Dodaj do ulubionych

Praca w samorządzie - co studiować?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.09, 11:21
Chciałbym pracować w samorządzie - gminnym lub wojewódzkim, na stanowisku
urzędniczym.. Jaki kierunek powinienem wybrać? A może na niższe stanowisko nie
jest konieczne wyższe wykształcenie?
- administracja
- politologia
- socjologia samorządowa
- europeistyka
- prawo
Edytor zaawansowany
  • Gość: marajka IP: *.cityconnect.pl 23.04.09, 11:56
    Musisz miec odpowiednie znajomości. Na urzędnika niższego szczebla to chyba nie
    trzeba miec wykształcewnia, ale jeśli chcesz to chyba administracja lub
    europeistyka(zalezy jakie stanowisko).
  • Gość: wtf?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.09, 11:58
    co to znaczy musisz mieć odpowiednie znajomości?! Mam być ze szlachty a nie z
    chłopstwa?
  • Gość: rex IP: *.acx.pl 23.04.09, 13:18
    Tzn. ze kiedy oglosza konkurs na stanowisko zglosi sie na nie jakas setka czy wiecej kandydatów po administracji,prawie,politologii i tym podobnych. Zrobi sie kilkustopniowa rekrutacje i wygra jedna osoba ktora dostanie stanowisko,ew. staż:) Najlepsze jest to,ze najczesciej kilka miesiecy wczesniej wiadomo (tzn. wiedza te osoby ktore maja wiedziec) ze na tym stanowisku bedzie pracowac pani czy pan X. Nastepnie na stronie BIP opublikuje sie krotka notke, ze pan czy pani X spelnia oczekiwania pracodawcy,zdobyl najwiecej punktow, trelemorele:) i zostanie zatrudniony:)
  • Gość: WTF! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.09, 13:26
    więc jakie rady? Nie mam zamiary ryć na budowie!!!
  • Gość: rex IP: *.acx.pl 23.04.09, 13:51
    > więc jakie rady? Nie mam zamiary ryć na budowie!!!

    Ktos musi.
  • Gość: gosc-ona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 14:48
    A może polityka społeczna? O ile wiem ten kierunek maja w tej chwili w ofercie
    tylko 3 uczelnie [ UW, UJ i Uniwersytet Łódzki]ale może warto się zainteresować?
  • adziunia 23.04.09, 15:41
    Administracja albo "samorzad terytorialny" na UW
  • niewiem_niemam 25.04.09, 07:57
    Zawsze mozesz dolaczyc do grona gornikow majacych reszte spoleczenstwa w dupie:) Przecietna emerytura 3 tys. pensja tez niczego sobie,do tego 13stka,14stka,doplaty do wczasow (nawet do 1,8 tys),doplaty do posilkow,"wyprawka",deputat weglowy:) Lacznie wyjdzie z 10 tys rocznie ot takiej sobie wlasnie premii. A co do emerytury to staz gornika mnozony jest przez 1.8. Gornik po przepracowaniu 25 lat bedzie traktowany jakby przepracowal 45:) Kto za to zaplaci? Pan zaplaci,Pani zaplaci... :) (4mld zl rok w rok spolecznej daniny na grupke krzykaczy:)
  • Gość: eMRe IP: *.173.26.215.tesatnet.pl 27.04.09, 23:36
    Plus tzw. nagrody jubileuszowe za lata pracy regulowane co prawda KP
    ale na zupełnie innych, niższych składkach niż górnicy.
  • Gość: Go-kEY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 21:46
    Nie przejmuj się zbytnio tym co napisali o znajomościach - taka sytuacja może
    zdarzyć się wszędzie. W urzędach jest ograniczona, bowiem są pewne wymagania
    formalne które osoba musi spełniać (np. dot. kierunku studiów i stażu pracy) -
    nie mogą i mus, bo jak będzie kontrola to ktoś za to poleci.
    To jaki kierunek kończysz zależy od tego na jakim stanowisku i gdzie chcesz
    pracować. Przeważnie: prawo, administracja, ekonomia
  • Gość: marajka IP: *.cityconnect.pl 24.04.09, 22:59
    To się kontroli da w łapę. W Polsce kontrola nic nie może poradzić na nieświeże
    mięso w sklepach, na wykorzystywanie pracowników a Tobie się wydaje, że ktoś
    poleci za zatrudnienie kuzyna w urzędzie? Nie bądź smieszny. To jest życie made
    in Poland, mam nadzieję, że się to zmieni, ale jest jak jest. Nie ma co
    porównywać do innych zawodów, w prywatnej firmie niekompetentny pracownik naraża
    pracodawcę na straty, ale w państwowej?

    Mam nadzieję, że autor jednak nie zostanie urzędnikiem, z jego podejściem, z
    lekceważeniem pracy fizycznej...To nie wrózy dobrze polskiej biurokracji.
  • Gość: Go-kEY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 17:08
    A myślisz, że ktoś kto siedzi przy biurku, pracuje 8h dziennie, dostaje dodatki
    do swojej pensji (która faktycznie imponująca nie jest), ma umowę o pracę -
    jednym słowem osoba, której zapewne dobrze tam gdzie jest, która czuje się
    bezpiecznie (nie zostanie zwolniona bo taki kaprys), będzie chciała komplikować
    sobie sielankowe życie i ryzykować by zatrudnić kogoś z rodzinki, kto nie
    spełnia wymogów formalnych i dodatkowo ten fakt zapewne spowoduje, że osoba taka
    będzie zielona i będzie trzeba jej pomagać. Zatrudniłbyś takiego członka
    rodziny? Ja nie
  • Gość: Go-kEY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 17:15
    I zapomniałam dodać... w urzędzie w którym pracowałam, nie było rodzin
    zatrudnionych (chyba, że się świetnie z tym kryli). Po prostu nie jestem w
    stanie rozumieć, czemu masa ludzi tłumaczy swoje niepowodzenia z pracą np.
    znajomościami. Oczywiście są takie przypadki, mogą zdarzyć się wszędzie. Ale są
    to przypadki a nie utarta praktyka. Niektórzy zaś robią wielkie 'halo' i na lewo
    i prawo piszą/mówią, że praca w urzędzie tylko (!) po znajomości... Uogólniacie
    i tyle, a potem przyjdzie taki nieświadomy i niezorientowany w temacie
    maturzysta i zrezygnuje ze swoich celów i marzeń, bo ktoś mu mówi (błędnie), że
    nie ma nawet co próbować
  • Gość: travis IP: *.multi-telekom.pl 24.04.09, 21:46
    Najpierw zastanów się czy na pewno chcesz tam pracować, bo zarobki są bardzo
    średnie (na początek 2000 zł brutto albo i mniej) a i możliwości rozwoju raczej
    ograniczone.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka