Dodaj do ulubionych

Pedagogika czy filologia polska?

IP: *.swn.vectranet.pl / *.swn.vectranet.pl 25.04.06, 10:36
Jestem tegoroczną maturzystką. Od miesiąca nurtuje mnie jedno. Czy składać
papiery na filologię polską czy też pedagogikę resocjalizacyjną. Podoba mi
się to i to. A każdy z przyjaciół i rodziny mówi mi coś innego. Jak wy
sądzicie?
Edytor zaawansowany
  • Gość: festiwal z reklamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 11:58
    a ja mysle ze i tak bedziesz bezrobotna lub zostaniesz nauczycielka.
    Marne perspektywy.
  • Gość: Aga IP: 193.0.66.* 25.04.06, 12:05
    A problem złozyc papiery na oba?
  • Gość: Marta IP: *.swn.vectranet.pl / *.swn.vectranet.pl 25.04.06, 12:55
    Złoże na obydwa. Tylko problem, co wybrac?
  • Gość: Aga IP: 193.0.66.* 25.04.06, 13:10
    Studiuję polonistykę, więc ją bym ci doradziła... Wcale nie jest sie po niej
    skazanym na pracę nauczyciela.
  • Gość: bonnie IP: *.181.219.81.magma-net.pl 25.04.06, 14:51
    Sugeruje najpierw dostac sie na ktorys z tych kierunkow..
  • maadz 25.04.06, 15:18
    no wlasnie, najlepiej zlozyc na oba a potem sie zastanowic. mozesz tez pogadac
    z ludzmi ze starszych roczników albo isc na kilka wykladów/ zajęć na obu
    kierunkach zeby potem się nie zawiesc itp ;)
  • Gość: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 20:47
    Jak dla mnie filologia polska :D Studiuję i jestem zachwycona. Ale to Ty musisz
    wybrać...
  • monia145 25.04.06, 22:07
    Każdy z tych kierunków niesie ze sobą pewną specyfikę. Nie znam istoty studiów
    na filologii ale resocjalizacja to dość trudny kierunek i Twoja przyszła praca
    bedzie wiązała się z określoną grupą docelową. Jesteś na to gotowa? na praktyki
    w więzieniu, domu poprawczym, ośrodku wychowawczym, schronisku. To nie są miłe,
    sympatyczne osóbki uprzedzam. Trzeba wierzyć w to co sie robi, być
    tolerancyjnym i mieć przeświadczenie, że najgorszego typa można ucywilizować.
    No i siła, bo oni słabeuszy wychwyca w jednym momencie i koniec. Więc lepiej
    zastanów się wcześniej i nie składaj podania tam gdzie czujesz, że nie
    podołasz. Po co późniejsze rozczarowania?
    --
    "Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa"
  • agusja 26.04.06, 17:28
    po filologi i tak nie dostaniesz pracy ,po resocjalizacji moze dostaniesz ale
    na stowe jakas przykra.Wyjedz gdzies i studiuj jak juz koniecznie musisz

    --
    What you waiting for
    Look at your watch now
    You`re still a super hot female
  • Gość: Ola IP: *.netcontrol.pl 26.04.06, 18:54
    Moja rada: pomysl troche pragmatycznie. Po co Ci filologia polska? Po co
    resocjalizacja? Co chcesz robic po tych studiach? No i najwazniejsze: czy Twoje
    studia na cos sie komus przydadza (w sensie umiejetnosci jakie na nich zdobedziesz)?

    Osobiscie uwazam, ze oba kierunki studiow bardzo potrzebne nie sa, a na pewno
    absolwentow jest zdecydowanie za duzo.

    Jesli chodzi o resocjalizacje to pomysl, czy sie nie rozbeczysz, jak jakis
    smierdzacy bezrobotny bijacy zone zul spod budki z piwem (ktorego bedziesz miala
    resocjalizowac) na Ciebie ryknie.

    Powodzenia
  • malina862 26.04.06, 19:38

    Marta zastanów się czy naprawdę chcesz iść na resocjalizacjie?
    Mam po tym znajomego. Najpierw pracował w więzieniu.
    Teraz od dwóch lat pracuje w zakładzie poprawczym. W tej chwili chce się
    przekwalifikować i mysli o nowych studiach bo już nie wytrzymuje. To jest
    bardzo ciężka praca.
    Pracujesz tam z na prawdę różnymi ludźmi oni mogą powiedzieć Ci wszystko
    zmieszać Cię z błotem wyzwać od najgorszej ty nie możesz powiedzieć im nic bo
    nie masz żadnych praw(kumpel mi opowiadał)Ten kierunek jest teraz bardzo
    modny ,ale nie każdy się do tego nadaje. Zastanów się czy masz w sobie tyle
    siły i czy jesteś tak silna psychicznie. Pogadaj z ludźmi którzy się o to
    otarli.Chybah każdy Ci odradzi. Dla mnie jest to na pewno zawód nie dla
    wszystkich. Bardziej widzę już w tej roli już mężczyzn niż kobiety. Do tego
    trzeba się po prostu nadawać. Prześpij się z tym. Jeżeli to przemyślana decyzja
    i wiesz, że się tam odnajdziesz idź!! Ale przemyśl to!!Pamiętaj wybierasz zawód
    na całe życie!!
  • siegfriedswaelderin 28.04.06, 08:46
    Wbrew temu, co tu niektorzy wypisuja, po filologii polskiej mozna znalezc prace.
    Zwlaszcza biorac pod uwage fakt, ze (przynajmniej na UW) jest kilka roznych
    specjalizacji - nie tylko nauczycielska. Na specjalizacji "filologia dla mediow"
    sa np. zajecia z poetyki reklamy, warsztatu copywritera, zajecia scenariuszowe itd.
    Krotko mowiac: po polonistyce masz wieksza erudycje i mozliwosci. A jesi bedzie
    taka potrzeba, to studia podyplomowe w zakresie pedagogicznym czy temu podobnym
    zawsze mozna zrobic pozniej.
    pozdrawiam
  • Gość: Dugo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 12:20
    Dziewczyna na stancji gdzie mieszkałem studiowała na 5. roku fil. polskiej i od
    4. roku pracowała w redakcji na umowę o dzieło lub umowe-zlecienie. Jak
    skończyła studia znalazła się w mediach i nie sądzę żeby narzekała na wybór kierunku
  • Gość: Dugo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 19:11
    Właśnie, to nie jest tak że ktoś dostaje zaraz zlecenie. Dziewczyna o ktorej
    pisalem też nie dostala robotki ot tak! Od 1. roku łaziła po redakcjach i
    chciała jakieś zajęcie, i to za friko. Parzyła kawe, wysylala listy itp. w końcu
    dostawała jakieś tam może łatwe i mało ambitne ale jakieś zadania przy gazecie.
    Ale dzięki entuzjazmowi, chęci robienia czegoś ktoś to zauważył i docenił. To
    nie jest na pewno odosobniony przypadek, ale jak ktoś lubi to co robi i nie
    szuka od razu zysków materialnych to musi zostać zauważony. Niestety
    przebojowość i tzw. "charakterek" też są potrzebne, nie tylko papier z
    ukończenia studiów bez jakiegokolwiek dośwaidczenia. Na pewno nie jest różowo,
    ale chyba tragicznie też nie
  • Gość: Rinka IP: *.akademiki.uni.torun.pl 28.04.06, 12:48
    Chyba najwazniejsze żebyć odpowiedziała sobie na pytanie co właściwie chcesz w
    życiu robić, i jakie są realne szanse na realizację twoich planów. Ja w tym
    roku kończę studia, znam sporo osób zarówno z pedagogiki jak i filologii
    polskiej i zapewniam, że z pracą po tych studiach jest gorzej niż źle. Dostanie
    etatu nauczyciela w szkole graniczy z cude, jeszcze większym cudem jest praca w
    zawodzie kuratora sądowego(bo to głównie można robić po pedagogice
    resocjalizacyjnej)- tak się składa, że w tej branży pracuje moja koleżanka i z
    jej relacji wiem, żę to praca w dużej mierze załatwiana przez znajomości- jej
    załatwiła mama kurator. Jako ciekawostkę podam przykład mojej siostry, która
    skończyła resocjalizację a teraz pracuje jako handlowiec i sama przyznaje, że
    jej studia były może i ciekawe, ale do niczego nieprzydatne. Teraz musi wywalać
    kupę kasy na bardziej życiowe podyplomowe studia i żałuje, że nie posłuchała
    rodziców, którzy doradzali jej studia ekonomiczne.
  • Gość: Oskar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 13:54
    hahaha nie rozsmieszaj mnie dziewczyno, uwazasz ze studia ekonomiczne sa takie
    super i w ogole zyciowe ???? bzduraaaa (domyslam sie ze cos takiego studiujesz}
    po ekonomii w dzisiejszych czasach masz wielkie gów** te kierunki były super
    jakies 10 lat temu w tej chwili po ekonomii mozesz zostac co najwyzej babcia
    klozetowa pffff
  • Gość: Oskar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 13:59
    mam kuzynke po ekonomii, ktora od czterech lat bezskutecznie poszukuje pracy,
    jej maż tez jest po tym samym kierunku(poznali sie na studiach) aby utrzymac
    rodzine, bo maja tez córke, musi niezle zasuwac u stolarza ktory placi srednia
    krajowa pensje !!! Owszem kuzynka kiedys dostala propozycje pracy, na zasadzie
    przynies, zanies, pozamiataj - to sa propozycje dla ludzi po ekonomii. Sam
    studiuje administracje i wiem ze tez gów** bede po niej mial.
  • Gość: :) Do Rinki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 18:53
    Wiesz, czesto to jest tak,że po prostu ludzie po studiach myślą, że praca sama
    do nich przyjdzie i się załamują, kiedy okaże się, że wcale nie. Moi znajomi po
    studiach (po których też dość trudno o pracę) jakoś pracują w zawodzie. Pracują
    tam wcale nie dlatego, że dostali pracę po znajomości, po prostu wykazali się
    inicjatywą przy szukaniu tej pracy i nie żądali na wstępie 2000 zł. Natomiast
    inni dalej biadolą, że ciężko...

    Po prostu warto być dobrym w tym, co się robi, wiedzieć, czego się chce i praca
    będzie: patrz koleżanka kolegi Dugo...

    A jeżeli nawet tej pracy nie będzie, to zawsze można założyć cos swojego, np. po
    pedagogice przedszkole prywatne, przeciez to teraz świetny interes, jeżeli ktoś
    lubi dzieci...A na pedagogice chyba powinni studiować tacy, którzy lubią ludzi...
  • Gość: ja IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 28.04.06, 21:01
    Filologia polska to ciekawy kierunek, który wiele daje ale nie w sensie
    materialnym. Pedagogika to porażka.
  • Gość: hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 21:17
    czy porazka ???według mnie nie. Pedagogika w tej chwili oferuje szereg wielu
    specjalizacji, jak chocby resocjalizacja, praca socjalna, edukacja informatyczna
    i medialna.... to sterotyp ze pedagogika = praca z tylko z dziecmi
  • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 09:39
    absolutnie niezgadzam sie ze pedagogika to porazka!! sama studiuje pedagogike i
    uwazam ze jest swietnie ale podkreslam ze to po prostu trzeba lubic!! trzeba
    lubic muzyke, sztuke, ludzi. idz na ten kierunek studiow ktory jest blizszy
    twojemu sercu sprawdz mniej wiecej jakie beda przedmioty i czy to Cie wogle
    interesuje. Glupota jest isc z przymusu na beznadziejny i nudny kierunek
    studiow tylko dlatego ze ktos mowi ze po nim jest praca co wcale prawda nie
    jest bo jezeli sie mocno chce i robi cos z pasja i jest sie wytrwalym to prace
    zawsze znajdzie!! Powodzenia na maturze na razie mysl o niej!!
  • Gość: Marta IP: *.swn.vectranet.pl / *.swn.vectranet.pl 29.04.06, 12:41
    Dzieki wszystkim :) Narazie za 5 dni matura, a ja juz dalej bede myslec jak
    sie w ogole dostane na ktorys z tych kierunkow :)
  • Gość: asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 15:17
    wszedzie sa biura,bankiitp itd ekonomiści zawsze bedą nam potrzebni!!!Po takich
    studiach zawsze gdzies się załapiesz i masz naprawde duże możliwości.
    A pedagogów i nauczucieli ile potrzebują?
  • Gość: asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 15:26
    PO pedagogice resocjalizacyjnej może już prędzej coś znajdziesz u mnie cała
    klasa się na to wybiera.Wkurzjące jest to że duża częśc osób wybiera ten
    kierunek dlatego,że jest stosunkowo prosty,przedmiotów tam ciężkich nie ma.Do
    tego studia przyjemne.Kto by się nie chciał uczyć wszystkich odmian pedagogiki
    i psychologii?Młodzi ludzie idą ale nie zdają sobie sprawy jaka jest potym
    niewdzięczna praca i część z tych co się tam wybiera w ogóle sie do tego nie
    nadaje co widać już na pierwszy rzut oka.Filologia polaska to porażka!
    Nauczycieli zwalniaja jest ich za dużo.Pewnie możesz potym zostać nawet
    dziennikarką ale to graniczy z cudem.
  • Gość: ja IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 30.04.06, 21:13
    Banki tez zwalniają. Ekonomistów jest w Polsce na najbliższe 50 lat. podobnie
    pedagogów. Obecnie ten kierunek studiuje chyba ze 100 000 ludzi.
    Filologia polska chociaż rozwija człowieka czrgo już nie można powiedzieć o
    pedagogice.
  • Gość: Marta IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 30.04.06, 21:19
    Ja postanowilam, ze jesli dostane sie i na to i na to, to pojde na filologie
    polska. Moze i praca nauczyciela nie jest zbyt oplacalna, ale w kazdym zawodzie
    w Polsce sa wieksze i mniejsze problemy. A bycie nauczycielem? To po wielu
    dlugich i ciezkich przemysleniach chce wlasnie robic. Dzieki wszystkim za
    rady :)
  • Gość: kali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 14:07
    nie wiem czemu większość ludzi filologię polską utożsamia z późniejszym
    nauczaniem w szkole. prawda jest taka, że na tę specjalizację najtrudniej się
    dostać, trzeba mieć naprawdę świetne oceny. więc na takiej specjalizacji ląduje
    się z powołania i chęci a nie z konieczności i dlatego "bo na inne
    specjalizacje już nie było miejsc". studiuję polonistykę, polecam, nie
    przemęczam się, przyjemny kierunek, można po nim robić wiele rzeczy,
    niekoniecznie użerać się z nieswoimi bachorami:)
  • Gość: brzoza IP: 194.146.128.* 01.05.06, 14:39
    Ciekawe, na UW na nauczycielską biorą każdego, kto chce, a na inne
    specjalizacje są wymogi dodatkowe...
  • Gość: Tawananna* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 23:10
    Nie wiem, jak jest na UW, mogę za to powiedzieć, jak jest na UAM, gdzie też na
    nauczycielską biorą każdego, a na inne specjalności są wymogi dodatkowe... Tu
    muszę od razu dodać, że rekrutacja jest pod koniec 2 roku studiów.

    Na specjalności nauczycielskiej liczba miejsc jest prawie nieograniczona,
    dostają się wszyscy ci, którzy chcą na nią iść - jakieś sto kilkadziesiąt
    miejsc co roku. Na pozostałych specjalnościach jest po jednej grupie zajęciowej
    (przyjmują jakieś 20+ osób), z wyjątkiem dziennikarskiej, na której są trzy
    grupy. Na specjalności nauczycielskiej wcale nie lądują wyłącznie najsłabsi -
    ogromna część to osoby, które wybrały sobie tę specjalność jako drugą. A
    popularność nauczycielskiej - oczywiście niezwiązana z faktycznym "powołaniem" -
    wynika z prozaicznego faktu, że to jedyna specjalność, która daje konkretne
    uprawnienia do zawodu, którego bez tych uprawnień (zdobywanych po ukończonych
    przedmiotach pedagogicznych i metodycznych, praktykach, zdanych egzaminach i
    lekcji pokazowej) pełnić nie można. Specjalność nauczycielska jest więc tłumnie
    odwiedzana przez polonistów "na wszelki wypadek" (podobna sytuacja jest zresztą
    na innych kierunkach studiów... ba! u mojej koleżanki na politechnice
    zorganizowano na 3 roku płatny kurs nauczycielski, całkiem sporo osób na niego
    chodzi, a dam głowę, że gdyby była to darmowa specjalność, wybierałyby ją
    tłumy).
  • Gość: zuwu IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 01.05.06, 15:06
    Na UW jest tak, ze na spec. medialna jest test predyspozycji, a na spec.
    edytorsko-wydawnicza dostaja sie osoby z najlepszymi wynikami z egzaminu z
    kultury jezyka polskiego. Natomiast spec. nauczycielska jest jest otwartai
    laduje sie na niej chyba bardziej niz z powolania wlasnie dlatego, ze na inne
    sie nie udalo...

    Gość portalu: kali napisał(a):

    > nie wiem czemu większość ludzi filologię polską utożsamia z późniejszym
    > nauczaniem w szkole. prawda jest taka, że na tę specjalizację najtrudniej się
    > dostać, trzeba mieć naprawdę świetne oceny. więc na takiej specjalizacji
    ląduje się z powołania i chęci a nie z konieczności i dlatego "bo na inne
    > specjalizacje już nie było miejsc".
  • Gość: studentka AP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.06, 22:21

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka