IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.02, 00:16
Jestem tegoroczna maturzystka, ale oczywiscie nie boje sie zadnej matury
tylko.....przyszlosci.Za bardzo nie wiem co dalej robic,oczywiscie przez
glowe przebijaly mi sie rozne pomysly:od psychologii,farmacji,stosunkow
miedzynarodowych itd.(wawa).Nauka w dobrym liceum nie sprawiala mi zadnych
wiekszych klopotow,problem z tym ze nie jestem utalentowana konkretnie w
jakims przedmiocie.Zaluje ,ze nie urodzilam sie przyszla humanistka albo
matematyczka.Zdaje sobie sprawe ze jestem niepelnowartosciowa jezeli nie mam
ukierunkowanych planow.Czy wy tez przed podjeciam studiow tez byliscie tacy
zagubieni...Nie wiem czy znajde cel w zyciu:(Jest mi z tym ciezko...Nie wiem
co mam robic.Prosze o wasze opinie.
Edytor zaawansowany
  • vesuvio 20.10.02, 01:55
    Nie masz się czym martwić. Przypuszczam, że 80% albo i więcej osób w 4 klasie
    LO nie miało jeszcze pomysłu na studia - jeśli chodzi o moją ex klasę to tak
    właśnie było. Prawie wszyscy (albo nawet 100%) teraz studiują.
    Więc i Ty z pewnością znajdziesz coś dla siebie.
    Najłatwiej - drogą eliminacji. Sprawdź, co oferuje np. Uniwerek i wykreśl
    wszystkie kierunki, które zupełnie Ci nie leżą. Z tych, które pozostaną wykreśl
    te, które nie dają żadnego konkretnego zawodu (chyba, żę jesteś zakochana w
    filozofii czy cuś, ale wnioskując z twojego posta nie wiesz jeszcze, co tak
    naprawdę chciałabyś robić). Następny etap : po każdym kierunku zostaniesz
    magistrem czegoś i do jakiegoś zawodu będziesz (powiedzmy...) przygotowana...
    jak siebie widzisz w charakterze .... (tu sama wypełnij). Przemyśl również te
    kierunki, które dadzą Ci pracę, której zdobycie może Ci umożliwić rodzina,
    przyjaciele, jakieś znajomości itp. Obgadaj sprawę z najbliższymi, popytaj
    studentów. Generalnie dowiedz się jak najwięcej o kierunkach, na które mogłabyś
    zdawać. I zdawaj egzaminy na kilka kierunków - zawsze to bezpieczniej.

    powodzenia... i nie dziękuj ;)
    Vesuvio
  • Gość: Natalia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.02, 17:44
    Nie dziękuje;)
  • Gość: akaWill IP: *.snet.net 23.10.02, 19:52
    Trudna sprawa, ale moze cos mozna wydumac.

    Kiedys spodobalo mi sie powiedzenie, ze "gdy kapitan chce porozmawiac z madrym
    czlowiekiem idzie na samotny dlugi spacer".
    Jezeli nie wiesz co chcesz robic to dlatego, ze Cie jeszcze samo nie naszlo.
    Moze mozna sprobowas z determinacja porozmawiac z soba, co by Ci dalo
    zadowolenie, samorealizacje itp.; moze na poczatku ogolnie np. technika lub
    uslugi, praca z ludzmi czy z "martwa natura". Zaleznie od postepu tych
    dywagacji mozna sie podowiadywac co robi np. psycholog, a co robi chemik. Do
    tego pewnie Ci daleko na razie, ale ten etap jest na pewno prostszy, bo czysto
    informacyjny. Dobranie kierunku studiow samo wtedy przychodzi. Natomiast samo
    szukanie w glebi duszy jest trudne.

    To pierwsze rozdroze, a bedzie ich wiecej. Na pocieche powiedz sobie, ze to
    tylko zgrubne rozdroze i w zwiazku z tym nie decyduje az tak wiele. Poza tym
    jezeli zdarzy Ci sie przeskoczyc ze zlej drogi na ta lepsza bedziesz pewna, ze
    wowczas robisz dobry wybor. No i nigdy nie jest za pozno, aby zawrocic. To
    nie wyscig.

    Nie oczekuj, ze rozmowa "z madrym czlowiekiem" da Ci szybkie i wymierne
    rezultaty. To dlugi proces, calozyciowy.

  • efwa 24.10.02, 22:18
    ja sama nie wiedzialam co mam studiowac, kazdy doradzal mi cos innego, tak ze
    pod koniec 4 klasy o malo sie nie zalamalam. wszyscy moi znajomi mieli
    ukierunkowane plany, a ja nic. zdawalam na kilka bardzo roznych kierunkow, ale
    potem postanowilam zrobic sobie pzerwe. po 3 miesiacach rozmow z sama soba
    uswiadomilam sobie co chce robic i teraz to studiuje. moja rada to: usiadz i
    zapytaj siebie co tak na prawde chcesz robic, zajrzyj bardzo gleboko.
    pozdrawiam
    ewa

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka