Jakby powiedział, że z pracą jest W NAJLEPSZYM PRZYPADKU średnio, a
zapotrzebowanie jest małe to po co przyjmować tylu studentów? Po co
utrzymywać tylu pracowników naukowych? Po co ten sam kierunek na paru
wydziałach?
Za każdym słowem stoją konkretne pieniądze.
Poza tym skoro system nauczania nie jest dostosowany do ilościowych i
jakościowych potrzeb rynku to może pojawić się pytanie czy Pan rektor
jest odpowiednią osobą na to stanowisko.
Z resztą kto jest odpowiedzialny za uruchamianie kierunków
science-fiction typu biotechnologia, ekonofizyka, oceanografia
, bioinformatyka czy nanotechnologia? Ano te środowiska środowiska
właśnie. To tylko pokazuje jak bardzo są oderwani od rzeczywistości.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.