Dodaj do ulubionych

czy Uniwersytet Śląski to dobra uczelnia ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.07, 21:21
zwłaszcza chodzi mi o prawo
Obserwuj wątek
      • Gość: damian.damianos Re: czy Uniwersytet Śląski to dobra uczelnia ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.19, 21:14
        Otóż nie. To nie Harvard, Standford, ani Yale. Wedle danych empirycznych od 30 lat w USA zamyka się wydziały filozofii, jako przedsięwzięcia niedochodowe, wsteczne i wtórne wobec nauk empirycznych. Jeśli natomiast jakiś wydział się utrzymał, nie naucza się na nim ani Platona, Arystotelesa, tudzież Kanta. Byli oni bowiem prekursorami Nazizmu, który położył się cieniem na dwudziestowiecznej Europie, o czym każdy wie. Najlepsze uniwersytety w USA to zwykle spółki akcyjne, zarządzane przez menadżerów, w których to spółkach pakiety większościowe znajdują się w rękach rodzin założycielskich. Dla przykładu Harvard University dysponuje majątekiem wartym ok. 300 miliardów dolarów, czyli tyle, ile znajduje się w budżecie polskiego państwa. Stąd stać ich na opłacanie, podobnie jak MIT tudzież Princetown, czesnego oraz kosztów utrzymania najlepiej rokujących studentów. Ale to inny, lepszy świat. Amerykanie są pragmatyczni. Nie sponsorują kierunków, które produkują bezrobotnych. Ponadto nie wtłaczają do głów młodych osób totalitarnych, nazistowskich tudzież komunistycznych teorii.

        A teraz powróćmy do Polski.

        Powiedzmy sobie to wprost. A co jeśli premier Morawiecki przygotował dla absolwentów wydziału filozofii na UŚ milionowe odszkodowania? Miesięcznie Rząd III RP przeznacza ok. 3 miliardów zł na program, nota bene bardzo korzystnie wpływający na sytuację finansową rodzin wielodzietnych w kraju oraz na rozwój gospodarki - chodzi recz jasna o program 500 plus. Wedle mej opinii, premier Morawiecki, który jest najlepszym premierem od 30 lat w Polsce, po prostu uświadomił sobie, iż sekta platoników nie tylko psuje polskie państwo oraz Unię Europejską, lecz także życie absolwentów na kierunkach filozofii na UŚ. Stąd prosty wniosek, iż owe milionowe odszkodowania absolwentom filozofii UŚ po prostu się należą.

        P.S.1

        Jeśli nie korzystamy z wolności słowa, jeśli podlegamy autocenzurze, czynimy sobie oraz swoim kompanom wielkie zło. Brak wolność słowa, a zatem niemówienie prawdy o istniejących patologiach w murach UŚ, to forma przemilczania poważnych problemów, które powinny być rozstrzygnięte w na policji, w prokuraturach oraz w sądach.

        Premier Mateusz Morawiecki zrozumiał nasze położenie. Nadszedł czas, aby tę sprawę sfinalizować w sądzie. Nikt już nie obroni platoników z UŚ przed poważnymi zarzutami. Mają bowiem one wielką moc oraz niebagatelną rangę prawną. Wystarczy, że o tym napiszecie. Nie przemilczajcie waszych cierpień. Nie bójcie się mówić. Ze strachu nie wynika nic dobrego, a z odwagi owszem tak! Wolność słowa to karta, jeśli której braknie w naszym państwie, cały domek z kart runie i naszą wspaniałą demokrację oraz praworządność obruci w proch. Zatem korzystajcie z niej póki pora. Druga szansa się nie powtórzy.

        Klub milionerów - oto nasz cel i prawdziwa wolność oraz zgodna z prawem sprawiedliwość. Zachęcam Was do pisania oraz komentowania naszej, wspólnej sprawy. Miejcie odwagę, aby być sobą i wyrażać swoje myśli. Nie bójcie się, iż wyrodna kadra udaremni Wasze plany. To oni Was łamali, obiecywali gruszki na wierzbie, znakomitą pracę oraz wiedzę..., którą notabene możecie pozyskać poza uniwersyteckimi strukturami! Piszcie, nie bójcie się. Wszak macie do tego prawo, którego nikt nie moż Wam odebrać.

        "Wolność słowa gwarantują art. 14, 25, 49, 53 oraz 54 Konstytucji RP" (za Wikipedią). Wolność słowa gwarantuje także obowiązująca w Polsce Powszechna Deklaracja Praw Człowieka.

        źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Wolność_słowa

        Powszechna Deklaracja Praw Człowieka:

        Art. 19. "Każdy człowiek ma prawo wolności opinii i wyrażania jej; prawo to obejmuje swobodę posiadania
        niezależnej opinii, poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania informacji i poglądów
        wszelkimi środkami, bez względu na granice."

        źródło: www.unesco.pl/fileadmin/user_upload/pdf/Powszechna_Deklaracja_Praw_Czlowieka.pdf

        Zatem korzystajcie z wolności słowa i krytyki, bowiem macie do tego prawo, zarówno w Polsce jak i w cywilizowanych krajach na całym świecie.

        P.S.2

        Bowiem jeśli nie my, to kto? A jeśli nie teraz, to kiedy?

        P.S.3

        Bogdan Dembiński, i są na to rzecz jasna dowody empiryczne, przechwalał się n przełomie 1999/2000 roku studentom oraz współpracownikom, iż kiedy przepisał od Seweryna Blandziego pracę habilitacyjną, rozpoczął budowanie dużej willi w Radzionkowie. Wedle poufnych danych, za przepisanie habilitacji trzeba zapłacić ok. 100 tysięcy PLN. Ile po splagiatowaniu prac Blandziego począł zarabiać Bogdan Dembiński? Na pewno krocie. 7-8 tys. zł/m-c, a jako Za-ca kierownika Instytutu Filozofii d.s Nauki (sic!), pewnie ok. 9-10 tys zł/m-c. Z publikacji przepisanych książek mógł dorobić parę tysięcy więcej. Jak wiadomo, za plagiat grożą 3 lata więzienia oraz zwrot uzyskanych z nielegalnej działalności pisarskiej pieniędzy. Teraz już wicie jak Bogdan Nikodem Dembiński dorobił się całkiem niezłej kasy kosztem studentów oraz absolwentów (bowiem owe książki były pisane pod sektę). Dobrze byłoby gdyby przejrzano książki Dembińskiego i poddano je konfrontacji z książkami innych autorów. Wtedy wyszłoby na jaw, jak to możliwe, iż człowiek, który wedle naszych podejrzeń, nie ukończył nawet szkoły podstawowej, w nieuczciwy sposób uzyskał tytuł profesora zwyczajnego.

        Warto drążyć głębiej ten temat. Filozofia do sztuka blefu - każdy kapłan filozofii kręci duże wałki, a koszty owych oszustw muszą ponosić nie tylko adepci, lecz także podatnicy...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka