Dodaj do ulubionych

ranking AM

08.08.07, 13:01
dzięki punktacji powstał nowy ranking uczenli
1. Kraków
2.Warszawa
3.Wrocław
dłuuuuugo dłuuuugo nic
4.Gdańsk

/białystok/PAM/Łodz/katowice/Zabrze
Edytor zaawansowany
  • atena48 08.08.07, 13:12
    poza klasyfikacją
  • andzia123451 08.08.07, 13:47
    To jaką punktacje ma dana uczelnia nie znaczy o jej renomie sory ale
    takie rankingi nie mają sensu.W ogóle rankingi AMów nie mają sensu
    ponieważ wszędzie trzeba sie uczyć tak samo i poziom jest taki sam.I
    nie uczelnia zrobi z ciebie dobrego lekarza czy farmaceute itp tylko
    ty sam/-a.
  • aniaa_m 08.08.07, 18:09
    A oto wyniki lekarzy stażystów według ukończonej uczelni.

    uczelnia min max średnia sd zdawało zdało nie zdało
    Śląska Akademia Medyczna w Katowicach 73 175 146,3 14,5 287 280 7
    Akademia Medyczna w Warszawie 91 179 143,0 15,4 230 220 10
    Akademia Medyczna we Wrocławiu 89 176 139,7 14,7 208 199 9
    Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego 89 167 140,1 15,3 204
    193 11
    Uniwersytet Medyczny w Łodzi 94 169 135,2 15,9 203 190 13
    Akademia Medyczna w Gdańsku 96 171 144,9 12,1 182 180 2
    Akademia Medyczna w Poznaniu 88 172 138,8 16,0 168 159 9
    Akademia Medyczna w Lublinie 48 169 136,5 16,8 165 154 11
    UMK, Collegium Medicum w Bydgoszczy 77 165 134,4 16,2 122 110 12
    Akademia Medyczna w Białymstoku 92 171 144,2 15,9 111 106 5
    Pomorska Akademia Medyczna w Szczecinie 115 164 143,0 11,5 104 104 0
    zagraniczne 51 151 105,4 25,6 53 21 32
    RAZEM 48 179 139,9 16,8 2037 1916 121

    zrodlo www.cem.edu.pl trzecia kolumna to sredni wynik stazystów z
    danej uczelni.

    Wszystko nie jest takie proste, skoro smuj jest najlepszy to czemu
    stazysci po cmuj nie zdaja lepu najlepiej ze wszystkich...

    Co do rankingów:
    Wezcie i poczytajcie rankingi uczelni medycznych i wydziałow
    lekarskich np we wprost w roznych latach. Jak np wyjasnic ze w tym
    roku slam jest na ostatnim miejscu a kiedys w tym samym rankingu
    byla na pierwszym miejscu. Kadra sie przeciez nie zmienila
    specjalnie, ksiazek w bibliotekach drastycznie nie ubylo.. wiec jak
    to jest ?
  • zbw22 08.08.07, 14:42
    bzdury, jak się chce to po każdej uczelni zostanie się dobrym
    lekarzem,itd.Gorzej jak ktoś idzie na studia i nie wie sam w gruncie rzeczy po
    co, ot tak, bo rodzice namawiają, bo tata jest lekarzem, wtedy nawet ta na
    przodzie rankingu uczelnia nie zrobi z kogoś lekarza...
  • kaa13 08.08.07, 15:38
    ranking żeby był dobry musi brać kilka czynników - uwzględnij moze ile miejsc
    było na każdej uczelni, bo czym mniej tym teoretycznie powinien byc wyższy próg
    a jak w praktyce widać było często odwrotnie.
    Dla mnie i tak najlepszymi AMami sa Wa-wa i Kraków - wszystkie rankingi, wyniki
    Lepu i Scapula Aurei to pokazują.
  • spleen88 08.08.07, 15:49
    No tak ale jezeli na CM w Krakowie próg wynosi 253 punkty, a na AMB
    218 to chyba to chyba o czyms to swiadczy ta roznica 30 punktow. Do
    Krakowa ida naj lepszelepsze osoby w kraju , powiedziałbym wrecz
    najlepsi w najlepszych posiadajace najwieksza wiedze i teoretycznie
    osoby majace najlepsze predyspozycje.

    Pozatym rankinku uczelini medycznych uwazam za jak najbardziej
    wiarygodne. Porównajcie sobie kadre naukowa, wymiany, praktyki
    zagraniczne, zasoby biblioteczne jaka jest np w Bydgoszczy a jaka w
    Krakowie czy Warszawie.
    Wiadomo mozna skomczuc CM w Bydgoszczy i skonczyc staz w swietnym
    szpitalu w Wawie, swietnie zdac LEP i dostac sie na najlepsza
    specjalizacje ale jesli chodzi o samo studiowanie na uczelni i
    warunki to trzeba spojrzec prawdzie w oczy Krakow stoi troche wyzej
    od Bydgoszczy czy Białegostoku.
    Dyplom kazdej uczelni medycznej daje tytuł lekarza to fakt ale nie
    ma co sie oszukiwac ze Białystok to najlepszy AM w Polsce.
    Progi punktowe i rankingi co rok pokazuja podział na 3 glowne grupy :
    -Kraków, Warszawa, Poznan tu dostac sie najtrudniej a i uczelnie
    posiadaja wieksze zasoby naukowe i pienieżne
    -Wrocław, Gdańsk, Lublin - średnio
    -Białystok, Katowice, Zabrze, Bydgoszcz tu progi sa niższe a i
    miasta nie daja zbyt wielkich mozliwosci gdzyz nie sa to zbyt duze
    aglomeracje i budzety tych uczelni również nie sa tak duze.
  • iza1123 08.08.07, 16:12
    a Łódz ?? do jakiej grupy zaliczysz ??
  • mlodasosna1 08.08.07, 16:33
    a ja Ciebie zaliczyłabym do osób całkowicie ... NIEROZSĄDNYCH tego
    słowa moge użyc na forum. W krakowie najlepsi z najlepszych- to
    śmieszne owszem sa osoby bardzo dobre, ale ktos kto jest ostatni na
    liście w Krakowie i ma 253 punkty jest twoim zdaniem najlepszym z
    nalepszych i wogóle super a jak ktos jest na pierwszym miejscu w
    katowicach i ma 280 punktów to oczywiście śmieć. Po prostu może nie
    każdy ma ochote studiowania w Krakowie, gdzie jak przypuszczam ty
    będziesz studiowac, bo tam są własnie takie osoby jak ty- zadufane
    w sobie i pewne tego, że sa najwspanialsze i wogóle cacy!
    Każda uczelnia jest moim zdaniem taka sama a jednocześnie każda
    jest inna. Na każdej wszyscy uczą sie tego samego a z drugiej
    strony różne "techniczne" aspekty studiowania są róznie rozłożone i
    moim zdaniem każdy powinien podjąc który styl mu najbardziej
    odpowiada- nie ma lepszych czy gorszych. To jak z grupami krwi- są
    one rózne ale nie jest powiedziane że jadna jest lapsza od drugiej!
  • hratli 08.08.07, 17:15
    szpital akademicki w bialymstoku jest jednym z najlepiej
    prosperujacych. szpital akademicki we wroclawiu stal na krawedzi
    zamkniecia z powodu wielkich klopotow finansowych. swego czasu (na
    poczatku roku) bylo o tym glosno w mediach. zbierano publicznie
    nawet jakas kase na niego - zryw narodowy :) budzety szpitali
    akademickich sa zwiazane z budzetami uczelni bo to jest ta sama
    kadra i miejsce wszystkich zajac studentow. takze ten argument jest
    zdaje sie bezpodstawny.

    --
    "A ja myślę - rzekł ostro rycerz z Garbowa - że całe zło tego świata
    bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu
    nie mających predyspozycji."
  • biofer 08.08.07, 18:13
    a może poprostu kogoś nie stac na studiowanie w tak wielkim miescie?
  • myszo-skoczek 08.08.07, 18:42
    tylko, że ludzie z Katowic zajmują miejsca specjalizacyjne w Krakowie - a nie
    ludzie z CMUJ :)
  • mlodasosna1 08.08.07, 20:36
    o ironio:D
  • ktosja 08.08.07, 16:59
    To co napisał spleen-śmiać się chce, wg. rankingu gazet AMB zawsze stało w
    środku stawki, a wg. ministerstwa wydział lekarski z oddziałem stomatologii jest
    najlepszym w kraju i co Ty na to?AMB w rankingach gazet zawsze stało wyżej, niż
    Lublin, nie wiem skąd Twój podział.Wiele ludzi ze świetnymi wynikami wybrało
    inne uczelni, niż Wawa, czy Kraków, a próg na danej uczelni o niczym nie
    świadczy. ,,Ludzie z lepszymi predyspozycjami?"Śmiech na sali, jak możesz
    wprowadzać jakieś podziały?, może nie każdego było stać na naukę w prestiżowym
    liceum, na dodatkowe lekcje u znanych nauczycieli i bulenie za nie ogromną kase.
    Część ludzi sama przygotowywała się do matury i robili to z przekonaniem, że
    wiedzą co chcą w życiu robić. Nikt nie powinienem wprowadzać żadnych podziałów,
    a robią to tylko nadęte dupki, jak Ty!Cieszę się z tego, że nie będę musiał
    obcować w takim środowisku, żeby nie było to nie uogólniam:)Każda uczelnia jest
    dobrą uczelnią, jeżeli idzie się na nią z powołaniem i świadomością, co chcę
    robić w życiu......
  • roisa 08.08.07, 17:16
    całkowicie się z tobą zgadzam "ktosja", podziały, ach te podzialy....
    i potem wyrastają właśnie tacy lekarze,którzy leczą tylko tych
    lepszych, i tacy obywatele, którzy dzielą społeczeństwo na lepszych
    i na gorszych...
  • spleen88 08.08.07, 17:37
    Ktośja załosny jestes tyle Ci powiem bo niechce mi sie cisnąc i wrzucac tobie na forum bo mam troche wiecej klasy.

    Do reszty normalnych ludzi z ktorymi mozna podyskutowac bo jest to forum dyskusyjne i jak ktos uwaza ze CM w Bydgoszczy jest najlepsze to ma do tego prawo.
    Chce powiedziec że ja osobiscie sam dostałem sie do Szczecina i nie mam z tego powodu zadnch kompleksówale.
    Widze po rankingach na jaka AM dostaja sie najlepsi uczniowie i musiscie przyzac ze jest to CM a nie Białystok. Owszem znajdzie sie i tam osoba która ma 280 punktow moze i wiecej ale takich osob jest mniej niz na CM UJ czy w Warszawie nie oszukujmy sie, że tam naprawde dostaja sie ludzie wybitni- ja przyznam sie osobiscie ze nawet bym sie tam nie dostał.

    Ludzie czy wy naprawde nie widzicie jaka otchłań dzieli CM UJ od np Akademi Medycznej w Bydgoszczy ??

    Popatrzcie sobie w ranking kazdej gazety która uczelnia jest na pierwszym miejscu. I nie wkrecajcie mi ze jakby ktos dostał sie do Białegostoku i Krakowa, a byłby np z Gorzowa Wielkopolskiego to by wybrał Białystok.

    A i zeby było jasne ja nie pisałem po której uczelni bedzie się najlepeszym lekarzem czy bo mozna skonczyc Gdańsk i dostac nobla Chodzi mi tylko o to jaka uczelnia stwarza najlepsze mozliwosci do studiowania a zapewniam was ze biblioteka Uniwerystetu Jagielońskiego jest najlepiej zaopatrzona w kraju i ma najlepsza kadre czy wam sie to podoba czy nie.

    Można skonczyc prawo na UW czy UJ, a mozna i na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszynskiego.Owszem wszyscy maja po nich magistra prawa ale jaka jest roznica w studiowaniu chyba kazdy widzi.
  • encorton1 08.08.07, 17:54

    > A i zeby było jasne ja nie pisałem po której uczelni bedzie się
    > najlepeszym lekarzem czy bo mozna skonczyc Gdańsk i dostac nobla
    > Chodzi mi tylko o to jaka uczelnia stwarza najlepsze mozliwosci do
    > studiowania a zapewniam was ze biblioteka Uniwerystetu
    > Jagielońskiego jest najlepiej zaopatrzona w kraju i ma najlep
    > sza kadre czy wam sie to podoba czy nie.

    Już widzę jak w tej najlepiej zaopatrzonej bibliotece będziesz
    wypozyczał do nauki XV wieczne pozycje:)

    > Można skonczyc prawo na UW czy UJ, a mozna i na Uniwersytecie
    > Kardynała Stefana Wyszynskiego.Owszem wszyscy maja po nich
    > magistra prawa ale jaka jest roznica
    > w studiowaniu chyba kazdy widzi.

    Nie widzę bo prawa nie studiowałem.
    Jeśli chodzi o tę rzekomą wyższość uczelni to coż ... życie
    zazwyczaj dosyć boleśnie koryguje takie wyobrażenia.
  • ktosja 08.08.07, 18:05
    wprowadziłeś jakiś dziwny podział, ,,najlepsi z najlepszych",itd. Ja nie
    składałem do Kraka, do Wawy się dostałem, a wybrałem inną uczelnię i wcale nie
    uważam się z tego powodu za gorszego od innych i wiele osób zrobiło podobnie( a
    powody są różne), więc przeczy to Twojej teorii. Co do tych rankingów to słabo
    je najwidoczniej śledziłeś, i co wg. Ciebie znaczy mieć klasę?Takie słowne
    przepychanki na posty są idiotyczne, nakreślają tylko tło, a nie świadczą nic o
    żadnej osobie.Jak możesz się też wypowiadać na temat innych uczelni, skoro na
    nich nie studiowałeś, skąd masz taką wiedzę? Ranking gazet jest, i co z tego?....
  • aniaa_m 08.08.07, 18:10
    A oto wyniki lekarzy stażystów według ukończonej uczelni.

    uczelnia min max średnia sd zdawało zdało nie zdało
    Śląska Akademia Medyczna w Katowicach 73 175 146,3 14,5 287 280 7
    Akademia Medyczna w Warszawie 91 179 143,0 15,4 230 220 10
    Akademia Medyczna we Wrocławiu 89 176 139,7 14,7 208 199 9
    Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego 89 167 140,1 15,3 204
    193 11
    Uniwersytet Medyczny w Łodzi 94 169 135,2 15,9 203 190 13
    Akademia Medyczna w Gdańsku 96 171 144,9 12,1 182 180 2
    Akademia Medyczna w Poznaniu 88 172 138,8 16,0 168 159 9
    Akademia Medyczna w Lublinie 48 169 136,5 16,8 165 154 11
    UMK, Collegium Medicum w Bydgoszczy 77 165 134,4 16,2 122 110 12
    Akademia Medyczna w Białymstoku 92 171 144,2 15,9 111 106 5
    Pomorska Akademia Medyczna w Szczecinie 115 164 143,0 11,5 104 104 0
    zagraniczne 51 151 105,4 25,6 53 21 32
    RAZEM 48 179 139,9 16,8 2037 1916 121

    zrodlo www.cem.edu.pl trzecia kolumna to sredni wynik stazystów z
    danej uczelni.

    Wszystko nie jest takie proste, skoro smuj jest najlepszy to czemu
    stazysci po cmuj nie zdaja lepu najlepiej ze wszystkich...

    Co do rankingów:
    Wezcie i poczytajcie rankingi uczelni medycznych i wydziałow
    lekarskich np we wprost w roznych latach. Jak np wyjasnic ze w tym
    roku slam jest na ostatnim miejscu a kiedys w tym samym rankingu
    byla na pierwszym miejscu. Kadra sie przeciez nie zmienila
    specjalnie, ksiazek w bibliotekach drastycznie nie ubylo.. wiec jak
    to jest ?


  • ktosja 08.08.07, 18:18
    właśnie,ten post wyjaśnia wszystko...
  • spleen88 08.08.07, 18:13
    Sorki bedziesz studiował medycyne a nazywasz na forum ludzi dupkami przykro mi stwierdzic ale nie masz klasy i jezli bedziesz sie tak odnosił do ludzi którzy maja inne poglady niz ty to raczej dobrym lekarzem nie bedziesz.

    Nie łapcie mnie za slowka. Najlepsi z najlepszych chodziło mi o ludzi którzy najlepiej zdali mature a nie o tych ktorzy beda najlepszymi lekarzami. Jezeli kogos obrazilem to przepraszam ale jak inaczej nazwac ludzi ktorzy na 250/300 maja dla mnie sa to osoby wybitne umiejace torche wiecej nize te co maja 210 co nie znaczy ze ci sa pod jakims wzgledem gorsi.
    Taki wynik miały u mnie osoby w ogolniaku naprawde fenomenalne bo nie zdobywa sie takiego wyniku od tak przypadkowo.

    A co do Krakowa to własnie lekarze tamtejszego CM UJ wybudzili ze spiaczki Skoczka Jana Mazocha nad ktorym wielu w polsce wczesniej postawiło krzyzyk.

  • spleen88 08.08.07, 18:15
    LEP zdaje sie pos stazu a nie po skonczeniu akademi jak juz wspominałem. Mozna skonczyc Bydgoszcz a staz zrobic w Aninie pod Warszawia i zda egzamin swietni bo przygotuja go najlepsi specjalisci w kraju. Wiec wyniki Lepu nie sa tu az tak miarodajne.
  • krysich 09.08.07, 23:32
    Anin nie prowadzi staży, jest to zakład specjalistyczny, ma tylko kardiologię i
    wszystko wokół. To zbyt mało, by zrobić staż. Po pierwsze trzeba chcieć, spędzać
    czas nie tylko na sali wykładowej i sali ćwiczeń, ale nocki np. na IZBIE
    PRZYJĘĆ, nauczyć się zajęć salowej, potem pielęgniarskich a potem kiedy się
    kończy studia, można już odrobinkę coś umieć i nie czuć się sparaliżowanym wobec
    pacjenta.
    Powodzenia!
    stażystka
  • ktosja 08.08.07, 18:30
    Dobra z tym dupkiem to przesadziłem, sorry...Ja co do tych wyników mam inne
    zdanie, bo u mnie w szkole, zaznaczę, że głównie, osiągali je uczniowie chodzący
    na korki, płacący po 60ziko za godzinę np. chemii, więc uważam, że Ci z
    mniejszymi wynikami nie mają powodu by czuć się gorszymi. Podziwiam ludzi,
    którzy własną, ciężką pracą osiągnęli sukces i dostali się na AM, bo przecież
    nie jest to takie łatwe:). Co do tych specjalistów z Krakowa to oczywiście
    wykonali wielką pracę, ale zostało to medialnie naświetlone za sprawą skoczka, a
    jestem pewien, że w innych ośrodkach w kraju lekarze wykonują podobną pracę.
  • mlodasosna1 08.08.07, 20:41
    ja miałam 256 punktów więc wedle twojej skali jestem "osboą
    wybitna" a uwierz, że wcale sie ntaka nie czuję. nie czułam też
    potrzeby pakowac sie do krakowa i świadomie wybrałam katowice.
  • biofer 08.08.07, 18:17
    nie ma najlepszej kadry! hahahah:D
  • elektraa 09.08.07, 01:39
    ty no a widzisz w mojej klasie mieli nawet i po 280 punktow tylko
    generalnie troche niezyciowi byli :DDDD i juz chyba od 2 klasy
    prorocze sny mieli co bedzie na maturze :D nie chcem sie nawet
    domyslac co przezywali w maju :DDD pozdrawiam najserdeczniej
  • myszo-skoczek 08.08.07, 18:47
    po co najwybitniejsi profesorowie - którzy uczyć nie umieją

    zauważ że PAM lepiej pisze LEP od CMUJ - czyli ma większe szanse na specjalizację

    w Warszawie połowa ludzi nie zdała LEPu - czyli nie ma uprawnień do wykonywania
    zawodu

    a wynik matury o niczym nie świadczy
  • elektraa 09.08.07, 01:29
    juz po raz kolejny jestem 'swiadkiem' piasania niezlych bredni przez
    spleena niejakiego ;D pozdro elo 3 2 0 zebys na studiach nie zginal
    z takimi pogladami i lepiej glosno tego nie mow bo cie wysmieja ;]
    kurcze jakie to szczescie ze czlowiek na forum jest anonimowy,
    przynajmniej do konca publicznie sie nie kompromituje ;D tragedia...
  • agnieszka3523 08.08.07, 18:20
    A czy to ważne, gdzie kto studiuje?? Nie wiem dlaczego tyle ludzi za
    przykład "gorszej" Akademii podaje CM UMK. Ta Uczelnia ma dopiero 20
    lat.Wcześniej była częścią AMG, a teraz połączyła sie z UMK. Mamy
    duże osiągnięcia w onkologii, dobrą kadrę i tak naprawdę dopiero
    zaczynamy się rozwijać.Nie mamy takiej historii jak CMUJ,czy AM w
    Wawie ale to wcale nie znaczy, że u nas jest jakoś łatwiej, albo, że
    poziom jest dużo niższy. Chociażby sama anatomia, zajęliśmy w tym
    roku 4 miejsce na Scapuli (kiedyś nawet 1). Uczyć sie trzeba
    wszędzie, a to, czy będziemy dobrymi lekarzami, zależy tylko od
    nas :)
  • aniaa_m 08.08.07, 18:30
    Faktem jest ze na CM UMK lep wypada co roku najgorzej w Polsce. Złe
    wyniki lepu-> mala szansa na dostani sie na dobra specjalizacje
  • spleen88 08.08.07, 18:54
    Dlatego trzeba isc na PAM :P Szczecin Górą

    Pozatym umnie w LO tez wszyscy chodzili na korki nie oszukujmy ciezko sie dostac na AM bez nich materiału jest za duzo, czasu malo i jeszcze trzeba nauczyc sie robic testy.
    Wyniki mielismy od 230-250 co prawda do krakowa by nam nie starczylo ale na inne uczelnie jak najbardziej.
    Do krak poszła 1 osoba miała 279 punktow i musze powiedziec ze był to prymus najlepsza osoba w szkole i jestem pewny ze ta osoba bedzie świetnym lekarzem bo naprawde byla fenomenalna i dostała sie wszedzie a wybrała krakow i wcale jej sie nie dziwie.
  • myszo-skoczek 08.08.07, 18:56
    wynik z matury czyni Cię świetnym lekarzem ... ??? ... to chyba Twoje
    predyspozycje - materiały dużo?? powodzenia na AM

    jesteś młody, głupi zmienisz zdanie w ciagu tego roku akademickiego
  • myszo-skoczek 08.08.07, 18:54
    Wielu profesorów uważa, że gra rankingami jest niebezpieczna.
    Prof. Tadeusz Wilczok, rektor Śląskiej Akademii Medycznej, ogląda wydzielony
    przez „Perspektywy” osobny ranking uczelni medycznych. W zeszłym roku byli
    przedostatni, w tym są na końcu dziesięciopunktowej listy. Podobnie jest w
    „Newsweeku”. – Jak to możliwe? – pyta.
    – Przecież w innych rankingach klinik, gdzie oceniana jest jakość leczenia,
    jesteśmy na pierwszych miejscach.
    Jego kadencja rektora się kończy, ale gdyby nadal miał władzę, w przyszłym roku
    zrezygnowałby z udziału w coraz liczniejszych zestawieniach.
    Z rankingów jako pierwsze próbują się wycofać uczelnie artystyczne. Ich
    oryginalne zajęcia wymykały się statystyce. Teraz nad sensem rywalizacji
    zastanawiają się właśnie rektorzy akademii medycznych, szczególnie wrażliwi na
    klasyfikacje. Największe pretensje mają o kryterium „prestiż”. Prof. Jacek
    Wysocki z Akademii Medycznej w Poznaniu uważa, że jest to kategoria zbyt
    subiektywna, opierająca się np. na odpowiedziach na pytanie: „Panie profesorze,
    gdzie posłałby pan swoje dziecko?”.
    – Ranking ma charakter konsumencki – odpowiada dr Grzegorz Wójtowicz. –
    Interesuje nas głównie, jak uczelnie oceniają odbiorcy. A że prestiż jest czymś
    średnio wymierzalnym, to już inna sprawa.
    Prof. Wysockiemu nie podoba się także pytanie o opinię olimpijczyków. Do
    akademii medycznych w ogóle nie dostają się oni bez egzaminu, a więc trudno,
    żeby je cenili.
    Medykom nie podobają się również punkty od pracodawców, którzy zatrudniliby
    absolwenta ich uczelni. – Trudno wymagać, by bank chciał kogoś po akademii
    medycznej – mówi prof. Wilczok z ŚAM.
    – Zawsze lepiej wypadną politechniki i uczelnie ekonomiczne.
    – Wcale bym się nie cieszył, gdyby nasi absolwenci dostawali pracę w firmach
    farmaceutycznych i sprzedawali leki jak akwizytorzy garnki – dodaje prof.
    Wysocki. – Choć może wtedy szefowie koncernów przyznaliby nam punkty.



    www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=kraj&name=188
  • kaa13 08.08.07, 19:13
    CMUJ jest bardzo przereklamowany - stara kadra i strasznie stare preparaty -
    więcej teorii niż praktyki tak naprawdę, w wynikach LEPU, co jest najbardziej
    wiarodajnym rankingem zajmują 4. m-ce. Po Warszawie (1), Katowicach (2) i Gdańsku.

    najlepsi z najlepszych to jak ktoś pisał nie ludzie mający 252 pkt lecz
    olimpijczycy a tych najwięcej poszło do warszawy właśnie.

    ps. myszo skoczek po raz kolejny piszesz bzdury jaka połowa nie zdała wg ciebie
    Lepu w wa-wie?/ liczyć nie umiesz to wróć się do podstawówki proponuję. dane z
    cemu s transparentne i widać wyrażeni - użyj móże lepiej kalkulatora zęby to
    ogarnąć.
  • myszo-skoczek 08.08.07, 19:44
    dziewuch ostatniego LEPu trąbili o tym nawet w telewizji :)
  • myszo-skoczek 08.08.07, 19:45
    dziewucho
  • myszo-skoczek 08.08.07, 19:48
    Połowa młodych lekarzy z Warszawy oblała państwowy egzamin. Bez niego nie mają
    prawa wykonywać zawodu. - Tak źle to jeszcze nigdy nie było - mówią specjaliści
    Lekarski egzamin państwowy (LEP) muszą zdawać wszyscy lekarze, którzy po
    studiach ukończyli roczny staż w szpitalu. W Warszawie w wiosennej sesji na 62
    piszących test nie zdało 30. A jeszcze jesienią z 290 piszących egzamin
    pozytywną ocenę uzyskały 264 osoby. Złe wyniki stołecznych medyków nie są
    wyjątkiem. -W kraju egzaminu nie zaliczyła jedna trzecia zdających -mówi
    dyrektor Centrum Egzaminów Medycznych prof. Stanisław Orkisz.
    Większość miała problem z uzyskaniem minimum, czyli 111 pkt. -Niektórzy
    odpowiedzieli poprawnie na 45 z 200 pytań. Do tej pory o tak złych wynikach
    opowiadaliśmy w formie anegdoty niż rzeczywistego problemu -dodaje profesor.


    chyba 146,3 jest większe niż 144,9 - wielka matematyczko
  • aniaa_m 08.08.07, 20:07
    myszo-skoczek napisała:

    > Połowa młodych lekarzy z Warszawy oblała państwowy egzamin. Bez
    niego nie mają
    > prawa wykonywać zawodu. - Tak źle to jeszcze nigdy nie było -
    mówią specjaliści
    > Lekarski egzamin państwowy (LEP) muszą zdawać wszyscy lekarze,
    którzy po
    > studiach ukończyli roczny staż w szpitalu. W Warszawie w wiosennej
    sesji na 62
    > piszących test nie zdało 30. A jeszcze jesienią z 290 piszących
    egzamin
    > pozytywną ocenę uzyskały 264 osoby. Złe wyniki stołecznych medyków
    nie są
    > wyjątkiem. -W kraju egzaminu nie zaliczyła jedna trzecia
    zdających -mówi
    > dyrektor Centrum Egzaminów Medycznych prof. Stanisław Orkisz.
    > Większość miała problem z uzyskaniem minimum, czyli 111 pkt. -
    Niektórzy
    > odpowiedzieli poprawnie na 45 z 200 pytań. Do tej pory o tak złych
    wynikach
    > opowiadaliśmy w formie anegdoty niż rzeczywistego problemu -dodaje
    profesor.
    >
    >
    > chyba 146,3 jest większe niż 144,9 - wielka matematyczko

    Problem w tym ze rozmawiamy o dwoch roznych rzeczach. Dla naszych
    celow informacja:

    OIL w Warszawie 66 159 110,2 23,5 62 32


    jest zupelnie nieprzydatna.
    Czemu ? Poniewaz probujemy analizowac zaleznosc pomiedzy ukonczona
    uczelnia a uzyskanymi wynikami LEPU
    Podane przez Ciebie liczby dotycza OIL w wawie i wcale nie jes
    powiedziane ze musza to byc osoby konczace am w wawie to raz
    a dwa to podana statystyka dotyczy nie absolwentow-stazystów
  • rozowy_pysiek 14.08.07, 18:23
    Profesor Orkisz jest fantastyczny :) Wykłada u nas . Złoty człowiek :)
  • aniaa_m 08.08.07, 19:51
    Proponuje analizowac jesienne sesje LEPU. Do wiosennych przystepuja
    osoby ktore nie zdały na jeslieni i sa to osoby ktore mialy juz
    problemy z egzaminem wczesniej.
    Pozatym proba jest niereprezentatywna. Jesli np zdaje po AM w
    bialymstoku w sesji wiosennej 2007 r 9 osob i 4 nie zdaje to niezbyt
    wiele mozna powiedziec na podstawie tego faktu.
    Inaczej niz w sesji jesiennej gdzie przystepuje 100-300 osob po
    danej uczelni.
  • aniaa_m 08.08.07, 19:59
    Co do rankingów-ponawiam pytanie: jak to mozliwe ze w rankingu
    wprost 2007 gdzie studiowac-medycyna kierunek lekarski SLUM plasuje
    sie na ostatnim miejscu w rankingu a jeszcze w roku 1999 jest na
    pierwszym miejscu razem z kierunkiem lekarskim w warszawie.
    To dosyc drastyczna zmiana. Jak to wytlumaczyc ? Zatrudnili calkiem
    inna kadre ?

    Ok załozmy jednak ze faktycznie nastapily takie zmiany i ranking
    odzwierciedla bierzaca sytuacje. Jakie jest prawdopodobienstwo ze
    wybierajac dana uszelnie medyczna wg rankingu z danego roku- i
    konczac ją za 6 lat -bedziemy absolwentami wciaz najlepszej uczelni
    medycznej ?
  • aniaa_m 08.08.07, 20:20
    Troche mam wrazenie ze powstał bałagan.
    Podsumowując:
    jesli chcemy wyciagnac jakies wniosku o zaleznosci pomiedzy konczona
    uczelnia medyczna a srednimi wynikami lepu to wg mnie powinno sie
    patrzec na zestawienie stażystów, którzy przystępowali pierwszy raz
    według ukończonej uczelni oraz analizowac wyniki z sesji jesiennej
    kiedy proba osob badanych jest stosunkowo liczna.

  • kaa13 08.08.07, 20:54
    myszo skoczek nadajesz się na polityka - zaciemniasz fakty. Koleznaka wyzej
    miałą rację, w 2006 r. LEP najlepiej napisali studenci AM Warszawa a potem
    Ślaskiej AM, a nie [podajesz wyniki z całej okręgowej izby i to z wiosny -
    bardzo mądre i w ogóle. Trochę pomyślunku!

    A i jak wyjaśnisz fakt ze zagraniczne uczelnie nie wymagają nostryfikacji
    dyplomów tylko 3 AM w Polsce: Krakowa, Warszawy i Wrocławia??
  • encorton1 08.08.07, 21:10
    > A i jak wyjaśnisz fakt ze zagraniczne uczelnie nie wymagają
    > nostryfikacji
    > dyplomów tylko 3 AM w Polsce: Krakowa, Warszawy i Wrocławia??

    Które uczelnie? W obrębie UE nie ma nostryfikacji dyplomów - są
    wzajemnie uznawane. W USA dyplom trzeba nostryfikować ( zdać USLME),
    ale doyczy to wszystkich.
  • maymay 08.08.07, 22:21
    Wydaje mi się, że należy oceniać oddzielnie dydaktykę i badania
    naukowe prowadzone na uczelni. Jedna uczelnia może mieć dobre wyniki
    w dydaktyce, za to kuleć mogą na niej badania oryginalne. Za to na
    innej na wysokim poziomie mogą stać obie rzeczy.
    Dla przeciętnego studenta, który myśli o karierze lekarza w szpitalu
    powiatowym / przychodni liczy się tylko dydaktyka
  • myszo-skoczek 08.08.07, 22:25
    sama zaciemniasz :-)
  • myszo-skoczek 08.08.07, 22:27
    chyba mamy nowe małe-patyczki :-)
    jeszcze nie zaczęły a już wszystko wiedzą podziwiam - odrazu powinnyście dostać
    tytuł lekarza :-)
  • aniaa_m 08.08.07, 23:23
    W sumie wg mnie ciezko jest porownywac uczelnie medyczne. Nie wiem
    czy jeden test z 200 pytaniami moze faktycznie uwzglednic wszystkie
    aspekty i zdecydowac ktora uczelnia jest najlepsza.
    Co do naszych rankingow krajowych to zmieniaja sie jak w
    kalejdoskopie.
    Co do zagranicznych- w pierwszej 500 uczelni na swiecie z Polski sa
    tylko 2 _Uniwersytet Jagiellonski i Uniwersytet Warszawski. poki co
    na UW nie ma kierunku lekarskiego :) jest natomiast na UJ wiec byc
    moze mozna by mowic ze fajnie by miec dyplom cm uj.
    Tak jesli chodzi o ewentualny jakis prestiz to CM UJ - trudno z
    kolei powiedziec na ile jest on uzasadniony. W sumie ranking jest
    globalny i dotyczy uniwersytetu jagiellonskiego w ogole- a rozne
    wydzialy moga byc na roznym poziomie.
    Moje osobiste wrazenia o cm uj ? Podobno pod wzgledem publikacji
    naukowych cm uj jest na pierwszym miejsc w kraju.Na ile przeklada
    sie to na dydaktyke trudno mi powiedziec.
    Troche niepokojąco wyglada baza. Jedynie wrazenie robi cetrum
    dydaktyczne na Lazarza- bardzo nowoczesne. Kliniki w zasadzie
    ulokowane glownie na kopernika +szpital dzieciecy na prokocimiu.
    Wydaje mi sie ze wiele innych uczelni medycznych ma o wiele bardziej
    rozbudowana baze materialna- chociazby lodz czy warszawa.
  • maymay 08.08.07, 23:52
    Chociaż tak sobie myślę, iż nawet jeśli CM UJ, czy tam AM w Wawie
    odrobię są lepsze od pozostałych uczelni AM w kraju, to nic to nie
    znaczy w spojrzeniu globalnym. W takim ujęciu są to prowincjonalne i
    zapyziałe plakcówki mające nikły udział w nauce światowej.
  • aniaa_m 08.08.07, 23:58
    Najblizsza naprawde liczaca sie uczelnia medyczna w naszym regionie
    to Carolinska Institute w Szwecji
  • elektraa 09.08.07, 01:47
    'Carolinska Institute w Szwecji'
    sama do monitora sie smialam jak to przeczytalam hahaha nie no
    dobrze wiedziec :DDDDDD kurde to ja moze i bym tam pojechala bo
    nazwa ma duzo wspolnego z moim imieniem :D ....
  • spleen88 09.08.07, 11:05
    Ktoś pisał jak to mozliwe ze ŚLAM bylo dawniej 1 a teraz ostatnie.
    Poprostu niektore uczelnie ida do przodu, rozwijaja sie, rozbudowuja
    czego przykładem jest Uniwersyet Medyczny w Pozananiu, który w
    rankingach już dogonił Warszawe. Moze poprostu SLAM nie spadł tylko
    inne uczelnie poszły do przodu a ta została na swoim poziomie :P
  • kaa13 09.08.07, 11:36
    no nie wiem czy poznań taki dobry w rankingu na 3. m-cu, względem LEPU na 5 lub
    6. Wogole to smieszna uczlenia - od wsyztskiego sie alienuje: na zadne konkursy
    typu Scapula aurea nie jeżdzi, nie wspólpracuje z innymi AMami jak np. Warszawa
    współpracuje w wielu projektach z krakowem - zamnknieta w sobie bardzo.'

    dla mnie tylko ranking LEPu i Scapuli aurei jest wiarygodny i nie ma co sie
    czarować.

    CO do ŚlAMu to bardzo dobra uczelnia na pewno lepsza niz szczeciny, gdański,
    poznanie i inne/
  • aniaa_m 09.08.07, 11:40
    Wlasnie dla mnie zagadka jest dlaczego do poznania taka konkurencja.
    W sumie najciezej to bylo sie dostac wlasnie tam srednio okolo 90% z
    przedmiotu wiec z 3 to by wychodzilo cos ok 270% xd
  • julka_jestem 09.08.07, 14:24
    bo tam są tylko 2 przedmioty - teraz będzie się to wszystko wyrównywać bo
    uczelnie medyczne wycofują się z fizyki
  • atena48 09.08.07, 14:37
    w Poznaniu chyba 12-u było na leku z maksymalną ilością pkt tj. 200.
    na stomę 3 lub 4.
  • kaa13 09.08.07, 15:34
    i co z tego jak wieskzosć z nich juz dawno była na innych AMach i po rezygnowała
    z poznania - wyalienowanej nie wiem czemu uczelni.
  • kilam86 14.08.07, 01:14
    UM w Poznaniu uczestniczy w wielu ogolnopolskich konkursach tematycznych np. w
    Superhelisie, gdzie zajmuje czołowe miejsca:
    www.biolmol.am.poznan.pl/stud_pl/helisa05.htm
    Na Scapule nie wysyła studentów ponieważ ma 3semestralny kurs nauczania
    antomii(Zabrze ma podobny i też nie wysyła)
    A swoją drogą jak wyniki konkursu anatomicznego mają się do oceny jakości
    kształcenia uczelni??
    W jednym się zgodze-to prawda,ze Ślam ma jedne z lepszych klinik w Polsce(np.
    Górnosląskie Centrum Chorób Serca) niestety jest też jedną z najbardziej
    zadłużonych instytucji publicznych w Polsce, co przekłada sie na jakość kształcenia
  • myszo-skoczek 14.08.07, 10:48
    wydaje mi się, że może nie tyle co na jakość kształcenia, ale na miejsce w
    rankingach
  • julka_jestem 09.08.07, 14:22
    ślam poprostu jest zadłużony
  • aniaa_m 09.08.07, 11:37
    ki.se/ki/jsp/polopoly.jsp?d=130&l=en
    No ja nie wiem czy sama zbieznośc imienia i nazwy ucelni to dobry
    motyw wyboru studiow :) Tak czy inaczej jest tam wymagana dobra
    znajomosc angielskiego i podstawy szwedzkiego aby moc tam studiowac.
    Co do czesnego to nie wiem ile-ale pewnie slono sie placi wiec dla
    90% z nas pozostaja krajowe uczelnie medyczne i ewentualny wyjazd za
    granice po studiach :)
  • spleen88 09.08.07, 13:57
    A po kiego studiować za granica i płacić grubą kase jak mozna
    skonczyc w Polsce za darmo i wyjechać za granice. Polscy lekarze są
    bardzo cenieni za granica no ale jak ktos ma za duzo kasy w portwelu
    to moze studiowac i na Oksfordzie. :P
  • julka_jestem 09.08.07, 14:28
    bo wkońcu każdy rynek się przesyca ??
  • lakiluk21 09.08.07, 16:28
    zaraz, zaraz ale z tego rankingu wynika że zdażają się osoby z
    dobrymi wynikami na tych teoretycznie "gorszych" uczelniach. prawda?
    Czyli wniosek z tego taki że to jak zdasz lep zależy nie od ilości
    ludzi z tytułem profesora, nie od zasobów biblioteki na Twojej
    uczelni tylko OD CIEBIE I TWOJEJ PRACY:)
  • spleen88 09.08.07, 16:58
    Nie wierze w to zeby Ci co mieli po 280 pkt przez 6 lat studiow
    zepsuja sie i nie beda nadawac sie na lekarzy obleja LEP a ci z 220
    nagle dostana olsnienia i zdeklasuja wszystkich raczej to malo
    prawdopodobne aczkolwiek nie wykluczam mozliwe.

    To jak zdasz LEP w duzej mierze zalezy od tego w jakim szpitalu
    bedziesz na stazu. LEP pisze sie po stazu a nie po skonczeniu
    uczelni !!
    Jezeli dostaniesz sie pod skrzydła najlepszych specjalistow w kraju
    to i LEP zdasz lepiej od tego, ktory robil go w jakims przecietnym
    gdzie nawet nikt nie zwracal uwagi na szarego stazyste. Aczkolwiek
    nie mozna generalizowac.
    Aczkolwiek wlasna praca to podstawa a bez niej nawet prof. Religa
    Ci nie pomoże.
  • myszo-skoczek 09.08.07, 18:47
    > Nie wierze w to zeby Ci co mieli po 280 pkt przez 6 lat studiow
    > zepsuja sie i nie beda nadawac sie na lekarzy obleja LEP a ci z 220
    > nagle dostana olsnienia i zdeklasuja wszystkich raczej to malo
    > prawdopodobne aczkolwiek nie wykluczam mozliwe.

    to jest możliwe - jestem już po 1 roku - załapałam się w ostatniej turze a
    zaliczyłam wszystko w pierwszym terminie ...

    miały wejść zmiany dotyczące terminu zdawania LEPu
    a nawet największy profesor nie dokona cudów w 2 tygodnie

    nauka na AM wygląda inaczej niż do matury - bo można ją dobrze napisać mając
    małą wiedze - wręcz minimalną
  • spleen88 09.08.07, 20:31
    Chwała Ci za to ale to ze ty zaliczylas wszystko w 1 terminach nie
    znaczy ze inni tego nie zrobili baaa wiesz niektorzy zaliczaja w 0
    terminach.

    Wiesz staż trwa 13 miesiecy a nie 2 tygodnie jak to piszesz a uwiez
    mi przez ponad rok czasu mozna duzo zrobic. Śmiem twierdzic
    ze "praktycznie" mozna nauczyc sie wiecej niz przez czas studiow
    gdyz tu ma sie kontakt z zywym pacjentem za ktorego sie odpowiada a
    nie z teoriami i ksiazkami profersora prowadzacego zajecia.

    Ja osobiscie wolałbym robic staż w Aninie pod Warszawa pod okiem
    najlepszych specjalistow niz w jakimś szpitalu w Ostródzie(bez
    obrazy tak palnalem jakies miasto)ale to tylko moje zdanie

    No dobra to jakby mozna bylo napisac te mature majac mała wiedze to
    wszyscy mieli by po 280 punktów a progi wszedzi wynosiły bypowyzej
    250 a jakoś tego nie zauważyłem ba wyniki matury sa bardzo
    zroznicowane. Nowa matura ukazuje czy umiesz zdobyta wiedze
    wykorzystac praktycznie mowiac potocznie czy potrafisz sprzedac to
    co wiesz i wykorzystac to w zadaniach.

    Co do nauki na AM to opiera sie ona głownie na pamieciowie i ryciu
    na pamiec. Nowa matura sprawdza inna wiedze pokazuje to czy umiesz
    logicznie myslec a nie wykuc sie na pamiec cyklu krebsa i go
    wyrecytowac bo to potrafi kazdy.
    Wazne jest zeby potrafic wyciagac wnioski z tego o co tam chodzi i
    po co tak wogole to sie dzieje.
  • myszo-skoczek 09.08.07, 21:51
    u nas chyba nikt nie zdawał niczego w zerówce

    baaa multum ludzi oblała 1 termin
  • elektraa 10.08.07, 17:28
    ja pierd... jak mozna tak bredzic! czlowieku ty nawet studiowac nie
    zaczales a juz nauczasz, troche pokory!!
  • myszo-skoczek 10.08.07, 18:53
    elekrto od października jestem studentką 2 roku :-) więc sama pierd ...
  • elektraa 10.08.07, 20:28
    ale po co sie denerwowac od razu - do spleena to mowilam, zdarzylam
    zauwazyc, ze juz studiujesz, przepraszam za brak precyzji ;] noo
    powodzenia ;]
  • myszo-skoczek 10.08.07, 21:14
    nie gniewam sie :-) z drugiej strony też o tym pisałam

    ale spoko byli tacy u nas - oj byli ...
  • elektraa 11.08.07, 16:24
    ja z natury pokojowo nastawiona :D tylko kurczęę jak niektore posty
    czytam to sam noz w kieszeni mnie sie otwiera ;) madrzejsi niz
    ustawa przewiduje, czasem milczenie jest lepsze - pozdrawiam :)
  • myszo-skoczek 09.08.07, 21:54
    z każdym rokiem jest coraz więcej nauki

    gdy będzie przed Tobą leżał umierający pacjent nie będziesz zastanawiał się co
    masz zrobić, wyciągać wnioski - tylko będziesz musiał wiedzieć co robić

  • encorton1 09.08.07, 20:21
    spleen88 napisał:

    > Nie wierze w to zeby Ci co mieli po 280 pkt przez 6 lat studiow
    > zepsuja sie i nie beda nadawac sie na lekarzy obleja LEP a ci z
    > 220 nagle dostana olsnienia i zdeklasuja wszystkich raczej to malo
    > prawdopodobne aczkolwiek nie wykluczam mozliwe.

    Możliwe - na moim roku wyniki na studiach generalnie średnio się
    pokrywały z punktacją uzyskaną na ówczesnym egz wstępnym

    > To jak zdasz LEP w duzej mierze zalezy od tego w jakim szpitalu
    > bedziesz na stazu. LEP pisze sie po stazu a nie po skonczeniu
    > uczelni !!

    Tak miało być w teorii, w praktyce lep nie sprawdza tego co miał, a
    bazuje na czysto teoretcznej wiedzy.

    > Jezeli dostaniesz sie pod skrzydła najlepszych specjalistow w
    kraju
    > to i LEP zdasz lepiej od tego, ktory robil go w jakims przecietnym
    > gdzie nawet nikt nie zwracal uwagi na szarego stazyste. Aczkolwiek
    > nie mozna generalizowac.

    Coż najlepiej staż robić właśnie w małym szpitalu, jesteś bardziej
    potrzebny i więcej zrobisz, no chyba że masz jakieś perspektywy na
    etat w dużym ośrodku. Generalnie im większy i ważniejszy ośrodek i
    specjaliści tym bardziej Ciebie oleją, bo im tylko przeszkadzasz (
    smutne ale prawdziwe, a na studiach widać to bardzo wyrażnie)

    > Aczkolwiek wlasna praca to podstawa a bez niej nawet prof. Religa
    > Ci nie pomoże.

    Za pomoc tego pana serdecznie dziękuję, ale wolę nie.
  • spleen88 09.08.07, 20:35
    Czy oleja tu bym polemizował zalezy na kogo trafisz. Mi osobiscie
    bardzo podoba sie sposob nauki uczen-mistrz coraz czesciej zreszta
    wprowadzany w naszym kraju.

    Co do prof.Religi to był to nasz najlepszy kardiochirurg w kraju
    wiadomo wiek w przypadku chirurgi robi swoje ale jego osiagnniecia
    dla medycyny polskiej sa naprawde imponujace i niewiem skad to
    chlodne podejscie.
  • myszo-skoczek 09.08.07, 22:05
    a mam pytanie do spleena - czy skończyłeś już medycynę na wszystkich AM i po
    każdej zdawałeś LEP??

    ile staży w różnych szpitalach już ukończyłeś??

    za rok zmienisz zdanie
  • encorton1 09.08.07, 22:46
    Relacja uczen - mistrz .... hmmm pięknie brzmi ale to raczej teoria.
    Rzeczywistość na AM jest dużo bardziej smutna.

    > Co do prof.Religi to był to nasz najlepszy kardiochirurg w kraju
    > wiadomo wiek w przypadku chirurgi robi swoje ale jego osiagnniecia
    > dla medycyny polskiej sa naprawde imponujace i niewiem skad to
    > chlodne podejscie.

    Oceny dokonań medycznych nie będę kwestionował, ale cała reszta
    działalności: polityka, ministrowanie, pogardliwe ( o ile nie
    gorzej ) wypowiedzi o mlodych lekarzach i kolegach po fachu nie jest
    dla mnie pozytywna
  • myszo-skoczek 09.08.07, 21:57
    ja słyszałam, że na LEPie często są pytania z jakiś danych, tabel statystycznych

    pytania na egzaminach jaka jest częstotliwość zachorowania na ... zamiast objawy
    są takie i takie tratata co należy zrobić gdy ...
  • lakiluk21 09.08.07, 22:50
    "Nie wierze w to zeby Ci co mieli po 280 pkt przez 6 lat studiow
    zepsuja sie i nie beda nadawac sie na lekarzy obleja LEP a ci z 220
    nagle dostana olsnienia i zdeklasuja wszystkich raczej to malo
    prawdopodobne aczkolwiek nie wykluczam mozliwe."

    na forum studentów medycyny czytałem opinie, że ilość punktów z
    matury nijak się ma do wyników osiąganych na studiach , ponieważ jak
    sam napisałeś dominuje tzw. pamięciówa a na maturce wykorzystanie
    wiedzy w praktyce i pokazuje czy masz opanowane podstawy pod medycyne
    (które są niezbedne). Myśle, że jeżeli ktoś napisał mature powyżej
    200 pkt, ma predyspozycje i tylko od niego zależy jak przebrnie
    przez te 6 lat i jak zda lep.

    myśle, że po roku będziemy mogli sami ocenić jak jest naprawde bo
    narazie możemy tylko snuć przypuszczenia:)
    pzdro;)

    ps. co do lepu to słyszałem(ale nie wiem czy to prawda), że będzie
    można zdawać przed albo w trakcie stażu..
  • natha2 10.08.07, 08:45
    Co do tego ze osoby z 280p beda dobrymi lekarzami - to tylko przypuszczenie.
    Prawdopodobnie skoncza one medycyne, ale o tym, czy beda swietni nikt nie wie.
    Czesc z nich poszla na medycyne nie ze wzgledu na pasje , tylko ze wzgledu na
    prestiz zawodu - jedynie zeby ubrac bialy fartuch, stetoskop i pokazac sie przed
    ludzmi (niestety takie osoby tez sie zdarzaja =/)
  • atena48 10.08.07, 09:09
    i to bardzo często się zdarzają. Takie obserwacje poczyniłam na
    praktyce i bawi mnie zadufanie niektórych stażystów, praktykantów.
    Jedynymi ich argumentami czasami przy problemach jest - ja chyba
    lepiej wiem bo jestem lekarzem. Gdy jest sytuacja w której można
    byłoby się wykazać to uciekają jak szczury pod pokład, w przedziwny
    sposób staja się niewidzialni. To mnie upewniło, że jednak dobrze
    wybrałam kierunek studiów.
  • spleen88 10.08.07, 12:00
    Odpowiadam na pytanie myszo skoczaka. Medycyny jeszcze nie
    skonczylem do pazdziernika zaczynam ale mam w rodzinie wielu lekarzy
    i tak się składa że kazdy konczyl medycyne w innym miejscu i troche
    mi mowili na tamat studiow, stazow, lepów itd. pozatym duzo czytam
    artykułów i gazet, bo lubie byc na bierzaca z nowinkami np nie wiem
    czy wiecie ale w Olsztynie na UWM tez maja otworzyc wydział
    lekarski. :P

    Politycznej sfery doktora religi nie oceniam dla mnie liczy sie to
    co zrobił dla polskiej medycyny a zrobił bardzo duzo 1
    transplantacja, projekt sztuczne serce i wielki wklad w otwarcie
    nowego centrum transplantologi na pomorzu ciekawe tylko czy padnie
    na Szczecin czy na Gdańsk choc ja osobiscie obstawiam to 2.

    Co do liczby punktow to odnosze sie do swojego przykladu u mnie
    najwieksze ilosci zdobyly osoby z naprawde ogromna wiedza
    niejednokrotnie byli to olimpijczycy owszem zdarzaly sie dobre
    wyniki wsrod przecietnych osob ale raczej pod 250 nikt z nich nie
    podszedł.

    Swoja droga ja uwazam ze kazdy powyzej 200 punktow powinien dostac
    szanse studiowania medycycny bo jezli ktos sie uczy to raczej sie
    utrzyma osobiscie znam paruludzi ktorzy mieli ponizej 200 sa na
    platnych i wcale nie radza sobie gorzej od reszty a zeby nie studia
    ieczorowe nawet nie dostali by szansy studiowania medycyny,

    Prestiż zawodu ?? czy te słowa maja jeszcze dzis jakies znaczenie,
    przeciez wspolczesnie kazdy lekarz to łapówkarz ktory bierze i tylko
    chce sie dorobic-takie przynajmniej ludzie maja przekonanie, ciągłe
    strajki w medycynie niskie zarobki, jesli komus chce sie uczyc 15
    lat a potem dostawac 1200 zł tylko po ty zeby załozyc biały fartuch
    i stetoskop to szczerze podziwiam ale według mnie jak ktos nie ma
    pasji do tego to nie wytrzyma na medycynie tylu lat.

    Pozatym przeciez nie wszyscy konczonczy medycyne ida leczyc wielu
    zostaje na uczelni, prowadzi badania i to dzieki nim medycyna idzie
    to przodu, powstaja nowe leki. Osoby ktore ida "leczyc" to tylko
    pewna czesc całosci ktora wzajemnie musi sie uzupełniac.
  • spleen88 10.08.07, 12:03
    Którys lekarz w ksiązce dobry zawod powiedział bardzo madre słowa
    które powinny stac sie mottem kazdego lekarza.

    Aby byc dobrym lekarzem trzeba miec dystans do samego siebie i
    odrobine krytycyzmu do własnego postepowania. Nie wiem wszystkiego
    najlepiej, gdyz jestem tylko człowiekiem i tez moge sie pomylic.
    Chyba kazdy powinien o tym pamietac nie sadzicie.
  • julka_jestem 10.08.07, 12:32
    a ludzie którzy np poprawili z 160 na 240 - staną się odrazu lepszymi lekarzami,
    lepiej beda sobie radzic na studiach?? czy myslisz, ze nie poradzily by sobie
    tak samo ze 160 puntami przed i 240 po?? lepiej poradzą sobie na studiach?? moja
    mama studiowała na cmuj i nie polecała mi tej uczelni bo są dużo lepsze
    tez mam wielu lekarzy w rodzinie - ale mają inne zdanie ...

  • julka_jestem 10.08.07, 12:34
    >
    > Pozatym przeciez nie wszyscy konczonczy medycyne ida leczyc wielu
    > zostaje na uczelni, prowadzi badania i to dzieki nim medycyna idzie
    > to przodu, powstaja nowe leki. Osoby ktore ida "leczyc" to tylko
    > pewna czesc całosci ktora wzajemnie musi sie uzupełniac.

    mylisz się osoby zostające na uczelni to odsetek
  • spleen88 10.08.07, 12:49
    Przecież nie wszyscy idą leczyć ??
  • julka_jestem 10.08.07, 13:38
    będą przedstawicielami medycznymi :)
  • ewuniaaaa 10.08.07, 14:05
    miejsc do pracy bedzie duzo w szpitalach - ale ja mysle, ze nawet za
    kilka lat beda to stosunkowo marne pieniadze,

    co do pracy za granica po ukonczeniu studiow - ci co o tym mowia
    powoluja sie na terazniejsza sytuacje, a niestety za 6,7 lat rynek
    prawdopodobnie bedzie sie juz przesycal - patrzcie co sie teraz
    dzieje - ogromna czesc abolwentow wyjezdza, a znam nawet 50-letnich
    lekarzy ktorzy juz wyjechali do Anglii np.,

    wiec ja bym sie tym tak nie ekscytowala - 6 lat to baaardzo duzo
  • spleen88 10.08.07, 18:57
    Rynek sie bedzie nasycał ale beda sie otwierac nowe granice panst
    gdzie społeczeństwo jest stare w samych Niemczech jest 80 ml ludzi
    we Francji czy Włoch również wiec na najblizsze 10 lat perspektywy
    wyjazdu za granice pozostaja dobre.

    Sęk w tym że wyjeżdzaja najlepsi specjaliści, a w kraju zostana nam
    niedobitki i to jest najwiekszy problem ze zaden dobry i ceniony
    lekarz nie bedzie chcial w polsce zostac a jakos uslug medycznych
    zbyt wysoka raczej wtedy nie bedzie.

  • mlodasosna1 10.08.07, 19:08
    wiesz, że to co powiem pewnie wyda wam sie śmieszne i zalecę
    doktorem judymem, ale OK. Moim zdaniem powinniśmy sie zastanowić
    dleczego poszliśmy na medycynę. 90% z ludzi na forum twierdzi że na
    w ch** wielkie powołanie! a to g**no prawda! Jeżeli zamierzacie
    wszyscy wyjechać za granicę tylko dlatego, że tam więcej płaca to
    to jest pogoń za pieniędzmi a nie powołanie! Ja bym nie mogła
    wyjechać, tęskniłabym za rodziną. Dlatego warto się zastanowic po
    co szliście na medycynę. Ja uważam, że ludziom w Polsce "należy"
    się "nasza" pomoc w przyszłości, a wasze podejście często jest
    takie żeby skończyć i wyjechac w cho**rę. a moim zdaniem nie tędy
    droga przyjaciele z wielkim powołanie!
  • aniaa_m 10.08.07, 19:32
    Moim zdaniem to ze ktos ma powolanie znaczy ze wybiera zawód
    poniewaz bardzo lubi go wykonywac i nie widzi sie w innym zawodzie.
    Jednak to chyba nie wyklucza prawa do godziwego wynagrodzenia a 1.5
    tys brutto trudno nazwac godziwym wynagrodzeniem stad decyzje o
    wyjezdzie.
  • mlodasosna1 10.08.07, 19:38
    a moim zdaniem powołanie to zgoła cos innego... To decyzja o
    wykonywaniu zawodu bez względu na wszystko i jeżeli robisz coś z
    powołania to nie powinno Ci zależeć na pieniądzach... No może z tym
    troche przesadziłam, że wogóle nie powinno, ale uważam, że nie
    powinnaś oczekiwać za pracę z powołania kokosów... A pensja lekarza
    spokojnie wystarczy Ci na skromne życie. Ale każdy z nas chyba
    zdaje sobie sprawę, że to ile płaca lekarzom "na pasku" na sie
    nijak do ich prawdziwych zarobków. widzieliście kiedys lekarza,
    któego nie stac na zakup samochodu?- ja nie, a widzieliście kiedys
    lekarza, którego nie stac na wyjazd w czasie urlopu?- ja nie. A
    widzieliście lekrzy, którzy mieszkaja w rezydencjach i maja domki
    na wsiach?- ja tak. Ci ludzie dorobili sie tutaj w Polsce i jakoś
    nie jest im az tak źle..
  • spleen88 10.08.07, 20:11
    JA widziałem jeden mieszka nawet obok mnie w bloku i jezdzi ze mna tramwajem bo nie stac go na sredniej klasy samochod a co dopiero mieszkanie ( tez wynajmuje) jest chirurgiem z 2 stopniem specjalizacji.
    Ty piszesz o grupce lekarzy ordynatorach, dyrektorach szpitali i tych majacych prywatne przychodznie.
    Fakt jesli bierzesz w łape to stac Cie na mercedesy, rezydencje itp ale nie generalizuj tak ze wszyscy maja tak pieknie i cudownie, wiadomo chirurg plastyczny czy stomatolog biedy nie klepie ale np taki anestezjolog ma tylko tyle ile dostanie w szpitalu bo praktyki prywatnej nie porwadzi. Utrzymasz 5 osobowa rodzine za 1200 zł to zycze powodzenia.

    Powiem Ci tak naogladałas sie za duzo Na dobre i na złe i ER gdzie lekarze sa piekni, mlodzi jedza super brykami i maja hawiry jak z bajki i myslisz ze wszyscy maja tak cudownie, owszem jest masa lekarzy co wyciagnie te 3.000 zł miesiecznie ale Ci ludzie pracuja po 15 godzin dziennie w paru klinikach, nie idzie sie na medycyne dla kasy tu trzeba miec powołanie.
    Jakbys chciala zarabiac kase to bys poszła na prawo albo ekonomie, bo po tym sa pieniadze i to dosc spore uczciwie na medycynie sie raczej nie dorobisz.
  • spleen88 10.08.07, 20:15
    Jakby lekarze mieli tak super bombowo to by nie strajkowali. Zauwazyłas ze prawnicy, notariusze, architekci, stomatolodzy, faramceuci oni nie strajkuja !!

    Nikt kto ma dobre zarobki nie strajkuje i jezeli to o czym piszesz z tymi domami i samochodami było prawda to lekarze tez by nie stajkowali bo po co.
    Wytlumacz mi skad te strajki w sluzbie zdrowia sie biorą, czyzby telewizja nas oklamywała?
  • natha2 10.08.07, 20:25
    Oczywiscie ze telewizja nas oklamywala!
    W koncu ten strajk to robota opozycji xP Przeciez prezydent dal podwyzki (chyba
    tylko po to, zeby pielegniarki z glodu, a lekarze z przemeczenia tak szybko nie
    powymierali).
  • natala2222 11.08.07, 09:46
    Spleen nie strajkuja stomatolodzy ktorzy maja swoj prywatny interes...a ci co sa
    na panstowej posadzie myslisz ze zarabiaja kokosy??No to chyba jestes w bledzie.
  • myszo-skoczek 10.08.07, 21:26
    a czy operacji w prywatnych klinikach nie ma?? bo piszesz, ze
    ale np taki anestezjolog ma tylko tyle ile do
    > stanie w szpitalu

    tak naprawdę gów*o wiesz spleen - na medycynie z powołaniem są 0,1% czasami mniej
  • wrangler4l 30.08.07, 15:24
    zgadzam sie..
  • natha2 10.08.07, 20:21
    Ale jako lekarz z powolania chyba nie zamierzasz brac lapowek, zeby dorobic sie
    samochodu i willi? :> Jak powiedzial mi pewien pan neurochirurg rok temu "Na
    medycyne idziesz? Rodzice Cie nie kochali? No, chyba ze wyjedziesz potem za
    granice, albo znajdziesz bogatego meza". Akurat w maju trafilam na niego w
    Katowicach, ciagle byl tego samego zdania co poprzednio, ale dodal ze juz sie
    dzieje lepiej, bo zarabia 1800zl. 1800zl po 2 stopniu specjalizacji !!! I niech
    mi ktos powie, ze ten kraj jest normalny =/ (wg. doniesien prasowych podrzedny
    pracownik CBA zarabia ponad 3000zl).

    Co do prestizu zawodu - nie chodzilo mi o same zarobki, tylko o pozycje
    spoleczna. Na praktykach jak sie pacjentki dowiedzialy od jednej z pielegniarek,
    ze nie studiuje pielegniarstwa (jak caly plotkarski oddzial przypuszczal ;>) to
    nagle wszystkie zglaszaly sie do mnie po zastrzyki i zakladanie wenflonow ("Bo w
    koncu pani doktór musi sie uczyc" itd.) az mi glupio bylo przed pozostalymi
    pielegniarkami =/
  • myszo-skoczek 10.08.07, 21:22
    wszyscy tu o lekarzach a mnie najbardziej żal pielęgniarek - one to dopiero mają
    zapi*prz
  • myszo-skoczek 10.08.07, 21:20
    długa droga ... na I WL papiery wycofało ok 20% studentów w pierwszym semestrze
    - każdy miał kryzys ...
  • myszo-skoczek 10.08.07, 21:17
    wyjeżdżają tez kiepscy - nie przesadzaj

    ile granice są otwarte?? a rynek już się przesyca

    a co Ty myślisz, że tam lekarze sie nie kształcą, że tylko Polska ma wyłączność
    na 'produkcje' lekarzy??

    jeśli będą wyjeżdżać to po specjalizacji - a wiadomo jak jest 2-3 miejsca z
    danej dziedziny a ilu chętnych??
  • tilapka 12.08.07, 17:46
    nie ma to jak ranking na podstawie progu przyjec ktory w 90% zalezy od tego czy
    miasto jest fajne, bo jak ktos i tak musi wyjechac ze swojej miescinki to wiadmo
    ze woli krakow od zabrza itp
    boze chron mnie od takich ludzi co patrza na rankingi i sprawdzaja kto jest
    bardziej elitarny i prestizowy
  • myszo-skoczek 10.08.07, 21:18
    tak naprawdę już teraz nie ma co liczyć na pracę w szpitalach w wielkich
    miastach - wyjeżdżają do małych szpitali
  • zbw22 11.08.07, 01:31
    Z tym powołaniem to chyba różnie bywa,wydaje mi się, że duża większość osób
    idących na AM-y nie ma nawet pojęcia co to jest prawdziwe powołanie, a idzie na
    AM, ot tak, dla prestiżu, bo idą znajomi, bo mama lub tata jest lekarzem, bo
    rodzice sugerują, bo może fajnie, bo jestem po biol-chemie, itd. (wszyscy
    oczywiście z powołania), nieliczne jednostki są pewne i wiedzą co chcą w życiu
    robić, obserwuje to na przykładzie znajomych:).
    Moje zdanie co do pracy medyków za granicą:)Czy powołanie musi wykluczać chęć
    pracy za granicą? Moim zdaniem, nie wyklucza. Realia w kraju są jakie są,
    wszyscy wyjeżdżają za pieniędzmi i nie widać, żeby się to zmieniło, czemu
    lekarze mają nie wyjeżdżać?Jeżeli oferuje im się uczciwe pieniądze za uczciwą
    pracę, czemu nie skorzystać?Ponadto za granicą mogą się wiele nauczyć, zdobyć
    nowe doświadczenie, a praca taka sama, chęć niesienia pomocy też spełniona. Rząd
    naszego kraju powinien zrobić wszystko, aby Ci lekarze wrócili do kraju i
    zaczęli dzielić się doświadczeniem zdobytym za granicą. Niestety, robione jest
    wielkie nic. Strata dla kraju i tyle. Ile to rodaków siedzi na wyspach, bo w
    kraju uczciwie nie da się zarobić. Smutna rzeczywistość.
  • julka_jestem 11.08.07, 09:37
    no ale nie zapominaj o pielęgniarkach, fizjoterapeutach, położnych, ratownikach
    medycznych - oni często pracują ciężej niż lekarz

    każdy może nieść pomoc i uratować życie nie będąc lekarzem

    ale są w Polsce szpitale gdzie lekarze zarabiają od 8 tys. miesięcznie w górę,
    pielęgniarki też sporo - ale są świetnie zarządzane
  • spleen88 11.08.07, 10:29
    O pielegniarkach to nawet nie chce sie wypowiadac az dziw ze jeszcze
    jakies nam zostaly w kraju. A te szpitale o ktorych mowisz to moze
    jakies 10 % całosci ale owszem trzeba przyznac ze takowe sa.

    Co do anestezjologa to jest odpowiedni przepis dotyczaca ilosci osob
    ktore mozesz dziennie znieczulic i jezeli wykonasz to w szpitalu to
    w prywatnej klinice tego nie zrobisz chyba ze bedziesz łamał prawo.

    No pewnie ze mozna ale jako lekarz mozesz zrobic wiecej masz troche
    wieksze pole manewru. Ja naprzyklad chce operowac, a jako
    pielegniarz czy położny nie mogłbym tego robic.

    Ciekaw jest też to, że jakos mezczyzni nie wybieraja pielegniarstwa
    czy położnictwa. Sa to kierunki typowo kobiece. Jak na roku trafi
    sie z 10 to juz jest bomba. :P Nie zastanawiałas sie nad tym
    dlaczego tak jest :P
  • julka_jestem 11.08.07, 13:15
    a ratownik, fizjoterapeuta??

    operować - byłeś kiedyś przy operacji?? zanim skończysz studia będziesz chciał
    być ginekologiem, kardiologiem, neurologiem

    pielęgniarze są potrzebni zwłaszcza na oddziałach psychiatrycznych i
    chirurgicznych - może to taki stereotyp

    przecież niedawno (może jakieś 50 lat temu) kobieta na medycynie to był szok

    a kto znieczula przy operacjach plastycznych, przy skrobance (usunięciu martwego
    płodu), cesarce - przecież są prywatne kliniki w których wykonuje się takie zabiegi

  • spleen88 12.08.07, 11:10
    Dla mnie liczy sie tylko chirurgia poprostu mnie to strasznie kreci,
    kazdy ma jakies inne zainteresowania.
    Pozatym chirurgia jest korona w medycynie i chyba marzeniem kazdego
    chlopaka :D
  • sidd88 12.08.07, 11:56
    nie tylko chłopaka ;)
  • julka_jestem 12.08.07, 12:35
    a chirurgii marzy prawie każdy który zaczyna :-)
  • mada_coco 12.08.07, 14:37
    ale na szczęście nie wszyscy nimi mogą byc
  • mlodasosna1 12.08.07, 16:37
    no właśnie wszyscy chcą byc chirurgami. Jak moja kumpela
    dowiedziała sie że sie dostałam na medycyne to od azu zapytała
    jakim lekarzem chciałabym być a ja że nie wiem dokładnie ale raczej
    pediatrą bądź neonatologiem. Była w szoku bo mówi że wszyscy o
    raczej chca byc chirurgami. Ale ktos kiedys powiedział, że chirurg
    to nie lekarz. Gdyby internistą udawało sie wszystko odpoiwednio
    wcześnie diagnozowac i leczyc chirurdzy byliby bezrobotni :D
  • kretik_ahoj 12.08.07, 17:24
    no bez przesady z tym bezrobociem ;] chyba nie tylko internisci
    musieliby sie do tego przyczynic, zeby bylo tak jak mowisz ;]
  • tilapka 12.08.07, 17:47
    nie ma to jak ranking na podstawie progu przyjec ktory w 90% zalezy od tego czy
    miasto jest fajne, bo jak ktos i tak musi wyjechac ze swojej miescinki to wiadmo
    ze woli krakow od zabrza itp
    boze chron mnie od takich ludzi co patrza na rankingi i sprawdzaja kto jest
    bardziej elitarny i prestizowy.... <rzygam>
  • bad.morning 12.08.07, 18:20
    Powszechnie jest wiadomo, że NAJLEPSZĄ uczelnią medyczną jest CMUJ w
    Krakowie. Najmądrzejsi studenci, kadra naukowa, najlepsze
    perspektywy na przyszłość.
  • julka_jestem 12.08.07, 18:22
    tratata

    studiujesz w Krakowie??
  • spleen88 12.08.07, 18:32
    Chirurgie mozna polaczyc z pediatria bo jest cos takiego jak
    chirurgia dziecieca ja wlasnie mysle o takowej.
    Wogole jakosm zauwazylem kobiety mniej pala sie do chirurgi
    czesciej wybieraja neurologie, pediatrie, okulistyke i wcale sie nie
    dziwie bo z tego co slyszalem chirurgia to wielkie poswiecenie i
    niejednokrotnie ludzie rezygnuja z rodziny aby byc chirurgami eh ta
    slynna samotnosc chirurgow.
    He kobieta chirurg widok bardzo rzadki aczkolwiek bardzo podziwiam
    osoby plci zenskiej ktore zdecydowaly sie na te specjalizacje.
  • kretik_ahoj 12.08.07, 23:41
    tu nawet nie chodzi o samotnosc tylko bardzo czesto o wytrzymalosc i
    predyspozycje - byc przy operacji i obserwowac np przez chociaz 6h
    jest meczace a co dopiero "czynnie" brac w niej udzial - jest wiele
    czynnikow skladajacych sie na to, jaka kto wybiera specjalizacje do
    tego jeszcze dluga droga i pewnie wszytsko okaze sie w trakcie zajec
    w szpitalu w pozniejszych latach studiowania - myslal indyk o
    niedzieli a w sobote leb ucieli :DDDD oczywiscie nie przecze, ze sa
    osoby zdeterminowane i od poczatku wiedzace, czym konkretnie chca
    sie zajac ;]
  • kaa13 12.08.07, 20:09
    taa?? to czemu najwięcej olimpijczyków idzię na UM Warszawa i potem Poznań, a
    nie na CMUJ - w tym roku niespełna 5 olimpijcyzków. Poza tym faktycznie CMUJ ma
    "bardzo nowoczesne" laboratorium i takie "piekne" preparaty, na których niewiele
    widac i ta korupcja...to musi być boska atmosfera.
  • myszo-skoczek 12.08.07, 22:08
    podobno nawet kulawy dostęp do preparatów :-)
  • bad.morning 13.08.07, 11:34
    Napisałem prawdę, nie rozumiem skąd ta ironia w was. Może zazdrość
    bo nie dostaliście się, albo baliście się iść do krk ze względu na
    wysoki poziom? Ja cieszę sie ze przynajmniej nie studiuje w
    warszawie. chorzy asystenci, parszywa atmosfera, balagan w
    organizacji, wyscig szczurów, korupcja (zwlaszcza teraz przy
    rekrutacji) . Bardzo sie ciesze, bo w tamtym roku dostalem sie tez i
    do wawy ale w pore zrezygnowalem.
  • kaa13 13.08.07, 13:03
    kochana ja jako olimpijczyk dostałem się wszedzie do "zacnego" CMUJ również (2
    na liście) i zrezygnowałem i wybrałem UM Warszawa. Poziom identyczny, wtyniki
    LEPu o niebo lepsze niż krk a poza tym to wa-wa sie ciągle rozbudowyje i ma
    najnowoczęsniejsza abze dydaktycnzo - laboratoryjna w polsce a nie jak u cebie.
    Widac zawsze mozna żyć w świecie jakiejs ułudy.
  • bad.morning 13.08.07, 19:34
    Kochana ja jako olimpijczyk dostałem się nie tylko na wszystkie AMy
    w Polsce ale i na świecie (byłem pierwszy na liście!). I co ty na
    to? Rozbawiłaś mnie, wszyscy studenci AM wawa są tacy zabawni?
    pisząc opinie o wawie wiedziałem jaka będzie reakcja zbulwersowanych
    przyszłych medyków studiujących w tym (i jak widać nie tylko w tym)
    mieście. Mam nieopisaną radochę czytając posty pisane przez
    rozgorączkowanych, chcących coś zaprezentować z sobą ludzi. Czekam
    na obrażające mnie względnie kryrykujące komentarze ^^ ;p
  • julka_jestem 13.08.07, 20:43
    to przez takich jak on jest taka atmosfera na cmuj :P
  • myszo-skoczek 13.08.07, 14:41
    a cmuj taka ikona świętości?? tam to dopiero jest atmosfera i wykładowcy
  • myszo-skoczek 13.08.07, 14:49
    najlepsi studenci - większość olimpijczyków idzie do Wawy, CMUJ jest ok 4-5
    miejsca pod względem LEPU
    koła naukowe - najwięcej ma ich Warszawa

    najlepsze perspektywy - po każdej AM zarabiasz coś ponad 1000 zł

    a Twoi pacjenci nie będą się kierować wyborem lekarza uczelnią jaką on ukończył

    no i ta atmosfera na CMUJ ... brrrr ...
  • sidd88 13.08.07, 19:20
    właśnie ze względu na chorą atmosferę CMUJ wybrałam stołeczny UM i wiem że
    dobrze zrobiłam wypisując się z Krakowa
  • scofield_x 13.08.07, 23:46
    hmm ja złożyłem na kilka AMów, dostałbym sie na wszystkie w Polsce i wybrałem
    Wroc ale wahalem sie nad CM UJ, bo mówcie co chcecie ale ta krakowska uczelnia
    (wydział) ma ducha prestiżu czy tego chcecie czy nie :) jak tam jest to nie wiem
    ale wybralem ostatecznie wroc i mam nadzieje ze nie bede zalowal ;) a dla tych
    co mowia o zapleczu to wroc swoim nowym kompleksem na borowskiej znajdzie sie na
    liscie jednych z najnowoczesniejszych centrow medycznych w europie wiec moze byc
    ciekawie ;)
  • ladypank88 14.08.07, 02:07
    jak już ktoś wcześniej zauważył perspektywy po każdej am są podobne.
    na każdej z tych uczelni jest dobra kadra (nie dostali tych
    wszystkich tytułów przed nazwiskiem za ładny uśmiech) i na każdej
    znajdą sie tacy co by chcieli uprzykrzyć życie. jeśli chodzi o
    sprzęt to prędzej czy później będzie się miało do czynienia z
    pożądnym, bo jeśli nie na uczelni to na praktykach wakacyjnych albo
    tym bardziej stażu. nie od dziś wiadomo że poziom na wszystkich
    amach jest podobny, bo zawód jaki mają pełnić ich absolwenci wiąże
    się z dużą odpowiedzialnością i raczej nie można sobie pozwolić na
    wypuszczanie z dyplomem w świat po znajomości. jak ktoś wie czego
    chce to jest w stanie osiągnąć to na każdej z tych uczelni.
    wyścig szczurów jest i będzie wszędzie bo każdy by chciał być number
    1. jedni zdają sobie sprawę że to nie jest matura podczas której
    czyjaś porażka to ich zwycięstwo, lecz porażka lub zwycięstwo bez
    względu na losy innych. ludzie tak narzekają na wyscig szczurów ale
    przecież ktoś bierze jednak w nim udział. i są to też ludzie którzy
    są nim tak obrzydzeni. bo tak to juz jest że jak dostaniesz 5 a
    reszta 3 to na palcach jednej ręki będzie można policzyć tych co ci
    pogratulują. nie zastanowią się jednak że jesli się nie "da" czegoś
    od siebie to od innych też się nie dostanie. ani zeszytu, ani
    podpowiedzi na egzaminie, ani nawet głupiego "gratuluję".
    podsumowując: nawołuję do solidarności!:) wszystkich studentów
    akademii (bądź uniwersytetów tudzieć collegiów) medycznych. nie
    obrzucajcie się błotem, bo nie wiecie na kogo w życiu traficie i jak
    was jeszcze zaskoczą albo gorsza zawstydzą;p
  • rozowy_pysiek 14.08.07, 18:31
    Niezależnie od tego jak napiszesz maturę. Nie jest powiedziane że zaliczysz
    wszystkie egzaminy na AM. Nie zapominajmy że maturę można poprawiać i są osoby
    które piszą ją drugi trzeci raz.
    Pierwsza weryfikacja jest na pierwszych praktykach.
    Niezależnie od tego co napisze każdy z was. Ludzie zdecydują do kogo pójdą. Pani
    ginekolog na praktykach powiedziała mi że żeby być lekarzem trzeba kochać ludzi
    po prostu i zgadzam się z nią. Dlatego nie przeszkadza że zarabia tak niewiele.
    Bo po prostu się spełnia.
    A ci co wiecznie narzekają że im mało... chyba na praktykach zachowywali się jak
    moje koleżanki.. nie podejdę do tego pacjenta bo śmierdzi... nie wejdę do tej
    sali bo mi słabo. Od początku widać kto kocha ludzi... dosłownie. I życie i
    ludzie zweryfikują takich lekarzy!!!
  • myszo-skoczek 14.08.07, 19:05
    w 100% zgadzam się z różowym pyśkiem :-)
  • aniazacha 30.08.07, 17:36
    i ja także mam to samo zdanie co różowy pysiek. Aż mnie mierziło jak słyszałam
    wypowiedzi, że "praktyki pielęgniarskie to fee, ja po nikim nie będę sprzątać
    gówien..." itp a tu praktyka to nie tylko "czyste" i sterylne robienie
    zastrzyków czy pobranie krwi ale także zmiana pampersów, wycieranie wymiocin,
    robienie lewatyw, chodzenie z pacjentami do ubikacji, noszenie basenów itp. Ja
    jeszcze asystowałam przy kolonoskopii z usunięciem polipa i wcale przyjemnie
    pachnąco nie było, ale ważne jest, by pacjentowi pomóc, pomóc mu nawet
    przezwyciężyć wstyd, by potrafił powiedzieć, że potrzebuje pomocy, gdy chce iść
    do ubikacji, że ktoś musi mu pomóc zdjąć pidżamę a potem podetrzeć i ubrać

    spleen
    "Wogole jakosm zauwazylem kobiety mniej pala sie do chirurgi
    czesciej wybieraja neurologie, pediatrie, okulistyke i wcale sie nie
    dziwie bo z tego co slyszalem chirurgia to wielkie poswiecenie i
    niejednokrotnie ludzie rezygnuja z rodziny aby byc chirurgami eh ta
    slynna samotnosc chirurgow.
    He kobieta chirurg widok bardzo rzadki aczkolwiek bardzo podziwiam
    osoby plci zenskiej ktore zdecydowaly sie na te specjalizacje."

    tak po pierwsze - w chirurgii kobiety nie są zbyt mile widziane. Jest to jedna z
    tych dziedzin medycyny, która była kiedyś rzemiosłem i nie uznawano jej za
    medycynę, w której trwa stereotyp, że to męski fach. Niestety... Ja tam nie
    czuję mdłości na widok krwi, przypatrywałam się kilku operacjom i jedyne, co mi
    się nie podobało to to, że jest to praca stojąca. I to nie od Ciebie zależy, czy
    tę specjalizację będziesz mógł robić, bo wystarczy, że będziesz mieć jakieś
    zwyrodnienia w stawie kolanowym i już nie masz chociażby predyspozycji
    zdrowotnych do tego

    No i do wcześniejszych wypowiedzi - są osoby na mojej AM, powyżej 270, czy 280
    pkt, które wcale jakoś szczególnie wybitne nie były, nauczyły się rozwiązywać
    maturalne arkusze bez uczenia się z książek no i teraz jakoś im na I roku lekko
    nie było, a studiowały te osoby tylko na tym kierunku ( czyli bez innych
    dodatkowych zajęć)I ja jestem także tym przypadkiem - wybitna niby w LO, maturę
    napisałam przeciętnie, na AM dostałam się także na przeciętnym miejscu na liście
    a po I roku zdawałam wszystko w przedterminach i na 5 i nagle znalazłam się w
    czołówce. Więc spleen, można dostać olśnienia :PP albo raczej zaćmienia na durnej NM

    Co do rankingów - wiem jedno - Wrocław to najlepsze studenckie miasto, a
    wybrałam je dlatego, że tu miałam najbliżej, nie interesowała mnie kadra,
    biblioteka czy inne wyposażenia. Wiem, o czym się przekonałam na I roku, że
    atmosfera pomiędzy nami jest fajna, wyścigu szczurów póki co nie ma, jedynie
    patrzy się na to, kiedy urządzić imprezę i jak tu się pointegrować, bo jak
    studiuje się tylko na leku na I roku to tego czasu jest naprawdę sporo,
    asystenci też nas nie gnoili, poza tym razem z nami studiują obcokrajowcy w j.
    polskim i naprawdę jest wesoło :)

    a jeśli chodzi o Aurea Scapula - wygrywa Kraków, bo zdają na znanych sobie
    preparatach no i Ci, którzy uczyli się ładnie z Bochenka, Wrocław nie ma
    zwyczaju uczyć się z Bochenka tylko z naszych skryptów - streszczenie Marciniaka
    ( podręcznik o niebo lepszy jak w/w wg mnie)więc na łopatce wypada średnio ( w
    tym roku 13-ste miejsce miała koleżanka) A Poznań i Zabrze mogłyby wysyłać
    swoich studentów z II roku, gdy już skończą anatomię przecież

    a rankingi mam gdzieś, co one badają ? jak zmierzyć np samopoczucie studentów na
    studiach? stosunek kadry do studentów? tego rankingi nie badają...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.