Dodaj do ulubionych

Student Pracujacy!

IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 01.03.06, 18:27
Ciekawa jestem gdzie pracuja studenci? zarowno ci z dziennych jak i zaocznych
trybow

praca dorywcza? pełen etat? staz?
piszcie, podajac kierunek, tryb i w jakiej branzu pracujecie!

ja studiuje dziennie na UWr, oto co robilam:
- korepetycje
- ankieterka;)
- kelnerka w pubie
- "pizzerka";)
- hostessa na targach sukien slubnych i tel. kom.
- promocje w hipermarketach
- przepisywanie tekstow na komp
- kasjerka/bileterka w kinie
- ekspozycja mebli w markecie
i tylko jedyna praca poniekad zwiazana z kierunkiem studiow - mycie
probowek, przygotowywanie materiałow do badan, etykietowanie odczynnikow,
wylewanie podłozy do hodowli - niezbyt ambitne, ale zawsze...

pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 09:11
    hehe to studiujesz koło mnie ;p

    Ty chemia jak mniemam? Ja matematyka.
    I niestety nie mam zbytnio czasu na pracę. W zeszłym semestrze to by się coś
    jeszcze znalazło, ale teraz... mam nadzieje, że może jak będzie cieplej i
    czlowiek będzie miał więcej energii to się uda. Chcę udzielać korepetycji, ale
    przecież teraz nie będę robić tego o północy...

    Ech kurcze zazdroszczę Ci, że dajesz radę ;-)
  • Gość: mania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 12:07
    Studia zaoczne - Finanse i Bankowość - praca cały etat - biurowa
  • rtd5rtd 04.03.06, 13:00
    ?
  • Gość: chiara IP: *.centertel.pl 10.03.06, 20:05
    studia zaoczne, ostatni rok - Finanse, od drugiego roku studiów praca na cały
    etat w bankowości
  • Gość: MyszA IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 02.03.06, 12:48
    studiuje mikrobiologie a nie chemie
    kiedys tylko sie uczyłam i zawsze brakowało mi czasu nawet dla siebie, dni
    jakies krotkie, szybko mijały a ja i tak niewiele robiłam, ale odkad zajełam
    sie praca to nagle okazało sie, ze jednak tego czasu jest mnostwo i da sie go
    swietnie wygospodarowac i wiele zrobic

    pozdro!
  • Gość: aeternus13 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 12:57
    Uniwersytet Ślaski, obecnie na Zaocznych uzupełniających studiach
    magisterskich - Socjologia- staż w Urzędzie Pracy.
  • Gość: gggg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 14:02
    Studia zaoczne UW. Sekretarka na pol etatu (po szkole sekretarskiej).
    Oczywiscie z kierunkiem studiow nie ma to nic wspolnego. Moge sobie pozwolic na
    pol etatu, bo mam tez stypendium naukowe.
  • Gość: ggggg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 14:05
    Oprocz tego tez robilam wiele rzeczy dodatkowych np. hostessa, punkt
    informacyjny podczas koncertu, pomoc przy organizowaniu pokazow mody,
    przepisywanie tekstow z odsluchu. A wiec rzeczy, ktore nie maja wartosci w CV,
    za to daja dodatkowe pieniazki.
  • Gość: m IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.06, 16:18
    Ja studiuję pedagogikę resocjalizacyjną, jak dotąd pracowałam jako sprzedawca w
    butikach i hostessa. Teraz szukam jakiejś bardziej ambitnej pracy :)
  • tabarka 04.03.06, 16:09
    Studiowałam inżynierię środowiska, zarządzanie w inżynierii produkcji(rok) i
    zaocznie doradztwo zawodowe i personalne. Pracowałam na promocjach w
    hipermarketach, jako sprzątaczka i recepcjonistka w hotelu, jako sprzedawca na
    polu golfowym, troszeczkę rozwoziłam pizzę, robiłam tipsy, dawałam korepetycje
    z matmy, jako wolontariuszka opiekowałam się dzieciakami w przedszkolu,
    sprzedawałam kosmetyki Avonu,zbierałam sezonowo ogórki w Austrii i pomagałam
    rodzicom na stacji benzynowej - przez 3 miesiące wakacji i w soboty a obecnie
    razem z mężem mam biuro podróży (ciągle studiuję - podyplomowe) i zasuwam po 12
    godzin na dobę!!! Mam 1,5 rocznego synka!!! Który niestety musi spędzać
    większość czasu z dziadkiem. Dobrze, że chociaż mam go z kim zostawić. Mój mąż
    pobił mnie tylko w jednym zajęciu - przez pól roku był rybakiem !!!Pozdrawiam.
  • Gość: ryky IP: *.i-service.pl 06.03.06, 09:24
    ile godzin ma twoja doba
  • Gość: good IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.03.06, 23:59
    (pomoc przy organizowaniu pokazow mody) Powiedz pewnie sie orientujesz jaka
    agencja jest b. popularna?
  • Gość: Ja IP: *.intersc.com.pl / 217.153.161.* 02.03.06, 20:35
    Studia zaoczne. Praca na pełen etat.
  • Gość: paweł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 20:51
    studiuje na KSW zaocznie prawo w czasie wakacji pracowałem na wykopaliskach
    archeologicznych a teraz obecnie obijam się na umowe zlecenie jako pomocnik
    magazynowego w jedenej z krokowskich firm( ale wypas' może nie zarabiam kokosów
    ale jak przyjde do pracy ''wstawiony'' to nikt nawet nie zauważy :)))))
  • Gość: wawiak IP: *.aster.pl 02.03.06, 20:54
    Prawo-5 rok studiów dziennych- doradztwo finansowe.
  • Gość: ewe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 23:47
    to gratuluje priorytetow!!!!
  • axia111 02.03.06, 20:56
    Teraz jestem na zaocznych studiach magisterskich na UAM i pracuję zgodnie z moim
    kierunkiem w bibliotece :)) Muszę przyznać, że niewielu moim znajomym to się udało
  • Gość: agoolka IP: *.136.174.246.netlan.bptnet.pl 02.03.06, 21:07
    dziennikarstwo i kom. spoleczna- w tele2 na infolinii
  • agnieszka.sakowska 02.03.06, 21:24
    Pedagogika wczesnoszkolna i wych,przedszkolne z j.ang w pWSZ Racibórz
    Udizlam korków z angola, marzę o parcy na etat-staż- w placówce oświatowej
  • Gość: gromit IP: *.diame.net / *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 21:41
    Uniwersytet Łódzki
    rachunkowość-dzienne V rok
    Równolegle bank (pół etatu) i biuro rachunkowe (umowa zlecenie).

    Pozdrowienia dla wszystkich cierpiących na chroniczny brak czasu :)
  • pluslucis 03.03.06, 23:31

    > Pozdrowienia dla wszystkich cierpiących na chroniczny brak czasu :)

    No nie jest chyba tak zle z Waszym czasem wolnym skoro mozecie sobie pozwolic na
    czytanie i pisanie na forum,cooooo?! ;p
  • Gość: Althar_Ghadar IP: *.uni.lodz.pl 04.03.06, 23:02
    UŁ najpier dwa lata dziennie inforama na wydziale maty, teraz zaocznie ZiM też
    UŁ.
    Praca - jako konsultant telefoniczny, najpierw support neo w TPInternet, teraz
    w BOA Ery (o niebo lepiej)...
  • Gość: bogiemslawiena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 21:40
    polonistyka zaoczna UW
    biuro obrotu nieruchomosciami, wydzwaniam baze danych,,, nudne to i meczace,
    ale wole to niz popie..nie z ankietami po ulicy...
    chce pracowac w radio albo w gazecie... coz.. nie mam czasu na praktyki..
  • Gość: Peter IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 22:16
    Stosunki międzynarodowe dzienne, IV rok na UJ w Krakowie. Prowadzę recepcję
    małego pensjonatu. Pozdrowienia dla wszystkich;)
  • Gość: myszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 21:51
    Geografia, spec turystka studia zaoczne (Kraków)
    I wszy rok-praca w przedszkolu ;)- pół etatu
    II gi rok praca w biurze podróży- cały etat

    Pozdrawiam wszystkich pracujących i studiujących:)
  • Gość: ilecka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 22:39
    studiuje jezyki na uczelni zagranicznej
    moja dotychczasowa praca:
    sprzatanie u emeryta
    baby-sitter
    kelnerka do sniadan w hotelu ****
    kelnerka w restauracji samoobsługowej(hehe jednak byłam potrzebna)
    kelnerka w restauracji egipskiej
    kelnerka w lokalu na otwartym powietrzu-american bar
    kelnerka w barze na otwartym powietrzu 22-6
    kelnerka w pubie
    kelnerka w barze
    pokojówka w hotelu ***(odradzam!!!! zapieprza się!)
    recepcjonistka w hotelu*** (ale awans, co?)
    sekretarka w biurze import/export(rynek skórzany)
    kelnerka do śniadań w hotelu ****
    barmanka w hotelu ****
    kelnerka w ekskluzywnej restauracji przy hotelu **** (bankiety, kolacje
    firmowe, śluby)
    kelnerka w hotelu **** superior (własność ferragamo, jak ktoś kojarzy to
    rozumie:P)

    mam nadzieję, że skończę na budowie:) jako INŻ:)
    albo conajmniej nauczycielka/tłumacz włoskiego:)
  • Gość: marcin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 23:09
    to ja tak... na chwilę obecną tylko stydia IV rok etnologii i antropologii
    kulturowej na UW (wieczorowo). Jak dotąd miałem okazję pracować w albo jako
    (chronologicznie)
    -agencja reklamowa pomoc przy projekcje promocji Rzeczpospolitej
    -muzeum etnograficzne (warszataty ludowe z dzieciakami)
    Pro Bono Linguae - organizacja charytatywna dla dzieciaków, pomagalem przy
    organizacji pikniku na dzień dziecka
    -biuro podróży (wyjazdy na wycieczki jako ktoś w stylu opiekuna)
    -Gabinet Rycin w Bibliotece Uniwersyteckiej (pomoc przy wystawie)
    -Łazienki Królewskie (też wystawy)
    -kelner
    -barman
    -dom mediowy (sekretarz):)
  • mendrolek 02.03.06, 22:58
    ja właśnie zaczęłam pracę w muzeum! Co prawda jest naprawdę bardzo nudna (5-8
    godz. siedzenia, wypożyczam audioprzewodniki) ale za to trzy dni w tygodniu i co
    wazniejsze mozna sie uczyć co w czasie sesji jest przydatne! Turyści są naprawdę
    mili i fajni gorzej tylko z "paniami z muzeum";)
    pozdrawiam
  • karolinag2 02.03.06, 23:22
    Witam!!! Trzeci rok studiow filologia rosyjska z jezykiem angielskim. Kurs
    pedagogiczny jeszcze nie skonczony wiec na razie nie moge uczyc. Za to pracuje w
    zakladzie przemyslowym produkujacym polewy do ciast i inne takie bzdetki. Na
    umowe zlecenie 4 razy w tygodniu. W sezonie pokojowka w osrodku wczasowym. Pozdr
  • Gość: BB IP: *.jackson.amedd.army.mil 02.03.06, 23:37
    WSIIE studia zaoczne IT Administracja sieci i systemow komp + ekonomia 3 rok
    wtym roku licencjat potem 2 lata Mgr dziennie ten sam kier :)moze na UWM
    Pracowalem jako help desk w roznych firmach , informatyk , sklep komp serwisant
    itd.
    ale kase to z hackingu...:) hehe nie ma czasu na prace lepiej sie rozwijac i
    kozystac z zycia Pozdrowienia Forr All H@X0Re!! From BB
  • Gość: FreakyMisfit IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 03.03.06, 00:01
    To chyba masz jakiś "ambitny" kierunek studiów, skoro możesz jednocześnie studiować dziennie i jeszcze jakieś fuchy wyrywać. Postudiuj sobie np. elektrotechnikę, fizykę, czasem informatykę, to zobaczysz ile będziesz mieć czasu na pracę :)
  • Gość: t IP: *.ds1-ry.adsl.cybercity.dk 03.03.06, 01:02
    Informatyka na PŚ, od połowy trzeciego do końca czwartego roku praca na ponad
    1/2 etatu jako pracownik helpdesku w jednym z telekomów + 3h dojazdu w dwie
    strony 3-4 razy w tygodniu (pracodawca pozwalał na dość dowolne ustalanie czasu
    pracy), wcześniej dorywczo korki - inf, mat, fiz. Obecnie dziekanka ze względu
    na staż zagraniczny. Na 4-tym, 5-tym roku większość moich znajomych
    pracuje/pracowała przynajmniej dwa dni w tygodniu, raczej na stanowiskach
    branżowych. Także na elektronice i automatyce mam paru znajomych, którzy od 3-go
    lub 4-go roku pracują, niektórzy z nich dostają jednocześnie stypendia naukowe.
    Oczywiście mowa tylko o studiach dziennych.
  • simon_v 03.03.06, 06:38
    Informatyka dzienna na AGH. Rok III. Od roku pracuje w zawodzie, od 9 miesięcy
    na pełnty etat.
  • Gość: dc IP: *.net.autocom.pl 03.03.06, 08:04
    jak ty to robisz?:) tez jestem na inf. dzienne na III roku AGH ale pracuje
    'tylko' na pol etatu, dluzej bym nie dal rady (projekty itp).
  • Gość: m IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.03.06, 12:04
    to wy tam 'duzo' musicie robic
  • Gość: dc IP: *.net.autocom.pl 04.03.06, 10:58
    to u was trzeba byc na uczelni przez caly dzien?
  • Gość: m IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.03.06, 23:54
    nie, ale napewno na tyle ze na pelen etat sie nie da, nawet nie wiem czy na pol
    by sie dalo...
  • Gość: kret IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 12:00
    ja studiuje Fizyke na UJ IVr studia dzienne, ale musze sie utrzymac sam w krakowie wiec przez sotatnie 1,5 roku pracowalem na pełny etet w salonie ery godziny otwarcia 10-21 7 dni w tygodniu (40h pracy + studia + czas na dojazdy okolo 2h dzienie)nie wiedzilem jak sie nazywam... a czasu na nauke to bylo naprawde niewiele... teraz pracuje na 3/4 etatu praca bourowa + obsługa klijentow + sprzedaz nowych rozwizan telekomunikacyjnych godziny pracy 9-16 wiec zyc nie umierac... Człowiek zawsze znajdzie czas jak musi a fizyka na UJ nalezy do najbardziej wymagajacych i czasochlonnych kierunkow ale bardzo duzo pomagala mi w studiach zona i jakos idzie.... najgozej bylo w czasie sesji zamiast sie uczyc idziesz na 10h do pracy a zadnej taryfy ulgowej nie ma...
  • Gość: Mala IP: *.aster.pl 05.03.06, 22:35
    Witaj w klubie. JA skonczylam w ubieglym roku fizyke na PW, tez sie
    utrzymywalam sama, dwalam mase korepetycji z matmy, fizyki, nawet chemii. Do
    tego od trzeciego roku praca w call center w CP, praca po 7h albo dwie zmiany
    czyli 14h. I tak kilka razy w tygodniu, w kazdy weekend przynajmniej jedna
    czternastka w pracy. Wszystkie zlecenia jakie mogly wpasc dodatkowo np.
    testowanie nowych programow, pisanie instrukcji, robienie wykladów, prezentacji
    itp. A w miedzyczasie praca w kinie, opieka nad dzieckiem. Studia na POlibudzie
    zajmuja mnostwo czasu, ale da sie wszystko polaczyc. Ja chodzilam na prawie
    wszystkie zajecia, do tego bylam w Samorzadzie, i na 5 roku mialam stypendium
    naukowe. Fakt ze brakuje czasu na wiele rzeczy, i wszystko trzeba planowac z
    duzym wyprzedzeniem. Ale poimprezowalo sie tez troche. W sumie nie narzekam :)
    pozdrawiam
  • Gość: 1981 IP: *.chello.pl 03.03.06, 14:38
    ja swojego czasu studiowałem na dwóch kierunkaach na UW(jeden dziennie ,drugi
    wieczorowo)a ponadto pracowałem w dwóch firmach na pół etatu!osobiście nie
    polecam!po wytrzymałem tak 8 miesięcy!(zrezygnowałem z jedneju pracy)!teraz
    pracujen na normalnym etacie w handlu na stanowisku kierowniczym za godziwe
    pieniądze!
  • Gość: kihui IP: *.acn.waw.pl 05.03.06, 11:52
    jestem informatykiem, przez całe studia mieszkalem z kumplem, ktory studiowal
    fizyke na jednej z lepszych uczelni - co za luz ... chyba prrzesadziles albo nie
    wiesz co to ciezko
  • Gość: miki IP: *.augustow.mm.pl 03.03.06, 06:47
    Socjologia Uniwersytet Białostocki - studia zaoczne - mechanik maszyn papierosowych :]
  • Gość: Ik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 08:54
    Architektura - korepetycje z geometrii wykreslnej, od konca czwartego roku
    staze w biurach projektowych (w wakacje full time w czasie semestru 3 razy w
    tygodniu).
  • Gość: wladek0706 IP: *.80-240.sze.tkb.net.pl 04.03.06, 15:28
    hehe to podobnie jak ja - politologia na UW a 3 lata dymałem jako elektryk
    kując ściany i uzerając się z debilami na budowach, bo z tego mialem
    przynajmniej konkret pieniadze. Ale teraz to rzucilem i obecnie jestem bez
    pracy. Pisze mgr., ale cienko mi idzie, bo nie mam zdolnosci. Pracujac z ludzmi
    o niskim poziomie intelektualnym trudno mi bylo nabyc jakichs wiekszych
    umiejetnosci w tej kwestii. Ku..a Polska to poje..ny kraj. Koncze mgr i spadam
    stad do moej dziewczyny do West Kirby w Anglii. Wam tez to radze. naraska
  • Gość: kubek21 IP: *.jtb.pl / *.jtb.pl 03.03.06, 09:01
    Telemarketing w Krakowie
  • Gość: ASB IP: 217.153.180.* 03.03.06, 09:06
    Kiedy zaczęłam studia zaoczne na SWPS (wbrew pozorom płacenia wysokiego
    czesnego na dzienne nie było mnie stać)rozpoczęłam pracę w róznych firmach typu
    call center, potem była praca u dystrubutora telewizji satelitarnej, koniec
    studiów na etacie w firmie logistycznej. Od lipca 2005 jestem magistrem
    psychologii i pracuję w firmie handlowej, uczę w szkole i przyjmuję
    pacjentów...ale do tego aby już na stałe wejść w zawód to trochę c zasu i
    gotówki mi potrzeba, a jak wiecie psycholodzy przynajmniej na początku nie mogą
    się pochwalić zasobnym portfelem ;o) także u mnie to wygląda tak: rózne firmy
    to środek do osiągnięcia celu czyli pracy juz tylko w psychologii.
    Życzę wszystkim wytrwałości i wiary w siebie bo to najważniejsze. Pozdrawiam ;o)
  • Gość: FreeBird IP: 217.153.224.* 03.03.06, 09:12
    A ja pracuje w Wawie na pelen etat i studiuje w Poznaniu dziennie informatyke.
    Praca w branzy. Teraz juz ostatni semestr wiec "luzik" ale wczesniej bylo
    ciezko... ;) Pozdro dla wszystkich wymiataczy ;)
  • werrka 04.03.06, 03:50
    Ja nie mogę jak czytam te wypowiedzi:(((. Ludzie ile wy macie godzin zajęć? 10 w tygodniu? Patrzyłam nie tak dawno na plan zajęć na szóstym semestrze młodej dziewczyny i co widzę? 40 godzin tygodniowo zajęć i to poszatkowane przerwami godzinnym i półtoragodzinnymi. Powrót z uczelni czasami 22. I jeszcze co druga sobota 2 godziny zajęć w sobotę przed południem. Co prawda to Paryż, ale na miły Bóg nie jest możliwe, żeby w Polsce aż tak maleńko godzin zajęć było na wszystkich kierunkach studiach, az tak się zmieniło? Jak można pracować na cały etat od 8 do 17 i jeszcze studiować dziennie, kiedy zajęcia, przynajmniej zdecydowana większość, są właśnie w tych godzinach kiedy to niby pracujecie? A ja się dziwię dlaczego spotykam tak niedouczonych młodych magistrów, aż szlag chce mnie czasami trafić. Ja rozumiem prace w niedziele, sobotę, w wakacje, w ferie itp., ale cały rok na pełny etat przy dziennych studiach już nie.
  • Gość: FreeBird IP: *.acn.waw.pl 04.03.06, 23:23
    Moze dlatego ze moim zdaniem niekoniecznie trzeba pojawiac sie na zajeciach zeby
    sie czegos nauczyc... Ksiazki i notatki wystarcza. Nie mowiac o przelozeniu
    teorii na praktyke, ktore jest bliskie zeru. Konkludujac - niedouczeni
    magistrowie to wg mnie Ci, ktorzy nie mieli okazji zetknac sie z realnymi
    problemami w biznesie, tylko plywaja po teoriach i innych kwiatkach, a potem sie
    dziwia ze pracodawca ich nie widzi w firmie...
    Pozdro ;)
  • Gość: voila IP: *.zabrze.net.pl 05.03.06, 11:29
    Zaczęłam pracę dziennikarza w pewnej gazecie będąc na trzecim roku politologii,
    potem jako asystent dyrektora w biurze ubezpieczeń na życie, teraz jestem na V
    roku polito (0 zajęć, tylko seminarium) i studiuję drugi kierunek - Zarządzanie
    zasobami ludzkimi, III rok - i pracuję w firmie szkoleniowej na umowę zlecenie.
    Wszystko studiuję dziennie, a z szefem się umawiam na pracę wtedy kiedy nie mam
    zajęć, w razie czego pracuję też w domu. Wcześniej opuszczałam zajęcia, bo
    miałam IOS-a i zastanawiałam się ile tracę nie siedząc na wykładach i
    ćwiczeniach. Teraz dzięki elastycznemu grafikowi w firmie chodzę na zajęcia i
    wcale nie czuję się mądrzejsza. Tylko kłopotu przed egzaminem mam mniej, bo mam
    własne notatki, a nie xero czyiś bazgrołów, o które trzeba się dopraszać. Co
    więcej, dlatego, że pracuję w branży mogę czasem przełożyć teorię na praktykę i
    jestem o krok dalej niż zieloni w tym temacie koledzy ze studiów (z których 1/2
    chce pojechać pracować do Anglii po studiach jako dishwasher lub babysitter - to
    na cholere studiują??) Niektóre zajęcia są ok, jeśli prowadzi je ktoś, kto ma
    praktykę z branży - na te zajęcia chodzę z przyjemnością. A cała reszta to pic
    na wodę, niestety :( Pozdrawiam wytrwałych!
  • Gość: FreeBird IP: *.acn.waw.pl 05.03.06, 11:45
    Dzieki za glos poparcia :) Ja niestety na ciekawych zajeciach nie moge sie
    pojawiac, ze wzgledu ze to w innym miescie, wiec troche na pewno trace.. No ale
    nie az tak wiele znowu - w kazdym razie poki co moja praca jest ciekawsza niz
    wszystkie zajecia, ktore mialem :)
  • Gość: 111 IP: 85.219.140.* 05.03.06, 21:08
    Ale angielski to chyba opuszczasz, co? Chodzi Ci o kitchen-porter'a?
  • Gość: ab IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 11:48
    Definicja z Webster Dict.:

    dishwasher
    One entry found for dishwasher.


    Main Entry: dish·wash·er
    Pronunciation: -"wo-sh&r, -"wä-
    Function: noun
    1 : a worker employed to wash dishes
    2 : a machine for washing dishes
  • Gość: krawężnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 09:25
    Wcześniej dzienne na PWr, teraz uzupełniejące na tej samej uczelni, a zawód policjant - kraweżnik.
  • asheone 03.03.06, 09:47
    Witam

    Wlasnie zbieram sie do napisania magistra konczac tym samym MSU na Politechnice
    Gdanskiej, Zarzadzanie i Ekonomia zaoczne. Mam swoja firme od poltora roku i
    wspolpracuje stale z inna firma (powiedzmy, ze etat) jednoczesnie pisze
    projekty dofinansowane z Unii. Niepowiem - mam sie calkiem niezle. Wczesniej
    praca za granica (ok. 4 lat) wyjezdzajac na ok. 2 tygodnie tam i z powrotem -
    drobne roboty wykonczeniowe. Ponadto zbieralem doswiadczenie w agencji
    reklamowej jako grafik, kiedys tam jako kelner nawet :) Swego czasu
    organizowalem imprezy muzyczne przez dwa lata - ciekawe doświadczenie :)

    pzdrrrr

    czasu kazdy ma tyle samo - trzeba umieć go sobie zorganizować !
  • Gość: acha IP: *.buhck.pl / *.buhck.pl 03.03.06, 09:50
    Studiowałam germanistykę w Poznaniu na uniwersytecie. Cale 5lat udzielałam
    korepetycji, ostatnie 1,5 roku przepracowałam w szkole językowej. Wiodło mi sie
    bardzo dobrze, ale byłam czasem strasznie przepracowana. Korepetycji miałam
    około 7-9 godzi w tygodniu.
  • lenado 03.03.06, 10:00
    ja tez studiuje germanistykę, przez 3 lata były to studia dzienne i w gre
    wchodziły tylko korepetycje, mialam nawał zajęć, pozniej przeszlam na zaoczne i
    najpierw była praca w szkole jako nauczycielka, marne pieniadze, okropna kadra,
    tylko te dzieci jakos ratowały sprawe:), teraz natomiast pracuje na dużej
    budowie, gdzie generalnym wykonawcą jest firma niemiecka, duzo tłumaczę,
    prowadze sekretariat, pieniądze sa o niebo lepsze niz w szkole a wychodzę z
    pracy o 16ej i biegne na korki wiec....:)nie jest zle. tylko czasu trochę brak.
  • Gość: agggie IP: *.komcom.de 03.03.06, 10:00
    W Pl - w Warszawie - germanistyka, w zwiazku z tym koreczki z niemca, ok.
    250zeta/mies., po odliczeniu kosztow ksera, i podrecznikow, i kasetek. bylo
    stypendium - 150-250zeta.jako ze rodziciele i zywiciele mieszkaja w Warszawie -
    nie musialam wynajmowac dachu nad glowa, i dostawalam kaske na bileta
    mmiesiecznego. bylo kila zlecen - po znajomosci, i przypadkowo korekta slownika.
    Niemcy: przebieg kariery: operator zmywarki w knajpie, dzialalnosc rozszerzona
    i polerowanie 500widelcy i nozow+lyzki, dalek w malej knajpce - kuchnia -pizze,
    spaghetti, salatki+obiadek dla mnie z mozlowoscia wziecia do domu, kelnerstwo,
    kasierka w supermarkecie, dalej tlumacz niem-pol. + spotkania i wyjazdy. z ego
    stac mnie na wynajecie40m2 i oplacenie podstawowych funckji zyciowych.od czasu
    do czasu - zastepswo w szkole - 50euro za fuche w godz. 8-12.
  • Gość: as IP: *.acn.waw.pl 05.03.06, 11:55
    mam pytanie : ile zarabiasz i czy jesteś już policjantem?
  • Gość: Lehoo IP: *.internet.v.pl 03.03.06, 10:54
    Tatuś pokrywa koszty moich studiów, a jak je skończę, to zatrudni mnie w swoim
    biznesie,który z czasem przejmę. Na razie uczę się jak on działa (biznes a nie
    tatuś).
  • Gość: Nic nie wiem IP: 193.238.14.* 03.03.06, 11:20
    Studia zaoczne praca na cały etat w portalu internetowym. 1000 do łapy bez
    świadczeń socjalnych. Lipa ale od czegoś trzeba zacząć.
    Najgorsze jest to, że nie mam pojęci co chciałby, robić... zazdroszcze
    wszystkim, którzy mają wizję siebie i realizują się....
  • jola_dywity 03.03.06, 11:18
    W oborze musialam czyscic miejsca dla krow i krowy. Mycie, czesanie ogonow,
    dojenie itd. W kurniku opiekowalam sie kurami i kurczakami oraz jednym kogutem
    ktory byl slepy i ktorego gospodarz chcial zabic na rosol. Udalo mnie sie
    uprosic gospodarza - ten mial darowac kogutowi zycie pood warunkiem ze ja sie
    nim zaopiekuje 24/7. Zaprzyjaznilam sie z tym kogutem i kilkom innymi kurami co
    pozwolilo mi na udzial w radzie kur (odbywa sie co miesiac) dotyczcej
    szerokopojetej problematyce drobiu i sytuacji kur w kurniku. W Radzie zajelam
    miejsce gospodarza i pisarza. Robilam notatki.
    Pewnego razu kogut zaginal, kilka dni pozniej znalazlam go za obora. Nie wiem
    co sie tam stalo, natomaista jedna z kur powiedziala mi poufnie ze kury
    zorganizowaly potajemne spotkanie i zdecydowaly sie zabic slepego koguta. Ponoc
    mial on miec seks z dwiema kurami na raz...
    Zwolnilam sie z pracy, przeprowadzilam spowrtotem do mista w celu kontynuacji
    studiow.

    P.S. Z gospodarzem dalej utrzymuje kontak listowny. On informuje mnie o kurach
    i ich postanowieniach. Podobno kury za mna tesknily.
  • Gość: Miszka IP: *.ghnet.pl 03.03.06, 15:38
    Hm, mamy wiele wspólnego. Co więcej, myślę, że mam informacje, które mogą być
    dla Ciebie miłym zaskoczeniem... Otóż tego ślepego koguta (miał ksywę Koko-oko,
    nie wiedziałaś?) okazuje się, że nie zadziobały kury na amen. On się ostał
    niedobity i zbiegł za gospodarstwo. Tak, tak! Wiem, że to niewiarygodne. On
    żyje! I wiesz, ma się całkiem niźle. Jego kumpele, z lekka szurnięte, no wiesz,
    te Mućka, Ozorka i Wymię-co-Wymiata zgarnęły go do swojej paczki i uczyniły guru
    krowio-kurnej sekty. Się porobiło! Ale to nie wszystko. C.D.N., jeśli cykasz z
    ciekawości.
  • tygru_mrau 04.03.06, 00:56
    Drogi Adminie, wiem, że mój post jest mocno nie na temat, ale nieczęsto na
    forum GW spotyka się towarzyszy niedoli.... Chlip!

    Jolu! Miszko! Nie mogę uwierzyć! Ten ślepogut nadal bezczelnie wyrywa niewinne
    jałówki? Niesamowite. Podczas mojego stażu (mhmmm lat temu) gospodarz wściekł
    się kiedyś nie na żarty.

    Nie mógł znaleźć sposobu, by bydlaka okiełznać. Ptaszur jeszcze wtedy nie był
    ślepy. Pysznił się pośrodku kurnika i łypał tymi swoimi kaprawymi ślepami na
    wszystko, co miało choćby pół procenta estrogenu. Kurki, jałówki, córka
    gospodarza, a w końcu i jego żona, pokątnie i wbrew sobie ulegały temu Królowi
    Drobiostanu, jak sam się kazał nazywać.

    Więc któregoś dnia (jakoś tak z tydzień po narodzinach najmłodszego dziecięcia
    gospodarzy – prawda, że ten ich Kukuryk to uroczy dzieciak?... – i jakie piękne
    imię mamusia mu wymyśliła) gospodarz wpadł w szał. Kazał mi założyć nowiuteńkie
    rękawice lateksowe, made in GDR, złapać kura i go... wydoić! Tak, tak... Kogut
    tak się nadął, że zaczął dawać mleko - zsiadłe. To właśnie wtedy gospodarz
    wpadł na pomysł rozszerzenia biznesu o KoguMaxSącz, ale, ale, pewnie Wam o tym
    godzinami opowiadał. To wszak jego konik, hehe. Mimo, że po jakimś czasie
    zmienił nazwę produktu na „ptaszyn mleczko”, i tak dalej robi na nim kokosy,
    skubany.

    Najgorsze, że krówencje się wściekły, że drób im dominację mleczną odbiera.
    Którejś nocki zaczaiły się na kura za kurnikiem. Kiedy wracał z cowieczornego
    kieliszeczka sherry od żony gospodarza, wyczekały, aż wejdzie w strefę cienia
    przy wschodniej ścianie kurnika (to ta, na której wisi słynny olej bez ram,
    pędzla córki gospodarza „Jam ci kurka, jam ci jałóweczka”). Wówczas Wymię-co-
    Wymiata lamparcim skokiem (nikt by jej nie podejrzewał o taką skoczność, co?)
    dokonała pionowego startu, po czym, chwytając drób w uścisk pytona, zgrabnie na
    nim (na kogucie, nie wężu) wylądowała, precyzyjnie lokując sutki wymienia swego
    w pijanych oczętach jego. Białko ścięło białko. Od tej pory kogut pisze listy
    miłosne do żony gospodarza Brailem.

    Pozdrawiam

    P.S.: Mam nadzieję, że udało mi się pomóc Wam w zrozumieniu skomplikowanego tła
    psychologicznego i behawioralnego niektórych członków rodziny oraz obejścia
    gospodarza.

    P.S.2: czy Wam też Kogucisko dało prezent pożegnalny? Tfu!
  • Gość: Tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 11:45
    V rok na Politechnice (mgr), wcześniej zrobiłem tam inżyniera, teraz zajęcia
    mam raz w tygodniu i pracuje...na budowie :/
  • Gość: annafigo IP: 81.210.119.* 03.03.06, 12:00
    Studiowałam zaocznie w Poznaniu i pracowałam jako sprzedawca domów
    kanadyjskich, sekretarka w serwisie samochow amerykańskich i przy organizacji
    imprez integracyjnych w agencji artystycznej. Teraz nie boje sie żadnej pracy.

    Pozdrawiam
    anna
  • Gość: gocha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 12:14
    teraz juz mam stała prace, studiuje na piatym roku ostatni semestr.
    Studia dziennie, AE, wydz. Zarzadzania:
    -pracowalam na caly etat w firmie handlowej, dzial sprzedazy, w czasie wakacji i
    na początku roku akademickiego
    -call center TP, wakacje i caly semestr, kilka godzin dziennie, najczesciej ok.
    30 godzin w tygodniu.
    -2-miesieczny staz w dziale planowania, czwarty rok, pracowlaam tam 4 razy w
    tygodniu, normalnie po 8 godzin.Wtorki mialam wolne (cały dzień cwiczen)
    -robilam baze danych na um/zlecenie, swietna fucha bo w domu moglam pracowac,
    pracowlam tak 2 miesiace pd koniec 4 roku.
    -pracowlam jako recepcjonistka, caly etat, ale elastyczne godziny pracy.
    tzn.mozna sie bylo z innymi dziewczynami dogadac a szefowa sie nie wtracala.
    Grunt zeby w miesiacu wypracowac 160 godzin:)

    No i jak pisalam teraz juz praca w zawodzie, normalnie na caly etat.
  • Gość: gocha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 12:15
    zapomniałam dopisac, ze pracowlam tez jako tlumacz na targach
    a drugi raz na targach jako tłumaczo-oprowadzacz po stoiksu:)
  • Gość: Basaj85 IP: 62.29.138.* 03.03.06, 12:14
    Ja studiuje zaocznie na UW a pracuje na pełny etat jako konsultant w prywatnej
    klinice. Coz zycie kosztuje
  • Gość: anka IP: *.net.pl 03.03.06, 12:16
    juz po studiach parę latek; socjologia zaocznie U.Sląski, spec. praca socjalna,
    praca na pełen etat MOPS,społ.kurator sądowy,komputerowe przepisywanie tekstów,
    pozdrawiam
  • Gość: Michal IP: 170.65.192.* 03.03.06, 12:26
    Studiuje bibliotekoznastwo a pracuje w szpitalu wojewopdzkim w Poznaniu.
    Asystuje przy operacjach mozgu. Doktor Stefan Klimek powiedzial ze jak tak
    dalej bede pracowal to moze i pojde na medycyne (chirurgia).
  • Gość: rafał IP: 80.54.70.* 03.03.06, 12:40
    Ja drodzy państwu na studiach nie pracowałem tylko się uczyłem. Niestety ta
    nauka nie przydała mi się na nic i już po studiach dalej nie pracuje już kilka
    lat.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka