Filologia ukraińska? Dwa kierunki Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Rozważam filologię ukraińską/rosyjską na UW. Od liceum uczyłem się rosyjskiego. Co będzie lepszym wyborem- ukraińska (tak w zasadzie to białoruska też wchodzi w grę), czy rosyjska?

    Mam też drugie pytanie. Tak cicho sobie myślę o możliwości podjęcia drugiego kierunku studiów- wiedzę o teatrze na AT. Ile to by kosztowało?

    Lubię język rosyjski i podoba mi się on, ale pasjonuje mnie teatr. Co wybrać. A może to rosyjski wybrałbym jako drugi?
    • Ale zdajesz sobie sprawę, że rosyjski i ukraiński to dwa różne języki...?
    • O ukraińskiej na UW nic nie wiem, ale na poziom języka na rosyjskiej bardzo skarżą się znajome studentki. O cenach drugiego kierunku nic jeszcze nie wiadomo, ale prawdopodobnie będą porównywalne do studiów wieczorowych.
      • Gość: Gość IP: 81.219.186.* 24.05.12, 15:49
        No ciekawe... Na czystą filologię rosyjską (nie od podstaw) nie jest trudno się dostać. Zawsze ten język bardziej lubiłem (w gimnazjum uczyłem się niemieckiego i powiedziałem sobie NIGDY WIĘCEJ!), a nauka jego sprawiała mi raczej przyjemność. Miałem naprawdę bardzo dobrą rusycystkę, która mnie do tego języka naprawdę zachęciła.

        Jak myślicie, czy sens ma studiowanie WoT i rusycystyki razem? Bo z jednej strony jeżeli skończę studia teatrologiczne i znajdę pracę w "zawodzie" to znajomość rosyjskiego może mi się w ogóle nie przydać, ale jeżeli nic teatralnego bym nie znalazł? Rusycystyka daje całkiem niezłe perspektywy... Do tego dochodzi możliwość udzielania korepetycji itp.
        • Ale dziennie chcesz to wszystko robić? Nieśmiało przypominam, że WoT jest na Długiej, a rusycystyka na Szturmowej, na drugim końcu miasta. Zajęcia na studiach językowych są w większości obowiązkowe. Teatrologia to kameralny kierunek, więc nie można specjalnie lawirować pomiędzy grupami. Nawet jeśli zajęcia Ci się nie pokryją, to musisz zdawać sobie sprawę, ze dojazdy będą naprawdę średnią przyjemnością.
          • Gość: Gość IP: 81.219.186.* 25.05.12, 16:47
            Co???? Byłem przekonany, że ta Szturmowa to mniej więcej jakieś centrum! No to z filologiami mogę się pożegnać. Na te które są na W Neofilologii się nie dostanę. Na oreintalistykę też się nie dostanę. Jak myślicie jaki kierunek byłby dobrym dodatkiem do WoT? Dziennikarstwo?
            • Popatrz na mapie gdzie jest Szturmowa. Można jechać metrem i tramwajem, ale w związku z budową drugiej linii metra są chyba jakieś cyrki teraz - nie wiem, nie jestem na bieżąco, bo wywiało mnie do Poznania.
              Jest tak, ze teraz buduje się nowy budynek dla kierunków lingwistycznych na Powiślu. To już niedaleko od Akademii Teatralnej, więc może będziesz miał bliżej, kiedy już się zdecydujesz na drugi kierunek. Dwóch jednocześnie na pierwszym roku studiowac nie będziesz, bo na UW się czegoś takiego nie praktykuje.

              Ja do teatrologii dobrałabym polonistykę. Ale na pierwszym roku będziesz miał czas, by nad tym pomyśleć.
              • Gość: Gość IP: 81.219.186.* 26.05.12, 10:11
                Rzeczywiście... Szkoda, ale przynajmniej jest jakaś perspektywa poprawy, tym bardziej, że wtedy, gdy będę wybierał drugi kierunek ten budynek może już będzie wybudowany, ale tak się zastanawiam i znajomość języka ukraińskiego (rosyjskiego może nie aż tak) się teatrologowi nie przyda...

                Absolwentom WoT-u są najczęściej proponowane trzy ścieżki: praca w teatrze, mediach lub domach kultury. Co do pracy w teatrze raczej nie przydałby mi się żaden dodatkowy kierunek, ale już przy domach kultury i mediach przydałoby się wykształcenie pedagogiczne lub dziennikarskie. Jako że prowadzenie kółka teatralnego w klasach 1-3 nie jest szczytem moich marzeń to pedagogikę raczej odrzucam Z kolei wszyscy mówią, że do mediów przyjmują raczej po polonistyce, a że ta daje dodatkowe perspektywy w postaci chociażby nauczania języka polskiego, jest ciekawszym i lepszym kierunkiem od dziennikarstwa, czy pedagogiki.

                Jednak dodatkowy kierunek muszę mieć, bo nie mam pojęcia czy mam jakiekolwiek szanse na studiowanie WoT i muszę mieć jakieś kierunek zapasowy. Co prawda bardzo trudno jest dostać się na WA i WR AT, ale na WoT też jest podobno dość wielu chętnych
                • Studiuję w tej chwili filologię obcą i powiem Ci, że językowo dobry kurs językowy dałby mi tyle samo. Studia na których jestem totalnie mnie nie rozwijają, zamierzam iść na filologię polską i zapisac się dodatkowo na język. Na UW jest bardzo dowolny system lektoratów, więc na ukraiński też pewnie można chodzić. Dziennikarstwo też w sumie nie jest złe, jeśli tylko masz pomysł, czym się chcesz po tym zajmować (a wygląda na to, że masz).
                • Gość: Tawananna* IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.12, 14:06
                  Dziennikarstwa do pracy w mediach nie potrzebujesz, czego nasłuchałam się wielokrotnie od dziennikarzy. Mam znajomych teatrologów - kto chciał pracować w mediach, miał pasję i predyspozycje, ten przebił się bez żadnego dziennikarskiego przygotowania (oczywiście, przy odrobinie szczęścia - ale studia dziennikarskie nie były istotne). Filologia polska może być dobrym pomysłem jako drugi kierunek - choć mam wątpliwości, czy da Ci jakiekolwiek realne możliwości, których nie będziesz miał po WoT (poza nauczaniem polskiego w szkole, i może trochę łatwiejszym startem do wydawnictw/mediów). Jeśli zależy Ci na studiach polonistycznych, to oczywiście możesz je z WoT połączyć i pewnie będzie to przyjemny i w miarę prosty zestaw, ale Twoich perspektyw zawodowych diametralnie nie zmieni. Ja bym raczej nie łączyła, ale jak najbardziej złożyła papiery na filologię polską na wypadek, gdybyś nie dostał się na WoT.

                  Co do filologii obcych - ja akurat mam inne zdanie od hawy.etc i uważam, że takie studia są jak najbardziej sensowne i mogą być rozwijające (choć dużo zależy od konkretnej uczelni i instytutu). Tylko pytanie, czy faktycznie Rosja / Ukraina tak bardzo Cię pasjonują. Moim zdaniem te języki mogą się teatrologowi jak najbardziej przydać - można specjalizować się w teatrze z danego obszaru językowego, można robić międzynarodowe projekty teatralne itd. (właśnie znajoma teatrolożka poszła w coś takiego, choć z innym językiem i krajem). Tylko znów - pytanie, na ile coś takiego Cię interesuje. (I oczywiście zaznaczam, że pojęcia nie mam o teatrze ukraińskim/rosyjskim.) Filologia to dobrze łączy się z bardzo różnymi kierunkami. Jako kierunek awaryjny to jednak dość ryzykowny wybór - to trzeba lubić.

                  Jeśli bierzesz pod uwagę studia poza Warszawą, możesz składać tez awaryjnie na WoT na innych uczelniach (poza tym w niektórych miastach odległość od teatrologii do filologii rosyjskiej można pokonać spacerkiem ;)).
                  • Gość: Gość IP: 81.219.186.* 26.05.12, 19:55
                    > Dziennikarstwa do pracy w mediach nie potrzebujesz, czego nasłuchałam się wielo
                    > krotnie od dziennikarzy

                    O nie tylko Ty! Wszędzie mówią, że lepsza jest filologia polska. No cóż WoT na AT ma egzaminy wstępne, tak więc nie mam pojęcia czy mam jakiekolwiek szanse na dostanie się. Hmm, polonistyki się trochę boje... Ale czy Wy też to miałyście- wszyscy Wam mówili, że nie ma sensu iść na humanistyczne kierunki. Na ilu to forach naczytałem się, że po kierunkach humanistycznych po prostu nie ma pracy w zawodzie... A potem ten sam użytkownik na pytanie co on studiuje odpowiada: informatyka. I co taki ktoś wie o studiach humanistycznych?

                    A co do filologii... . Ciekawią mnie te kraje i myślę, że znajomość języka ukraińskiego może być atutem, a Rosja to te sławne cyrki, balet... Całkiem ciekawa rzecz, tym bardziej, że mało jest tearologów-rusycystów...

                    Dotychczas, przeglądałem tylko ofertę UW, a teraz spojrzałem na inne szkoły APS, AON i UKSW.

                    Co myślicie o tych kierunkach (jako na przeczekanie, ale jednoczesne rozwijanie się)?

                    Pedagogika z animacją społeczno-kulturową i psychopedagogiką kreatywności, albo edukacją medialną na APS.

                    Socjologia kultury na APS.

                    Historia na AON (studia cywilne)... Zawsze interesowała mnie historia, w gimnazjum byłem nawet finalistą wojewódzkiego konkursu historycznego. Ogólnie o AON są raczej dobre opinie. Może byłby to dobry kierunek

                    Historia sztuki? UW lub UKSW

                    Filologia rosyjska? Potem studiować ją alej?

                    Tak właściwie z tych kierunków tylko socjologia i pedagogika mogłyby się przydać teatrologowi, tylko tak się zastanawiam w jakim stopniu i czy warto iść a kierunek który nie do końca mnie pasjonuje (ale ciekawi)
                    • O nie tylko Ty! Wszędzie mówią, że lepsza jest filologia polska. No cóż WoT na
                      > AT ma egzaminy wstępne, tak więc nie mam pojęcia czy mam jakiekolwiek szanse na
                      > dostanie się. Hmm, polonistyki się trochę boje... Ale czy Wy też to miałyście-
                      > wszyscy Wam mówili, że nie ma sensu iść na humanistyczne kierunki. Na ilu to f
                      > orach naczytałem się, że po kierunkach humanistycznych po prostu nie ma pracy w
                      > zawodzie... A potem ten sam użytkownik na pytanie co on studiuje odpowiada: in
                      > formatyka. I co taki ktoś wie o studiach humanistycznych?

                      Ale dlaczego boisz się polonistyki? Tam to czytać tylko każą, no a czytać przecież umiesz ;-) ;-)
                      Jest ciężko na rynku, po prostu. O pracę trzeba walczyć, pewną robotę mają tylko lekarze, czasem farmaceuci, a poza tym ważne jest szczęście, siła przebicia, przedsiębiorczość. Nie przewidzisz jak rynek będzie wyglądał za 5 lat. A poza tym w ogóle po większości studiów "nie ma pracy w zawodzie", bo studia to nie zawodówka. Jedno jest pewne - PRL się skończyła, więc nakazu pracy nie dostaniesz i gwarancji nie masz. Jak studia humanistyczne, to na dobrych uczelniach, w dużych miastach i z nastawieniem na szukanie praktyk. Plus uczenie się języków (filologia do tego konieczna nie jest, przeszkadza wręcz czasami...). I nie rzucaj się jak małpa na kit na kierunki, które "są przyszłościowe", bo jeżeli okaże się, że to guano prawda, to zostaniesz naprawdę z niczym. Nie będziesz miał ani obiecanych przez dział marketingu uczelni kokosów przed sobą, ani pięciu lat rozwijania pasji za sobą.
                      Zapytaj bezrobotnych absolwentów biotechnologii, dlaczego na to poszli. "Bo to przyszłościowe...". Oczywiście, że przyszłościowe. Tak przyszłościowe, że jeszcze przez 20 lat nikt nie zbuduje firmy, która mogłaby wchłonąć chociaż 20% tych biedaków.

                      > A co do filologii... . Ciekawią mnie te kraje i myślę, że znajomość języka ukra
                      > ińskiego może być atutem, a Rosja to te sławne cyrki, balet... Całkiem ciekawa
                      > rzecz, tym bardziej, że mało jest tearologów-rusycystów...

                      Wystarczy naprawdę teatrolog z solidną znajomością rosyjskiego.

                      > Dotychczas, przeglądałem tylko ofertę UW, a teraz spojrzałem na inne szkoły APS
                      > , AON i UKSW.
                      >
                      > Co myślicie o tych kierunkach (jako na przeczekanie, ale jednoczesne rozwijanie
                      > się)?
                      >
                      > Pedagogika z animacją społeczno-kulturową i psychopedagogiką kreatywności, albo
                      > edukacją medialną na APS.

                      Zdajesz sobie sprawę, że pedagogika jest kierunkiem, który studiuje najwięcej ludzi w Polsce? W różnych odmianach. Chyba 10% polskich studentów to studenci pedagogiki, a niż demograficzny ciągnie za sobą konieczność zwalniania nauczycieli i likwidacji szkół. Nie podam Ci teraz źródła, ale gdzieś tak czytałam. Nie wiem, czy to dobry pomysł.

                      >
                      > Socjologia kultury na APS.
                      Ale dlaczego studiować niepewny kierunek na szemranej - choć publicznej - uczelni? Lepiej idź na UW. Próg jest do przejścia, socjologia na dobrym poziomie, a jak będziesz chciał badać kulturę, to sobie zbadasz, nawet, jak nie ma specjalności w nazwie.

                      > Historia na AON (studia cywilne)... Zawsze interesowała mnie historia, w gimnaz
                      > jum byłem nawet finalistą wojewódzkiego konkursu historycznego. Ogólnie o AON s
                      > ą raczej dobre opinie. Może byłby to dobry kierunek

                      Ale zdajesz sobie sprawę, że historia na AON to historia wojskowości? Bitwy, strategie, sprzęt. Co kto lubi, ja bym zdechła z nudów. Za moich czasów na AON szło sporo dresiarzy i wojskowych fiksatów. No i nie wiem, czy masz pojęcie, gdzie znajduje się AON - w Rembertowie, z którego najlepiej do centrum Warszawy jeździ się kolejką. Do 1957 to było w ogóle osobne miasto.
                      To ma oczywiście plusy, bo możesz wynająć sobie tanie mieszkanie, np. w Ząbkach, ale studia humanistyczne w miejscu, z którego do teatru jedzie się godzinę to IMHO średni pomysł.

                      > Historia sztuki? UW lub UKSW

                      UW ma wysoki próg, ale kierunek na pewno ciekawy. UKSW... jak Ci nie przeszkadza, że uczelnia jest w lesie i ma nachylenie katolickie, to rozważ. Zwracam uwagę, że UKSW ma polonistykę ze specjalnością teatrologiczną. Może to jest to?

                      www.rekrutacja.uksw.edu.pl/node/54
                      > Filologia rosyjska? Potem studiować ją dalej?

                      To już lepiej zainteresuj się tłumaczeniami specjalistycznymi.

                      > Tak właściwie z tych kierunków tylko socjologia i pedagogika mogłyby się przyda
                      > ć teatrologowi, tylko tak się zastanawiam w jakim stopniu i czy warto iść a kie
                      > runek który nie do końca mnie pasjonuje (ale ciekawi)

                      Pamiętaj tylko, że z APS do AT też dojazd nie jest fajny. No i zazwyczaj jest tak, że ludzie dokształcają się już w kształcie pracy, kiedy już wiedzą, co chcą robić. Często trzeba sobie dorobić menedżera kultury, albo coś w tym stylu niezależnie od liczby już uzyskanych fakultetów, więc wyluzuj.
                    • Gość: Tawananna* IP: *.ip.netia.com.pl 26.05.12, 22:26
                      > Hmm, polonistyki się trochę boje...
                      Samych studiów? (bo nudne/trudne) Czy perspektyw po nich?

                      Trudnością i perspektywami nie różnią się od większości innych kierunków humanistycznych. Poziomem nudy - co kto lubi. Bać się nie ma czego.

                      > Ale czy Wy też to miałyście-
                      > wszyscy Wam mówili, że nie ma sensu iść na humanistyczne kierunki.

                      Ja tak nie miałam, bo zaczynałam studia dobre parę lat temu (stara matura jeszcze) i wtedy nastroje były bardziej optymistyczne (UE kojarzyła się z akcesją, a nie kryzysem :)). Nie fiksowałabym się jakoś szalenie "antyhumanistycznie" w każdym razie. Jeśli ktoś nie ma jasnych preferencji, to rozsądniej iść na coś rozsądniejszego :) (choć czasem trudno stwierdzić, co to dokładnie miałoby być). Ale osoby chcącej studiować coś związanego z literaturą/historią/teatrem/kulturą itd. nie ma sensu pchać na siłę na politechnikę.

                      Warto tylko pamiętać, że (cytuję Hawę.etc):
                      "Jak studia humanistyczne, to na dobrych uczelniach, w dużych miastach i z nastawieniem na szukanie praktyk. Plus uczenie się języków."

                      I w związku z tym odradzam pomysły w rodzaju pedagogiki na APS... Celuj w dobre kierunki - szkoda iść na coś zupełnie awaryjnego, zwłaszcza że za błędy dosłownie (czyli finansowo) zapłacisz (płatny drugi kierunek - nawet jeśli na pierwszym tylko przez rok byłeś). To już lepiej wyjechać np. na fajny wolontariat zagraniczny do jakiejś instytucji kulturalnej i potem poprawić maturę. Ale nie bój się rekrutacji, jest niż i na dobre kierunki dostać się wcale tak trudno nie jest.

                      > A co do filologii... . Ciekawią mnie te kraje i myślę, że znajomość języka ukra
                      > ińskiego może być atutem, a Rosja to te sławne cyrki, balet... Całkiem ciekawa
                      > rzecz, tym bardziej, że mało jest tearologów-rusycystów...

                      Wydaje mi się, że trochę za mało "zafiksowany" ;) jesteś jak na przyszłego filologa. Może faktycznie lepiej kontynuować naukę rosyjskiego i wziąć lektorat ukraińskiego? Albo sam rosyjski?

                      > tylko tak się zastanawiam w jakim stopniu i czy warto iść a kie
                      > runek który nie do końca mnie pasjonuje (ale ciekawi)

                      To zależy, jak bardzo Cię coś ciekawi. (Poza tym: patrz wyżej.)

                      A bierzesz pod uwagę MISH?
                      • > A bierzesz pod uwagę MISH?

                        Właśnie, MISH. UW ma umowę z AT i można robić teatrologię w ramach studiów międzyobszarowych.
                        • Gość: Gosc IP: *.play-internet.pl 26.05.12, 23:41
                          Co do tego APSu. Socjologia mnie tak bardzo nie interesuje, podobnie jak pedagogika i troche sobie to wybijam z glowy.

                          AON... Akurat Rembertow mi pasuje, ale tam historii juz nie ma! Tylko perspektywy maja cos o tym, ale na stronie uczelni nie ma nic o tym kierunku, a szkoda, bo wojsko dla mnie jest interesujace...

                          A UKSW, bardziej nie odpowiada mi szkola w lesie, ale jak chyba kazdy rozwazajacy te szkole boje sie nadto duchowego klimatu. Podobno w kampusie na Woycickiego (tam gdzie historia i historia sztuki) jest luz, ale na Dewajtis (polonistyka) jest gorzej... No i teatrologia... wydaje mi sie, ze to nie ma sensu, bo wtedy studiowanie na AT straciloby sens, a jednak dyplom AT, a dyplom UKSW?

                          A co do teatrologii na MISH to nie mialem o tym pojecia, ale chyba to sobie odpuszcze- wole sama teatrologie, miec ja dobrze dopracowana, no i lans w postaci tytulu magistra sztuki :) a nie jakichs tam nauk humanistycznych :)
                          • >
                            > A co do teatrologii na MISH to nie mialem o tym pojecia, ale chyba to sobie odp
                            > uszcze- wole sama teatrologie, miec ja dobrze dopracowana, no i lans w postaci
                            > tytulu magistra sztuki :) a nie jakichs tam nauk humanistycznych :)

                            Będziesz miał magistra sztuki, ewentualnie magistra czegoś innego (jak wyrobisz program) i aneks do dyplomu z wykazem wszystkich fakultetów, jak sobie zażyczysz. O "jakichś tam naukach huanistycznych" nie ma mowy. :)
                            • Gość: Gosc IP: *.play-internet.pl 27.05.12, 00:46
                              aa, to zupelnie inna rozmowa! Jak bede mgr sztuki to ok :)

                              A tak powaznie to... WoT, WoT, WoT! Chyba dla mnie jest tylko UW, ew. UKSW.

                              A z tym meczeniem sie na polonistyce... Starocerkiewnoslowianski, HLP, jezykoznawstwa tez sie boje...

                              Coz... Moze historia, historia sztuki, czy bibliotekoznawstwo, archeologia?
                              • > A z tym meczeniem sie na polonistyce... Starocerkiewnoslowianski, HLP, jezykozn
                                > awstwa tez sie boje..

                                Obejrzyj sobie program polonistyki UW. Ja tam żadnego SCS nie widzę. A językoznawstwo... co kto lubi, ale ostrzegam, że na filologiach obcych też jest. Nie namawiam zresztą, bo polonistyka to nie są studia dla wszystkich.
                                A jeśli chodzi o tę teatrologię, to wyluzuj, bo naprawdę aż takiego obłożenia nie ma. Napisz sobie spokojnie te recenzje (czy czego tam teraz wymagają) i bądź dobrej myśli. Ja wiem, że Tobie się może wydawać, że to taaaaaki fajny kierunek i na pewno będzie bitwa, ale naprawdę zainteresowania teatralne nie są najpopularniejszymi w Twojej grupie wiekowej :-)
                                • Gość: Gosc IP: *.play-internet.pl 28.05.12, 14:30
                                  Nie ma SCS? Uhuhu... No to maja fajnie

                                  Moja mama konczyla polonistyke i mowi zawsze, ze najgorsza kosa byla lacina i SCS... Ale jakos mnie ta polonistyka po prostu nie kreci...

                                  Mam do Was dwa pytania

                                  Jak to jest, jezeli nie dostane sie na WoT i poszedlem na np. rusycystyke, za rok dostalem sie na WoT i przerywam rusycystyke? Bede placil?

                                  I drugie... Nie zdawalem rosyjskiego na rozszerzeniu, tylko na podstawie. Mam jakies szanse na kontynuacje?
                                  • Nie ma SCS, a w ramach łaciny jest propedeutyka, więc takie połacinowe siki, nic strasznego. To znaczy na UW, na UKSW pewnie wszystko jest po bożemu ;)

                                    > Jak to jest, jezeli nie dostane sie na WoT i poszedlem na np. rusycystyke, za r
                                    > ok dostalem sie na WoT i przerywam rusycystyke? Bede placil?

                                    Z tego co wiem, to po pierwszym roku można zrezygnować, zwłaszcza, jak go nie zaliczysz. Ale tylko raz w życiu taki manewr.

                                    > I drugie... Nie zdawalem rosyjskiego na rozszerzeniu, tylko na podstawie. Mam j
                                    > akies szanse na kontynuacje?

                                    Chodzi Ci o to, czy masz szansę dostać się na filologię rosyjską ze znajomością języka rosyjskiego? Nie masz. Tu są zasady rekrutacji. Język rosyjski rozszerzony jest na zielonym polu i jest obowiązkowy. Na części uniwersytetów miałbyś w tym miejscu 0% i startowałbyś w rekrutacji z innymi, ale na UW po prostu komputer nie dopuści Cię do konkursu i nie będzie chciał Ci tego zatwierdzić. Możliwa jest sytuacja, że ktoś ma z rosyjskim rozszerzonym mniej punktów niż Ty bez niego, ale się dostaje, a Ty nie możesz nawet spróbować.
                                    • Gość: Gosc IP: *.play-internet.pl 28.05.12, 20:00
                                      Hawa, z lacina na UKSW nie ma zartow! Moj kumpel z historii ma naprawde ostro! Zreszta cos na temat tej uczelni wiem i moge powiedziec, ze jezeli (tak jak ja :P) jestes wyznaca religii chodze-co-niedziele-bo-trzeba, albo bardzo obojetnym wobec religii ateista to dasz rade, bo nie jest tak, ze musisz ciagle sie modlic, ale jezeli nie lubisz ks. prof., historii kosciola itp. to nie wytrzymasz. Ogolnie to nie indoktrynuja cie, ale kaza uczyc historii kosciola itp.
                                      Za to CERKIEWNEGO na pewno nie ma :)

                                      Bardzo mi pomoglas tym linkiem, jest po prostu GENIALNY. Znalazlem tam ceny za drugi kierunek (swoja droga dziwne one sa, wok kosztuje 1800, a fil. klasyczna 3600).

                                      W zakladce o rekrutacji na rownolegly (ukrainistyka) jest zapis, ze starczy miec 3,9 z pierwszego roku z macierzystego. Tak jest wszedzie?
                                      • Jestem wyznawcą religii żałuję-że-mnie-ochrzcili-swoim-dzieciom-tego-nie-zrobię, a do kościola chodzę, jak w kościele jest jakiś zabytek, więc UKSW to dla mnie uczelnia nieakceptowalna :) Prędzej poszłabym do prywatnej szkoły. Co do łaciny - wiem, jak jest, bo mam znajomych na filozofii. No ale na historii i filozofii łacina jest po prostu potrzebna do pracy badawczej. A na polonistyce niezbyt.

                                        > Bardzo mi pomoglas tym linkiem, jest po prostu GENIALNY. Znalazlem tam ceny za
                                        > drugi kierunek (swoja droga dziwne one sa, wok kosztuje 1800, a fil. klasyczna
                                        > 3600).

                                        O, a gdzie dokładnie masz te opłaty? Bo sama jestem ciekawa.

                                        > W zakladce o rekrutacji na rownolegly (ukrainistyka) jest zapis, ze starczy mie
                                        > c 3,9 z pierwszego roku z macierzystego. Tak jest wszedzie?

                                        Absolutnie nie jest. Na samą polonistykę trzeba mieć 4,6. Im bardziej popularny kierunek, tym trudniej. Z tym, że nie musisz sie rekrutować przez rekrutację na studia równoległe. Możesz po prostu złożyć papiery jeszcze raz.

                                        Nie wiem czy już widziałeś - tu masz progi z zeszłego roku, a tu liczbę kandydatów na jedno miejsce.
                                        • Gość: Gosc IP: *.play-internet.pl 28.05.12, 22:57
                                          Ech... Ksieza i baby mowia, ze kryzys kosciola jest przez ataki mediow... Gowno prawda. Jak dla mnie problem stanowia mohery i rydzyk. Otoz naszym rodzicom kosciol kojarzyl sie z Janem Pawlem II, Stefanem Wyszynskim, z ksiezmi walczacymi z komunistami. A nam? Tylko rydzykowska mafia.
                                          Zreszta, fakt ze to rodzice podejmuja za nas decyzje o chrzcie jest beznadziejna. Powinno byc tak, ze jest komunia, potem bierzmowanie i chrzest.

                                          Te ceny... Dalas link do opisu filologii rosyjskiej, tam jest gdzies rubryczka "jednostka prowadzaca studia" czy jakos tak i tam masz Instytut Rusycystyki i klikasz na to i wyswietla Ci sie lista trybow ksztalcenia. Ja nacisnalem na "filologia rosyjska, jako kierunek rĂłwnolegĹ?y" i tam gdzies jest rubryka "cennik" i tam masz link do strony z zarzadzeniem p. rektor, a w nim piekny spis co ile kosztuje, lacznie z poprawkami. Wszystkie (chyba) wydzialy i kierunki.
                                          • > Zreszta, fakt ze to rodzice podejmuja za nas decyzje o chrzcie jest beznadziejn
                                            > a. Powinno byc tak, ze jest komunia, potem bierzmowanie i chrzest.

                                            Taka kolejność zaburzyłaby chyba sens religijny. Ale nie ma się co denerwować - to wszystko jest nieobowiązkowe przecież.

                                            Opłaty obejrzałam. Prawdę mówiąc nie uważam, żeby oferta studiów w Polsce była na tyle interesująca, żeby za to płacić. Dopóki jest za darmo to fajnie, warto skorzystać, ale jakość tych studiów nie jest na tyle dobra, żeby płacić za równoległe. Lepiej to przeznaczyć na jakiś kurs w miejscu zweryfikowanym przez rynek.
                                            • Gość: Gosc IP: *.play-internet.pl 29.05.12, 14:09
                                              No tak... Ale dalej jestem zdania, gdy czlowiek staje sie w pelni samodzielny, to powinno byc jakies potwierdzenie wiary, albo cos takiego...

                                              Co do tych oplat... Jestem za, a nawet przeciw. Z jednej strony pobieranie kasy to zdzierstwo, ale z drugiej uczelnie maja wieksze dochody i moga wiecej inwestowac oraz lepiej wynagradzac pracownikow, ktorzy sa oplacani... zle
                                              • > No tak... Ale dalej jestem zdania, gdy czlowiek staje sie w pelni samodzielny,
                                                > to powinno byc jakies potwierdzenie wiary, albo cos takiego...
                                                >

                                                A takiej funkcji nie ma czasem bierzmowanie? Nie znam się, bo nie podchodziłam, ale coś mi się tak kojarzy.

                                                Co do opłat -jestem całkowicie za, bo Polski po prostu nie stać na fundowanie ludziom dowolnej liczby kierunków. Jest popyt na drugi kierunek, więc jest możliwość zarobkowania. Zawsze znajdą się jelenie, które zechcą płacić, więc nie ma powodu, żeby ich nie wydoić. A 10% najlepszych i tak będzie studiować za darmo.
                                                Nie zmienia to jednak faktu, że nie uważam, żeby było warto płacić za drugi kierunek, bo usługi edukacyjne są na niskim poziomie, więc ta inwestycja może się po prostu nie zwrócić. A jeśli już, to lepiej pójśc od razu na wieczorowe lub zaoczne, bo płacić trzeba tak, czy inaczej, a na zaocznych odpada przynajmniej problem latania z zajęć na zajęcia z wywieszonym językiem, nakładających się planów, etc.
                                                • Gość: Gosc IP: *.play-internet.pl 29.05.12, 18:32
                                                  Oficjalnie tak, ale sorry, ciagle jestesmy pod wladza rodzicow i mimo ze w duchu ktos bylby satanista, a mialby konserwatywnych rodzicow to i tak by przystapil. Naprawde znam takiego.

                                                  Sadze, ze skorzystaja na tym szkoly prywatne. Ja sam zastanawiam sie czy oplacaloby sie isc na prywatna... Co myslisz o SWPS?

                                                  Dokladnie, nie stac nas na cos takiego. W porownaniu z zachodem place na uczelni sa zabawne
                                                  • > Oficjalnie tak, ale sorry, ciagle jestesmy pod wladza rodzicow i mimo ze w duch
                                                    > u ktos bylby satanista, a mialby konserwatywnych rodzicow to i tak by przystapi
                                                    > l. Naprawde znam takiego.

                                                    No cóż, problemy mi obce, bo kiedy jeszcze byłam pod kuratelą rodziców, to nie ingerowali w moje życie duchowe (sami wierzący).
                                                    Generalnie pójście do księdza i wyjaśnienie sytuacji (jestem niewierzący, rodzice mnie cisną, nie chcę obrażać powagi sakramentu, proszę o wsparcie) powinno pomóc, bo nie wszyscy księża to idioci, naprawdę.

                                                    > Sadze, ze skorzystaja na tym szkoly prywatne. Ja sam zastanawiam sie czy oplaca
                                                    > loby sie isc na prywatna... Co myslisz o SWPS?

                                                    Jest niż - przewidywania są takie, że co siódma uczelnia prywatna przetrwa.
                                                    SWPS jest niezłą szkołą. Nie znam ani jednej osoby niezadowolonej, a chodziłam do liceum, z którego połowa ludzi szła do SWPS, więc mam sporą próbę. Byłam tam na bezpłatnych kursach maturalnych. Lokalizacja jest kiepska, ale mają własny, nowoczesny budynek , inwestują w kadrę, badania naukowe, biuro rekrutacji jest dobrze poinformowane i cierpliwe, odpisują na maile, etc. Ceny są kosmiczne i to jest duża wada, ale byłabym gotowa im zapłacić. Może pójdę tam na filologię szwedzką/norweską za rok, albo dwa. Mam tylko zastrzeżenia do teog, że nie publikują planów studiów, wobec czego na początku nie wiesz, za co płacisz.
                                                  • Gość: gosc IP: *.play-internet.pl 30.05.12, 00:01
                                                  • Gość: gosc IP: *.play-internet.pl 30.05.12, 14:06
                                                  • Gość: H. IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.12, 18:13
                                                    Cześć, ja również odnośnie Ukrainistyki na Uniwerku. Jestem studentem Wydziału Prawa i Administracji na UKSW ( widziałem, że rozmawiacie nt. tej uczelni, mogę powiedzieć, że kampus na Wóycickiego diametralnie różni się od tego na Dewajtis. Poza tym WPiA nie jest taki zły, a uczelnia wcale nie jest katolicka, przez cały rok akademicki widziałem tam może dwóch księży, z żadnym też nie mam zajęć. Uczelnia jest stosunkowo nowa, więc te progi nie są jakoś zawyżone, UW ma po prostu wypracowaną renomę, bo w wielu dziedzinkach , mam tutaj na myśli wydziały prawa, to UKSW wiedzie prym nad UW :) np. ostatnio była 'Bitwa', którą zwyciężyło UKSW :)


                                                    Ale wracając do Ukrainistyki: zobaczyłem, że jest specjalizacja ukrainistyka z językiem angielskim, czy to znaczy, że po takim kierunku będę mógł podjąć pracę również jako nauczyciel języka angielskiego w placówkach typu szkoła podstawowa i gimnazjum ?
                                                  • A mógłbyś wrzucić linka do opisu tej specjalizacji? Bo na IRK nie widzę śladu po takim czymś.
                                                  • > Cześć, ja również odnośnie Ukrainistyki na Uniwerku. Jestem studentem Wydziału
                                                    > Prawa i Administracji na UKSW ( widziałem, że rozmawiacie nt. tej uczelni, mog
                                                    > ę powiedzieć, że kampus na Wóycickiego diametralnie różni się od tego na Dewajt
                                                    > is. Poza tym WPiA nie jest taki zły, a uczelnia wcale nie jest katolicka, przez
                                                    > cały rok akademicki widziałem tam może dwóch księży, z żadnym też nie mam za
                                                    > jęć. Uczelnia jest stosunkowo nowa, więc te progi nie są jakoś zawyżone, UW ma
                                                    > po prostu wypracowaną renomę, bo w wielu dziedzinkach , mam tutaj na myśli wydz
                                                    > iały prawa, to UKSW wiedzie prym nad UW :) np. ostatnio była 'Bitwa', którą zwy
                                                    > ciężyło UKSW :)

                                                    A jakie kierunki są na Wóycickiego? I jaka jest ta różnica

                                                    Interesują mnie: historia, historia sztuki, filologia polska, ochrona dóbr kultury, muzeologia, ew. stosunki międzynarodowe... Jest gdzieś jakaś lista?
    • Gość: bibo IP: *.radom.vectranet.pl 05.06.12, 23:19
      a zastanawiasz sie, z czego bedziesz zyc? po WoT i ukrainistyce to raczej zasilisz szeregi Lidla
    • Po ukraińskim to znam tylko bezrobotnych albo i tak pracujących byle gdzie. Mało chyba jest jednak przysięgłych j. ukraińskiego można się tym zainteresować. Chociaż ja bym wzięła ruską + inny kierunek po którym można prace znaleźć i maja dobre lektoraty z angielskiego. Zakładam, że zdajesz sobie sprawę, że filologia nie służy do nauki języka tylko bardziej o języku i kulturze, literaturze. Proponuję jeden kierunek dla przyjemności a drugi dla przyszłości. Przypominam też, że w Wawie filologów i ludzi znających po kilka języków jest jak psów, więc musisz się czymś innym wyróżnić w przyszłości. Do tego jest mnóstwo Ukraińców i Białorusinów, którzy wygrywają bez wysiłku każdy casting na pracę gdzie podstawą jest znajomość tych języków. Mówię jak jest tylko.
      • Gość: Mazia5-5 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.12, 17:51
        Mam pytanie: czy na filologię słowiańską - rosyjską można dostac się ze zdanym na podstawie językiem polskim i angielskim??? Oba zdane dobrze, ale słyszałam, że przeliczaja podstawę razy 0,45. Myslicie że są szanse? Dodam, że nie znam rosyjskiego, ale mam zamiar się podszkolic z podstaw w wakacje. A Wy ile punktów miałyscie?
        Pozdrawiam i prodze o odp.
        Aha myslę o studiach na kulu.
        • Gość: z UKSW IP: *.adsl.inetia.pl 02.07.12, 15:33
          > Nie ma SCS, a w ramach łaciny jest propedeutyka, więc takie połacinowe siki, nic strasznego. To znaczy na UW, na UKSW pewnie wszystko jest po bożemu ;)

          > Hawa, z lacina na UKSW nie ma zartow! Moj kumpel z historii ma naprawde ostro! Zreszta cos na temat tej uczelni wiem i moge powiedziec, ze jezeli (tak jak ja :P) jestes wyznaca religii chodze-co-niedziele-bo-trzeba, albo bardzo obojetnym wobec religii ateista to dasz rade, bo nie jest tak, ze musisz ciagle sie modlic, ale jezeli nie lubisz ks. prof., historii kosciola itp. to nie wytrzymasz. Ogolnie to nie indoktrynuja cie, ale kaza uczyc historii kosciola itp.
          Za to CERKIEWNEGO na pewno nie ma :)

          SCS na UKSW rzeczywiście od dawna nie ma. Modlić się W OGÓLE nikt nikomu nie każe.
          Jeśli chodzi o polonistykę, poziom łaciny jest porównywalny do tego na UW. Nikt nie narzekał. Wg mnie wszystko zależy od prowadzącego, mnie trafiła się normalna babka. O zbyt wymagających nawet nie słyszałam.

          > Cześć, ja również odnośnie Ukrainistyki na Uniwerku. Jestem studentem Wydziału Prawa i Administracji na UKSW ( widziałem, że rozmawiacie nt. tej uczelni, mogę powiedzieć, że kampus na Wóycickiego diametralnie różni się od tego na Dewajtis.

          Zależy od kierunku. Zauważ, że "schrystianizowane" są te kierunki, które są na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej (filozofia, ochrona środowiska, psychologia), czyli jednak na Wóycickiego. Na Dewajtis na polonistyce wykłada trzech pracowników duchownych, przy czym możesz wybrać w ramach każdego z tych trzech przedmiotów osobę świecką lub nie - myślę, że nieprzypadkowo...

          I na zakończenie dodam, że specjalizacje teatrologiczną i filmoznawczą na polonistyce (także na kulturoznawstwie), bądź co bądź te uznawane za drugorzędne, studenci chwalą sobie dużo bardziej niż np. edytorską.

          Każdy, kto wybiera filozofię na UKSW a nie UW, chyba wie, co to znaczy. W przypadku polonistyki, hmm, pojawia się inny problem - młody wydział nie przewyższy dorobkiem wydziału UW, ale to rozumie się samo przez się.

          Da się tu studiować i styczność z kościołem ograniczyć do mijania księży na korytarzu. Oczywiście trzeba pamiętać o obowiązkowym przedmiocie na I roku na wszystkich kierunkach, co mnie na szczęście już nie dotyczy: Aktualność dziedzictwa Kardynała Wyszyńskiego, ale to temat do osobnej dyskusji, podobnie jak nasz rektor.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.