Dodaj do ulubionych

Studia techniczne -prawda czy kit??

22.02.10, 14:38
Proszę Was o opinie czy waszym zdaniem studia techniczne są naprawdę trudne jak inni sądzą ??Czy chłopak który w szkole średniej miał matematykę i fizykę podstawową da sobie radę??
Edytor zaawansowany
  • Gość: heh IP: *.ghnet.pl 22.02.10, 14:42
    Kolejne glupie pytanie, zalezy jakie, zalezy gdzie i zalezy dla kogo...
  • pawel0722 22.02.10, 15:27
    na politechnice krk
  • big.ot 22.02.10, 16:08
    Naprawdę na polibudzie? Kurde, już myślałem, że na ASP....
  • Gość: Tasmania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 17:16
    kazde studia sa na swoj sposob wymagajace i cos robic trzeba aby
    dojsc do konca i je skonczyc. Fakt faktem inaczej sie studiuje cos
    strikte technicznego a inaczej socjologie, zarzadzanie i takie tam,
    na kazdych studiach cos robic bedziesz musial. Ale jesli chodzi o
    techniczne to jesli bedzie Ci zalezec i bedziesz sie staral to rade
    sobie dasz, a nawet jak z czyms bedziesz mial problemy to zawsze
    mozesz wziac dodatkowe lekcje, wiecej sie pouczyc i nie jest
    powiedziane ze sobie nie poradzisz, ale to Ty musisz chciec te
    studia zrobic.
    Wiem co mowie w podstawowce nie bylem jakims tam mega olem ogolnie
    zawsze takim przecietniakiem, a kolegow mialem takich orlow z
    matematyki fizyki i wyszlo w zyciu tak, ze jako jedyny skonczylem
    techniczne studia na politechnice na kierunku, ktory jest teraz na
    topie a koledzy ci co mieli byc tacy dobrzy albo pokonczyli jakies
    adminisracje zaprzestajac tylko na licencjacie albo nie zrobili nic
    tylko szkole srednia, takze jak sie chce to mozna, ale trzeba chciec
    i nie lamac sie jak pojawi sie jakis dolek ;)
    powodzenia
  • Gość: ed IP: *.rwd.prospect.pl 22.02.10, 17:41
    Do w miarę łatwych należą:
    - budownictwo
    - inżynieria środowiska
    - architektura, jeżeli oczywiście masz zdolności plastyczne
    Na tych kierunkach wystarczy być w miarę systematycznym, żadne wielce ambitne
    zagadnienia się tam nie pojawiają.
    Do średniej klasy trudności należy wydział mechaniczny, tu już trzeba mocniej
    pracować i materiał wymaga nieco bardziej abstrakcyjnego myślenia.
    Totalna jazda zaczyna się na wydziałach związanych z elektroniką i automatyką -
    materiał bardzo trudny, mnóstwo matematyki, wysoki poziom abstrakcji
    rozpatrywanych zagadnień - generalnie tylko dla orłów.
  • pawel0722 22.02.10, 18:53
    a co sadzicie o energetyce czy transporcie??
  • big.ot 22.02.10, 18:57
    Gość portalu: ed napisał(a):

    > Do w miarę łatwych należą:
    > - budownictwo
    > - inżynieria środowiska

    A na czym opierasz swoje stwierdzenia ? Masz mgr inż. na wszystkich
    wymienionych kierunkach czy tak lubisz sobie pogdybać?
  • dystansownik 23.02.10, 08:34
    > > Do w miarę łatwych należą:
    > > - budownictwo
    > > - inżynieria środowiska
    >
    > A na czym opierasz swoje stwierdzenia ? Masz mgr inż. na wszystkich
    > wymienionych kierunkach czy tak lubisz sobie pogdybać?

    Akurat w tym gdybaniu dobrze trafił z budowlanką i IŚem. Sporo oczywiście zależy
    od uczelni i tego typu dodatkowych czynników, ale są to względnie łatwe kierunki.
    Sam kończę jeden z nich, znam wiele osób które go studiowały i pokończyły. Na
    tych kierunkach nawet nie liczą się zdolności czy inteligencja, a głównie
    pracowitość. Choć i to da się zastąpić kombinatorstwem.
  • sky.83 25.02.10, 09:28
    Kolego Dystansownik,a kończyłes może KBI dzienne na WIL-u? Nie? to
    proszę sie nie wypowiadać w temacie. Budownictwo łatwe....Niezły
    żart.
  • Gość: ed IP: *.rwd.prospect.pl 23.02.10, 12:43
    Mam inż. budownictwa, teraz robię mgr, przedtem studiowałem AiR ale
    zrezygnowałem. Wiem o czym mówię, poziom skomplikowania materiału na
    budownictwie jest znacznie niższy w porównaniu z robotami, trzeba się tam co
    prawda napracować ale zdolności wielkich ten kierunek nie wymaga. Na robotach
    ledwo dawałem radę pracując naprawdę dużo, na budownictwie na naukę nie
    poświęcałem nawet 1/4 tego czasu co na robotach a miałem wszystko zdane w
    pierwszym terminie. Znam materiał z IŚ bo mieszkałem w akademiku z kolegą z tego
    kierunku, sporo mieli podobnego materiału do naszego, i nigdy nie widziałem żeby
    się jakąś bardziej zaawansowaną matematyką posługiwali przy projektach, ot
    zwykłe dłubanie w PN i w podręcznikach.
  • sundry 22.02.10, 18:58
    Co do architektury-wątpię. Mój uzdolniony plastycznie kumpel z
    powodu matematyki nie dotrwał nawet do pierwszej sesji. Mechanika i
    automa- znam takich leserów co nadal studiują, że absolutnie się nie
    mogę zgodzić.
    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce
    groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój
    miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
  • Gość: inż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.10, 20:54
    Te prawnik, tyle już gadania, sama byś nie dotarła
  • big.ot 22.02.10, 22:00
    Kompleksy jakieś leczysz na forum, czy jak ?
  • sundry 23.02.10, 20:04
    A gdzie piszę, że bym dotarła? Mój przedmówca napisał,że
    architektura jest łatwa, ja się z tym nie zgadzam.

    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce
    groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój
    miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
  • dystansownik 23.02.10, 08:40
    Matma na tym kierunku chyba do najcięższych nie należy. Podejrzewam, że
    ogranicza się do tego samego zakresu co na budowlance.
    Ogólnie wiele osób wylatuje na tego typu kierunkach, a potem mówią, że "przez
    matmę", ale tak naprawdę tak nie jest. Sama matma jest do przejścia prędzej czy
    później. Zwykle ludzie wylatują z tego powodu, że na danym kierunku od początku
    nie powinno ich być i po semestrze czy dwóch mają dość, a wtedy rezygnują z
    dalszej walki.
    Każdy kierunek jest jakoś do przejścia jeśli naprawdę się chce i ma się choćby
    przeciętne zdolności.
  • sundry 23.02.10, 20:05
    Może i nie należy, ale ten mój kumpel z matmą nie miał nic
    wspólnego, maturę zdawał z historii, więc w sumie się nie dziwię że
    poległ.
    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce
    groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój
    miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
  • Gość: poik IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.10, 21:16
    Tez znam strasznych leserów, tylko jak im brakuje szczęścia to potem mogą bić
    rekordy pod względem czasu trwania tych studiów :)
    Ale faktem jest, że architektura jakiejś szczególnie zaawansowanej matematyki
    nie wymaga, a materiał jest na pewno mniej abstrakcyjny niż na elektronice,
    infie czy air.
    Co nie zmienia faktu że architektura mi imponuje :D
  • Gość: df IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.10, 13:21
    Chłopak, który wybrał w LO lajt z matmy i fizyki nagle chce wziąć na barki
    ciężką fizykę i matmę wyższą?
  • Gość: . IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.10, 13:46
    w czym problem jak moze to wlasnie polubil?
  • pawel0722 23.02.10, 17:16
    nie w liceum tylko technikum
  • zeberdee24 23.02.10, 20:17
    A gdzie ty tam na polibudzie masz wyższą matematykę ? Na polibudzie jest
    Krysicki-Włodarski ewentualnie z bajerami jak profesorowi się nudzi, podłubać
    trochę w tym trzeba ale to są schematyczne zadania, jak się ma cierpliwość to
    prędzej czy później się to zaliczy.
    --
    The Lady of Shalott
  • panasonic10 25.02.10, 13:56
    Poziom matematyki na architekturze konczy sie na calkowaniu przez czesci, czyli
    mniej wiecej to co na akadaemii ekonomicznej.
  • Gość: Mumin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 23:16
    No cóż ja skonczyłem AiR na wydz Elektrycznym w Warszawie jeśli
    chodzi o poziom trudności to z matmy wygląda to tak ze to co w
    liceum walkowalo sie powiedzmy przez 4 lata mniej wiecej i trzeba
    bylo miec to opanowane na 30% zeby zdac na maturze, to na studiach
    trzeba opanowac porownywalna ilosc materialu w ciagu jednego
    semestru i zaliczyc na minimum 50% zeby zaliczyc. A takich
    matematyk, fizyk, technik mikroprocesorowych, energetyk, sterowan i
    innych jest co nie miara. Ale wszystko jest do przejścia, trzeba
    tylko to lubić i troche sie temu poswiecic. Inaczej sobie tego nie
    wyobrazam.

    Pozdrawiam i zycze wielu sukcesów
  • Gość: iri IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 01:13
    Eee tam...nie przesadzajmy....


    Prawda jest taka,że ma studiach nauka jest....łatwiejsza niz w liceum, tak było
    przynajmniej w moim przypadku (PG , Mechanika i BM), jest to efekt pokrywania
    się zagadnień na kolejnych przedmiotach, w liceum program nauczania jest duzó
    bardziej zróżnicowany.

    Na studiach mechanicznych wyglądało to mniej więcej tak:

    matma,mechanika ciała stałego z wytrzymaloscią, mechanika płynów i....to
    wszystko co trzeba umieć, reszta to przedmioty czysto encyklopedyczne albo
    zajęcia praktyczne, ot całe studia, masz na to 5 lat, więc nie ma raczej
    problemu, ale należy to lubić (sam widzisz ,przez bite 5 lat masz zajęcia
    praktycznie z tego samego,więc jeżeli źle trafisz to mina).


    Btw. Na studiach technicznych wykładana matematyka należy do średnio trudnych ,
    a program jej nauczania bardzo się pokrywa w przypadku różnych kierunków
    (przynajmniej na PG) ,na AiR jest identyczny jak na mechanice ,czy budowie
    okrętów. Nieco ambitniejszy jest tylko na ETI(informatyka).
  • big.ot 28.02.10, 01:55
    > matma,mechanika ciała stałego z wytrzymaloscią, mechanika płynów
    i....to
    > wszystko co trzeba umieć, reszta to przedmioty czysto
    encyklopedyczne albo
    > zajęcia praktyczne,

    Nie jest to prawda - znalazło by się jeszcze parę innych przedmiotów
    nie-encyklopedycznych

    > Btw. Na studiach technicznych wykładana matematyka należy do
    średnio trudnych ,
    > a program jej nauczania bardzo się pokrywa w przypadku różnych
    kierunków
    > (przynajmniej na PG) ,na AiR jest identyczny jak na mechanice ,czy
    budowie
    > okrętów. Nieco ambitniejszy jest tylko na ETI(informatyka).


    Nie jest to do końca prawda. Miałem roczną przygodę z AiR-em, zanim
    poszedłem na MiBM i różnica w materiale jest zauważalna.

    Przede wszystkim na kierunkach takich jak AiR albo EiT (jeżeli są
    prowadzone porządnie), zwykle nie ma matematyki jako przedmiotu. Jest
    rozdział na analizę i algebrę.

    Natomiast na MiBM-ie bardzo rzadko się to zdarza. Właściwie to oprócz
    PWr i PW to nie spotkałem się z tym, żeby gdzieś jeszcze praktykowano
    taki rozdział.

    A szkoda bo mi osobiście rok intensywnej analizy i algebry dał sporo,
    bo na MiBM-ie po trzech semestrach może z 60% pokryło się z tym co
    miałem wcześniej przez rok.

    Inna sprawa, że nie korzysta się w mechanice z pojęć takich jak
    transformata Furiera albo postać Jordana macierzy raczej, a jak już
    to na późniejszej specjalizacji.
  • Gość: poik IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.10, 15:25
    Tak w ramach dygresji: nam na pierwszym roku air powiedzieli, że postać jordana
    będzie nam potrzebna, a tymczasem jak dotąd nigdzie poza egzaminem z algebry
    tego nie użyłam. :)
    Fourier czy inny Laplace to co innego, bez nich żyć się nie da, ale co z
    Jordanem? :D
  • Gość: belial IP: *.aster.pl 28.02.10, 16:30
    > Proszę Was o opinie czy waszym zdaniem studia techniczne są
    naprawdę trudne jak
    > inni sądzą ??Czy chłopak który w szkole średniej miał matematykę i
    fizykę pods
    > tawową da sobie radę??

    Każdy normalny człowiek jest w stanie skończyć w tym kraju dowolne
    studia na poziomie magisterskim. Wystarczy tylko chcieć.
  • Gość: Rumcajs IP: *.chello.pl 04.03.10, 18:33
    pawel0722 napisał:

    > Proszę Was o opinie czy waszym zdaniem studia techniczne są naprawdę > trudne
    jak inni sądzą ?

    wyborcza.pl/1,75248,7624204,Bezzalogowy_helikopter_z_Krakowa_zdobywa_swiat.html
    A wyobrażasz sobie skonstruować coś takiego jak gość z artykułu? Tacy jak on na
    pewno na brak pracy narzekać nie będą. Ten gostek wybierał też kiedyś kierunek.
    Chyba przemyślany wybór.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka