Dodaj do ulubionych

Katowice niestacjonarne-->stacjonarne?PROS ZE ODP!!

07.08.07, 16:10
Prosze o odpowiedź czy jest możliwość, że zostane przeniesiona w
Katowicach na lekarskim z niestacjonarnych (płatnych) studiów na
stacjonarne po pierwszym roku jeżeli będę miała dobrą średnią??
Jeśli tak, to jaka to musiałaby być średnia??
Edytor zaawansowany
  • julka_jestem 07.08.07, 19:07
    a to w Katowicach da się mieć dobrą średnia ... ??? ...

    musisz poprawić mature i przekroczyć próg ... jak do tej pory koleżanka mówiła
    mi, że tylko jednej dziewczynie się to udało - rok temu ...

    a ile Ci brakuje ... ??? ...
  • mlodasosna1 07.08.07, 19:37
    musisz po prostu od nowa przejść rekrutację w przyszłym roku- po
    prostu dostać się od nowa na stacjonarne i wtedy powinni przepisac
    ci oceny z pierwszego roku niestacjonarnych ( o ile wszystko będzie
    zaliczone) i GOTOWE! łatwo powiedziec a gorzej zrobić ;) ale wierze
    w ciebie. Radze ci też nastawić sie na to że przez całe sześć lat
    niestety będziesz musiał płacic za studia.
  • aniaa_m 07.08.07, 20:06
    Niestety w Katowicach nie przenosza na podstawie dobrej sredniej np
    4.7.

    Z tego co wiem taka mozliwosc istnieje w warszawie 4.5k srednia-ale
    zdaje się z dwoch lat
    bialystok bodajze 4.7-też z dwoch lat

    Ponadto najsmieszniejsze jest to ze jak przystapisz w przyszlym roku
    do rekrutacji na stacjonarne i zostaniesz zakwalifikowana na studia
    dzienne to wcale to nie oznacza ze od przyszlego roku bedziesz na
    dziennych- smieszne ale prawdziwe. Musisz wtedy pisac podanie do
    dziekana z prosba o zmiane trybu studiow a dziekan moze (ale nie
    musi) wyrazic zgode na to. W sumie jest to dobra wola dziekana jesli
    sie zgodzi. Zazwyczaj jest to takze zwiazane z "mozliwosciami
    dydaktycznymi wydziału" czytaj- jesli z dziennych wyleca studenci to
    moga Cie przyjąc na to miejsce.
  • natha2 08.08.07, 09:15
    "Mozliwosci dydaktyczne wydziału" w Katowicach? Akurat tym nie ma sie co
    martwic, bo Chemia Medyczna zawsze znajdzie grupe osob na poprawianie roku =/
  • aniaa_m 08.08.07, 11:49
    Hum, myślałam że to histologia jest na pierwszym miejscu listy
    rankingowej co do liczby oblanych studentów- tak przynajmniej
    wynikałoby z tych wszystkich wątków na forum. No tak ale Wy
    konczycie histologie na drugim roku. Wiec na co najbardziej nalezy
    uwazac na slamie na 1 i 2 roku ?
    Histo ? Anat ? Chemia ? Biochemia ? Lacina ? :> Mam nadzieje ze
    chociaz z wfu nie oblewaja xD.
  • natha2 08.08.07, 19:13
    Z histologii wakacyjne zaliczanie semestru ma 7 osob (z czego 1 juz zdala, nie
    wiem jak inni) co w porownaniu z anatomia (ok. polowa roku ma egzamin
    praktyczny+teoretyczny, ale tu przynajmniej jest dosc sprawiedliwe ocenianie w
    porownaniu z inna katedra - tam gdzie wpuszczaja "milych gosci i studentow"),
    chemia (dokladnie nie wiem ile osob, ale pewnie nie mala to grupa) i lacina (tez
    sie troche ludzi znajdzie).

    Dlatego nawet gdyby robic ranking to histologia nie bedzie w czolowce.
    Z wf'u nie oblewaja, ale sie czepiaja 26 punktow i jak ma sie za malo to trzeba
    chodzic dodatkowo pakowac na silownie ;]

  • aniaa_m 08.08.07, 21:39
    Do Natha (lub innych zorientowanych):
    Własnie chciałabym sie dowiedziec-skoro juz to poruszamy-jak wyglada
    kwestia wfu na slumie ? tzn jak to w praktyce wyglada. czy masz wf
    od razu w planie czy samemu sobie wybierasz i zapisujesz sie w
    terminach kiedy Ci odpowiada. No i co mozna wybrac ? Tylko silownie
    czy jeszcze cos innego.
    W sumie silownia mogłaby okazac sie tez calkiem niezlym pomyslem o
    ile jest w miare dobrze wyposazona- bo czesto w szkolach i na
    uczelniach to wyposazenie pozostawia wiele do zyczenia. No i czy
    gośc od silowni jest "w miare spoko". Czy cwiczysz w wybranym przez
    siebie tempie ? W kazdym razie fajnie gdybym miala poczucie ze czas
    na wfie jest dobrze wykorzystany a nie ze chodze tam tylko po to aby
    gośc łaskawie mi potem wpisal zalke do indeksu :)
  • mlodasosna1 08.08.07, 21:43
    no właśnie ja też chciałabym sie dowiedzieć jak to dokładnie jest z
    tym wf-em. Słyszałam że trzeba uzbierać ileś punktów a można wybrac
    różne zajęcia. Podobno siłownia jest dla t7ych leniwych i godzina
    na siłowni honorowana jest jednym punktem a godzina np. siatkówki
    to dwa punkty. A czy na ślumie jest basen? jeśli tak to za ile
    punktów? I czy siatkówka to jest ostry wycisk? Bo ja lubie grać,
    ale nie jestem żadną małdorzatą glinką czy innym "złotkiem" więc
    nie wiem czy to potem nie będzie męka...
  • aniaa_m 08.08.07, 21:47
    Ja w zasadzie tez licze na cos fajnego i bezstresowego jesli chodzi
    o wf. Hm w zasadzie jesli powiedzmy na takiej siatkówce byłby jakis
    super wycisk i niewiadomo co jeszcze i godzina by była jak mowisz za
    2 punkty to chyba jednak wybrałabym tę siłownie za 1 punkt za
    godzine :)))
  • natha2 09.08.07, 10:30
    Zaleta silowni jest to, ze mozesz sobie nia uzupelniac okienka w planie, np. jak
    masz czekac miedzy biofizyka i angielskim godzine lub wiecej, to w tym czasie
    mozna troche pocwiczyc, a nie siedziec w Eskulapie ;)
    Basen w roku 2006/07 byl w srody po poludniu... w tym samym czasie co 2 terminy
    kolokwiow z anatomii, wiec osoby z basenu musialy potem nadrabiac punkty na
    silowni. Nadrabianie, zwlaszcza pod koniec semestru nie jest latw - gdy na
    silownie wchodzil komplet ludzi to trzeba bylo czekac na wolne miejsce na
    nastepnej godzinie (np. ponad 20-osobowe kolejki ustawialy sie od 8:00 podczas
    gdy pierwsza grupa na silownie wchodzila dopiero o 10:00 =/)
    Siatkowka to bodajze 1,5h w tygodniu (we wtorki) na sali gimnastycznej gdzies w
    okolicach Panewnik. Moze nie trzeba grac jak M. Glinka, ale pewne umiejetnosci
    trzeba miec ;>
  • aniaa_m 08.08.07, 21:44
    PS Ogolnie jak byłam składać dokumenty na SLUM to uczelnia sprawia
    dobre wrazenie. Niepokojące są natomiast opinie ludzi na forum
    ktorzy mowia o tej selekcji :( Chyba będe troche małostkowa jesli
    spytam się takze czy zawsze tam tak smierdzi (chodzi mi o powietrze
    w katowicach) czy moze zle trafiłam albo w ogole mi sie
    przywidziało ?;)
  • mlodasosna1 08.08.07, 21:49
    ja tam byłam 3 razy :D i nie śmierdziałao, ale istnieje też taka
    opcją, że jestem zaprawiona bo miszkam po sąsiedzku w Sosnowcu więc
    taki smrodek to dla nic nowego :D Jaką selekcje masz na myśli? Że
    bardzo dużo ludzi wylatuje?
  • mlodasosna1 08.08.07, 21:57
    aniaa_m a wybierasz sie na obóz integracujny nad morze?
  • aniaa_m 08.08.07, 23:04
    Co do obozu to nie jestem pewna.
    Jesli chodzi o selekcje- jak sie poczyta to forum oraz forum
    studenci medycyny i kilka blogów to opinia jest niby taka ze
    nawet "do krakowa to jest ciezko sie dostac ale za to nie ma takich
    klopotów z utrzymaniem sie na studiach jak na slumie".Szczegolnie
    chodzi niby o Ligote bo podobno w Zabrzu jest troche bardziej
    lightowo :)
  • i.s.o.b.e.l 08.08.07, 23:05
    Na siłownię zapisujesz się na konkretną godzinę, tzn jak pasuję Ci z planem.
    Obowiązuje kolejność kto pierwszy ten lepszy :) więc radzę pędzić tam jak się
    rozpoczną zajęcia. Siłownia nie jest cudem techniki:P na rowerkach mogą jeździć
    tylko dziewczyny ( a rowerki są: cały jeden, a drugi prawie cały, ale jeździć
    się da). Kobity mają jeszcze przywilej na steper (ilość 2 szt. na jednym się
    ćwiczy, a na drugim ściemnia:D ). Siłownia jest bardzo mała, są tam jeszcze
    jakieś sprzęty, ale mało kiedy na nich ćwiczyłam :P Jest w sumie 3 prowadzących
    (2 chłopów i 1 babka), i zmieniali się co drugi dzień. Zależy na kogo traficie,
    przy jednym można nic nie robić, a przy innych trochę poćwiczyć. Można zapisać
    się na basen, ale do niego to trzeba dojechać autobusem na AWF. Jak się
    zapiszecie na siłownie to nie możecie na basen, a jak na basen to można odrabiać
    go na siłowni. Basen jest raz w tygodniu o ustalonej godzinie, i są 2 grupy,
    jedną uczą pływać, a druga sobie radzi sama :) Zależy czy zależy Wam na czasie -
    bo na AWF trzeba dojechać, przebrać się i wrócić, a po takim pływaniu uczyć się
    zbytnio nie chce :P A będziecie mieszkać w akademiku, czy macie już jakieś
    mieszkania?

    Za basen są 2 pkt :)
  • mlodasosna1 08.08.07, 23:14
    ja będę mieszkać w domku z mamą :D jestem z sosnowca więc dojazd
    jest troche kiepski, ale będę miec możliwość dojeżdżania samochodem
    więc powinnam sie wyrabiać w jakieś 40 minut w jedną stronę. a jak
    jest z ta siatkówką? same złotka czy raczej łamagi uciakające przed
    piłką ( nie ukrywam że ta druga opcja bardziej by mi pasowała :D)
  • i.s.o.b.e.l 08.08.07, 23:22
    nie miałam znajomych chodzących na tę formę rekreacji :P wiem, że nie odbywało
    się to na uczelni, (bo skąd SLAM miałby salę gimnastyczną :P, zakup ołówka na
    kolokwium jest już dużym kosztem :P)
  • aniaa_m 08.08.07, 23:40
    Ja nie jestem ze Ślaska -co do lokum to rozwazam akademik lub
    mieszkanie. W kazdym razie cos co bedzie w maire blisko tak aby nie
    tracic czasu na dojazdy. Plusem akademikow jest to ze sa naprawde
    blisko co do mieszkania- w sumie w poblizu nie az tak wiele jest
    blokow. Chyba wiecej domkow jednorodzinnych ale cos napewno sie
    znajdzie. Niestety nie bylam w akademiku i trudno mi powiedziec
    jakie tam sa warunki chyba nie jest najgorzej :)
    P.S. szkoda ze do tego leclerca taki kawal drogi- jakos nie lubie
    osiedlowych sklepikow , ble.
  • i.s.o.b.e.l 08.08.07, 23:47
    Ja mieszkałam w akademiku i nie narzekałam, i wbrew pozorom miałam cicho :D co
    do sklepów to jest jeszcze żabka :P ale trzeba się przejść, lecz za rogiem
    można nabyć ciepłe pieczywo i dobre ciasta, oooo tak :D
  • aniaa_m 08.08.07, 23:53
    Pokoje macie w tym akademiku dwuosobowe głownie ? A co z lazienką i
    kuchnia napewno wspolne na cale pietro ?:P
    Dzieki za żabę napewno skorzystam-ale osobiscie lubie duuuuuuuuze
    sklepy :P
  • i.s.o.b.e.l 09.08.07, 00:09
    żaba to największe co można spotkać, hehe, a te małe sklepiki dobrze zarabiają,
    (Amerykanie i Tajwańczycy- nie pozwolą im zbankrutować :P)

    Pokoje niestety nie są 2-osobowe (tzn. są, ale mogą się o nie ubiegać studenci
    będący na czwartym roku), więc pozostają trójki. Na każdym piętrze jest parę
    segmentów, a każdy z nich składa się z pokoju 2 i 3 osobowego + łazienka (
    wanna- przedpotopowa :P, umywalka lustro i półeczki :D) podobno na niektórych
    piętrach są już zrobione new łazienki wraz z ubikacją :D Kibelki są wspólne na
    całe piętro. Co drugie piętro są wspólne kuchnie. Masz jeszcze do dyspozycji
    pralnię, salę telewizyjną i pokój do cichej nauki, oraz 2 windy hehe.
    Wszystko zależy na jakich trafisz współlokatorów ;)
  • aniaa_m 09.08.07, 00:21
    Chyba akademik to jednak nie dla mnie :/
    ... w kazdym razie niezaprzeczalnym plusem jest to ze akademiki sa
    NAPRAWDE blisko uczelni.

    Troche rozczarowałyście mnie tą siłownią :( Chcoiaz w zasadzie
    spodziewalam sie ze raczej jakos wyjatkowo wypasiona to ona nie
    bedzie...
    Moze wybiore basen.

    @Isabel
    I decyzja o akademiku uwazasz za dobre wyjscie ? W sumie
    teoretycznie chyba w akademiku zawsze najlatwiej o gieldy przed
    egzaminami i w ogole pelna wymiana informacji :)
    W przyszlym roku tez akademik ? czy raczej wynajmiesz cos na
    miescie ?
    Acha a jest w akademiku internet ?:> W pokojach ?:>
    Net to fajna sprawa, chociaz czasami moze czlowieka rozpraszac
    troche ;)
  • i.s.o.b.e.l 09.08.07, 00:33
    Na początku dojeżdżałam, i zbytnio mi to nie służyło. Mieszkając w akademiku
    miałaim dostęp do pytań (i na zajęcia i na kolokwium :D) można było wymienić
    poglądy, pożyczyć książki lub kości, coś skserować ( ooo zapomniałam wspomnieć o
    kserze w akademiku :D), razem się uczyć. Zapomniało się fartucha albo stroju na
    wf to można było wrócić raz dwa. Tam to jest przepływ informacji :)


    Net jest i rozprasza- baaardzo :P (no i jest za darmo) w każdym pokoju jest
    gniazdko, wystarczy tylko kabelek.

    Prawdopodobnie wrócę w akademikowe progi :)


    A no, żeby nie było tak pięknie, należy sobie wybrać pokój w środkowych
    segmentach, ponieważ w tych bocznych, można spotkać dodatkowego grzybowego
    współlokatora :P
  • aniaa_m 09.08.07, 00:44
    Och zapomnialabym spytac. Macie tam na Ligocie jakos fajna stolowke
    czy cos w tym stylu ? Czy raczej wiekszosc radzi sobie we wlasnym
    zakresie ?:P Z drugiej strony ile mozna zyc na goracym kubku xd
  • i.s.o.b.e.l 09.08.07, 00:51
    Można wykupić obiady w szpitalnej stołówce, lub pożywić się w kawiarni na
    uczelni, albo zamówić pizze :) najczęściej przywoziło się jedzenie z domu, do
    lodówki i w miarę potrzeby odgrzać, rozmrozić, usmażyć itp. :) czasem jakiś ryż,
    czy naleśniki to się zrobiło samemu. Gdy się miało lenia to pozostawała pizza :)
  • aniaa_m 09.08.07, 01:02
    Podobno na slumie-na ligocie najgorsze sa 2 pierwsze lata a pozniej
    to juz z gorki, chociaz ktos na forum slum napisal kiedys taki fajny
    teks ze na slum obowiazuje zasada "lepsze jutro było wczoraj"

    Co do mnie- na dzienne zabraklo mi ok 15 punktow, dostalam sie na
    niestacjonarne do slum wlasnie i do łodzi i tak do konca nie wiem co
    wybrać...
  • i.s.o.b.e.l 09.08.07, 01:08
    wejdź na pocztę gazetową :)
  • i.s.o.b.e.l 09.08.07, 00:20
    no i nie zapytałam się, na który oddział ślamu się wybieracie, zabrze czy
    ligota, bo te moje opowieści są o Ligocie ;)
  • aniaa_m 09.08.07, 00:23
    Oczywiscie ligota -rozwazalam abrze ale oni kliniki maja rozrzucone
    po zabrzu bytomiu i innych miastach- od 3 roku zaczyna sie jezdzenie
    po slasku
  • natha2 09.08.07, 10:38
    Co do Ligoty - warto jechac na poczatku wrzesnia (teraz to chyba wypada jakos
    3.09) do biblioteki po ksiazki ;) Jak sie pojedzie dosc wczesnie* to oprocz
    kompletu Bochenkow mozna dostac 3 tomy atlasu Sinielnikowa i jakis atlas
    fotograficzny. Lepiej wziac ze soba torbe podrozna i kilka reklamowek i jeszcze
    jakiegos tragarza (to nie zart :> - w zeszlym roku dali mi 27 ksiazek wazacych
    ponad 20kg, a tragarz przyda sie do stania w kilkugodzinnej kolejce, jak sie
    zechce pojsc pozwiedzac) i 15zl na karte biblioteczna.

    *Dosc wczesnie, czyli jak najwczesniej - ja bylam o 7:50 i czekalam ponad 2h w
    kolejce =/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka