Dodaj do ulubionych

Nie tak wyobrażałam sobie studia...:/

IP: *.gprs.plus.pl 29.02.08, 12:53
Chciałabym się z wami czymś podzielić. Wybrałam chyba najgorsze
miasto i najgorszy wydział, jaki może wybrać dziewczyna chcąca
zacząć wszystko od zera, inaczej, lepiej... Katowice to nudne
miasto, z samymi koleżankami nie ma gdzie wyjść wieczorem... A to
przekłada się na to, że nie poznaje nowych ludzi, facetów...
Samotność doskwiera mi już zabardzo... Tylko pojęcia nie mam, jak to
zmienić... Inne pierwszaki na początku poznają swoich partnerów
głównie na wydziale, a u mnie na wydziale psychologii są same baby
lub zniewieściali faceci... Praktycznie sama wynajmuję mieszkanie i
chyba zaraz będę zrywać włosy z głowy...Ciężko...:/
Edytor zaawansowany
  • Gość: maruda IP: *.netis.net.pl 29.02.08, 15:14
    masz pecha . . . Moze w informatorach maturalnych powinni robic przypisy w
    stylu :" Jezeli jestes singlem szukajacym nowych znajomości, imprez, wrażen i
    partnera - POLECAMY"
  • Gość: BlackAngel IP: *.tsi.tychy.pl 29.02.08, 15:54
    W sumie najlepszym wyjściem, żeby poznać multum chłopaków to politechnika albo
    jakiś "ścisły" wydział. Pytanie tylko czy idziemy na ilość czy jakość?
    Hmm.. Piszesz o zniewieściałych facetach.. Hmm.. Jakieś konkretne przykłady?
    Póki co nikt mi nie przychodzi do głowy, kto byłby aż takim mięczaczkiem. Znam
    kilku chłopaków od nas z roku, ale nie mogę powiedzieć o nich złego słowa.
    Naprawdę sensowni ludzie.
    Powiesz, że nie wiem, co piszę... Sama póki co nie mam faceta, cóż.. Raz lepiej,
    raz gorzej to znoszę. Wiem jednak, że jeśli nie na przyjaciół z własnego kręgu
    mogę liczyć właśnie na ludzi z uczelni, z wydziału, a konkretnie roku...
    Rozejrzyj się.. Na 100% jest ktoś warty uwagi.
    z pozdrowieniami
    towarzyszka w drodze do mgr
  • Gość: Ashley IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 16:42
    Witam koleżankę z roku i uczelni :)
    Czytając Twój post, dostrzegam niemałe rozgoryczenie i zawiedzenie
    rzeczywistością. Drzemie w Tobie sporo niewykorzystanej energii, która zdaje się
    nie mieć ujścia. Naprawdę uważasz, że wybrałaś najgorszą z możliwych opcji? Co
    z przedmiotami na studiach, też nie są wystarczająco ciekawe?
    Jeśli chodzi o życie studenckie, to przed studiami sporo się nasłuchałam, ze na
    studiach to non stop imprezy, życie na wysokich obrotach itp. a tak wcale nie
    jest. Przynajmniej ja niczego takiego nie odczuwam, a jestem mieszkanką
    akademika. I przyznam szczerze, że czasem też się nudzę, mam ochotę gdzieś
    wyjść, poznać nowych ludzi... Jeśli miałabyś ochotę na towarzystwo przy
    poznawaniu nieznanych zakątków Katowic, to jestem do dyspozycji :D Tylko
    niestety, nie reprezentuję płci męskiej ;)
    pozdrawiam i głowa do góry!
  • Gość: pepe le pew IP: *.broker.com.pl 29.02.08, 16:33
    ... że musisz się uczyć na studiach? Skandal !

    Jak chcesz jakieś "nie nudne miasto" to może przeprowadź się do WarszaFki (nie,
    nie mam kompleksów nie studiuję w Katach)?

    Nie wiedziałem, że na studia idzie się po to żeby poznać faceta/laskę.

    Przynajmniej jesteś szczera wielu ludzi nawet na to nie stać.

    Masz rację - nie rozumiem cię. Ja studiuję w mniejszym mieście niż Katowice
    (Gliwice polsl) i ostatnia rzecz jaką mogę powiedzieć to to że jest nudno, więc
    nie wierzę że w Katowicach (albo innym większym mieście ) jest inaczej.
  • Gość: dsa IP: *.gdynia.mm.pl 29.02.08, 16:50
    Cześć
    wiesz zalezy po co ktoś szedł na studia ??
    pozatym dobrze na studiach by znaleźć drugą połowe ...zainteresowani podobne etc...
    wiesz może się słabo roglądasz ?? lub masz zbyt wysokie wymagania
  • Gość: GL IP: *.kei.sggw.waw.pl 03.03.08, 15:23
    A ja jestem z Gliwic studiuję w Warszawie i wiem, że muszę tu być bo
    taki wybrałam kierunek, po prostu jestem tu bo muszę, takie jest
    życie że trzeba wybierać pomiędzy obowiązkiem życiowym a sercem
  • anglistkaa 29.02.08, 16:47
    Witaj w Klubie, ja studiuję w Sosnowcu ale znam dobrze katowicką
    mentalnośc (czytaj Śląską), mogę ci polecic kilka fajnych miejsc
    gdzie można spotkać interesujących ludzi. Z reguły na Śląsku nie
    traktuje się poważnie studentów, ludzie maja taki tryb życia że po
    pracy idą zaraz do domu, a rozrywkę dostarcza im TV.
    Ja bywam w kinie Światowid na przeglądach kina europejskiego, fajnie
    jest kawiarni na Stawowej La Costa,w klubie Hipnoza na Placu Sejmu
    Śląskiego są fajne koncerty.
    Wielką wadą Ślązaków jest to że są zamknięci i nie tak serdeczni.
    Ale to też zależy od ludzi.

    Spróbuj się przenieść do innego miasta od następnego roku.

    Pozdrawiam
  • Gość: Przybita IP: *.gprs.plus.pl 29.02.08, 16:54
    :) Dzięki. Problem numer 1 - chodzi o facetów z najwyższej półki.
    Problem numer 2 - wszystkie pierwszaki jeżdżą do domów na
    weekendy !! To już jest prawdziwy koszmar. Czasami wychodzi na to,
    że ja również muszę jechać do siebie, bo nikt w Katowicach ze
    znajomych nie zostaje... Nawet nie mam przez to okazji dobrze poznać
    miasta. Co do przeniesienia, to już inna sprawa, bo również o tym
    myślę, ale zostawiam to na potem. Ashley - ktoś Ty :DDD

    Miło drogie koleżanki, że mnie chociaż po części rozumiecie... :]
  • Gość: monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 17:25
    Wielką wadą Ślązaków jest to że są zamknięci i nie tak serdeczni.
    Z reguły na Śląsku nie
    > traktuje się poważnie studentów, ludzie maja taki tryb życia że po
    > pracy idą zaraz do domu, a rozrywkę dostarcza im TV.

    O matko!!! Kto ci takich bzdur naopowiadał???Ja czasem bywam an
    slasku i powiem szczerze ze nigdzie indziej nie przezyłam takich
    imprez jak własnie na slasku.Slązacy sa bardzo mili i towarzyscy a
    Ty droga kolezanko nie rozpowszechniaj bzdurnych informacji.
    A co do AUTORKI watku: jesli w liceum nie mogłas poznac chłopaka bo
    jestes np niesmiła lub mało zaradna to nie nastawiaj sie ze na
    studiach nagle wpadnie do cuebie rozcichotana grupa studentow i Cie
    wyciagniw do klubu lub na impreze do akademika.Jeli sama nie jeses
    rozrywkowa to nie licz ze ktos Ci pod nos podsunie i faceta i
    imprezy.Trzeba samemu byc kreatywnym a niel na innych liczyc.A poza
    tym skad pomysł ze to własnie na studiach poznacz tego jedynego.
  • Gość: uj IP: *.centertel.pl 02.03.08, 13:41
    jakie bzdury!!
    ja sama jestem ze Śląska a studiuję w Krakowie i strasznie brakuję mi tych miłych i serdecznych Ślązaków
    dopiero w Krakowie dowiedziałam się co to jest chamstwo, zamknięci w sobie i małomówni ludzie
  • Gość: loczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 17:12
    jestem w szoku. na pewno nie poznasz nowych ludzi z podejciem w
    stylu czekam az ktos sie nagle pojawi i bedzie fajnie. trzeba UMIEC
    samemu wychodzic do ludzi. bez sensu;/ ale nie to mnie najbardziej
    przerazilo w twojej wypowiedzi i wlasciwie nie interesuje mnie twoje
    podejcie do zycia. bardziej chodzi mi o to ze skoro sie nie
    interesowalas psychologia(wnioskuje to z tego ze nie wiedzialas jak
    te studia wygladaja) to po co na nia poszlas?! wiele ludzi marzacych
    o tym kierunku przez takich jak ty sie nie dostaje.
  • Gość: Ashley IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 17:26
    "Problem numer 1 - chodzi o facetów z najwyższej półki."
    - Nie rozumiem tego za bardzo.
    Tak jest, że większość studentów wyjeżdża na weekendy do domu, ale nie wszyscy,
    w akademikach zwłaszcza. Ja osobiście też wracam bo mam w sumie blisko- ok.60km
    Poza tym nie miałabym co robić sama przez tyle czasu. Miasto można poznać równie
    dobrze w każdy inny dzień, niekoniecznie w weekend, nie mamy przecież codziennie
    zajęć do późna, ani nie jest ich aż tak wiele każdego dnia, ja np. mam czwartki
    wolne.
    Jeśli masz ochotę, możesz mi coś skrobnąć na maila- anita.spiewok@gmail.com
    Łatwiej będzie się zidentyfikować :)
  • Gość: Gość IP: *.ds1-k.us.edu.pl 29.02.08, 18:39
    jest jedno wyjście: zamiast "nudnego" mieszkania idź do akademika...chyba, że
    tam tez za nudno...
  • Gość: Wolf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.08, 19:08
    To moze zamiast szukac na uczelni "towaru" z górnej półki, zajrzysz na siłownie? W tym miejscu az kipi od testosteronu:) Nawet jeśli nigdy nie byłaś posiadaczką urządzenia typu mężczyzna, to bez problemu zapoznasz się z jego podstawowymi danymi i wtedy zaatakujesz :) Pozdrawiam i zycze powodzenia
  • Gość: Przybita IP: *.gprs.plus.pl 29.02.08, 18:41
    Drogi loczku, nie wysuwaj na przyszłość takich wniosków, bo potem
    ludzie się z Ciebie śmieją. Gdzie tu była mowa o złym wyborze
    kierunku ? Moniko, tu nie chodzi o nieśmiałość, poprostu mam za duże
    wymagania i z tym właśnie też nie umiem sobie trochę poradzić. To
    jest właśnie ta najwyższa półka Ashley (skrobnę:P). Jak obniżyć
    wymagania ? Jak sobie wytłumaczyć, że przecież liczy się tylko to,
    co wewnątrz...
  • Gość: bubu IP: 212.106.166.* 29.02.08, 19:24
    jeśli masz wysokie wymagania to pewnie spełniasz moje wysokie wymagania odnośnie
    dziewczyny...
    studiuje w katowicach na 3cim roku.
    napisz coś o sobie,postaram się jakoś zaplanować twój czas.
    pozdrawiam


    wrzuć zdjęcie,podaj linka do fotki.pl albo naszej klasy
    :)
  • Gość: Wolf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.08, 19:32
    "Spieprzaj dziadu" ona jest moja :)
  • Gość: ratatuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 19:41
    kto tu się śmieje z loczka? dziewczyno, tym postem
    potwierdzasz obiegowa opinie, że na psychologie pchają się ludzie mający
    problemy sami ze sobą a mający po tych studiach pomagać innym. Poszłaś
    studiować czy szukać "towaru z górnej półki"? O studiach, pasjach nie ma w
    twoich postach ani słowa! Moja koleżanka z psychologii chodzi np do
    integracyjnego przedszkola, gdzie w ramach wolontariatu zajmuje się chorym na
    porażenie mózgowe dzieckiem. Ale ono jest z niższej półki, zapewne.
  • ansag 29.02.08, 19:27
    Ty studiujesz, żeby poznawać facetów i chodzić na imprezy, czy żeby studiować i
    się uczyć?

    --
    Legionowo na luzie
  • Gość: BlackAngel IP: *.tsi.tychy.pl 29.02.08, 19:38
    Hmm.. Co wg Ciebie znaczy najwyższa półka? Czy tylko wygląd? Czy jakieś
    konkretne wartości, zainteresowania? Na to składa się wiele czynników. Hmm..
    chyba nie ma jakiejś złotej rady na obniżenie swoich wymagań :) mi to jakoś
    przyszło naturalnie...
    Z wyjeżdżaniem do domu na weekendy.. Hmm, ja codziennie dojeżdżam na uczelnię,
    ale to nie przeszkadza, żeby się spotykać po zajęciach czy w wolny dzień.
    Przecież zawsze ktoś zostaje w Kato... Chyba nie ograniczasz swoich znajomości
    do ludzi z roku?
    Co do poznawania miasta... W poniedziałek wypadły nam zajęcia, więc wybrałam się
    na zwiedzanie zakamarków Katowic, Katowic mniej znanych, mniej odwiedzanych.
    Szłam, gdzie mnie oczy poniosły. Sporo się dowiedziałam, choć spacerowałam tylko
    1.5godziny. Idź przed siebie i miej oczy otwarte. A zobaczysz wiele!
    heh.. widzę Ashley Ty też postanowiłaś pomóc naszej wspólnej koleżance z roku.
    Jest nas tu więcej w tym temacie, sami swoi. Widzisz.. Przynajmniej w ten sposób
    nawiązujemy ze sobą kontakt. To już pierwszy krok ;)
    teraz tylko się ujawnić na uczelni i droga do nowych znajomości otwarta! :)
    Tylko może.. Nie mów, że faceci są u nas beznadziejni, bo będę broniła ich zalet
    jak niepodległości!
    buźka!
  • Gość: Przybita IP: *.gprs.plus.pl 29.02.08, 20:20
    Moi drodzy... Pomyślcie, zanim skrytykujecie. Nie piszę o samym
    studiowaniu, bo to akurat wychodzi mi nieźle, kierunek mi odpowiada,
    itd., itp... Tematem jest wszystko poza samym chodzeniem na
    uczelnię. Kto tego nie potrafi pojąć, niech lepiej wstrzyma się od
    głosu. Ratatuj przeszedłeś/przeszłaś samego siebie z tym
    dzieckiem... Trochę pomyślunku i wszystkim będzie lepiej :P
    BlackAngel tzn że Ty jesteś z wszystkiego zadowolona ? Gratuluję i
    zazdroszczę. Co do wymagań, to na mnie też pewnie przyjdzie pora,
    tylko że przez to teraz trochę ciężko...
    ...Chłopcy, ja się nie rozdwoję :)
  • Gość: BlackAngel vel eM. IP: *.tsi.tychy.pl 29.02.08, 20:28
    Czy jestem zadowolona?
    Pomijając neurobiologię to wszystko jest w najlepszym porządku! Nie mogłam
    trafić w lepsze miejsce. Pierwsza szkoła, do której chce mi się chodzić bez
    przerwy, a to ze względu na ludzi i niektóre przedmioty :)
    jest po prostu.. no super noo!
    a swoją drogą pozdrawiam Was panny! Ashley, ratatuj i loczek. W kupie siła ;)
  • Gość: Przybita vel ona__ IP: *.gprs.plus.pl 29.02.08, 20:39
    Kojarzę Cię z pipsownii :P Czyżbyśmy wszystkie były z tego samego
    roku i wydziału ? Świat jest mały :P Ale pomijając wymagania, itd.,
    to główną przeszkodą do pełni szczęścia jest to, że zabrakło mi
    minimalnej ilości punktów, aby dostać się na dzienne. W przyszłym
    roku, jeśli nie do Krakowa, to przenoszę się do was...:]
  • Gość: eM. IP: *.tsi.tychy.pl 29.02.08, 20:58
    No beeejbe.. Ty się udzielasz na pipsowni, widziałam :)
    no to jesteśmy w domu :)
    przenoś się jeśli dasz radę. Jest fajnie!
  • Gość: ona___ IP: *.gprs.plus.pl 29.02.08, 21:05
    Dam radę spokojnie, bo ta cała wieczorówka nie dla mnie...:] Ale
    byłam u was niedawno na wykładzie z emocji i jakoś nie widziałam,
    żeby było jakoś wyjątkowo fajnie :P Co do facetów, to potwierdza się
    moja opinia... Przynajmniej na pierwszy rzut oka :]
  • Gość: eM. IP: *.tsi.tychy.pl 29.02.08, 21:16
    Haaa!
    I wszystko jasne!
    Mnie nie było na tym wykładzie, bo na warsztaty dziennikarskie mnie pognało.
    A swoją drogą... Wtedy nie było też dwóch całkiem całkiem facetów ;)
  • Gość: ona___ IP: *.gprs.plus.pl 29.02.08, 21:27
    Ale to było 2 tygodnie temu, więc chyba wtedy byli wszyscy :P To był
    pierwszy wykład. Którzy to Ci całkiem, całkiem ? :P
  • Gość: eM. IP: *.tsi.tychy.pl 29.02.08, 21:42
    The rest is silence...
  • Gość: ona___ IP: *.gprs.plus.pl 29.02.08, 21:46
    No jak chcesz..
  • Gość: loczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 22:17
    tak. pisz ratatujce o pomyślunku. hehe rozwiazywanie swoich
    prywatnych(chodzi o te wymagania) problemow na forum. to dopiero
    pelne pomyslunku. :D
  • Gość: ona___ IP: *.gprs.plus.pl 29.02.08, 23:01
    Ja ich tutaj nie rozwiązuję, tylko proszę o radę. Bo do tej pory
    osoby z zewnątrz też nie umiały mi pomóc. A skoro forum jest
    anonimowe, to co mi zależy, jeśli to wszystko mnie już męczy... Oj
    loczku, dobry kierunek wybrałaś ?
  • Gość: loczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 12:01
    nie tobie o tym rozmyslac czy dobry wybralam kierunek. bo uwazam ze
    dobry i przynajmniej jestem zadowolona z niego. nawet pomimo tego ze
    tam jest malo facetow.
  • Gość: :) IP: 213.134.181.* 01.03.08, 00:20
    no...żeby studiować tam gdzie większość facetów, to trzeba mieć odpowiednią wiedzę

    możesz zazdrościć:) studiuje sobie infę:P

    a tak na serio to może przemyśl, czy studiowaniem powinno kierować to, jakich ludzi tam spotkasz - bardziej liczy się czy po kierunku znajdziesz pracę i czy to jest "TO" - znaczy czy się do tego nadajesz

    zawsze można zmienić decyzję (ja zmieniałam z innego ścisłego kierunku na ten i niby mam rok w plecy a jednak się opłaciło)

    pozdr
  • Gość: diaboolica IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.08, 15:38
    hmm...ja studiuje w chorzowie... :D ale nie o tym chialam pisac.

    Praktycznie wynajmujesz sama mieszkanie...to mam rozumiec ze szukasz wspollokatorki?? Bo jak tak to moze bys napisala do mnie?? Bo ja juz bym sie chetnie wyprowadzila od rodzicow ale szczerze to obawiam sie troche skad bede brac kase, ale poki co mam studia oplacone wiec co miesiac bedzie wplywac stypendium wiec jakos bym dala rade(ja jestem na dziennych)
  • Gość: ona__ vel Przybita IP: *.gprs.plus.pl 01.03.08, 17:17
    Praktycznie sama, tzn. mam wspołlokatorkę, ale ona w dzień pracuje,
    a ja wracam wieczorem, więc się nie widzimy. A w weekendy ja się
    uczę, a ona odpoczywa... To w tym sensie :)
  • Gość: diaboolica IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.08, 22:17
    aaaa...to w takim sensie :D
  • sanjoseshark 02.03.08, 12:11
    Rozczarowalas sie bardzo. Widocznie nie wszyscy ida na studia w
    celach matrymonialnych, jak ty...
  • Gość: ona___ IP: *.gprs.plus.pl 02.03.08, 12:25
    Ale wy wszyscy nic nie rozumiecie.. :]
  • Gość: facet z psychologi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 18:09
    Ja myśle rozumiem znałem już niejedną dziewczyne i niejednego
    chłopaka który "stawiał jego zdaniem zbyt wysokie wymagania i nie
    wiedział jak sobie z tym poradzic" w większości osoby te po prostu
    były raczej mało atrakcyjne i bały się zakręcić koło osób mniej
    atrakcyjnych bo odrzucenie przez owe oznaczało by koniec ich
    wyimaginowanego narcyzmu który nie ma żadnych podstaw :)

    co wiec radze <skoro o rade pytasz>
    przestań wmawiać sobie że jestęs najpiękniejsza na świecie
    pogódź sie z tym że możesz być odrzucona przez kogoś
    potem gdy już to zrobisz pomyśl że w rzeczywistości obiektywnej nie
    jestes taka znowu najgorsza

    jeśli się myle to pozostaw bez komentarza
  • Gość: loczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 18:23
    zgadzam się z kolega.
    pewnie ze nic nie rozumiemy bo w ogole jestesmy glupi i
    beznadziejni:D
  • Gość: ona___ IP: *.gprs.plus.pl 02.03.08, 21:01
    Nic takiego nie mówiłam. A czy jestem brzydka ? heheh... śmieszne.
    Co się będę, piszcie juz co chcecie.
  • Gość: facet z psychologi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 09:26

    ciekawe nikt nie powiedział że jesteś brzydka a ty słowo może nie
    najpiękniejsza na świecie tak zinterpretowałaś ....

    ciekawe dlaczego ? :)

    a tak poza tym to nigdy nie widziałem na psychologii kobiety która
    miała by prawo być tak pewna siebie i bezkrytyczna żeby samą
    sugestie o nie byciu najatrakcyjniejszą wyśmiewała
    wiecej pokory proponuje a facet sie znajdzie
  • Gość: ugh IP: *.plock.mm.pl 02.03.08, 21:26
    Weź się do nauki
  • rama24 03.03.08, 08:46
    Kolejna poszła się ,,óczyć'' by poszukać męża. Roczniki kończące
    gimnazja to mają problemy......
    --
    ,,Miej serce i patrzaj w serce''
  • Gość: ona___ IP: *.gprs.plus.pl 03.03.08, 11:18
    No dobra, przyznam się. Jestem brzydka... lepiej wam teraz ?...:/
  • Gość: diaboolica IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.08, 14:47
    Moze troche pomoge swoja wypowiedzia kolezance a moze nie:

    na studia poszlam po to by sie uczyc(w prawdziwym znaczeniu tego slowa), a to ze przy okazji licze na poznanie kogos (faceta,kolegow, przyjaciol,nowych znajomych itp) to nie oznacza ze jestem na studiach w tylko w celach matrymonialnych.

    Autorce tematu troche sie dziwie ze narzeka na Katowice, bo niby sie tam nic nie dzieje...hmm..mam inne zdanie na ten temat.

    Do autorki: Nie zakladaj z gory ze juz na pierwszym roku musisz poznac faceta. Znam mnostwo osob,ktore swoje "polowki" znajduja o wile pozniej a teraz sie poprostu spotykaj z wieloma przyjaciolmi. Jedynie czego "zazdroszcze" autorce tematu to to ze mieszka bez rodzicow(ale nie zazdroszcze az tak bardzo, bo mieszkanie z mama tez ma swoje plusy bo np. nie musze sie martwic o kase, choci zadko o nia prosze :D)
  • Gość: diaboolica IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.08, 14:50
    aaa...i jeszcze jedno....to ze jednemu sie podoba to nie znaczy ze drugiemu tez sie musi podobac (tu chodzi o te miasto). O gustach i preferencjach sie nie dyskutuje :P
  • Gość: eM. IP: *.tsi.tychy.pl 03.03.08, 15:55
    ... i happy end

    tadaaaam!
  • Gość: Vera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 20:11


    poszłaś na studia żeby znaleźć sobie faceta? współczuję...
  • Gość: M.M IP: 91.195.42.* 07.03.08, 19:05
    eh..... ucz się... A jak chce sie zabawić to może polecam Gliwice?
    Studiuje tam...imprez duzo, do jakiegos akademika;] i w czym problem?
    Katowice, a Gliwice to przecież nie daleko:)

    A ten:P Jeszcze swego poznasz;) jak nie teraz to keidyś tam:) Ja juz
    mojego mam:*:*:*:) i Poznany własnie na studiach heh ;] z tej samej
    grupy;) I ten! nie poszłam szukac męża na studiach!! żeby nie
    było!!! sam się przyplątał:P i sie uczepił i nie idzie odczepić:p a
    jakoś mi z tym dobrze więc no cóż:P Niech mu będzie:d:D:D:D
  • Gość: eM. IP: *.tsi.tychy.pl 09.03.08, 20:26
    M.M
    weź nie dołuj naszej koleżanki :>
    bo to z leksza przesadzone i nieco "słodziszowe"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka