Dodaj do ulubionych

Executive MBA / MBA - opinię proszę

IP: *.connecta.pl 12.05.07, 12:35
Witam,
W tym roku planuję zabrać się za to. Przegladalem raning WPROST jakkolwiek
bazuje on tylko na 4-5 wspólczynnikach. Prosiłbm o opinie którą szkołę
wybrać. Dodam, że niestety w wiekszosci planuje pokrywac to ze środków
wlasnych więc chyba SGH / Koźmiński / Nowy Sącz / Uni i Polibuda Warszawska
odpadają bowiem koszt to znacznie powyzej 40000 PLN
Edytor zaawansowany
  • Gość: Janka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.07, 13:04
    Albo SGH albo PW - i tak obie to śednio-niższy poziom europejski. Reszta to
    programy poniżej średniej (od trochę do dużo).

    Wszystko zależy po co ci studia i dyplom MBA. Napisz coś więcej o sobie i do
    czego są Ci potrzebne tego rodzaju studia.

  • Gość: Kandydat IP: 89.174.231.* 13.05.07, 00:44
    Cóż ... jestem po ekonomii + jakies tam podyplowowe na SGH (wielkie
    rozczarowanie) + UWroc (jeszcze wieksze). zacięcia dokorskiego u mnie brakyjny.
    Nie chcę mieć kolejnego papierka dla papierka (i do tego drogiego) I CHCIAŁBYM
    SIE CZEGOS NAUCZYĆ W SUMIE. A ze kase bede pewnie musial wylozyc w wiekszosci
    z kieszeni własnej stąd wykluczenie Warszawy.

    K.
  • Gość: EMBA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.07, 13:39
    Studia MBA są dla osób z doświadczeniem zawodowym minium 3-letnim a EMBA
    minimum 5-10 letnim.

    Jeżeli nie ma się takiego doświadczenia to jest to starta czasu. Na takich
    studiach nie ma wykładanej wiedzy tajemnej, to wszystko i tak jest w książkach,
    ale tutaj najważniejsi są ludzie i kontakty. Uczysz się na prawdziwych
    przykładach z pracy – zwykle innych uczestników studiów. Dlatego fajnie jest
    jeżeli są to osoby z odpowiednim doświadczeniem, powiem tak kończąc takie
    studia na finanse zaawansowane chodziłem z głównymi księgowymi spółek
    węglowych, na zajęcia ze strategii z p. Blikle(od pączków) z którym w naszej
    grupie robiliśmy projekt, na marketing podstawowy z szefową kard z Centertela a
    na zaawansowany z dyrektorami PKSu. To są tylko przykłady bo takich osób było
    o wiele więcej i właśnie w tym jest siła takich studiów.

    Jeżeli jesteś zaraz po studiach i zostaniesz przyjęty na MBA to inni uczestnicy
    tych studiów będą tacy sami jak ty a to nie ma sensu, nie ma analizy
    prawdziwych przypadków i co najważniejsze nie ma „networku” czyli sieci
    kontaktów.
  • Gość: Kandydat IP: *.lanet.net.pl 13.05.07, 23:18
    Hej,
    Nie nie jestem "zaraz po studiach" ..jak widzisz zdązylem byc juz na 2
    podyplomowkach . Mam 8 lat stazu w tym 3 lata na stanowisku managerskim. ...I
    NADAL CZEKAM NA OPINIE
  • Gość: EMBA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.07, 14:21
    Po pierwsze nie mieszaj słów angielskich z polskimi, pisz albo manager (bez
    odmiany) albo menedżerskim.

    Wiedzy tajemnej tam się nie nauczysz, studia MBA to po pierwsze:
    1.Akredytacja – bez tego pieniądze wyrzucone w błoto (dowolnej międzynarodowo
    rozpoznawalnej organizacji).
    2.Kto tam studiuje (czyli sławetny network)
    3.Czy wykładowcy to uznani praktycy (żadni profesorowie czy dr hab., osoby
    choćby z dyplomem magistra a o dużym dorobku praktycznym).

    I powiem, nie ma tanich dobrych studiów MBA, tak samo jak nie ma tanich
    jaguarów. Menedżer kupuje jaguara bo inni zwykli ludzie nie mogą sobie na
    niego pozwolić. Tak samo nie wybierze tanich studiów a tylko takie na które
    przyjmują osoby podobne do niego (network !!!!!!).

    Po drugie dobry wykładowca-praktyk się ceni i nie piszę tutaj o guru bo oni
    biorą po 100 000 USD za godzinę ale za 200 PLN to on nie przyjdzie poprowadzić
    zajęcia i podzielić się swoimi doświadczeniami.

    W Polsce to strata kasy, ewentualnie może być PW (niezła współpraca), SGH (bo
    mają akredytację na jednym programie), ewentualnie Koźmiński (mają EQUIS) lub
    IFG (głównie dla innych studiujących). Reszta nie warta zachodu. O poziomie się
    nie wypowiadam bo go nie znam.

    Najważniejsze pytanie PO CO CI DYPLOM MBA????

    1.Jeżeli chcesz pracować w międzynarodowej korporacji (choćby w polskiej typu
    Polkomtel czy TPSA) to najważniejsza jest właśnie akredytacja..
    2.Dla papierka lepiej kupić sobie dyplom np. z Bradford, kosztuje z 500 USD –
    taniej wychodzi.
  • bugsior 14.05.07, 16:01
    Mozna z ciekawosci wiedziec na ktory Ty sie program wybrales?

    --
    "The gods help them that help themselves." - Aesop -

    Do you have an opinion?
  • Gość: EMBA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.07, 19:53
    TO było dawno temu ponad 10-lat.
    W Polsce ukończyłem IFG, nawet moje nazwisko windnieje na liście asolwentów :)
    www.mba.edu.pl/dyplomanci.htm
    Później jeszcze 2 uniwerki w USA ale to już nie byo MBA tylko PhD.

  • bugsior 14.05.07, 20:11
    Oooo, bardzo ciekawe. W USA konczyles PhD z ekonomii?

    Wlasnie sie zastanawiam pomiedzy MBA a PhD z ekonomii -- swiadom roznic w
    karierze, zastosowaniu, sprawach finansowych (podczas studiow i juz po), itd.

    --
    "The gods help them that help themselves." - Aesop -

    Do you have an opinion?
  • Gość: EMBA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.07, 20:34
    Akurat tam gdzie studiowałem niektóre zajęcia MBA i PhD były wspólne i mam
    także wgląd na ten aspekt. Prawdę mówiąc nie było to uniwersytet z pierwszej
    dziesiątki ale i tak plasowany o wiele wyżej niż jakakolwiek uczelnia z Polski.

    Zrozumiałem równicę gdy tam pojechałem, kompleks akademicki wielkości Ursynowa
    gdzie z końca do końca trzeba było iść 3 godziny, 3 własne linie autobusowe,
    czytelnia i biblioteka (5 milionów woluminów) czynna w sesji 24 godziny na
    dobę, 9 stadionów (w tym jedne z widownią na 25 tysięcy!!!) kina, kompletnie
    wszystko.....

    To trzeba zobaczyć na własne oczy, dopiero tam też zrozumiałem co znaczy
    bractwo i fraternity (czyli network o którym ciągle mówię)

    Studiowałem w University of Delaware www.udel.edu a dokładniej w Alfred
    Lerner College of Business and Economics jak to teraz się nazywa
    www.lerner.udel.edu/
  • bugsior 14.05.07, 20:43
    Dzieki za odpowiedz!

    Nota bene, moj szef skonczyl Univ. of Delaware (ale undergrad, grad na Duke).

    Rozumiem ze robiles PhD z biznesu (chociaz z tego co wiem niewiele uczelni cos
    takiego oferuje), badz ekonomii (z np. industrial organization).

    Sam sklaniam sie ku PhD, gdyz bardziej mnie to po prostu interesuje niz
    czysty 'business' i case studies na MBA.

    Jestem ciekaw czym sie teraz zajmujesz w PL. Jesli nie masz nic przeciwko,
    chetnie zadalbym Ci kilka pytan, ale moze juz na priv. -- masz jakis e-mail?

    Dzieki.
    --
    "The gods help them that help themselves." - Aesop -

    Do you have an opinion?
  • Gość: EMBA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.07, 21:03
    PhD robiłem z ekonomii, co do obecnego zajęcia ciągle jestem w edukacji,
    pracuję dla amerykańskiego konsorcjum i zajmuję się organizowaniem przyjazdów
    grup studentów MBA, IMBA i podobnych do europy środkowej – takie poznanie
    specyfiki środkowo-europejskiej.

    Możesz pisać na adres mpbc (at) gazeta.pl
  • bugsior 14.05.07, 21:07
    Dzieki!

    Po pracy wysle Ci maila z kilkoma pytaniami.

    --
    "The gods help them that help themselves." - Aesop -

    Do you have an opinion?
  • Gość: Kandydat IP: *.lanet.net.pl 14.05.07, 22:10
    Hej,
    Wiesz .. pozwoliłem sobie spolszczyć pewne słowo bowiem forum nie jest kuźnią
    artykułów tylko miejscem zdobywania opinii. Rozumiem ze masz znaczne
    doswiadczenie naukowe choć zastanawia mnie jedno ... z PhD organizujesz
    przyjazdy studentów do Europy środkowo-wschodniej ... Po co skoro jak piszesz
    jakiekolwiek ośrodki akademickie umywają sie do tych w USA będących wielkości
    Ursynowa (czuć tu Warszawą) i ocenianych daleko poza pierwszą 10-tką ? Zdaję
    sobie sprawe, ze ci którzy choc przez chwilę powachali powietrza w USA uważaja
    ze to w Europie środkowej ma znacznie gorszy zapach. Niestety nie widzą ze w
    Polsce kredytowanie studiow typu MBA zabija oprocentowaniem , nie mówiąc juz o
    mozliwosci płacenia z wlasnej kieszeni. Jako PhD powinenes to wiedzec. Mimo
    wszystko dzięki za opinię. I nadal czekam na inne ... od osób, które nie
    zostaly dotknięte "networkiem z USA"


  • bugsior 14.05.07, 22:17
    > Niestety nie widzą ze w
    > Polsce kredytowanie studiow typu MBA zabija oprocentowaniem , nie mówiąc juz
    o
    > mozliwosci płacenia z wlasnej kieszeni.

    Nie dlatego studia MBA w Polsce sa po prostu kiepskie. Takie realia i 'zapach'
    powietrza nic tutaj do powiedzenia nie ma, niestety.

    --
    "The gods help them that help themselves." - Aesop -

    Do you have an opinion?
  • Gość: EMBA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.07, 23:19
    A ja głupi myślałem iż MBA to wymysł amerykański, a tu sie okazuje iż to jest
    wymysł zgoła inny. I do standardów amerykańskich nie wolno porównywać.

    Przypominają mi się czasy "wyroby czekoladopodobnego" :))))

    W takim razie może warto wymyślić cos własnego, polskiego??? Niech amerykańce
    kiszą się ze swoim MBA a my będziemy mieć coś dużo lepszego, polskiego.
    Jakieś propozycje na nazwę?
  • Gość: teo IP: 89.19.79.* 18.05.07, 16:20
    IVrpMBA
  • Gość: Marcin IP: 80.50.191.* 18.05.07, 17:16
    > Po pierwsze nie mieszaj słów angielskich z polskimi, pisz albo manager (bez
    > odmiany) albo menedżerskim.

    „networku”

    :)
  • Gość: EMBA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.07, 20:43
    Fakt, spolszczyłem angielskie słowo, ale akurat to słowo nie ma polskiego
    odpowiednika.
  • Gość: ala IP: *.chello.pl 18.05.07, 23:43
    > Fakt, spolszczyłem angielskie słowo, ale akurat to słowo nie ma polskiego
    > odpowiednika.

    a samoobrona i stowarzyszenie ordynacka to nie networking ?
  • Gość: EMBA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.07, 13:40
    Stowarzyszenie ordynacka to coś podobnego do networku, tutaj akurat mieszkali w
    jednym akademiku ale o to mniej więcej chodzi.

    Natomiast nie znam polskiego tłumaczenia słowa "network" w tym znaczeniu a o
    tym rozmawiamy.
  • Gość: embijejowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 16:33
    network - siec komunikacji werbalnej w tym przypadku
  • Gość: hittman IP: *.mylly.jyu.fi 26.05.07, 11:11
    bull**it... chyba nie rozumiesz czym jest network w tym znaczeniu, o ktorym toczy sie ta dyskusja...
  • szczelina_w_odbycie 18.05.07, 18:50
    wodę. Nic Ci te studia nie dadzą, jeśli nie będą poparte praktyką. Na tekie
    studia jest czas jak będziesz miał 40 lat i kilkunastoletnie doświadczenie, w
    tym 7-8 letnie managerskie. Bez doświadczenia takie studia to hobby i
    marnowanie kasy, bo nikt ich nie doceni.

    ....................
    żeby życie miało smaczek
    raz chłopaczek raz chłopaczek
  • Gość: chatt IP: *.hsd1.ma.comcast.net 20.05.07, 03:21
    Myślę, że nie ma sensu robić kiepskich studiów - to w końcu sporo Twojego czasu,
    wysiłku i pieniędzy. Odradzałbym robienie ich w Polsce. Postaraj się zrobić je w
    możliwie najlepszym miejscu. Sam brałbym pod uwagę tylko kilka szkół w USA.
    Rzuć okiem na www.find-mba.com/
  • Gość: embijejowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 23:14
    20 tys euro....wszystko na temat.
  • mistrz_ip 15.05.07, 09:13
    hmm... czy to znaczy ze cena czyni jakosc?bo akredytacje chyba maja nienajgorsze? :)
    --
    per aspera ad astma
  • Gość: Janka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 20:08
    Tak zwykle jest iż jakość idzie z ceną.
  • Gość: Kandydat IP: *.connecta.pl 17.05.07, 20:52
    Coś cieniutkie to forum ... calkowity brak odpowiedzi na zapytanie
  • Gość: embijejwiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 21:20
    dlatego iz jest to forum o studiach a MBA to raczej juz podyplowmoka....tutaj
    zagladaja maturzysci przewaznie wiec daj znac jak znajdziesz jakes forum o mba....
  • Gość: Janka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.07, 23:19
    Chyba wszystko już było na ten temat. Studia MBA to wymysł amerykański czyli
    studia magisterskie z biznesu
    W Polsce są tylko podróbki traktowane jako podyplomówka. Studia podyplomowe
    typu MBA bez akredytacji, bez wykładowców-praktyków i bez dobrych (czytaj z
    dobrą praktyką) studentów to poroniony pomysł. Jak chcesz papierek to kup
    dyplom w Internecie, jeżeli chcesz czegoś więcej to szukaj studiów z
    akredytacją, a tych w Polsce jest tylko kilka i wszystkie już zostały tutaj
    wymienione. Trzecie wyjście to kupić na Amazonie kilka/kilkanaście książek o
    biznesie i z nich się pouczyć.

    Nie można mieć ciastka i zjeść ciastko
  • Gość: lukaszxxx IP: 213.175.36.* 18.05.07, 14:12
    ja polecam www.pou.pl
  • Gość: Larry Ellison IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 15:53
    Wyższa szkoła bansu i lansu cię MBA nauczy.
  • Gość: gr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 21:39
    Kończę MBA na GFKM dla BCC. Tylu menedżerów z praktyką i doświadczeniem rzadko
    się spotyka (ktoś wymieniał wcześniej firmy - nie wymienię z naszego roku, gdyż
    wyglądają bardziej imponująco). Dlatego cieszę, się, że udało mi się załapać na
    ostatnią edycję walidowaną przez Rotterdam School of Management.
  • Gość: Andrzej IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 19.05.07, 02:13
    Proponuje wybrac szkole, w ktorej przecietna zarobkow uczestnikow kursu MBA
    jest najwyzsza, a jesli sam zarabiasz wiecej niz ci z MBA daj sobie spokoj i
    sam zacznij wykladac jak to osiagnales.
    Nie patrz na koszty, tylko zrob prosta kalkulacje.
    Powodzenia
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 10:14
    ja kończyłam MBA na SGGW. polecam. proszę nie zrażać się tym, że jest to
    uczelnia rolnicza.
  • bartoszbudek 28.09.19, 17:43
    Napisz cos więcej o MBA na SGGW. Warto?
  • adamski_29 20.05.07, 00:31
    Napisałeś, że chcesz robić MBA i że skończyłeś 2 studia podyplomowe, których
    poziom cie nie zadowolił. Pytanie jest, czy chcesz robić tylko MBA dla prestiżu
    czy też naprawde nauczyć się czegoś i potem wykorzystać to w pracy. Generalnie
    sądze, że MBA w Polsce to strata czasu i pieniędzy, a i presttiż w Europie
    żaden. Generalnie polecam studia za granicą, w Europie to Anglia, i oczywiście
    USA ale tu koszty są naprawde wysokie. Zastanów się, a może dobrze jest zrobić
    Mastera (MA) na uczelni brytyjskiej. Po pierwsze, studia są bardzo intensywne
    ale krótkie, 1 rok, studiujesz w kraju anglojęzycznym, kontakty sobie porobisz
    bo jest tu mnóstwo ludzi z całego świata, ceny studiów sa mniejsze niż w USA,
    prestiż uczelni brytyjskich i poziom jest naprawde duży, Anglia nie jest tak
    daleko :). Gwarantuje ci, że się dużo nauczysz, ale przygotuj sie na harówe po 8
    godzin dziennie w bibliotece + zajęcia + 10 godzin nauki w weekendy, i tak cały
    rok. Do tego pisanie esejów, egzaminy i case study. Generalnie MA jest bardzo
    pozytywnie postrzegany przez brytyjskich pracodawców, masz dodatkową wiedzę bo
    wiele osób ma tu tylko BA. Pisze to na podstawie własnych doświadczeń bo właśnie
    kończe studia na University of Sheffield. Oczywiście wiele też zależy od
    Uniwersytu, ale siedze tu już ponad rok i moge ci powiedzieć , że pierwsza 20 w
    Anglii jest naprawde dobra. Cały spis Uniwersytetów w Anglii i rankingi
    sprawdzisz na stronie Times. Aha, w Polsce ludzie często mylą MA z naszym
    magistrem. To nie tak. MA jest tzw. postgraduate study, czyli jest wyżej niż BA
    które są undergraduate study (to jest właśnie odpowiednik naszego magistra).
    Powodzenia.
  • Gość: ironlord IP: 193.239.205.* 20.05.07, 10:04
    Zawsze wydawało mi się zę BA to nasz licencjat,a MA to nasza magisterka. Sama
    nazwa undergraduate sugerowała by że to jest licencjat, bo przecież po studiach
    magisterskich jesteś graduate co zresztą potwierdza wikipedia
    (en.wikipedia.org/wiki/Master%27s_degree). Nasz system nauczania i
    brytyjski jest inny i pewnie część naszych studiów magisterskich można by uznać
    za BA, a część jako MA.
  • Gość: Janka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.07, 10:38
    BA to bakałaż a nie licencjat. Licencjat jest poniżej - kiedyś na studiach
    ekonomicznych był jego równoważnik - ekonomista dyplomowany.

    Natomiast na kierunkach technicznych jest odpowiednik BSc i oznacza inżyniera.

    Główna róznica to lata (muszą być cztery - wymóg formalny) jak róznież zakres
    materiału (porównaj studia licencjackie i inżynierskie pod tym względem).
  • Gość: hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 11:18
    co to za bzdura ze licencjat to nie bakalarz:-) NA UW jest kilka studiow MA po
    angielsku i tam licecjat=BA
  • Gość: Janka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.07, 11:58
    Zastanów się co napisałeś. A jakby w Kazachstanie wydawali dyplom licencjacki
    po pół roku studiów w systemie niedzielnym to też uważasz iż ich dyplom byłby
    równoważny naszemu licencjatowi????
    No bo przecież licencjat to licencjat – liczy się nazwa. A taki tytuł by mieli.

    W USA jest wymóg 4 lat studiów (8 semestrów - 12 trymestrów) by otrzymać BA. I
    jest to wymóg obligatoryjny. Bardzo często nasze studia magisterskie są tam
    uznawane właśnie za BA głownie z powodu właśnie tych lat (magistra w Polsce
    można otrzymać po 9 semestrach). Natomiast z tytułem inżyniera nie ma problemu.

    I nie zarzucaj komuś bzdur jeżeli nie jesteś przekonany o swojej racji na 100%.
  • Gość: hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 12:21
    w stanach w stanach, w SRANACH nie w stanach babo glupia. W stanach sa MA
    jednoroczne a u nas dwu i co qrwa mac? Zajrzyj do Anglii ilu letni jest BA
    sramerykancu
  • Gość: Janka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.07, 18:12
    I tu się już pokazuje zaściankowość i brak podstawowej wiedzy, już nie dziwię
    się iż tyle % maturzystów oblewa maturę aż Giertych musiał im zrobić amnestię.
    Brak argumentów za to nadrabiają chamstwem i wulgaryzmami.

    Nie dyskutuj z głupcem bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu a później
    pokona doświadczeniem.
  • Gość: monika IP: *.115.85.62.res-cmts.eph.ptd.net 28.05.07, 01:03
    A ja sie z toba nie zgodze. Moj licencjat z UW zostal uznany w USA za BA, a
    magisterium za MA. Teraz jestem na studiach MBA.
  • Gość: Fularer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.07, 16:13
    A co to ma do rzeczy? Na MBA wystarczy BA. Do czego było ci potrzebne uznanie
    magsitra jako MA?????
  • Gość: smitt IP: *.toya.net.pl 20.05.07, 12:44
    no to chyba sie mylisz w tym temacie...BA to nic jak czysty licencjat - z podniesionym prestizem - ale ciagle sa to undergraduatsy 3lata - a jak mnie sie wydaje jaki kolwiek master trwa min4,5 pzdr
  • Gość: hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 12:47
    BA 3 lata Anglia, 4 lata US
    MA - 1 rok Anglia, 1-2 lata US

    A anglii masterem sie jest wiec po 4 latach i co babo glupia myslisz ze w US
    dadza mu z tego tytulu BA jakby chcial dalej studiowac w US? buhahahaha !
  • Gość: Lolo IP: *.swipnet.se 20.05.07, 20:20
    Straszna obłuda z tymi studiami MBA. Nie liczy się to co wiesz, tylko to kogo znasz. :-) Żałosne. Czy studiowanie z dyrektorem PKS lub z kadrową Polkomtela gwarantuje, że czas ten nie będzie zmarnowany a pieniądze stracone? Luuudzie! :-)
  • Gość: hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 20:31
    dlatego studia MBA w Polsce maja inny wymiar niz w USA...ale fakt faktem , na
    MBA idziesz juz z wiedzą....wazne jest wlasnie z kim ja tam podzielisz. Taka
    rzeczywistosc
  • Gość: lolo IP: *.swipnet.se 20.05.07, 23:05
    a czy ktoś może mi powiedzieć jak ten networking się może przydać? czy chodzi o
    to, że w razie czego będzie można pracy szukać u znajomych?

    wydaje mi się, że ludzie skłonni są zapłacić wiele pieniędzy za tego rodzaju
    studia tylko po to, by się jakoś dowartościować.

    tak naprawdę liczy się ciężka praca.
  • Gość: Euzebiusz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.07, 07:42
    Ciężką pracę to ma salowa w szpitalu a jakoś nie zauważyłem by zarabiały
    kokosy.
    Ktoś wspomniał o networku – po pierwsze network to ludzie z którymi studiujesz,
    a poziom przekazywanej wiedzy jest uzależniony od właśnie słuchaczy. Inne
    rzeczy mówi sie studentom I roku, inne studentom V roku, inne doktorantom i tak
    samo jest na studiach MBA.

    Po drugie network to właśnie sztuka polecania. Jak ktoś ma do wyboru zatrudnić
    kogoś z tej samej szkoły którą skończył to najczęściej to właśnie robi. Popatrz
    na kancelarie prawne w Polsce, tutaj właśnie to widać.
  • Gość: karol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 22:10
    hmm, to zalezy na ile z tą kadrową uda Ci się "postudiować" ;-)
  • Gość: osatnia IP: *.m.pppool.de 27.05.07, 16:04
    trudno jest porownywac amerykanski i polski (europejski) system edukacji. ale
    mozna stwierdzic, ze amerykanski MA to odpowiednik polskiego magistra, bo po BA
    nie mozesz pojsc na studia doktoranckie, a po mgr owszem.

  • Gość: Monika IP: *.115.85.62.res-cmts.eph.ptd.net 28.05.07, 01:11
    To tez nie jest prawda, bo mozna po studiach BA zrobic PhD w Stanach,
    przeskakujac MA. Natomiast w Polsce tak sie nie da.
  • Gość: osatnia IP: *.m.pppool.de 28.05.07, 14:22
    no to mam przestarzale informacje, skoro tak:)
    ale z drugiej strony, to troche niesprawiedliwe, nie uwazasz? na magisterskich w
    Polsce meczymy sie 5 lat, a w Stanach po 3 moge isc na doktoranckie:)
    a czy jest tu jakas roznica miedzy college a uniwersytetem?
  • Gość: Ciekawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 22:39
    Czy to prawda iż w Polsce żadne studia MBA nie mają amerykańskiej akredytacji a
    tylko jedna uczelnia w Polsce ma akredytacje europejską?
  • Gość: embijejowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 10:36
    na UW jest jaka umowa ze szkola z USA z Illinois wiec pewnie powinni miec ta
    akredytacje, pozatym Wyzsza Szkola BIznesu w Nowym Saczu tez ma umowe ze szkola
    z Chicago
  • studentk 24.05.07, 11:10
    Mylisz pojęcia, umowa to nie akredytacja. Akredytacje dostaje konkretny program
    lub Uczelnia i zostaje to odnotowane przez odpowiednią organizację.

    W Polsce WEMBA na SGH wydaje dyplom posiadający akredytację ale nie jest to
    ich dyplom a uczelni partnerskiej (Carlson School of Management posiada
    akredytację AACSB International – The Association to Advance Collegiate Schools
    of Business oraz North Central Association of Colleges and Schools). Sami
    takiej akredytacji nie posiadają.
    O ile wiem to Koźmiński jest jedyną uczelnią która posiada akredytację dla
    swojego dyplomu, może ktoś wie coś więcej.

    W Polsce uczelnie państwowe może i mogłyby zdobywać akredytacje ale to olewają.
    Dla nich najważniejsza jest kasa i nie zwracają uwagi na absolwentów. A dla
    pracodawcy na świecie najważniejsza jest akredytacja bo jak inaczej ma oceniać
    dyplom który pochodzi z dalekiego dla niego kraju.

    My też nie znamy uczelni z Węgier, Portugalii czy Wenezueli i takim waśnie
    potwierdzeniem jakości jest międzynarodowa akredytacja.
  • studentk 24.05.07, 11:20
    Ciekawe.... UW chwali się iż ma akredytację AASCB INTERNATIONAL dla Executive
    MBA
    www.mba.uw.edu.pl/index.php?lng=EN
    ale na stronie akredytowanych uczelni ich nie ma
    www.aacsb.edu/General/InstLists.asp?lid=3
    A strona aktualna bo ostatnia przyznana akredytacja jest z kwietnia 2007.


  • manros 24.05.07, 16:56
    na UW program jest we wspolpracy z University of Illinois at Urbana-Champaign
    ktory ma akredytacje na stronie ktora podalas
  • Gość: Ciekawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 21:32
    Faktycznie..... na stronie UW mają jak byk akredytację (wyświetla się po prawej
    stronie) a tu Zonk..... nigdy nie mieli akredytacji.

    Jak dla mnie to jest oszustwo.
  • manros 24.05.07, 21:54
    nie umiesz nastepny czytac ??? Urbana Illinois ma akredytacje (!)
  • Gość: Ciekawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 22:00
    I co z tego? UW nie ma a pisze o tym że ma. To jest oszustwo.



  • manros 24.05.07, 22:27
    ale po tym programie dostajesz pewnie dwa dyplomy, jesten Urbany i tym sie potem
    chwalisz potencjalnemu pracodawcy nie jakims UW....
  • Gość: Ciekawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 22:42
    Akredytacje są za programy a nie całej uczelni. Toteż nie wiadomo czy dyplom
    jest taki sam jak uzyskany w Stanach z akredytacją (nie napisali – SGH o tym
    pisało). A moze jest naisane "MBA w Warszawie".
    To tak samo jak na SGH są 2 programy MBA i jeden stara się o akredytację a
    drugi nie. I jak WEMBA uzyska akredytację to nie oznacza to iż drugi program
    MBA na SGH też automatycznie dostaje taką akredytację bo to byłaby głupota.

    Natomiast UW na swoje stronie zamieszcza znaczek akredytacji choć ten program
    nie jest akredytowany. Nigdzie nie napisano iż dyplom MBA jest TAKI SAM jak dla
    programu akredytowanego. Każda uczelnia może prowadzić wiele studiów a tylko
    niektóre z nich posiadają akredytację.
  • manros 24.05.07, 22:46
    przeciez wiadomo ze mozna zaptac o ten dyplom...jak dla mnie jeszcze lepiej by
    bylo miec dyplom z Urbany bez dopiski niz z UW...
  • Gość: Ciekawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 23:00
    Jestem ciekawy i opieram się na tym co widzę.... a widze iż UW ściemnia.
    Nie mają akretytacji a ją wstawili na sowją stronę www.
  • Gość: mucha999 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.07, 23:57
    Studiuje na tym programie. otóż po jego ukończeniu nie otrzymuje dyplomu UW
    (tylko ten z University of Illinois. TAKI SAM JAK W USA. I ten program ma
    akredytacje.
  • bugsior 24.05.07, 23:52
    FYI: University of Illinois at Urbana-Champaign ma raczej kiepskawy program
    MBA, wiec nie wiem czy bym sie podniecal...

    O wiele lepiej wyjechac i zrobic MBA gdzies w Europie Zachodniej.

    --
    "The gods help them that help themselves." - Aesop -

    Do you have an opinion?
  • Gość: Kandydat IP: 89.174.231.* 25.05.07, 00:09
    Rozumiem ze warszawskie MBA jest nawyzej notowane. Mozliwe ze jakość tez jest
    najwyższa (choć robilem podyplomowke na SGH i jak pisalem lekko sie zawiodłem)
    jakkolwiek cena (22000 usd + ileśtam PLN) nie jest zbyt strawna nawet dla osoby
    zarabiającej znacznie wiecej niż średnia krajowa. Nie wspominam juz o studiach
    w UK /USA.
    Oczywiście jesli firma wysle to juz inna sprawa. Niestety w moim przypadku sam
    musze siegnąc do portfela po wiekszośc kasy. :(
  • Gość: XYZ IP: 207.152.116.* 25.05.07, 20:07
    Po co komu akredytacja w USA? Czy myslicie, ze potencjalny pracodawca sprawdza
    w jakims magicznym rejestrze szkol czy xyz program MBA w nim figuruje!?
    Jesli chcesz podjac dodatkowe studia max 4 kredyty zostana przeniesone. Po co
    ta akredytacja?
  • Gość: Kandydat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 14:28
    Cóz wiec ..zdecydowalem się na WSB przy AE w Poznaniu. Jak dla mnie najlepszy
    stosunek cena do rankingu ....i nie tylko. Nie powiem zeby w wyborze pomógł mi
    ktokolwiek na forum. ;O) Moze nie bedzie tam potencjalnej jakości z USA czy
    UK ... i networking nie bedzie tak międzynarodowy .. jakkolwiek dam im szansę.
    Pozdrawiam.
  • Gość: embijejowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 15:25
    ja jednak mysle ze stosunek jakos/cena jalepiej wychodzi w przypadku Skarbka w
    Wawie, naprawde ciekawy program i kadra....
  • Gość: osatnia IP: *.m.pppool.de 27.05.07, 16:07
    akredytacja jest potrzebna, zeby sie moc tytulem MBA poslugiwac. przy wyborze
    uczelni trzeba jeszcze o tym pamietac :)
  • Gość: embijejowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 16:23
    jak to poslugiwac?;-) jak masz akredytacje to masz tytul MBA a jak nie to nie
    masz? hehehe niezle brednie;)
  • Gość: Fulater IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.07, 18:11
    To tak jak z magistrem, jak uczelnia ma pozwolenie to możesz się tytułem
    magistra posługiwać a jak uczelnia nie ma pozwolenia na prowadzenie takich
    studiów to tytułem magistra nie możesz się posługiwać.
    A jest kilka takich szkółek w Polsce co robią nabory a pozwolenia nie mają.

  • Gość: embijejowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 19:48
    podaj przyklady
  • Gość: Fulater IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.07, 23:23
    Raport NIK strona 9:
    bip.nik.gov.pl/pl/bip/wyniki_kontroli_wstep/inform2006/2006022/px_2006022.pdf

    "W 5 uczelniach (Szkoła Główna Handlowa, Akademia Podlaska w Siedlcach,
    Akademia Pedagogiczna im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie, Politechnika
    Rzeszowska i Akademia Techniczno – Rolnicza w Bydgoszczy) prowadzono
    kształcenie na kierunkach studiów lub w zamiejscowych jednostkach
    organizacyjnych bez uprawnień nadanych przez ministra właciwego do spraw
    szkolnictwa wyszego – w tymw ww. 3. pierwszych uczelniach, do których
    skierowano wnioski w tejsprawie w wyniku kontroli przeprowadzonej w 2002 r."

    Nawet SGH:
    "W Szkole Głównej Handlowej nie uregulowano sytuacji prawnej związanej
    z prowadzeniem kształcenia na kierunku gospodarka publiczna, do
    prowadzenia którego, zdaniem b. Ministra Edukacji Narodowej i Sportu,
    uczelnia nie ma uprawnie. Pomimo to w latach akademickich 2001/2002-
    2003/2004, uczelnia na tym kierunku wydała 45 dyplomów ukoczenia studiów,
    w tym: 23 na studiach dziennych, 18 na studiach zaocznych zawodowych oraz
    4 na uzupełniajcych studiach magisterskich."

  • Gość: xxx IP: *.aster.pl 27.05.07, 23:51
    To nie jest takie oczywiste pod względem prawnym. SGH od lat wydaje dyplomy na
    kierunku Metody Ilościowe i Systemy Informacyjne (teraz dodane "w Ekonomii"),
    których legalność była zawsze kwestionowana. Absolwentom w niczym to nie
    przeszkadzało. Pracodawcy (w tym także uczelnie wyższe czy firmy państwowe) wolą
    się opierać na własnym doświadczeniu niż na opinii aktualnego ministra.
  • Gość: Fulater IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.07, 00:18
    Ale tutaj chodzi o kierunek "Gospodarka publiczna" którego to SGH nie ma prawa
    prowadzić a co dopiero wydawać dyplomy
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.07, 10:43
    Kurcze niezły numer, a podobno SGH na najlepsza uczelnia ekonomicza. I co dalej
    z takimi dyplomami?
  • Gość: osatnia IP: *.m.pppool.de 28.05.07, 14:53
    aha i jeszcze jest roznica miedzy uznaniem tytulu (czy twoj tytul jest uznany w
    innych krajach, czy mozesz sie nim poslugiwac - w Niemczech na stronie
    www.ifos.de/anabin/) a akredytacja kierunku (czy kierunek spelnia
    wymagania odpowiednich organizacji - chodzi oczywiscie o jakosc ksztalcenia)
    wiadomo przeciez, ze studia podyplomowe (a w szczegolnosci MBA) robi sie dla
    papierka (nie tylko), wiec nie ma co opowiadac, ze pracodawca patrzy na
    umiejetnosci. jesli tak, to w ogole nie ma po co studiowac:)

    a jeszcze o uznaniu tytulu: tak samo jak z Universytetami - UJ jest uznane na
    calym swiecie i mozna sie poslugiwac oficjalnie tytulem zdobytym na tej uczelni.
    nie wiem jak z innymi znanymi uczelniami w Polsce, ale osoby, ktore konczyli
    mniej znane uniwersytety maga miec problemy.

    tak samo z tytulem MBA. pracuje w prywatnej uczelni wyzszejm, ktora organizuje
    studia BBA i MBA. Tylko niektore z naszych kierunkow sa akredytowane. inne
    czekaja jeszcze na akredytacje. natomiast cala szkola jest uznana, wiec mozna
    sie posugiwac takze za granica tytulem, ktory sie u nas zdobylo.

    a co do tematu - oczywiscie warto studiowac za granica, zwlaszcza w Anglii i
    USA. jest to kosztowne, ale wtedy macie pewnosc, ze sa to dobrze wydane
    pieniadze. poza tym, za granica istnieje wiele mozliwosci dofinansowania,
    stypendiow czy takich kredytow. poza tym, warto tez spytac w firmie, czy nie
    zasponsoruje czesci kosztow.
  • Gość: Asssa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.07, 22:45
    W Azejbejdzanie wydają tytuł magistra (nie jest to uregulowane w ich
    ustawodastwie) po 3 tygodnaich nauki w weekendy (6 spotkań po 8 godzin).

    Dostają dyplom z tytułem magistra (taka pisownia) i mówią iż jest to równe
    polskiemu odpowiednikowi. I też mówią iż nieważne są ustawy (tutaj polskie) i
    akredytacje.

  • Gość: osatnia IP: *.m.pppool.de 11.06.07, 21:55
    ale co to ma do rzeczy?
    tytuly zagranicznych uczelni uznaje sie w Polsce. i jesli Polska stwierdza, ze
    tytul magistra zdobyty w Azerberdzanie na zasadzie, o ktorej mowisz, nie
    odpowiada polskiemu magistrowi, to po prostu tak jest i Azerbejzdzan moze sobie
    mowic co chce.
  • Gość: Janka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 22:36
    A to ciekawostka, polskie dylomy MBA nie są uznawane w USA (czyli tam gdzie je
    wymyślono) nie posiadają też akredytacji. Czyli są tyle samo warte co
    dyplomy "magsitra" z Azerbejdżanu.

    PS Polska nie uznaje prawie żadnych dyplomów, ani fracnuskich, ani
    hiszpańskich, ani włoskich, ani amerykańskich ani kanadyjskich - wszędzie
    wymaga nostryfikacji. Obecnie tylko z Niemacami nie ma problemu ale tylko do
    magistra (doktoraty niemieckie wymagają nistryfikacji).

    I to jest śmieszne iż Polacy idą po MBA które jest nic nie warte i przez nikogo
    nie uznawane.

  • Gość: embijejowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 08:14
    jak nie uznawane? Uznawane w POlsce gdzie planuja karierę i to sie liczy, po co
    im zagranica
  • studentk 13.06.07, 10:47
    W Polsce??? Nawet w Polsce nie są uznawane przez większość firm zwłaszcza z
    kapitałem międzynarodowym.
    Ostatnia gazeta.praca firma w Polsce w wymogach "dyplom MBA z renomowanej
    uczelni zagranicznej będzie dodatkowym atutem"


  • Gość: Kurczak IP: 217.96.4.* 13.06.07, 13:20
    Polecam studia w Polish Open University. Program MBA znajduje się w czołówce
    rankingu WPROST. Cena jest umiarkowana - 4500 Ł

    Więcej informacji o studiach www.pou.pl

    STUDIA MBA – MASTER OF BUSINESS ADMINISTRATION

    W Polish Open University prowadzimy studia MBA, które jako jedyne w Polsce
    otrzymały akredytację dwóch zewnętrznych, niezależnych instytucji:
    Oxford Brookes University z Wielkiej Brytanii oraz
    Association of MBAs – instytucji zrzeszającej 100 najlepszych uczelni
    biznesowych na świecie, kształcących w zakresie studiów MBA.

    Praktyczne podejście i wysoka jakość to dwa najważniejsze wyróżniki naszego
    programu. Dzięki nim już wielu absolwentów zrobiło autentyczne kariery w świecie
    biznesu.


    Międzynarodowe uznanie
    Nasz program MBA zyskał akredytację AMBA – renomowanej organizacji
    międzynarodowej oceniającej programy MBA. Akredytacja ta jest powszechnie
    uznawanym certyfikatem jakości i profesjonalizmu, który uzyskują tylko
    nieliczne, elitarne placówki edukacyjne oferujące program MBA.

    Dzięki akredytacji programu studiów MBA nasi absolwenci mają możliwość
    dołączenia do blisko 14 000 wspierających się nawzajem członków klubu AMBA z
    całego świata.
    AMBA wspiera absolwentów poprzez:

    * biuro karier MBA - ułatwienie wyboru i dostępu do najlepszych firm
    rekrutacyjnych i szkoleniowych na świecie
    * książkę adresową Członków Stowarzyszenia
    * pakiet międzynarodowych zniżek i ofert specjalnych
    * udział w międzynarodowych warsztatach, seminariach i konferencjach
    * przynależność do międzynarodowych klubów

    Studia MBA razem ze studiami magisterskimi
    W Polish Open University oferujemy unikalne połączenie studiów MBA i
    magisterskich. Możesz jednocześnie studiować w obu zakresach (mgr+MBA) i uzyskać
    dwa dyplomy: polski dyplom magistra nadany przez Polish Open University oraz
    brytyjski dyplom MBA Oxford Brookes Univeristy.
  • Gość: . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 19:31
    Spam.

  • studentk 01.07.07, 23:42
    Oj spam reklamujący studia nic nie znaczące czyli taki Brdford "załacisz i
    masz".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka