• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Jak usunąć długopisowe plamy z papieru? Dodaj do ulubionych

  • IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.08, 19:22
    Konkretniej - pewne dosyć ważne dokumenty zostały omyłkowo pomazane.
    Wyrobienie nowych jest niemożliwe. Nie mogę także kserować ani użyć korektora
    w płynie czy taśmie, wiadomo. Podobno studenci architektury (tu ukłon w ich
    stronę) robiąc projekty potrafią żyletką wydrapać dajmy na to jakąś kreskę,
    gdy się pomylą i to tak, że nie widać. Moje pytanie - jak to zrobić? Będę
    bardzo wdzięczna za odpowiedź, to dla mnie naprawdę bardzo ważna sprawa...
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Tawananna* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 20:22
      W czasach przedkorektorowych (tak, były takie!) sama sięgałam w takich
      sytuacjach po żyletkę :). Daje się, tylko że potrzeba sporo cierpliwości i raz
      wychodzi lepiej, raz gorzej. Lepiej poćwicz wcześniej na czymś innym, byle na
      podobnym papierze. A jesteś pewna, że trzeba usuwać te bazgroły czy co to tam
      jest? Czasem lepiej już zostawić to w takim stanie niż "kombinować".
      • Gość: mag IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.08, 20:56
        Na 200 % nie można zostawić... :(
        A możesz mi napisać - o ile się da - jak właściwie "operować" tą żyletką? :)
        • Gość: Tawananna* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 22:34
          Hmm, to trudno opisać... brało się żyletkę i bardzo, bardzo delikatnie skrobało
          się w miejscu jakiegoś bazgrołu, ale o ile pamiętam raczej wzdłuż niż wszerz, bo
          w przeciwnym razie zostawały nieładne ślady.

          Kup najlepiej opakowanie żyletek, uzbrój się w cierpliwość, weź dokładnie ten
          sam rodzaj papieru co te dokumenty (ważne jest, żeby była ta sama grubość) i
          spróbuj poćwiczyć...

          Pamiętam, że efekty były całkiem, całkiem zadowalające, ale moje doświadczenia z
          żyletką to wczesna podstawówka (błędy w zeszycie i na wypisywanych kartkach
          świątecznych :)). I często prosiłam mamę o pomoc :). (A jak byłam w czwartej
          klasie to zobaczyłam pierwszy korektor, taki w długopisie - to był hit :). Aż mi
          się na wspomnienia zabrało... wybacz, że tak nie na temat).
    • Gość: xxx IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.08, 21:26
      Jak papier jest grubszy, to lepiej nie tyle wydrapać, a wyciąć to, ale dokumentó
      na technicznym chyba się nie robi;/ Nie wiem, próbuj.
    • Gość: mag IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.08, 08:56
      Dzięki. Będę zatem próbować. Echhh... :)
      • Gość: marzena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 14:57
        Zanim siegniesz po zylwtke i zaczniesz bawia csie dokumentami
        polecam unny sposób.Moze najpierw zeskanuj to na komputerze i
        spróbuj przeniesc to do jakiegos programu do obróbki zdjec:-) a tam
        juz tylko zamarzesz plamy z długopisu białóaym kolorem i gotowe.Lub
        moze skseruj najpierw ten dokument i "na brudno" wydrap zyletka
        mazgroły:-) Zycze powodzenia.PS a i jeszcze pamietam że kilka lat
        temu kupiłam biały flamaster który usówał własnie długopis z
        kartek.Tylko on był w komplecie z własnie takim specjalnym
        długopisem wiec nie wiem czy zadziała na normalnym ale warto popytac
        w sklepach.Powodzenia
      • Gość: marzena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 15:00
        Jeszcze cos mi wpadło do głowy (chociaz nie zapewniam ze moje
        pomysły sa dobre:-).Mozesz położyc białe kawałki papieru na pomazane
        miejsca i to skeserowac lub zeskanowac.Nie jestem pewna bo noe
        próbowąłam ale moze nie beda sie odrózniac i efekt bedzie ładny:)
        • Gość: Tawananna* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 16:14
          Jakby można było kserować/skanować, to byłoby proste. Tylko autorka wątku
          pisała, że potrzebne jest jej "naprawienie" oryginalnego dokumentu.
          Co do kserowania, to ja w takiej sytuacji kserowałam oryginał, na kserze
          używałam korektora-myszki (lepiej niż ten w pędzelku, nie wiem, czy lepiej niż
          taki w długopisie) i kserowałam jeszcze raz. Przy czym upewniałam się w punkcie
          ksero, że na kopiach nie są zostawiane żadne paski, ślady farby itd., jak to się
          często przy kserze zdarza.
    • Gość: mag IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.08, 20:13
      Skanowanie, kserowanie - odpada. Ale o "wymazywacz" popytam. Choć pewnie ślad i
      tak zostaje, jak po zmazywaczu do pióra :/
    • Gość: Quentin IP: *.ghnet.pl 08.02.08, 20:57
      Zacznij się modlić już dziś...
    • Gość: qwerty IP: *.acn.waw.pl 08.02.08, 21:05
      pewnie I rok coś w indeksie źle wpisał i się teraz martwi, że nie
      przyjmą :P
      • Gość: Quentin IP: *.ghnet.pl 08.02.08, 21:10
        Niech się zacznie modlić i błagać o przebaczenie. Kara! Kara! Za to musi być kara!
    • Gość: mag IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.08, 21:37
      Będziecie mieć dzieci, to zobaczycie, jak to jest.
      Pierwszy rok, hehe - bardzo chętnie cofnę się w tamte czasy.
      Z pozdrowieniami dla szyderców.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.