Najgorsze Studia-ostrzegamy gdzie nie iść!!!!!!!!! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Chciałabym puścić taki wątek bo wydaje mi się że powinniśmy ostrzec tych
    którzy chcą studiować. sami dobrze wiemy że nazwa kierunku lub renoma
    uczelnii to tylko przykrywka.Dlatego zachęcam do wpisywania.
    Pozdrawiam.
  • Gość: Miachaiło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 13:07
    Politologia-co chcecie po tym robić? NIC administracja za dużo tego,a pracy nie
    ma,to dla sekretarek,europeistyka i stosunki międzynarodowe-dla tych którzy mają
    ciocię/wujka w europarlamencie,a poza tym to sttudia o niczym,do niczego nie
    przugotowują,ale nie wiem dlaczego tyle ludzi się tam pcha.
  • Racja... Politologia to studia bardziej dla pasjonatow...

    --
    Nie ma krzywdy nie do wybaczenia.
  • Gość: Leah IP: *.unregistered.media-com.com.pl 13.06.05, 15:48
    dodam jeszcze:
    prawo (coraz trudniej o pracę),pedagogika,socjologia,fizyka,chemia (lepsza
    byłaby biotechnologia lub genetyka)polonistyka,i chyba najgorszy
    kierunek:marketing i zarządzanie, studia tak naprawdę o niczym, nasuwa mi się
    też bibliotekoznawstwo i informacja naukowa i filozofia.
    Natomiast jeśli pójść w drugą stronę to myślę że zawsze warto studiować języki
    obce,nie wiążą tak w kraju jak np Prawo (specjalista w dziedzinie prawa
    polskiego.
  • heh, to ciekawe co w takim razie warto studiować?
    --
    I'm so happy cause today...albo i nie ale co tam :)
  • Gość: kitek IP: *.ists.pl / *.ists.pl 13.06.05, 16:07
    prawo - towarzystwo niektórych ludzi studiujących tam, może czlowieka totalnie
    wypatrzyć - trzeba mieć jakąś odskocznię
  • tzn oprocz tych językow obcych?
    --
    I'm so happy cause today...albo i nie ale co tam :)
  • Gość: grzes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.05, 16:46
    a co sądzicie o studiowano matematyki (nie chodzi mi o sp. nauczycielską :P)
    i o specjalościach finansowa stosowana i teoretyczna?? co warto itp ?
  • Gość: biotechnolog IP: *.autocom.pl 13.06.05, 16:52
    chemia jest OK. bardzo dobre studia, czesto bardzo malo roznice sie od
    biotechnologii. dobry chemik prace znajdzie, w Polsce pewnie nawet latwiej niz
    biotechnolog.
  • Gość: Leah IP: *.unregistered.media-com.com.pl 13.06.05, 16:52
    Co warto studiować? więc moim zdaniem na pewno architekturę,medycynę (dobrych
    lekarzy jest jeszcze bardzo mało ale żeby nastawiać sie na specjalizację a nie
    internę);ekonomię,psychologię,stomatologię,farmację,ochronę
    środowiska,natomiast dziwi mnie jeszcze takie zainteresowanie Akademią Górniczo-
    Hutniczą, czy kierunkami stricte górniczymi.Warto studiować reklamę i
    PR,informatykę,budownictwo. Jak mi się coś jeszcze przypomni to dam znać :)
    Ja studiuje filologię angielską ,ale po studiach chcę założyć własną księgarnię
    lub sklep koszerny (niezła nisza na rynku w Warszawie jest tylko jeden)więc
    jakoś nie wiążę swej przyszłosci z karierą nauczyciela z pensją 1400 zł/na
    miesiąc.
  • Gość: Leah IP: *.unregistered.media-com.com.pl 13.06.05, 16:55
    finansowa oczywiście,pomyśl sobie tak, co będzie jak nikt mnie nie przyjmie?
    jak stracę pracę, będziesz tylko teoretykiem a tak masz podkładkę że możesz
    stawiać na własną działalność gospodarczą.
  • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 13.06.05, 18:19
    Żaden kierunek studiów nie daje pracy. Bardzo niewiele kierunków daje zawód.
    Ale na studia nie idzie się po zawód, lecz po wykształcenie, czyli po
    powiększenie własnej wydolności intelektualnej. Z tego punktu widzenia ważny
    jest nie tyle wybór gałęzi wiedzy, lecz wybór kierunku na określonej uczelni.
    Ten sam kierunek na jednej uczelni daje znakomitą okazję do zdobycia
    wykształcenia, a na innym jest zwykłym zawracaniem głowy. Na odwrót, na tej
    samej uczelni, nawet najznakomitszej, jedne kierunki są bardzo dobre, inne
    fatalne. Nie da się rzetelnie odpowiedzieć ani na pytanie o wybór kierunku (bo
    rzetalna odpowiedź brzmi: zależy na jakiej uczelni), ani o wybór uczelni (bo
    rzetelna odpowiedź brzmi: zależy jaki kierunek, tj. który instytut lub wydział).

    Gdy idzie o kierunek, o którym najwięcej wiem - filozofię - to ostrzegam przed
    uś i uksw. Natomiast generalnie zachęcam (polecam zwłaszcza uj i uł), bo znam
    wielu absolwentów filozofii, którym powiodło się świetnie w różnych branżach: w
    polityce, w działalności wydawniczej, w biznesie, w policji, a nawet w
    informatyce. Również badania brytyjskie i szwedzkie dowodzą, że absolwenci
    filozofii osiągają (nie od razu, zazwyczaj po kilku-kilkunastu latach po
    studiach) średnio najwyższe zarobki ze wszystkich grup absolwentów.
  • Gość: selen IP: *.multibiblioteka.waw.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.05, 18:28
    ...jest swietna w poznaniu (sama skladam teraz:)), chiałam tez na uj, ale tam
    sie dostac strasznie ciezko,a 80 zl jest za rejestracje, maja idiotyczny system
    erk (rejestracja dopiero, kiedy sie pozna wyniki)... Poza tym jeszcze to na
    filozoficznym jest nawet ok, ale stosowana, to podobno dno, nie maja żadnej
    kadry (czyt. przygotowanej kadry), porażka:/ odradzono mi, ja tez odradzam...
  • Gość: Tawananna* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 19:52
    Ja chciałam tylko wystąpić w obronie polonistyki - może nie są to studia z
    najlepszymi perspektywami pracy ze wszystkich kierunków;), ale nie sądzę, by z
    założenia miały być to studia najgorsze.

    Ja wymienię:
    - zdrowie publiczne (ze względu na eklektyczność programu)
    - zarządzanie i marketing, zwłaszcza na dziwnych, nieznanych uczelniach
    prywatnych
    - budowa mostów czy coś takiego;) - nie znam dokładnej nazwy, ale znajomy ma na
    tyle wąską specjalizację, że bardzo trudno mu znaleźć pracę w zawodzie - są
    chyba lepsze kierunki na politechnice :).
    - wszystko na beznadziejnych uczelniach... - bo mówiąc o najgorszych kierunkach
    warto dodawać nazwę uczelni; IMHO nie ma chyba kierunku który jest absolutnie
    beznadziejny absolutnie wszędzie...
  • Gość: David IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 20:35
    Ciekawe. Nie wiedziałem o tym. Filozofia /pomimo, że mnie interesuje/ była
    zawsze dla mnie kierunkiem bez perspektyw, poprostu jak politologia czy
    japonistyka /dla pasjonatów, takich co mają tyle kasy, że idą na studia tylko
    poto by rozwijać zainteresowania/.
    ____

    Kierunki, które ja odradzam?
    Każdemu podoba się co innego, jak mówiłęm jedni studiują by zdobyć wykształcenie
    inni by rozwijać zainteresowanie /studia jako "hobby"/. Jak kogoś interesuje
    Leśnictwo na AR to czemu nie innego może zachwycać Rozród zwierząt /czy jakoś
    tak/ też miło ;)
    ____
  • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 14.06.05, 01:10
    Potwierdzam: w Poznaniu lepsza niż na UJ.
  • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 14.06.05, 01:23
    To dlatego, że filozofia uczy dostrzegać problemy tam, gdzie się ich zazwyczaj
    nie dostrzega, a następnie rozważać je z różnych punktów widzenia. Poza tym
    jest dyscypliną wszechstronną, bynajmniej nie tylko "humanistyczną". W jej
    skład wchodzi logika, której spora część jest uprawiana matematycznie,
    metodologia nauk, która wymaga pewnej znajomości nauk przyrodniczych.

    Politologia daje dużo mniej. Filozof specjalizujący się w zakresie filozofii
    politycznej może łatwo uzyskać kompetencje politologiczne. Na odwrót dużo
    trudniej. Gdy o politologii mowa, to polecam uw, odradzam uj.

    Japonistyka daje kwalifikacje rzadko występujące, toteż perspektywy po niej są
    nie najgorsze. Na drugim biegunie jest pedagogika: tę studiuje najwięcej
    młodzieży w Polsce. Tymczasem kluczem do sukcesu jest nauczenie się czegoś, co
    mało kto umie. Poza tym pedagogika, jako cała dyscyplina, w Polsce stoi na
    niskim poziomie, toteż studia pedagogiczne dają kiepskie wykształcenie. Na
    każdej uczelni, najmniej kiepskie na umk (toruń).
  • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 02:08
    ktoś zapytał się co warto studiować...
    moim zdaniem wszystkie (może nie wszystkie ale większość) kierunków
    technicznych.
    Nie chce nikogo obrażać, ale wydaje mi się, że najmniej konkretene pod tym
    względem są uniwersytety, co robić np. po filozofii?
    Mocno dziwią mnie statystki przyjęć na studia np. na UW na geografie 6 osób,
    histora 9, co ci ludzie chcą potem robić??? jedyna odpoiwedz idą do szkoły
    uczyc.
  • Gość: Sleeper. IP: *.ci.uw.edu.pl 14.06.05, 07:33
    Bibliotekoznawstwo - ale nie dlatego, żeby samo w sobie było kijowe. W
    niektórych ośrodkach program studiów jest nawet dobry i jest sie czego uczyc
    przez 3 lata przynajmniej, zeby miec licencjat. Ale niestety nie ma ŻADNEGO
    ośrodka w kraju, gdzie by ten kierunek prowadzili kompetentni ludzie.
    Tio wszystko co miałem do napisania.
  • Gość: Starling1 IP: *.net.autocom.pl 14.06.05, 09:17
    Kierunki techniczne..zastanawiające jest jedno-powiem to na przykładzie mojej
    szkoły-mianowicie,że nawet ludzie z klas mat-fiz pchają się na Uniwersytet i
    Akademię Ekonomiczną,z kolei mało kto składa na Polibudę albo AGH.Coś tu jest
    nie tak,skoro nawet spece z tych dziedzin uciekają od tych 'przyszłościowych'
    kierunków.
  • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 11:50
    to, że akurat ludzie nie idą na techniczne kierunki nie oznacza, że są złe,
    raczej każdy sugeruje się tym że ciężko tam przetrwać.
    Bo jeśli podążać tym tokiem myślenia to najlepsza jest psychologia, filozofia,
    historia...
  • Gość: magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 12:05
    Pusczajac ten wątek myslałam raczej o konkretach na jaki kierunek nie iśc i na
    jakiej uczelni np. prawo na UW bo może kierunek jest spoko,ale np. na danej
    uczelnii jest lipny,więc bardzo proszę o konkrety ku przestrodze, nazwa
    kierunku i "super uczelnia"
  • Gość: KKK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 12:37
    Właśnie, prosimy o konkrety. z własnego doświadczenia, lub od znajomych
    napiszcie która uczelnia jest kiepska i jaki wydział. Szczególnie chodzi o
    uniwersytety, gdyż jest tam duża rozbieżność między różnymi kierunkami pod
    względem nauczania. I dlaczego?
  • Gość: Kasiula_niah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 14:02
    Hmmm a co myslicie o dziennikarstwie , bo fakt faktem maturka dopiero przede
    mna ale bardzo mnie rajcuje ten kierunek...
  • Gość: gfdg IP: *.telsten.com / *.telsten.com 14.06.05, 14:31
    NIe polecam informatyki i informatyki stosowanej na UMK!
  • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 15:30
    co do Uniwersytetów to nie polecałbym opolskiego, o innych nie mogę więcej
    powiedzeić.
    "złe" kierunki:
    - ochrona środowiska (ogólnie, taką opinię słyszałem)
    - europeistyka (znajoma wyjechała do Irlandii bo pracy nie miała)
    - chemia, fizyka (ogólnie)
    - astronomia (znajomy skończył i uczy dzieci w szkole)
    - wydział PPT na Polit. Wrocławskiej (dla niemal geniuszy, masz dwie drogi,
    albo kontynujesz kariere naukową, albo idzies uczyć w szkole - taką opinię
    słyszałem)
    - psychologia (podobno rynek pracy wyczerpuje się bardzo intensywnie -
    informacje z mediów)
  • Gość: vita IP: *.net.autocom.pl 14.06.05, 15:35
    Eeee, pesymizm to od tej maturki?
    Idź wedle zainteresowań, a nie sugeruj się komentarzami z forum :) Co z tego,
    że pójdziesz na sławną i jakże wychwalaną informatykę/prawo/medycynę/(...),
    jeżeli nie skorzystasz, tylko stracisz te parę lat...

    Dla chcącego nie ma nic trudnego.
  • Gość: Kuba IP: w3cache.* / *.2-0.pl 14.06.05, 16:05
    fizyka najgorsza??..no chyba stary żartujesz
    jak ktoś skończy fizykę to jest gość.
    nie wiem czy wiesz ilu znanych przedsiębiorców,finansistów,polityków,anlityków
    rynku i innych skończyło fizykę.
    lepiej sprawdź sobie zachodnie portale z ofertami pracy i nie piernicz potem
    głupot ,że fizyka to zły kierunek.według mnie to jeden z najlepszych jeśli nie
    NAJLEPSZY kierunek studiów.
    btw-sam nie studiuję fizyki.
  • Gość: elafan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 16:36
    Gość portalu: p@sztet napisał(a):
    > - chemia, fizyka (ogólnie)
    > - astronomia (znajomy skończył i uczy dzieci w szkole)

    Przepraszam ale co oznacza to 'ogólnie' ?
    'znajomy skończył i uczy dzieci w szkole' - to akurat źle świadczy o znajomym a
    nie o astronomii...
  • Nie zgadzam się,że politologię można zaliczyć do najgorszych studiów.Owszem,są
    to studia dla pasjonatów, głównie dla ludzi którzy chcą potem znaleźć się w
    dziennikarstwie.NAtomiast na ten kierunek idą czasem takie tępaki że aż główa
    mała,tylko dlatego że jest popularny.Dlatego odradzam pójście na politologię
    wszystkim osobom ,które polityką się nie interesują.A rzeczy po niej można
    robić wiele,oczywiście nie w zawodzi, tylko w dziedzinach pokrewnych:)
  • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 16:53
    taaaak zgadzam się co do fizyki, ale takich osób ktore robią coś więcej niż
    uczą dzieci w szkole po tym kierunku jest bardzo bardzo mało. Nie miałem
    zamiaru nikogo obrazić, ale ilu absolwentów astronomii będzie pracowało w tej
    dziedzinie? 10%?
    Co zaś do znajomego, rzeczywiście trzeba być zyciowym du*kiem żeby mieć taką
    wiedzę i jej nie wykorzystać.

    Mnie również intersuje fizyka, ale tam nie pójdę. Spójrz obiektywnie, ile jest
    zakładów/firm/instytucji które potrzebują fizyka. Każdy szuka konkretnego
    specjalisty np. mechanika.
    Chyba, że jest to fizyka (albo chemia) z jakąś specjalnością (nie mam pojęcia
    jakie są kierunki na fizie, ale na pewno jakieś są), wtedy z pewnością łatwiej
    o robotę. W ogóle świetnym rozwiązaniem jest bycie np. mechanikiem i dodatkowo
    skończyć fizę. Wtedy ktoś taki to naprawe gość.
  • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 17:03
    tak swoją drogą złe kierunki to które akurat Cię nie interesują.
    "złe kierunki":
    - cała Polit. Opolska
    - słyszałem, że mocno rozaczrowuje infa na Polit. Wrocł., podobno lepiej iść na
    Uniw. (rzeczywiście w rankinach kierunek inf. na UNiw. miał wyzsza pozycję)
    - górnictwo(?)-sam to teraz wymyśliłem, ale jest to raczej padający sektor
    - Akademia Rolnicza we Wroc. (podobno poza naprawe kilkoma dobrymi kierunkami
    to lipa)
    - AWF - nie wiem jak się to nazywa, ale chodzi o te chyba najpopularniejsze, po
    których rozną profesorowie:) (nie mówię tu o rehabilitacji, turstyce i kilku
    naprawde niezłych kierunkch)
    Jak sobie coś przypomne to wrzuce
  • Gość portalu: p@sztet napisał(a):
    > taaaak zgadzam się co do fizyki, ale takich osób ktore robią coś więcej niż
    > uczą dzieci w szkole po tym kierunku jest bardzo bardzo mało.

    Nie no - skąd Ty masz te dane?

    > Nie miałem zamiaru nikogo obrazić, ale ilu absolwentów astronomii będzie
    pracowało w tej dziedzinie? 10%?

    Nie wiem ile % ale myślę, że to zależy tylko od nich - czy są mobilni i
    naprawdę zainteresowani pracą w zawodzie. Również od tego jak są zdolni -
    astronom to wszak zawód elitarny i, nie oszukujmy się, przeznaczony dla
    pasjonatów.

    > Mnie również intersuje fizyka, ale tam nie pójdę. Spójrz obiektywnie, ile
    > jest zakładów/firm/instytucji które potrzebują fizyka. Każdy szuka
    > konkretnego specjalisty np. mechanika.

    Patrzę obiektywnie i co widzę? Masę specjalności/specjalizacji, które można
    wybrać przed lub już na studiach. To przecież nie jest tak, że przez 5 lat
    uczysz się wszystkiego. Z tego co mi wiadomo (mam głównie informacje nt. chemii
    ale na fizyce zapewne jest podobnie lub tak samo) to na poznanie głównych
    działów fizyki masz pierwsze 3 lata. Później wybierasz zakład w którym chcesz
    pisać pracę magisterską i tu już siedzisz we względnie jednorodnej tematyce.

    Jeżeli chodzi o chemię to specjalności jest krocie : chemia biologiczna
    (+podstawy biologii molekularnej i biotechnologii), chemia środowiska,
    informatyka w chemii, analiza i synteza, chemia nowych materiałów i wiele wiele
    innych.

    Poza tym, jeżeli ktoś już decyduje się na studia tego typu, to powinien być
    IMHO naprawdę tym zainteresowany no i zdeterminowany. Jeżeli komuś zależy na
    tym by uprawiać naukę to nie będzie miał oporów nawet przed wyjazdem za
    granicę, gdzie chemicy i fizycy (biotechnolodzy i inni) cieszą się
    świetnym 'wzięciem'.
    Jeżeli jednak ktoś chce najmniejszym kosztem prześliznąć się przez 5 lat
    studiów to niech już sobie szuka pracy w szkole albo idzie rejestrować jako
    bezrobotny.

    P.S. Czy Ty się kiedyś nauczysz odpowiadać pod właściwymi postami? ;)
    --
    Pierwsze prawo pracowni laboratoryjnej:
    - Goraca probówka wygląda dokładnie tak samo jak zimna.
  • Znajoma po europeistyce wyjechala do pracy do Irlandii? A moj znajomy skonczyl
    filologie polska i siedzi w Anglii. To czy masz prace czy nie, nie zawsze jest
    zalezne od kierunku studiow...
    Moj znajomy skonczyl europeistyke i wyjechal do Belgii. Pracuje w konsulacie.
    Nie ma reguly.

    --
    Nie ma krzywdy nie do wybaczenia.
  • Moim zdanie opowiadasz głupoty. To właśnie na politechnikę i AGH idzie mnóstwo
    ludzi, a nie na np.UJ.
    --
    mała_a
  • Gość: mistrz IP: 212.244.168.* 14.06.05, 18:57
    tam nie pachjacie sie informa gdzie tej informy ze swieczka szukac!! reszta tez bagno
    www.wszia.edu.pl
  • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 14.06.05, 19:02
    Fizyka generalnie jest świetnym kierunkiem, bo chyba najtrudniejszym. W związku
    z tym ukończenie fizyki jest równoznaczne z uzyskaniem świadectwa najwyższych
    kwalifikacji intelektualnych. Kiedy w USA zrezygnowano z kontynuowania
    kosztownej budowy gigantycznego akceleratora, który miał przebiegać przez
    niemal cały kraj, z dnia na dzień straciło pracę 20 tys. fizyków. Wbrew
    wcześniejszym obawom okazało się, że niemal wszyscy niemal z dnia na dzień
    dostali pracę, i to intratną. Wchłonęła ich giełda i instytucje okołogiełdowe.
  • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 14.06.05, 19:05
    Jak pisałem, najlepiej znam się na filozofii. Otóż najlepszymi
    drugokierunkowymi studentami filozofii są studenci fizyki. Oni też są
    najlepszymi polonistami, tzn. znacznie lepiej piszą po polsku i składniej się
    wysławiają od studentów polonistyki.
  • ciekawe jak niby mogła skońcyć europeistykę jak absolwentów tego ierunku nie ma
    (dopiero w tym roku bedą), chyba że mowa o specjalizacji od jakiegoś
    kulturoznawstwa, ale to zupełónie inna kwestia jest
    --
    Człowieku, świat stoi przed toba otworem, więc uważaj, żebyś przezeń nie wyleciał...
  • Prawda jest taka, że większość absolwentów nie pracuje w wyuczonym zawodzie,
    ale i tak sobie radzi.
    --
    www.antyrydzykanci.blog.onet.pl
  • Po pierwsze należy wybierać kierunek studiów zgodnie z zainteresowaniami, a nie
    opiniami czy perspektywami zawodowymi po nim. co jest popularne dzis może byc
    kompletnie nieprzystawalne do realiów rynku za 5 lat.
    po drugie warto potraktować studia jako 5letni okres inwestowania w swoje życie
    intelektualne. Brać udział w pracach kół naukowych, samorządów, gazetek
    studencki/wydziałowych, czy chodzić na inne kierunki na wybrane wykłady. Po
    prostu robić wszystko, żeby wykorzystac możliwości jakie dają studia. Najlepeij
    pod tym wzgledem jest oczywiście na największych uczelniach państwowych. Nie
    nastawiać sie tylko na tym, co po studiach, jaka praca, czy to mi sie przyda.
    Rozwój intelektualny nigdy nie zaszkodzi, a moze pomóc przy ewentualnym
    przekwalifikowaniu się.
    Po trzecie wypiszę teraz liste najgorszych kierunków na konkretnych uczelniach.
    Skompilowałam ja na podstawie własnych doświadczen, i doświadczen znajomych.
    A więc:
    - zarządzanie i marketing na SGGW
    - filologie na UW może poza angielską. niestety dośc niski poziom nauczania.
    dużo niepotrzebnej roboty, a perspektywy naprawdę nikłe, można być dobrym
    lektorem po studium nauczycielskim, studia magisterskie stanowczo tylko dla
    pasjonatów
    - nauki polityczne na UW, oraz osławione dziennikarstwo - niski poziom, mało
    autorytetów naukowych za to dużo kuriozalnych postaci prowadzących zajęcia, w
    dodatku dziennikarstwo nie daje żadnej praktyki i nikt nie chce takich
    niedoświadczonych dziennikarzy zatrudniać
    - Akademia ekonomiczna Poznań - stanowczo przereklamowana
    - filozofia i socjologia na KUL
    - turystyka na warszawskim AWF - kierunek utworzony chyba tylko po to by
    naciagać na kase nieświadomych studentów, poza tym trudno się dostać bez
    wsparcia kogoś stamtąd (przekręty na egzaminach wstępnych az miło...)
    tyle...
    --
    www.katmoso.blox.pl
  • Z bardzo prostej przyczyny: nikt o zdrowych zmysłach nie traktuje politologii
    jako czegoś jedynego, na czym się ma opierać ich kariera. Zawsze do tego musi
    dochodzić albo drugi kierunek, albo zbieranie doświadczenia zawodowego. A
    ponieważ młodzież mamy coraz bardziej mobilną intelektualnie, to nie dziw się,
    że politologia jest na topie. Pozdrawiam.
  • filozofia uczy dostrzegać problemy tam, gdzie się ich zazwyczaj
    > nie dostrzega
    Czytaj: "tam, gdzie ich nie ma" :)

    > Politologia daje dużo mniej. Filozof specjalizujący się w zakresie filozofii
    > politycznej może łatwo uzyskać kompetencje politologiczne. Na odwrót dużo
    > trudniej.
    Kompetencje filozoficzne też są niczym, jeśli się ich nie poprze czymś spoza
    filozofii.
  • Popieram z całą mocą. Niestety, niektórzy studenci tego kierunku często nie
    wiedzą np. kto to jest Henryk Stokłosa...
  • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 14.06.05, 23:29
    Filozofia na kul nie jest, a przynajmniej nie była zła. Dowodem na to jest, że
    sporo profesorów filozofii z różnych uczelni wywodzi się właśnie stamtąd. Mało
    który uniwersytet ma taką siłę eksportową w tej dyscyplinie.
  • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 14.06.05, 23:36
    Bo też nie ma niczego takiego, jak kompetencje filozoficzne oderwane od
    przedmiotu. Przedmiotem analizy filozoficznej musi być COŚ. Dlatego filozof
    musi być co najmniej dyletantem w innej, a najczęściej w kilku innych
    dyscyplinach. A dyletancką znajomość przedmiotu w razie potrzeby łatwo
    pogłębić, jeśli się ma odpowiednio wykształcony intelekt.
  • Przecież AGH to nie jest uczelnia górnicza !! To jedna z najlepszych politechnik w kraju, jest tam dużo różnych kierunków....
  • Inna sprawa że oprócz ścisłych przedmiotów ( mata, fiza, chemia) i informatyki Uniwersytet nie ma nic do zaoferowania dla absolwentów mat-fizu (pomijam geografię i markieting ;))
    Zwykle ścisłe umysły idą na poli bo z gruntu przygotowują one bardziej praktycznie(albo tak się wszystkim wydaję)
  • Chcesz powiedzieć, że filozof powinien się znać na wszystkim po trochu? Także
    na np. reklamie, modzie? Są przecież takie specjalności jak filozofia reklamy
    czy filozofia mody, ale to chyba są profesje zbyt wąskie.
  • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 01:48
    wszystko prywatne
  • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 01:48
    może poza wyjątkami
  • Gość: ppp IP: 212.244.54.* 15.06.05, 09:56
    Myślę że administracja to bardzo dobry kierunek jest łatwiej znaleść pracę.
    Ajak wy myślicie?
  • Gość: 411 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 12:37
    Co Ty za głupoty wypisujesz! Ochrona środowiska wydaje mi się dobra ze względu
    wejścia do UE (większe perspektywy pracy) europeistyka też niczego sobie, a o
    psychologii już nie wspomne... uważam iż są to bardzo przyszłościowe kierunki!
  • Gość: 411 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 12:41
    to było do paszteta, któremu takie kierunki wydają się marne
  • Gość: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 12:48
    jestem za!
  • DZIENNIKARSTWO NA UJ!!!
    jedna wielka sciema, niczego cie nie ucza - nieczego co potem jako
    dziennikarka/arz mozesz wykorzystac! wszystko jest jakby obok. strasznie zaluje stracownego czasu
  • Gość: krakus IP: *.uci.agh.edu.pl / *.uci.agh.edu.pl 15.06.05, 19:53
    To wybrac trzeba bylo dziennikarstwo (studia podyplomowe) na Akademii
    Pedagogicznej w Krakowie, tam wiele osob konczy i sa zadowolone!!
  • Gość: Julkaaaaaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.05, 22:28
    Właśnie zamierzam zdawac na UJ na dziennikarstwo - naprawdę tak kategorycznie
    odradzasz???Z czego radzisz się przygotować na egzamin wstępny? Dzięki za
    odpowiedź. Pozdrawiam!!!
  • Gość: dOmI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 00:38
    co do rolniczej na wroclawiu wykluczmy z tego rankingu weterynarie bo podobno
    tam jest najlepsza, co do inf. na politechnice tez sie nie zgodze... moj kuzyn
    jest na 5 roku i przed nim wiele perspektyw... juz od 2 roku pracuje ale trzeba
    przyznac ze nalezy raczej do pasjonatow zeby nie powiedziec 'kujonow'...
  • Gość: ja IP: 133.6.76.* 16.06.05, 06:03
    Nie mam kasy, a jakos poszlam na japonistyke. Straszna glupote ktos tu palnal!
  • nic wam ta szkola nie da, wyjdziecie z mniejsza wiedza niz weszliscie bo ta
    skzola oglupia, na dodatek ta ich biurokracja jest nie do zniesienia, jelsi
    ktos chce zdobyc dobre wyksztalcenie to niech tam nie idzie
    to szkola dla tych ktorzy chca dostac papierek i tyle i nic wiecej (tak tak ta
    szkola to tak jakby kupic dyplom na bazarze)
  • Gość: mandarynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 14:00
    I jej liczne nielegalne filie. Tego się nawet nie da opowiedzieć. Oczywiście,
    szkoła kusi "renomą" i "prestiżem" ;-)
  • Gość: kaśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 14:10
    zawsze wydawalo mi sie ze UW to kult uczelni,starsi doswiadczeni profesorowie i
    w ogole prestiż,a tu taka lipa, jestem tam na podyplomowych PR,porażka, płac
    kasę a my ci damy papier, sami wykladowcy niedouczeni (jeden nie ma mgr),robia
    łaskę ze przychodza na zajecia, albo wprost mowia ucze tutaj bo mi bardzo
    dobrze placa.
    nic dziwnego za rok placimy 8000 pln
  • Julkaaaaaa, naprawde kategorycznie odradzam.
    zreszta popytaj innych ludzi, powiedza to samo.

    co do egz wstepnych, jezeli masz to we krwi i wszystkim sie interesujesz, to sie dostaniesz.

    czasami oszukuja i na tescie z wosu robia test z historii najnowszej, tj od konca II wojny:) wiec na wszelki wypadek nauczyc sie wosu + historia
    z polskiego lubia uzupelnianie luk jakiegos znanego wiersza lub dziela. np. z pana tadeusza - nie wiem co oni chca tym zadaniem sprawdzic, a poza tym nowosci ksiazkowe i ksiazki dziennikarzy lub ludzi mediow (nie masz ich czytac ale znac tytuly). to jest pierwszy etap, a drugi - tam o wszystko moga cie zapytac, wiec nie warto sie w ogole przygotowywac:)
    pzdr
  • Gość: lala IP: 83.238.200.* 16.06.05, 15:41
    też ok przygotowują do biznesu, prowadzenia własnego albo robienia w
    korporacjach...

    jeśli oczywiście ktoś coś robi przez te 5 lat
  • Gość: YaBasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 23:31
    > - słyszałem, że mocno rozaczrowuje infa na Polit. Wrocł., podobno lepiej iść na
    >
    taaak? tylko która bo są 3:
    na Wydziale informatyki i Zarządzania - dużo programowania, vałkiem nieźle o sieciach,
    na Wydziale elektroniki - zasadniczo bardziej od strony "sprzętowej", ale sieci też bardzo dobrze
    na WPPT - chyba najbardziej teoretyczno-matematyczna
    no to która jest ta słaba? może wszystkie?
  • Gość: Asilka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 23:48
    Mimo ze wszyscy mi odradzają to ja sie zbuntowałam i chce iść na pielęgniarstwo
    na AM w Lublinie. Być może marne sa po tym perspektywy i każdy sie boi tego
    kierunku to mnie coś do niego ciągnie:)A co wy o nim myślicie???
  • Gość: Richelieu* IP: *.localdomain / *.zyg2.brewet.pl 17.06.05, 00:14
    > Jak pisałem, najlepiej znam się na filozofii. Otóż najlepszymi
    > drugokierunkowymi studentami filozofii są studenci fizyki. Oni też są
    > najlepszymi polonistami, tzn. znacznie lepiej piszą po polsku i składniej się
    > wysławiają od studentów polonistyki



    za tą złotą myśl powinieneś dostać złote usta, a w te złote usta złotą malinę,
    a z tych złotych malin złote uderzenie do głowy, bo nie dość głupoty to jeszcze
    fanatyzm. A kysz maro
    ;)
    zacznę Cię uważniej czytać, gdybyś się logował to byś był wyróżniony
  • Gość: David IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 08:17
    A co zamierzasz robić po japonistyce?
    Chodziło mi o to, że taki kierunek /jak japonistyka, filozofia/ wybierają
    ludzie, którzy realizują swoje zainteresowania, a nie tylko studiują by zdobyć
    popierek i wykształcenie. Co prawda to się chwali, lecz nie wiele daje.
    Wiekszość osób, które studiuje tylko dla przayjemności jest przy kasie. Za to
    "normalni" ludzie łączą przyjemnie z porzytecznym, wybierając kierunek, który
    ich interesuje a zarazem jest przyszłościowy. Naj mniej rozumiem osoby, które
    studiują "na siłe", coś co po za papierkiem nie daje im żadnej satysfakcji.
  • Gość: David IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 08:23
    Warto powiedzieć, że wszystkie filologie, czy to angielska, czaska bądź szwecka,
    nie dają NIC. W dzisiejszych czasach sama znajomość języka na niewiele sie zda.
    Z językiem można najwyżej zostać tłumaczem lub nauczycielem /i to nie z każdym
    językiem, bo szkoły gdzie sie wykłąda język czeski można szukac ze świecą/.
    Możmna wybrać się na każdy inny kierunek i na nim uczyć się języka. W ten sposób
    osiągamy jedno i drugie, choć wybór języków jest znacznie skromniejszy.
  • może i w Polsce perspektywy nie ciekawe w publicznej sł€żbie zdrowia, ale za
    granicą, albo w prywatnych klinikach jest o wiele lepiej

    poza tym kto wie jak to będzie wyglądac jak skończysz

    a jak Cię ciągnie to idź jak w dym, przynajmniej będzie Ci się miło studiowało i
    będziesz mieć poczucie, że robisz to co lubisz... a to jest w sumie IMO
    najważniejsze
    --
    Człowieku, świat stoi przed toba otworem, więc uważaj, żebyś przezeń nie wyleciał...
  • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 17.06.05, 16:34
    Wiele razy pisałem, że piszę o tym, co wiem. Opinię nt różnicy między poziomem
    władania polszczyzną przez fizyków i przez polonistów wyrobiłem sobie na
    podstawie lektury prac pisanych przez studentów różnych kierunków różnych
    uczelni. Oczywiście, są to różnice uśrednione. Nie wątpię bowiem, że na
    polonistyce znajdzie się kilku przyszłych pilchów.

    Złote laury ani inne wyróżnienia nie są mi potrzebne. Narażać się na akyszanie?
  • > Co zaś do znajomego, rzeczywiście trzeba być zyciowym du*kiem żeby mieć taką
    > wiedzę i jej nie wykorzystać.

    o, a od kiedy to bycie nauczycielem to taka straszna ujma? zawód jak każdy
    inny. powiedziałabym nawet, że jeden z tych bardziej godnych szacunku. nie
    rozumiem tych głosów. czy wg niektórych naprawdę lepiej być biurwą albo
    szczurem w amerykańskiej korporacji, niż nauczycielem? to tylko ja taka
    nienormalna jestem, że myślę odwrotnie?
  • Gość: K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 01:18
    jak już to szwedzka. a tak to chyba nie rozumiesz, że ludzie idący na filologie
    zdają sobie sprawę, że nie jest to kurs językowy i niektórzy nie wyobrażają
    sobie innych studiów. i nie pisz głupot, że te studia nic nie dają i potem czeka
    ludzi los "tylko" nauczyciela/tłumacza, bo swiadczy to tylko o Twoim
    ograniczonym myśleniu o filologii właśnie jak o szkółce językowej po której nie
    ma perspektyw -> bzdura. jakoś anglistom pracy nie brakuje. i kto powiedział, że
    kierunek studiów = zawód?
  • Gość: David IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 08:56
    Szwedzka, no tak mój błąd.

    Ok, to powiedz Mi co oprucz tłumaczenia i nauki języka w szkole może robić
    człowiek który skończy filologie, dajmy na to iranistyke? Oczywiście nie umie
    nic pa za tym, bo studiował tylko język i kulture Iranu.
    Trzeba przyjąć też, że ów człowek jest bez kasy i szedł na studia z perspektywą
    podjęcia pracy po ich skończeniu. Niestety nasza biedy człeczyna nie zalicza się
    do tych studentów, którzy studiują tylko dla przyjemności i rozwijania swoich
    zainteresowań, bo nie śpi na pieniądzach rodziców.
  • Gość: K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 11:53
    niektórzy poważnie myślą o karierze akademickiej (tak wiem mało popularne
    filologie to malutkie katedry i cieżko się załapać). po filologiach ludzie mają
    jakieś tam ogólne humanistyczne wykształcenie i nie ma tak, że tylko język i
    język nic wiecej. znajomy filolog para się dziennikarstwem i fotografią a nie
    nauczaniem czy tłumaczeniami czyli można pracować w innych miejscach niż szkoła.
    na dyplom patrzą zgoda, zle ważniejsze jest to co umiesz a studia tylko
    częściowo jeśli w ogóle przygotowują do pracy w przyszłości. wniosek: nie widzę
    problemu i dalej nie rozumiem dlaczego filologia to zły pomysł (nie tylko
    dlatego, że sama studiuję :)
  • Gość: hehehehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 23:29
    a skad po studiach weźmiesz ok 150 tyś na początek??? i pomyśl czy wogóle
    zarobisz na zus
  • Gość: pedagog#filolog IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 19.06.05, 08:43
    Filologia nawet polska jest w porządku, bo studia są bardzo naprawdę
    humanistyczne. Bardzo wiele się czyta co rozwija człowieka. Ja skończyłem
    filologię i pedagogikę. I co do pedagogiki to dobrego słowa nie mogę
    powiedzieć. Bo te studia oprócz tytułu nic mi nie dały. Po prostu strata
    czasu!!!!
  • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 19.06.05, 14:52
    Znam osobę po filologii romańskiej, która jest szefową komórki informatycznej w
    jednym z polskich oddziałów dużej międzynarodowej korporacji. Po prostu:
    najlepiej napisała testy.

    Nieważne, co jest na dyplomie. Ważne, co w głowie. Trzeba wybierać kierunki,
    które rozwijają intelektualnie, branża nie jest bardzo istotna.
  • Gość: bokiem IP: *.olsznet.ec.pl 19.06.05, 17:08
    Do fifi: A co sądzisz o filozofii na UMK?
  • Gość: mala IP: 83.238.133.* 19.06.05, 18:27
    hej!!! a co myslicie o geografii na u.wroc. i biotechnologii na pwr???? co lepsze?
  • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 19.06.05, 19:51
    Nie najgorsza. Znacznie ustępuje uj i uł. Może i uw. Mniej więcej równorzędna
    pod względem naukowym uz, uam, uwr, kul, umcs. Ale np. na uz i kul dają
    studentom większy wycisk, co skutkuje lepszym ich wykształceniem.
    Najmocniejszym punktem umk jest prof. Szahaj, znawca m.in. filozofii
    amerykańskiej, zwłaszcza politycznej, ale poza tym dość wszechstronny.
  • Gość: David IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 20:12
    Tak sutdiować filologie po to by potem uczyc filologii. Wspaniałe błędne koło.

    A tak serio, to myśle, że język powinien być obok drogi którą się wybiera,
    chyba, że che się być tłumaczem czy też nauczycielem, bo przeciez to piekne
    zawody, zwłaszcza ten drugi. Może filologia otwiera też inne drogi kariery, lecz
    tylko dla osób, które mają coś jeszcze więcej niż znajmość tego języka w głowie.
    Naprzykłąd pałają sie informatyką czy czym innym.
  • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 21:57
    Co do konkretnych uczelni i kierunków to odradzam prawo na Uniwersytecie Rzeszowskim. KIedys, gdy prawo podlegało UMCSowi to jeszcze było OK, ale od kiedy utworzono URZ to już porażka. Najlepsza kadra odeszła, korupcja ponoć kwitnie, a nauczanie odbywa się na bardzo niskim poziomie.
  • Gość: ja IP: 133.6.76.* 20.06.05, 05:45
    Zapewne tlumaczyc, a jesli nie...
    Prawde mowiac nei wiem, jakie studia sa przyszlosciowe i czy o gole mozna za
    takowe jakiekolwiek uznac (choc ja bym obstawiala sinologie). Nawet jesli w
    wieku 19stu lat wybierzesz przyszlosciowy kierunek, to po 5ciu moze sie okazac,
    ze decyzja nie byla wlasciwa.
    Zainteresowania ponad wszystko:-)
    Pozdrawiam
  • Gość: wiem-co-mówię IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.05, 11:46
    skończyłam drugi rok,więc wiem mniej więcej,co znaczą studia. I nie ma żadnej
    reguły,która mówilaby,na które kierunki warto iść, a na które nie. Po
    najlepszych studiach można nie znajdzie pracy,jeśli "nie czuje się" tematu, a
    osoba,która lubi swój kierunek, bo interesuje sie nim NA PRAWDĘ zawsze sobie
    poradzi...

    jeśli mogę coś poradzić, to NIE BÓJCIE SIĘ RZUCAĆ STUDIÓW, KTÓRE WAM NIE PASUJĄ!
    Pliss. Zróbcie to dla siebie. Ja nie rzuciłam, a teraz szkoda byłoby zmarnować
    2 lata...

    Wierzcie mi, im dalej w las, tym więcej drzew i trudniej się wycofać!

    Jeśli coś ci nie pasuje w studiach, to rzuć je bez namysłu, bo instynkt zawsze
    dobrze nam podpowiada!
  • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 20.06.05, 14:35
    Popieram cię z jednym wyjątkiem: "naprawdę" pisze się łącznie.
  • Gość: NiedoszłyArch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 15:14
    Ja zyciłem architekrure i tego nie załuje. Minołem się z powołaniem. Wyobrażałem
    sobie to inaczej. Nie dawało mi to satysfakcji. Uważam, że zrobiłem dobrze.
  • Gość: rybniczanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 16:00
  • Gość: kl IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.06.05, 00:23
    dla odmiany - cytat ze strony internetowej jednej z prywatnych szkół, jako
    przestroga, by tam się udać ;-)

    "MOŻNA SAMEMU DOBRAĆ SOBIE TEMPO STUDIOWANIA
    Studia eksternistyczne - system ten polega przede wszystkim na samoksztalceniu
    się w oparciu o wskazane przez Uczelnię podręczniki i inne pomoce naukowe
    zgodnie ze standardami i wymogami zawartymi w regulaminie Uczelni,
    zatwierdzonym przez Ministra Edukacji Narodowej i Sportu;"
  • Gość: bokiem IP: *.olsznet.ec.pl 21.06.05, 13:12
    Dzięki za odpowiedź. :-) Przyznaję, że trochę Cię podpuściłam, bo sama kończę
    właśnie te studia.:-D
    Szahaj- ok, ale mamy też bardzo zdolnego młodego doktora M.T. Zdrenkę, etyką się
    zajmuje. W ogóle sądzę, że jeszcze parę mądrych głów by się znalazło.;-)
    A czy moge prosić o rozwinięcie tego wątku: "Również badania brytyjskie i
    szwedzkie dowodzą, że absolwenci filozofii osiągają (nie od razu, zazwyczaj po
    kilku-kilkunastu latach po studiach) średnio najwyższe zarobki ze wszystkich
    grup absolwentów." Ciekawe, tylko takie badania "gdzieś tam, przez kogoś tam
    robione" to są średnio wiarygodne.
  • Gość: waw IP: 195.42.249.* 21.06.05, 13:16
    a co w tym zlego?
    studia eksternistyczne polegaja wlasnie na, ze tak okresle, wlasnym wkladzie i
    przede wszystkim wlasnej nauce.
  • Gość: Pawek IP: 202.49.35.* 05.07.05, 02:30
    studja po ktorych nic nie ma: psychologia marketing, politologia, nauki
    wszesnoszkolne, histria i jeszcze pare innych zupelny gnoj przez 5 lat, ja
    przez 5 lat obijalem sie na politechnice studjujac budownictwo ladowe non stop
    zabawy pijanstwo i co? obronilem sie w lipcu w zeszlym roku i dzis dostaje na
    reke 7650zl :-) pozdrawiam
  • Gość: Ender IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 09:48

    Fajnie, fajnie że masz super specjalizację i super płacę ale to nie wszystko.
    Studia humanistyczne dają ci dużo wiedzy ogólnej , poszerzasz swoje horyzonty.
    Po studiach ścisłych człowiek jest "kaleką"-nie wie nic o historii,socjologii,
    filozofii. To jest dla mnie dopiero gnój...
  • Gość: Ender IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 09:49

    A gdzie robisz? Może w Instytucie dziennikarstwa?
  • Gość: monia IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 05.07.05, 10:39
    Za to po studiach humanistycznych człowiek nie ma pojęcia o naukowych
    podstawach na jakich funkcjonuje wszechświat, a nie da się współcześnie być
    dobrym humanistą, a co dopiero filozofem! bez znajomości fizyki (ona przewija
    się nawet w opowiadaniach Borgesa i nie można bez fizy zrozumieć
    takiego "Ogrodu o rozwidlających się ścieżkach" a to przecież klasyka
    literatury). Poza tym taki człowiek nie wie jak jest zbudowany, jakie procesy
    zachodzą w jego organizmie, to dopiero tragedia, mieć w głowie tony cudzych
    książek a nie wiedzieć nawet dlaczego Cię ta głowa boli.
    Gdyby przeciętnego humanistę cofnąć kilkaset lat wstecz to mając cała swoją
    obecną wiedzę nie posunąłby świata o krok do przodu, nawet by sobie nie
    wymyślił prądu. Filozofię i literaturę można a nawet trzeba sobie czytać do
    poduszki, ale studiować powinno sie konkrety, bo chcąc nie chcąc, jesteśmy
    cywilizacją techniki i wydaje mi się, że wykształcony człowiek nie może sobie
    pozwolić na ignorancję w tej dziedzinie.
  • Gość: Ender IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 10:53

    Bo to wiedza dla specjalistów-ścisła i hermetyczna. Nadal utrzymuje że
    prawdziwym kalectwem jest nie znać historii, swojego kraju i świata, nie
    wiedzieć na jakich zasadach funkcjonuję społeczeństwo, nie znać podstaw prawa,
    ekonomii czy teorii polityki.
    Co z tego że wiesz jakie pierwiastki budują świat i z czego powstał albo ile
    komórek składa się na ludzki organizm, kiedy wiesz wszystko o tym co jest
    wewnątrz ale jesteś kompletnym ciemniakiem(bez urazy) jeżeli chodzi
    i "zewnatrz". Wykształcony człwiek to nie koleś obeznany z technologią czy
    operujacy sowbodnie prawami fizyki czy matematycznymi twierdzeniami. To gość
    który wie duzo o swiecie który go otacza ,rozumie go, zna przeszłośc i
    swobodbie porusz a się w wielu dziedzinach.
    Ja tam całą technologię pozostawiam specjalistom-nie interesuje mnie jak
    działa telewizor. Jak się zepsuje to wezwę elektryka. Ale tragedia było by
    gdybym nie wiedział jak wyglądała np.wojna polsko-bolszewicka z 1920 r. albo
    nie wiedziałbym kto to taki ten Freud, albo czym sie rózni system Saint-Lague
    od systemu D'hondta.
  • co myslicie o KRAKOWSKIEJ SZKOLE WYZSZEJ im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego?
    dokładnie to o pedagogice resocjalizacyjnej.
  • Gość: AnKa IP: *.provider.pl / 62.233.154.* 05.07.05, 13:25
    wie ktoś może coś więcej na temat zootechniki i biologii na akademi rolniczej
    we wrocławiu?tzn czy cięzko jest i czy jakas praca po tym ?
  • "Oprucz" i "napewno" to w jakiejs gwarze?
przejdź do: 1-100 101-200 201-203
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.