Dodaj do ulubionych

praca architekta-cała prawda

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.09, 15:01
Jak wygląda praca architekta?Czy projektowanie budynków to ich
rysowanie(ręczne)? I jeszcze jedno. Jeżeli mając inż.arch. mozna
znaleśc prace? Byłbym wdzięczny za wszystkie odpowiedzi
Edytor zaawansowany
  • dystansownik 09.08.09, 16:09
    Typowa praca architekta to przygotowywanie projektów architektonicznych. Czyli
    ogólnej koncepcji i planów jakiegoś budynku lub budowli. Potem na ich podstawie
    inżynier budowlany, a dokładniej konstruktor, tworzy projekt konstrukcyjny.

    Projektowanie budynków to złożony proces. Obecnie nie robi się tego ręcznie,
    choć architekt musi posiadać i takie umiejętności (pomaga to w przedstawieniu
    swojej koncepcji czy chociażby naszkicowaniu czegoś "na kolanie").
    Do typowego projektowania, tzn. tworzenia rysunków technicznych służy wiele
    różnych programów. Obecnie praca w nich jest już do tego stopnia
    zautomatyzowana, że praktycznie samo rysowanie to tylko formalność.

    Nie znam się dokładnie na uprawnieniach dla architektów, ale chyba uprawnienia
    budowlane w specjalności architektonicznej ktoś z inż. arch. może zdobyć tylko w
    ograniczonym zakresie. Do pełnych jest potrzebny mgr (i oczywiście w obu
    przypadkach kilka lat praktyki w zawodzie).
    Dlatego bez magistra w większości przypadków można skończyć tylko jako cieć
    robiący projekty dla architekta, który później się pod nimi podpisuje, albo
    projektując samodzielnie co najwyżej domki jednorodzinne (jak się ma uprawnienia
    w ograniczonym zakresie).
  • Gość: milego dnia IP: *.acx.pl 09.08.09, 16:55
    > robiący projekty dla architekta, który później się pod nimi podpisuje, albo
    > projektując samodzielnie co najwyżej domki jednorodzinne (jak się ma uprawnieni
    > a
    > w ograniczonym zakresie).

    ograniczone uprawnienia architektoniczne pozwalaja jedynie na zaprojektowanie
    budynku do 1000 m^3 kubatury i to jedynie w zabudowie zagrodowej (wg WT
    zabudowa zagrodowa - budynki rolnicze itp)
  • Gość: ji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.09, 17:03
    Dziękuje wam za odpowiedzi jednak nasuwa mi sie pytanie.Po co aż
    tyle rysunku na studiach skoro nie projektuje się'ręcznie'?
  • Gość: milego dnia IP: *.acx.pl 10.08.09, 19:03
    z tradycji to raz a dwa, po to zebys klientowi mogl przedstawic szybko na kartce
    pewne koncepcje. Po nic wiecej.
  • dystansownik 10.08.09, 21:29
    > Po nic wiecej.

    A właśnie, że nie. Ja mogę choćby dwa dodatkowe powody wymienić.

    Pierwszy to podniesienie poprzeczki i "elitarności" zawodu. Rysować nie każdy
    umie, a nauka to ponoć minimum rok uczęszczania na kurs rysunku przed samymi
    studiami.
    To skutecznie eliminuje większość chętnych, którzy się do tego zawodu po prostu
    nie nadają.

    Drugi powód jest poważniejszy. Chodzi bardziej o wypracowanie sposobu myślenia,
    niż samych umiejętności. Architekt musi umieć poruszać się w pewnej
    perspektywie, przekazywać swoje idee, a najlepiej nauczyć się tego przez rysowanie.
    Owszem później praktycznie wszystko będzie robił przy pomocy programów, a
    ręcznie to co najwyżej na budowie nabazgra coś ołówkiem. Jednak, żeby nie był
    tylko "wklepywaczem", a prawdziwym architektem, to musi się najpierw nauczyć
    podstaw w tradycyjny sposób.
  • monnie92 11.08.09, 12:24
    Pierwszy to podniesienie poprzeczki i "elitarności" zawodu. Rysować nie każdy
    > umie, a nauka to ponoć minimum rok uczęszczania na kurs rysunku przed samymi
    > studiami.
    > To skutecznie eliminuje większość chętnych, którzy się do tego zawodu po prostu
    > nie nadają.



    śmieszne. ilu architektów-kretynów kończy prywatne uczelnie?! Ja bym lepiej
    projektowała niż oni.
    Polecam zainteresować się losami zachodniej pierzei Starego Rynku w Bydgoszczy.
  • dystansownik 11.08.09, 19:20
    Prywatne uczelnie kształcą chyba tylko badziewia w stylu architektów wnętrz itp.
    Zwykłą architekturę i urbanistykę można spotkać raczej tylko na szanowanych
    uczelniach, gdzie poziom jest jednak dość wysoki.
    A nawet jak jakiś architekt-kretyn skończy studia to jak będzie marny to po
    prostu pracy nie znajdzie w zawodzie, bo konkurencja i tak jest spora. Chyba, że
    ma znajomości, ale w tym przypadku to w każdym zawodzie jakiś niedouczony pajac
    może się dopchać do pracy. :P
  • Gość: z. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 22:17
    Zwykłą architekturę i urbanistykę można spotkać raczej tylko na
    szanowanych
    > uczelniach, gdzie poziom jest jednak dość wysoki.
    hmm w krakowie jet "znajomita" uczelnia KSW ,teraz chyba AKademia
    (? ,gdzie mozna ksztalcic sie na tym kierunku ,obila mi sie o uszy
    szkoła Tyszkiewicza..wiec polemizowałabym.
  • Gość: milego dnia IP: *.acx.pl 11.08.09, 20:47
    > > Po nic wiecej.
    >
    > A właśnie, że nie. Ja mogę choćby dwa dodatkowe powody wymienić.
    >
    > Pierwszy to podniesienie poprzeczki i "elitarności" zawodu. Rysować nie każdy
    > umie, a nauka to ponoć minimum rok uczęszczania na kurs rysunku przed samymi
    > studiami.
    > To skutecznie eliminuje większość chętnych, którzy się do tego zawodu po prostu
    > nie nadają.
    >
    > Drugi powód jest poważniejszy. Chodzi bardziej o wypracowanie sposobu myślenia,
    > niż samych umiejętności. Architekt musi umieć poruszać się w pewnej
    > perspektywie, przekazywać swoje idee, a najlepiej nauczyć się tego przez rysowa
    > nie.
    > Owszem później praktycznie wszystko będzie robił przy pomocy programów, a
    > ręcznie to co najwyżej na budowie nabazgra coś ołówkiem. Jednak, żeby nie był
    > tylko "wklepywaczem", a prawdziwym architektem, to musi się najpierw nauczyć
    > podstaw w tradycyjny sposób.

    Tak z ciekawosci - miales kiedykolwiek stycznosc z praca w pracowni projektowej?
    Bo to co piszesz to troche takie bajkopisarstwo - bez urazy. Pytanie bylo po co
    rysunek potrzebny w pracy architektowi. Z praktyki wiem,ze tylko i wylacznie do
    przedstawienia koncepcji klientowi i to czesto na gotowych rzutach - tu cos
    dorysowac,obok szybko jakas perspektywa na boku olowkiem itp. Wszystko i tak
    jest robione w archicadzie,corelu,3dmaxie itp.
  • dystansownik 11.08.09, 21:49
    Czyli idąc Twoim tokiem myślenia architekt na dobrą sprawę mógłby się obejść bez
    umiejętności rysowania ??
    To może idąc dalej np. konstruktor mógłby się w ogóle obyć bez znajomości
    podstaw mechaniki budowli. Na dobrą sprawę ma od tego np. Robota i tam tylko
    wklepie co trzeba, a on sam policzy. Praktycznie w życiu ręcznie nie policzy już
    raczej żadnej belki.
    Mamy taką wspaniałą technologię w dzisiejszych czasach, wręcz inżynier nie
    potrzebuje jakiejkolwiek wiedzy i umiejętności, prawda?

    A teraz pomijając sarkazm, ja osobiście uważam, że jednak te umiejętności, choć
    w praktyce rzadko się z nich korzysta, to jednak mają głębszy sens.
    Jak architekt opiera się tylko i wyłącznie na programach to prędzej czy później
    wychodzą jakieś kruczki w jego projektach. Ostatnio przeglądałem jeden projekt w
    którym pan architekt (choć korzystał z nowoczesnego oprogramowania) zapomniał na
    przekroju nawet drzwi zaznaczyć, które ewidentnie miał w widoku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.