• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Najgorsze Studia-ostrzegamy gdzie nie iść!!!!!!!!! Dodaj do ulubionych

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 11:31
    Chciałabym puścić taki wątek bo wydaje mi się że powinniśmy ostrzec tych
    którzy chcą studiować. sami dobrze wiemy że nazwa kierunku lub renoma
    uczelnii to tylko przykrywka.Dlatego zachęcam do wpisywania.
    Pozdrawiam.
    Zaawansowany formularz
    • Gość: Miachaiło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 13:07
      Politologia-co chcecie po tym robić? NIC administracja za dużo tego,a pracy nie
      ma,to dla sekretarek,europeistyka i stosunki międzynarodowe-dla tych którzy mają
      ciocię/wujka w europarlamencie,a poza tym to sttudia o niczym,do niczego nie
      przugotowują,ale nie wiem dlaczego tyle ludzi się tam pcha.
      • 13.06.05, 14:09
        Racja... Politologia to studia bardziej dla pasjonatow...

        --
        Nie ma krzywdy nie do wybaczenia.
        • Gość: d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 17:46
          Ale co tam sie właściwie studiuje?!
      • 14.06.05, 23:08
        Z bardzo prostej przyczyny: nikt o zdrowych zmysłach nie traktuje politologii
        jako czegoś jedynego, na czym się ma opierać ich kariera. Zawsze do tego musi
        dochodzić albo drugi kierunek, albo zbieranie doświadczenia zawodowego. A
        ponieważ młodzież mamy coraz bardziej mobilną intelektualnie, to nie dziw się,
        że politologia jest na topie. Pozdrawiam.
    • Gość: Leah IP: *.unregistered.media-com.com.pl 13.06.05, 15:48
      dodam jeszcze:
      prawo (coraz trudniej o pracę),pedagogika,socjologia,fizyka,chemia (lepsza
      byłaby biotechnologia lub genetyka)polonistyka,i chyba najgorszy
      kierunek:marketing i zarządzanie, studia tak naprawdę o niczym, nasuwa mi się
      też bibliotekoznawstwo i informacja naukowa i filozofia.
      Natomiast jeśli pójść w drugą stronę to myślę że zawsze warto studiować języki
      obce,nie wiążą tak w kraju jak np Prawo (specjalista w dziedzinie prawa
      polskiego.
      • 13.06.05, 16:07
        heh, to ciekawe co w takim razie warto studiować?
        --
        I'm so happy cause today...albo i nie ale co tam :)
        • Gość: Marta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 13:01
          Nie polecam europeistyki. studia o niczym. a co wy potem bedziecie robić?? unia
          daleko.
      • Gość: kitek IP: *.ists.pl / *.ists.pl 13.06.05, 16:07
        prawo - towarzystwo niektórych ludzi studiujących tam, może czlowieka totalnie
        wypatrzyć - trzeba mieć jakąś odskocznię
        • Gość: lauryn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 11:11
          chyba wypaczyć... :/
      • 13.06.05, 16:08
        tzn oprocz tych językow obcych?
        --
        I'm so happy cause today...albo i nie ale co tam :)
      • Gość: grzes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.05, 16:46
        a co sądzicie o studiowano matematyki (nie chodzi mi o sp. nauczycielską :P)
        i o specjalościach finansowa stosowana i teoretyczna?? co warto itp ?
        • Gość: Leah IP: *.unregistered.media-com.com.pl 13.06.05, 16:55
          finansowa oczywiście,pomyśl sobie tak, co będzie jak nikt mnie nie przyjmie?
          jak stracę pracę, będziesz tylko teoretykiem a tak masz podkładkę że możesz
          stawiać na własną działalność gospodarczą.
      • Gość: biotechnolog IP: *.autocom.pl 13.06.05, 16:52
        chemia jest OK. bardzo dobre studia, czesto bardzo malo roznice sie od
        biotechnologii. dobry chemik prace znajdzie, w Polsce pewnie nawet latwiej niz
        biotechnolog.
        • Gość: bleble IP: *.polsl.pl / *.polsl.pl 20.02.06, 14:14
          Chemia nie. Zwłaszcza uniwersytecka. Za to technologia chemiczna to coś za co warto się brać. Daje naprawdę wiele możliwości.
      • Gość: Mary IP: *.kapy.bydg.pl / 217.97.147.* 17.07.05, 16:46
        Wszystko racja- oprócz tego ze warto studiować jezyki. Jeżeli już to tylko i
        wyłącznie jako drugi kierunek bo po pierwszym można albo zostać nauczycielem
        albo wyjechać do kraju którego język się doskonale poznało i być tam
        człowiekiem bez zawodu... Do języków KONIECZNIE trzeba coś dodatkowego!
      • 12.02.06, 22:24
        mnie się wydaję że Leah to uczelnię na zdjęciu widział(a) i się
        wymądrza.studiwałeś(aś) te kierunki że takim ekspertem jesteś?



        --
        _________________
        nie mam pomysłu na sygnaturę
      • Gość: majolka5 IP: *.telpol.net.pl 15.02.06, 18:14
        ale z samego jezyka obcego nie wyżyjesz!!!!!!!!!!!!!!
        • 07.06.06, 12:59
          > ale z samego jezyka obcego nie wyżyjesz!!!!!!!!!!!!!!

          Wprost przeciwnie, jako nauczyciel w szkole jezykowej ew tlumacz mozna
          spokojnie wyciagnac 3000 PLN
      • 07.06.06, 16:32
        Leah, studiowac jezyki? Co po tym mozna robic?

        Jestem po socjologi, pracuje w branzy lokalizacyjnej w UK. Wspolpracujemy z
        tlumaczami (freelance). 1-szy wymog - zatrudniamy tylko native speaker'ow. Moga
        oni tlumaczyc tylko na swoj jezyk. Jesli jestes po filologii wloskiej, masz
        prawo tlumaczyc tylko wloski na polski (nie na odwrot).

        Moim zdaniem jezykow warto sie uczyc, ale rownolegle. Na pierwszy kierunek
        studiow sie nie nadaja.
      • Gość: Leppiej IP: *.ing.uj.edu.pl 19.06.06, 12:34
        Co do fizyki to się mylisz. Reszta OK
    • Gość: Leah IP: *.unregistered.media-com.com.pl 13.06.05, 16:52
      Co warto studiować? więc moim zdaniem na pewno architekturę,medycynę (dobrych
      lekarzy jest jeszcze bardzo mało ale żeby nastawiać sie na specjalizację a nie
      internę);ekonomię,psychologię,stomatologię,farmację,ochronę
      środowiska,natomiast dziwi mnie jeszcze takie zainteresowanie Akademią Górniczo-
      Hutniczą, czy kierunkami stricte górniczymi.Warto studiować reklamę i
      PR,informatykę,budownictwo. Jak mi się coś jeszcze przypomni to dam znać :)
      Ja studiuje filologię angielską ,ale po studiach chcę założyć własną księgarnię
      lub sklep koszerny (niezła nisza na rynku w Warszawie jest tylko jeden)więc
      jakoś nie wiążę swej przyszłosci z karierą nauczyciela z pensją 1400 zł/na
      miesiąc.
      • 14.06.05, 23:37
        Przecież AGH to nie jest uczelnia górnicza !! To jedna z najlepszych politechnik w kraju, jest tam dużo różnych kierunków....
      • Gość: lala IP: 83.238.200.* 16.06.05, 15:41
        też ok przygotowują do biznesu, prowadzenia własnego albo robienia w
        korporacjach...

        jeśli oczywiście ktoś coś robi przez te 5 lat
      • Gość: hehehehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 23:29
        a skad po studiach weźmiesz ok 150 tyś na początek??? i pomyśl czy wogóle
        zarobisz na zus
      • Gość: Mary IP: *.kapy.bydg.pl / 217.97.147.* 17.07.05, 16:53
        Generalnie jest chyba lepiej studiować kierunki bardziej ogólne, nie czysto
        zawodowe jak np medycynę na której wycinają Ci 10 lat z życia (6 lat studiów
        plus specjalizacja) a potem można być TYLKO lekarzem (ew. pracować w firmie
        farmaceutycznej zapominając o latach studiów i doszkalając się w marketingu i
        PR) no ale jeżeli ktoś to naprawdę chce robić... Chemia, biologia, ekonomia,
        filologia polska- po tym mozna robic wszystko, wystarczy zrobić jakieś
        dodatkowe kursy czy pare semstrów z innego kierunku, który akurat tam w
        potencjalnej pracy się przyda
    • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 13.06.05, 18:19
      Żaden kierunek studiów nie daje pracy. Bardzo niewiele kierunków daje zawód.
      Ale na studia nie idzie się po zawód, lecz po wykształcenie, czyli po
      powiększenie własnej wydolności intelektualnej. Z tego punktu widzenia ważny
      jest nie tyle wybór gałęzi wiedzy, lecz wybór kierunku na określonej uczelni.
      Ten sam kierunek na jednej uczelni daje znakomitą okazję do zdobycia
      wykształcenia, a na innym jest zwykłym zawracaniem głowy. Na odwrót, na tej
      samej uczelni, nawet najznakomitszej, jedne kierunki są bardzo dobre, inne
      fatalne. Nie da się rzetelnie odpowiedzieć ani na pytanie o wybór kierunku (bo
      rzetalna odpowiedź brzmi: zależy na jakiej uczelni), ani o wybór uczelni (bo
      rzetelna odpowiedź brzmi: zależy jaki kierunek, tj. który instytut lub wydział).

      Gdy idzie o kierunek, o którym najwięcej wiem - filozofię - to ostrzegam przed
      uś i uksw. Natomiast generalnie zachęcam (polecam zwłaszcza uj i uł), bo znam
      wielu absolwentów filozofii, którym powiodło się świetnie w różnych branżach: w
      polityce, w działalności wydawniczej, w biznesie, w policji, a nawet w
      informatyce. Również badania brytyjskie i szwedzkie dowodzą, że absolwenci
      filozofii osiągają (nie od razu, zazwyczaj po kilku-kilkunastu latach po
      studiach) średnio najwyższe zarobki ze wszystkich grup absolwentów.
      • Gość: selen IP: *.multibiblioteka.waw.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.05, 18:28
        ...jest swietna w poznaniu (sama skladam teraz:)), chiałam tez na uj, ale tam
        sie dostac strasznie ciezko,a 80 zl jest za rejestracje, maja idiotyczny system
        erk (rejestracja dopiero, kiedy sie pozna wyniki)... Poza tym jeszcze to na
        filozoficznym jest nawet ok, ale stosowana, to podobno dno, nie maja żadnej
        kadry (czyt. przygotowanej kadry), porażka:/ odradzono mi, ja tez odradzam...
        • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 14.06.05, 01:10
          Potwierdzam: w Poznaniu lepsza niż na UJ.
          • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 19:02
            Na UAM psychologia jest fantastyczna:). JA jestem bardzo zadowolona:)
      • Gość: David IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 20:35
        Ciekawe. Nie wiedziałem o tym. Filozofia /pomimo, że mnie interesuje/ była
        zawsze dla mnie kierunkiem bez perspektyw, poprostu jak politologia czy
        japonistyka /dla pasjonatów, takich co mają tyle kasy, że idą na studia tylko
        poto by rozwijać zainteresowania/.
        ____

        Kierunki, które ja odradzam?
        Każdemu podoba się co innego, jak mówiłęm jedni studiują by zdobyć wykształcenie
        inni by rozwijać zainteresowanie /studia jako "hobby"/. Jak kogoś interesuje
        Leśnictwo na AR to czemu nie innego może zachwycać Rozród zwierząt /czy jakoś
        tak/ też miło ;)
        ____
        • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 14.06.05, 01:23
          To dlatego, że filozofia uczy dostrzegać problemy tam, gdzie się ich zazwyczaj
          nie dostrzega, a następnie rozważać je z różnych punktów widzenia. Poza tym
          jest dyscypliną wszechstronną, bynajmniej nie tylko "humanistyczną". W jej
          skład wchodzi logika, której spora część jest uprawiana matematycznie,
          metodologia nauk, która wymaga pewnej znajomości nauk przyrodniczych.

          Politologia daje dużo mniej. Filozof specjalizujący się w zakresie filozofii
          politycznej może łatwo uzyskać kompetencje politologiczne. Na odwrót dużo
          trudniej. Gdy o politologii mowa, to polecam uw, odradzam uj.

          Japonistyka daje kwalifikacje rzadko występujące, toteż perspektywy po niej są
          nie najgorsze. Na drugim biegunie jest pedagogika: tę studiuje najwięcej
          młodzieży w Polsce. Tymczasem kluczem do sukcesu jest nauczenie się czegoś, co
          mało kto umie. Poza tym pedagogika, jako cała dyscyplina, w Polsce stoi na
          niskim poziomie, toteż studia pedagogiczne dają kiepskie wykształcenie. Na
          każdej uczelni, najmniej kiepskie na umk (toruń).
          • 14.06.05, 23:12
            filozofia uczy dostrzegać problemy tam, gdzie się ich zazwyczaj
            > nie dostrzega
            Czytaj: "tam, gdzie ich nie ma" :)

            > Politologia daje dużo mniej. Filozof specjalizujący się w zakresie filozofii
            > politycznej może łatwo uzyskać kompetencje politologiczne. Na odwrót dużo
            > trudniej.
            Kompetencje filozoficzne też są niczym, jeśli się ich nie poprze czymś spoza
            filozofii.
            • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 14.06.05, 23:36
              Bo też nie ma niczego takiego, jak kompetencje filozoficzne oderwane od
              przedmiotu. Przedmiotem analizy filozoficznej musi być COŚ. Dlatego filozof
              musi być co najmniej dyletantem w innej, a najczęściej w kilku innych
              dyscyplinach. A dyletancką znajomość przedmiotu w razie potrzeby łatwo
              pogłębić, jeśli się ma odpowiednio wykształcony intelekt.
              • 14.06.05, 23:51
                Chcesz powiedzieć, że filozof powinien się znać na wszystkim po trochu? Także
                na np. reklamie, modzie? Są przecież takie specjalności jak filozofia reklamy
                czy filozofia mody, ale to chyba są profesje zbyt wąskie.
                • Gość: jaa IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 13.09.05, 10:13
                  filozofia mody?? hahahah jest jeszcze coś takiego jak nadużywanie słowa
                  "filozofia" nie rozumiejąc przy tym znaczenia tego słowa. Filo- umiłowanie(mniej
                  więcej) Sofia- mądrość
                  :]
        • Gość: ja IP: 133.6.76.* 16.06.05, 06:03
          Nie mam kasy, a jakos poszlam na japonistyke. Straszna glupote ktos tu palnal!
          • Gość: David IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 08:17
            A co zamierzasz robić po japonistyce?
            Chodziło mi o to, że taki kierunek /jak japonistyka, filozofia/ wybierają
            ludzie, którzy realizują swoje zainteresowania, a nie tylko studiują by zdobyć
            popierek i wykształcenie. Co prawda to się chwali, lecz nie wiele daje.
            Wiekszość osób, które studiuje tylko dla przayjemności jest przy kasie. Za to
            "normalni" ludzie łączą przyjemnie z porzytecznym, wybierając kierunek, który
            ich interesuje a zarazem jest przyszłościowy. Naj mniej rozumiem osoby, które
            studiują "na siłe", coś co po za papierkiem nie daje im żadnej satysfakcji.
            • Gość: ja IP: 133.6.76.* 20.06.05, 05:45
              Zapewne tlumaczyc, a jesli nie...
              Prawde mowiac nei wiem, jakie studia sa przyszlosciowe i czy o gole mozna za
              takowe jakiekolwiek uznac (choc ja bym obstawiala sinologie). Nawet jesli w
              wieku 19stu lat wybierzesz przyszlosciowy kierunek, to po 5ciu moze sie okazac,
              ze decyzja nie byla wlasciwa.
              Zainteresowania ponad wszystko:-)
              Pozdrawiam
    • Gość: Tawananna* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 19:52
      Ja chciałam tylko wystąpić w obronie polonistyki - może nie są to studia z
      najlepszymi perspektywami pracy ze wszystkich kierunków;), ale nie sądzę, by z
      założenia miały być to studia najgorsze.

      Ja wymienię:
      - zdrowie publiczne (ze względu na eklektyczność programu)
      - zarządzanie i marketing, zwłaszcza na dziwnych, nieznanych uczelniach
      prywatnych
      - budowa mostów czy coś takiego;) - nie znam dokładnej nazwy, ale znajomy ma na
      tyle wąską specjalizację, że bardzo trudno mu znaleźć pracę w zawodzie - są
      chyba lepsze kierunki na politechnice :).
      - wszystko na beznadziejnych uczelniach... - bo mówiąc o najgorszych kierunkach
      warto dodawać nazwę uczelni; IMHO nie ma chyba kierunku który jest absolutnie
      beznadziejny absolutnie wszędzie...
    • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 02:08
      ktoś zapytał się co warto studiować...
      moim zdaniem wszystkie (może nie wszystkie ale większość) kierunków
      technicznych.
      Nie chce nikogo obrażać, ale wydaje mi się, że najmniej konkretene pod tym
      względem są uniwersytety, co robić np. po filozofii?
      Mocno dziwią mnie statystki przyjęć na studia np. na UW na geografie 6 osób,
      histora 9, co ci ludzie chcą potem robić??? jedyna odpoiwedz idą do szkoły
      uczyc.
      • Gość: Sleeper. IP: *.ci.uw.edu.pl 14.06.05, 07:33
        Bibliotekoznawstwo - ale nie dlatego, żeby samo w sobie było kijowe. W
        niektórych ośrodkach program studiów jest nawet dobry i jest sie czego uczyc
        przez 3 lata przynajmniej, zeby miec licencjat. Ale niestety nie ma ŻADNEGO
        ośrodka w kraju, gdzie by ten kierunek prowadzili kompetentni ludzie.
        Tio wszystko co miałem do napisania.
      • Gość: Starling1 IP: *.net.autocom.pl 14.06.05, 09:17
        Kierunki techniczne..zastanawiające jest jedno-powiem to na przykładzie mojej
        szkoły-mianowicie,że nawet ludzie z klas mat-fiz pchają się na Uniwersytet i
        Akademię Ekonomiczną,z kolei mało kto składa na Polibudę albo AGH.Coś tu jest
        nie tak,skoro nawet spece z tych dziedzin uciekają od tych 'przyszłościowych'
        kierunków.
        • 14.06.05, 18:19
          Moim zdanie opowiadasz głupoty. To właśnie na politechnikę i AGH idzie mnóstwo
          ludzi, a nie na np.UJ.
          --
          mała_a
          • 14.06.05, 23:48
            Inna sprawa że oprócz ścisłych przedmiotów ( mata, fiza, chemia) i informatyki Uniwersytet nie ma nic do zaoferowania dla absolwentów mat-fizu (pomijam geografię i markieting ;))
            Zwykle ścisłe umysły idą na poli bo z gruntu przygotowują one bardziej praktycznie(albo tak się wszystkim wydaję)
          • Gość: Starling IP: *.net.autocom.pl 03.08.05, 07:34
            Przecież mówię,że się opieram na pewnych informacjach.To rzeczywiście gadam
            głupoty,mistrzu.
            • Gość: IKS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 08:16
              a co sądzicie o germanistyce na UŁ????
        • Gość: Mary IP: *.kapy.bydg.pl / 217.97.147.* 17.07.05, 16:56
          Bo to nie są łatwe studia! z tego co się rozglądałam to warto iść na
          budownictwo, wciąż jest zapotrzebowanie na specjalistów w tej dziedzinie
        • Gość: HellHax IP: *.net.autocom.pl 13.09.05, 22:16
          bo studia techniczne są cięzkie i trzeba sie uczyć a nie imprezować...a taka
          perespektywa nie jest interesujaca dla mlodych ludzi w Polsce...a poza tym
          trzeba umiec mateme a to bardzo okraja grono ludzi ktorzy by mogli studiowac na
          uczelniach technicznych
    • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 11:50
      to, że akurat ludzie nie idą na techniczne kierunki nie oznacza, że są złe,
      raczej każdy sugeruje się tym że ciężko tam przetrwać.
      Bo jeśli podążać tym tokiem myślenia to najlepsza jest psychologia, filozofia,
      historia...
      • Gość: magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 12:05
        Pusczajac ten wątek myslałam raczej o konkretach na jaki kierunek nie iśc i na
        jakiej uczelni np. prawo na UW bo może kierunek jest spoko,ale np. na danej
        uczelnii jest lipny,więc bardzo proszę o konkrety ku przestrodze, nazwa
        kierunku i "super uczelnia"
        • Gość: KKK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 12:37
          Właśnie, prosimy o konkrety. z własnego doświadczenia, lub od znajomych
          napiszcie która uczelnia jest kiepska i jaki wydział. Szczególnie chodzi o
          uniwersytety, gdyż jest tam duża rozbieżność między różnymi kierunkami pod
          względem nauczania. I dlaczego?
          • Gość: Kasiula_niah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 14:02
            Hmmm a co myslicie o dziennikarstwie , bo fakt faktem maturka dopiero przede
            mna ale bardzo mnie rajcuje ten kierunek...
            • Gość: Mary IP: *.kapy.bydg.pl / 217.97.147.* 17.07.05, 16:59
              Nie polecam. Kierunek raczej mętny a jeżeli faktycznie myślisz o
              dziennkiarstwie to idź na polonistyke - w każdej gazecie, stacji radiowej itp
              to jest o wiele lepiej widziane niż dziennikarstwo właśnie
            • Gość: kaśka IP: *.laczpol.net.pl 07.06.06, 17:19
              co sądzicie o towaroznawstwie na Akademii Morskiejw Gdynii
    • Gość: gfdg IP: *.telsten.com / *.telsten.com 14.06.05, 14:31
      NIe polecam informatyki i informatyki stosowanej na UMK!
      • Gość: vita IP: *.net.autocom.pl 14.06.05, 15:35
        Eeee, pesymizm to od tej maturki?
        Idź wedle zainteresowań, a nie sugeruj się komentarzami z forum :) Co z tego,
        że pójdziesz na sławną i jakże wychwalaną informatykę/prawo/medycynę/(...),
        jeżeli nie skorzystasz, tylko stracisz te parę lat...

        Dla chcącego nie ma nic trudnego.
      • Gość: zenek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 12:26
        a mozesz wyjawić dlaczego ??
    • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 15:30
      co do Uniwersytetów to nie polecałbym opolskiego, o innych nie mogę więcej
      powiedzeić.
      "złe" kierunki:
      - ochrona środowiska (ogólnie, taką opinię słyszałem)
      - europeistyka (znajoma wyjechała do Irlandii bo pracy nie miała)
      - chemia, fizyka (ogólnie)
      - astronomia (znajomy skończył i uczy dzieci w szkole)
      - wydział PPT na Polit. Wrocławskiej (dla niemal geniuszy, masz dwie drogi,
      albo kontynujesz kariere naukową, albo idzies uczyć w szkole - taką opinię
      słyszałem)
      - psychologia (podobno rynek pracy wyczerpuje się bardzo intensywnie -
      informacje z mediów)
      • Gość: Kuba IP: w3cache.* / *.2-0.pl 14.06.05, 16:05
        fizyka najgorsza??..no chyba stary żartujesz
        jak ktoś skończy fizykę to jest gość.
        nie wiem czy wiesz ilu znanych przedsiębiorców,finansistów,polityków,anlityków
        rynku i innych skończyło fizykę.
        lepiej sprawdź sobie zachodnie portale z ofertami pracy i nie piernicz potem
        głupot ,że fizyka to zły kierunek.według mnie to jeden z najlepszych jeśli nie
        NAJLEPSZY kierunek studiów.
        btw-sam nie studiuję fizyki.
        • Gość: A. IP: *.aster.pl 14.06.05, 16:40
          Nie zgadzam się,że politologię można zaliczyć do najgorszych studiów.Owszem,są
          to studia dla pasjonatów, głównie dla ludzi którzy chcą potem znaleźć się w
          dziennikarstwie.NAtomiast na ten kierunek idą czasem takie tępaki że aż główa
          mała,tylko dlatego że jest popularny.Dlatego odradzam pójście na politologię
          wszystkim osobom ,które polityką się nie interesują.A rzeczy po niej można
          robić wiele,oczywiście nie w zawodzi, tylko w dziedzinach pokrewnych:)
          • 14.06.05, 23:15
            Popieram z całą mocą. Niestety, niektórzy studenci tego kierunku często nie
            wiedzą np. kto to jest Henryk Stokłosa...
            • Gość: bez przesady IP: *.ino.tvknet.pl / 217.98.71.* 19.06.06, 16:36
              hmm...może nie wiedzą na uczelniach prywatnych, ale większosć wie to już w
              liceum (w dobrych liceach oczywiście, takich jakie np. sama kończyłam :P)
        • 17.06.06, 13:09
          Możliwe, tylko cała filozofia właśnie w tym, żeby to skończyć:)
          --
          dama z uasiczką

          Moja silna wola - pierwsza lepsza kurew/ Puszcza się i łajdaczy
      • Gość: elafan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 16:36
        Gość portalu: p@sztet napisał(a):
        > - chemia, fizyka (ogólnie)
        > - astronomia (znajomy skończył i uczy dzieci w szkole)

        Przepraszam ale co oznacza to 'ogólnie' ?
        'znajomy skończył i uczy dzieci w szkole' - to akurat źle świadczy o znajomym a
        nie o astronomii...
      • 14.06.05, 17:33
        Znajoma po europeistyce wyjechala do pracy do Irlandii? A moj znajomy skonczyl
        filologie polska i siedzi w Anglii. To czy masz prace czy nie, nie zawsze jest
        zalezne od kierunku studiow...
        Moj znajomy skonczyl europeistyke i wyjechal do Belgii. Pracuje w konsulacie.
        Nie ma reguly.

        --
        Nie ma krzywdy nie do wybaczenia.
      • 14.06.05, 19:06
        ciekawe jak niby mogła skońcyć europeistykę jak absolwentów tego ierunku nie ma
        (dopiero w tym roku bedą), chyba że mowa o specjalizacji od jakiegoś
        kulturoznawstwa, ale to zupełónie inna kwestia jest
        --
        Człowieku, świat stoi przed toba otworem, więc uważaj, żebyś przezeń nie wyleciał...
        • 06.07.05, 16:27
          Moja ciotka skonczyła europeistyke 3 lata temu, wiec co pieprzysz ze nie ma
          abslowentow...
      • Gość: 411 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 12:37
        Co Ty za głupoty wypisujesz! Ochrona środowiska wydaje mi się dobra ze względu
        wejścia do UE (większe perspektywy pracy) europeistyka też niczego sobie, a o
        psychologii już nie wspomne... uważam iż są to bardzo przyszłościowe kierunki!
        • Gość: 411 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 12:41
          to było do paszteta, któremu takie kierunki wydają się marne
        • Gość: żiżka IP: *.ino.tvknet.pl / 217.98.71.* 19.06.06, 16:41
          Mam kumpla po ochronie środowiska, po tym nie ma żadnych szans na prace. Gdyby
          nie to, że ma spore znajomości i dobre koneksje rodzinne, to w życiu by nie
          znalazł pracy. Dodam, że nie pracuje w zawodzie i jego praca mimo że dobra,
          prestiżowa i dobrze płtna, nijak się ma do kierunku, który skończył...
    • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 16:53
      taaaak zgadzam się co do fizyki, ale takich osób ktore robią coś więcej niż
      uczą dzieci w szkole po tym kierunku jest bardzo bardzo mało. Nie miałem
      zamiaru nikogo obrazić, ale ilu absolwentów astronomii będzie pracowało w tej
      dziedzinie? 10%?
      Co zaś do znajomego, rzeczywiście trzeba być zyciowym du*kiem żeby mieć taką
      wiedzę i jej nie wykorzystać.

      Mnie również intersuje fizyka, ale tam nie pójdę. Spójrz obiektywnie, ile jest
      zakładów/firm/instytucji które potrzebują fizyka. Każdy szuka konkretnego
      specjalisty np. mechanika.
      Chyba, że jest to fizyka (albo chemia) z jakąś specjalnością (nie mam pojęcia
      jakie są kierunki na fizie, ale na pewno jakieś są), wtedy z pewnością łatwiej
      o robotę. W ogóle świetnym rozwiązaniem jest bycie np. mechanikiem i dodatkowo
      skończyć fizę. Wtedy ktoś taki to naprawe gość.
      • 14.06.05, 17:25
        Gość portalu: p@sztet napisał(a):
        > taaaak zgadzam się co do fizyki, ale takich osób ktore robią coś więcej niż
        > uczą dzieci w szkole po tym kierunku jest bardzo bardzo mało.

        Nie no - skąd Ty masz te dane?

        > Nie miałem zamiaru nikogo obrazić, ale ilu absolwentów astronomii będzie
        pracowało w tej dziedzinie? 10%?

        Nie wiem ile % ale myślę, że to zależy tylko od nich - czy są mobilni i
        naprawdę zainteresowani pracą w zawodzie. Również od tego jak są zdolni -
        astronom to wszak zawód elitarny i, nie oszukujmy się, przeznaczony dla
        pasjonatów.

        > Mnie również intersuje fizyka, ale tam nie pójdę. Spójrz obiektywnie, ile
        > jest zakładów/firm/instytucji które potrzebują fizyka. Każdy szuka
        > konkretnego specjalisty np. mechanika.

        Patrzę obiektywnie i co widzę? Masę specjalności/specjalizacji, które można
        wybrać przed lub już na studiach. To przecież nie jest tak, że przez 5 lat
        uczysz się wszystkiego. Z tego co mi wiadomo (mam głównie informacje nt. chemii
        ale na fizyce zapewne jest podobnie lub tak samo) to na poznanie głównych
        działów fizyki masz pierwsze 3 lata. Później wybierasz zakład w którym chcesz
        pisać pracę magisterską i tu już siedzisz we względnie jednorodnej tematyce.

        Jeżeli chodzi o chemię to specjalności jest krocie : chemia biologiczna
        (+podstawy biologii molekularnej i biotechnologii), chemia środowiska,
        informatyka w chemii, analiza i synteza, chemia nowych materiałów i wiele wiele
        innych.

        Poza tym, jeżeli ktoś już decyduje się na studia tego typu, to powinien być
        IMHO naprawdę tym zainteresowany no i zdeterminowany. Jeżeli komuś zależy na
        tym by uprawiać naukę to nie będzie miał oporów nawet przed wyjazdem za
        granicę, gdzie chemicy i fizycy (biotechnolodzy i inni) cieszą się
        świetnym 'wzięciem'.
        Jeżeli jednak ktoś chce najmniejszym kosztem prześliznąć się przez 5 lat
        studiów to niech już sobie szuka pracy w szkole albo idzie rejestrować jako
        bezrobotny.

        P.S. Czy Ty się kiedyś nauczysz odpowiadać pod właściwymi postami? ;)
        --
        Pierwsze prawo pracowni laboratoryjnej:
        - Goraca probówka wygląda dokładnie tak samo jak zimna.
        • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 14.06.05, 19:02
          Fizyka generalnie jest świetnym kierunkiem, bo chyba najtrudniejszym. W związku
          z tym ukończenie fizyki jest równoznaczne z uzyskaniem świadectwa najwyższych
          kwalifikacji intelektualnych. Kiedy w USA zrezygnowano z kontynuowania
          kosztownej budowy gigantycznego akceleratora, który miał przebiegać przez
          niemal cały kraj, z dnia na dzień straciło pracę 20 tys. fizyków. Wbrew
          wcześniejszym obawom okazało się, że niemal wszyscy niemal z dnia na dzień
          dostali pracę, i to intratną. Wchłonęła ich giełda i instytucje okołogiełdowe.
          • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 14.06.05, 19:05
            Jak pisałem, najlepiej znam się na filozofii. Otóż najlepszymi
            drugokierunkowymi studentami filozofii są studenci fizyki. Oni też są
            najlepszymi polonistami, tzn. znacznie lepiej piszą po polsku i składniej się
            wysławiają od studentów polonistyki.
            • Gość: Richelieu* IP: *.localdomain / *.zyg2.brewet.pl 17.06.05, 00:14
              > Jak pisałem, najlepiej znam się na filozofii. Otóż najlepszymi
              > drugokierunkowymi studentami filozofii są studenci fizyki. Oni też są
              > najlepszymi polonistami, tzn. znacznie lepiej piszą po polsku i składniej się
              > wysławiają od studentów polonistyki



              za tą złotą myśl powinieneś dostać złote usta, a w te złote usta złotą malinę,
              a z tych złotych malin złote uderzenie do głowy, bo nie dość głupoty to jeszcze
              fanatyzm. A kysz maro
              ;)
              zacznę Cię uważniej czytać, gdybyś się logował to byś był wyróżniony
              • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 17.06.05, 16:34
                Wiele razy pisałem, że piszę o tym, co wiem. Opinię nt różnicy między poziomem
                władania polszczyzną przez fizyków i przez polonistów wyrobiłem sobie na
                podstawie lektury prac pisanych przez studentów różnych kierunków różnych
                uczelni. Oczywiście, są to różnice uśrednione. Nie wątpię bowiem, że na
                polonistyce znajdzie się kilku przyszłych pilchów.

                Złote laury ani inne wyróżnienia nie są mi potrzebne. Narażać się na akyszanie?
      • 17.06.05, 23:29
        > Co zaś do znajomego, rzeczywiście trzeba być zyciowym du*kiem żeby mieć taką
        > wiedzę i jej nie wykorzystać.

        o, a od kiedy to bycie nauczycielem to taka straszna ujma? zawód jak każdy
        inny. powiedziałabym nawet, że jeden z tych bardziej godnych szacunku. nie
        rozumiem tych głosów. czy wg niektórych naprawdę lepiej być biurwą albo
        szczurem w amerykańskiej korporacji, niż nauczycielem? to tylko ja taka
        nienormalna jestem, że myślę odwrotnie?
    • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 17:03
      tak swoją drogą złe kierunki to które akurat Cię nie interesują.
      "złe kierunki":
      - cała Polit. Opolska
      - słyszałem, że mocno rozaczrowuje infa na Polit. Wrocł., podobno lepiej iść na
      Uniw. (rzeczywiście w rankinach kierunek inf. na UNiw. miał wyzsza pozycję)
      - górnictwo(?)-sam to teraz wymyśliłem, ale jest to raczej padający sektor
      - Akademia Rolnicza we Wroc. (podobno poza naprawe kilkoma dobrymi kierunkami
      to lipa)
      - AWF - nie wiem jak się to nazywa, ale chodzi o te chyba najpopularniejsze, po
      których rozną profesorowie:) (nie mówię tu o rehabilitacji, turstyce i kilku
      naprawde niezłych kierunkch)
      Jak sobie coś przypomne to wrzuce
      • Gość: dOmI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 00:38
        co do rolniczej na wroclawiu wykluczmy z tego rankingu weterynarie bo podobno
        tam jest najlepsza, co do inf. na politechnice tez sie nie zgodze... moj kuzyn
        jest na 5 roku i przed nim wiele perspektyw... juz od 2 roku pracuje ale trzeba
        przyznac ze nalezy raczej do pasjonatow zeby nie powiedziec 'kujonow'...
      • Gość: YaBasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 23:31
        > - słyszałem, że mocno rozaczrowuje infa na Polit. Wrocł., podobno lepiej iść na
        >
        taaak? tylko która bo są 3:
        na Wydziale informatyki i Zarządzania - dużo programowania, vałkiem nieźle o sieciach,
        na Wydziale elektroniki - zasadniczo bardziej od strony "sprzętowej", ale sieci też bardzo dobrze
        na WPPT - chyba najbardziej teoretyczno-matematyczna
        no to która jest ta słaba? może wszystkie?
        • 13.07.05, 00:00
          nie straszcie mnie, ja w tym roku złożyłem podanie na infe na IZ, mam nadzieje
          że dobrze wybrałem. Mam szansę iść do wawy na infę na polibudę, co byście mi
          poradzili? wrocław czy wawa?
    • Gość: mistrz IP: 212.244.168.* 14.06.05, 18:57
      tam nie pachjacie sie informa gdzie tej informy ze swieczka szukac!! reszta tez bagno
      www.wszia.edu.pl
      • 14.06.05, 19:23
        Prawda jest taka, że większość absolwentów nie pracuje w wyuczonym zawodzie,
        ale i tak sobie radzi.
        --
        www.antyrydzykanci.blog.onet.pl
    • 14.06.05, 23:02
      Po pierwsze należy wybierać kierunek studiów zgodnie z zainteresowaniami, a nie
      opiniami czy perspektywami zawodowymi po nim. co jest popularne dzis może byc
      kompletnie nieprzystawalne do realiów rynku za 5 lat.
      po drugie warto potraktować studia jako 5letni okres inwestowania w swoje życie
      intelektualne. Brać udział w pracach kół naukowych, samorządów, gazetek
      studencki/wydziałowych, czy chodzić na inne kierunki na wybrane wykłady. Po
      prostu robić wszystko, żeby wykorzystac możliwości jakie dają studia. Najlepeij
      pod tym wzgledem jest oczywiście na największych uczelniach państwowych. Nie
      nastawiać sie tylko na tym, co po studiach, jaka praca, czy to mi sie przyda.
      Rozwój intelektualny nigdy nie zaszkodzi, a moze pomóc przy ewentualnym
      przekwalifikowaniu się.
      Po trzecie wypiszę teraz liste najgorszych kierunków na konkretnych uczelniach.
      Skompilowałam ja na podstawie własnych doświadczen, i doświadczen znajomych.
      A więc:
      - zarządzanie i marketing na SGGW
      - filologie na UW może poza angielską. niestety dośc niski poziom nauczania.
      dużo niepotrzebnej roboty, a perspektywy naprawdę nikłe, można być dobrym
      lektorem po studium nauczycielskim, studia magisterskie stanowczo tylko dla
      pasjonatów
      - nauki polityczne na UW, oraz osławione dziennikarstwo - niski poziom, mało
      autorytetów naukowych za to dużo kuriozalnych postaci prowadzących zajęcia, w
      dodatku dziennikarstwo nie daje żadnej praktyki i nikt nie chce takich
      niedoświadczonych dziennikarzy zatrudniać
      - Akademia ekonomiczna Poznań - stanowczo przereklamowana
      - filozofia i socjologia na KUL
      - turystyka na warszawskim AWF - kierunek utworzony chyba tylko po to by
      naciagać na kase nieświadomych studentów, poza tym trudno się dostać bez
      wsparcia kogoś stamtąd (przekręty na egzaminach wstępnych az miło...)
      tyle...
      --
      www.katmoso.blox.pl
      • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 14.06.05, 23:29
        Filozofia na kul nie jest, a przynajmniej nie była zła. Dowodem na to jest, że
        sporo profesorów filozofii z różnych uczelni wywodzi się właśnie stamtąd. Mało
        który uniwersytet ma taką siłę eksportową w tej dyscyplinie.
    • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 01:48
      wszystko prywatne
    • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 01:48
      może poza wyjątkami
      • Gość: ppp IP: 212.244.54.* 15.06.05, 09:56
        Myślę że administracja to bardzo dobry kierunek jest łatwiej znaleść pracę.
        Ajak wy myślicie?
        • Gość: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 12:48
          jestem za!
        • Gość: ktosia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 14:03
          popieram!:)
          • Gość: mich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 00:43
            a wlasnie ze nie!!! Pracodawcy wola zatrudniac prawnikow bez aplikacji- wiedza
            szersza i głebsza, a administracja to takie nic,troche prawa troche ekonomii.
            No i niech mi ktos powie ze cywila mozna sie nauczyc w jeden semestr! cz
            ogolna, rzeczowka, zobowiazki, spadki i rodzinne- absurd!!!!!!!!!!!!
    • 15.06.05, 16:56
      DZIENNIKARSTWO NA UJ!!!
      jedna wielka sciema, niczego cie nie ucza - nieczego co potem jako
      dziennikarka/arz mozesz wykorzystac! wszystko jest jakby obok. strasznie zaluje stracownego czasu
      • Gość: krakus IP: *.uci.agh.edu.pl / *.uci.agh.edu.pl 15.06.05, 19:53
        To wybrac trzeba bylo dziennikarstwo (studia podyplomowe) na Akademii
        Pedagogicznej w Krakowie, tam wiele osob konczy i sa zadowolone!!
      • Gość: Julkaaaaaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.05, 22:28
        Właśnie zamierzam zdawac na UJ na dziennikarstwo - naprawdę tak kategorycznie
        odradzasz???Z czego radzisz się przygotować na egzamin wstępny? Dzięki za
        odpowiedź. Pozdrawiam!!!
        • 16.06.05, 14:53
          Julkaaaaaa, naprawde kategorycznie odradzam.
          zreszta popytaj innych ludzi, powiedza to samo.

          co do egz wstepnych, jezeli masz to we krwi i wszystkim sie interesujesz, to sie dostaniesz.

          czasami oszukuja i na tescie z wosu robia test z historii najnowszej, tj od konca II wojny:) wiec na wszelki wypadek nauczyc sie wosu + historia
          z polskiego lubia uzupelnianie luk jakiegos znanego wiersza lub dziela. np. z pana tadeusza - nie wiem co oni chca tym zadaniem sprawdzic, a poza tym nowosci ksiazkowe i ksiazki dziennikarzy lub ludzi mediow (nie masz ich czytac ale znac tytuly). to jest pierwszy etap, a drugi - tam o wszystko moga cie zapytac, wiec nie warto sie w ogole przygotowywac:)
          pzdr
          • Gość: Asilka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 23:48
            Mimo ze wszyscy mi odradzają to ja sie zbuntowałam i chce iść na pielęgniarstwo
            na AM w Lublinie. Być może marne sa po tym perspektywy i każdy sie boi tego
            kierunku to mnie coś do niego ciągnie:)A co wy o nim myślicie???
            • 17.06.05, 08:27
              może i w Polsce perspektywy nie ciekawe w publicznej sł€żbie zdrowia, ale za
              granicą, albo w prywatnych klinikach jest o wiele lepiej

              poza tym kto wie jak to będzie wyglądac jak skończysz

              a jak Cię ciągnie to idź jak w dym, przynajmniej będzie Ci się miło studiowało i
              będziesz mieć poczucie, że robisz to co lubisz... a to jest w sumie IMO
              najważniejsze
              --
              Człowieku, świat stoi przed toba otworem, więc uważaj, żebyś przezeń nie wyleciał...
    • 16.06.05, 13:16
      nic wam ta szkola nie da, wyjdziecie z mniejsza wiedza niz weszliscie bo ta
      skzola oglupia, na dodatek ta ich biurokracja jest nie do zniesienia, jelsi
      ktos chce zdobyc dobre wyksztalcenie to niech tam nie idzie
      to szkola dla tych ktorzy chca dostac papierek i tyle i nic wiecej (tak tak ta
      szkola to tak jakby kupic dyplom na bazarze)
    • Gość: mandarynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 14:00
      I jej liczne nielegalne filie. Tego się nawet nie da opowiedzieć. Oczywiście,
      szkoła kusi "renomą" i "prestiżem" ;-)
      • Gość: kaśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 14:10
        zawsze wydawalo mi sie ze UW to kult uczelni,starsi doswiadczeni profesorowie i
        w ogole prestiż,a tu taka lipa, jestem tam na podyplomowych PR,porażka, płac
        kasę a my ci damy papier, sami wykladowcy niedouczeni (jeden nie ma mgr),robia
        łaskę ze przychodza na zajecia, albo wprost mowia ucze tutaj bo mi bardzo
        dobrze placa.
        nic dziwnego za rok placimy 8000 pln
        • Gość: Ender IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 09:49

          A gdzie robisz? Może w Instytucie dziennikarstwa?
        • Gość: asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 08:02
          Ja studiuję na UW, na polonistyce i..niestety też się zawiodłam. Wykładowcy są
          ( ja przynajmniej takich mam) młodzi i bardzo zadufani w sobie, że są na UW.
          Brak jest często podstawowych zasad kultury w stosunku do studentów, na
          porządku dziennym jest szowinizm i obrażanie studentów... wiedzy trochę, ale
          wiele osób 'olewa' to, co robi. Dodam, że jestem na studiach dziennych.
    • Gość: David IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 08:23
      Warto powiedzieć, że wszystkie filologie, czy to angielska, czaska bądź szwecka,
      nie dają NIC. W dzisiejszych czasach sama znajomość języka na niewiele sie zda.
      Z językiem można najwyżej zostać tłumaczem lub nauczycielem /i to nie z każdym
      językiem, bo szkoły gdzie sie wykłąda język czeski można szukac ze świecą/.
      Możmna wybrać się na każdy inny kierunek i na nim uczyć się języka. W ten sposób
      osiągamy jedno i drugie, choć wybór języków jest znacznie skromniejszy.
      • Gość: K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 01:18
        jak już to szwedzka. a tak to chyba nie rozumiesz, że ludzie idący na filologie
        zdają sobie sprawę, że nie jest to kurs językowy i niektórzy nie wyobrażają
        sobie innych studiów. i nie pisz głupot, że te studia nic nie dają i potem czeka
        ludzi los "tylko" nauczyciela/tłumacza, bo swiadczy to tylko o Twoim
        ograniczonym myśleniu o filologii właśnie jak o szkółce językowej po której nie
        ma perspektyw -> bzdura. jakoś anglistom pracy nie brakuje. i kto powiedział, że
        kierunek studiów = zawód?
        • Gość: David IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 08:56
          Szwedzka, no tak mój błąd.

          Ok, to powiedz Mi co oprucz tłumaczenia i nauki języka w szkole może robić
          człowiek który skończy filologie, dajmy na to iranistyke? Oczywiście nie umie
          nic pa za tym, bo studiował tylko język i kulture Iranu.
          Trzeba przyjąć też, że ów człowek jest bez kasy i szedł na studia z perspektywą
          podjęcia pracy po ich skończeniu. Niestety nasza biedy człeczyna nie zalicza się
          do tych studentów, którzy studiują tylko dla przyjemności i rozwijania swoich
          zainteresowań, bo nie śpi na pieniądzach rodziców.
          • Gość: K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 11:53
            niektórzy poważnie myślą o karierze akademickiej (tak wiem mało popularne
            filologie to malutkie katedry i cieżko się załapać). po filologiach ludzie mają
            jakieś tam ogólne humanistyczne wykształcenie i nie ma tak, że tylko język i
            język nic wiecej. znajomy filolog para się dziennikarstwem i fotografią a nie
            nauczaniem czy tłumaczeniami czyli można pracować w innych miejscach niż szkoła.
            na dyplom patrzą zgoda, zle ważniejsze jest to co umiesz a studia tylko
            częściowo jeśli w ogóle przygotowują do pracy w przyszłości. wniosek: nie widzę
            problemu i dalej nie rozumiem dlaczego filologia to zły pomysł (nie tylko
            dlatego, że sama studiuję :)
            • Gość: pedagog#filolog IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 19.06.05, 08:43
              Filologia nawet polska jest w porządku, bo studia są bardzo naprawdę
              humanistyczne. Bardzo wiele się czyta co rozwija człowieka. Ja skończyłem
              filologię i pedagogikę. I co do pedagogiki to dobrego słowa nie mogę
              powiedzieć. Bo te studia oprócz tytułu nic mi nie dały. Po prostu strata
              czasu!!!!
            • Gość: David IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 20:12
              Tak sutdiować filologie po to by potem uczyc filologii. Wspaniałe błędne koło.

              A tak serio, to myśle, że język powinien być obok drogi którą się wybiera,
              chyba, że che się być tłumaczem czy też nauczycielem, bo przeciez to piekne
              zawody, zwłaszcza ten drugi. Może filologia otwiera też inne drogi kariery, lecz
              tylko dla osób, które mają coś jeszcze więcej niż znajmość tego języka w głowie.
              Naprzykłąd pałają sie informatyką czy czym innym.
              • 05.07.05, 13:38
                "Oprucz" i "napewno" to w jakiejs gwarze?
              • 12.02.06, 18:18
                Od razu się przyznaje, że nie przeczytałam całej dyskusji, bo jest po prostu za
                długa. Ale powiem wam jedno, nie idźcie na KSW! Jestem w tej szkole na
                politologi - komunikacji społecznej. Świetnie brzmiąca nazwa, no nie? Otóż, ten
                kierunek to wydmuszka. Ani politologia, ani komunikacja. Może dwa pezedmioty
                związane z tematem, reszta to same zapchajdziury. A powiedzcie, co myślicie o
                aktorstwie na PWSTw Krakowie. Studiuje tam ktoś? I jeśli może mi ktoś
                powiedzieć, czy ktoś bez kondycji może się tam uczyć?
            • Gość: Ancia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 15:56
              Jestem absolwętką licencjatu z Pedagogiki na UW(studia stacjonarne), zamierzam
              jednak uzupełniajace mgr zrobić na kierunku Kulturoznawstwo rownież na UW. Czy
              jest ktoś może, kto studiował owy kierunek lub studiuje i może mi doradzić czy
              to dobry wybór? Jak tam jest i czy warto? dziekuje
            • Gość: Ancia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 15:57
              Jestem absolwętką licencjatu z Pedagogiki na UW(studia stacjonarne), zamierzam
              jednak uzupełniajace mgr zrobić na kierunku Kulturoznawstwo rownież na UW. Czy
              jest ktoś może, kto studiował owy kierunek lub studiuje i może mi doradzić czy
              to dobry wybór? Jak tam jest i czy warto? dziekuje
          • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 19.06.05, 14:52
            Znam osobę po filologii romańskiej, która jest szefową komórki informatycznej w
            jednym z polskich oddziałów dużej międzynarodowej korporacji. Po prostu:
            najlepiej napisała testy.

            Nieważne, co jest na dyplomie. Ważne, co w głowie. Trzeba wybierać kierunki,
            które rozwijają intelektualnie, branża nie jest bardzo istotna.
            • Gość: bokiem IP: *.olsznet.ec.pl 19.06.05, 17:08
              Do fifi: A co sądzisz o filozofii na UMK?
              • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 19.06.05, 19:51
                Nie najgorsza. Znacznie ustępuje uj i uł. Może i uw. Mniej więcej równorzędna
                pod względem naukowym uz, uam, uwr, kul, umcs. Ale np. na uz i kul dają
                studentom większy wycisk, co skutkuje lepszym ich wykształceniem.
                Najmocniejszym punktem umk jest prof. Szahaj, znawca m.in. filozofii
                amerykańskiej, zwłaszcza politycznej, ale poza tym dość wszechstronny.
                • Gość: bokiem IP: *.olsznet.ec.pl 21.06.05, 13:12
                  Dzięki za odpowiedź. :-) Przyznaję, że trochę Cię podpuściłam, bo sama kończę
                  właśnie te studia.:-D
                  Szahaj- ok, ale mamy też bardzo zdolnego młodego doktora M.T. Zdrenkę, etyką się
                  zajmuje. W ogóle sądzę, że jeszcze parę mądrych głów by się znalazło.;-)
                  A czy moge prosić o rozwinięcie tego wątku: "Również badania brytyjskie i
                  szwedzkie dowodzą, że absolwenci filozofii osiągają (nie od razu, zazwyczaj po
                  kilku-kilkunastu latach po studiach) średnio najwyższe zarobki ze wszystkich
                  grup absolwentów." Ciekawe, tylko takie badania "gdzieś tam, przez kogoś tam
                  robione" to są średnio wiarygodne.
          • 26.02.06, 22:50
            Przepraszam,a dlaczego "tylko" nauczycielem lub tlumaczem mozna byc?? Czy to sa
            tak znienawidzone zawody i nikt ich juz nie szanuje?? Tlumacz,ktory jest dobry
            w tym co robi,moze dosc duzo zarobic:) Jest bardzo duzo rodzaji tlumaczy,do
            wyboru do koloru,kazdy znajdzie dla siebie cos co moze polubic:) Chociaz
            tlumaczem nie jest zbyt latwo zostac,to mysle,ze jesli ktos bardzo chce
            pracowac w tym zawodzie,i dazy zawziecie do tego celu,dzieki nauce,praktyce i
            wiary w siebie i w swoje mozliwosci do tego dojdzie:) A wtedy juz moze wspinac
            sie po szczeblach swojej kariery,byc moze w Brukselii,Hiszpanii,Anglii lub
            innym ciekawym miejscu,lub pracowac dla jakiejs prywatnej dobrze prosperujacej
            firmy,albo zostac tlumaczem przysieglym.Czego by nie robil,zawsze w tym samym
            czasie moze sie starac o coraz wiecej zlecen tlumaczen,by zarobic jeszcze
            wiecej pieniedzy,i pozwolic sobie na wiekszy komfort zycia,ale co
            najwazniejsze,robic to co lubi,i nie byc jakims nastepnym szarym,zgorzknialym
            czlowiekiem,tylko walczyc o swoje szczescie i zadowolenie z zycia:)))
            No,i takze jesli ktos chce zostac nauczycielem,i wierzy w to ze bedzie to
            lubil,to tez niech do tego dazy:) A jesli praca w szkole nie bedzie go
            satysfakcjonowala zawsze moze sie doksztalcic i sprobowac zostac wykladowcom na
            jednej z naszych Polskich "prestizowych";P uczelni.Lub doksztalcac sie i
            probowac swych sil w roli tlumacza:),nigdy nie jest za pozno:))
          • Gość: studentka dz-a IP: *.autocom.pl 08.06.06, 12:31
            Nie idzcie tam! Zaufajcie mi! Wiem, co mowie...
      • Gość: hmm... IP: *.acn.waw.pl 19.02.06, 16:31
        filologia to wg mnie calkiem niezle perspektywy.
        przyklad - moja nauczycielka niemieckiego. pracuje 18 h tygodniowo jak to
        nauczyciele. Jest dodatkowo tlumaczem przysieglym (chyba nie musze mowic jakie
        oni maja stawki). Dodatkowo 1h korkow u niej kosztuje 50zł a na brak chetnych
        nie narzeka. Jezdzi z wycieczkami na darmowe zagraniczne wycieczki jako opiekun,
        zwiedza... Aha no i jeszcze jak przyjezdzaja do nas zagraniczni goscie z
        partnerskiego miasta w Niemczech to zatrudniaja ją jako tlumaczke, ew. ona
        jezdzi z naszymi wladzami do Niemiec. Do tego miala jeszcze pare godz. w szkole
        jezykowej ale zrezygnowala, bo juz jej sie nie chcialo a wolala dac miejsce innym.
        Bo sek nie w tym, zeby znac jezyk jako tako, bo sie np. spedzilo rok w Anglii w
        barze. Ktos po takim pobycie moze i bedzie znal najczesciej uzywane slowa,
        najpopularniejsze zwroty, ale nie bedzie potrafil ich napisac, albo
        przetlumaczyc pisma urzedowego, pisanego specyficznym stylem, ze specyficznymi
        konstrukcjami i specyficznymi zjawiskami gramatycznymi.
        Grunt to solidne wyksztalcenie. Jezyk nie komunikatywny ale biegly w mowie i
        pismie. Tego nie ucza na kursach jezykowych. Takie uprawnienia i umiejetnosci
        daja tylko (dobre) filologie
      • Gość: Ho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 11:20
        No to się mylisz. Moja znajoma rok temu skończyła filologię szwedzką i już zarabia 5 tys. miesiecznie - pracuje w firmie biurowo-turystycznej i znajomość tego języka była podstawą do przyjęcia do tej pracy. A bynajmniej koleżanka nie jest jakimś orłem umysłowym i nie ma żadnych koneksji rodzinnych
    • Gość: mala IP: 83.238.133.* 19.06.05, 18:27
      hej!!! a co myslicie o geografii na u.wroc. i biotechnologii na pwr???? co lepsze?
      • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 21:57
        Co do konkretnych uczelni i kierunków to odradzam prawo na Uniwersytecie Rzeszowskim. KIedys, gdy prawo podlegało UMCSowi to jeszcze było OK, ale od kiedy utworzono URZ to już porażka. Najlepsza kadra odeszła, korupcja ponoć kwitnie, a nauczanie odbywa się na bardzo niskim poziomie.
      • Gość: jhfgnbfvbf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 19:02
        Tak czytam niektóre wypowiedzi i dochodze do wniosku , ze chyba najlepszym
        rozwiązaniem jest siedzenie w domu i w cholere rzucić te studia. Ludzie!!!! po
        jaka cholere wy studiujecie , jak ktos chce miec jakis zawód to niech idzie do
        zawodówki albo technikum a nie sie później wymądrza , jak ktos nie wie po co
        są studia to niech lepiej sie nie wypowiada . Socjolgia zła , politologia ,
        stosunki , filologie, itd. itp. w takim razie pytam co?
    • Gość: wiem-co-mówię IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.05, 11:46
      skończyłam drugi rok,więc wiem mniej więcej,co znaczą studia. I nie ma żadnej
      reguły,która mówilaby,na które kierunki warto iść, a na które nie. Po
      najlepszych studiach można nie znajdzie pracy,jeśli "nie czuje się" tematu, a
      osoba,która lubi swój kierunek, bo interesuje sie nim NA PRAWDĘ zawsze sobie
      poradzi...

      jeśli mogę coś poradzić, to NIE BÓJCIE SIĘ RZUCAĆ STUDIÓW, KTÓRE WAM NIE PASUJĄ!
      Pliss. Zróbcie to dla siebie. Ja nie rzuciłam, a teraz szkoda byłoby zmarnować
      2 lata...

      Wierzcie mi, im dalej w las, tym więcej drzew i trudniej się wycofać!

      Jeśli coś ci nie pasuje w studiach, to rzuć je bez namysłu, bo instynkt zawsze
      dobrze nam podpowiada!
      • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 20.06.05, 14:35
        Popieram cię z jednym wyjątkiem: "naprawdę" pisze się łącznie.
        • Gość: haha IP: *.elsat.net.pl 07.07.05, 15:22
          "łącznie"...hahaha
      • Gość: NiedoszłyArch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 15:14
        Ja zyciłem architekrure i tego nie załuje. Minołem się z powołaniem. Wyobrażałem
        sobie to inaczej. Nie dawało mi to satysfakcji. Uważam, że zrobiłem dobrze.
        • 13.07.05, 22:34
          Ja rzuciłam geografie i ide na biologie:)
          • Gość: kokietka85 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 22:41
            a ja rzuciłam ochrone śrdowiska i idę na psychologię :) Wszystkim WAm życze
            powodzenia w nadziei, że tym razem dokonaliśmy trafnego wyboru :)
    • Gość: rybniczanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 16:00
      • Gość: kl IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.06.05, 00:23
        dla odmiany - cytat ze strony internetowej jednej z prywatnych szkół, jako
        przestroga, by tam się udać ;-)

        "MOŻNA SAMEMU DOBRAĆ SOBIE TEMPO STUDIOWANIA
        Studia eksternistyczne - system ten polega przede wszystkim na samoksztalceniu
        się w oparciu o wskazane przez Uczelnię podręczniki i inne pomoce naukowe
        zgodnie ze standardami i wymogami zawartymi w regulaminie Uczelni,
        zatwierdzonym przez Ministra Edukacji Narodowej i Sportu;"
        • Gość: waw IP: 195.42.249.* 21.06.05, 13:16
          a co w tym zlego?
          studia eksternistyczne polegaja wlasnie na, ze tak okresle, wlasnym wkladzie i
          przede wszystkim wlasnej nauce.
    • Gość: Pawek IP: 202.49.35.* 05.07.05, 02:30
      studja po ktorych nic nie ma: psychologia marketing, politologia, nauki
      wszesnoszkolne, histria i jeszcze pare innych zupelny gnoj przez 5 lat, ja
      przez 5 lat obijalem sie na politechnice studjujac budownictwo ladowe non stop
      zabawy pijanstwo i co? obronilem sie w lipcu w zeszlym roku i dzis dostaje na
      reke 7650zl :-) pozdrawiam
      • Gość: Ender IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 09:48

        Fajnie, fajnie że masz super specjalizację i super płacę ale to nie wszystko.
        Studia humanistyczne dają ci dużo wiedzy ogólnej , poszerzasz swoje horyzonty.
        Po studiach ścisłych człowiek jest "kaleką"-nie wie nic o historii,socjologii,
        filozofii. To jest dla mnie dopiero gnój...
        • Gość: monia IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 05.07.05, 10:39
          Za to po studiach humanistycznych człowiek nie ma pojęcia o naukowych
          podstawach na jakich funkcjonuje wszechświat, a nie da się współcześnie być
          dobrym humanistą, a co dopiero filozofem! bez znajomości fizyki (ona przewija
          się nawet w opowiadaniach Borgesa i nie można bez fizy zrozumieć
          takiego "Ogrodu o rozwidlających się ścieżkach" a to przecież klasyka
          literatury). Poza tym taki człowiek nie wie jak jest zbudowany, jakie procesy
          zachodzą w jego organizmie, to dopiero tragedia, mieć w głowie tony cudzych
          książek a nie wiedzieć nawet dlaczego Cię ta głowa boli.
          Gdyby przeciętnego humanistę cofnąć kilkaset lat wstecz to mając cała swoją
          obecną wiedzę nie posunąłby świata o krok do przodu, nawet by sobie nie
          wymyślił prądu. Filozofię i literaturę można a nawet trzeba sobie czytać do
          poduszki, ale studiować powinno sie konkrety, bo chcąc nie chcąc, jesteśmy
          cywilizacją techniki i wydaje mi się, że wykształcony człowiek nie może sobie
          pozwolić na ignorancję w tej dziedzinie.
          • Gość: Ender IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 10:53

            Bo to wiedza dla specjalistów-ścisła i hermetyczna. Nadal utrzymuje że
            prawdziwym kalectwem jest nie znać historii, swojego kraju i świata, nie
            wiedzieć na jakich zasadach funkcjonuję społeczeństwo, nie znać podstaw prawa,
            ekonomii czy teorii polityki.
            Co z tego że wiesz jakie pierwiastki budują świat i z czego powstał albo ile
            komórek składa się na ludzki organizm, kiedy wiesz wszystko o tym co jest
            wewnątrz ale jesteś kompletnym ciemniakiem(bez urazy) jeżeli chodzi
            i "zewnatrz". Wykształcony człwiek to nie koleś obeznany z technologią czy
            operujacy sowbodnie prawami fizyki czy matematycznymi twierdzeniami. To gość
            który wie duzo o swiecie który go otacza ,rozumie go, zna przeszłośc i
            swobodbie porusz a się w wielu dziedzinach.
            Ja tam całą technologię pozostawiam specjalistom-nie interesuje mnie jak
            działa telewizor. Jak się zepsuje to wezwę elektryka. Ale tragedia było by
            gdybym nie wiedział jak wyglądała np.wojna polsko-bolszewicka z 1920 r. albo
            nie wiedziałbym kto to taki ten Freud, albo czym sie rózni system Saint-Lague
            od systemu D'hondta.
            • 05.07.05, 11:14
              co myslicie o KRAKOWSKIEJ SZKOLE WYZSZEJ im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego?
              dokładnie to o pedagogice resocjalizacyjnej.
              • Gość: AnKa IP: *.provider.pl / 62.233.154.* 05.07.05, 13:25
                wie ktoś może coś więcej na temat zootechniki i biologii na akademi rolniczej
                we wrocławiu?tzn czy cięzko jest i czy jakas praca po tym ?
            • 05.07.05, 13:45
              Astronomia to też w dużej mierze nauka o przeszłości i historii, lecz
              WSZECHświata i sięgająca o wiele dalej niż dzieje starożytne, bo do samego
              początku! Szczerze mówiąc mało interesuje mnie system Saint-Lague czy S'hondta
              (pierwsze słyszę ;)), ale szanuję Twoje zainteresowania. Uważam, że każdy
              człowiek powinien znać historię swojego narodu, najważniejsze wydarzenia i
              osoby, które dziś są dla nas bohaterami narodowymi. Szczegóły są natomiast dla
              pasjonatów-humanistów (przypuszczam że takich jak Ty). Natomiast Ty również
              powinieneś uszanować "umysły ścisłe", które kochają liczby (lecz nie daty) i
              zjawiska. Ale świat nie jest czarno-biały, bo ja choć interesuję się
              przedmiotami ścisłymi i wybieram się na studia fizyczne, to w wolnym czasie
              uwielbiam czytać literarutę piękną, myśleć o przesłaniu ulubionych pięknych
              wierszy, które znam na pamięć, spacerować wśród przyrody wymyślając coraz to
              nową własną filozofię. Tak więc rób, co lubisz i uszanuj to, że niektórzy lubią
              całkiem co innego :) pozdrawiam wszystkich :)
              • 05.07.05, 16:45
                agaci0rek napisała:

                > Astronomia to też w dużej mierze nauka o przeszłości i historii, lecz
                > WSZECHświata i sięgająca o wiele dalej niż dzieje starożytne, bo do samego
                > początku! Szczerze mówiąc mało interesuje mnie system Saint-Lague czy
                S'hondta
                > (pierwsze słyszę ;)), ale szanuję Twoje zainteresowania.


                Cóż jeżeli zależy Ci aby było dobrze w kraju, w którym żyjesz, to przed
                ewentualnym pójściem na wybory radzę Ci dowiedzieć się na czym polega metoda
                D'hondta. To może mieć większy wpływ na twój los niż prawidła fizyki.

                A astronomia jest OK!

                pozdr
            • Gość: xyz IP: *.tvp.pl 05.07.05, 14:07
              Co sądzicie o Turystyce międzynarodowej????
              • Gość: misiek IP: *.tvp.pl 05.07.05, 14:14
                Co do KSW to jest ok.Ja tam jestem na turystyce wiec o twoim kieruknu nic nie
                wiem.Ale jak chcesz sie dowiedziec cos jeszcze to pytaj.
                • 05.07.05, 19:54
                  chcialam wiedziec tak ogólnie np o atmosferze tam panujacej, o ludziach ;-) czy
                  sa tam jak to ktos kiedys gdzies napisal niedouki, dzieci bogatych rodziców? :-
                  > ale sam napisales ze jest OK wiec chyba jest :-D
            • Gość: monia IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 05.07.05, 14:44
              Teorie Freuda zostały obalone a o wojnach najchetniej pamiętają ci, którzy się
              o nich dowiedzieli z książek, mój Dziadek walczył na wojnie i wolałby zapomnieć.
              • Gość: aaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 10:25
                ja też wiem wszystko i najlepiej
            • 05.07.05, 15:00
              Czyli przebieg wojny z 1920r. ważniejszy niż elementarna znajomośc chemii, fizyki, matematyki-no cóż nie będe komentował tego typu bredni. Wykazujesz zupełną ignorancję, jak niestety wielu pseudo-intelektualistów-humanistów... Szkoda bo przecież jest wielu ludzi na poziomie, którzy poza literaturą potrafią docenić piękno nauk przyrodziczych. Widocznie nie wszystkim jest to dane...
            • Gość: monia IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 05.07.05, 15:23
              Dodam jeszcze, że dobry inżynier czy lekarz dostanie pracę na całym świecie,
              dlatego że jego wykształcenie jest uniwersalne i, w przeciwieństwie do
              historii, jest to taki rodzaj wiedzy, który łączy narody a nie dzieli.
              • 05.07.05, 16:53
                Gość portalu: monia napisał(a):

                > Dodam jeszcze, że dobry inżynier czy lekarz dostanie pracę na całym świecie,
                > dlatego że jego wykształcenie jest uniwersalne i, w przeciwieństwie do
                > historii, jest to taki rodzaj wiedzy, który łączy narody a nie dzieli.

                Historia nie dzieli, lecz właśnie łączy. Nie ma czegoś takiego jak historie
                partykularne. Historia po prostu JEST.





                • Gość: monia IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 05.07.05, 17:43
                  Popatrz sobie np. na to co dzieje się w Jerozolimie. Historia to polityka w
                  czasie przeszłym.
                  • 05.07.05, 18:43
                    Już na pierwszy rzut oka widać, że twoje wyobrażenia na temat tzw. nauk
                    humanistycznych (jakby np. ekonomia była ahumanistyczna-co za imbecyl wymiślił
                    ten cholerny dychotomizm?) ze szczególnym uwzględnieniem historii oparte są na
                    błędnych przesłankach jakoby to polityka była wyznacznikiem kierunków
                    rozwojowych procesu dziejowego. Otóż moja droga z całą pewnością o studiach
                    humanistycznych nie masz zielonego pojęcia. Ty widzisz masy - procesy, reguły,
                    prawa, opisy działania, etc. Lecz nie dostrzegasz LUDZI. Bo o rozwoju świata
                    decydują nie prawa fizyki lecz LUDZIE. Ponadto sama sobie przeczysz zakładając,
                    że studia humanistyczne nic nie dają, jednocześnie twierdzisz, że literatura i
                    filozofia dobra jest do poduszki - któż w takim razie miałby tę literaturę
                    tworzyć, jeśli zajmowanie się nią jest zbędne? Po trzecie -historyk
                    zainteresowany jest tym co się naprawdę stało w Jerozolimie lat temu tysiąc(lub
                    dwa), a nie tym, co pan polityk A lub pan polityk B myślą na ten temat.

                    pozdrawiam
                    • Gość: monia IP: *.icpnet.pl 06.07.05, 01:17
                      Nie uważam, że zajmowanie się literaturą czy historią jest zbędne, ale że nie
                      wystarczy żeby nazywać człowieka w pełni wykształconym. O rozwoju świata
                      decydują ludzie, którzy znają się na prawach, procesach i regułach. Dziękuję
                      Bogu za takich ludzi, bo co prawda literatura i kultura antyku były wspaniałe
                      ale nie chciałabym dzisiaj mieć techniki na poziomie antyku i podejrzewam że Ty
                      też nie. Poza tym przeciętny człowiek, który idzie na studia humanistyczne nie
                      tworzy literatury tylko wbija do głowy cudze myśli. Niestety brutalna prawda
                      jest taka, że to co stało się w Jerozolimie tysiąc lat temu nie ma już
                      znaczenia, bo losy Jerozolimy zależą od tego co myśli na ten temat pan polityk
                      A i B i przyszli historycy będą analizować decyzje pana polityka A i B i to też
                      będzie bez znaczenia...no chyba, że jakiś genialny fizyk znajdzie sposób na
                      przekroczenie prędkości światła to będziemy podróżować w przeszłość i naprawiać
                      błędy.
            • 03.08.05, 10:44
              Jak można nie znać późnych kwartetów Beethovena?
            • Gość: michał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 01:07
              rzadko zabieram głos w takich głupkowatych rozmowach, ale teraz nie moge się
              powstrzymac. przepraszam, nie obraź się proszę, ale dawno czegos tak glupiego
              nie czytałem. to co napisałeś jest bowiem garścią sloganów. twój post można
              przeforułować w taki sposób, że będzie znaczył cos dokładnie przeciwnego a mimo
              to nadal sprawiał wrażenie spójnej i logicznej wypowiedzi.
              wystarczy, że każde zdanie się odwróci - np. zamiast "Wykształcony człwiek to
              nie koleś obeznany z technologią czy
              > operujacy sowbodnie prawami fizyki czy matematycznymi twierdzeniami. To gość
              > który wie duzo o swiecie który go otacza ,rozumie go, zna przeszłośc i
              > swobodbie porusz a się w wielu dziedzinach. "
              można napisać:" Wykształcony człwiek to nie koleś obeznany zwojna
              polsko-bolszewicka z 1920 r. albo systemem Saint-Lague, ale
              > operujacy sowbodnie prawami fizyki czy matematycznymi twierdzeniami.

              nie piszesz zadnych uzasadnien. rozumiec swiat, to znacznie wiecej niz wojna
              polsko-bolszewicka, ba to nawet wiecej niz swobodne poperowanie prawami fizyki.

              pozdrawiam
            • Gość: żiżka IP: *.ino.tvknet.pl / 217.98.71.* 19.06.06, 17:04
              Popieram w 100%. Wiedzę techniczną zostawmy specjalistom. Wiedza humanistyczna
              to wiedza o świecie, w którym żyjemy, a bez niej jakość życia w tym świecie
              znacznie maleje ;)
              Pozdrawiam
        • Gość: kropkenstein IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 19:26
          no a ty nie wiesz nic o fizyce matematyce chemii itp a one ucza myslec
          przedmioty humanistyczne to dla mnie gnoj
        • Gość: sylwia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 13:27
          oj dobraaaa, co Ci po jak napisales "wiedzy ogolnej i szerokich horyzontach" na
          zasilku dla bezrobotnych? a poza tym nie wydaje mi sie zeby absolwent
          politechniki czy ae byl "kaleka"! na takich studich ludzie ucza sie logicznego
          myslenia i to wlasnie na nich czeka ciekawa i dobrze platna praca. a humanistow
          juz w polsce nie potrzeba i nie bedzie trzeba przez najblizsze 10 lat!
        • Gość: aga IP: *.devs.futuro.pl 11.02.06, 23:32
          ten pan najbogatszy posel to filozofie skonczyl i ile ma kasy ,
          kazimiera szczuka jest historykiem litaratury i tez niezle zarabia .. studia sa poto zeby sie wyksztalcic zeby zdobyc zawod szlo sie do zawodowy
      • Gość: Ala IP: *.crowley.pl 12.07.05, 23:37
        Pawek hoho masz takie wszechstronne wykształcenie.Widzę,że
        psychologię,marketing,politologię i cały ten "gnój" też studiowałeś,że wiesz
        jak po nim jest...
    • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 14:57
      turystka międzynarodowa? bardzo dobry kierunek, jak wszystko co w tej chwili
      jest związane z turystyką, hotelsrstwem itd.
      • Gość: Milena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 17:23
        Filologia angielska na bielskiej ATH
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.