Jakie kierunki są przyszłością? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Słyszałam że:
    -medycyna (prawie jak zawsze) oraz pielęgniarstwo (ale tylko za granicą)
    -informatyka
    -ochrona środowiska (podobno..??)
    -geologia
    może cos jeszcze?
    • Gość: autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 21:04
      historia
      informacja naukowa a.k.a. bibliotekoznawstwo
      nauki polityczne
      socjologia

      • Gość: autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 21:06
        i jeszcze zarzadzanie i marketing!
        • Gość: Pumex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 21:19
          Zarządzanie i marketing było ok pare lat temu, teraz jest tego mnóstwo. Na
          pewno studia językowe (angielski przede wszystkim, niemiecki, rosyjski wraca do
          łask!). Na pewno medycyna (racja - to jes t zawsze na topie). Podobno
          jest "wysyp" chętnych do seminariów (to moze być rzyszłościowe, zwłaszcza gdy
          do władzy dojdzie LPR:)) Prawników jest w Polsce tylu, ze powoli i prawo staje
          sie nudne:/ Przyszłościowe sa na pewno stosunki międzynarodowe (cos związane z
          UE). Trzeba robić co sie lubi. Ale też to, z czego chcesz w przysżłości czerpać
          pieniążki i korzyści. Bo gadanie że wystarczy coś lubieć w obecnych czasach juz
          nie ma pookrycia:( Pozdro.
          • Gość: autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 21:37
            Gość portalu: Pumex napisał(a):

            (...)Prawników jest w Polsce tylu, ze powoli i prawo staje
            > sie nudne:/

            wlasnie niewielu jest w Polsce prawnikow. jakies czterdziesci pare tysiecy:)
            chyba miales na mysli studiujacych obecnie prawo?
            tych jest sporo.
            ale i ich jest 4 razy mniej niz studiujacych zarzadzanie i marketing.
          • Gość: Richelieu* IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 05.07.05, 23:12
            rosyjski wraca do
            >
            > łask!).





            noo, do łask kandydatów na rusycystyki, zwłaszcza na rusycystyki od podstaw.
            Rynek rusycystów jak nie potrzebował tak nie potrzebuje w dużej ilości
            • Gość: autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 23:21
              no co Ty
              rosjanie maja tak potezny przyrost naturalny, ze tylko kwestia (niedlugiego)
              czasu jest, az zaleja europe swoimi emigrantami ;) Polska tez sie nie uchowa,
              wiec i popyt na naszym rynku na rusycystow bedzie rosl w postepie geometrycznym :)

              • Gość: Richelieu* IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 07.07.05, 20:30
                a swoją drogą ciekawe dlaczego nie ma popytu na chińszczyznę. Uczę się tego
                pinynu od roku, a to niewchodzący za chiny jest język, ale mimo wszystko
                maturzyści powinni wiedzieć, że to na sinologię iść powinni jeśli już konieznie
                chcą język szlifować. Ruski, dobre sobie;) 10 os/miejsce, a na chińskim cianko.
                Sama bym poszła na sinologię gdyby to był prostszy język, a ja byłabym dychę
                młodsza
              • Gość: ekonom IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 07.02.06, 21:34
                czyli idac Twoim tropem myslenia na zachodzie europz zwlaszcza w UK potrzeba
                tysiecy polonistow.... smieszny jestes;)
          • Gość: s. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 22:27
            Z angielskim sie nie zgadzam - obecnie rynek pracy przesycony jest anglistami, jako ze ostatnio kierunek ten stal sie bardzo chodliwy :) . Za to z rosyjskim masz racje - wraca do lask, wraca tez zapotrzebowanie na rusycystow, ktorych brakuje - jako, ze jezyk ten zniknal z wiekszosci szkol.

            Prawo nie jest najlepszym pomyslem - wiadomo, ze prawnicy to przewaznie zamkniete grupy nieprzychylnym okiem patrzace na "nowych" ;-)
            • Gość: cv IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.01.06, 11:26
              Prawo nie jest najlepszym pomyslem - wiadomo, ze prawnicy to przewaznie zamknie
              te grupy nieprzychylnym okiem patrzace na "nowych" ;-)

              Niekoniecznie i nie zawsze. Jak ktoś jest dobry zawsze znajdzie pracę.
          • Gość: ekonom IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 07.02.06, 21:32
            jezyki??? zarty sobie stroisz, jak bedziesz znac jezyki to na recepcji w hotelu
            mozesz pracowac...
    • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 05.07.05, 22:12
      Filozofia. Daje wszechstronne wykształcenie, od logiki po filozofię polityki,
      uczy dostrzegać problemy tam, gdzie inni ich nie dostrzegają, uczy technik
      rozwiązywania problemów bardzo abstrakcyjnych, dzięki czemu te techniki dają
      się przenosić na problemy konkretne, uczula na precyzję rozumowania.

      Konkretnych wiadomości potrzebnych w pracy i tak trzeba się uczyć dopiero w
      pracy, po studiach - bo każda branża zmienia się bardzo szybko i żadne studia
      nie przygotowują do wykonywania zawodu (może z wyjątkiem prawa, medycyny i
      architektury). Natomiast umiejętności filozoficzne są wszechstronnego
      zastosowania.
      • Gość portalu: fifi napisał(a):

        > Filozofia. Daje wszechstronne wykształcenie, od logiki po filozofię polityki,
        > uczy dostrzegać problemy tam, gdzie inni ich nie dostrzegają, uczy technik
        > rozwiązywania problemów bardzo abstrakcyjnych, dzięki czemu te techniki dają
        > się przenosić na problemy konkretne, uczula na precyzję rozumowania.
        >
        > Konkretnych wiadomości potrzebnych w pracy i tak trzeba się uczyć dopiero w
        > pracy, po studiach - bo każda branża zmienia się bardzo szybko i żadne studia
        > nie przygotowują do wykonywania zawodu (może z wyjątkiem prawa, medycyny i
        > architektury). Natomiast umiejętności filozoficzne są wszechstronnego
        > zastosowania.


        a gdzie znajdziesz pracę po filozofii???TO jest kierunek do studiowania dla hobby,a nie zarobku w późniejszym czasie:)
        Vis maior!
        • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 07.07.05, 22:57
          W różnych miejscach. Nie znam bezrobotnych filozofów. Za to znam wielu, którzy
          porzucili studia doktoranckie, bo im zaczęło dobrze iść w biznesie. Potrafią
          odkryć niszę na rynku, której inni nie odkryli. Znam dwóch wysokich oficerów
          policji, kilku wysokich urzędników państwowych (a także polityków), właściciela
          firmy wykonującej przewierty pod drogami (to on kieruje inżynierami, a nie
          inżynierowie jego firmą), właściciela firmy software'owej, szefów działów
          informatycznych przedsiębiorstw, redaktorów wydawnictw, dziennikarzy (są
          wszechstronniej przygotowani do tego fachu niż absolwenci politologii lub
          dziennikarstwa) itd. Znam też studentów zaocznych filozofii, których szefowie
          (prywatnych firm) opłacają czesne, bo uważają, że po studiach będą
          inteligentniej rozmawiać z klientami, co się firmie opłaci.

          Hobbyści starają się zaczepić na uczelni. Niektórym się udaje, ale oczywiście
          tylko garstce.
    • Gość: elmoro IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.05, 22:41
      Zarzadzanie i MArketing bedzie zawsze na topie !!! Tylko nie jakis marketing na
      nie panstwowej tylko na konkretnej uczelni. Ludzi zarzadzajacych potrzeba
      bedzie zawsze ! Mowicie ze tego jest juz tyle ze pracy juz nie ma !! nie prawda
      jesli ktos jest dobry to prace znajdzie... AHA jeszcze jedno( nie wiem czy was
      to interesuje ale mnie tak) otóż w USA ZAWSZE bedzie potrzeba managerow i ludzi
      do zarzadzania.

      Poza tym to prawda jest taka ze nie ma przyszlosciowego kierunku jesli jestes
      dobry w tym co ctudiujesz to napweno sobie poradzisz jak nie w naszym
      skorumpowanym kraju to za granica.Przyszlosciowe jest jedno i to jest PEWNE !!!
      JEZYKI OBCE !!! to tyle...
    • Gość: Flower IP: *.piekary.net / *.netia.piekary.net 05.07.05, 22:48
      prawda jest taka, ze najwieksze bezrobocie jest po kierunkach: pedagogika,
      politologia, socjologia, psychologia. Nasz kraj rozwija sie w gospodarce
      wolnorynkowej dopiero od 15 lat!potrzeba nam moim zdaniem ŚWIETNYCH
      ekonomistów, prawników, inżynierów...aby budować to wszystko co zostalo
      zaprzepaszczone..trzeba gonić czas. Dobry kierunek to medycyna.Ludzie, trzeba
      wiedzieć ze potrzeba nam socjologów, psychologów, filozofów...ale świat trzeba
      tworzyć a nie tylko opisywać.
      • Gość: autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 23:15
        dobrze napisane, szacunek :)

        choc zgodze sie z nieustajacym w reklamowaniu filozofii fifi w tym, ze filozofia
        to kierunek bardzo rozwijajacy i dajacy spore mozliwosci, to jednak znalazlbym
        pewnie z tuzin kierunkow bardziej 'perspektywicznych' dla delikwenta jak i
        potrzebniejszych dla funkcjonowania spoleczenstwa (co z kolei ta
        'perspektywicznosc' napedza) :)
        • Gość: Flower IP: *.piekary.net / *.netia.piekary.net 05.07.05, 23:25
          Filozofia to swietny kierunek do studiowania..zreszta każdy wykształcony
          człowiek powinien podstawy filozofii znać..po prostu tak lepiej się zyje:).Bez
          filozofii nie było by wielu konkretnych kierunków...prawa, matematyki, ekonomii
          itp. To jest fundament do ... zmieniania świata:)Ważna jest tez samoocena
          predyspozycji...z humanisty nie zrobi się inżyniera i na odwrót.
          • Gość: autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 23:30
            tyle tylko, ze humanistow jest za wielu i (spora) czesc nie znajdzie dla siebie
            pracy.
            a inzynierow wciaz jest za malo.
            pech humanistow.
            • Gość: Flower IP: *.piekary.net / *.netia.piekary.net 05.07.05, 23:38
              teraz każdy idzie na studia.Ludzie zdolni na studiach politologicznych,
              socjologicznych maja też pech...bo te studia uważane są w ogólnym mniemaniu
              łatwe do skończenia...SĄ...ale śietnych socjologów, filozofów nie widać i to
              dopiero jest wielki ból.Jak każdy bedzie mial MGR...to do łopaty pojda ludzie
              po pedagogice, politologii...taka jest smutna rzeczywistość.Sukces osiągną
              tylko najlepsi, bo ich potrzeba niewielu.
              • Gość: autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 23:47
                nie strasz nienajlepszych humanistow:)
                sukces po skonczeniu kierunkow humanistycznych osiagna najwieksi szczesciarze,
                ludzie ze znajomosciami w odpowiednich miejscach, i ci bardzo aktywni na polu
                niekoniecznie zwiazanym scisle z nauka na uczelni.
                a ze przyszlosc wiekszosci wanna-be humanistow wyglada nie za rozowo to pewne
                jak to, ze chiny beda najwieksza gospodarka swiata jeszcze za naszej kadencji.
      • Gość: 411 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 00:45
        KOCHANY! a ja właśnie stawiam psychologie na jeden z najlepszych kierunków z
        przyszłością!!! Ktoś jeszcze się ze mną zgodzi?
      • Gość: kyfiatuszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 12:11
        brawo!!!swieta racja...dobrze ze ktos otworzyl mi oczy bo mialam isc na
        socjologie albo dziennikarstwo,pojsc na latwizne zeby nie ulepszac tylko
        osadzac i opisywac,na takie kierunki ida ludzie ktorym brak wiary w siebie
        • Boże jakie to puste. Ma się rozumieć, że na psychologię, socjologię, pedaoggikę
          idą ludzie któzy wyłacznie opisują i którym brak wiary w siebie ?? No sorry ale
          żeby potrafić pracować z ludźmi trzeba samemu znać siebie i mieć poczucie
          własnej wartości. W tym momencie moge śmiał ppowiedzieć, że osoby idące na
          kierunki "w których" się coś tworzy są zazwyczaj aspołęczni i nie mają dobrych
          kontaktów z ludźmi bo tego po prostu nie potrafią. potrafią tylko mechanicznie
          wykonywać pracę, ale nie mają zielonego pojecia o życiu !
      • potrzeba inzynierow? wlasnie, co o tym sadzicie, mysle o inzynierii ladowej.
        gdzie mozna po tym pracowac i jakie sa szanse na znalezienie pracy?
      • No nie sądzę aby faktycznie po psychologii pracy nie było, bo jakoś jak żyję
        nie widziałam bezrobotnego psychologa. Poza tym pomoc pedagogiczna i
        psychologiczna jets przydatna z uwagii na to, że rozwój powoduje wiele
        problemów międzyludzkich. Zresztą uważam, że aby pwostały osoby, które mają
        budowac społeczeństwo, to njpierw potrzeba pedagogów, któzy ich tego nauczą.
        Psychologia jest opłacalnym kierunkiem, i nadal na topie uważam.
    • A co sądzicie o ochronie środowiska?
      --
      Pozdrowienia od siostry Basen
      • Gość: Flower IP: *.piekary.net / *.netia.piekary.net 05.07.05, 23:46
        Dzięki UE ochrona środowiska nabierze wiecej uwagi w współczesnym przemyśle.
        Wiele się dzisiaj mówi o ochronie środowiska...tylko mówi, ale bedzie miała
        ciekawą przyszłość przed sobą...tylko się uczyć:)
      • Gość: autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 23:47
        ochrona srodowiska bardzo ok
        • Gość: przyczułka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 23:29
          heh..po ochornie srodowiska moja siostra siedzi w domu
          jak rowniez reszta jej znajomych z uczelni
          miala krotka kariere jako nauczyciel biologii
          a chyba nie o to chodzilo...
          • Gość: marianek IP: 212.106.146.* 11.08.05, 15:17
            jestem absolwentem inzynierii i ochrony srowowiska nie warto na to isc nie ma
            po tym pracy na 30 osob z mojej grupy prace w zawodzie ma moze 5, 10 wyjechalo
            za granice a reszta jest albo przedstawicielami handlowymi albo siedzi na
            stazach jak ja. Problem z Ochrona Środowiska polega na tym ze tym sie moze
            zajmowac każdy. a specjalisci sa niepotrzebni.
    • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 00:07
      Na pewno przyszłościowa zawsze będzie medycyna, informatyka. Zarządzenie tylko
      wówczas jeśli połączymy to z innymi studiami np. technicznymi, samo zarządzanie
      nie ma sensu. "Przyszłościowe" na pewno będą każde studia techniczne (może poza
      wyjątkami np. górnictwo).
      Śmieszą mnie opinie, że taka super jest np. politologia, socjologia czy
      stosunki międzynarodowe. Wspomniane "stosunki" wbrew pozorom nie będą znowu
      niewadomo jak potrzebne, każdy wiąże to z UE, ale różowo nie jest (może
      przynajmniej będzie). Z resztą z absolwentami politologii już jest
      nienjalepiej... Po prostu wspomniane kierunki nie dają nic konkretnego, ci
      którzy wybiją się po takich studiach to będą jednostki.
      Co zaś do filozofii, śmieszne jeśli nazwać ją najlepszymi studiami, może dają
      pewne pojęcie o świecie, ale sama filozofia jest nic nie warta i w zasadzie
      studiować ją można dla samego siebie (jeśli te studia połączymy z innymi to coś)
      , tak samo "połączyć" z innym kierunkiem trzeba studia lingwistyczne, bo same w
      sobie są niewarte.
      Prawo zawsze będzie cenionym zawodem, ale niestety trzeba mieć sporo szczęścia
      i... cierpliwości, bo robota nudna jak flaki z olejem (dla mnie przynajmniej).

      Co zaś do ochrony środowiska, sam wskazałbym to jako ciekway kierunek, ale
      opinie jakie słyszałem są zupełnie inne, podobno nie ma po tym pracy, a jak
      jest to nieciekawa, ciężko mi napisać coś od siebie na ten temat.

      Na pewno przyszłościowe będą: turystyka, hotelarstwo,
      • a co jeszcze powiecie o rusycystyce?? w szkołach raczej rzadko sie uczy rosyjskiego, juz czesciej niemieckiego, francuskiego, czy włoskiego, hiszpańskiego, o angielskim to nawet nie trzeba wspominac...
        a czy rosyjski moze wrócić na dobre??? a jakie perspektywy w innych zawodach???
      • Gość: autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 00:19
        zgoda co do politologii i socjologii :)
        filozofia jest niezlym kierunkiem, ale rzeczywiscie przydaloby sie studiujacemu
        filozofie postudiowac cos jeszcze rownolegle.
        o ochronie srodowiska slyszalem dobre rzeczy, ludzie np z msos uw radza sobie
        niezle, plus waznym argumentem jest to, co na ten temat napisala Flower.
        pozdrawiam kolege z prawa:)
      • Gość: fifi IP: w3cache.* / *.2-0.pl 06.07.05, 15:11
        Co to znaczy, że filozofia jest nic nie warta?
    • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 00:17
      i jeszcze jedno, wyznaje zasade ze najlepszy kierunek to ten ktory CIę
      interesuje
    • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 00:18
      tak jak pisałem rosyjski ok, ale pod warunkiem posidanie drugiego kierunku, bo
      sam język to nawyżej da Ci pracę w szkole...
    • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 00:24
      dobry przykład
    • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 15:28
      "sama filozofia jest nic nie warta" - no kim będziesz po filozofii, filozofem?
      heh
    • Gość: sylwia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.05, 19:37
      towaroznawstwie(obrot towarowy i obsluga celna)i zarzadzaniu i
      marketingu(zarzadzanie w agrobiznesie)? prosze o komentarze, pozdrawiam
      • Gość: PAPEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 20:07
        a ja sie dostałem na Gospodarke Przestrzenną na SGGW, co mozna robic po
        gospodarce przestrzennej ?!!? Gdzie pracować ?
    • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 20:21
      PAPEK to yt najpierw składasz papiery a potem dowiadujesz się co można po tym
      robić? Niestety, ale takich osób jak ty znam znacznie więcej, a po studiach
      będą zdziwione miny...
      • Gość: PAPEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 21:00
        Poszedłem tam, dostałem sie przy okazji, BO TO LUBIE interesuje sie geografią a
        studia te związne są własnie z tą dziedziną, jest tam również ekonomia miast i
        regionów administracja nieruchomościami, prawoznwstwo zagospodarowania
        przestrzennego, wiec wiedza duuuzo bardzej perspektywiczna i ogolniejsza niż na
        samej geografii, wiec sie pytam co po tym mozna robic, bo po samej geografii
        raczej mnie.... nie uważasz ?! :>
        • Gość: Richelieu* IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 07.07.05, 21:17
          ja nie uważam, chociaż fakt, że wykształconych ludzi po gospodarce jeszcze nie
          ma, rynek jeszcze na nich nie zareagował, to droga szeroooka. W tym sęk, że to
          wszystko co obiecują ludziom na gospodarce, że będą plany kreślić na przykład,
          to pic na wodę, a każdy urbanista będzie miał ubaw.

          Napisałeś, że wiedza dużo bardziej perspektywiczna i ogólniejsza. Teraz
          przeczytaj to jeszcze raz. Ogólna jest właśnie geografia, aż za bardzo, a
          gospodarka przestrzenna kieruje studenta na drogę planisty, którym nie będzie.
          Może być najwyżej zarządcą nieruchomości jeśli zda egz i jeśli zdąży z nim do
          zamknięcia drogi do tego zawodu nie-prawnikom i nie-budowlańco-architektom.
          • Gość: komarek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.05, 00:58
            A ja napisze tak : nie ma kierunków przyszłościowych!!! , bo taka jest prawa że
            niezależnie czy skończysz informatyke na polibudzie czy filozofie na uniwerku -
            ważne że wyniesiesz pewną wiedze ze studiów i ważne co soba reprezentujesz.:)
        • Gość: Papi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 22:51
          No ja własnie tez sie dostalam na gosp. przestrzenna na SGGW i jestem bardzo
          szczesliwa. Chce studiowac to co lubie (zawsze kochalam matme i gegre) i mysle,
          ze ze znalezieniem pracy tez nie bedzie problemu. Bo przeciez jak sie czegos
          tak bardzo pragnie.... Znam wiele osob, ktore pchaja sie na najbardziej
          oblegane kierunki, tylko dlatego, bo jest to modne... i "przyszłosciowe" ;)
    • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 20:24
      osobiśscie uważam, że zarządzanie jest kierunkiem po którym pracy raczej nie
      dotanie się: ot tak!
      a to, czy to jest w agrobiznesie czy w czymkolwiek innym to nie ma znaczenia,
      raczej łatwo mieć nie będziesz
    • Gość: Liwia IP: *.midicom.loc / *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 11:38
      a ja studiuję rosjoznawstwo na UJ nie będę zachęcać zbyt gorliwie bo nie chę
      sobie robic konkurencji ale prawda jest taka że program jest kapitalnie
      skonstruowany elementy ekonomiczne sbombinowane z humanistycznymi praktyczna
      nauka dwu języków wschodnich(rosyjski, ukraiński) nie ustępuje kierunkom śćiśle
      lingwistycznym dobra kadra możliwość wyjazdu I myśle sobie że idealnie by bylo
      dodatkowo polaczyc to np. z marketingiem, w celach asekuracyjnych zrobic kurs
      pedagogiczny i już tylko obserwowac co sie bedzie dzialo na polu wymiany polsko-
      rosyjskiej prognozy są obiecujące mimo licznych konfliktów trzeba czekać ale ja
      patrze raczej z optymizmem na swoją przyszlośc
      • Gość: ares IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 12:54
        Kierunki humanistyczne są łatwe,nieperspektywiczne i w większości niepotrzebne.
        A co do kierunków typu socjologia, pedagogika... nie ma co się oszukiwać...są
        do kitu.
        • Gość: Deidre IP: *.aster.pl 13.07.05, 12:58
          Dla mnie kierunkiem bez najmniejszej przyszlosci jest: EUROPEISTYKA
          Jezeli ktos naprawde chce pracowac w instytucjach UE to powinien isc na prawo,
          ekonomie, zarzadzanie,...
          CO wy ludzie chcecie robic po takim kierunku???
          • > Dla mnie kierunkiem bez najmniejszej przyszlosci jest: EUROPEISTYKA
            > Jezeli ktos naprawde chce pracowac w instytucjach UE to powinien isc na prawo,
            > ekonomie, zarzadzanie,...
            > CO wy ludzie chcecie robic po takim kierunku???

            na wszystko naraz? po kolei czy równolegle? :> a nie wpadłeś(aś) na to, że na
            europeistyce są elementy tych wszstkich kierunków, w takich proporcjach jak jest
            to potrzebne, żeby własnie pracować np w instytucjach UE? takie kierunki są
            tworzone po to, żeby własnie się ludzie nie miotali po kilku wydziałach
            --
            Człowieku, świat stoi przed toba otworem, więc uważaj, żebyś przezeń nie wyleciał...
            • Gość: Deidre IP: *.aster.pl 13.07.05, 16:05
              Wiesz co, ty mi nie musisz gadac, jak wygladaja studia na europeistyce. Moj
              ojciec pracuje w instytucjach europejskich, i sam mowi, ze ludzie po
              europeistyce nie maja najmniejszych szans...sorry, ale takie sa realia
              • Gość: Tawananna* IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.05, 16:16
                > Wiesz co, ty mi nie musisz gadac, jak wygladaja studia na europeistyce. Moj
                > ojciec pracuje w instytucjach europejskich, i sam mowi, ze ludzie po
                > europeistyce nie maja najmniejszych szans...sorry, ale takie sa realia

                LOL. Każdy ma jakiegoś ojca, brata, znajomego czy znajomą znajomej znajomej,
                która pracuje w "instytucjach europejskich". "Instytucje europejskie" to
                szerokie pojęcie, są różne instytucje i różne potrzeby instytucji. Nie
                twierdzę, że europeistyka jest takim superprzyszłościowym kierunkiem, ale czy
                zarządzanie i marketing albo prawo jest?

                A np. europeistyka + prawo to już bardzo dobre połączenie...
                • Gość: Deidre IP: *.aster.pl 13.07.05, 16:20
                  O instytucje europejskie chodzi o prace w Brukseli. A zarzdzanie i marketing to
                  bardzo dobre kierunki, bo przeciez ktos sie musi zajmowac ustalaniem planow
                  gospodarczych itp...a tego nie potrafi student europeistyki, ale moze
                  polaczenie europeistyki z prawem nie byloby takie zle
                  • > O instytucje europejskie chodzi o prace w Brukseli.

                    Tyle, że w Brukseli są różne instytucje, a w różnych instytucjach są różne
                    stanowiska, na których pracują ludzie z różnym przygotowaniem, po różnych
                    studiach.

                    > A zarzdzanie i marketing to
                    > bardzo dobre kierunki, bo przeciez ktos sie musi zajmowac ustalaniem planow
                    > gospodarczych itp.

                    Ja akurat pisałam o "zarządzaniu i marketingu" jako jednym kierunku;). Mniejsza
                    o to - nie mówię z góry, że to zły kierunek. Ale nie każdy w tych mitycznyc
                    h "instytucjach europejskich" zajmuje się "ustalaniem planów gospodarczych
                    itp." - są potrzebne osoby z różnym przygotowaniem. Poza tym nie każdy
                    absolwent europeistyki marzy o pracy w Brukseli, wbrew pozorom.

                    > a tego nie potrafi student europeistyki

                    Student zarządzania i marketingu też nie potrafi wielu różnych rzeczy. ;)

                    --
                    Forum MISH
                    Forum polonistyczne i filologiczne
                    • Gość: Deidre IP: *.aster.pl 13.07.05, 17:00
                      To mozesz mi powiedziec z czego jest dobry student europeistyki? Z historii
                      europy? Nie, bo ja znaja napewno lepiej historycy. Z geografii europy? Nie, bo
                      ja znaja lepiej geografowie. Z prawa europejskiego? Nie, bo ja znaja lepiej
                      prawnicy...itd.
                      • Jego atutem jest właśnie to, że łączy wiedzę ze wszystkich wymienionych przez
                        Ciebie dziedzin. :)

                        Poza tym zastanawiałabym się nad tym, czy na pewno większą wiedzę z prawa
                        europejskiego ma prawnik - ale tu już musiałaby się wypowiedzieć bardziej
                        kompetentna osoba.

                        Tutaj:
                        www.prawo.amu.edu.pl/content/europeistyka/zasoby/europeistyka_program.pdf
                        jest program europeistyki UAM. Przejrzyj liczbę godzin zajęć z prawa
                        europejskiego, zobacz też wykaz europeistycznych przedmiotów, i porównaj z
                        programem prawa, politologii i innych kierunków. Nie twierdzę, że europeistyka
                        jest rewelacyjnym kierunkiem, ale nie sądzę, by była zdecydowanie gorsza od
                        wyżej wymienionych - i by inne kierunki dawały zbliżoną wiedzę w tej
                        dziedzinie.
                        --
                        Forum MISH
                        Forum polonistyczne i filologiczne
                      • jest dobry dlatego, że zna to wszystko - prawniik nie musi mieć pojęcia o
                        socjologii, geografii czy historii najnowszej, geograf nie zna mechanizmów
                        funkcjonowania unii, czy prawa unijnego, a historyk nie będzie się znał na
                        sprawach gospodarczych czy polityce rolnej unii itp itd

                        ja cały czas powtarzam, że ten kierunek jest po to, żeby nie studiować trzech
                        czy czterech innych
                        --
                        Człowieku, świat stoi przed toba otworem, więc uważaj, żebyś przezeń nie wyleciał...
                  • nie byloby takie złe... ja własnie studiuję takie połączneie, i uważam, że jest
                    ono bardzo dobre
                    --
                    Człowieku, świat stoi przed toba otworem, więc uważaj, żebyś przezeń nie wyleciał...
                  • to jeszcze jedno pytanie: jeżeli europeistyka jest bez przyszlości to dlaczego
                    jest tyle osób chętnych, żeby ją studiować? na UJ ponad 500 zgłoszeń na 60
                    miejsc, na UW kilkanaście osób na jedno miejsce... wszyscy są osiołkami i
                    wybierają pewne bezrobocie zdając tam?
                    --
                    Człowieku, świat stoi przed toba otworem, więc uważaj, żebyś przezeń nie wyleciał...
                    • Gość: Richelieu* IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 15.07.05, 19:10
                      Powody wyborów kierunków są idiotyczne, bo niewielu maturzystów wie dokładnie
                      co chce robić w życiu. A ta idiotyczna jest moda właśnie oraz przekonanie, że
                      jeśli jest 5 chętych na miejsce to znaczy, że kierunek jest dobry. W kolejnym
                      roku będzie miał 7 kandydatów, aż do roku załamania, kiedy to przyjdzie moda na
                      nowy kierunek. Samonapędzanie się.

                      Ad geografowie, historycy, szkolne przekonanie o tym, czego uczą się studenci
                      geografii i historii. Szkolne i powszechne niesttey.
                      • Gość: maciek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 21:38
                        zgadzam się ze owczy pęd w takim wydaniu nie jest najlepszy, najważniejsze jest
                        patrzec na rynek pracy i podążać za jego potrzebami - istniejącymi w tym
                        momencie i przewidywanymi. nie dziwi więc że SWPS czy Koźmiński - uczelnie
                        wybitnie nietechniczne tworzą kierunki informatyczne.
                        • Gość: Flesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 12:08
                          Jakie kierunki są przyszłością? - takie po których dostaniesz pracę :) nie ważne
                          jaki kierunek kończysz tylko jaką szkołę :) bo jeżeli przeżyjesz studia to
                          znaczy że nadajesz sie do pracy :) a jeżeli chodzi o wybór szkoły to wybór jest
                          prosty sprawdź raningi..
                      • Gość: pyza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 22:41
                        tu się akurat zgadzam.
                      • po pierwsze, to nie jest żadne szkolne przekonanie - nie twierdzę, że absolwent
                        kierunku geografia będzie miał opanowaną mapę - TO byłoby myślenie "szkolne".
                        Ale jeżeli jesteś tak pewna, moderatorko, że absolwent takiego kierunku będzie
                        miał taką wiedzę z socjologii, antropologii czy prawa unijnego, to bardzo Cię
                        prosze, wskaż mi przykładowy harmonogram z przedmiotami tego kierunku, gdzieby
                        takie przedmioty były... bo rzucać fraesami to każdy potrafi, ale jak przychodzi
                        do konkretów to już jest gorzej

                        po drugiem, nie twierdzę, że to nie owczy pęd - być może, nie wiem nie pytałam
                        każdego kandydata z osobna, być może że występuje tu podobny syndrom jak kilka
                        lat temu na marketingu i zarządzaniu - każdy szedł, bo było modne

                        ale to nie zmienia faktu, że ja studiuję ten kierunek dlatego, że jestem pewna,
                        że wiedza na nim zdobyta przyda mi się w przyszłej pracy (plus jeszcze to, że
                        mnie to po rpostu interesuje, ale to pomijam, bo nie o tym tutaj mowa)

                        sama nie jestem przekonana na 100% o tym, że ukończenie tego kierunku
                        zagwarantuje mi pracę, ale na Boga, czy ktoś jest w tej chwili w stanie wskazać
                        taki kierunek? wielce wątpliwe

                        i dodam tylko na koniec, że znam wiele osób, które twierdziły, że europeistyka
                        to super, przyszłościowy kierunek, po którym można robić wiele rzeczy, a teraz
                        mówią, że to mało konkretny badziew... a punktem zwrotnym bylo tu ogłoszenie
                        wyników rekrutacji i nieznalezienie własnego nazwiska na liście przyjętych

                        pozdrawiam
                        --
                        Człowieku, świat stoi przed toba otworem, więc uważaj, żebyś przezeń nie wyleciał...
                        • Gość: Richelieu* IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 21.08.05, 01:43
                          ad szkolne przekonanie, które było zupełnie na ps i nie w temacie. Chodzi o to,
                          że przeciętny Kowalski tyle wie o studiach geograficznych czy historycznch ile
                          nauczył się w liceum i ciągle jest przekonay, że to ta sama dziedzina tylko
                          rozszerzona.
                          O opanowaniu mapy, cokolwiek ma to znaczyć.. no nie wiem o sso chodzi. Czytać
                          mapę ma dziecko w podstawówce umieć. Kreślić mapę od zera, znaczy od tachania
                          teodolitów, gpsów i meirzenia kątów geograf o specjalizacji innej niż
                          kartografia nie potrafi, choć ma takie podstawy, że raz dwa praktyki
                          specjalizacyjne naumiałby się.

                          Wiedza po kierunku. Jeszcze raz. Absolwent europeistyki ma być może trochę
                          większą wiedzę nt struktur europejskich niż człowiek zwyczajnie się tym
                          interesujący. Europeistyka to nie dłubanie w mediterrawistyce lub
                          fotogrametrii, to rozszerzona część wiedzy ogólnej. I owszem można tą wiedzą
                          ogólną zabłysnąć w towarzystwie, a nawet na rozmowie o pracę. Byłam na mnóstwie
                          rozmów, a żem gaduła straszna to po meriutum przechodziłam do gadania o pupie
                          maryni, czyli o dziedzinie europeistyki właśnie. Jeśli rekrutujący zdradzi się
                          ze swoimi preferencjami politycznymi to można nawet o politykę zahaczyć,
                          naturalnie wazeliniarsko;) Ale jak ma się to do konkretnych miejsc pracy. Ty
                          quille to głupi przykład jesteś, bo jako przyszły prawnik potraktujesz zapewne
                          europeistykę właśnie jako dodatek do brylowania w towarzystwie. Mowa jednak o
                          absolwentach po jednej europiestyce. Gdzie mogą pracować? gdzie nadają się
                          wyłącznie lub prawie wyłącznie oni? Co takiego ma w sobie europeistolog, że
                          jest niby unikatowy dla rynku pracy?
                      • Gość: artur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 13:04
                        to jest moim zdaniem kwestia zwykłej uczciwości bo oczywistym jest że dopiero
                        student potrafi ocenić pewne rzeczy,potrafi zadać ważne pytania.tego nie zrobi
                        maturzysta.w tym rola dni otwartych uczelni aby wyjaśniać takie rzeczy jak
                        program zajeć.są uczelnie które organizowały ich kilkanaście i takie które wcale
                        nie skupiły sie na tym.rzecz również w tym jak prowadzone sątakie dni.w tym roku
                        byłem na kilka uczelniach(szukałem szkoły) i wrażenia mam różne.generalnie
                        zaryzykowałbym twierdzenie że zależało to od pozycji w rankingach im lepsza
                        szkoła tym więcej mieli do powiedzenia pokazania i bardziej byli otwarci na
                        odwiedzających,chętniej odpowiedali na pytania,sami uprzedzali niektóre
                        wyjaśniając niejasności.w kiepskich wygladało to czasem jak przemarsz przez
                        muzeum.ty ogladasz cieć pilnuje.
        • Pedagogika do kitu i łatwa, chyba ktoś kurde nie wie co do jasnej ciasnej
          pisze. Pedagogika to kierunek na który rocznie stara się ogromna liczba ludzi.
          Np: na UŚ było 23 osoby na jedno miejsce, tak więc hmm ... to tez świadzczy o
          czymś, może też o tym, że być może ludzie przypuszczają, że jest to łatwy
          kierunek, ale zapeniam że naprawdę bardzo trudny i skomplikowany, bo sama
          studiuję to i uważam że jest to wspaniały kierunek dla ludzi którzy czują do
          niego powołanie, ale nie jako nauczyciele lecz jako doradcy zawodowi, czy
          kuratorzy sądowi, czy pedagodzy zajmujący się terpaią i opieką pedagogiczną.
          Ares jesteś bardzo płytki w myśleniu, jeśli uważasz że pedagogika jest do kitu
          i jest łatwym humanistycznym kierunkiem. Na tym kierunku trzeba nie mniej
          myśleć i wytężać umysł jak na technicznych studiach. Jest ogromnie dużo
          chętnych na ten kierunek, ale niewielu go kończy. Przykładowo w zeszłym roku na
          moją uczelnię było 1700 osób a przyjęto 400, no a po semestrze zostało jakieś
          330. Tak więc nie wiem kto jest tak głupi i płytki w myśleniu o pedagogice jako
          najłatwiejszym kierunku. Weź pod uwagę to, że gdyby nie pedagodzy to nie było
          by osób studiujących techniczne kierunki, bo w końcu ktoś musi ludzi uczyć tego
          typu zawodów chociażby ?? Nie uważasz, że aby powstał technik, czy informatyk,
          ktoś musi ich najpierw wykształcić ???

          Brak mi słów już dalej ...
    • Gość: ostrożny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 16:44
      medycyna - zazwyczaj wymieniana gdzieś w czołówce.
      ochrona środowiska - wysoko przez UE i jej wymogi.
      geologia - Hahahahaha! A to skąd wziąłeś? lol
      informatyka - to na pewno. chyba najbardziej przyszłościowy z wymienionych
      kierunków, i najbardziej opłacalny. najłatwiej też znaleźć swoje miejsce na
      rynku pracy po infie.
      • będą poszukiwani:
        -wykladowcy i nauczyciele akademiccy
        -trenerzy-szkoleniowcy
        -informatycy
        -specjalisci od telekomunikacji
        -biotechnolodzy
        -handlowcy
        -specjalisci od transportu i logistyki
        -specjalisci ds. Unii Europejskiej
        -lekarze domowi, dietetycy, trenerzy fitness, rehabilitanci, fizykoterapeuci,
        masazysci, itp
        -psychologowie i terapeuci
        -pielegniarki i opiekunowie osob starszych
        -farmaceuci
        -pracownicy przemyslu rozrywkowego, turystyki i mass mediow
        :-P
        • zawody bez przyszlosci...
          -rolnicy
          -rybacy
          -kowale
          -slusarze
          -ropbotnicy niewykwalifikowani
          -gornicy
          -hutnicy
          -pracownicy przemyslu paliwowego
          -pracownicy przemyslu wlokienniczego
          -pracownicy przemyslu przetworczego
          -inzynierowie-konstruktorzy maszyn
          -projektanci maszyn
          :-P
          • Gość: mikke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 11:35
            Bez przyszłości to są wszyscy ci którzy ukończyli uczelnię i uwazają że im się
            coś należy. Fakt czasem studia pochłaniają dużo zdrowia, niezależnie od tego czy
            jest to państwowa uczelnia czy prywatna , czy jest to szanowane i renomowane
            PW,SWPS,UW,PJWSTK,SGH,SGGW,UJ,NUL,WIT,WSPIZ czy nikomu nie znana szkoła z Pcimia.
            Ale dyplom niczego nie gwarantuje. Studia jedynie otwierają umysł,zmuszają do
            wysiłku intelektualnego, pokazują inny sposób patrzenia na świat. Jeżeli ktoś
            nie posiądzie umiejętności szybkiej nauki, adaptacji i wykorzystywania swojego
            łba to nawet z najlepszym dyplomem i wyuczonym zawodem nie da sobie rady.
          • medycyna,prawo,stosunki miedzynarodowe(ewentualnie),budownictwo.
    • Gość: emka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 08:03
      - medycyna
      - biotechnologia
      - informatyka (grafika, tworzenie stron inernetowych)
      - arcitektura
      - ochrona środowiska
    • Gość: Miki IP: *.upc-a.chello.nl 14.07.05, 13:49
      Studiuje turystyke, intensywnie ucze sie kilku jezykow obcych. Zastanawiam sie,
      jakie umiejetnosci, oprocz znajomosci jezykow, moga mi byc przydatne, kiedy
      ukoncze studia.
      Zastanawiam sie nad rozpoczeciem nauki na kolejnym kierunku (ewentualnie na
      jakims kursie)
      Moze macie jakies pomysly, z czym mozna by bylo polaczyc studia turystyczne,
      zeby w przyszlosci zwiekszyc swoje szanse na rynku pracy?
      Pozdrawiam.
    • Gość: igloo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 17:17
      oczywiscie, ze informatyka jest najbardziej przyszlosciowym kierunkiem. nasze
      zycie juz jest w wiekszej mierze skomputeryzowane, a bedzie sie coraz bardziej
      informatyzowac. potrzebni sa ludzie do ogarniecia tego wszystkiego, znajacy sie
      na rzeczy. tylko przyjsc i zglosic sie do pracy :)
    • Gość: Triskel IP: *.netcontrol.pl 14.07.05, 18:32
      techniczne !!!
      • a ja myśle że matematyka. Studenci matematyki mają bardzo dużą wiedze w
        dziedzinie informatyki, analityki, statystyki. Mogą znaleźć prace jako doradcy w
        dużych firmach, robić analizy rynku, nie trzeba kończyć ekonomii żeby dostać
        pracę w tym sektorze. Poczytajcie ogłoszenia.
        • Gość: s* IP: *.bialosliwie.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 21:05
          o co myslicie o rehabilitacji?? mysle, ze powinien to byc dosc przyszlosciowy
          kierunek, wiąże sie to bowiem z nieustannie starzejacym sie spoleczenstwem.
          orientujecie sie moze jakie sa mozliwoscie zdobycie pracy i jakie sa zarobki w
          tym zawodzie? z gory dziekuje za odpowiedz
        • Gość: pyza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 18:32
          Zgadzam się w zupełności!!!!
          PRZYSZŁOŚĆ
          - matematyka (ale ja bym do tego coś dorzuciła, cokolwiek, matma jest świetnym
          pierwszym kierunkiem, później wszystkie kierunki są prostsze - matma uczy
          logicznego myślenia, dowodzenia, wyciągania wniosków, analiz itp. itd. )

          - rusycystyka (bo po okresie okupacji i obowiązkowego rosyjskiego w szkołach
          ludzie mają brzyda do tego języka. Ci pracownicy którzy są świetni z
          rosyjskiego niedługo już odejdą na emeryturę, a teraz Polacy tylko angielski i
          angielski)

          - inżynierowie - mechanicy ale tylko + znajomośc języka obcego.

          - rehabilitacja - społeczeństwo się starzeje


          BEZ PRZYSZŁOŚCI

          - zarządzanie - hehe wszyscy idą na zarządzanie i niedługo nie będzie kim
          zarządzać :) W każdym bądź razie wśród studentów których znam student
          zarządzania nie cieszy się zbyt wielkim poważaniem chyba że jest świetny.

          - informatyka - już niedługo rynek się przesyci. Musisz być bardzo dobry w
          programowaniu (+ wrażliwość = praca przy witrynach dla różnych firm), lub w
          sieciach (administrator sieci - można kilka firm załapać) lub w bazach danych
          (ale obowiązkowo wykształcenie ekonomiczne)

          - nauczyciele (chyba wszyscy wiedzą że niż demograficzny idzie - młodzi ludzie
          niedzieciaci - robią karierę zamiast pracę dla nauczycieli)



          hmmm.. właściwie to w dzisiejszych czasach wszystko jest z przyszłością tylko +
          język obcy + ogromne zaangażowanie + dodatkowy kierunek albo kilka szkoleń
    • ja mysle, ze jesli ktos chce zdobyc zawod, powinienn sie uczyc w szkole
      zawodowej, fukcja studiow jest chyba troche inna?

      oczywiscie, moge sie mylic, ale nie tak to sobie wyobrazam.
      • Gość: nowaczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 22:54
        Przeczytałem wszystkie wasze opinie i dochodzę do następujących wnioskow. Wydaje mi się, że najważniejsze jest to, aby robić w życiu to co się lubi i czym się interesuje. Prawda jest taka, że pasjonacji zawsze sobie poradzą. Podobnie jest z filozofią i innymi kierunkami tego typu. Wydaje mi się, że liczy się przede wszystkim osobowość i podejście do pracy. Jeżeli ktoś jest dobry, angażuje się, posiada pewne predyspozycje charakteru to sobie zawsze poradzi (i nie ważne jest czy co skończył). Jasne, część się ze mną nie zgodzi, bo po co. Owszem są układy i część miejsc już jest obsadzona, ale prawda jest taka, że jesteśmy sobie sami winni (uczymy się takiego zachowania od podstawówki). Najpierw sciągamy w szkole, potem na maturze (bo inni też tak robią - tak sądzimy) etc. Potem wszyscy się dziwią jakie to przekręty wychodzą. Jak na razie dostałem się na zarządzanie i marketing na AGH (uczelnia techniczna, ale o to mi chodziło też po części, bo zależy mi na wykształceniu pewnych cech typowo "technicznych"). Mam swoje obawy co do tego kierunku, ale też nie jestem bierny. Uczę się 3 języków obcy (lubię to i wiem, że się przyda - nie jest to więc wbrew sobie). Konsultowałem się z różnymi doradcami zawodowymi (ile osób w ogóle wpadło na pomysł pójścia do Urzędu Pracy i przeprowadzenie testów predyspozycji zawodowej?), to tylko potwierdziło, że powinnienem iść na ten kierunek. Interesuje się szeroko pojętą tematyką gospodarczą itp. Jak się robi to co się lubi, to wtedy najłatwiej jest sobie poradzić. Nie ma więc sensu iść za modą i skoro informatyka jest przyszłościowym kierunkiem to ja też będę to studiował (jeżeli robimy coś wbrew sobie to będziemy najwyżej przeciętnymi fachowcami). Wszelkiej maści kierunki ekonomiczno - zarządzające są tanie do uruchomienia, więc każda prywatna uczelnia je ma, co z kolei powoduje, że magistów zarządzania jest od cholery. Zauważcie jednak, że spora część osób która to studiuje tak na prawdę nie wie dlaczego tam jest. Pozdrawiam
        • Gość: pyza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 23:03
          to chyba byłeś w innym urzędzie pracy niż ja. Bo ja wypełniłam ten test i
          najlepszy zawód dla mnie to .. bioenergoterapeuta. Super. Na resztę - tę mniej
          predysponowaną już nawet nie patrzyłam. Poszłam na matmę dla rozrywki, bo to
          dla mnie jedna wielka przyjemność. Także proponuję nie przeceniać Urzędów Pracy
przejdź do: 1-100 101-173
(101-173)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.