Dodaj do ulubionych

dzień dobry

24.10.14, 18:14
Dzień dobry wrózki.
Zadalam już to samo pytanie na innym forum ale nie wiem czy mi ktoś odpowie sad

Interesuje sie od niedawna kartami , wczoraj postawiłam karty na chłopaka, z którym się rozstałam. Znalazłam taki rozkład "droga".
I teraz nie wiemy jak to interpretować, używam talii RW .
Pomóżcie prosze zinterpretować ten rozkład, rozkład dotyczy nas , mnie i byłego chłopaka rozstaliśmy się we wrześniu , ja zakończyłam ten związek.

1). co było 4 pucharów
2). co jest teraz rycerz buław
3). jaki bedzie kolejny krok 10 monet
4). co to da królowa monet
5). wynik rydwan
Jedyne co sie zgadza to karta 1 bo faktycznie po rozstaniu jest tzw cisza w kontaktach , małe zainteresowanie z jego strony, niechęć. Rozstanie zainicjowałam ja , on być może czuje się tym obrażony, odrzucony tak jak na karcie 4 pucharów. Były chłopak pracuje w UK .
Co myślicie na temat kart kolejnych , czy wykaże jakąś inicjatywe? Dodam,ze rozstanie było z powodu nie wywiazania się pana z obietnic wobec mnie. Czy uważacie,że nastapi jakis ruch z jego strony? Patrząc na rycerza buław i rydwan to wydaje mi się, że tak , ze zadziała może nawet chodzić o jego przyjazd? 10 monet i królowa monet tak jakbym uzyskała to na czym mi zależy, jestem uparta i nie ustąpię ze swoich oczekiwań?
Proszę o jakieś podpowiedzi , dziękuje

pozdrawiam Was i przepraszam jeśli piszę głupoty na temat kart , dopiero sie uczę więc śmiało mnie poprawcie.
Magda


Obserwuj wątek
    • inguszetia_2006 Re: dzień dobry 24.10.14, 19:03
      Witam
      Skoro nie wywiązuje się z obietnic, to po co o niego pytasz? Masochistka, czyżby?;-P Daj sobie spokój z takimi panami, raz na zawsze. Spluń przez lewe ramię, żeby znowu ci się taki ułomny nie trafił i tyle. Szanuj się, szanuj, bo nikt cię nie uszanuje, jak nie przemeblujesz swojej głowy.
      Pzdr.
      Ing
      • kolorowy.motylek Re: dzień dobry 24.10.14, 19:23
        Pytam bo go kocham to oczywiste. Obietnice obietnicami , moze chce je dotrzymac w końcu minął miesiac.
        Radzisz splunąc na kogoś z kim sie było kilka lat? Troche dziwna rada sad Liczyłam bardziej na interpertacje kart . Znajomi radza mi coś innego no ale oni nie znają się na kartach dlatego chciałam znać Wasze zdanie.
        Magda
      • kolorowy.motylek Re: dzień dobry 24.10.14, 19:38
        Dodam jeszcze, że miał kilka warunków do spełnienia i z pozostałych wywiązał sie spiewajaco , nie wierzyłam , że tak postapi. Losowałamarty na niego i za kazdym razem wychodził mi jako Rycerz Monet to była wg mnie solidność i dotrzymanie słowa. Teraz pokazuje mi sie jako Król Monet. Zerwanie było czymś w rodzaju mobilizacji. Ułomny nie jest , jestem zaskoczona taka radą , która karta pokazała aby na niego spunąc i dćc sobie z nim spokój? Jeśli nie chcecie pomóc to prosze napiszcie i ja to zrozumiem ale nie takie rady na odczepnego by pozbyć sie problemu to najlepiej daj sobie z nim spokój dziewczyno. Tak to wyglada .
    • rozmaryn_1 Re: dzień dobry 24.10.14, 20:08
      Jaki bedzie nastepny krok ale czyj? Twój, jego, rodziny ?
      Co to da- dla Ciebie?
      Pytania mało precyzyjne, dla mnie to nie miłość, jak jest lista warunków do spełnienia i pewno Inga poczuła podobnie, ale i tak postawiła się lojalnie po Twojej stronie radząć Ci odpuścić sobie faceta, który nie spelnia obietnic. Oczywiście nie powinno sie oceniac sytuacji bez znajomości faktów, a my ich nie znamy, więc wybacz nam nieporozumienia z tego wynikające, nikt Cię nie chciał urazic.
      jaki bedzie krok- 10 monet, ano Twoje wartości i zasady, da to tyle, że Ty pozostaniesz przy swoim, zdania nie zmienisz i sama to napisałaś i to obrazuje królowa monet. Wynik rydwan, na pewno dowiesz się, na czym stoisz, bo to karta, gdzie wszystko jest jasne, karta wiadomości, więc on odezwie się. Możliwe, że się dogadacie, ale jesli mam byc szczera, to dogadanie się w takich warunkach (nie ukrywajmy, przymusowych jakoś) budzi we mnie dreszcz i złe przeczucia na przyszłość. Ale może tylko nie zrozumiałam sytuacji.
      --
      "Nie bój się, że twoje życie się skończy- bój się, że nigdy się nie zacznie." Grace Hansen
      • kolorowy.motylek Re: dzień dobry 24.10.14, 20:23
        Dziekuje za odpowiedzi. Warunki przymusowe hmmm , a który mężczyzna wiedząc, że nie musi dąży do ślubu ? Każdy jakiego znam obecnie woli tworzyć związek bez zobowiązań ale jak długo? Kiedyś trzeba podjąć jakieś decyzje a ja go znam na tyle, że wiem ,że potrzebuje mobilizacji bo sam bedzie dużo mówił o tym ale nie zacznie nic robić. Która z Was nie dawała takich warunków ? Albo legalizujemy związek albo daj mi spokój i niech każde idzie swoja drogą? Czasy trudne ale to nie znaczy, że można ze soba chodzić latami, ja takej stabilizacji potrzebuje tym bardziej, że różnica wieku jest dość duża . Są chwile,że kobieta musi wiedzieć na czym stoi i nie są to życzenia śpiącej królewny. Nie zadałam tego pytania dla zabawy tylko dlatego, że to bardzo ważna o ile nie najważniejsza sprawa obecnie w moim życiu i chce wiedzieć na czym stoje oprócz tego co już wiem od niego samego.
        • rozmaryn_1 Re: dzień dobry 24.10.14, 20:46
          Teraz rozumiem, co masz na myśli i skąd Twoje obawy. Nie chcesz tracic czasu na związek bez przyszłości. Wygląda na to, że rada Inguszetii może byc strzałem w dziesiatkę. Myślę, że jak facet jest naprawdę odpowiedni dla Ciebie, to nie Ty bedziesz go szachowac, ale on sam bedzie mówił o ślubie, bo bedzie się bał, żeby jakis inny mu Ciebie nie porwał. Niestety taka jest prawda. Nie chodzi o to, że jest coś nie tak z Toba czy z nim, ale widocznie nie pasujecie do siebie, bo to jest niemozliwością, żeby tak było i żeby on nie pragnął tego zalegalizować. Wyobraz sobie teraz , że wychodzisz za niego i masz z nim np. dwoje dzieci i wszystko wydaje się super, aż do dnia, gdy poznajesz męzczyznę, który jest idealnie w Twoim typie. Pragniesz go, tesknisz, rozrywa Cię- z jednej strony dom, rodzina dzieci, z drugiej- miłość, której pragnęłaś całe życie. I co? No sorry, ale do małżeństwa trzeba mieć przekonanie. A jak on Ci ustąpi, a za ileś tam lat pozna kobietę, o której marzył, to co? Bedziesz go przeklinać i nienawidzić?
          "bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chcialo naraz."
          Nie warto.
          --
          "Nie bój się, że twoje życie się skończy- bój się, że nigdy się nie zacznie." Grace Hansen
          • kolorowy.motylek Re: dzień dobry 24.10.14, 21:16
            Rozmarynko - ależ ja go pragne, on twierdzi, ze umiera beze mnie. Tutaj problemem są kwestie finansowe i tego aby wreszcie zamieszkać razem. Juz wszystko było ustalone ale dostał awans w firmie latem i duzo sie zmieniło . Wczesniej nie było go stac na utrzymanie nas i ewentualne dzieci. Nie chce aby pieniadze zepsuły wszystko miedzy nami ale bez nich nie da sie byc razem. Ja tez mam szanse na zmiene pracy ale bede musiała sie zdeklarowac , że zostaje w Polsce. A później mówi się o kobietach, ze ważna jest kasa no ważna na tyle aby wiedziec co bedzie jutro i czy moge sobie pozwolić na świadome macierzyństwo. To wszystko było ustalane 10x ale też nikt nie przewidział, ze on zmieni miejsce pracy i te plany bedzie trzeba odłozyc aż się wyjaśni czy na tym nowym stanowisku bedzie w stanie sam zapewnic nam jakis byt . Ja chce tam móc pracować ale bez jego wyraźnej inicjatywy i nawet organizacji nic nie moge zrobić bo mnie tam nie ma fizycznie. Musze sie przyznac , ze gdy zdecydiwałam o rozstaniu buzowały we mnie emocje i miałam zwyczajnie wszystkiego dosyc. Mogłabym czekać dalej ale pytanie brzmi czy on w końcu sam podjąłby jakiś krok?
        • algaria Re: dzień dobry 24.10.14, 20:47
          Wiesz, Jeśli facet kocha i mu zależy na kobiecie i chce z nią być to nie pozwoli jej odejść.

          Nigdy nic się nie robi z pozycji siły, bo z niewolnika nie ma pracownika. Nigdy nie stawiałam warunków albo, albo koniec z nami - a jestem mężatką z 22 letnim stażem - po to podchodzi pod szantaż emocjonalny. To Twoja sprawa i Twoje podejście tylko nie buduje się rodziny na przymusie jednej ze stron..

          Wracając do kart : rycerz buław, 10 monet i Rydwan to wiadomość list mal powrót - da ci satysfakcje w królowej monet - tylko królowa monet w negatywie jest osoba pyszną i wyniosłą.. Czy Ty aby nie chcesz jego powrotu by pokazać innym że miałaś rację, że Twoje wygrało?
          Wydaje mi się że do Twoich dylematów wybrałaś zły rozkład, lepszy jest partnerski lub przynajmniej taki w którym również widać stronę partnera i co on o tym wszystkim myśli

          Aha i nie unoś się, bo nikt tu Ci krzywdy zrobić nie chce, a to że ktoś ma inne zdanie do Twojego - to ma do tego całkowicie prawo tak samo jak Ty masz do swojego - zwłaszcza tu na tym forum
          Pozdrawiam
          Algaria

          • kolorowy.motylek Re: dzień dobry 24.10.14, 21:01
            Dziękuje za wyjaśnenie smile
            Nie chodzi o moja wygraną czy postawienie na swoim, cierpie ale nie okazuje tego. Być może skłania mnie do refleksji fakt, że za dwa dni mam urodziny , być może wyszłam na jakąś wredote jak to skorpion. Nie, nie jestem taka .. zależy mi na nim ale pragne mieć w końcu rodzine , tym bardziej, ze jemu na tym kiedyś bardzo zależało i przesuwał termin z uwagi na nowa prace w UK a ja cierpiwie czekałam ale ile kobieta może czekać? Teraz ma lepsza sytaucje finansową jego firma sie rozwija. Ja go nie stawiam pod ściana tylko chce sobie samej dać szanse bo być może on chciałby byc wiecznym kawalerem . Bardzo podobne dylemtay maja moje koleżanki stąd wiem, ze nie jestem jedyna.
            Algario ja nie mam doswiadczenia małżenskiego, za wiele lat moze będe myślała tak jak Ty , na dzień dzisiejszy czymś musze sie kierować , szukam podpowiedzi bo rozum kłóci się z sercem
            Nie robiłam nigdy rozkładu o jakim piszesz, nie wiem czy potrafiłabym
            Pozdrawiam, Magda
            • algaria Re: dzień dobry 24.10.14, 21:28
              Potrafisz - to nic innego jak wzięcie schematu rozkładu z konkretnymi pytaniami i wyciągniecie do nich kart - jeśli chcesz poznać jego intencje to albo zrób Celtycki od drugiej strony, albo tajną kieszeń
              Celtycki :
              -Ty
              -On
              - Jego myśli względem Ciebie
              - Jego odczucia
              - to co jest między wami ale już odchodzi
              - To on zrobi najpierw
              - Jego intencje
              - Jego otoczenie
              - Jego obawy i nadzieje
              - wynik - jak będzie dalej

              A rozkład tajna kieszeń znajdziesz wszędzie w necie
              • kolorowy.motylek rozkład 24.10.14, 22:00
                - Ja cesarzowa
                - On as mieczy
                - Jego myśli względem mnie rycerz mieczy
                - Jego odczucia 2 pucharów
                - to co jest między wami ale już odchodzi 10 monet
                - To on zrobi najpierw 9 monet
                - Jego intencje król mieczy
                - Jego otoczenie paz pucharów
                - Jego obawy i nadzieje wieża
                - wynik - jak będzie dalej 2 pucharów

                Od razu napisze, że popełniłam błąd bo złożyłam karty i dopiero dojrzałam , że musze dodac na koniec karte wynik dlatego 2 pucharów wyszła 2x sad nie wiem czy to się liczy i czy tak można , nie chciałam robić rozkładu ponownie.
                Mi samej wychodzi cały czas na niego obecnie rycerz mieczy i czytałam , że może to być jakas nagła jego reakcja, kłótnia, awantura i tutaj widze w tym rozkładzie ponownie ta karta . Ciężko mi interpretować te karty . Za mało o nich wiem i jak to połączyć w całość by nabrało sensu?
                • algaria Re: rozkład 24.10.14, 22:20
                  Bo ty losowałaś każdą kartę z całej talii - jak się robi rozkład to się raz tasuje, przekłada i wyjmuje karty nie składając... ale skoro tak Ci wyszło, tak zrobiłaś to widocznie ma to jakieś znaczenie

                  Pan jest mocno wkurzony wink i teraz odcięty w asie mieczy, ale w uczuciach miły 2 kielichów to z pewnością sympatia i szacunek a dla niektórych miłość - więc odczucia pana są miłe w myślach gromi w odczuciach tuli wink
                  9 monet tonie jest karta kontaktu jako taka ale 10 monet to powrót czyli lada moment Pan się powinien odezwać - 9 monet to szczera rozmowa otwartość - dobrze bo powinniście usiąść po tej przerwie i pogadać szczerze do bólu wylać wszystko On się boi tej rozmowy powrót z Wieżą - ale to też taka rozmowa co to zawali stary układ a otworzy drogę na nowy.
                  Ja bym uważała na intencje - bo król mieczy to zimny facet trudny skryty ale i takie solidne uczciwe zamiary on stoi na straży prawa - jeśli nawet was zaboli rozmowa i to rozstanie które jest te warunki i naciski to wszystko to będzie bardzo prawe - jeśli awantura Ci zrobi to ona Ci się należy wink jeśli ty go naciskasz to też masz racje - wszystko co on zrobi wobec Ciebie będzie sprawiedliwe słuszne i uczciwe - nie mówię że miłe i serdeczne - choć Ci tego życzę smile

                  Paź pucharów to wyjście z cienia i zaprezentowanie się - może ktoś mu to nakaże kto jest mu bliski tzn blisko niego - bo ty jako Cesarzowa to jesteś najważniejsza w jego życiu ale tu też wychodzi Twój despotyzm wink paź kielichów to też dziecko.. ale chyba on nie ma dzieci? 2 pucharów to z pewnością rozmowa spotkanie serdeczności ciepło .. oby to miłość i zejście - w każdym razie on się zmieni z asa mieczy na 2 kielichów - po rozmowie po oczyszczeniu po takim katharsis z 9 monet i Wieży w królu mieczy - 2 kielichów jest tu bardzo dobra kartą i szansą na porozumienie smile
                    • kolorowy.motylek Re: dodam że 24.10.14, 22:48
                      Przyznam się , że ja też boję się tej rozmowy. Znam te odcienie jego bycia konkretnym i rzeczowym i ten logiczny chłód , nie lubie tego bo wtedy bardzo się stresuje a on robi mi wykład i poucza.
                      Zapyałam jaką przyjąć postawe podczas tej rozmowy Kochankoiwe, rycerz mieczy, kapłanka. Wydaje mi się, że nie nakręcac się i raczej słuchać.
                  • kolorowy.motylek Re: rozkład 24.10.14, 22:29
                    Dziekuje serdecznie smile
                    Taki jest , jest starszy i jak to mówi ma zawsze racje. Zawsze podczas rozmowy stara sie pouczac i zachować taki logiczny chłód ale czasami pęka ta skorupa i nie umie ukryc uczuć, sam mówi, że jest zły na siebie bo daje sie ponieść uczuciu a to go jak twierdzi gubi. Bardzo udaje twardego i powtarzał mi , że nie chciał się zakochać. Tak ma dziecko ale dziecko mieszka w Polsce nie z nim . On jest 10 lat po rozwodzie.
                    • algaria Re: rozkład 24.10.14, 22:48
                      Ale on może się zasłaniać dzieckiem lub.. dziecko może mieć na niego wpływ.. w każdym razie jakoś to dziecko (jeśli jeszcze powiesz mi że to córka - to już będę w skowronkach) tu się pokazało jako osoba z otoczenia mająca wpływ na waszą relację lub na termin rozmowy, może na spotkanie czy kontakt - jest tu rola dziecka i już wink może przyjeżdżając do dziecka będzie miał czas na spotkanie z Tobą
                      • kolorowy.motylek Re: rozkład 24.10.14, 22:55
                        Nie , ma syna. Ale teraz myśle, w jego miejscowości mieszka jego chrześniaczka młoda dziewczyna ale ona nie przepada za mną więc raczej nie bedzie go namawiać na rozmowe ze mną chyba , ze bedzie go nastawiac przeciwko mnie? I dlatego wyjdzie on tak surowo w roli krola mieczy .Czy taki wpływ tego pazia pucharów może się pokazać jako ktos mi nieżyczliwy ale z nim spokrewniony? Chrzesniaczka jest ze strony byłej żony stad też nagaywne nastawienie, miałam okazje z nią rozmawiać , znamy się. Czy paz pucharów to może być osoba z jego rodziny ale nastawiona do mnie wrogo? On tej chrześniaczce załatwił tam prace.
                        • algaria Re: rozkład 25.10.14, 11:54
                          król mieczy to nie on jako on to jego intencje .. czyli chce sprawiedliwie konkretnie i na zimno wyjaśnić to co zaszło między wami - On nie chce by emocje wzięły górę - tu chce przedstawić konkretne argumenty i swój punkt widzenia - może to Ciebie zaboleć ale będzie to prawda najszczersza
                          • kolorowy.motylek Re: rozkład 25.10.14, 12:49
                            Dziekuje, no właśnie tylko co tym razem wyjaśniać jak juz po wszystkim? Do tego po rozstaniu czy w chwili rozstania powiedziałam, ze zmieniam nr tel i dane kontaktowe i tak zrobiłam.
                            Chciał sie ze mna spotkac w wakacje , prosił abym przyjechała ale wtedy miał te "warunki do spełnienia" i powiedziałam, ze nie bo wyladujemy w łozku i na tym sie zakonczy . To po prostu za długo trwa. Powiedział mi , ze kupił pierscionek i chce sie oswiadczyc ale musze przyjechac i chciałby abysmy spedzili razem jakis miły urlop . Bałam się bo to naprawde trwa ponad 3 lata. Widywalismy sie co miesiąc z uwagi na jego prace tam . Jest wolny moze sobie układac zycie czemu chce coś wyjasniac??? Miał swoj czas , to nie jest tak ze ja wymuszam nie chce czekac w nieskonczoność, powinien wiedziec czy chce byc ze mna czy nie. To stawianie pod sciana przeciez mnie samą boli tak samo bo stawiąjc warunki licze sie z tym, ze moze je olać i zaboli mnie sama ale lepiej to niz wiara w bajke?

                            Czy jest jakiś rozkład , który moze mi pomóc aby odkryc jego intencje , w jakim kierunku i poc co chce sie spotkac i co chce mi wyjaśniać ?
                            • kolorowy.motylek Re: rozkład 25.10.14, 14:28
                              Wiem , ze nie sprawdził sie ale i on wie co zrobił zle był wtedy młody miał 20lat teraz 40. Sam mówi, ze skopał zycie komus i tego żałuje ale nie da sie tego naprawić, może jedynie dbac i utrzymywac dobre relacje z dzieckiem i tak robi. Jego dziecko ma juz 20lat.
                            • algaria Re: rozkład 26.10.14, 12:26
                              kolorowy.motylek napisała:

                              > Algario raz jeszcze bardzo Tobie dziękuje za poświęcony czas, nie musiałaś a je
                              > dnak pomogłas smile
                              > http://moje-jesienne-roze.blog.onet.pl/wp-content/blogs.dir/560137/files/b
> log_lg_3449540_3994899_tr_121.gif

                              Oj przestań - jedno dziękuję wystarczy - miałam czas i siły to pomogłam - lubię pomagać zwłaszcza zbłąkanym duszyczkom tongue_out
                              • kolorowy.motylek Re: rozkład 26.10.14, 13:19
                                smile
                                Czy nie masz nic przeciwko mojej tutaj obecnosci, chcialabym czasami móc cos napisac na temat kart , czy brac udzał w zagadkach bo widze, ze macie takie?

                                Pozdrawiam i miłej niedzieli życze wszystkim smile
                                M
                                • algaria Re: rozkład 26.10.14, 15:23
                                  Oczywiście że nie mam nic przeciw - zapraszamy serdecznie
                                  Fakt znajomość nasza (Twoja z forum) zaczęła się burzliwie, ale współpraca może wyjść z tego owocna np niezłe grona - niekoniecznie gniewu. wink
                      • kolorowy.motylek Re: rozkład 24.10.14, 23:11
                        A moze chodzi o to, że ta chrzesniaczka nie wierzy w nasze rozstanie i on celowo zadzwoni by przed nia odegrac teatrzyk i jej pokazać swój chłód wobec mnie . Chrzesniaczka mnie nie toleruje i o wszystkich naszych planach donosiła byłej żonie, o każdym moim przyjeżdzie, była bardzo niezadowolona z tego powodu i to okazywała. Może 2 pucharów to chęc naprawienia ich reacji w rodzinie i pokaz, że ja jestem juz przeszłością? No ale w sumie po co miałby to udowadanić, przecież ona widzi, że ja nie przyjechałam i mnie tam nie ma. Cała rodzina ma jemu za złe , ze chciał zakładac rodzine drugą i że jak to nazwali zarabia i wydaje na jakąś kobiete, tylko jego rodzice byli na tak. Syn jest za mamą no ale ja się nie dziwie bo w końcu z mamą mieszka. Do pazia pucharów pasuje jego siostra , która tez była na tak czyli stała po naszej stronie ale to jakos mało prawdopodobne dla mnie. Chyba , ze wysłałby ją do mnie. Ona mieszka niedaleko mnie w Polsce i ich reacje brat - siostra bardzo sie poprawiły. Teraz mam o czym myslec sad
                        • szaman.ka Re: rozkład 25.10.14, 22:47
                          Myślę Moja Droga, że za dużo kombinujesz.Te pierwsze karty, które wyciągnęłaś według mnie wcale nie są złe.
                          Owszem, Iv pucharów to karta ,która wskazuje na jego obrażenie się. Rycerz buław natomiast może oznaczać aktywne poszukiwanie rozwiązań-(próbował wręczyć Ci pierścionek ,czyli formalnie się zaręczyć z Tobą) X Monet może oznaczać stabilizację rodzinną,pomyślną realizację planów a, Królowa Monet oznacza zazwyczaj konkretne wydarzenia- w położeniu prostym radosne i wesołe.W odpowiedzi na Twoje pytanie może to być wesele. I na koniec Rydwan- koniec pewnego etapu w życiu i rozpoczęcie nowego.Wyjazd !!!.

                          Dla sprawdzenia zrobiłam krótki rozkład : "Zmierz temperaturę" -
                          1.Minione wpływy- V Mieczy,którą chyba trzeba interpretować jako Twoją przegraną.
                          2.Obecne wpływy-O.VII Mieczy - być może pokazuje to,że zwracacie się do innych o radę,pomoc.
                          3.Wpływy najbliższej przyszłości- Zakochani-chyba nie trzeba komentować.
                          4.Co w umyśle- II Denarów- chyba chodzi o Wasze rozważania -"Za i przeciw",rozważanie dwóch możliwości.
                          5.Przeszkoda- IX Mieczy-negatywne myślenie,poczucie winy,strach

                          6.Pomocny wpływ- Śmierć- transformacja osobowości- śmierć starych nawyków,negatywnego myślenia,złych nawyków.Te stare wzorce muszą umrzeć,by zrobić miejsce dla korzystniejszych dla Was.
                          7.Ewentualny wynik- VI Buław- Jest to karta zwycięstwa.Sukces przekraczający najśmielsze oczekiwania.
                          --
                          'Jeśli nie jesteś gotowy zmienić swojego życia,nie można ci pomóc".
                          Hipokrates(460-377 p.n.e.)
                          • kolorowy.motylek Re: rozkład 26.10.14, 00:04
                            Bardzo Ci dziekuje szamanko za tak dobre wieści, jestem zaskoczona.
                            Coz oczywiscie bede miała oczy szeroko otwarte i obserwowała co on robi.
                            5mieczy i 7 mieczy zarzuciałam jemu , ze mnie oszukuje , poróbował różnych sztuczek abym przyjechała, łacznie z chorobami oraz nadciagajacymi wojnami na Ukrainie (mam w obawie szybko sie pakowac i przyjezdzac bo on wie z pewnego zródla ze bedzie wojna) . Jego pomysły na zwabienie mnie tam były chwilami przerazajace. Oczywiscie wyszło, ze nie umiera a wojny jako takiej nie ma . On jest w stanie udac smiertelnie chorego abym natychmiast przyjechała ale aby nie wyszło ze on tego pragnie czy prosi - duma krola mieczy. Tego sie obawiam to jest 9mieczy, ma tu swoj wkład po co straszy wojnami i chorobami czy umieraniem, Król Mieczy raczej sie nie odkryje z uczciami , predzej cos wymysli. I to moze byc cos co mnie zwali z nóg i przerazi 9mieczy ... osiagnie tym swoj cel (6buław). Takiego obrotu akcji sie spdziewam od jakiegos czasu. Taki chwyt ponizej pasa .
                            Jak moge sie odwdzieczyć za rozkład?
                            Pozdrawiam
                            Magda

                            http://e-kartki.net.pl/kartki/75/5/d/5483.png
                • kolorowy.motylek Re: rozkład 24.10.14, 22:21
                  Czytam o tych kartach i próbuje coś poukładać, as mieczy jako on, myśli rycerz mieczy intencje król mieczy to tak wyglada jakby chciał mi coś wygarnąć, wykrzyczeć na pewno chodzi o kontakt i wiadmości ale czy to może być rozmowa tego nie jestem pewna król mieczy raczej mówi niz słucha , czuje że jest bardzo wkurzony.
                  Zakonczenie jednak łagodne w 2 pucharów ni z gruszki ni z pietruszki . Obawy wieża boi sie ruiny a jeśli nadzieje to na odbudwe, czy wieża moze pokazac budyek jako dom miejsce zamieszkania czy to raczej emocje ?
                  • szaman.ka Re: rozkład 25.10.14, 23:02
                    As Mieczy może mówić o tym,że Twój partner ; bez iluzji, jasno ocenia sprawy,widzi je we właściwym świetle.Może mówić o tym,że dąży do wyjaśnienia stosunków z Tobą lub o przezwyciężeniu wątpliwości.As Mieczy w położeniu prostym mówi też o rozwiązaniu problemu.
                    Natomiast Rycerz Mieczy może wskazywać w tym wypadku,że stara się pokazać ile jest wart.Pracuje w nowym otoczeniu ,jest u progu kariery i chce się wykazać.
                    Król Mieczy -można interpretować,że Twój partner posługuje się intelektem,logiką,rozsądkiem.Posiada umiejętność obiektywnej oceny sytuacji.
                    --
                    'Jeśli nie jesteś gotowy zmienić swojego życia,nie można ci pomóc".
                    Hipokrates(460-377 p.n.e.)
                • inguszetia_2006 Re: rozkład 25.10.14, 11:19
                  kolorowy.motylek napisała: Jego obawy i nadzieje wieża
                  > - wynik - jak będzie dalej 2 pucharów
                  Witam
                  Boi się radykalnych zmian życiowych. Wieża - trzeba coś przemeblować, zmienić styl życia, rozbić dotychczasowe struktury. Na małżeństwo z nim raczej nie licz w najbliższej przyszłości.
                  Tym bardziej, że jego karta to As mieczy. Ten człowiek jest inteligentny, wie, czego chce, nie waha się specjalnie. Będziecie się tak bujać długie lata. 2 pucharów nie jest kartą małżeństwa, tylko raczej konkubinatu, romansu. Małżeństwo w kartach wychodzi inaczej. 2 pucharów jest też kartą spotkania. Po prostu. Zapewne spotkacie się niebawem. Rycerz mieczy i król mieczy ... manipulant z niego wychodzi i pan kontroler. Na żywioł nie pójdzie, na pewno. 9 denarów? Pan myśli przede wszystkim o sobie i swojej wygodzie. I będzie robił wszystko, by jemu było dobrze i wygodnie. Bez względu na to, co zrobi, zrobi to tak, by to się jemu opłacało.
                  Pzdr.
                  Ing
                  • kolorowy.motylek Re: rozkład 25.10.14, 13:00
                    Zgadzam sie, ze jest inteligentny wiec widzisz jak tu splunąc skoro on nie ułomny jednak.
                    Jego kombinacje moga dotyczyc samego kontaktu gdyz on nie ma mojego nowego nr tel, po tym zerwaniu zmieniłam nr tel i dane kontaktowe mail itp. On o tym wie bo zapowiedziałam w chwili rozstania. Jak już napisałam Algarii moze sobie układaćżycie z kims tam , to nie musze byc ja , bede cierpiec i bedzie mi przykro bo kocham go. Ja nie zrobie zadnego kroku w jego kierunku, po co więc chciałby sie spotykac ? Dla samego sexu nie warto , tam jest mnóstwo Polek i ma je na wycianiecie reki bez starania i wysiłku ,po co ma sobie komplikowac zycie? Moze randkowac i spotykac się - to samo jemu powiedziałam, że ma sobie układac zycie a i ja bede chciała tu na miejscu . Nikomu niczego nie zabieram, nie kradne męża bo jak sie poznalismy był po rozwidzie 7lat. Nie chce juz randek i spotkan co miesiac bo mi to nie wystarcza, chce miec jak inni codziennosc szara moze i nudna ale jednak razem. Co jemu da manipulacja i jakies kombinacje , łatwiej dla niego poznac nową niz starac sie cos odbudowac , jesli jest inteligentny to wie o tym, po co komplikuje sobie zycie jesli lubi i ma byc wygodnie? Wygodnie to moze miec randki z róznymi kobietami bez zobowiazan a ja tych zobowiazan oczekuje w tym problem.
                    • inguszetia_2006 Re: rozkład 25.10.14, 13:42
                      Witam
                      Po pierwsze - to się mówi dziękuje, że ktoś się pochylił nad twoim rozkładem. Po drugie - tak, jednak masochistka jesteś. Miałam nosa. A co do rozkładu... sama sobie wyciągnęłaś karty takie a nie inne, a potem się dziwujesz, że znaczą to, co znaczą?;-P Zabawne. To może wyciągnij takie karty, żeby wszystko się kupy trzymało, co?wink Z mojej strony - koniec, bo nie mam w zwyczaju kopać się z koniem.
                      Pzdr.
                      Ing
                      • kolorowy.motylek Re: rozkład 25.10.14, 14:08
                        Inguszeto ależ ja Cie nie zmuszam, nie nalegałam abyś mi pomagała, naprawde nie musisz. Zabrałas głos sama z własnej woli. Cóż karty takie wyszły a nie inne. Dla Ciebie jak cos jest trudne to lepiej zakonczyc i dac sobie spokój? Po za tym Ty twierdzisz tak a Algaria widzi to inaczej . Ja wiem, że tak najłatwiej dla kgos obcego ale ciekawe czy sama tak potrafiłabys , uciąc i udawac , ze cos Cie nie interesuje i jak to radziłas splunąc. Czy masochstka nie, nikt mnie nie byił, nie ublizał ... coż nie spełnich moich marzeń i oby tylko takie były grzechy przeciwko miłosci. Jedno można odczuc , ze uważasz, ze powinno sie Tobie wielce dziękowac, za co? Za to, ze mi napisałas od niechcenia i na odczepnego "splun na niego" , nie znasz ani mnie ani jego ale lekko było napisac spluń. Wiesz to tak jest, ze jak ktos obcy nam sie zwierza to najłatwiej napisac jemu "daj sobie spokoj" a bardziej chodzi o spokój osoby, która miałby wysłuchiwac. Nie zmuszam Cię do niczego, nie nalegam, nie wywołuje do odpowiedzi.
                        Dziekuje Tobie po stokroć !!! Czy to zmieni coś? Chce walczyć o miłość bo jest dla mnie najważniejsza , być może masz inne zdanie , inne priorytety ale to nie znaczy , ze musisz kogos swoim zdaniem dołowac. Nie chcesz pomóc to prosze nie pomagaj ale tez nie lekcewaz czyjegos problemu tylko dlatego, ze nie jest Tobie samej bliski. Takie problemy ma wiele osób i nie mal kazdy ma jakies zawirowania w swoim związku. Czy błedem jest pojscie do wróżki i pytanie o to? Tak odpisałas , że po co wróżyc, po co pytam o niego? A po co są karty , po co takie fora? Nigdy nie zadałas kartom pytania co ktos czuje wobec Ciebie? Może nie miałas takich problemów tylko pogratulowac i podziwiac. Nie wiem jaka jest Twoja sytaucja osobista i uczcuiowa, być moze tworzysz szczesliwy zwiazek i dlatego nie rozumiesz a moze jestes sama i uwazasz, ze nie warto kochac?
                        Przepraszam jeśli kogos uraziłam , nie oczekuje i nie wymagam poświęcania mi czasu, nie naciskam nikgo osobiscie tylko zwyczajnie prosze o pomoc .
                        I dziekuje raz jeszcze wszytskim którzy zabrali glos w moim watku tak bardzo dla mnie jednak ważnym.
                        • szaman.ka Re: rozkład 25.10.14, 23:11
                          Przepraszam Moja Droga,ale sama sobie przeczysz i zachowujesz się w sposób ,który raczej doprowadzi Cię do klęski , niż do osiągnięcia tego na czym Ci zależy.
                          Tutaj piszesz na czym Ci zależy,a zachowujesz się tak jakby Ci kompletnie na czym innym zależało. Weź i przeczytaj swój post wyżej w tym wątku- gdzie mu każesz układać sobie życie z kim innym,zmieniasz numery telefonów,a co on; ma przyjechać z tej Anglii na białym koniu i Cię odszukać i porwać?
                          --
                          'Jeśli nie jesteś gotowy zmienić swojego życia,nie można ci pomóc".
                          Hipokrates(460-377 p.n.e.)
                          • kolorowy.motylek Re: rozkład 26.10.14, 00:20
                            Kochana nie mogłam inaczej uwierz, on próbował róznych sztuczek abym przyjechała. To jest mezczyzna, ktory nie czesto mówi kocham. Powiedział i przyznał, ze mnie kocha i jestem dla niego wazna ale jednoczesnie powiedział, ze zle zrobił bo "baby sa nie warte aby im to mowic" . Słyszałam tez jak mówił koledze , ze ona mnie kocha wiec przyjedzie kiedy bede chciał na co natychmiast zareagowałam. Musiałam zaregowac. . Po za tym powidziałam jemu wczesniej ze nie mozna i nie chce tego odwlekac w nieskonczonosc a jak tak bedzie robił to rozstaniemy sie a on do mnie "przeciez wiesz ze to nie koniec i i tak bedziesz moja zona jestem o tym przekonany". Musiałam tak zrobic jak obiecałam inaczej takie zachwania stałyby sie nawykiem. Owszem obracał to w zart i tłumaczył jako zart ale co powiedział to powiedział. Gdybym pozwalała na to przestałby mnie w koncu szanowac. To nie jest mezczyzna, ktoremu kobieta moze wyznac miłosc jest za sprytny i wykorzystałby to w mig - krol mieczy . Wiem cos juz o tym.
                            • szaman.ka Re: rozkład 26.10.14, 18:41
                              Myślę Moja Droga, że mylisz pewne sprawy. Napisałaś,że powodem Waszego rozstania było to, że Tobie zależy na sformalizowaniu Waszego związku,a on się do tego nie palił i dlatego postawiłaś mu ultimatum.
                              Z dalszych Twoich postów wynika,że czułaś,że Tobą manipuluje i lekceważy Twoje uczucia. Czyli ;jakby głównym powodem Twojego zachowania było to,że czułaś się lekceważona przez niego.
                              Ślub niestety nie jest lekarstwem na takie zachowanie,wręcz przeciwnie. Wiele par,po zawarciu małżeństwa zaczyna mniej się starać,mniej zabiegać nawzajem o siebie.Jeśli partner lekceważył Twoje uczucia w wolnym związku,to ślub tego nie uzdrowi.
                              Nie chcesz mu też okazać,że Ci na nim zależy,bo się obawiasz,że wtedy już kompletnie nie będzie się z Tobą liczył. To jak sobie wyobrażasz Wasze małżeństwo ?

                              Ja myślę,że należy i trzeba mówić o swoich uczuciach i to o wszystkich uczuciach i emocjach - nie tylko tych pozytywnych, również o tych określanych jako negatywne jak : złość,rozczarowanie, gniew,smutek wściekłość, lęk, itp.
                              Bez tego nie ma prawidłowej komunikacji między partnerami i co za tym idzie- prawdziwego, dobrego związku. Większość małżeństw i związków rozpada się z tego powodu, że ludzie nie potrafią się komunikować z sobą.
                              W tej sytuacji ,jaka powstała między Wami, moim zdaniem, należałoby napisać mu o Twoich uczuciach do niego>napisać mu, że go kochasz,ale że rani Cię jego lekceważenie Twoich uczuć i dlatego tak postąpiłaś.
                              Myślę ponadto, że przydatny byłby dla Ciebie kurs asertywności,abyś opanowała sztukę wyrażania swoich potrzeb i oczekiwań bez oskarżania i obwiniania drugiej osoby oraz sztukę odmawiania -wtedy,gdy nie masz ochoty spełniać czyichś próśb.

                              --
                              'Jeśli nie jesteś gotowy zmienić swojego życia,nie można ci pomóc".
                              Hipokrates(460-377 p.n.e.)
                              • szaman.ka Re: rozkład 26.10.14, 18:45
                                Jeden znakomity tarocista powiedział kiedyś, że dobry związek jest wtedy, gdy partnerzy razem się śmieją, razem jedzą i potrafią sobie mówić o swoich lękach.
                                --
                                'Jeśli nie jesteś gotowy zmienić swojego życia,nie można ci pomóc".
                                Hipokrates(460-377 p.n.e.)
                                • kolorowy.motylek Re: rozkład 26.10.14, 19:20
                                  Dopisze, wiesz jak wygladało jego małzenstwo? Jak cos jemu nie pasowało to wsiadał w auto i wyjezdzał z domu lub wychodził by zone ustwic w odpowiednim miejscu. Tam nie było rozmowy. Zona nie mogła bo było dziecko. To były takie akcje. Ja usłyszłam takie słowa gdy zrobiłam o cos awanture, ze on nigdy z była zona sie nie pokłócił. Myslał, ze mnie tym zawstydzi. A ja na to, ze bardzo zle moze gdby sobie cos od czasu wygranełi nie byłoby rozstania bo nie kłocili sie a jednak sie rozstali? I tak jak pisałas nie rozmawiali ze soba tylko było wymuszanie na sobie wzajemnie wszystkiego. On nawet nie pamieta o co im poszło. Teraz rozumie, ze nie tedy droga, ze nie mozna z kims byc nie rozmawiajac i nie liczac sie z druga osoba. Próbował ze mna takich sztuczek, na poczatku nie wiedzac dałam sie na to nabrać .
                                • szaman.ka Re: rozkład 26.10.14, 19:34
                                  Zrobisz jak uznasz,ale ja uważam,że jeśli chcesz coś zmienić i ratować ten związek to powinnaś nawiązać kontakt z nim. Postawiłam Wam karty na Waszą relację, jak to wygląda aktualnie i nie wygląda dobrze.
                                  1- karta mówiąca o ogólnej atmosferze w związku- II buław- w sferze uczuć pustka,obojetność i chłód.
                                  2. Wasza zewnętrzna postawa wobec siebie- TY- VI Mieczy- brak kontaktu z partnerem,ukrywanie uczuć. ON- V Mieczy- narastający konflikt,złość,wzajemna wrogość,trudność porozumienia się z partnerką,kłótnie
                                  3.Wymagania wobec siebie i Wasze zachowanie- Ty-Król Mieczy-chęć dominowania w związku ,wyrachowanie ,chłód, ON- X Buław-on czuje,że zrzuciłaś całą odpowiedzialność za Wasz związek na niego i go obarczasz winą.
                                  4.Karty mówiące o Waszych uczuciach wobec siebie- TY-O.X Mieczy, ON- Wisielec- są to najważniejsze karty w rozkładzie. O.X Mieczy wskazuje,że najgorsze masz już za sobą.Mówi o rozwiązaniu problemów oraz o tym, że nabyte doświadczenia będą dla Ciebie pomocne w dalszym życiu.
                                  On- Wisielec-uwięzienie w sytuacji niejasnej i mętnej.Karta oznacza narastające uczucie przygnębienia i wzajemnej obcości.
                                  5.Okoliczności zewnętrzne wobec których przyjmujecie określoną postawę- TY -Paź Mieczy- ON- Królowa Buław.Prawdopodobnie jest gdzieś w jego otoczeniu jakaś kobieta,która może się starać zwrócić na siebie jego uwagę.
                                  6.Przyszłość związku- TY Śmierć, ON- Diabeł.
                                  --
                                  'Jeśli nie jesteś gotowy zmienić swojego życia,nie można ci pomóc".
                                  Hipokrates(460-377 p.n.e.)
                                  • kolorowy.motylek Re: rozkład 26.10.14, 20:32
                                    dziekuje Słońcekiss
                                    Nie zrobie ruchu sad nie moge , oboje cierpimy ale to silny facet i ja odzywajac sie pierwsza nie mam co zaproponowac a on podchwyci temat abym przyjechała. Nie ma juz urlopu az do konca roku dlatego wyszła Królowa Buław to ja musiałaym jechac po za tym ja poprzednio wyszłam raz jako cesarzowa raz jako królowa buław . Poprzednie rozkłady pokazały jego inicjatywe , jak taka nastapi to okaze podczas rozmowy uczucia. To cwana bestia , jemu wystarczy ton moje głosu, moje zająkniecie i juz mnie ma ! Dlatego zawsze gdy tylko chciał cos negocjowac dzwonił lub bezposrednio rozmawiał bo wyczuwał mnie czy da sie mnie urobic . Cierpi i ja tez ale nie moge popełniac tego samego błedu co jego żona. On zawinił , jego był błąd ale ona to naprawiała i wyciągała reke. Później on juz tylko i wyłacznie popełniał błedy i nie musiał sie starać,nie przepraszał bo nie musiał . Ja tak nie chce. To sa te złe nawyki, zawsze miał wybaczone i kazdy go głaskał - to wyszło w poprzednich rozkładach te nawyki, musi to zmienic i nauczyc sie rozmawiac i liczyc z moim zdaniem jak i osoba . Innego odelu zwiazku nie chce , musi to zmienic albo nici z tego. Nie bede hodowac narcyza "na własnej piersi" bo sobie sama zaszkodze.
                                    • szaman.ka Re: rozkład 26.10.14, 20:45
                                      Nie,to nie Ty, ta Królowa Buław w tym rozkładzie.
                                      To jest inna inna kobieta w jego otoczeniu,ale widzę,że sama wszytko wiesz i nie jesteś gotowa przyjąć żadnej sugestii,więc dalsza moja pomoc jest niepotrzebna. Pozdrawiam i życzę szczęścia.
                                      'Jeśli nie jesteś gotowy zmienić swojego życia,nie można ci pomóc".
                                      Hipokrates(460-377 p.n.e.)
                                      • kolorowy.motylek Re: rozkład 26.10.14, 21:04
                                        Kochana , nie ze wiem ale musze tez brac poprzednie rozkłady jakie mi zinterpretowały tutaj wrózki. Nie moze tak byc ze bede sie miotac. Nie wiem ale musze i chce posłuchac tego co juz zostało napisane. Tam wysza jego inicjatywa u niego chec nawiazania kontaktu. Nic nie wskóram z nim wyciagajac reke bo on to wykorzysta przeciwko mnie , bedzie za łatwo i bede z nim w kólko przerabiac to samo. Musze wiec brac pod uwage tez to co mi sama tez napisałas wczesniej , ze cos ruszy z miesjca i widzisz zdecydowanie jego ruch . Tak mi pisałas w tym wątku. Przemyslałam te rozkłady i wyszłam jako cesarzowa a ona czeka na ten kontakt. Sama zoabcz poprzednio mi napisałas ze on zadziała.
                                        Jesli bedzie miał kogos to znaczy ze jemu nie zalezy na mnie, proste wiec po co mi taki zwiazek , w ktorym tylko on bedzie ustalał warunki kiedy i jak jemu wygodnie bo tak by było. Jak pojawi sie jakas dama godna jego serca to pogodze sie z tym , wczesniej czy pozniej odpusciłby i gorzej gdybym podzieliła losy zony , bo zostałabym z dzieckiem , wole teraz to zniesc ale ma byc po partnersku. Moj zwiazek z nim czy z kims innym musi byc partnerski nie wyobrazam sobie inaczej.
                                        Licze sie tez z Twoim zdaniem i to bardzo sie licze ale sama mi wczoraj pisałas cudowne wiesci, ze on znajdzie sposob i zadziała, wiec jak?
                                        • szaman.ka Re: rozkład 26.10.14, 22:08
                                          W kartach nie jest zwykle tak,że coś jest określone i dane raz na zawsze,bezwarunkowo. W tym rozkładzie wczorajszym,sprawdzającym , jako pomocny wpływ wyszła konieczność transformacji- Śmierć. Nie wiem dlaczego zakładasz,że ten warunek dotyczy tylko jego,a nie Was oboje? Uważasz,że Ty jesteś doskonała i Twoje zachowanie też, a to On powinien się tylko zmienić- tak jak Ty sobie życzysz? Jako przeszkoda była tam karta,która mówiła o Twoim lęku.Jak na razie, wszystko co piszesz świadczy o Twoim lęku i jest nim podyktowane.
                                          Nie da się drugiej osoby zmienić.Zmienić możemy się tylko my sami.
                                          Moja rada jest taka,byś postarała się zamiast tłumaczyć każdy rozkład, czy odbijać uwagi innych,tłumacząc swoje zachowanie- przyjąć je, zastanowić nad nimi i ich nie komentować.To nie oznacza, że musisz ze wszystkim się zgadzać.
                                          Raczej zadać sobie pytanie; dlaczego ta osoba tak myśli?, dlaczego ona tak uważa? Co ja takiego powiedziałam,(napisałam,)że ona tak to odebrała? Odniesiesz wtedy większą korzyść z każdej dyskusji, czy też chociażby z tych rozkładów i porad.


                                          --
                                          'Jeśli nie jesteś gotowy zmienić swojego życia,nie można ci pomóc".
                                          Hipokrates(460-377 p.n.e.)
                                          • kolorowy.motylek Re: rozkład 26.10.14, 22:26
                                            Kochana Szamanko ja wiem tylko tez znam jego i siebie. i bije sie z myslami bo wiem jakie były poczatk nasze , zaczał mnie szanowac dopiero po jakims czasie i traktowac powaznie ale ja to sobie wypracowałam. Bije sie z myslami bo z jednej strony wulkan ucuc we mnie ale wiem ze on tego nie lubi. Nie lubi byc przez kobiete zagłaskany. Lubi pyskate złosnice i jak mi powiedział za to mnie kocha , ze nie rycze i nie rozpaczam tylko daje kopa do działania. Boje sie ze moje jakiekolwiek wyznanie go zniecheci a naprawde widziałam jak moja pozycja rosnie , robił dla mnie rzeczy o jakich wczesniejsze jego parterki nawet nie marzyły. On wie , ze ja go kocham .
                                            • kolorowy.motylek moje pytanie 26.10.14, 23:01
                                              zapytałam juz sama jak on sie zachowa gdybym wyznała czy napisała ze go kocham
                                              as mieczy, królowa buław, król buław
                                              As mieczy to dla mnie wiadomość, królowa buław przejawia inicjatywe ale tutaj i tak wszystko zalezy od króla to on decyduje. Wydje mi sie, ze Król Buław jest bardzo podobny do Cesarza decyzje należa do niego i to on zdecyduje kiedy i co . Gdyby pokazał sie w królu lub rycerzu pucharów to by sie rozczulił wyznaniem a tu on chce decydowac i on chce podjac decyzje o działaniu i to mi sie zgadza z jego chakaterem. Krol Buław on planuje, działa i wyknuje dryguje wszystkim, inicjatywa jest po jego stronie. Po za tym mam tez mysli, ze on moze cos planowac, moze cos organizuje i chce mnie zaskoczyc a ja jemu szyki popsuje.
                                          • kolorowy.motylek Re: rozkład 27.10.14, 12:15
                                            Szamnako ja chce tez abys Ty mnie zrozumiała bo chyba nie zrozumiałas moich intencji. Mnie nie chdzi o to by tu na forum zrobic show i zainteresowac kogos swoim problemem, nie chodzi o zamieszanie czy skupianie uwagi na sobie. Otrzymałam odp i to kilka i jestem zadowolona . Nie chce wariowac i sobie wkrecac cos w głowe i co raz bardziej sie bac bo byc moze on tam kogs spotka. Trudno! Ja tez moge kogos spotkac i tez powinen miec to na uwadze.
                                            Mi nie chodzi o polowanie na faceta, nie chce złapac faceta . Chce miec udany zwiazek. Nie zalezy mi teraz na slubie . To ma byc w odpowiedniej kolejnosci. Ja nawet tego slubu na tym etapie nie chce. W kartach wyszło dosc optymistycznie i to jest juz dla mnie bardzo duzo. Chodzi o jego inicjatywe i rozmowe to wszystko. Do slubu to droga daleka i ja nie podejme takiej decyzji nawet gdyby on chciał . Teraz co najwzyej moze mi wreczyc pierscionek a jak zamieszkamy razem tam to po jakims czasie to ocenie . Jakim jest partnerem na co dizen, jak sie dogadujemy, oboje powinnismy to ocenic nie tylko ja . Nie chce na siłe niczego i nie dam sie w to wciagnąc. Moge byc narzeczona kilka lat ale ma to miec wartosc. Co mi po męzu jesli miałby rozgladac sie na boki lub ustawiac mnie w domu po kątach a ja myslałabym jak tu sie szybko spakowac i uciec.
                                            Nie jestem kobieta , która robi łapanke na męza z jego charakterem tym bardziej to ryzyko. Zalezy mi na tym etpie na wspolnym zamieszkaniu i ocenie czy z tego moze cos wyjsc , na slub za wczesnie . Nie zdecydowałabym sie na to dzisiaj nie ma mowy.
                                            Nie bede sie trzęsła o faceta bo moze miec tam kogos. To by znaczyło, ze wczesniej czy pozniej zrobiłby to samo i po co mi to? Odezwie sie to znaczy ze jestem wazna , wyjasni cos ustalimy . Na tym mi zalezy. Byc moze on chce byc wolny i nie bede jemu tej wolnosci zabierac bo to sie obróci przeciwko mnie.
                                            Nie załuje rozstania , cos zmienic sie musi albo sie nic nie zmeni i kazde pojdzie w swoja strone, bez uczuc nic sie nie zbuduje a ja go usidlac nie zamierzam bo moglabym bardzo pozniej tego załowac.
                                            Docenaim Twoje tutaj zaangazowanie i doceniam wszystkie rady wróżek ,otrzymałam pomoc nie podejme decyzji , w ktorej byłaby moja desperacja bo wtedy bedzie od poczatku ten sam schemat spotkania - randki tak długo az sama znowu nie powiem stop. Jak mozna to kazdy facet bedzie z tego zadowolony i skorzysta. 3 lata to wystarczajaco czasu . Jestem młoda mam czas ale chce miec zwiazek partnerski nie niewolniczy. Dlatego mysle, ze nie ja mam sie zmieniac, jestem szczera w tym co robie, byłam wylewna, manipulował mna i próbowal zagrywek jak z żoną , tych samych gierek a ja tak nie chce bo i tak nie wyszedłby z tego zwiazek tylko jakas nerwówka i szarpanina.
                                            Chce abys zrozumiała moje intencje , ja nie namawiam do odpisywania mi, nie chodzi o wałkowanie czy kolejne rozkłady ja juz wiem po tym celtyckim ze rozmowa bedzie i na dzien dzisiejszy to mi wystarczy. Miecze to karty kontaktu i komunikacji i ten kontakt byl po jego stronie. Jak sie odezwie to bede decydowac , byc moze beda to tylko jakies zale czy pretensje i nie chodzi o żaden ciag dalszy związku, musze i to brac pod uwage.

                                            Dziękuje raz jeszcze za wszystko kiss
                                            pozdrawiam
                                            Magda
                                            • szaman.ka Re: rozkład 27.10.14, 19:16
                                              Nie,ja nie myślę, że chcesz tutaj robić show i skupiać na sobie zainteresowanie.
                                              Myślę natomiast, że nie jesteś aktualnie gotowa na przyjęcie różnego od swojego punktu widzenia i dlatego ja nie jestem w stanie Ci pomóc.
                                              --
                                              'Jeśli nie jesteś gotowy zmienić swojego życia,nie można ci pomóc".
                                              Hipokrates(460-377 p.n.e.)
                                              • kolorowy.motylek Re: rozkład 27.10.14, 20:01
                                                Szmanko ale Ty już to zrobiłaś smile Ja i tak na podstawie kart wiem co robić i o to mi chodziło po za tym coś sią dzisiaj wydarzyło opisze to w osobnym wątku , cos co bardzo pasuje do tych kart z celtyckiego i chyba Twoich też.

                                                Zrobiłas mi rozklad i był pozytywny, napisałaś mi ,że zakończenie jest bardzo dobre. Moj rozklad "droga" uznałaś też za poztywny.
                                                Logicznie - on ma zadziałać i jest tam jego inicjatywa ale robisz kolejny rozkład, w którym dostrzegasz zagrożenie to co mam myslec? Że ma być dobrze i on sie postara ale jednak nie ? To są dwie a nawet trzy sprzeczne informacje. Napisałaś mi dużo pozytywnych rzeczy a we wróżbie "temperatura" juz chyba 4 z kolei coś nagle innego , jak mam to rozumiec ? To sie wyklucza wzajemnie. Wierząc w zagrozenie 4 wróżby "temperatura" skreslam wszystkie poprzednie w tym też interpetacje Algarii i Twoją własna? Mozesz mi napisac w czym rzecz? Tamte się nie sprawdza ale ta zła sprawdzi sie tak?
                                                Ja wiem , że jeśli ja sie odezwe to bedziemy od poczatku przerabiac taki schemat, poczatek -randki- moje frustracja-zerwanie -cisza i znowu-pogodzenie-poczatek-randki-moja frustracja-zerwanie itd. To jest ten schemat, wygodny dla takiego faceta i na takie randki zgodzi sie kazdy zdrowy na umyśle meżczyzna. Nie musi wcale sie wysilać w takim "wakacyjnym zwiazku", tylko czerpac korzysci jak długo się da . Tak ma byc? On miał w tym rozkładzie Diabła czyli manipulacja do kwadratu. Ja tak nie chce i nie bede powielać tego schematu wole to zakonczyć a konkurentki nie boje sie bo musiałabym codziennie umierac ze starchu bedac żoną to prosta doga do wariatkowa.
                                                Magda
                                    • caro-caro Re: rozkład od Szamanki 27.10.14, 09:17
                                      Ja to jednak nie lubię pisać, bo wypisuję głupoty.
                                      Chodziło mi o karty, które karty na pewno mówią o trzeciej osobie w związku w tym rozkładzie (i to nie w tym dla Motylka tylko takim hipotetycznym). O matko! mam nadzieję, że teraz już wiadomo o co mi chodziło tongue_out
                                      • szaman.ka Re: rozkład od Szamanki 27.10.14, 19:07
                                        Wcale głupot nie piszesz,przeczytałam tylko pierwszego posta i zrozumiałam o co pytasz i Ci odpisałam.
                                        Dodam jeszcze,że dla kart Rycerzy i Giermków trudno jest przyjąć jednoznaczną ocenę.
                                        Rycerze mniej są związani z realnymi osobami w tym rozkładzie są przejawem cech ujawniających się w związku,jakkolwiek czasami mogą oznaczać inne osoby ( na przykład dzieci) Rycerze bardziej mówią o postawie jaką przyjmują partnerzy. Giermkowie bardziej określają atmosferę panującą w związku i mogą wzmacniać, lub osłabiać działania Rycerzy.
                                        --
                                        'Jeśli nie jesteś gotowy zmienić swojego życia,nie można ci pomóc".
                                        Hipokrates(460-377 p.n.e.)
                                    • szaman.ka Re: rozkład od Szamanki 27.10.14, 19:00
                                      Tak,jeśli na pozycji uczuć byłaby karta dworska płci odmiennej- Król lub Królowa -to wtedy należy to rozumieć,że partner/partnerka jest zaangażowana jeszcze w kimś innym.Inaczej mówiąc jesteśmy w trójkącie.Król i Królowa w tym rozkładzie odpowiadają realnym osobom.

                                      Jeśli Królowa pojawi się w szeregu kart symbolizujących partnera (jako osoba płci przeciwnej) oznacza to obecność jakiejś kobiety w życiu partnera,natomiast o ich wzajemnym stosunku decyduje położenie karty.Np.jeśli królowa jest na miejscu uczuć, może to stanowić dowód niewierności partnera,jej położenie w innym miejscu tłumaczy się w kontekście całego rozkładu.To samo dotyczy partnerki,jeśli w jej szereg wchodzą Królowie.
                                      Jeśli karta dworska(w szczególności Król lub Królowa) znajdzie się na miejscu karty pierwszej czyli sygnifikatora,może oznaczać dominację któregoś z partnerów związku, lub starania jakiejś innej osoby o zwrócenie na siebie uwagi
                                      --
                                      'Jeśli nie jesteś gotowy zmienić swojego życia,nie można ci pomóc".
                                      Hipokrates(460-377 p.n.e.)
                                      • kolorowy.motylek Re: rozkład od Szamanki 27.10.14, 20:24
                                        Szmank wklejam Twoj wlasny watek:
                                        "szaman.ka 25.10.14, 23:31
                                        Zapytałam kart jakie on ma uczucia do Ciebie i pokazały mi się następujące karty: O.X Mieczy,Diabeł,X Denarów,Królowa Buław,Wieża.
                                        Odwrócona X Mieczy mówi o wściekłości,negatywnym myśleniu,rezygnacji,zwątpieniu.Diabeł o pożądaniu,X Denarów wskazuje na chęć ustabilizowania sytuacji rodzinnej,Królowa Buław-ze jesteś atrakcyjna dla niego. Więża- wskazuje, że nagle zobaczył Cię bez różowych okularów,niespodziewane rozstanie. "

                                        Tutaj juz sie pojawiła królowa w uczuciach też buławiana i nie widziałs zagrożenia?
                                        A pytanie wg tej odpowiedzi jaką udzielłaś Caro dotyczyło właśnie uczuć .
                                        • szaman.ka Re: rozkład od Szamanki 27.10.14, 20:40
                                          Napisałam wyraźnie,że te karty dworskie Królowej i Króla mają takie znaczenie jak napisałam, w tym konkretnym rozkładzie na związek, w innych rozkładach mogą mieć inne.
                                          --
                                          'Jeśli nie jesteś gotowy zmienić swojego życia,nie można ci pomóc".
                                          Hipokrates(460-377 p.n.e.)
                                          • kolorowy.motylek Re: rozkład od Szamanki 27.10.14, 21:00
                                            Napisałaś też w rozkladzie swoim i pod moim ,że tam jest ślub .Przecież nie wezme ślubu gdyby była obok jakaś jeszcze kobieta . Która normalna kobieta zgodziłaby sie na kochanke i mimo tego brała ślub? Jedno wyklucza drugie. Musi być jakaś logika zachowana nawet przy kartach.
                                            • babowa Re: rozkład od Szamanki 27.10.14, 21:22
                                              motylku, kuzwa no
                                              czepliwa jestes strasznie, drazysz, naciskasz i zameczasz
                                              strach ci odpowiedz dac :0

                                              szamance przyznaje medal z kartofla za anielska cierpliwosc


                                              --
                                              "Nie ma nic stałego. Jak szukasz stałości i gwarancji to przegrasz. To nie jest po ludzku. Po ludzku to jest orka na ugorze i sinusoida. Musisz się uelastycznić psychicznie i porzucić mrzonki o totalnym bezpieczeństwie, bo takie nie istnieje. Ale na pociesznie ci powiem, że każdy tak ma. To jest "dar" z rozdzielnika;-D" by inguszetia_2006
                                              • kolorowy.motylek Re: rozkład od Szamanki 27.10.14, 21:55
                                                W sumie to wiesz co masz racje . Nie powinno sie pisac nic dla swietego spokoju, nie pytac o nic, nie komentowac nawet słow do siebie skierowanych. Przytakiwac.
                                                Moze i ja tak zrobie, zrobiam komus wrozbe fakt wyszła całkiem optymistyczna ale moze dopisze ze och teraz wydaje mi sie ze jednak tam jest ktos trzeci - po co dziewczyna ma miec lepiej niz ja skoro mi ciezko- na tej zasadzie?
                                                Niby nic takiego bo co za róznica czy slub czy kochanka.
                                                Dobranoc
                                            • szaman.ka Re: rozkład od Szamanki 27.10.14, 21:57
                                              Nie napisałam, że ma kochankę, ale, że gdzieś koło niego, jest jakaś kobieta w jego otoczeniu.
                                              Jak się będziesz tak zachowywać , jak się zachowujesz do tej pory, to bez kart Ci ręczę, że z tej znajomej może się przekształcić w kochankę i wesela nie będzie.
                                              A teraz weź się i odczep ode mnie, bo faktycznie Babowa ma rację, że do Ciebie trzeba świętej cierpliwości, a moja się już wyczerpała.
                                              Powiedział ktoś kiedyś mądre zdanie, że każdy dobry uczynek zostanie dwa razy ukarany.
                                              Gdy Tobie zrobić dobry uczynek, to rodzi się obawa, że kara będzie dziesięciokrotna.
                                              --
                                              'Jeśli nie jesteś gotowy zmienić swojego życia,nie można ci pomóc".
                                              Hipokrates(460-377 p.n.e.)
                                              • kolorowy.motylek Re: rozkład od Szamanki 27.10.14, 22:20
                                                Szamanko sorry ale ja po celtyckim i interpretacji od Algarii napisalam wyraznie BARDZO DZIĘKUJE jestem usatysfakcjonowana , wtedy Ty wkroczyłas i napisałas szczesliwy "happy end" , musiałam jakos zaregaowac, pozniej kolejna wieść , ze serce rośnie , podziękowlam i naprawde nie chcialam juz nic . Pisałam o tym ze juz dziekuje juz wiem. To na koncu by było ciekawie wyskoczylas, ze kochanka bedzie ale wiadomo za co - to za kare ona . Żeby mi nie było za wesoło bo wróżba Alagrii była nazabyt optymistyczna wiec trzeba było podkreciś śrubke i mnie zeschizować.

                                                Algario przepraszam Cię bardzo za to bo to Twoje forum , nie chce robic zamieszania bo widze ,ze moje zwykłe pytania są dla kogos uciążliwe choc nie sposób ich nie zadać, logika o nie wręcz woła . Dodam tylko, ze dzisiaj sprawdził sie celtycki i ten kontakt nastapił miałam to opisać bo była tak jak to nazwalas "spowiedz oczyszczajaca" ale bede posądzona o męczenie innych czy zakłócanie spokoju .

                                                • szaman.ka Re: rozkład od Szamanki 27.10.14, 22:37

                                                  Nie wiem; jak nazwać taką przypadłość jak Twoja, ale normalne, to co robisz, to nie jest.

                                                  Wybierasz puzzle jakie Ci pasują, a co Ci nie pasuje pomijasz i z tego układasz jakieś swoje obrazy i budujesz swoją rzeczywistość, która nic wspólnego z realną rzeczywistością nie ma.

                                                  Tak przyznaję, myślałam , że może Inguszetia niepotrzebnie napisała Ci, to co napisała, a teraz widzę, że ona miała większą intuicję ode mnie. Ona zaraz wiedziała i napisała, że nie warto kopać się z koniem. Zgadzam się z tym w pełni.


                                                  'Jeśli nie jesteś gotowy zmienić swojego życia,nie można ci pomóc".
                                                  Hipokrates(460-377 p.n.e.)
                              • kolorowy.motylek Re: rozkład 26.10.14, 19:08
                                Szamanko , ja nie wymuszałam slubu nie ! Chodzio tylko o robienie kroków w tym kierunku . Wszystko to jest przegadane 10x. Ten mezczyzna ma swoje wady ale ma tez 100 zalet .
                                Nie zmienisz faceta , który zawsze czuł sie madrzejszy i ambitny , taki jest do tego silna osobowość.. Miał kilka zwiazków, ma takie a nie inne zdanie. Na dobra sprawe da rade bez kobiety. Zaobserwuj panów , jak zachowuja sie w meskim gronie - tak własnie polega to na przechwałkach który jaka rybe złowił, jaki który ma nowy gadzet i jak to kobiety jemu z ręki jedza. Poprzednie kobiety z płaczem odchodziły . Ja nie. Ma cechy , które lubie, nie płakałam przez niego , nigdy mnie nie obraził. Musze jednak trzymac sie tego co powiedziałam, ja to rozstanie zapowiedzialam i dodałam , ze jesli jemu zalezy bedzie dazył do tego a jesli jemu nie zlezy to ma sobie zycie ukladac tak aby był szczesliwy - nie spodziewał sie takich słow. Liczył na płacz i rozpacz. Zupełnie to go zaskoczyło. Nie wszyscy mezczyzni sa Królami Pucharów . Lubie jego charakter , imponuje mi , jest konsekwentny, konkretny. Wiem , ze to była dobra decyzja nie żałuje jej. Musze tez oczekiwac a nie tylko dopasowywac sie . My wiele razy rozmawialismy i takich rozmów w jego zwiazkach nigdy nie było , nigdy! On nie rozmawiał z żona o problemach , kazde robiło to co dobre dla siebie i wymuszali na sobie jakies zachowania. Musiałam jemu powiedziec, ze jesli uwaza , ze dla niego bedzie lepiej stworzyc nowy zwiazek beze mnie zaakceptuje to ale jesli jemu zalezy oczekuje , ze zaczniemy krok po kroku realizowac nasze plany bo teraz jest dobry czas na to. Wem , ze to ryzko ale wiem tez ze jesli nie chce zwiazku takiego jak plnowalisy to bede musiała sie z tym pogodzic bo na siłe nic sama nie zbuduje . Moje checi to tylko połowa sukcesu.
                                Szamanko on wie, ze go kocham ja to jemu powiedziałam przy rozstaniu , ze kocham go ale musi tez brac od uwage moje zycie i plany . Jesli chce zyc inaczej i te nasze plany sie rozjezdzaja to trudno bede musiala sie pogodzic i zyc dalej - on to wszystko wie. To była bardzo powazna rozmowa . Wiem, ze jak bedzie jemu zalezało znajdzie droge do mnie. Poprosi kogos , wie gdzie mieszkam , moze w inny sposób. Nie martwie sie to naprawde madry facet , jesli cos czuje i jemu zalezy to tego nie zostawi to silna osobowosc a jesli nie kocha i pozna kogos to przeciez na siłe go nie zatrzymam bo jak?
                                Samo zycie
                                Dziekuje Kochana za wszystko.
                          • kolorowy.motylek Re: rozkład 26.10.14, 00:44
                            Szamanko ja juz z nim co nie co przeszłam, probuje mna manipulowac , jest starszy i doswiadczony. O wszystkim z nim rozmawiałam i powiedziałam czego oczekuje wysłuchałam jego tez. Mielismy plany bardzo konkretne. Nie moge dac sie tak prowadzic za nos. Byłam bardzo wylewna i otwarta, spontanicznie okazywałam uczucia jak nastolatka ale wiem, ze nie moge z nim tak bo on to wykorzystuje i staje sie bardzo pewny siebie. To jest bardzo pewny siebie mezczyzna, jest szalenie przystojny i wbity w ambicje . Cenie sobie te jego cechy ale musze oczekiwac , ze bedzie mnie traktował na równi jak parterke. On otrzyma ciepło i wyznania gdy ede widziała, ze zaczyna sie wszystko układac. Jesli postapie tak teraz zniszczee to co budowałam - szacunek i jednak liczenie sie z moim zdaniem. Nie moge nagdardzac złych nawyków i zachowan. Jest mi z tym ciezko ale wiem , ze jak za wczesnie wyleje swoje uczcuia bede to budowac od nowa z nim niestety trzeba pracowac i myslec co sie mówi. To jest facet, ktory nie doceni jak kobieta za nim biega lubi byc zmobilizowany i walczyc o kobiete. Doceni to wtedy sam. Podczas rozmowy nie moge nawet jednym gestem okazac słabosci gdy rozmowa jest powazna ale gdy sie bawimy czy jest pełen spontan tak i on to uwielbia. Nad nim trzeba trzymac taki niewidoczny bacik i reagowac natychmiast. Nauczyłam sie tego , na poczatku byłam naiwna i myslałam ze miłoscia wszystko można zalatwic a jak wiadomo kota też można na śmierc zagłaskac. Zreszta czego oczekiwac od krola mieczy to mistrz intelektu i trezba z nim umiec postepwac. Troche mi zeszło na tej nauce, to jest tak jak sie wybiera starszego meżczyzne z doswidczeniem życiowym a samemu nie ma sie takiego.
                            Pozdrawiam i raz jeszcze dziękuje .
                      • kolorowy.motylek Re: rozkład 25.10.14, 14:19
                        Inguszeto dodam jeszcze, że Ty się pochyliłaś nad moim problemem to prawda ale przy okazji nie omieszkałaś mnie kopnąc i obrazić. Być może jestes pesymistką i wszytsko widzisz w najgorszych barwach i masz zdanie , ze nie warto kochac bo faceci to swinie. Nawt jakby karty wyszły najcudowniejsze to mam wrazenie, ze napisałabys swoja odpowiedz w takim samym tonie i nastawieniu ... zapytam za co? Co ja osobiscie zrobiłam , ze traktujesz mnie jak intruza? Atakujesz na wstepie nic o mnie nie wiedząc, radzisz "splun masochistko" cierie po rozstaniu ale czy naprawde mam udawac herod babe by innym było lzej? Szczerze mowiąc nie wiem skąd takie od samego poczatku twoje nastawienie do mnie? Nie lubisz gdy ktos tutaj wkracza bez zaproszenia czy nie lubisz szczesliwych zakonczen w zwiazku wiec lepiej podciąc komus skrzydła od razu na dzien dobry niech zna swoje miejsce w szeregu?
                        • nagietek123 Re: rozkład 25.10.14, 14:41
                          A o czyją miłość chcesz walczyć? Kart jego miłości specjalnie nie było... Twoja miłość może nie wystarczyć.
                          Ok, poprzez "zerwanie" przymusisz go do małżeństwa, wiesz jak Ci się odpłaci? Szczególnie w obcym dla Ciebie kraju? Przemoc psychiczna, krytyka, system kar - bez nagród. Ustali zakazy i nakazy - dla Ciebie. No i ciągła manipulacja: Ty się będziesz starać, ale i tak nigdy nie zadowolisz tyrana. Na chwilę w łóżku tak - ale codzienność będzie dla Ciebie stresująca i w końcu straszna.
                          Znam to z autopsji niestety.
                          • kolorowy.motylek Re: rozkład 25.10.14, 14:50
                            Mozesz miec racje ale wiemy tyle ze jest 2 pucharów co dalej nie
                            On boi sie malzenstwa bo zawarł je majac lat 20. Teraz ma 40. Nie zrobił mi nigdy krzywdy, Spotykalismy sie co miesiac i spedzalismy kazdy wolny czas, świeta. Ja jedziłam tam lub on tutaj co miesiac inaczej. Nie zrobił mi nigdy krzywdy. Dlatego zapytałam kart jakie sa szanse i staneam w miejscu gdze tych uczuc wykluczyc nie mozna bo jest 2 puch ale i wiecej nie widac. Znowu nie mam podstawy by myslec, ze chce mnie skrzywdzic . Chodzi o ta własnie wiedze, ktra pozwoli mi podjac koleja decyzje znam pary, ktore tam mieszkaja, cóz prawda taka jedym sie udaje innym nie 50/50. Nie wiem jakie masz doświadczenia , moze mogas zapytac kart ... dlatego ja to robie własnie i jak widzisz 2 pucharów zła karta nie jest po rozstaniu moze wskazywac na chec zgody lub spotkanie ale nie widac aby chciał mnie skrzywdzic. Moze kombinowac jak nawiazac kontakt i jak chciec porozmawiac moze tylko to karty pokazały . Na podstawie tych kart nie mam powodu tez aby go znienawidzic ale tez boje sie angazowac bo moze sie nic nie zmienic. To nie jest facet, który zneca sie nad kobieta, to nie jest patologia.
      • kolorowy.motylek Re: hej autorko 24.10.14, 20:48
        Tak napisałam o tym już na wstępie ale widzę, że tam otrzymałam rozbieżne informacje bardziej przypominajace próbe interpretacji niz interpretacje czy można uznać to jako odpowiedz gdy więcej zadaje się pytań niż odpowiada na podstawie kart? Otrzymałam odpowiedż, ze rydwan to dwie mozliwości , dwa wyniki a przecież ja o ten wynik pytam bo to, że sa dwie możliwości to i bez kart wiem smile
    • algaria Re: dzień dobry 25.10.14, 14:19
      Ja już też wysiadam bo zgłupiałam i nic nie rozumiem..

      Chcesz się spotkać ale sama do niego ręki nie wyciągniesz a on nie zna Twoich nowych danych kontaktowych
      Kochasz go ale on może sobie życie układać
      Chcesz z nim życie układać ale on w Anglii gdzie ma firmę ty w Polsce - podejrzewam że Ty do niego nie pojedziesz tylko on ma wszystko rzucić i w Polsce z Tobą zamieszkać
      On chciał się spotkać ale ty odmówiłaś - ale teraz się namyśliłaś i może byś się spotkała gdybyś z góry wiedział o czym będziecie rozmawiać

      Ty byś chciała by on robił tak jak Ty chcesz i koniec - bo albo albo... a tak się nie da zwłaszcza jak się jest po przejściach i w świecie majątek robi.

      Szukasz kolejnego rozkładu choć ten Celtycki wyjaśnił Ci wszystko..podejrzewam że nawet nie masz kart tylko w internecie sobie losujesz.. ale to jest najmniej ważne
      Podejrzewam Że jak już pana sprawdzisz kartami że wyjdzie np będzie tylko rozmowa i przedstawienie z jego strony jego argumentów sprzecznych z Twoimi to się nawet nie spotkasz..

      Chyba za stara jestem na takie sprzeczne gadanie i gierki.. no cóż - właśnie nawet nie podziękowałaś za interpretację i pomoc i porady

      Życzę Ci ułożenia spraw po Twojemu
      • kolorowy.motylek Re: dzień dobry 25.10.14, 14:42
        Tak dokładnie tak, jak napisałam rozum mi mówi odejdz i tak zrobiłam ale serce mi mówi daj szanse bo nie zrobił nic az tak złego by go znienawidzic.
        Obawiam sie spotkania bo nie dam rady psychicznie , bylismy w rozjazdach 3 lata i wiem jak bolało kazde rozstanie a jak cieszylo spotkanie. Przeciez gdyby było cudownie nie byłoby problemu ani mnie tutaj. Z drugiej strony w kazdym zwiazku nic nie przychodzi łatwo i o ten zwykły dzien , kazdy nastepny nalezy walczyc. Gdy podjełam decyzje o rozstaniu zwyczajnie miałam dosyc, widze innych razem na co dzień. To nie jest takie proste. Macie racje , ze on jest inteligentny i po tym co przeczytałam, ze bedzie chciał sie spotkac ale majac na uwadze własna wygode jeszcze bardziej sie boje bo wynika z tego, ze moze mnie skrzywdzic ,zmanipulowac, nie znam jego intencji. Z jednej strony chce porozmaiac ale boje sie tej rozmowy bo moze nic nie wyjasnic i nic nie ruszymy do przodu ale bedzie rana i kolejna blizna. Podsumowując wiem co ja czuje ale nie wiem co on , choc twierdzi, ze kocha i jestem dla niego powietrzem ale jak wiemy męzczyzna powie wszystko aby osiagnac swoj cel. Tego celu i intencji nie znam jak wiekszosc osób w zwiazkach nie wiemy tak naprawde czy partner kocha czy tylko chodzi o sex i mówi to co kobieta chce usłyszeć. Dlatego postanowiłam jakoś go "rozgryźć" czy znalezc odpowiedz w taki sposób by nie był w stanie mnie zranic.
      • kolorowy.motylek Re: dzień dobry 25.10.14, 15:03
        Nie Algario, mam karty . Masz racje po tym co przeczytałam po prostu boje sie spotkania. Boje sie tej rozmowy bo jak przeczytałam bedzie manipulował i tak bedzie robił aby było wygodnie dla niego - wiec odczytuje to jako chęc zranienia mnie, miałabym sie sama poddac i pozwolic zranic, bede nieufna? Z drugiej strony moze nie , moze chce cos wyjasniac, przeciez bardziej zerwac nie mozna to juz sie stało. W emocjach zerwałam,mialam ciezkie ostanie miesiace moze za sprawa saturna w skorpionie , nie wiem. Było mi cięzko do tego pod górke z ta odległoscia . Widze znajomych razem, pekłam i nie wytrzymałam, zerwałam a on sie wkurzył i przyjał do wiadomosci. Przeszłabym do porzadku dziennego i zyłabym jakby nigdy nic ale to by znaczyło, ze nic nie czułam i nie potrafie stworzyc zwiazku. Czuje moge udawac , ze nie, moge byc bohaterka tylko przed kim?. Poprosiłam Was o pomoc bo chciałam sie czegos wiecej dowiedziec, cos czego byc moze nie wiem bo on twierdzi, ze kocha ale powiedziec mozna wszystko, prawda? I tym bardziej, ze mam na uwadze jego poprzednie małzenstwo.
        Dziekuje za wszystkie uwagi i poswiecony czas
      • kolorowy.motylek Re: dzień dobry 25.10.14, 15:30
        Podziękowałam , napisałam "dziekuje serdecznie" a dzisiaj Ty pisałas post napisałm ponownie w tym samym czasie kolejne podziekowanie .
        kolorowy.motylek 24.10.14, 22:29

        dziekuje raz jeszcze ........... nie musicie nic odpisywac bo widze ze nie o to chodzi , nie bardzo rozumiem o co ale nie wazne juz.
        Napisze raz jeszcze nie wiem co on czuje naprawe odpocz tego co mówił , boje sie, ze mnie zrani, zerwałam bo było mi cięzko i chciałam abysmy oboje to sobie przemysleli. Jestem gotowa jechac tam i z nim zyc ale musiałby jakos to zorganzowac bo tam mieszka i zyje . Nie boje sie pracy , przez cały ten czas chodze na jezyk angielski własnie po to by miec wieksze szanse. Jest starszy i był juz mezem chciłabym jemu wierzyc
        Nie rozumiem czym az tak bardzo Was tutaj uraziłam, tym, ze kocham ale sie boje? Ze nie jestem pewna jego uczuc i intencji. ze chciałabym wiedziec choc minimum by nie zrobic głupty i jesli on cos czuje i ma dobre zamiary nie zepsuc tego swoimi bezpodstawnymi obawami? Po to własnie pytam by wiedzie wiecej i umiec podjac rozsadna decyzje za nas oboje . Nie chce byc głupa i naiwna i werzyc ale tez nie chce byc zbyt wymagajac i stawiac jemu poprzecke tak wysoko aby nie był w stanie tego przeskoczyc (o ile bierze to pod uwage) . Co takiego zrobiłam zle? Raczyłam zapytac doswiadczone osoby, zrobiłam to w niewłasciwy spoosb czy jestem glupia bo kocham a powinnam splunąc na kazdego faceta jesli cos nie jest po mojej mysli lub na czas?
        • krakuskaa Re: dzień dobry 25.10.14, 15:45
          Przeczytałam, no dobra, nie cały temat, ale zaangazowanie dziewczyn mnie zaskoczyło, ktoś wpada, żąda, a wy tyle z siebie dajecie, i to nie jednym.zdaniem,,a tu dziękować nie ma kto,,śmieszny temat i tylewinkwink
            • kolorowy.motylek Re: dzień dobry 25.10.14, 16:05
              Ale ja wierze w karty a facetowi wyznawac miłosci nie chce to jego rola . Gdybym w kary nie wierzyła i ezoteryke nie byłoby mnie tutaj tylko na innym forum w "kąciuku złamnych serc"
              Fajnie radzisz na forum tarotowym wink ze karty to bzdury? A kobieta zamiast byc kobieta ma facetowi wyznac miłosc ? Mam troche szacunku do samej siebie i wyznawac facetowi miłosci nie bede bo to jego rola. Moze Ty tak wolisz , różne sa charaktery, ja wole pozostac nadal kobieta a na to forum trafiłam bo wydało mi sie profesjonalne i takich rad jakie mi udzieliłas nie szukałam.
              • krakuskaa Re: dzień dobry 25.10.14, 16:22
                smile
                Posłuchaj, jeśli sprawa związku z tym facetem jest dla ciebie ważna, to działajsmilesmile, to takie trudne? Czasy rycerza i damy już dawno minęły, mamy równouprawnienie i dlaczego nie korzystasz?? wałkowanie kart to głupota którko mówiąc, one za ciebie niczego nie załatwią przecież, jak na 30- latkę (około) masz infantylne zachowanie.
                ps. nie napisałam, że karty to bzdury, kocham je niezmiennie miłością odwzajemnioną, ale jak widzę, jak ktoś od kart oczekuje recept na życie to mnie to śmieszy i tylesmilesmile
                papa.
                • kolorowy.motylek Re: dzień dobry 25.10.14, 16:36
                  Zaprzeczasz sama sobie , albo sie wierzy i nimi w jakis sposob kieruje albo nie . Po co je losowac i zawracac komus głowe jesli nie ma wiary w nie? To dopiero by o mnie źle swiadczyło dgybym zawracała komus tutaj głowe a na koncu napisała "ale ja i tak w to nie wierze, pa" wink
                  Co więc tutaj robisz? Dziwne dla mnie. Nie minęły czasy rycerzy tylko kobiety sa zdesperowane i same sie oddaja bez walki facetowi, ponizają sie i nie maja szacunku do siebie. Wiecej tu takich uwag moja droga niz tego wałkowania kart. Takie bicie piany o nic i z wątku o kartach wychodzi nie wiadomo co. A Ty weszłas skrytykowałas , usmiałas sie do łez i ot watek peka w szwachwink No cóz jestes jakby nie było u siebie. To co piszesz to sa rady dobrej cioci ale i dobra ciocia tak nie poradzi bo wbrew pozorom zaden facet nie chce kobiety o która nie musi sie starac i ja tez nie chce faceta o którego miałabym się bardziej starc niz on sam.
                  I prosze nie radz mi w taki sposób .Nie tego szukałam.
                • kolorowy.motylek Re: dzień dobry 25.10.14, 17:11
                  Co za rada wink Za daleko wybiegłas w interretacji.
                  Gdzie napisałam, ze szukam recety na zycie? Chciałam tylko wiedziec czy to co mówi jest prawda, czy jest szczery i co zamierza a Ty wyciagasz tak dalekoidące wnioski jak "szukanie recepty".
                  Swoja droga dziwne , ze tutaj tez jednak wałkujesz karty - im na przekór? . Ja zrobłam raptem 1 celtycki i tyle o to szumu robisz , nie chcesz pomóc to moze nie przeszkadzaj chyba , ze to Tobie samej dodaje skrzydeł i czujesz sie lepiej jak komus dowalisz.
                    • kolorowy.motylek Re: dzień dobry 25.10.14, 17:47
                      Gdzież bym śmiała ale widze , ze Ty możesz wtrącać się do moich spraw? To sprawiedliwe? Mozna tak?
                      Ja Cie nie zaczepiam, nie pisze nie prowkuje , sama to zrobiłas zaczepiłas, wtraciłas sie, wsymiałas karty wiare w nie a teraz cos takiego mi piszesz ? Nie wierzysz w karty nie musisz ale nie zniechecaj i nie burz tej wairy w innych. I równiez Cie prosze nie komentuj mojego watku bo ja Cie o to tez nie prosiłam. Nie skomentowałam ani jednego z Twoich, gdzie to znalazłas?
              • szaman.ka Re: dzień dobry 25.10.14, 23:35
                No to jeden z tych starych wzorców, które należało by zmienić. Co to znaczy,że to tylko facet ma wyznawać miłość,a Ty co księżniczka w wieży?
                --
                'Jeśli nie jesteś gotowy zmienić swojego życia,nie można ci pomóc".
                Hipokrates(460-377 p.n.e.)
          • kolorowy.motylek Re: dzień dobry 25.10.14, 15:59
            Krakusko .. dziekowałam, fakt Algarii bardziej bo nie wylała na mnie pomyj a Inguszetia na dzien dobry mnie objechała za nic, za to ze smiem pytac.
            Krakusko czy chodzi o to, ze śmiałam prosic podkeslam PROSIC a nie żadac? Sama losowałam karty nikt tego dla nie nie robił, czemu więc tak przedstswiasz sytaucje jakby ktos mi robił cos extra a ja niewdziecznica? Czy to, ze nia mam doswidczenia z kartami od razu mnie skresla? Czy moze raczyłam bez zaproszenia na tym forum cos napisac a kazdy nowy to wróg? Moze nie chcecie nikogo tutaj widziec i kazdy jest intruzem?
            Ty napisałas jak na razie same krytyki , za takie cos oczekujesz podziekowania?
            Mam pasc na kolana ? Czy słowa "dzIękuje serdecznie" to za mało? Czy ponownie "dzIekuje" to tz za mało? Jak bardzo nalezy dziekowac by zostac normanie potraktowanym a nie z buta? Algaria jako jedyna zachowała sie normalnie . Na kartach sie nie znam ale na numerologii i astrologi dość dobrze więc nie jestem zielona, skąd wiesz czy nie chciałam zostac tutaj w waszym groni dłuzej i równiez podzielic sie swoja wiedza?
            Nic o mnie nie wiesz, skonczyłam dosc dawno kurs astrologii , sama robiłam innym kosmogramy szczegółowe, do tarota sięgnełam niedawno. Nie wiesz ale lepiej kogos objechac tak porofilaktycznie od góry do dołu?
            Dziekuje Ci Krakusko za te mądre słowa , dziekuje serdecznie, z całego serca ! Tak , Ty tez sie udziliłas w wątku na swój sposób .
            • inguszetia_2006 Re: dzień dobry 25.10.14, 22:30
              kolorowy.motylek napisała: a Inguszetia na dzien dobry mnie objechała za nic, za to ze smiem pytac.
              Witam
              Miałam skończyć, ale prowokujesz;-P A zatem - na forum są dobre wróżki i złe. Ja jestem ta ZŁA. A teraz posłuchaj złej bardzo wróżki. Twój facet nie jest patologią, ale "wbija cię w lata" i nie zamierza się deklarować. Robisz za kryzysową narzeczoną. Lata lecą, twoje uroki bledną, tracisz płodność. Przejrzyj na oczy. Tracisz czas, po prostu. A czas jest bardzo cenny, bo nie da się go odzyskać. Obudź się, dziewczyno, póki masz szansę wyboru. Nie czekaj na gruszki na wierzbie. Nie urosną.
              Pzdr.
              Ing
        • szaman.ka Re: dzień dobry 25.10.14, 23:31
          Zapytałam kart jakie on ma uczucia do Ciebie i pokazały mi się następujące karty: O.X Mieczy,Diabeł,X Denarów,Królowa Buław,Wieża.
          Odwrócona X Mieczy mówi o wściekłości,negatywnym myśleniu,rezygnacji,zwątpieniu.Diabeł o pożądaniu,X Denarów wskazuje na chęć ustabilizowania sytuacji rodzinnej,Królowa Buław-ze jesteś atrakcyjna dla niego. Więża- wskazuje, że nagle zobaczył Cię bez różowych okularów,niespodziewane rozstanie.
          --
          'Jeśli nie jesteś gotowy zmienić swojego życia,nie można ci pomóc".
          Hipokrates(460-377 p.n.e.)
    • kolorowy.motylek dziekuje 25.10.14, 16:49
      Raz jeszcze dziękuje i bardzo prosze zamknac juz watek . Jedyna rade jaka otrzymałam w profesjonalny spoosb to odpowiedz Algarii reszta to chyba z nudów sobie zakpiła i dorzuciła swoje 3grosze, nie tego potrzebowałam , takich rad prześmiewczych czy ublizania, no nic tu po mnie widze.
      Algario dziękuje raz jeszcze.
      A do reszty użytkowniczek zanim komuś cos odpiszecie pomyslcie bo zrażacie do tego forum zuepełni obce osoby swoja postawą i traktowaniem z buta, szkoda.
      • rozmaryn_1 Re: dziekuje 25.10.14, 21:57
        Oj Motylku, ale zasiałaś złą energie na forum tongue_out Myslę, że zupełnie nieswiadomie, bo po prostu łatwo wchodzisz w rolę ofiary. jak tylko cos jest nie po Twojej mysli, atakujesz, bo sądzisz, że ktos Ciebie atakuje. Takie nastawienie sciaga na Ciebie faktycznie ataki i masz wtedy potwierdzenie tego, co sobie w głębi myslisz: jestem atakowana, więc muszę się bronić.
        No musisz, bo jedne słowo napedza drugie.
        Może pomogłby afirmacje, nie wchodz w role OFIARY. Nawet jak poczujesz się urażona, pomyśl, że na pewno nie było to specjalne, a zobaczysz, że lepiej sie poczujesz i nie bedziesz przyciagac do siebie tyle niekorzystnych sytuacji. Może to jest właśnie przyczyna Twoich problemów w zwiazku- przedstawiłaś się swojemu ukochanemu w swietle ofiary- ozeń się, bo mnie kłamiesz, oszukujesz a ja nie dam się krzywdzić! Pokaż mu się od strony, której nie zna- jestem wspaniała, jak chcesz mnie, to masz ostatnia szansę, bo inaczej ktoś inny może Ci mnie zabrac. Nie martwie sie o małzenstwo, bo wiem, że wielu meżczyzn mnie poząda, doceń to, że wybrałam Ciebie, ale zawsze mogę zmienic zdanie, bo jestem zmysłowa i mogę dać się porwac komuś innemu.
        Ale najpierw trzeba popracowac nad swoim nastawieniem, to gdzies tkwi w Tobie w podswiadomości i wychodzi z Ciebie w sposób niekontrolowany. Życze powodzenia i mam nadzieję nie byc zjedzoną za ten post smile

        --
        "Nie bój się, że twoje życie się skończy- bój się, że nigdy się nie zacznie." Grace Hansen
    • algaria STOP 28.10.14, 15:16
      Cierpliwość się moja skończyła

      Chyba motylek ma swoją wizję na jej związek - nie związek, na karty, na losy i widzę, że nikt z nas - żadna, nie jest w stanie przekonać jej do własnej wizji, którą dostrzegła w kartach.

      Także drogie wiedźmy zaczęłyśmy polonezem - kończmy białym mazurem big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka