Dodaj do ulubionych

Dokument czy nie?

IP: *.promax.media.pl 06.06.11, 00:21
Opłaca się robić studia dla papierka? Mam zdaną maturę, ciekawe zainteresowania i można je rozwijać przez wolontariaty, kursy, certyfikaty, szkoły policealne. Niektórzy mi mówią tak jak ja uważam, że nie ma sensu iść na prywatną uczelnię i topić kupę kasy w pedagogice czy politolog.(a takie kierunki studiów tylko wchodzą w grę), a inni mi wmawiają, że papier jest najważniejszy i można go najwyżej :"schować do szuflady i potem wyciągnąć". Ale czy na prawdę ten dyplomik pedagogiki czy politologii w którą utopię duże pieniądze i czas coś zmieni w moim życiu? Oferta posiadania wykształcenia wyższego jest kusząca ale chyba nie bardzo gdy się nie pracuje w zawodzie, ma poczucie zmarnowanego czasu i PIENIĘDZY!,robi coś na siłę itd. Już po prostu nie wiem. Gdy przyszło mi składać papiery do liceum to śmiano się z tych którzy idą do technikum, bo to wstyd. Dużo ludzi się do liceum nie nadawało, oblegało klasy humanistyczne. Do dziś pamiętam potężną liczbę osób która odleciała po pierwszym roku i osoby co miały po 7 zagrożeń na semestr. W konsekwencji Ci co wybrali technikum czy liceum profilowane lub ekonomiczne mają jakiś zawód, maturę. Wyszli lepiej, niż my. Mi się udało ale połowa poległa na obowiązkowej matematyce. Drastycznie obniżano poziom, np. w szkole średniej plakaciki na zaliczenie. Wiem, że ten problem nie dotyczy tylko mojej byłej szkoły, a matura z matematyki powaliła wiele placówek. Ta wypowiedz to nie żadna prowokacja i po prostu nie wiem czy studiować dla papierka, bo zrobiło się tak że brak chociaż licen. to obciach. Ale szkoda mi 3 lat i pieniędzy. Co robić?
Edytor zaawansowany
  • Gość: gość IP: *.play-internet.pl 06.06.11, 02:10
    Zależy od tego co chcesz robić w przyszłości itp. Możesz teraz sobie zrobić jakąś szkołę policealną/kurs i iść do pracy, bo teraz dla magistrów jest ciężko o pracę, a osobie takiej jak chociażby fryzjerka czy inne tego typu osoby łatwiej o pracę. A jak będziesz pracować, to będziesz mogła iść na zaoczne studia i się uczyć oraz pracować. Tylko będziesz musiała się uczyć, pojawi się jakaś poprawka itp. Dla mnie studia są po to, żeby wykonywać wyuczony zawód czy coś pokrewnego i żeby człowieka to interesowało, a jak ktoś jest chory i musi mieć lekką pracę, to tym bardziej studia mogą się przydać. Tylko zastanów się ile miejsc pracy jest dla np. politologów? Odpowiedz sobie też czy widzisz siebie w roli np. pedagoga, przedszkolanki, opiekunki w domu dziecka itp.? Jeśli nie, to odpuść sobie te studia. Jeśli chcesz mieć tylko papier, a będziesz robić w Biedronce na kasie czy zrobisz jakiś kurs i będziesz robić fizycznie, to nie opłaca się robić studiów, bo wydasz kupę kasy na czesne, będziesz w weekendy siedzieć na zajęciach (często w sobotę zajęcia od 8 do 20 i w niedzielę od 8 do 20+policz sobie dojazdy z domu na uczelnię i z uczelni do domu, a niektóre uczelnie robią zajęcia co tydzień i każą siedzieć od 8 do 20 w sobotę i niedzielę). A nie myśl, że jak pójdziesz na prywatne studia, to będziesz miała lekko, bo tam też trzeba ryć. A jeśli to po prostu Ciebie interesuje, to może pójdź na jakieś kursy, poczytaj książki popularnonaukowe itp.? Albo weź jakąś książkę dla studentów pedagogiki czy psychologii i spróbuj ją poczytać, to sprawdzisz czy kucie takich rzeczy to przyjemność. A jak po prostu chcesz czegoś ciekawego się dowiedzieć, a niekoniecznie to kuć, to możesz iść na jakąś uczelnię i sobie posiedzieć na wykładach, posłuchać co wykładowca mówi, a na wykłady jest wstęp wolny, nie trzeba być studentem, żeby sobie posłuchać. Jak chcesz mieć papier, a wiesz, że nie będziesz pracować w zawodzie, tylko na jakimś stanowisku, gdzie wystarczy średnie wykształcenie, to nie opłaca się studiować. A możesz wylecieć ze studiów, to nie będziesz miała papiera i stracisz kasę, bo ile czasu będziesz chodzić na studia, to za taki czas musisz opłacić czesne. Chyba, że nie chcesz się czuć gorsza od koleżanek-studentek i tylko po to Ci papier, to daruj sobie. Jeśli jednak wiesz, że będziesz chciała zostać np. przedszkolanką, to zrób studia. Ale z tego co widzę, to studia dla Ciebie nie są potrzebne, bo Ty w sumie nie jesteś do tego zbytnio przekonana. Brak studiów to nie obciach. Jak zrobisz np. szkołę policealną fryzjerską, gastronomiczną, na asystentkę stomatologiczną czy kogoś jeszcze innego i będziesz pracować w tym zawodzie to ok. Ja jakoś mam znajomych np. po zawodówce czy szkole policealnej i jakoś nie wywyższam się. Studia tylko dla papierka nie opłacają się, bo znam magistrów (nawet osoby po medycynie czy prawie), które pracują w sklepie na kasie, poniżej swoich kwalifikacji i co? A nawet jak ktoś skończy dzienne studia, to musi wydać kasę na różne duperele (jak chociażby nocleg jak jest się z innego miasta) czy jakieś pomoce, ksera itp. Jak czujesz, że np. jesteś za słaba czy nie znajdziesz pracy w zawodzie wyuczonym podczas studiów, to daruj sobie studia. Lepiej zrób jakiś kurs/szkołę policealną i idź do pracy, a rozwijać pasje można w inny sposób (czytając jakieś ciekawe artykuły itp.), a wejść na wykłady do studentów zawsze możesz. Sama widziałam dziewczynę na mojej uczelni, która nie studiuje, ale przychodzi sobie posłuchać co jest mówione na wykładach (dziewczyna przychodzi na wykłady wieczorowego prawa), kiedyś ją zaczepiłam, to powiedziała, że po prostu chce sobie posłuchać co ciekawego tutaj mówią, a prawo może się przydać w życiu codziennym, ale była za słaba na dzienne studia, a nie stać jej na czesne za wieczorowe studia (7800zł za 1 rok) czy na zaoczne studia (7700zł za 1 rok), a czuje, że nie zostanie jakimś adwokatem czy coś, więc nie opłaca się zapisywać na studia, a dziewczyna sama mówiła, że pracuje na 3/4 etatu, mieszka z rodzicami i chodzi sobie posłuchać różnych rzeczy. Więc Ty możesz chodzić, żeby zobaczyć co mówią np. na zaocznej pedagogice. Jakbyś była kaleką, to można by pomyśleć o studiach w Twoim przypadku, ale jeśli jesteś zdrowa, nie chcesz iść na studia (a papier byłby tylko po to, żeby nie być gorszą), a z tego co piszesz, to możesz być zbyt słaba na to, żeby iść na studia, to nie idź na studia idź do pracy, dorób jakiś kurs itp.
  • Gość: Kagan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.11, 08:29
    Wolontariat jest tylko dla frajerow (praca bez zaplaty za nia). A studiowanie kierunkow humanistycznych nie ma dzis po prostu sensu, szczegolnie w Polsce, ze wzgledu na nadmiar absolwentow i niska jakosc tychze studiow...
  • Gość: fggfdhgfdhdgf IP: *.e-wro.net.pl 06.06.11, 11:40
    jedno CiPowiem. nie opłaca sie zebym marnował czas i czytał tfuj chu.jowy topic.
    skróć do 2 zdan albo spiep.rzaj.
    abstra.h...ąc od tego ze sam temat jest kijowy.
    nie oplaca sie, zapie.rdalaj na kase.
  • Gość: df IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.11, 13:10
    Gość portalu: confused girl!! napisał(a):
    > Mi się udało ale połowa poległa na obowiązkowej matematyce.

    Połowa nie była w stanie osiągnąć zabójczego progu 30% z podstawy? To rzeczywiście was tam "mocno" uczyli.
  • nonus85 06.06.11, 15:32
    Owszem, studia nie są obowiązkowe, ale bez nich (jakichkolwiek) masz mniejszą szansę na sukces. Kiedyś, gdzieś bedziesz chciała sie dostać lub awansować i okaże się, że nie możesz bo nie masz odpowiedniego wykształcenia i dopiero będzie zonk.
    Zrób studia dzienne, jak szkoda Ci kasy, albo idz na zaoczne i udzielaj się społecznie :)

    Powodzonka!
    --
    nigdy więcej prowizji!

    www.mieszkanie.pl darmowy serwis z ogłoszeniami bezpośrednio od właścicieli

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka