnie, w zamian zaczął byś naprawdę szykanowany, z ostatnią decyzją wysłania go na wcześniejszą emeryturę włącznie.
    Myślę, że to wszystko wynika z bezsilności. Z jednej strony nie chce kalać własnego gniazda, bo i to gniazdo ma jednak szczególny wymiar, z drugiej jest traktowany jak śmieć przez przełożonych. Bardzo niefajna sytuacja.
    Ale fakt, wolałabym, żeby skoro powiedział A, powiedział także B i wyjaśnił, co to za straszne działania abp. Hosera miały miejsce. Choć może ujawnienie tego już na 100% by go pogrążyło i wyrzuciło poza nawias Kościoła? To skądinąd dno zupełne, że w Kościele głosi się siłę prawdy, a tak traktuje tego, kto domaga się sprawiedliwości i prawdy. Bleeee.

    Dla mnie ta sprawa jest ważna. Bo oczywiście można nie wnikać, można się nie interesować sensacjami, można zamykać oczy i oddawać się kontemplacji Pism i encyklik, ale dla mnie dobre imię Kościoła, jego naprawa i oczyszczenie są jednak naprawdę istotne.
  • slotna 08.07.13, 16:04
    img713.imageshack.us/img713/1577/qvxx.jpg
    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
  • mary_ann 08.07.13, 17:32
    Dzięki, Slotna.
    Zniechęcające te komentarze. To już na Frondzie towarzystwo momentami bardziej refleksyjne.
  • slotna 08.07.13, 18:09
    Wiadomo, ze jak ksiadz odchodzi z KK, to dlatego, ze sie zakochal i narzeka na kosciol tylko po to, zeby sie usprawiedliwic. Tylko kurcze, gdyby obluda takiemu ksiedzu nie przeszkadzala, to przeciez moglby zyc sobie z dziewczyna po cichu, zatrudnic ja nawet na plebanii, miec z nia dzieci... oh, wait a minute :P

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
  • mkw98 08.07.13, 21:51
    ...z tego artykułu:

    - "Pogonimy następnego księdza, który tu przyjdzie, z kijami, a tego nie oddamy"
    - "Ja sobie nie wyobrażam, że go odwołają. Ja wtedy do kościoła nie będę chodzić wcale"
    -"Nie puścimy go stąd. To dobry gospodarz, przystępny człowiek dla ludzi i dzieci. Nie złodziej. Tamci, co byli wcześniej, to złodzieje, chowali pieniądze i wieźli je do kurii. Wcześniejszy woził walizki pieniędzy, 20 lat tu przesiedział."

    Taaak, biorę poprawkę na to, że dziennikarze wszystko przekręcają, a z tysiąca wypowiedzi wybiorą sobie najsmakowitsze kąski. Ja też wybrałam. Ale zadumałam się nad głęboko chrześcijańskim duchem tych słów...
  • mary_ann 08.07.13, 22:24
    mkw98 napisała:
    >>> Taaak, biorę poprawkę na to, że dziennikarze wszystko przekręcają, a z tysiąca
    > wypowiedzi wybiorą sobie najsmakowitsze kąski. Ja też wybrałam. Ale zadumałam s
    > ię nad głęboko chrześcijańskim duchem tych słów...

    Filmu (u góry) raczej nie zmanipulowali.
    Parafianie tacy, jak pewnie w większości polskich parafii:-(
    Krzepiące to, co mówią dwie młodsze osoby - też niezbyt składnie, ale w nieco już innym duchu, zauważ. W prostych i nieporadnych słowach, ale podkreślają głównie to, że nikt nie porozmawiał, nie przyszedł, że nie tak się takie sprawy załatwia, że jako parafianie nie czują się potraktowani jak ludzie. W tym jest jakaś nadzieja, że idzie nowe, a ludzie zaczynają mieć jakieś poczucie, co jest normalne:-)
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 08.07.13, 23:09
    m.dziennik.pl/wiadomosci/kraj/ks-lemanski-o-spotkaniu-z-abp-hoserem-obrzydliwe-traumatyczne
    To co się wydarzyło w styczniu 2010 roku było głęboko niestosownym zachowaniem, obraźliwym, obrzydliwym, traumatycznym. Rana trwa do dzisiejszego dnia - odpowiadał ks. Lemański.

    Co powiedział? Dotyczyło czynów czy słów? - dopytywała Olejnik

    Proszę spytać abp. Hosera - odpowiadał ks. Lemański.

    - To brzmi jak insynuacja. Przywołuje ksiądz przypadek kardynała Keitha O’Briena, który odszedł z powodu molestowania księży - nie odpuszczała Olejnik.

    Ale ks. Lemański nie chciał odpowiedzieć wprost. - Zostawiam abp. Hoserowi możliwość wyjścia z tej sytuacji z twarzą, przeproszenia. Uważam się za ofiarę tamtej sytuacji, ofiara ma swoje prawa i nie zamierzam z niej rezygnować. Jeśli zechce przeciąć sprawę, to może to uczynić - powiedział Lemański.


    To brzmi, jak gdyby Hoser zrobił coś tak złego, że tajemnicze insynuacje stawiają go w i tak lepszym świetle, niż wyjawienie całej prawdy.

    Oj, lepiej dla Lemańskiego, żeby tak było. Bo ja już czytam w internecie tak dzikie domysły na temat arcybiskupa, że lepiej nie powtarzać. Bo potem głupio byłoby, gdyby okazało się, że Hoser nic takiego nie zrobił.

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • mary_ann 08.07.13, 23:54
    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
    >>Oj, lepiej dla Lemańskiego, żeby tak było. Bo ja już czytam w internecie tak dzikie domysły na temat arcybiskupa, że lepiej nie powtarzać. Bo potem głupio byłoby, gdyby okazało się, że Hoser nic takiego nie zrobił.

    A to prawda.
  • mamalgosia 09.07.13, 08:44
    Mój pierwszy domysł był związany z jakimś chamskim i wulgarnym ochrzanem za prożydowskie postawy, ale jak się O'Brien pojawił, to wiadomo, że domysły w innym kierunku idą. I po co to:(
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • skrzynka-3 09.07.13, 10:10
    Powiem tak. Jestem gleboko zgorszona, dotknieta i zniesmaczona. Tym,ze dwoch przedstawicieli mojego Kosciola nie potrafi rozwiazac konfliktu w duchu Ewangelii. Tym, ze niestety w ogole moj Kosciol hierarchiczny z sytuacjami trudnymi kiepsko sobie radzi. Tym co w tej chwili wyprawia Ks Lemanski. Mimo zaslaniania sie Ewangelia ewangeliczne to niestety nie jest. Tym co wygaduja jego parafianie.

    Jedyne co tak naprawde moge to pomodlic sie od serca. Za nich obu, bo chyba obaj bardzo tej modlitwy potrzebuja.
    --
    Za wszystko co było - DZIĘKUJĘ,
    na wszystko co będzie - TAK
    2011 (04:57:17), 2012 (04:39:33), 2013 (?)
  • mary_ann 09.07.13, 10:37
    Skrzynka-3 napisała:
    >>Tym co w tej chwili wyprawia Ks Lemanski.

    Tak mi na marginesie przyszło do głowy. Lemański sprawiał wczoraj na filmach wrażenie kogoś, kto jest w bardzo złym stanie psychicznym, ewidentnie długo funkcjonuje w stanie skrajnego napięcia i mam wrażenie, że zaczyna działać nieco impulsywnie, emocjonalnie i nerwicowo. I tak z żalem pomyślałam o jego sytuacji psychologicznej - jak bardzo w tego typu sytuacjach księża i zakonnicy są sami. Że oparcie w rodzinie miałoby szansę dać im inny ogląd sytuacji, dystans. Że w przeciwieństwie do "normalnych" ludzi, którzy znaleźli się w sytuacji podobnego konfliktu, oni grają o CAŁE swoje życie, nie tylko o jego część:-( To nie jest zdrowa sytuacja, taka zależność...

    A czy postępuje nieewangelicznie? Skrzynko, a jak wg Ciebie powinien postępować?
  • sebalda 09.07.13, 10:54
    > A czy postępuje nieewangelicznie? Skrzynko, a jak wg Ciebie powinien postępować?

    Dołączam się do pytania Mary_ann. W oświadczeniu opisał bardzo dokładnie, jak długo i wyczerpująco korzystał ze ścieżek i metod wyznaczonych przez prawo kanoniczne, by problem rozwiązać. Nie udało się, w zamian był coraz bardziej szykanowany. Teraz się broni, używając innych środków, bo dotychczasowe zawiodły.
    Rozumiem go bardzo dobrze z ludzkiego punktu widzenia: jednym z najtrudniejszych przeżyć i doznań jest bezsilność. Wiem to aż za dobrze, dlatego nie ośmielę się go potępić.
    On nie może też brać odpowiedzialności za niektóre wypowiedzi swoich parafian, nie sądzę, by on ich podżegał do tego.
    Facet jest mi o tyle też bliski, że sama reaguję emocjonalnie, jest w nim taka właśnie emocjonalność, otwartość, szczerość, bezkompromisowość. Jakkolwiek by nie ściemniał (a wierzę, że musi to robić), to i tak budzi we mnie pozytywne uczucia. Mam nadzieję, że wszystko się jakoś wyjaśni.
  • mary_ann 09.07.13, 11:16
    sebalda napisała:
    >Teraz się broni, używając innych środków, bo dotychczasowe zawiodły.

    To raz, a dwa (choć nie wiem, czy to jest jego celem) robi jeszcze coś obiektywnie pożytecznego - obnaża patologiczne mechanizmy instytucjonalne. Milczenie w imię osławionej "pokory" i "posłuszeństwa" doskonale je natomiast utrwala...
  • skrzynka-3 09.07.13, 16:49
    sebalda napisała:

    > > A czy postępuje nieewangelicznie? Skrzynko, a jak wg Ciebie powinien post
    > ępować?

    > > Facet jest mi o tyle też bliski, że sama reaguję emocjonalnie, jest w nim taka
    > właśnie emocjonalność, otwartość, szczerość, bezkompromisowość.

    No wlasnie w ostatnich dniach zabraklo Mu tej szczerosci i otwartosci. Rozmawialam dzisiaj z kilkoma osobami (w tym bardzo sceptycznymi wobec KK (hierachicznego dla uscislenia ;) i dotychczas jakos tam kibicujacymi Ks Lemanskiemu. I odczucia byly podobne. Tak sie nie robi. Albo decyduje sie facet na meskie, otwarte postawienie sprawy i stawia zarzuty publicznie (lub zglasza sprawe do prokuratury jesli to konieczne) skoro rzeczywiscie wyczerpal wszelkie mozliwosci rozwiazania sprawy wewnetrznymi procedurami, albo milczy jak dotad.

    Zrobil najgorsze z mozliwych zaczal grac w "wiem ale nie powiem", i "no przepros, bo jak nie to powiem wiecej". Trudno tu doszukac sie cienia ducha Ewangelii. Facet jest dojrzaly. Musi sobie zdawac sprawe, ze wlasnie publicznie zasugerowal jakoby Bp go molestowal seksualnie i zadne wykrety nic nie pomoga, skojarzenia sa jednoznaczne. I to zostanie. Nawet jesli przyjdzie kiedys wyjasnienie do konca o co chodzilo i okaze sie, ze z seksem nic to wspolnego nie mialo - a taka jest relacja Nosowskiego (co i tak nie oznacza, ze bylo dopuszczalne) - to w swiadomosci czesci ludzi Bp Hoser juz sie z tego blota nie otrzepie.


    --
    Za wszystko co było - DZIĘKUJĘ,
    na wszystko co będzie - TAK
    2011 (04:57:17), 2012 (04:39:33), 2013 (?)
  • skrzynka-3 09.07.13, 21:50
    I jeszcze a propos ducha Ewangelii i upomnienia braterskiego przywolanego przez Ks Lemanskiego. Jaki jest sens i cel takiego upomnienia? Uzyskanie zadoscuczynienia za doznane krzywdy? Szukanie sprawiedliwosci?

    No chyba jednak nie. To upomnienie ma wynikac z troski o... brata, ktory wyrzadzil nam krzywde (zgrzeszyl przeciwko nam). Ma byc dla niego szansa na nawrocenie. Zgrzeszyl a my jestesmy wspolodpowiedzialni we wspolnocie za swoje zbawienie nawzajem. Nawzajem dajemy sobie swiadectwo, mamy sie nie gorszyc. Wiec upominamy i wzywamy do powrotu na dobra droge. Sami, potem z dwoma lub trzema swiadkami. Potem donosimy Kosciolowi. Jesli Kosciola nie uslucha niech bedzie jak poganin i celnik - znaczy zrobilsmy co moglismy, nie posluchal, od tej chwili jego broszka.


    Caly czas w kontekscie calego tego fragmetu z Mateusza i jego klimacie o przebaczeniu bratu nie siedem ale siedemdziesiat siedem razy, zaginionej owcy, milosci, troski o brata.

    To jest duch tej Ewangelii. Ze trudna jest ta mowa? No jest. Ale taka zostala nam dana.
    --
    Za wszystko co było - DZIĘKUJĘ,
    na wszystko co będzie - TAK
    2011 (04:57:17), 2012 (04:39:33), 2013 (?)
  • mamalgosia 10.07.13, 08:47
    Ale może osoba, która raz postąpiła tak niegodnie wobec innej, może to powtarzać wobec innych? I byłoby dobrze temu zapobiec?

    Ale forma popisu przed kamerami też mi się nie podoba. Ja rozumiem, że gdy mnie siostra wnerwi, to - gdy nie umiem się z nią dogadać - to się wyżalę przyjaciółce, lub poskarżę mamie, ale żeby przez szkolny radiowęzeł...
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • mary_ann 10.07.13, 09:10
    mamalgosia napisała:

    > Ale może osoba, która raz postąpiła tak niegodnie wobec innej, może to powtarza
    > ć wobec innych? I byłoby dobrze temu zapobiec?

    Otóż to. I rzecz w tym, że nie raz i nie dwa. A do tego jest to osoba "decyzyjna".

    >to się wyżalę przyjació
    > łce, lub poskarżę mamie, ale żeby przez szkolny radiowęzeł...

    Tyle, że skuteczność wyżalenia się "przyjaciółce" byłaby zerowa... Taka specyfika sprawy.
  • mamalgosia 10.07.13, 09:40
    Może przyjaciółka jest dyrektorką szkoły:)
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • sebalda 10.07.13, 10:09
    Po pierwsze, ja ani przez chwilę nie pomyślałam, że Hoser molestował Lemańskiego. A to znaczy, że to oświadczenie nie sugerowało tego w takim stopniu, że każdy takie skojarzenie miał. Trudno, żeby Lemański odpowiadał za wszystkie skojarzenia i interpretacje. Może wyraził się niejednoznacznie i niezręcznie, ale wcale nie musiał mieć takiego zamysłu, by w ten sposób ludzie to interpretowali.
    Po drugie, ja rozumiem, że on nie chce chwycić za najcięższą broń i publicznie donieść na arcybiskupa, jeśli to było naprawdę coś bardzo niegodnego. Z jednej strony nie mógł dłużej milczeć i musiał się bronić, ujawniając ten konflikt i tłumacząc się, ile wysiłku włożył w to, by go rozwiązać zgodnie z duchem Ewangelii i z procedurami kościelnymi, z drugiej nie chciał do końca wywalić nagiej prawdy o Hoserze. Nie chciał donosić publicznie, ale też chciał dać jeszcze jedną szansę (bardzo naiwnie i w tym też się z nim utożsamiam) arycybiskupowi, by go przeprosił i wycofał się z sankcji. Dla mnie to było wyjście kompromisowe, a nie obliczone na to, by powstały spekulacje i jeszcze bardziej pognębiły arcybiskupa. Ja go rozumiem, im dłużej o tym myślę, tym lepiej. To jest paranoja, że ofiara musi się tłumaczyć, a zwierzchnik, ktory zawinił, nadal jest ponad prawem.
  • skrzynka-3 10.07.13, 11:58
    Sebaldo gdyby tak bylo jak piszesz to od czasu tego nieszczesnego oswiadczenia mial kilka okazji zeby jasno przeciac spekulacje - "nie, nie chodzilo o molestowanie, nie bylo moim zamiarem sugerowanie tego przez przywolanie postaci Bp O'Briena". Jednak tego nie zrobil nadal pozostajac w sferze niedomowien i aluzji. Wiedzac juz jaki oddzwiek wywolaly Jego slowa (wystarczy poczytac komentarze na swoim wlasnym blogu). Wiec niestety ale jest w tym zakresie odpowiedzialny za powstale skojarzenia.

    Zgadzam sie z jednym: facet jest zdesperowany, totalnie wykonczony psychicznie, zapetlil sie. Trudno jednak oczekiwac happy endu. I -mozecie sie ze mna zupelnie nie zgodzic - Ks Lemanski rowniez przylozyl do tego reke. Nie tylko ta ostania wypowiedzia.
    --
    Za wszystko co było - DZIĘKUJĘ,
    na wszystko co będzie - TAK
    2011 (04:57:17), 2012 (04:39:33), 2013 (?)
  • sebalda 10.07.13, 12:18
    Wiesz, Skrzynko, niektórzy nie lubią się tłumaczyć, wychodzą z założenia (słusznego zresztą), że jak się będą za dużo tłumaczyć, to zrobi się jeszcze więcej zamieszania. Tłumaczą sie winni.
    Lemański wyraźnie powiedzial, że teraz nie jego zadaniem jest tłumaczenie, dla mnie on desperacko chce wreszcie uzyskać odzew arcybiskupa. Wierzy naiwnie, że piłka teraz jest po tamtej stronie boiska. I w normalnym świecie i układzie tak by było. Ale hierarchiczny Kościół nie jest normalnym układem:(
    Myślę (choć może się mylę), że Lemański słusznie uważa, że to nie jest jego odpowiedzialność, żeby odkręcać ludzkie nadinterpretacje.

    I -mozecie sie ze mna zupel
    > nie nie zgodzic - Ks Lemanski rowniez przylozyl do tego reke. Nie tylko ta osta
    > nia wypowiedzia.
    Możesz to rozwinąć? Jakimi jeszcze działaniami Lemański przyłożył rękę do tego, że jest teraz zdesperowany i wykończony psychicznie?
  • skrzynka-3 10.07.13, 17:08
    Sebaldo ale ja jednak dalej sie z toba nie zgodze. Dorosly czlowiek, tym bardziej chrzescijanin a jeszcze tym bardziej ksiadz nie moze uchylac sie od odpowiedzialnosci za slowa, ktore wypowiada (zwlaszcza publicznie), nie moze, nie brac pod uwage jaki skutek przynosza.

    W tym temacie zgadzam sie z Mary Ann

    >Skrzynko,
    >zgadzam się co do tego, że kiedy padł zarzut niegodnego zachowania, powinien albo >zabrzmieć "Biskup zachował się skandalicznie i niegodnie" albo zostać dookreślony do końca. >Niezrozumiałe są dla mnie aluzje do O'Briana, które pozostawiają jakiś margines na >spekulacje. Jeśli miał to być sposób złagodzenia formy zarzutu, to chyba niezbyt trafiony.

    Teraz a propos tego ze Ks Lemanski sam przylozyl reke. Niefortunnie mi sie zbilo z tym, ze jest przyparty do sciany.

    Bardziej chodzilo mi o to, ze nie jest calkiem bez winy calej sytuacji w jakiej sie znalazl. Najlepiej to chyba ujela Mkw98 w drugim poscie tego watku.

    Jak czytam Ks Bonieckiego to widze kaplana, ktory naprawde jest zatroskany o swoj Kosciol, ktory sie o ten Kosciol martwi, bola go w nim rozne rzeczy ale jest mu wierny i go kocha.

    W wypowiedziach Ks Lemanskiego tej troski i milosci czesto jakos doszukac sie nie moge. Ty widzisz pokrzywdzonego Ksiedza, szykanowanego i przesladowanego przez przelozonego. Ja widze klopotliwego podwladnego, o niewyparzonej gebie, od dluzszego czasu idacego na udry z tym przelozonym (ktoremu nota bene slubowal i slub ten co roku odnawia posluszenstwo - tak wiem, ze wg niektorych ono przynosi wiecej szkody niz pozytku ale nie da sie wymazac faktu, ze ono obowiazuje), narazajacego sie calemu swojemu srodowisku. Ze swoim dziekanem zdaje sie tez jest skonfliktowany, z dyrektorka swojej szkoly sie sadzil.

    Podejrzewam, ze na dluzsza mete zaden szef takiej postawy u podwladnego by nie scierpial i w taki czy inny sposob staralby sie pozbyc goscia.

    Franciszek tez pietnuje rozne wypaczenia w Kosciele. Ale widzisz sposob w jaki to robi? Pokora samego upominajacego to chyba slowo klucz ktory sprawia, ze latwiej jest przyjac krytyke, schylic glowe i sie zastanowic nad soba.

    Dobra, ja koncze juz swoja krytyke Ks Lemanskiego zeby nie kopac lezacego. Jak mowie najbardziej potrzeba Mu teraz modlitwy.

    --
    Za wszystko co było - DZIĘKUJĘ,
    na wszystko co będzie - TAK
    2011 (04:57:17), 2012 (04:39:33), 2013 (?)
  • mary_ann 10.07.13, 18:51
    Skrzynka-3 napisała:

    >>>W wypowiedziach Ks Lemanskiego tej troski i milosci czesto jakos doszukac sie nie moge. Ty widzisz pokrzywdzonego Ksiedza, szykanowanego i przesladowanego przez przelozonego. Ja widze klopotliwego podwladnego, o niewyparzonej gebie, od dluzszego czasu idacego na udry z tym przelozonym (ktoremu nota bene slubowal i slub ten co roku odnawia posluszenstwo - tak wiem, ze wg niektorych ono przynosi wiecej szkody niz pozytku ale nie da sie wymazac faktu, ze ono obowiazuje), narazajacego sie calemu swojemu srodowisku. Ze swoim dziekanem zdaje sie tez jest skonfliktowany, z dyrektorka swojej szkoly sie sadzil. Podejrzewam, ze na dluzsza mete zaden szef takiej postawy u podwladnego by nie scierpial i w taki czy inny sposob staralby sie pozbyc goscia.

    Ludzie mają różne osobowości i style. Nie zapominajmy, że za opisanym przez Ciebie obrazem z równym a priori prawdopodobieństwem mogą stać dwie rzeczywistości: a) że Lemański jest obrażalskim pieniaczem, który z nikim nie potrafi dojść do porozumienia i b) że naraził się miejscowemu układowi - kółku wzajemnej adoracji. Doświadczenie mi podpowiada, że często ludzie przywiązani do wartości, w każdym calu przyzwoici, są "wrzodem na d..." przełożonych i wszystkich, którzy oczekują od nich tzw. "elastyczności".

    Nie twierdzę, że tak właśnie jest, ale osądzając warto pamiętać, że nie mamy wglądu w rzeczywistość w całej jej złożoności, tylko w naskórkowo i selektywnie przedstawiane fakty.

    >>Franciszek tez pietnuje rozne wypaczenia w Kosciele. Ale widzisz sposob w jaki to robi? Pokora samego upominajacego to chyba slowo klucz ktory sprawia, ze latwiej jest przyjac krytyke, schylic glowe i sie zastanowic nad soba.

    A widzisz diametralną różnicę usytuowania Franciszka i ks. Lemańskiego? Franciszek może sobie dobrotliwie grozić paluszkiem, bo nawet to pogrożenie traktowane jest jak wyrocznia i rozkaz do natychmiastowego wykonania. Dobrotliwy ks. Lemański mógłby sobie pisać bloga do skończenia świata, a nawet delikatnie i ledwo aluzyjnie wypowiadać się u M. Olejnik - tyle, że nic by z tego nie wynikło.
  • skrzynka-3 10.07.13, 20:40
    mary_ann napisała:



    >
    > Ludzie mają różne osobowości i style. Nie zapominajmy, że za opisanym przez Cie
    > bie obrazem z równym a priori prawdopodobieństwem mogą stać dwie rzeczywistości
    > : a) że Lemański jest obrażalskim pieniaczem, który z nikim nie potrafi dojść d
    > o porozumienia i b) że naraził się miejscowemu układowi - kółku wzajemnej adora
    > cji. Doświadczenie mi podpowiada, że często ludzie przywiązani do wartości, w k
    > ażdym calu przyzwoici, są "wrzodem na d..." przełożonych i wszystkich, którzy o
    > czekują od nich tzw. "elastyczności".
    >
    > Nie twierdzę, że tak właśnie jest, ale osądzając warto pamiętać, że nie mamy wg
    > lądu w rzeczywistość w całej jej złożoności, tylko w naskórkowo i selektywnie p
    > rzedstawiane fakty.

    A z tym w 100% zgoda. Nie znamy pelnego przebiegu zdarzen, wszystkich czasem kluczowych dla oceny calosci szczegolow. Znamy emocjonalna relacje jednej strony i suchy, urzedowy jezyk oficjalnych dekretow z drugiej.

    Dlatego jak napisalam ja sie wycofuje z dalszego analizowania i oceniania (z zastrzezeniem prawa do powrotu kiedy dojda nowe fakty) ;).

    To wszystko co napisalam powyzej (ponizej??? zalezy jak kto ma drzewko) jest tylko pokazaniem, ze z mojego punktu widzenia cala ta sytuacja nie jest czarno-biala, dobry Ks Lemanski i zly Bp Hoser.
    --
    Za wszystko co było - DZIĘKUJĘ,
    na wszystko co będzie - TAK
    2011 (04:57:17), 2012 (04:39:33), 2013 (?)
  • mary_ann 10.07.13, 09:25
    Skrzynko,
    zgadzam się co do tego, że kiedy padł zarzut niegodnego zachowania, powinien albo zabrzmieć "Biskup zachował się skandalicznie i niegodnie" albo zostać dookreślony do końca. Niezrozumiałe są dla mnie aluzje do O'Briana, które pozostawiają jakiś margines na spekulacje. Jeśli miał to być sposób złagodzenia formy zarzutu, to chyba niezbyt trafiony.
    Samego faktu postawienia zarzutu niegodnego zachowania za nieewangeliczny nie uważam. Jeśli dobrze rozumiem, warunek "upomnienia w cztery oczy", jak również kolejnych mediacji został dochowany. Nie mam powodu przypuszczać (acz oczywiście w głowie Lemańskiego nie siedzę), że celem nie było pozostawienie biskupowi szansy rewizji własnego postępowania i wyjścia z sytuacji z honorem (drugi warunek ewangeliczny). Rzucone na koniec oskarżenie traktuję jako ostatnią desperacką próbę skłonienia Hosera do tego, żeby sam podjął jakąś decyzję, a nie "zmuszał" Lemańskiego, by "umoczył" go jeszcze bardziej. To są oczywiście spekulacje, bo nikt z nas nie wie, co Hoser ma na sumieniu.
    Cały czas zakładam, że nie chodzi o coś, co po prostu Lemańskiego uraziło (dowolnie mocno), ale rzecz, która na tyle nie licuje z godnością biskupią, że - nieprzyznana i nieodpokutowana - uniemożliwia mu godne sprawowanie swoich obowiązków.
  • fiamma75 10.07.13, 10:32
    zgadzam się.
    Dla mnie to postępowanie nie jest nieewangeliczne. Raczej widzę po kolei próby rozwiązania sytuacji niestety nieskuteczne.

    Obrzydliwe postępowanie nie musi być zaraz molestowaniem, ale pewnie jest czymś, co utrudnia godne sprawowanie posługi biskupiej.
    Biskup niestety swoim postępowaniem nie daje przykładu ewangelicznego.
    --
    My oraz Starsza i
    Młody
  • mamalgosia 10.07.13, 12:32
    fiamma75 napisała:


    > Biskup niestety swoim postępowaniem nie daje przykładu ewangelicznego.

    To znaczy jakim postępowaniem?
    Pytam, bo akurat o tym biskupie nic nie wiem

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • sebalda 10.07.13, 13:15
    > To znaczy jakim postępowaniem?
    > Pytam, bo akurat o tym biskupie nic nie wiem

    Jeśli zakładamy, że ks. Lemański kłamie, to po co w ogóle dyskutować? Jeśli z kolei uznamy, że przynajmniej część prawdy w tym oświadczeniu jest, to chyba wystarczy, by uznać, że arcybiskup nie jest w porządku?
  • mamalgosia 10.07.13, 13:41
    Jak na razie o tym biskupie usłyszałam tylko tyle (i to od jednej osoby), że zachował się obrzydliwie.
    Myślałam, ze może wiecie coś więcej. Bo ja nie
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • paszczakowna1 10.07.13, 14:46
    > Jak na razie o tym biskupie usłyszałam tylko tyle (i to od jednej osoby), że za
    > chował się obrzydliwie.
    > Myślałam, ze może wiecie coś więcej. Bo ja nie

    Serio, nic o nim nie słyszałaś? Jest dość medialny, głównie ze względu na sprawę in vitro. To on oświadczył w swoim czasie, że parlamentarzysta nie głosujący za całkowitym zakazem in vitro stawia się poza Kościołem. Czyli skłonność do wypowiedzi, delikatnie mówiąc, nieprzemyślanych, ma. Osobiście jestem na niego cięta, bo podejrzewam, że z racji medycznego wykształcenia ma duży wpływ na stanowisko polskiego Episkopatu wobec in vitro (choć zaznaczam, że to moje przypuszczenie, nie fakt), a stanowisko to nie jest formułowane ani mądrze, ani grzecznie. (Ale to wszystko ze sprawą księdza Lemańskiego związek ma oczywiście wyłącznie pośredni, a o jakie zachowanie Lemańskiemu może chodzić, zgadywać się nie podejmuję i nie mam ochoty.)
  • mamalgosia 10.07.13, 15:06
    paszczakowna1 napisała:

    > Serio, nic o nim nie słyszałaś? Jest dość medialny, głównie ze względu na spraw
    > ę in vitro.
    Serio. Ale może dlatego, ze ja jestem niemedialna;) W sensie, że coraz mniej mnie to wszystko interesuje. Ale chyba nie mam wyjścia i muszę pogrzebać



    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • mary_ann 10.07.13, 15:50
    mamalgosia napisała:

    > paszczakowna1 napisała:
    >
    > > Serio, nic o nim nie słyszałaś? Jest dość medialny, głównie ze względu na
    > spraw
    > > ę in vitro.
    > Serio. Ale może dlatego, ze ja jestem niemedialna;) W sensie, że coraz mniej mn
    > ie to wszystko interesuje. Ale chyba nie mam wyjścia i muszę pogrzebać


    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14245525,Lekarz__misjonarz__konserwatysta__syn_powstanca__Kim.html?as=1
    Treść warto oczywiście skonfrontować z innymi źródłami, ale przynajmniej wymieniono tu najbardziej "zapalne" kwestie, z których zasłynął:-)
  • sebalda 10.07.13, 16:00
    ale przynajmniej wymien
    > iono tu najbardziej "zapalne" kwestie, z których zasłynął:-)

    Ja nawet nie o tych zapalnych kwestiach, bo dla niektórych one zapalne być nie muszą (na przykład dla przeciwników in vitro), ale o stosunku do ks. Lemańskiego. O tych próbach zaszczucia go i zamknięcia mu ust, zamiast jakiegokolwiek ludzkiego dialogu. W to akurat nie jest mi trudno uwierzyć i jakoś nie wydaje mi się, żeby Lemański w tej kwestii kłamał.
  • mary_ann 10.07.13, 16:09
    Sebaldo, ja zrozumiałam, może mylnie, że Mamałgosia pyta przy okazji ogólnie, "kto to w ogóle jest ten Hoser"? I to miała być odpowiedź na takie pytanie, a nie lista zarzutów.
  • sebalda 10.07.13, 16:33
    Mary_ann, być może masz rację, ale z lektury relacji ks. Lemańskiego można było jednak wywnioskować, że nie tylko to "obrzydliwe i niegodne" zachowanie z 2010 roku było nie w porządku ze strony biskupa. Stąd moje zdziwienie pytaniem.
  • mamalgosia 10.07.13, 17:56
    mary_ann napisała:

    > Sebaldo, ja zrozumiałam, może mylnie, że Mamałgosia pyta przy okazji ogólnie, "
    > kto to w ogóle jest ten Hoser"? I to miała być odpowiedź na takie pytanie, a ni
    > e lista zarzutów.

    Nie, nie mylnie:)

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • luccio1 11.07.13, 02:02
    Dla mnie sprawą najbardziej kompromitującą jest, że jako ksiądz uczestniczył w handryczeniu się z Polską Niepodległą o zwrot majątku, jaki zabrała komuna.
    Jako ksiądz i biskup mógłby to sobie odpuścić.
    No i "strzyka" mi jego pochodzenie społeczne. Gdyby był synem robotnika albo chłopa, albo jakiegokolwiek pracownika najemnego, choćby inteligenta na posadzie - byłby mi bliższy.
  • mamalgosia 10.07.13, 17:56
    Dziękuję.
    Punkt 7 - nie chciałabym, żeby mnie ktoś oceniał po mojej rodzinie (zapewne z wzajemnością).
    Punkt 6 - w ogóle nie wiem, czemu ma służyć
    Punkt 1 - jeśli to prawda, to ten punkt stanowi dla mnie największy problem
    Punkt 2 - co w tym dziwnego - jeśli KK uważa in vitro za grzech śmiertelny, to ekskomunika mnie nie dziwi

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • mary_ann 10.07.13, 18:19
    mamalgosia napisała:


    > Punkt 7 - nie chciałabym, żeby mnie ktoś oceniał po mojej rodzinie (zapewne z w
    > zajemnością).

    Zgadzam się w 100%.

    > Punkt 6 - w ogóle nie wiem, czemu ma służyć

    Chyba tylko podany w charakterze ciekawostki - że od dawna związani w Warszawą, a zatem i z diecezją...

    > Punkt 1 - jeśli to prawda, to ten punkt stanowi dla mnie największy problem

    Niestety z całą pewnością powiedzieć można tyle, że arcybiskup odmówił konkretnych odpowiedzi na istotne pytania, co nie stawia go w korzystnym świetle

    > Punkt 2 - co w tym dziwnego - jeśli KK uważa in vitro za grzech śmiertelny, to
    > ekskomunika mnie nie dziwi

    Nie wiem, czy klasyfikacja in vitro jest właśnie taka niezależnie od okoliczności, ale nie przypominam sobie masowych ekskomunik osób skazanych za pospolite morderstwa...
  • skrzynka-3 10.07.13, 20:30
    Tu jest odpowiedz z drugiej strony - wywiad dla Kai Abp. Hosera jako odpowiedz na publikacje Newsweeka.

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14255251,Abp_Henryk_Hoser__Kosciol_nie_bral_udzialu_w_ludobojstwie.html#BoxSlotII2img
    W Jego relacji kilka faktow wyglada inaczej. M. in. sprawa ekskomuniki i jeszcze kilku innych przypisywanych Mu wypowiedzi.
    --
    Za wszystko co było - DZIĘKUJĘ,
    na wszystko co będzie - TAK
    2011 (04:57:17), 2012 (04:39:33), 2013 (?)
  • mamalgosia 10.07.13, 20:42
    I dlatego nie lubię rzucać wyrokami
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • mary_ann 10.07.13, 21:54
    Co do wywiadu - mocne słowa mi się cisną pod klawiaturę i nie dziwię się wcześniejszej reakcji Tochmana po trzygodzinnym "wywiadzie" z Hoserem. Najbardziej zatkało mnie zdanie "Jan Paweł II był pierwszym, który podczas modlitwy "Anioł Pański" 15 maja 1994 r. publicznie nazwał te zbrodnie ludobójstwem, wskazując światu, że odpowiedzialność za te czyny nigdy nie może ulec przedawnieniu.".
    Jeżeli ktoś chce zrozumieć, dlaczego cały ten gładki do obrzydzenia opis nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością tego, co się tam działo, polecam nie tylko wstrząsający reportaż Tochmana "Dzisiaj narysujemy śmierć" (jeśli ktoś uważa osobę dziennikarza GW z automatu za niewiarygodną), ale dowolne reportaże z tego miejsca i okresu, np. "Strategię antylop" czy "Nagość życia" Jeana Hatzfelda oraz artykuły z zachodniej prasy.

    A jeśli Hoser chce coś naprawdę wyjaśnić, niech ma odwagę porozmawiać z dziennikarzami bardziej dociekliwymi niż Ci z KAI.
  • mary_ann 10.07.13, 22:49
    www.refworld.org/docid/49b92b279.html
  • paszczakowna1 11.07.13, 02:10
    > W Jego relacji kilka faktow wyglada inaczej. M. in. sprawa ekskomuniki i jeszc
    > ze kilku innych przypisywanych Mu wypowiedzi.

    Cóż, "sprawa ekskomuniki" jest akurat do łatwej weryfikacji, to raptem trzy lata temu było.

    Co mówił bp. Hoser w 2010:

    Czy posłowie publicznie deklarujący się katolikami, którzy opowiedzą się w głosowaniu za dopuszczalnością metody in vitro, mrożenia i selekcji zarodków, muszą liczyć się z ekskomuniką?

    - Jeżeli są świadomi tego co robią i chcą, by taka sytuacja zaistniała, jeżeli nie działają w kierunku ograniczenia szkodliwości takiej ustawy, to moim zdaniem automatycznie są poza wspólnotą Kościoła.


    wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Poslowie-ktorzy-popra-in-vitro-beda-poza-Kosciolem,wid,12764216,wiadomosc.html?ticaid=110ec1
    Co mówi, że mówił, obecnie:

    Zarzucono księdzu arcybiskupowi, że groził posłom ekskomuniką.

    - Nigdy nie użyłem słowa ,,ekskomunika" w przypisywanym mi przypadku. Stwierdziłem jedynie, że jeżeli ktoś głosi tezy sprzeczne z nauczaniem Kościoła i podejmuje się czynów, które temu nauczaniu przeczą, to znajduje się wówczas "poza moralną wspólnotą Kościoła". Tak jest też zresztą z każdym grzechem ciężkim. Natomiast spowiedź jest Sakramentem Pojednania, czyli powrotem do wspólnoty moralnej Kościoła.

    Grzech ciężki nie jest jednak ekskomuniką i utrzymywanie, że "grożę ekskomunikami" jest zupełnie wyssane z palca. Trzeba jasno stwierdzić, że poddanie się zabiegowi zapłodnienia pozaustrojowego "in vitro" nie powoduje zaciągnięcia kary ekskomuniki. Choć pewne aspekty tej procedury - np. odnośnie selekcji eugenicznej zarodków mogą podpadać pod kary związane ze zbrodniami przeciwko życiu ludzkiemu.


    Ocenę stopnia prawdomówności bp. Hosera pozostawiam czytającym.
  • skrzynka-3 12.07.13, 12:55
    W sumie uzyl slowa ekskomunika, nie uzywajac go ;)
    --
    Za wszystko co było - DZIĘKUJĘ,
    na wszystko co będzie - TAK
    2011 (04:57:17), 2012 (04:39:33), 2013 (?)
  • luccio1 11.07.13, 02:46
    mamalgosia napisała:
    > Punkt 7 - nie chciałabym, żeby mnie ktoś oceniał po mojej rodzinie (zapewne z
    > wzajemnością).

    Od takiej oceny nie uciekniesz - chcesz tego, czy nie chcesz.

    Różne cechy charakterystyczne środowiska rodzinnego, z którego wyszłaś, idą za Tobą jak cień. Przed tym cieniem nie uciekniesz. Nigdy nie pozbędziesz się go do końca. Nie zniweluje tego wykształcenie, ani wiele lat pracy nad Samym Sobą.

    W przypadku Księdza Biskupa, o którym mówimy, środowisko, z którego pochodzi, ma swoją charakterystyczną nazwę: badylarze. Określenie ma konotację pejoratywną - i chyba nie bez podstaw. To są ludzie m.in. widzący ciasno tylko swój interes, tylko swoją rację - i nic poza tym.

    Dla mnie okoliczność, że przywraca się (wybiórczo) własność nieruchomości zabranych przez komunę - tylko niektórym, nie jest bynajmniej przejawem sprawiedliwości - lecz kpiną z niej.
    Jest to kpina z sytuacji, gdy np. ziemianom nie zwraca się nic.
    I gdy Kościół załatwił sobie specścieżkę zwrotu majątków.
    Tutaj mogę zwrócić uwagę na dwuznaczne stanowisko Kościoła Instytucjonalnego w przeszłości: otóż Kardynał Prymas Stefan Wyszyński uważał, że ziemia z reformy należy się chłopom jak psu zupa (bo tylko chłopi zachowali wiarę katolicką... a żadne tam ziemiaństwo, żadna tam inteligencja...).
  • mary_ann 11.07.13, 09:37
    Luccio napisał:
    >Różne cechy charakterystyczne środowiska rodzinnego, z którego wyszłaś, idą za
    > Tobą jak cień. Przed tym cieniem nie uciekniesz. Nigdy nie pozbędziesz się go d
    > o końca. Nie zniweluje tego wykształcenie, ani wiele lat pracy nad Samym Sobą.
    >
    > W przypadku Księdza Biskupa, o którym mówimy, środowisko, z którego pochodzi, m
    > a swoją charakterystyczną nazwę: badylarze.


    Można oczywiście uważać, że kapłan powinien dawać przykład ewangelicznego ubóstwa, ale jednak - przepraszam - czepianie się kogoś o pochodzenie i wysnuwanie z tego pochodzenia wniosków bardzo źle mi się kojarzy....
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 11.07.13, 16:31
    luccio1 napisał:

    > mamalgosia napisała:
    > > Punkt 7 - nie chciałabym, żeby mnie ktoś oceniał po mojej rodzinie (zapew
    > ne z
    > > wzajemnością).
    >
    > Od takiej oceny nie uciekniesz - chcesz tego, czy nie chcesz.
    >
    > Różne cechy charakterystyczne środowiska rodzinnego, z którego wyszłaś, idą za
    > Tobą jak cień. Przed tym cieniem nie uciekniesz. Nigdy nie pozbędziesz się go d
    > o końca. Nie zniweluje tego wykształcenie, ani wiele lat pracy nad Samym Sobą.
    >
    > W przypadku Księdza Biskupa, o którym mówimy, środowisko, z którego pochodzi, m
    > a swoją charakterystyczną nazwę: badylarze. Określenie ma konotację pejo
    > ratywną - i chyba nie bez podstaw. To są ludzie m.in. widzący ciasno tylko swój
    > interes, tylko swoją rację - i nic poza tym.
    (...)
    > Jest to kpina z sytuacji, gdy np. ziemianom nie zwraca się nic.

    Luccio, wystawianie ludziom cenzurek za pochodzenie jest obrzydliwe. Nie mam ochoty cię więcej czytać. Ziemianin, phi... ;-/

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • luccio1 11.07.13, 16:41
    Wyjaśniam:
    ziemianinem z pochodzenia nie jestem. Wywodzę się - używając terminologii "okresu minionego" - z tzw. inteligencji pracującej (Rodzice byli pracownikami najemnymi w zawodach inteligenckich).

    A temu, że restytucja mienia podjęta po r. 1989 jest wybiórcza, zaprzeczyć się nie da. Nie znajduję logicznego wytłumaczenia dla sytuacji, w której Państwo oddaje budynki w miastach, przekreślając zarazem własne zobowiązania wobec innych obywateli, zobowiązania wyrażone decyzjami administracyjnymi opatrzonymi czerwonymi pieczęciami (mówię o zniesieniu ochrony lokatorów - nawet w formie, w jakiej istniała w czasach II RP) - a nie oddaje wywłaszczonych majątków ziemskich?

    Jedno i drugie zabrali komuniści. Czy to znaczy, że w przypadku majątków ziemiańskich idzie tylko o to, że chłopów jest więcej i gotowi w razie wyprowadzić maszyny na drogi?
  • verdana 11.07.13, 17:21
    I to Cię czyni lepszym od kogokolwiek? Wątpię - kim byli Twoi rodzice jest po prostu nniewazne - nie oceniam ludzi po rodzicach.
    Naprawdę, PRL się kłania i podawanie w papierach pochodzenia - jak widać mentalnie jeszcze żyjesz w tych czasach.
    A o reformie rolnej warto by sobie trochę poczytać. Nie jest to pomysł komunistów.
    --
    zpopk.pl
  • luccio1 11.07.13, 23:56
    Zgadza się. To nie pomysł komunistów.

    Pomysłem komunistów jest natomiast niewątpliwie "dodatek" do reformy: siłowe usunięcie dotychczasowego większego właściciela ziemskiego (naprawdę wielkiej własności rolnej za II RP już nie było) z Domu Rodzinnego - jak najdalej (obligatoryjnie: poza granice powiatu; w praktyce - do najbliższego większego miasta; stąd wzięło się np. skupienie "byłych ziemian" w Krakowie: duża rodzina razem w dużym mieszkaniu, usiłująca w tymże mieszkaniu kontynuować dwór - kilka takich domów poznałem).

    Trudno spekulować, "co by było, gdyby..." - w tym przypadku: gdyby nie było II wojny światowej...
    Gdyby tak się stało rzeczywiście, większość dworów zapewne ocalałaby - w formie: dwór z parkiem jako "gniazdo rodzinne" i rezydencja letnia, bądź miejsce odpoczynku seniorów - utrzymywane solidarnym wysiłkiem członków Rodziny pracujących na różnych stanowiskach "w mieście". Część majątków przetrwałaby jako gospodarstwa wysokospecjalizowane - np. nasiennicze, albo szkółki drzew owocowych...
  • skrzynka-3 12.07.13, 13:10
    Luccio a nie zauwazasz, ze wsiakla w Ciebie propaganda minionego jedynie slusznego ustroju????Pochodzenie spoleczne? Inteligencja pracujaca? Ziemianstwo? Mam nadzieje, ze juz nigdy nie wrocimy do czasu kiedy kogokolwiek bedzie interesowalo czyjes pochodzenie spoleczne, etniczne, wyznawana religia itp.(no dobra takiego idealu jeszcze nie ma ale moze dozyje)

    Okropnie upraszczasz i lecisz krzywdzacymi stereotypami. Badylarze jako "prywatna inicjatywa" nie mogli miec dobrej prasy bo byli systemowymi wrogami ustroju wspolnego posiadania i wspolnej szczesliwosci. Wiec byli dosc bezwzglednie tepieni.

    Moj dziadek badylarzem nie byl. Od czasow przedwojennych prowadzil na Targowku prywatna pralnie i farbiarnie. Babcia byla mistrzynia prasowania i prosperowali coraz lepiej, rozwijajac interes. Niemcy nie zdolali ich zniszczyc i pralnia funcjonowala cala okupacje (oraz nielegalna farbiarnia, farbujaca gwizdniete wojskowe, niemieckie koce). Po wyzwoleniu kiedy wrocil z obozu, pralnia ruszyla znowu.
    Ale niestety biedny Dziadek nie przetrzymal walki z cudownym ustrojem, ktory dwoil sie i troil zeby "uprzyjemnic" Mu zycie. Tez byl traktowany jak wrog ustroju i obrzydliwa, prywatna inicjatywa, czyli wrzod na ciele zdrowego, socjalistycznego spoleczenstwa. Zaproszenia na "rozmowy", ciagle kary i mandaty (nie sposob bylo polapac sie za co). Po ciezkim zawale na granicy bankructwa zwinal zaklad i wyniosl sie pelen rozgoryczenia pod Warszawe.

    Jak widzisz mam okropne pochodzenie. Prywaciara.
    --
    Za wszystko co było - DZIĘKUJĘ,
    na wszystko co będzie - TAK
    2011 (04:57:17), 2012 (04:39:33), 2013 (?)
  • sebalda 10.07.13, 14:58
    mamalgosia napisała:

    > Jak na razie o tym biskupie usłyszałam tylko tyle (i to od jednej osoby), że za
    > chował się obrzydliwie.
    > Myślałam, ze może wiecie coś więcej. Bo ja nie

    Rozumiem, że całokształt zachowań arcybiskupa w stosunku do ks. Lemańskiego, szykanowanie i oskarżanie go, próba zabrania mu parafii, szukanie na niego haków, a teraz wysyłanie na przymusową emeryturę, to są rzeczy zupełnie obojętne, wcale nie można na ich podstawie powiedzieć, że biskup nie zachowuje się jednak do końca fair wobec ks. Lemańskiego.
  • verdana 11.07.13, 16:17
    Tak jak sądziłam - chodziło o antysemickie wypowiedzi.
    www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,14261385,_Nagle_Abp_zapytal__Niech_ksiadz_powie__czy_jest_obrzezany_.html#MT
    --
    zpopk.pl
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 11.07.13, 16:35
    Było trzeba od razu powiedzieć, o co dokładnie chodzi... On teraz mówi, że nawet w skargach do nuncjusza pisał tak mgliście o "niestosownym zachowaniu". No to się nie dziwię, że skargi odrzucano, skoro nie było wiadomo, o co chodzi.

    verdana napisała:

    > Tak jak sądziłam - chodziło o antysemickie wypowiedzi.
    > www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,14261385,_Nagle_Abp_zapytal__Niech_ksiadz_powie__czy_jest_obrzezany_.html#MT


    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • mamalgosia 11.07.13, 20:00
    Też uważam, że trzeba było albo od razu powiedzieć, o co dokładnie chodzi, albo dac sobie spokój
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • mary_ann 11.07.13, 20:24
    Nie mam słów...

    Niedawno Otryt mnie pytał, czy moim zdaniem Terlikowski jest fundamentalistą. A oto jak daleko można się zapędzić w obronie jedynie słusznego przywódcy:

    www.fronda.pl/a/juz-znamy-zbrodnie-arcybiskupa-hosera-zapytal-on-ks-lemanskiego-czy-jest-obrzezany,29420.html?page=5&#comments-anchor
  • paszczakowna1 11.07.13, 23:15
    O rany. Najbardziej poraziło mnie to, że Terlikowski uważa, że pytanie podwładnego o wygląd penisa nie ma nic wspólnego z molestowaniem seksualnym.

    (I chyba uważa to szczerze. To w sumie bardzo ciekawe socjologicznie - na potrzeby "kwestii żydowskiej" penisy stają się aseksualne.)
  • mary_ann 11.07.13, 23:48
    Jestem pod silnym wrażeniem tego, że poza "Frondą" wszystkie katolickie portale, które przejrzałam (katolik.pl, Deon, Franciszkańska 3, Areopag), nawet nie zająknęły się dzisiaj o wywiadzie ks. Lemańskiego i haniebnych słowach abp Hosera.
    KAI publikuje jedynie wiernopoddańczy manifest księży diecezji warszawsko-praskiej (nie do końca wiadomo właściwie, do czego ma się odnosić:-)

    Wypisz-wymaluj PRL. O czym się nie mówi, tego nie ma. Po co babcię denerwować, niech się babcia cieszy.

    A swoją drogą, to milczenie jest dla mnie właściwie tak samo straszne jak słowa Hosera.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 12.07.13, 08:59
    mary_ann napisała:

    > Jestem pod silnym wrażeniem tego, że poza "Frondą" wszystkie katolickie portale
    > , które przejrzałam (katolik.pl, Deon, Franciszkańska 3, Areopag), nawet nie za
    > jąknęły się dzisiaj o wywiadzie ks. Lemańskiego i haniebnych słowach abp Hosera
    > .
    > KAI publikuje jedynie wiernopoddańczy manifest księży diecezji warszawsko-prask
    > iej (nie do końca wiadomo właściwie, do czego ma się odnosić:-)

    tygodnik.onet.pl/32,0,80872,jest_za_co_przepraszac,artykul.html

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • mary_ann 12.07.13, 10:33
    No tak, co do Tygodnika wiadomo było, że zachowa się przyzwoicie.
  • pampelune 12.07.13, 10:50
    Przepadam za Tygodnikiem Powszechnym. Nie jestem zainteresowana wszystkimi tematami, które porusza, ale prenumeruję go, powiedziałabym, zajadle.
    Rafał Ziemkiewicz jakiś czas temu, krytykując Tygodnik kolejny raz, napisał coś w rodzaju: "no tak, Tygodnik Powszechny, ulubiona katolicka gazeta ateistów", a ja pomyślałam – no nieźle, w moim przypadku trafił w sedno.

    --
    sarnarysuje.blogspot.com/
  • mary_ann 12.07.13, 11:12
    Ja go lubię jeszcze z jednego powodu (z którego pewnie prędzej czy później upadnie, już i tak jest podtrzymywany kroplówką dotacji od sponsorów). Jest chyba ostatnią prawdziwą gazetą dla inteligentów, w której są długie artykuły, traktujące problemy dogłębnie i bez awersji do zdań wielokrotnie złożonych:-)
    Nawet "Polityka" już wiele lat temu przejęła standardy gazet łatwostrawnych, do czytania w biegu, w metrze, traktujących problemy dość naskórkowo. Jest przyzwoita, ale to nie to, co kiedyś.
    A artykuły pozareligijne w TP - o muzyce, teatrze, kinie, a także publicystyka - nie mają sobie równych.
  • mary_ann 12.07.13, 11:13
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,14263507,Holland__Podsluchalam_biskupow__Mowili___Chodzi_jak.html
  • renowa 12.07.13, 19:21
    mary_ann napisała:

    > Ja go lubię jeszcze z jednego powodu (z którego pewnie prędzej czy później upad
    > nie, już i tak jest podtrzymywany kroplówką dotacji od sponsorów). Jest chyba o
    > statnią prawdziwą gazetą dla inteligentów, w której są długie artykuły, traktuj
    > ące problemy dogłębnie i bez awersji do zdań wielokrotnie złożonych:-)
    > Nawet "Polityka" już wiele lat temu przejęła standardy gazet łatwostrawnych, do
    > czytania w biegu, w metrze, traktujących problemy dość naskórkowo. Jest przyzw
    > oita, ale to nie to, co kiedyś.
    > A artykuły pozareligijne w TP - o muzyce, teatrze, kinie, a także publicystyka
    > - nie mają sobie równych.


    Dokładnie za to samo ich uwielbiam. Też zamierzamy zaprenumerować TP do końca tego roku :)

    Ostatnio świetne artykuły o dzieciach i wychowaniu oraz wiele innych porządnych i pokazujących dwie strony medalu artykułów. To są dziennikarze przez wielkie D.


    --
    Mój bloguś
    Blog o naszym autku
    Rafcio i Marek
    Odchudzam się
  • verdana 12.07.13, 13:27
    W moim też. Do tego stopnia, że pare lat temu ofiarowałam, jako ateistka, 1% na TP, bo miał problemy:)
    --
    zpopk.pl
  • slotna 12.07.13, 18:09
    Na sasiednim forum uwazaja, ze to pytanie wrecz musialo pasc :D

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 12.07.13, 18:22
    www.diecezja.waw.pl/3085
    Oświadczenie Kurii Warszawsko-Praskiej
    Imputowane Księdzu Arcybiskupowi, że miałby dopytywać ks. Lemańskiego o znak obrzezania i o przynależność do Narodu Żydowskiego jest bezsensowne z powodu braku motywów i celu. Byłoby to absurdalne również w świetle danych osobowych ks. Lemańskiego będących w posiadaniu Kurii Biskupiej (dokumenty Chrztu, Bierzmowania, życiorys). Sposób postawienia oskarżenia przez ks. Lemańskiego sugerował jednocześnie, że rzekome pytanie o religijny znak przymierza z Bogiem, charakterystyczny dla dwóch religii monoteistycznych było przejawem molestowania seksualnego.
    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • verdana 12.07.13, 18:30
    Jednak nawet kłamać trzeba umieć.
    --
    zpopk.pl
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 12.07.13, 18:36
    Zobaczcie, to jest ciekawe - to nie jest oświadczenie arcybiskupa. To jest tylko oświadczenie kurii. Abp Hoser jak dotąd nie potwierdził ani nie zaprzeczył. Natomiast oświadczenie napisali jacyś urzędnicy i też nie potwierdzają, ani nie zaprzeczają, tylko piszą, że "imputowanie jest bezsensowne".

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • mkw98 12.07.13, 23:10
    > [i]Imputowane Księdzu Arcybiskupowi, że miałby dopytywać ks. Lemańskiego o znak
    > obrzezania i o przynależność do Narodu Żydowskiego jest bezsensowne z powodu b
    > raku motywów i celu

    Niesamowity argument, taki scholastyczny - dowód z celowości : D
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 13.07.13, 00:01
    Red. Nosowski skomentował oświadczenie kurii:
    laboratorium.wiez.pl/blog.php?bl&lepiejkrotkonizwcale&635
    BTW, dopiero teraz ze względów technicznych wysłuchałam audycji w Tok FM. Rzeczywiście, to trzeba usłyszeć. Tak mu się głos łamał, chłop się chyba aż popłakał na antenie... Musiałby być nieprawdopodobnym aktorem, żeby to wszystko zmyślić.

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • slotna 13.07.13, 00:43
    Niekoniecznie, sama znam osobe, ktora jest przekonana, ze dzieje sie jej wielka krzywda, chociaz obiektywnie to nieprawda. Tez ladnie sie jej glos lamie i wszystko :P Ale oczywiscie nie musi byc tak w tym wypadku.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
  • mary_ann 13.07.13, 00:57
    slotna napisała:

    > Niekoniecznie, sama znam osobe, ktora jest przekonana, ze dzieje sie jej wielka
    > krzywda, chociaz obiektywnie to nieprawda. Tez ladnie sie jej glos lamie i wsz
    > ystko :P Ale oczywiscie nie musi byc tak w tym wypadku.
    >

    Oczywiście masz rację. Tyle, że ja Lemańskiego jeszcze na kłamstwie nie przyłapałam, a Hosera na mniejszym lub większym mijaniu się z prawdą - już dwukrotnie (wyjaśnienia nt Rwandy, sprawa ekskomuniki za in vitro). To plus kwestia szykan, które spadły na ks. Lemańskiego sprawiają, że jakoś bardziej jestem skłonna wierzyć temu drugiemu:-)
  • slotna 13.07.13, 01:03
    Ale ja nie mowie o klamstwie, tylko o zaburzonym postrzeganiu swiata albo chociaz zwyczajnym bledzie w odczytaniu jakies sytuacji (co moze zdarzyc sie kazdemu).

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 13.07.13, 10:17
    Jak to jednak wciąż potrzeba znajomości, żeby dotrzeć do wyższych instancji...
    Red. Szostkiewicz na blogu pisze:

    Sprawa jest zatem niezamknięta. Może zamknie ją Watykan. Mam potwierdzenie, że bliski przyjaciel papieża Franciszka, rabin Abraham Skorka z Buenos Aires, już o niej wie.

    szostkiewicz.blog.polityka.pl/2013/07/12/kuria-hosera-zaprzecza/
    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • sebalda 13.07.13, 12:07
    slotna napisała:

    > Ale ja nie mowie o klamstwie, tylko o zaburzonym postrzeganiu swiata albo choci
    > az zwyczajnym bledzie w odczytaniu jakies sytuacji (co moze zdarzyc sie kazdemu

    Slotna w pełni się z Tobą zgadzam, bo sama ma w domu taką sytuację, znam ją aż za dobrze, ale tutaj nie o to chodzi. Jeśli wierzymy Lemańskiemu, to dla mnie bez znaczenia jest to, jak bardzo go to zabolało, fakty mówią za siebie i nie trzeba nawet żadnego komentarza. Zachowanie biskupa było haniebne i tyle. Ani Lemański nie przesadza, ani nikt przy zdrowych zmysłach nie powie, że to było bez znaczenia, żarcik taki albo pytanie zupełnie neutralne, niewinne.
  • mary_ann 13.07.13, 12:26
    Sebalda napisała:

    >>ani nikt przy zdrowych zmysłach nie powie, że to było bez znaczenia, żarcik taki albo pytanie zupełnie neutralne, niewinne.

    Od kilku dni przekonuję się, że niektóre osoby, które dotąd uważałam za rozsądne, potrafią w obronie bliskiego sobie obrazu świata zapędzić się tak daleko, że całkiem poważnie utrzymują, iż pytanie o obrzezanie ze strony przełożonego to rzecz zupełnie niewinna. Bo przecież obrzezanie to nic wstydliwego.
    Jak słusznie podsunęła mi Verdana - proponuję, by wyobraziły sobie, że szef pyta je mimochodem w rozmowie w cztery oczy, czy mają zachowaną błonę dziewiczą. No przecież to nic wspólnego z seksem a priori nie ma. Dziewictwo rzecz niewstydliwa, ba, chwalebna. A one są dorosłe. No i taki niewinny żarcik. Trzeba mieć dystans i poczucie humoru. O co się obrażać na 3 lata? To one powinny się wstydzić.

    Jeśli jest jakaś ściana w procesie komunikacji, to myślę, że właśnie o nią walimy głową.
  • skrzynka-3 12.07.13, 13:32
    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

    > Było trzeba od razu powiedzieć, o co dokładnie chodzi... On teraz mówi, że nawe
    > t w skargach do nuncjusza pisał tak mgliście o "niestosownym zachowaniu". No to
    > się nie dziwię, że skargi odrzucano, skoro nie było wiadomo, o co chodzi.
    >

    Dokladnie tak.

    A zachowanie Bp nie do przyjecia. Niestety mam smutne podejrzenia, ze to nie byl wypadek przy pracy. Czesc polskiego Episkopatu (podobnie jak czesc wiernych swieckich) jest po prostu mocno antysemicka i nie widzi w tym nic zlego. Wiecej uwazaja, ze zarty, pogarda itp nie sa przejawami antysemityzmu.

    Na plus duzy dla Ks. Lemanskiego, ze zdobyl sie na przeprosiny za skojarzenia.


    Za wszystko co było - DZIĘKUJĘ,
    na wszystko co będzie - TAK
    2011 (04:57:17), 2012 (04:39:33), 2013 (?)
  • mamalgosia 12.07.13, 14:06
    skrzynka-3 napisała:


    > Na plus duzy dla Ks. Lemanskiego, ze zdobyl sie na przeprosiny za skojarzenia.

    Tak, też to doceniam
    >
    >
    > Za wszystko co było - DZIĘKUJĘ,
    > na wszystko co będzie - TAK
    > 2011 (04:57:17), 2012 (04:39:33), 2013 (?)


    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • mary_ann 11.07.13, 16:46
    Dodam tylko, że warto wysłuchać wywiadu (zamiast czytania streszczenia).
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 11.07.13, 16:52
    Ciekawe, czy ta wiadomość pojawi się w mediach za granicą... "Polska: Biskup pyta księdza, czy jest obrzezany"... O rany, co za kraj...

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • verdana 11.07.13, 17:01
    Pojawi sie na pewno.
    --
    zpopk.pl
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 11.07.13, 17:24
    A widzieliście oficjalny profil abp. Hosera na facebooku? :-)

    Co on tam wrzuca :-)
    W wystosowanym dziś liście otwartym do abp. Henryka Hosera księża dziekani z diecezji warszawsko-praskiej zapewniają go o "kapłańskiej solidarności i modlitewnej więzi" w dniach "wielkiej medialnej kampanii nienawiści", wymierzonej w Jego osobę i Kościół.
    - Same takie... :-))
    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • verdana 11.07.13, 17:36
    Nie wytrzymałam i się odezwałam. Ciekawe, kiedy mnie wykasują.
    --
    zpopk.pl
  • mary_ann 11.07.13, 17:48
    verdana napisała:

    > Nie wytrzymałam i się odezwałam. Ciekawe, kiedy mnie wykasują.

    A co napisałaś? Nie widzę żadnego wpisu krytycznego (a może nie do wszystkiego jako niefejsbukowa mam dostęp?)
    Jak rozumiem, osoba o prfilu abp Hoser to nie Hoser, tylko administrator?
    Powalił mnie jego wpis wtorkowy:
    Powiedzmy sobie wprost: to, co zdarzyło się w sobotę na Stadionie Narodowym (a był to owoc inicjatywy abp. Hosera) wywołało furię diabła. Co chwilę ktoś mi mówi o swoim duchowym wzmocnieniu i doświadczeniu mocy wiary, jakiego był uczestnikiem tam, wśród tych 60 tysięcy ludzi wielbiących Boga.
    Proste? Proste. Jak w Rwandzie - winny diabeł.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 11.07.13, 17:52
    > Jak rozumiem, osoba o prfilu abp Hoser to nie Hoser, tylko administrator?

    Jeśli nie ekscelencja we własnej osobie, to jego osobisty sekretarz - bo wrzuca te wpisy z "near Rzym, Lazio".

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • mary_ann 11.07.13, 17:54
    Aa, już znalazłam, sorry. Jeszcze wisisz (17:54):-)
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 11.07.13, 18:09
    O, jak kasuje...! Ale verdany nie skasował.
    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • verdana 11.07.13, 18:12
    Bo już wyrzucili:) Co napisałam? M.in "Jesli ks. arcybiskup nie jest antysemitą, to dlaczego interesuje sie penisem swojego księdza?"
    --
    zpopk.pl
  • mary_ann 11.07.13, 18:17
    verdana napisała:

    > Bo już wyrzucili:) Co napisałam? M.in "Jesli ks. arcybiskup nie jest antysemitą
    > , to dlaczego interesuje sie penisem swojego księdza?"

    A tego rzeczywiście już nie przeczytałam. Tylko ten o Jezusie. Mistrzostwo, Verdano, chapeaux bas!
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 11.07.13, 17:49
    Banem pogroził! :-D

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • mary_ann 11.07.13, 18:11
    Proponuje robić zrzuty ekranu. Cenzurowanie grzecznych acz krytycznych wpisów jest kompromitujące.
    Sądzę też, że za jakiś czas ktoś w kurii pójdzie po rozum do głowy i znikną też wpisy Hosera/"Hosera" dowodzące, że pytanie o obrzezanie nie ma nic wspólnego z antysemityzmem. Warto jednak zachować je dla potomności:-)
  • mary_ann 11.07.13, 17:37
    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

    > A widzieliście oficjalny profil abp. Ho
    > sera na facebooku?
    :-)
    >
    > Co on tam wrzuca :-)
    > W wystosowanym dziś liście otwartym do abp. Henryka Hosera księża dziekani z
    > diecezji warszawsko-praskiej zapewniają go o "kapłańskiej solidarności i modli
    > tewnej więzi" w dniach "wielkiej medialnej kampanii nienawiści", wymierzonej w
    > Jego osobę i Kościół.

    > - Same takie... :-))



    Prezes dba o nas jak ojciec najlepszy!

    www.youtube.com/watch?v=Arm4KHGObiI
  • verdana 11.07.13, 18:15
    Skasował, skasował kilka wpisów - na przykład pytanie dlaczego arcybiskup, który nie jest antysemitą, interesuje sie penisem swego księdza(tu wykasowanie rozumiem), a po wykasowaniu- co ma narodowość ksiedza do jego zadań duszpasterskich?
    Przestali kasować po oznajmieniu, że mam zrzuty ekranu. Nie mam.
    --
    zpopk.pl
  • mary_ann 11.07.13, 18:21
    verdana napisała:

    > Przestali kasować po oznajmieniu, że mam zrzuty ekranu. Nie mam.

    A szkoda:-)
  • mary_ann 11.07.13, 18:29
    ...że Hoser poprosi teraz o cofnięcie nominacji biskupiej z powodu poważnych problemów zdrowotnych?:-)

    Precedensy takiego cofania były, np.
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,6280116,Austria__kontrowersyjny_duchowny_poprosil_o_cofniecie.html
    Nie wyobrażam sobie, żeby po wszystkim mógł być biskupem diecezji, bierzmować młodzież, wypowiadać się jako autorytet w mediach...
  • verdana 11.07.13, 18:31
    To naprawde masz ograniczoną wyobraźnię:) Cytałaś przecież - nie jest antysemitą. A nawet jak jest, to czy on jeden? Wierni najwyżej się ucieszą. A jak sie nie ucieszą, to widocznie nie są tacy wierni.
    --
    zpopk.pl
  • mary_ann 11.07.13, 18:40
    verdana napisała:

    > To naprawde masz ograniczoną wyobraźnię:)

    Mam BARDZO ograniczoną wyobraźnię i w ogóle prosta kobieta jestem. Nawet liczę na poczucie przyzwoitości wiernych diecezji warszawsko-praskiej:-)
  • verdana 11.07.13, 19:12
    Poczucie przyzwoitości, hm. Jesli sekretarz i arcybiskup go nie mają, to dlaczego oczekiwać go od wiernych?

    --
    zpopk.pl
  • mary_ann 11.07.13, 19:16
    Można mieć nadzieję, że owieczki bywają mądrzejsze od pasterzy. Coraz częściej tak bywa, mam wrażenie.
  • mary_ann 11.07.13, 21:07
    Może jestem naiwna, ale przynajmniej w swojej naiwności nieosamotniona:-) :

    Szostkiewicz podsumował, że jego zdaniem Hoser powinien oddać się teraz do dyspozycji papieża Franciszka.
    www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,14263488,_Jawny_antysemityzm_z_deptaniem_godnosci_czlowieka_.html#BoxSlotII2img
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 11.07.13, 21:53
    verdana napisała:

    > To naprawde masz ograniczoną wyobraźnię:) Cytałaś przecież - nie jest antysemitą.

    Ba, czytałaś przecież - cała diecezja go popiera. Ile było petycji, przecież pisał na facebooku! ;-D

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • mamalgosia 12.07.13, 11:18
    Nic nie sądzę. Ale czekam na odpowiedź biskupa, chciałabym żeby jakaś jednak była
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • verdana 12.07.13, 13:28
    Jest. Na fb. Że chodziło o to, iż ks Lemański za dużo czasu poświęca "niektórym kwestiom". I ze arcybiskup nie jest antysemitą.
    --
    zpopk.pl
  • renowa 12.07.13, 19:18
    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

    > A widzieliście oficjalny profil abp. Ho
    > sera na facebooku?
    :-)
    >
    > Co on tam wrzuca :-)
    > W wystosowanym dziś liście otwartym do abp. Henryka Hosera księża dziekani z
    > diecezji warszawsko-praskiej zapewniają go o "kapłańskiej solidarności i modli
    > tewnej więzi" w dniach "wielkiej medialnej kampanii nienawiści", wymierzonej w
    > Jego osobę i Kościół.

    > - Same takie... :-))

    O żesz.... Normalnie sobie z Jarkiem rękę powinni podać :P
    sorry ale sobie tak z tą "kampanią nienawiści" skojarzyłam ;)
    --
    Mój bloguś
    Blog o naszym autku
    Rafcio i Marek
    Odchudzam się
  • mary_ann 11.07.13, 19:19
    wojciechlemanski.natemat.pl/67841,norymberga-jedwabne-jasienica
  • sebalda 11.07.13, 21:07
    Jest dokładnie tak, jak myślałam. Ks. Lemański nie chciał jeszcze bardziej pogrążać biskupa, miał nadzieję, że to, co napisał, wystarczy, by go wreszcie zmusić do jakichś przeprosin, nie doczekał się, więc wyjawił prawdę, bo dłuższe jej tajenie rzeczywiście nakręcało spiralę domysłów i pomówień.
    Zachowanie abp. Hosera było faktycznie obrzydliwe i niegodne, jeśli nie poniesie tego żadnych konsekwencji, trudno mi sobie wyobrazić, by można było jeszcze kiedykolwiek uwierzyć w naprawę tego środowiska:( A niestety obawiam się, że tak będzie. Jeśli miałam jakiekolwiek nadzieje i resztki ufności, że biskupi nie są tacy źli, jak się do tej pory jawili, to je straciłam:(
    Wszystko to jest emocjonalne, tak jak bardzo emocjonalny jest Lemański. Facet jest mi coraz bliższy, będę mu dopingowała, by nie został doszczętnie zgnojony, na co się niestety zanosi, bo z tak silną machiną od tylu wieków nikt nie wygrał, to i teraz nie wygra:(
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 11.07.13, 21:57
    Red. Nosowski pisze:
    Wiadomo przecież doskonale, kto, komu i dlaczego zadawał pytanie o obrzezanie na ulicach naszych miast, miasteczek i wsi.

    Ale czy aby na pewno czytelnicy wiedzą doskonale, kto takie pytania zadawał?

    Warto przeczytać ten fragment książki Bartłomieja Sienkiewicza (tak, obecnego ministra spraw wewnętrznych):
    jedyniesluszne.blox.pl/2013/07/Najgorsze-bylo-pokazywanie-palki.html
    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • mary_ann 12.07.13, 20:02
    Czyli jednak byłam naiwną optymistką...
    www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,14268959,Kuria_oswiadcza__abp_Hoser_nie_pytal_o_obrzezanie_.html#BoxSlotII3img#BoxWiadTxt
  • verdana 12.07.13, 20:13
    Piękne sa niektóre odpowiedzi internautów. "no ale się przyznali, nie napisali że to nie prawda, tylko że to bez sensu, nikt nie twierdzi, że Hose postępuje z sensem"
    --
    zpopk.pl
  • mary_ann 12.07.13, 20:21
    Och, bardzo piękne. Albo takie:
    "Kto teraz przeprosi Hosera?"
    "Teraz Hoser powinien wytoczyć proces Lemańskiemu"
    "Terlikowski, jak teraz wynagrodzisz zniewagę biskupowi, Ty jesteś gospodarzem tego miejsca" (chodzi o to, że wczoraj Terlikowski nie kwestionował prawdziwości informacji /o pytaniu Hosera/, tylko się do niej odniósł)
  • sebalda 12.07.13, 22:37
    A ja trochę współczuję, a trochę podziwiam takich ludzi, jak arcybiskup i jego urzędnicy. Miałam z tym do czynienie w przypadku pewnego osobnika. Pytania wprost, które były niewygodne, zawsze potrafił tak skomentować, że nie zaprzeczył, nie potwierdzał, ale ze mnie próbował zrobić idiotkę. Jako katolik nie mógł kłamać, ale żeby się wymigać od prostej odpowiedzi, która mogłaby go skompromitować, wywijał takie łamańce słowne, takie wygibasy logiczne, że nie sposób było niczego z tego wnioskować. Ja bym tak w życiu nie umiała:P
    Obrzydliwe, pełne hipokryzji i obłudy.
  • mkw98 13.07.13, 10:34
    Wiem, że proboszcz nie może odpowiadać za wszystko, co wygadują jego parafianie, ale jednak trochę liczyłam na to, że ksiądz po powrocie z Jedwabnego jakoś się do tych wypowiedzi odniesie. Że napisze na swojej stronie "Drodzy, nie chciałbym Was opuszczać, mam nadzieję, że wszystko się pomyślnie wyjaśni, że prawda zwycięży. Ale jeśli tak się zdarzy, że na moje miejsce przyjdzie inny kapłan - przyjmijcie go serdecznie i po chrześcijańsku".
  • mary_ann 13.07.13, 11:05
    mkw98 napisała:

    > Wiem, że proboszcz nie może odpowiadać za wszystko, co wygadują jego parafianie
    > , ale jednak trochę liczyłam na to, że ksiądz po powrocie z Jedwabnego jakoś si
    > ę do tych wypowiedzi odniesie. Że napisze na swojej stronie "Drodzy, nie chciał
    > bym Was opuszczać, mam nadzieję, że wszystko się pomyślnie wyjaśni, że prawda z
    > wycięży. Ale jeśli tak się zdarzy, że na moje miejsce przyjdzie inny kapłan - p
    > rzyjmijcie go serdecznie i po chrześcijańsku".

    A dlaczego miałby się ze swoimi parafianami komunikować za pośrednictwem strony?
    Mam wrażenie, że blog to inni odbiorcy. A co (i czy) powiedział w parafii, tego nie wiemy.
    Skądinąd parafii nie opuszcza, bo złożył odwołanie, zatem sprawa, jeśli dobrze rozumiem, jest zawieszona.
  • verdana 13.07.13, 11:31
    Z tego co wiem, wyznaczony na miejsce Lemańskiego jest ksiądz, z którym parafia jest skłócona. I teraz pytanie - dlaczego zachęcać parafian, aby dali sobie narzucać kogoś, do kogo nie mają zaufania? Wzywać do takiego postępowanioa, z jakim własnie sie walczyło - to znaczy do obowiązku słuchania w pokorze i podporzadkowania sie hierarchii?
    --
    zpopk.pl
  • mary_ann 13.07.13, 11:46
    verdana napisała:

    > Z tego co wiem, wyznaczony na miejsce Lemańskiego jest ksiądz, z którym parafia
    > jest skłócona. I teraz pytanie - dlaczego zachęcać parafian, aby dali sobie na
    > rzucać kogoś, do kogo nie mają zaufania? Wzywać do takiego postępowanioa, z jak
    > im własnie sie walczyło - to znaczy do obowiązku słuchania w pokorze i podporza
    > dkowania sie hierarchii?

    Tego nie wiedziałam. Jeśli tak, to doprawdy trudno oczekiwać od Lemańskiego obłudnych deklaracji.
    A ze strony kościoła to żałośnie niemądre zagranie - próba przygięcia ludziom karków do samej ziemi.
  • skrzynka-3 15.07.13, 08:45
    mary_ann napisała:

    > verdana napisała:
    >
    > > Z tego co wiem, wyznaczony na miejsce Lemańskiego jest ksiądz, z którym p
    > arafia
    > > jest skłócona. I teraz pytanie - dlaczego zachęcać parafian, aby dali so
    > bie na
    > > rzucać kogoś, do kogo nie mają zaufania? Wzywać do takiego postępowanioa,
    > z jak
    > > im własnie sie walczyło - to znaczy do obowiązku słuchania w pokorze i po
    > dporza
    > > dkowania sie hierarchii?
    >
    > Tego nie wiedziałam. Jeśli tak, to doprawdy trudno oczekiwać od Lemańskiego obł
    > udnych deklaracji.
    > A ze strony kościoła to żałośnie niemądre zagranie - próba przygięcia ludziom k
    > arków do samej ziemi.


    Po pierwsze Ks Trojanowski (bo rozumiem o nim mowimy) nie zostal wyznaczony na miejsce Ks Lemanskiego a tylko ma dopilnowac wykonania dekretu (czyli przeniesienia sie Ks z plebanii do Domu Ks emerytow) z ramienia Abp. Jesli wszystko pojdzie zwykla procedura to nastepnie zostanie wyznaczony tymczasowy administrator parafii a dopiero potem mianowany nowy proboszcz (a ,ze wlasnie jest tuz po diecezjalnych roszadadch w parafiach - nominacje, odwolania, przeniesienia, przydzielanie nowowyswiecanych ksiezy to bedzie z tym niejaki klopot bo takie przesuniecia pociagaja czesto efekt domina).

    Po drugie Ks jest sklocony z Ks Lemanskim (wg relacji tego ostatniego mial na niego zbierac haki) a nie z parafia. To nie jest jednak to samo.

    I dalej mam przemyslenie z kolejnych dni. Duzo tu padlo w watku nadziei na rzeczywista odnowe Kosciola, na pozytywne zmiany. Ale ja niestety widze i czytam tylko zranionego osobiscie Ks, ktory domaga sie przeprosin od Abp, ktory jako postawiony na czele parafii pasterz mniej dba o duchowe dobro powierzonych sobie parafian a bardziej o swoja urazona ambicje i swoje zranienie.

    Z calym szacunkiem niezaleznie od mozliwych wariantow Ks Lemanski nie powinien w zadnym z nich pozostac na stanowisku proboszcza Jasienicy. Proboszcz ma sluzyc parafii i stac na jej czele. To nie jest urzad dozywotni. Ilu z parafian Ks po calej tej awanturze jak ktos napisal przestanie korzystac z "uslug" parafii??? W warunkach malej miejscowosci oznacza to, ze czesc przestanie po prostu chodzic do Kosciola i korzystac z sakramentow (bo nie maja dwie przecznice dalej innego). Niektorzy wzrusza ramionami i powiedza no i super o to chodzi, niech "czarni" sie wreszcie obudza. Ale Ks musi wiedziec jesli wierzy, ze oznacza to dla czesci z nich utrate czegos najcenniejszego co Kosciol ma- kontaktu z zywym Bogiem obecnym w sakramentach. Ks nie moze patrzec na swoj Kosciol przez ziemskie tylko okulary.
    --
    Za wszystko co było - DZIĘKUJĘ,
    na wszystko co będzie - TAK
    2011 (04:57:17), 2012 (04:39:33), 2013 (?)
  • sebalda 15.07.13, 11:28
    pos
    > tawiony na czele parafii pasterz mniej dba o duchowe dobro powierzonych sobie p
    > arafian a bardziej o swoja urazona ambicje i swoje zranienie.

    Skrzynko, znasz osobiście ks. Lemańskiego? Byłaś regularnie na mszach przez niego celebrowanych? Znasz blisko kogoś z jego parafii i możesz z całą pewnością powiedzieć, że on nie dbał o dobro swoich parafian??? Widziałaś we wczorajszych Wiadomościach, jak ludzie i dzieci (które raczej nie udają) do niego lgną? Oczywiście możesz powiedzieć, że to na pokaz, ale ja taka podejrzliwa nie jestem. Gdyby on nie dbał o dobro swoich parafian, był złym albo byle jakim księdzem, czy ci parafianie tak by za nim stanęli murem?
    Ks. Lemański stał się dla hierarchii niewygodny, a wręcz niebezpieczny, dlatego był szykanowany, nie dało się go pozbawić parafii, nie dało mu się zamknąć ust, trzeba było przenieść na emeryturę. I nie o skandaliczne zachowanie abp. tu chodzi.
    Gdyby nie te wszystkie ruchy wobec niego, jestem głęboko przekonana, że nie wyciągałby broni na abp. Hosera. Wszak mógł to zrobić wcześniej. On użył tego w ostateczności, w samoobronie, do której ma pełne prawo. Dla hierarchii najwygodniej by było, gdyby ks. Lemański wystąpił ze stanu duchownego, można by wtedy już wieszać na nim psy do woli. Niestety (dla hierarchii) to nie jest człowiek, którego można poniżyć i wykopać. Rozumiem go bardzo dobrze, ileż można pozwalać, by ktoś pluł nam w twarz? Są pewne granice i te zostały tutaj mocno i dawno przekroczone. Tak uważam.
  • skrzynka-3 15.07.13, 14:07
    Sebaldo bardzo mi sie podoba ogloszenie z ostatniej niedzieli zamieszczone wyzej. Dokladnie o cos takiego mi chodzilo. O wyciszenie nastrojow, przypomnienie o tym , ze Kosciol jest przede wszystkim miejscem modlitwy i spotkania z Bogiem. Uklon w strone Ks Lemanskiego.

    Ps. Codziennie pamietam o Nim w modliwie, bo caly czas mysle, ze wlasnie takiego wsparcia w bardzo nielatwym dla siebie momencie zycia potrzebuje. Potrzebuje sil, madrosci, roztropnosci i swiatla Ducha Sw. I wierze, ze je dostaje i bedzie dostawal nadal.
    --
    Za wszystko co było - DZIĘKUJĘ,
    na wszystko co będzie - TAK
    2011 (04:57:17), 2012 (04:39:33), 2013 (?)
  • mkw98 13.07.13, 14:20
    > Z tego co wiem, wyznaczony na miejsce Lemańskiego jest ksiądz, z którym parafia
    > jest skłócona.

    Aż tak dobrze nie znam realiów dekanatu tłuszczańskiego. : )

    >I teraz pytanie - dlaczego zachęcać parafian, aby dali sobie na
    > rzucać kogoś, do kogo nie mają zaufania? Wzywać do takiego postępowanioa, z jak
    > im własnie sie walczyło - to znaczy do obowiązku słuchania w pokorze i podporza
    > dkowania sie hierarchii?

    Nie. Jak już napisałam wyżej (albo niżej, zaczynam się gubić wśród gałęzi) - moim zdaniem prawdziwie ewangeliczną postawą byłoby w tym przypadku dążenie do prawdy i oczyszczenia sytuacji, ale bez eskalowania konfliktu, bez nakręcania kolejnych emocji. Przecież oprócz stawania okoniem i pokornego schylania karku jest wiele innych możliwych rozwiązań, to nie jest alternatywa albo-albo.

    A poza tym sytuacja, w której parafianie są z jakimś księdzem skłóceni też jest niezdrowa. Tu też obie strony - jeśli uważają się za wierzących chrześcijan - powinny dążyć do pojednania i przebaczenia.
  • mary_ann 13.07.13, 14:41
    mkw98 napisała:

    >>Nie. Jak już napisałam wyżej (albo niżej, zaczynam się gubić wśród gałęzi) - moim zdaniem prawdziwie ewangeliczną postawą byłoby w tym przypadku dążenie do prawdy i oczyszczenia sytuacji, ale bez eskalowania konfliktu, bez nakręcania kolejnych emocji. Przecież oprócz stawania okoniem i pokornego schylania karku jest wiele innych możliwych rozwiązań, to nie jest alternatywa albo-albo.

    Bardzo to pięknie. Tylko po obu stronach musi być symetryczna wola porozumienia i dialogu - inaczej jedna ze stron po prostu się poświęci w imię posłuszeństwa (mądry głupiemu ustępuje), co akurat w tym wypadku będzie ze wszech miar okropne, gdyż potwierdzi i umocni patologiczny mechanizm działania instytucji.
    A - z ręką na sercu - widzisz szansę na dialog w wykonaniu abp Hosera i jego delegatów?
    Bo na razie sytuacja wygląda raczej jak w tym powiedzeniu z czasów socjalizmu o dialogu d... z batem.

    Ta sprawa jest szansa na jakościową zmianę w kościele, na uświadomienie sobie przez wiernych swojej podmiotowości w kościele. W pierwotnym kościele nie tylko starsi wspólnoty (czyli plus minus "proboszczowie), ale i biskupi byli wybierani przez zgromadzenie. Nie chodzi o robienie rewolucji, ale przynajmniej dobitne przypomnienie biskupowi jego służebnej roli.
    Cicha pokora jest być może piękna, ale konserwuje patologię.
  • verdana 13.07.13, 14:51
    Otóż to własnie. Usiłuje się wmówić wiernym, ze ksiądz - niezaleznie jaki jest - reprezentuje KK i dlatego nalezy z nim współpracować i przyjąć zmianę z pokorą. Przy czym wierni w żaden sposób na to, jakiego ksiedza bedą mieli, nie wplywają - to nie ich sprawa. Mają sie dogadac i tyle. Przykro mi, to tak nie działa, jesli parafianie nie szanują księdza, to jego nauki nie będą przez nich przyjmowane. Oczywiście, niwego księdza nalezy przyjąć z założeniem, ze wszystko będzie w porzadku, ale gdy wiadomo, że nie będzie - to dlaczego wierni mają milczeć i słuchać?
    --
    zpopk.pl
  • mary_ann 13.07.13, 11:39
    Co do parafian, jest poza dyskusją, że nie powinni powitać nowego proboszcza widłami, jednak "serdeczne" powitanie to już chyba lekka przesada?
    Jeśli są przyzwoitymi ludźmi, nie powinni chyba uczestniczyć w szopce "normalizacji" i przykładać ręki do zgrabnego zamiecenia sprawy pod dywan.
  • mkw98 13.07.13, 12:27
    mary_ann napisała:

    > Co do parafian, jest poza dyskusją, że nie powinni powitać nowego proboszcza wi
    > dłami, jednak "serdeczne" powitanie to już chyba lekka przesada?
    > Jeśli są przyzwoitymi ludźmi, nie powinni chyba uczestniczyć w szopce "normaliz
    > acji" i przykładać ręki do zgrabnego zamiecenia sprawy pod dywan.

    Moim zdaniem to się nie wyklucza i z chrześcijańskiego punktu widzenia nie powinno się wykluczać. Można uważać, że decyzja Hosera jest skrajnie niesprawiedliwa i dążyć do wyjaśnienia całej sytuacji, a jednocześnie nie zapamiętywać się w gniewie i nie skreślać nowego księdza na starcie. Proboszczowie się zmieniają, z różnych powodów i wrogie nastawienie do nowego księdza tylko dlatego, że nie jest Lemańskim to moim zdaniem pomieszanie porządków.
  • mary_ann 13.07.13, 13:07
    Absolutnie nie chodzi mi o wrogie nastawienie do człowieka (choć uczciwy człowiek powinien mieć opory przy obejmowaniu schedy po Lemańskim - mimo zasady posłuszeństwa). Można nie okazywać wrogości, ale niekoniecznie "korzystać z usług".
    To parafianie budują kościół i może wreszcie nadszedł czas w Polsce, by przypomnieli tę dawną, źródłową prawdę swojemu biskupowi:-)
  • mkw98 13.07.13, 12:14
    > A dlaczego miałby się ze swoimi parafianami komunikować za pośrednictwem strony
    > ?

    No, bo już to robił - tu jest na przykład notka z 14 czerwca rozpoczynająca się słowami "drodzy parafianie":
    www.parafiajasienica.waw.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=830:drodzy-parafianie&catid=63:blog&Itemid=99
    > A co (i czy) powiedział w parafii, tego
    > nie wiemy.

    Owszem, nie wiemy, ale skoro wypowiedzi parafian "poszły w świat" i stały się niejako publiczne, to uważam, że elegancko i właściwie byłoby się nich również publicznie zdystansować.
  • mkw98 15.07.13, 11:32
    Z wczorajszych ogłoszeń w Jasienicy (źródło: www.parafiajasienica.waw.pl/):

    "Dzisiaj mamy dzień Pański i po bożemu ten dzień przeżywajmy. Nic naszej wspólnocie parafialnej nie zagraża i niech Pan rozwieje wszelkie złe myśli i obawy waszych serc. Jeśli będę potrzebował waszego wsparcia i waszej pomocy, to możecie być pewni, że was o to głośno i wyraźnie poproszę.
    W ostatnich tygodniach nie oglądałem telewizji i nie słuchałem radia, ale docierały do mnie informacje o waszym poparciu dla mnie jako proboszcza tej parafii. Dziękuję wam wszystkim za wszelkie dobro. Opowiadano mi, że padały ze strony parafian również słowa emocjonalne o dyżurach, o grabiach i o czymś tam jeszcze. Grabie zostawcie do siana, a do kościoła zapraszam nie na dyżury, a na Msze święte.
    Gdyby Ksiądz Arcybiskup zdecydował jednak, mimo waszych próśb i pomimo mojej prośby, że do czasu rozstrzygnięcia sporu przez Stolicę Apostolską ma się w parafii pojawić ksiądz administrator, to gościnnie przyjmiemy tego księdza. Zbudowaliście naprawdę dużą plebanię, miało być w niej przedszkole, znalazła tu miejsce dla siebie świetlica dla dzieci, to i miejsce dla drugiego księdza również się znajdzie. Jeśli taka będzie wola Księdza Biskupa, to razem z księdzem administratorem oczekiwać będziemy w Jasienicy na ostateczną decyzję Stolicy Apostolskiej.
    Oczywiście o każdej decyzji w mojej sprawie powiadomię was, poprzez Parafialną Radę Duszpasterską i stronę internetową naszej parafii. Nie podejmę żadnej decyzji w sprawie parafii nie powiadomiwszy was o niej wcześniej. Napisane jest – „Nie daj się zwyciężyć złu, lecz zło dobrem zwyciężaj”. Odsuńcie od siebie twarde słowa, twarde przedmioty, weźcie do ręki różaniec i módlcie się o prawdziwe dobro dla Kościoła w Polsce. Mam nadzieję, że w przyszłą niedzielę znów spotkamy się na Eucharystii w jasienickiej świątyni.
    Czepiąc ze słów papieża Franciszka, życzę wam dobrej niedzieli i smacznego obiadu."
  • skrzynka-3 15.07.13, 13:58
    To jest dokladnie to co bylo potrzebne!
    --
    Za wszystko co było - DZIĘKUJĘ,
    na wszystko co będzie - TAK
    2011 (04:57:17), 2012 (04:39:33), 2013 (?)
  • mamalgosia 15.07.13, 14:14
    Nie znam się na prawie kanonicznym, ale wydaje mi się - tak na logikę rzecz biorac - nie może być tak, żeby samo napisanie odwołania pozwalało zachować status quo do czasu rozpatrzenia odwołania.
    A Stolica Apostolska to chyba ma jeszcze jakieś inne zajęcia poza wgłębianiem się w niuanse Kościoła znad Wisły, kto wie czy to miesiącami się nie będzie ciągneło

    No, ale może się mylę
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • skrzynka-3 15.07.13, 15:03
    Czytalam przed chwila wyjasnienie kolegi z seminarium Ks Lemanskiego. Odwolanie w prawie kanonicznym zawiesza wykonanie kary - co jest logiczne.

    Tyle, ze dekret o przeniesieniu jest decyzja administracyjna i odwolanie nie zawiesza jego waznosci i koniecznosci podporzadkowania sie i kanon na ktory powoluje sie Ks Lemanski nie ma tu zastosowania.



    --
    Za wszystko co było - DZIĘKUJĘ,
    na wszystko co będzie - TAK
    2011 (04:57:17), 2012 (04:39:33), 2013 (?)
  • skrzynka-3 15.07.13, 18:23
    Oświadczenie
    Moi jasieniccy Parafianie,

    Dziękuję Wam za wsparcie i życzliwość. Nasze bycie razem przez ostatnich siedem lat było dla mnie ważnym i niezapomnianym doświadczeniem na mojej życiowej drodze. Bardzo wiele się od Was nauczyłem. Mam nadzieję, że moja posługa była cenna również dla Was.
    Niedzielne wieczorne zgromadzenie przy plebanii i to co się wydarzyło przed kościołem dziś rano dowodzi jak ciężko jest zapanować nad rozbudzonymi emocjami. To jest zrozumiałe, ale niczemu nie służy i szkodzi nam wszystkim.
    Jeśli ktokolwiek zdarzeniami ostatnich tygodni w Jasienicy poczuł się dotknięty lub zgorszony - szczerze przepraszam.
    Zdecydowałem podporządkować się decyzji Księdza Biskupa Ordynariusza w mojej sprawie. W najbliższym czasie przekażę kierowanie parafią wyznaczonemu administratorowi. Wyprowadzę się z domu parafialnego i poza parafią będę czekał na prawomocne rozstrzygnięcie Stolicy Apostolskiej w tej sprawie.
    Tę decyzję skonsultowałem z Parafialną Radą Duszpasterską i z Kurią Diecezji Warszawsko-Praskiej.
    Bardzo Was proszę abyście uszanowali moją decyzję podjętą w zgodzie z własnym sumieniem i z tym jak rozumiem swoją odpowiedzialność za wspólnotę.


    Duzy uklon w strone Ksiedza. To sa slowa duszpasterza odpowiedzialnego za powierzonych sobie parafian ale i za cala wspolnote Kosciola. W zwiazku odszczekuje pod stolem swoj wczesniejszy post, na ktory odpowiadala Sebalda.
    --
    Za wszystko co było - DZIĘKUJĘ,
    na wszystko co będzie - TAK
    2011 (04:57:17), 2012 (04:39:33), 2013 (?)
  • mamalgosia 15.07.13, 20:10
    Tak, postąpił mądrze.
    Teraz zobaczymy, czy zwierzchnik tez postąpi mądrze.

    BTW już jedna sprawa w Stolicy Apostolskiej była?
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • sebalda 15.07.13, 21:43
    mamalgosia napisała:

    > Tak, postąpił mądrze.
    > Teraz zobaczymy, czy zwierzchnik tez postąpi mądrze.

    Idę o zakład, że nie postąpi wcale. Osiągnął to, co chciał, nic już nie musi robić więcej. Okaże wyniosłe milczenie, bo przecież nie będzie się angażował w takie afery, jest ponad to. Wszak do tej pory nie powiedział od siebie ani słowa. Uważa najwyraźniej, że nie musi.
    Papież zapewne nie będzie się tym zajmowal, to prawda, że to za mała i zbyt odlegla sprawa:(
    Zniszczono człowieka, ja jestem zdruzgotana, dawno nic mnie tak nie zabolało, jak ta sprawa:(
    Po prawdzie nie wiem, co dalej robić. Jestem głęboko zniesmaczona, czuję taki żal do zwierzchności Kościoła, w którym chcę pozostać, ale ciężko mi nie myśleć o tym i nie ubolewać. Jednocześnie mam takie poczucie totalnej bezsilności. Wierni nie są dla NICH ważni, kompletnie się nie liczą, robią, co chcą, a my musimy się na to godzić. Przecież się nie obrażę, nie przestanę chodzić do kościoła, tyle mojego, co tu napiszę:(
  • mamalgosia 16.07.13, 09:00
    Ale jeśli sprawa (odwołanie) wpłynie, to nie ma tak, że się papież "nie będzie zajmował".
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • mary_ann 12.07.13, 11:34
    Czekałam na memy i już są:-)

    www.polskatimes.pl/artykul/943066,reakcja-internautow-na-spor-ks-lemanskiego-z-abp-hoserem-zobacz-memy,1,1,id,t,sm,sg.html#galeria-material
    Najbardziej podoba mi się chyba Sawka:-)
  • mamalgosia 12.07.13, 11:39
    Nie śmieszą mnie.
    A poczucie humoru to jedna z nielicznych zalet, które akurat posiadam
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • paszczakowna1 12.07.13, 11:54
    Większość mnie też nie śmieszy, ale ten rysunek (choć bardzo zjadliwy), tak.
  • mary_ann 12.07.13, 12:21
    Ponieważ bliski jest mi czarny humor, to mnie większość śmieszy (mimo całkowicie nieśmiesznej materii). Jeden zdecydowanie nie - ten o Rwandzie.
  • mamalgosia 12.07.13, 14:07
    tak tylko mówię:)
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 13.07.13, 12:34
    BTW, w oświadczeniu kurii jest mowa o sporze na temat wystroju kościoła. Że ks. Lemański chciał tam umieścić elementy żydowskie. Miał to być zwój Tory. I abp Hoser był z tego niezadowolony.

    A ja na własne oczy widziałam u dominikanów w Krakowie szopkę ze zwojem Tory. Muszę to opisać, bo to była zupełnie nietypowa szopka, szopka mistyczna. W pustej nawie ustawiono rodzaj obelisku czy kolumny, na której rozłożony był zwój Tory. Figurka Dzieciątka Jezus była, jeśli dobrze pamiętam, jakoś unosząca się nad zwojem, tak jakby się z niego wyłoniła. Miało to symbolizować opis Ewangelii św. Jana o Słowie, które przyszło na świat.

    Zastanawiałam się wtedy, skąd oni mieli ten zwój, i jaką opinię miałaby gmina żydowska na temat sposobu wykorzystania go. Ale trzeba przyznać, że kompozycja była zrobiona w taki sposób, żeby pokazać, iż Tora jest potraktowana z szacunkiem.

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • mary_ann 13.07.13, 13:14
    Ja pamiętam z kolei, że z jakiejś okazji u Dominikanów na warszawskim Służewiu pulpit do czytań przykrywany bywał tałesem.
    A na jednej z niedzielnych mszy schola śpiewała psalm responsoryjny na piękną melodię stylizowaną na hebrajską.
  • mamalgosia 13.07.13, 21:11
    Nasuwa mi się pytanie: PO CO w kościele tałes na pulpicie?
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • mary_ann 13.07.13, 21:26
    mamalgosia napisała:

    > Nasuwa mi się pytanie: PO CO w kościele tałes na pulpicie

    O ile dobrze pamiętam:
    brewiarz.pl/czytelnia/judaizm.php3
  • mamalgosia 13.07.13, 22:22
    w tym jednym dniu ten tałes był?
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • mary_ann 13.07.13, 22:39
    Nie wiem, pewnie tak, to była msza niedzielna, więc nie mam oczywiście pojęcia, co było następnego dnia.
    Mnie się to b. podobało, chyba przekaz był jasny, nie rozumiem problemu.

    W Niedzielę Palmową pulpit kiedyś przykryty był prawdziwym liściem palmy (takiej śródziemnomorskiej).
  • mamalgosia 14.07.13, 11:03
    Ja zrozumiałam, że na stałe tak mają (nie wiem, z czego taki wniosek wysnułam;) ), to jakoś średnio by mi pasowalo
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • verdana 14.07.13, 13:00
    Naprawdę średnio Ci pasuje obecność pięcioksięgu w kościele?
    --
    zpopk.pl
  • mamalgosia 14.07.13, 14:02
    A gdzie ja pisałam o Pięcioksięgu?;)
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • verdana 14.07.13, 14:50
    A co to jest Tora, Twoim zdaniem?
    --
    zpopk.pl
  • mamalgosia 14.07.13, 17:48
    A gdzie ja pisałam o Torze?;)
    Verdano, warto poczytać zanim się zabrnie:)
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • sebalda 14.07.13, 23:15
    Rozumiem, Mamalgosiu, że jakby w kościele była Tora, to miałoby to sens, ale jak jest tałes, to już coś jest nie tak?
    Jeśli jest nawet na stałe, to widzisz w tym problem? Dlaczego?
    Btw. Mary_ann wyraźnie napisała: "Ja pamiętam z kolei, że Z JAKIEJŚ OKAZJI u Dominikanów na warszawskim Służewiu pulpit do czytań przykrywany BYWAŁ tałesem". Skąd więc wniosek, że na stałe???
  • mamalgosia 15.07.13, 09:52
    Pięcioksiąg wchodzi w skład kanonu Pisma Świętego KK.
    Elementy innych wyznań czy religii nie wydają mi się potrzebne. Oczywiście wzajemnie (np krzyż w synagodze-wyobrażasz to sobie?). Wiedza i szacunek - wystarczą. W dniu judaizmu (czy przy innych okazjach) - super pomysł, służy poznaniu, oswojeniu, pokazaniu szacunku. Na co dzień - rozmycie i relatywizacja.
    A skąd wniosek? No cóż - chyba jak u verdany - wakacyjne roztrzepanie
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • mary_ann 13.07.13, 14:57
    "Ksiądz Wojciech Lemański jest w błędzie. Odwołanie od dekretu arcybiskupa Hosera nie zatrzymuje procesu usunięcia z funkcji proboszcza" - stwierdził w rozmowie z IAR ks. Władysław Trojanowski, który jest powołany do asystowania przy wykonaniu polecenia arcybiskupa.


    www.fronda.pl/a/ksiadz-lemanski-musi-opuscic-parafie-nie-mozna-zablokowac-usuniecia,29454.html
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 13.07.13, 15:09
    Kolejny zwrot akcji. Istny serial w odcinkach. ;-)
    To jak, teraz go będą siłą stamtąd eksmitować?

    I widzicie - to jest sztandarowy przykład na to, jak fałszywe jest stawianie sprawy przez kościelnych ideologów: "nie podoba ci się biskup? lepiej przyjrzyj się sobie, ty też jesteś Kościołem", "trzeba konflikty rozwiązywać po chrześcijańsku, wyciągnąć rękę". To wszystko pięknie by brzmiało wtedy, gdyby Kościół był strukturą demokratyczną. A tymczasem jest strukturą hierarchiczną i wówczas te piękne hasła nagle stają się obłudne. Bo jest skrajna asymetria w posiadanej władzy: biskup-ksiądz, biskup-wierny. I jakoś tak zawsze wymaga się odpowiedzialności za Kościół, wyciągania ręki do zgody itd. od tych co stoją niżej, a nie tych co wyżej.

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • mary_ann 13.07.13, 15:19
    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
    I jakoś tak zawsze wymaga się odpowiedzial
    > ności za Kościół, wyciągania ręki do zgody itd. od tych co stoją niżej, a nie t
    > ych co wyżej.

    To właśnie chciałam wyrazić, pisząc o dialogu d... z batem.
    Aluzja nie jest przypadkowa - jako żywo kojarzy mi się to z wezwaniami do "zgody narodowej" w latach osiemdziesiątych. Dziś jesteśmy raczej wdzięczni tym, którzy nie dali się na to nabrać.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 13.07.13, 16:21
    "Dialog w Kościele to dialog dupy z kijem" - to powiedział ks. Tischner.
    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • mary_ann 13.07.13, 16:26
    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

    > "Dialog w Kościele to dialog dupy z kijem" - to powiedział ks. Tischner.

    Moim zdaniem to dużo starsze powiedzenie.
  • sebalda 22.07.13, 14:53
    Nie wiem czemu, ale jakoś wierzę ks. Lemańskiemu, gdy opisuje konflikt z dyrektorką szkoły. Jeśli zaś wierzyć jego słowom (bo czemu nie), to nawiązania do tej sprawy w oświadczeniu kurii są obrzydliwe. I potem ktoś się dziwi, że ks. Lemański się wypowiada czy skarży mediom. Przecież on się tylko broni. Ma tego nie robić? W imię czego? Krycia obrzydliwych pomówień i kłamstw? Moje zniesmaczenie stale rośnie. Nie wiem, co z tym począć:(
    wyborcza.pl/1,75478,14317581,Ks__Lemanski_zaskoczony_komunikatem_kurii____Jest.html#BoxSlotII3img
  • sebalda 24.07.13, 12:35
    Jakie smutne i prawdziwe słowa ks. Bonieckiego o postawie hierarchii wobec nie tylko ks. Lemańskiego, ale wiernych jako takich:
    www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,14327044,Ks__Boniecki___Przykra_transmisja_z_wizyty_przedstawicieli.html#BoxSlotII3img
    Kościół to wspólnota wiernych. Choć pisząc Kościół, często mamy na myśli hierarchię (ja staram się to co jakiś czas w swoich wypowiedziach podkreślić, gdy w takim znaczeniu piszę), to tak nie powinno być. Należałoby chyba za każdym razem pisać "hierarchia" albo "KK", bo pisanie "Kościół", jeśli pojmować go jako wspólnotę, nie jest wtedy ok. Tylko czy w ogóle jest coś takiego jak wspólnota wiernych? Czy hierarchia w ogóle ją bierze pod uwagę? Czy na nią zezwala? Jaka jest odległość między wiernymi i hierarchami? Lata świetlne. Ktoś z zachwytem pisał o abp. Hoserze, że po jakiejś mszy wyszedł do ludzi. Wow, taki ludzki pan;)
  • mary_ann 28.07.13, 20:51
    sebalda napisała:

    > Kościół to wspólnota wiernych. Choć pisząc Kościół, często mamy na myśli hierar
    > chię (ja staram się to co jakiś czas w swoich wypowiedziach podkreślić, gdy w t
    > akim znaczeniu piszę), to tak nie powinno być. Należałoby chyba za każdym razem
    > pisać "hierarchia" albo "KK", bo pisanie "Kościół", jeśli pojmować go jako wsp
    > ólnotę, nie jest wtedy ok. Tylko czy w ogóle jest coś takiego jak wspólnota wie
    > rnych? Czy hierarchia w ogóle ją bierze pod uwagę? Czy na nią zezwala? Jaka jes
    > t odległość między wiernymi i hierarchami?

    Coś bardzo a propos:
    piotrsikora.blog.pl/2013/07/15/podmiotowosc-wspolnoty-kosciola/
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 13.07.13, 18:07
    A takiej teorii spiskowej to jeszcze nie widzieliście...
    gosc.pl/doc/1628542.Do-czego-sluzy-ks-Lemanski
    Wszystko ukartowali mordercy ks. Popiełuszki!
    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • mary_ann 13.07.13, 19:14
    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

    > A takiej teorii spiskowej to jeszcze nie widzieliście...
    > rel="nofollow">gosc.pl/doc/1628542.Do-czego-sluzy-ks-Lemanski
    > Wszystko ukartowali mordercy ks. Popiełuszki!

    No właśnie widzieliście, widzieliście:-)
    Jak wiadomo, byłej sbecji poczęte dzieci zawsze były solą w oku, a Hoser to ich znienawidzony i skuteczny obrońca, zrobią więc wszystko, żeby zniszczyć potężnego przeciwnika, rycerza światłości. A świstak zawija.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 13.07.13, 22:07
    mary_ann napisała:

    > anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
    >
    > > A takiej teorii spiskowej to jeszcze nie widzieliście...
    > > rel="nofollow">gosc.pl/doc/1628542.Do-czego-sluzy-ks-Lemanski
    > > Wszystko ukartowali mordercy ks. Popiełuszki!
    >
    > No właśnie widzieliście, widzieliście:-)
    > Jak wiadomo, byłej sbecji poczęte dzieci zawsze były solą w oku, a Hoser to ich
    > znienawidzony i skuteczny obrońca, zrobią więc wszystko, żeby zniszczyć potężn
    > ego przeciwnika, rycerza światłości. A świstak zawija.

    Ale to już mnie przyprawiło o facepalm: Na profilu facebookowym abp Hosera on to zalinkował (o przepraszam, admini zalinkowali)! I to z takim tekstem: Też się pytamy komu ks. Lemański jest potrzebny i jak to możliwe, że dzień przed ogłoszeniem jego wersji rozmowy z Księdzem Arcybiskupem wiedział już o tym Janusz Palikot i Fakty i Mity.

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • mary_ann 13.07.13, 22:30
    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
    >>Na profilu facebookowym abp Hosera[/url] on to zalinkował (o przepraszam, admi
    > ni zalinkowali)! I to z takim tekstem: Też się pytamy komu ks. Lemański jest
    > potrzebny i jak to możliwe, że dzień przed ogłoszeniem jego wersji rozmowy z K
    > siędzem Arcybiskupem wiedział już o tym Janusz Palikot i Fakty i Mity.


    I my się pytamy ... nie, właściwie już chyba nie mamy pytań.

    http://img708.imageshack.us/img708/3509/b6x9.jpg
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 13.07.13, 22:57
    mary_ann napisała:

    > [/i]I my się pytamy ... nie, właściwie już chyba nie mamy pytań.
    >
    > http://img708.imageshack.us/img708/3509/b6x9.jpg

    ...Szykuje się Niedziela Facepalmowa ;-)

    Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest, że Gość Niedzielny wysnuł teorię, że to spisek morderców księdza Popiełuszki, PONIEWAŻ Palikot DZIEŃ WCZEŚNIEJ powiedział, że są takie domysły, że poszło o obrzezanie. Ci mądrale nawet nie rozumieją, jak działa internet. Ja znałam te domysły JUŻ 3 DNI WCZEŚNIEJ z tego komentarza internautki na blogu Szostkiewicza. To znaczy, że jestem zamieszana w spisek. Razem z tą internautką i red. Szostkiewiczem. Aha, no i przecież Verdana coś o tym wspominała. Ten spisek ma długie macki...

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • sebalda 13.07.13, 23:09
    A mnie z kolei najbardziej rozśmieszył ten argument: "Tygodnik ten, jak każdy, by zostać wydrukowany musi być zamykany kilka dni wcześniej". I ludzie, którzy się na tym nie znają, to kupią, uwierzą. Jak łatwo jest manipulować, jakie to obmierzłe:(

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka