Dodaj do ulubionych

STUDIA W NIEMCZECH- LAMIGLÓO\WKA

IP: *.radzyn-podlaski.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 16:53
jak dobrze trzeba znać jezyk, żeby tam studiować?
czy trudno jest Polakom? zwłaszcza na początku...plisssss powiedzcie
Edytor zaawansowany
  • slonikus 11.06.03, 20:14
    Witaj,
    ja mam zamiar w tym roku zaczac studia w Berlinie. Zeby moc skladac papiery
    musisz miec zaswiadczenie, ze jestes na poziomie minimum Mittelstufe 1 lub 2
    (to zalezy od uczelni, musisz sie dowiadywac bezposrednio tam, gdzie chcesz
    zdawac). Takie zaswiadczenia wydaja tu szkoly jezykowe - trzeba zdac egzamin.
    Terminy sa najczesciej raz, dwa razy w miesiacu. Egzamin kosztuje 50-100 euro.
    Mozesz miec tez ekwiwalent, np. ZMP zdane w Instytucie Goethego.

    Jak juz zlozysz papiery i dostaniesz zgode na studiowanie, musisz jeszcze zdac
    egzamin z niemieckiego, ktory nazywa sie DSH. Terminy sa najczesciej we
    wrzesniu (na Wintersemester). Ekwiwalentem sa ZOP, KDS i GDS z Goethego.

    Bez zdanego DSH lub bez przedstawienia jednego z ekwiwalentow nie zostaniesz
    przyjeta na studia.

    Co do tego, czy jest trudno nie moge nic powiedziec, bo jeszcze nie zaczelam tu
    studiow. Jestem teraz w Berlinie od poczatku maja i to, co wiem na pewno, to
    to, ze warto przyjechac tu na jakis czas, osluchac sie z jezykiem, pochodzic na
    otwarte wyklady, gadac z ludzmi i wyciagac informacje. Niemcy sa strasznymi
    biurokratami i lepiej wszystko wiedziec wczesniej niz potem zalowac.

    Powodzenia i pozdrawiam,
    Asia.
    --
    www.joanna.modelka.pl
  • Gość: nieznana IP: *.riednet.wh.tu-darmstadt.de 14.06.03, 22:30
    poznalam setki polakow ktörzy zaczynali , ale jeszcze niewielu skonczylo,
    tysiace koncza w rynsztoku albo na kaisersstrasse we frankfurcie i psuja mi
    powietrze!!!!!!!!! bo ja te studia skoncze i wszystkim pokaze ze polacy to nie
    swinie,
  • Gość: katja IP: 129.187.91.* 24.06.03, 16:34
    studiuje w niemczech od trzech lat. mam za soba sporo egzaminow pomyslnie
    odbytych, ale zero ochoty kontynuowac te studia tutaj. postanowilam wracac do
    kraju i jestem z tej decyzji zadowolona. po trzech latach zycia w ciaglym
    stresie, miotania sie miedzy zajeciami, praca, glowkowania, aby wszystko jako
    tako gralo - wracam do mojego kraju, moich bliskich i jestem szczesliwa! studia
    bede konczyc w polsce.
    minionego czasu nie oceniam negatywnie, bylo to super doswiadczenie i prawdziwa
    szkola zycia, zwlaszcza, ze tu do wszystkiego sama musialam dojsc, dopytac,
    doczytac... jestem teraz silniejsza, pewniejsza siebie i bogatsza we wszelkie
    doswiadczenia. poznalam mnostwo ludzi o roznych osobowosciach z roznych
    zakatkow ziemi, nauczylam sie z nimi zyc. czego mi brakowalo? - poczucia
    bezpieczenstwa, spokoju duchowego i prawdziwych przyjaciol. nie znalazlam ich
    na uczelni, w akademiku jedynie blizszych znajomych, ale to dla mnie wszystko
    za plytkie. porownuje ten pobyt do czasow, kiedy studiowalam w polsce i brakuje
    mi tej specyficznej studenckiej atmosfery, gdzie ludzie wspolnie cos robia.
    niemcy maja inna mentalnosc, nie wiem, jak teraz jest w polsce, ja wychowalam
    sie po czesci w czasach socjalizmu, mam wiec inne przyzwyczajenia i
    oczekiwania...
    studia za granica polecam, ale ci, ktorzy moga liczyc jedynie na siebie niech
    wiedza, ze nie jest to zawsze latwy chleb.
  • Gość: nn IP: *.rz.uni / 172.20.204.* 25.06.03, 23:32
    w zasadzie się zgadzam

    studiuje w Niemczech już 2 lata (przedtem 2 lata w Polsce, i jeszcze rok przede
    mną). Bardziej podobało mi się w Polsce, ale zamierzam skończyć te studia w
    Niemczech (konkretnie Karlsruhe, elektrotechnika).

    Poziom języka wymagany w moim przypadku był praktycznie tylko taki, by się
    porozumieć (ale to jest stała wymiana i nie były wymagane papierki językowe,
    oficjalnie jest jak wcześniej już zostało podane DSH, ale jest chyba limit
    czasu, w którym trzeba to zaliczyć - semestr, albo 2, jak nie zaliczysz to
    wylatujesz ze studiów). Języka można się bardzo szybko nauczyć w ciągu
    pierwszego semestru. Jest też dosyć popularny tzw. Tandem, gdzie można się
    uczyć wzajemnie języka (np. ktoś Ciebie uczy niemieckiego, a Ty go polskiego)

    Ostrzegam tylko, że utrzymanie się w Niemczech jest "trochę" droższe, niż w
    Polsce i nie warto liczyć, że jakoś się ułoży. To znaczy na pewno się ułoży,
    ale dopiero tak po pierwszym semestrze. Wcześniej nie radzę szukać pracy, bo
    można sobie z tym wszystkim nie poradzić. (Przynajmniej w Karlsruhe jest
    popularne zatrudnianie studentów jako HIWI – pomoc naukowa, nie ma problemów z
    pozwoleniem, w miarę dobrze płaca i można się czegoś nauczyć)

    Pozdrawiam i życzę właściwej decyzji
  • Gość: ja IP: *.euv / 10.173.40.* 11.07.03, 16:09


    Zgadzam sie z poprzednimi wypowiedziami. Studiuje prawo na Viadrinie -3 rok
    i jestem zadowolony. Studia za granica na pewno wymagaja wiekszej
    samodzielnosci, jak sobie sam czegos nie zalatwisz to po prostu nie bedziesz
    tegomiec. Co do jezyka , u nas zdaje sie niemiecki w Poznaniu, cos jak egzamina
    na germnaistyke plus DSH. DSH jest tu dosc trudny, cos jak ZOP, w 1 podejsciu
    zdaje 40%, ale mozna sie warunkowo immatrykulowac i zdawac poprawke po 1
    semestrze. Utrzymanie jest drozsze w Polsce, ale za to mozna pracowac legalnie
    i sa szanse na stypendium socjalne, wiec nie jest zle. Po ukonczemiu sa 2
    dyplomy polski-prawo UAM, niemiecki. Warto studiowac za granica chocby tylko po
    to aby nabrac doswiadczen i przekonac sie ze cale to gadanie ze w Polsce jest
    wyzszy poziom niz gdzie indziej to bzdura.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.