Egzamin na technika farmacji Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy zdaje ktoś z was w tym roku egzamin na technika farmacji, jak
    wam idzie powtarzanie?
    Stawiam że będą mieszanki a wy?
    Pozdrawiam wszystkich przyszlych farmaceutów:)
    • Gość: Anna86 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.08, 19:30
      Niestety coraz blizej tego egzaminu i musze przyznac ze troche sie
      boje... Powtarzanie idzie mi nienajlepiej, bo mam malo czasu na to.
      ale moze jakos damy rade.
      Ja stawiam na proszki(co prawda byly juz), ale widac ze komisja je
      lubi:)
    • technik farmacji to nie studia wiec nie wiem dlaczego piszesz na tym
      forum

      i nie bedziesz przyszlym farmaceuta, farmaceuta sie jest po studiach
      • Gość: seniorita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 10:01
        Znalzla sie "inteligentna", Pomylilam technik farmacji lepiej?
        I mam prawo tu pisac bo nie ma odzielnych forum dla szkol
        policealnych i wyzszych!
        • Gość: Patka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 10:03
          No wlasnie dlaczego nie mamy tu prawa pisac, ze gorsi jestesmy albo
          cos?
          Stawiam na czopki:)
        • a szukalas? moze jest.

          rozrozniaj technika farmacji i farmaceute - to jest wielka roznica!
          przez takich jak Ty ludzie pozniej mysla ze to jedno i to samo i
          degraduja zawod farmaceuty do "tej mlodej w aptece co nic nie wie i
          nic nie umie"
          • Gość: Patka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 11:28
            Z przykrością stwierdzam, że nieraz farmaceuta jest bardziej tepy od
            technika. mniej umie
            • ok, wyjatki sie zdarzaja (wynikajace pewnie z doswiadczenia) ale
              jednak 2letnie technikum policealne nie umywa sie do 5,5letnich
              studiow na akademii medycznej

              osobiscie uwazam ze farmaceuci w aptece nie wykorzystuja nawet 1%
              swojej wiedzy i dziwie sie,ze chca w aptekach pracowac, caly
              przemysl farmaceutyczny, kosmetyczny, chemiczny, spozywczy czeka na
              wykalifikowanych farmaceutow,ale to tak tylko na marginesie;)
              • Gość: Szikima88 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 16:07
                no racja, tez przyznaje ze farmaceuta to czlowiek ktory nie potrafi
                wykorzystac swej wiedzy w formie umiejetnosci, do praktycznych
                rzeczy. Za to technik farmacji przez te 2 lata byl przygotowywany
                glownie do praktyki apteczne i to sie mu najbardziej przyda. Jaki z
                teog wniosek: Lepiej zostac dobrym technikiem niz marnym magistrem(
                nie mowie tu o zarobkach oczywiscie, ale o dobrze pacjentwo):P
                • no to zostan technikiem skoro lepiej, ale moze najpierw naucz sie
                  czytac ze zrozumieniem,to nawet technikom sie przydaje czasem. ja
                  napisalam ze farmaceuta wykorzystuje tylko 1% swojej wiedzy w
                  aptece, jego wiedza ma znacznie szerszy zakres, a technik nadaje sie
                  tylko i wylacznie do apteki, wiec prosze bardzo, zostan technikiem

                  nawet dobry technik nie moze sie rownac z marnym magistrem, a co do
                  dobra pacjentow to zapytaj kogokolwiek - kazdy pacjent wolalby miec
                  do czynienia z magistrem
                  • Gość: filip IP: *.ksi-system.net 11.06.08, 00:21
                    nie moge czytać już tych bredni twoich. blabla szerszy zakres wiedzy blabla typowe pieprzenie ludzi mających pojęcie o czym mówią z 3ciej ręki. W większości przypadków pracy na recepturze magister uczy się od technika dopiero, po studiach magister do pracy w aptece przygotowanie ma MIZERNE. I tak, pacjenci z twoim pojęciem na pewno chcą mieć do czynienia z magistrem. W aptece. Zwłaszcza, że na 5 lat studiów do praktycznego zawodu aptekarza materiału jest może rok.

                    Ludzie, przestańcie się mądrzyć w materii o której nie macie ŻADNEGO pojęcia. ignorantko pani_am
                    • Gość: pani_am IP: *.icpnet.pl 11.06.08, 20:54
                      idioto, studiuje farmacje wiec sie nie odzywaj, dla mnie jestes
                      nikim i nigdy niczego nie bede sie uczyc od takich jak Ty - do piet
                      magistrom nie dorastasz
                      • Gość: gunia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 20:49
                        Do pani_am

                        trafiłam na to forum przez przypadek. Nie ukrywam ze jestem
                        rozżalona, jak i głęboko rozczarowana Pani postawą. Zawsze uważałam,
                        że farmaceuta (nie mówię tu o sobie wg Pani wypowiedzi) jest
                        kompetentny, ale również miły, wrażliwy na krzywdę innych oraz, że
                        nie klasyfikuje ludzi wedle wykształcenia. Zawsze uważałam, że
                        najważniejsze dla farmaceuty jest dobro i uśmiech na twarzy
                        pacjentów, którym udało się doradzić, pomóc. Bynajmniej takie
                        wrażenia i odczucia wyniosłam z mojego domku, patrząc na pracę mojej
                        Mamy farmaceutki czy Siostry- również farmaceutki. Zawsze uważałam,
                        że magister farmacji nie dość, iż swoim postępowaniem nie tylko
                        pokazuje swoją szeroką wiedzę zdobytą w trakcie studiów, ale i
                        praktyki w zawodzie (która nieraz okazuje się dużo szersza i
                        ważniejsza od tej wyuczonej), ale również pokazuje swoją wysoką
                        kulturę osobistą. Jestem rozczarowana Pani postami na tym forum,
                        bowiem na ich podstawie można wywnioskować, że nie ma pani pojęcia
                        na temat nauk farmaceutycznych. Nie wiem też dlaczego wypowiada się
                        Pani na temat wiedzy techników farmacji, bowiem nie ukończyła pani
                        tego "gó..anego studium policealnego" (aha.. przyjmują jednak do
                        tych szkół osoby posiadające zdaną maturę). To od razu w woli
                        sprostowania powiem Pani, że technik farmacji uczy się do kolokwium
                        z zajęć Technologii Postaci Leku, Farmakologii, Farmakognozji,
                        Chemii leków, z podręczników akademickich. Zakres wiadomości jest
                        identyczny. Wiem co mówię, bowiem moja Siostra w tym roku kończy
                        studia farmaceutyczne (co więcej powiem, iż kończy Uniwersytet
                        Medyczny a nie Akademię..piszę to bo skoro tak pani zalezy na
                        poziomie wykształcenia to chyba rangą wyżej plasuje się
                        Uniwersytet?) i zgodzę się z tym, że na studiach jest ogrom nauki.
                        Dlaczego bronię techników farmacji? Bo sama nim będę..kończę studium
                        farmaceutyczne. Wybrałam je sama świadomie, bowiem nie wiedziałam,
                        co chcę w życiu robić..a do końca nigdy nie byłam przekonana do
                        zawodu aptekarza. Teraz je kończę to „gó..ane studium”, jutro zdaję
                        egzamin praktyczny, który być może uczyni mnie wg Pani wypowiedzi
                        nie farmaceutą, lecz tylko technikiem farmacji. Powiem Pani, że
                        bardzo cieszę się, że je kończę, bo teraz wiem patrząc na Panią
                        jakim byłabym magistrem farmacji. Po ukończeniu renomowanego liceum
                        z systemem amerykańskim, którego większość absolwentów jest
                        prawnikami czy lekarzami, ja nie poszłam na studia, a do szkoły
                        policealnej. Byłam tak samo zadufana w sobie jak Pani. Jednak dzięki
                        rodzinie- magistrom farmacji, którzy podsunęli mi pomysł na
                        ukończenie tego właśnie kierunku, nabrałam pokory i przestałam
                        patrzeć tylko na wykształcenie innych ludzi. Co więcej powiem Pani,
                        że teraz ja- technik farmacji idę na studia farmaceutyczne. Więc jak
                        widać i taki technik farmacji może zostać magistrem farmacji, czyli
                        wg Pani prawdziwym farmaceutą. Po tej szkole jeszcze bardziej
                        przekonałam się do tego zawodu, ponieważ do tej pory mogłam tylko
                        przyglądać się pracy Mamy mojej czy Siostry, czy oczywiście innych
                        farmaceutów w aptece. Jednakże samemu wykonywanie zajęć i prac
                        farmaceuty wymaga dużej koncentracji i umiejętności kontaktu z
                        pacjentem. Same studia nie wystarczą. Co prawda może Pani nie mieć
                        bezpośredniego kontaktu z pacjentem kiedy nie wybierze Pani
                        specjalizacji aptecznej..tylko przemysłową..czy też inne
                        możliwe..ale nigdy nie wiadomo co Pani życie przyniesie..bo być może
                        trzeba będzie nabrać większej pokory do ludzi i świata, i przyjdzie
                        Pani kiedyś pracować z technikami farmaceutycznymi. Zawsze też
                        myślałam, bynajmniej ja tym się kieruję, że ten zawód wybiera się
                        właśnie ze względu na pacjentów, aby im służyć pomocą. Żałuję, że
                        ludzie nie mający pojęcia o naukach farmaceutycznych studiują na
                        takim kierunku. I co z tego, że Pani będzie magistrem..obecnie w
                        Polsce jest bardzo dużo..a nawet nadmiar magistrów. O tyle dobrze,
                        że rynek farmaceutyczny prężnie się rozwija, bo jest zapotrzebowanie
                        na farmaceutów- mam tu na myśli magistrów jaki i techników farmacji.
                        Dziwi mnie nawet Pani podejście do posiadania mgr przed imieniem i
                        nazwiskiem, bowiem to tak naprawde nic nie daje. Rozumiem, jakby
                        Pani była doktorem nauk farmaceutycznych, ale Pani nawet jeszcze nie
                        jest magistrem(!), a wypowiada się Pani na temat pracy w aptece i
                        innych sprawach, co najmniej tak, jakby Pani była już mgr z dużym
                        doświadczeniem. A niestety te posty obnażają Pani wielką niewiedzę i
                        ignorancję do zawodu. Jestem rozczarowana i rozżalona Pani postawą,
                        zastanawiam się tylko skąd u Pani tyle sarkazmu. Nie chcę się z
                        Panią kłócić, bowiem to jest bezcelowe. Wiem, że Pani lubi ostrą
                        wymianę zdań co przeczytałam wyżej, ale życzyłabym Pani zmiany
                        podejścia do ludzi..i nie chodzi mi tutaj już o techników farmacji
                        (którzy niejednokrotnie więcej robią w aptece i w wielu przypadkach
                        sami zostają w aptece bez mgr na zmianie) ale też o innych ludzi, bo
                        kiedyś po skończeniu studiów być może przyjdzie pani pracować w
                        zespole z różnymi ludźmi..a każdy z nas ceni sobie dobrą i przyjazna
                        atmosferę w miejscu wykonywanej pracy.

                        Z pozdrowieniami dla Pani- niekompletnego magistra, Pani-
                        niekompletny technik farmaceutyczny, przyszły magister farmacji. :]
                      • Gość: Gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.08, 23:10
                        Szczerze mówiąc uwazasz ze jestes taka madra i ze tyle potrafisz ale
                        przeciesz jeszcze studiow nie skonczylas i wcale nie znaczy ze ja
                        skonczysz:/...jak skonczysz juz te studia to wtedy mozesz sobie
                        gadac ale najpierw to SKONCZ!!!!!...nie cierpie ludzi co zachowuja
                        sie jakby wszytskie rozumy pozjadali, a tak naprawde gó..
                        wiedzą...gdybys byla taka inteligentna to nie skreslala bys nas
                        technikow tylko zainteresowala sie co robimy i czym rozni sie nasza
                        nauka od twojej/ No coz wyglada na to ze te studia to dla Ciebie "za
                        wysokie progi"
                      • Gość: asiaczek85 IP: *.bel.vectranet.pl 11.09.08, 13:53
                        hahaha mialam racje juz masz zryta psychike:>jak milo ze istnieja jeszcze ludzie ktorzy sami siebie potrafia zgnoic myslac ze sie wywyzszaja ale stare wygi zjedza cie na wstepie:>nie boj sie beda cie tak gnoi ze niedlugo sama siebie nie poznasz

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.